taxi.wroclaw
13.10.06, 18:24
Mamy teraz we Wrocławiu przykład podwójnej moralności, zależnej od punktu
widzenia. Problem dotyczy zdrady. Otóż jedna zdrada wymaga upamiętnienia
nazwą ulicy (pułkownik Kukliński), a druga zdrada krwi wymaga (Pan hrabia).
Czyżby pojęcie moralności było wartością względną, traktowaną
instrumentalnie, czy jest to pojęcie bezwzględne i ponadczasowe.