Dodaj do ulubionych

działka Nawrata

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 11:49
Po prawie tuzinie nieudanych prób 19 marca br. Sąd Rejonowy w Krakowie
ogłosił upadłość Biura Inwestycyjnego „Code”. Wierzycielom, m.in.
Totalizatorowi Sportowemu, APS Consulting (Ryszard Nawrat, właściciel APS,
wojewoda dolnośląski, baron SLD, podał się do dymisji pod koniec marca, gdy
ujawniono transakcję, w której 33-hektarową działkę we Wrocławiu krakowska
firma Code kupiła od gminy Wrocław za 42,1 mln zł. Firma Ryszarda Nawrata na
zlecenie dokonywała wyceny i nadzorowała wyburzanie budynków. Nawratowi
prokuratura nie postawiła żadnych zarzutów) i bankom trudno będzie odzyskać
długi.

jak widać dzialka poszła pod lewe interesy politycznych kacyków, jesli ktos
mysla że na górze obchodza ich jakies inwestycje a nie własny portfel to czas
sie obudzić
Obserwuj wątek
    • wedzonka Re: działka Nawrata 08.04.03, 17:38
      Gość portalu: wojtek napisał(a):

      > Po prawie tuzinie nieudanych prób 19 marca br. Sąd Rejonowy w Krakowie
      > ogłosił upadłość Biura Inwestycyjnego „Code”. Wierzycielom, m.in.
      > Totalizatorowi Sportowemu, APS Consulting (Ryszard Nawrat, właściciel APS,
      > wojewoda dolnośląski, baron SLD, podał się do dymisji pod koniec marca, gdy
      > ujawniono transakcję, w której 33-hektarową działkę we Wrocławiu krakowska
      > firma Code kupiła od gminy Wrocław za 42,1 mln zł. Firma Ryszarda Nawrata na
      > zlecenie dokonywała wyceny i nadzorowała wyburzanie budynków. Nawratowi
      > prokuratura nie postawiła żadnych zarzutów) i bankom trudno będzie odzyskać
      > długi.
      >
      > jak widać dzialka poszła pod lewe interesy politycznych kacyków, jesli ktos
      > mysla że na górze obchodza ich jakies inwestycje a nie własny portfel to czas
      > sie obudzić


      \Gość portalu: wojtek napisał(a):

      > Po prawie tuzinie nieudanych prób 19 marca br. Sąd Rejonowy w Krakowie
      > ogłosił upadłość Biura Inwestycyjnego „Code”. Wierzycielom, m.in.
      > Totalizatorowi Sportowemu, APS Consulting (Ryszard Nawrat, właściciel APS,
      > wojewoda dolnośląski, baron SLD, podał się do dymisji pod koniec marca, gdy
      > ujawniono transakcję, w której 33-hektarową działkę we Wrocławiu krakowska
      > firma Code kupiła od gminy Wrocław za 42,1 mln zł. Firma Ryszarda Nawrata na
      > zlecenie dokonywała wyceny i nadzorowała wyburzanie budynków. Nawratowi
      > prokuratura nie postawiła żadnych zarzutów) i bankom trudno będzie odzyskać
      > długi.
      >
      > jak widać dzialka poszła pod lewe interesy politycznych kacyków, jesli ktos
      > mysla że na górze obchodza ich jakies inwestycje a nie własny portfel to czas
      > sie obudzić


      Szczegolnie podoba mi sie fragment o ujawnieniu transakcji o ktorej juz od paru
      lat w mediach glosno! :))

      Pozdrawiam!
      • Gość: justicje Re: działka Nawrata / do wedzonki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 22:17
        hej wedzonka,
        a nie pisałam, że Zdroju z tymi oknami to przy Nawracie cienias ?

        szacuneczek
        justicje
        • wedzonka Re: działka Nawrata / do wedzonki 17.04.03, 00:27
          Gość portalu: justicje napisał(a):

          > hej wedzonka,
          > a nie pisałam, że Zdroju z tymi oknami to przy Nawracie cienias ?

          Pisalas, ale ja wciaz twierdze ze uczciwy to wcale nie znaczy cienias! :)

          >
          > szacuneczek
          > justicje

          Pozdrawiam!
          • Gość: justicje Re: działka Nawrata / do wedzonki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 20:29
            > Pisalas, ale ja wciaz twierdze ze uczciwy to wcale nie znaczy cienias! :)

            z tą "uczciwością", to niestety się nie zgadzam.
            Prędzej odszczekam, że to cienias...

            szacuneczek

            ... a przy okazji: złóż ode mnie Panu "Zdroju" życzenia świąteczne:
            żeby był zdrowy, silny i uczciwszy. No i żeby mu się wędzonką nie odbijało.
            • wedzonka Re: działka Nawrata / do wedzonki 25.04.03, 01:10
              Gość portalu: justicje napisał(a):

              > > Pisalas, ale ja wciaz twierdze ze uczciwy to wcale nie znaczy cienias! :)
              >
              > z tą "uczciwością", to niestety się nie zgadzam.

              Coz, zapewniam Cie ze wiekszosc politycznych konkurentow Zdroja ma zywotny
              interes w negowaniu jego uczciwosci... Szczegolnie jesli mozna to robic
              anonimowo i bez zawracania sobie glowy faktami... :)

              Tym bardziej jednak pozwol ze przy nich pozostane - ludzie uczciwi musza zyskac
              pewnosc ze ten ich przymiot jest dostrzegany i doceniany!



              > Prędzej odszczekam, że to cienias...

              Od czegos bedziesz musial zaczac chcac na powrot z duma spogladac w lustro! :)


              >
              > szacuneczek
              >
              > ... a przy okazji: złóż ode mnie Panu "Zdroju" życzenia świąteczne:
              > żeby był zdrowy, silny i uczciwszy. No i żeby mu się wędzonką nie odbijało.

              Pozdrawiam!
              • Gość: justicje Re: działka Nawrata / do wedzonki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 00:45
                jestem mieszkanką WROCŁAWIA, a nie jakąś "konkurentką" Zdroja.
                Na sercu leży mi jednak fakt, by włodarze mego ukochanego miasta
                (z lewej, prawej, środka, czarni, czerwoni, zieloni, pomarańczowi
                i Zdrój) byli UCZCIWI !

                Zauważam jednak, że masz biedaku problemy z percepcją i zrozumieniem
                tego, co do ciebie piszę.
                • Gość: Rafis No i jak tam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 20:40
                  Pan wojewoda będzie budował coś czy pójdzie do pierdla?
                  Może audiotele.Ze wzgledu na moje przekonania polityczne mógłby iśc do paki
                  ale lepiej żeby cos tam postawił :)
                • wedzonka Re: działka Nawrata / do wedzonki 29.04.03, 22:48
                  Gość portalu: justicje napisał(a):

                  > jestem mieszkanką WROCŁAWIA, a nie jakąś "konkurentką" Zdroja.
                  > Na sercu leży mi jednak fakt, by włodarze mego ukochanego miasta
                  > (z lewej, prawej, środka, czarni, czerwoni, zieloni, pomarańczowi
                  > i Zdrój) byli UCZCIWI !

                  Zabawne, kolejny raz sie potwierdza ze prawdziwosc tresci odwrotnie koreluje z
                  wielkoscia liter - bo chyba przyznasz ze brak dowodow na nieuczciwosc to...
                  marny dowod na nieuczciwosc? :)
                  (pomijam juz nawet fakt ze wlasnie dowodow uczciwosci Zdroju nigdy nie skapil!)


                  >
                  > Zauważam jednak, że masz biedaku problemy z percepcją i zrozumieniem
                  > tego, co do ciebie piszę.

                  Wybacz, taka juz moja natura ze grozby puszczam mimo uszu...


                  Pozdrawiam!
                  (I mimo wszystko cierpliwie czekam na owe hipotetyczne kwity! :)
                  • Gość: justicje Re: działka Nawrata / do wedzonki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 22:47
                    wedzonka napisał:
                    > Zabawne, kolejny raz sie potwierdza ze prawdziwosc tresci odwrotnie koreluje
                    z
                    > wielkoscia liter - bo chyba przyznasz ze brak dowodow na nieuczciwosc to...
                    > marny dowod na nieuczciwosc? :)
                    > (pomijam juz nawet fakt ze wlasnie dowodow uczciwosci Zdroju nigdy nie
                    skapil!)

                    to niech pokaże kwity na okna !
                    Zdrój głupi nie jest. Jak kupił Merola, to fakturkę wziął, no nie ?

                    Jak "kupował" okienka, to fakturkę wystawiono na inną firmę.
                    Dlaczego ???
                    Wpłaty do tej fakturki też dokonała inna firma z Wrocławia
                    Dlaczego ???
                    Firma miała siedzibę na terenie, który Zdrój tanio opylił "prywatnej
                    inicjatywie".
                    Dlaczego akurat ta firma podarowała okienka zdrojowi ?
                    Może po prost lubiła Zdroja ? A może go nie lubiła, tylko lubić musiała ??

                    > Wybacz, taka juz moja natura ze grozby puszczam mimo uszu...

                    to nie są dziubku groźby, tylko pytania. Pytania o zwykłą uczciwośc niezwykłego
                    człowieka.
                    Głupi nie jesteś. Wiesz, że Zdrój chroniony jest immunitetem i nic mu nie grozi.


                    Spytaj "uczciwego" Zdroja. Skoro to twoj "Bóg", to niech logicznie wytłumaczy
                    dlaczego w przypadku okienek sprawa przedstawia się tak skomplikowanie.
                    Przecież mógł sobie pójść do firmy X, zamówić okna, zapłacić za nie, wziąć
                    kwity (by mieć przynajmniej gwarancje na wykonaną usługę i święty spokój od
                    justicje). Założę się, że karty gwarancyjne na młynek do kawy itp. skrupulatnie
                    zbiera. A może też kupował to przez inne firmy ?...

                    • Gość: Rafis ludzie, dajcie żyć :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.03, 10:24
                      Justice to nie jest forum o Zdroju tylko o inwestycjach więc nie rób
                      zamieszania i przenieś się na forum ogólne.
                      • Gość: justicje Re: ludzie, dajcie żyć :) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 01:03
                        Gość portalu: Rafis napisał(a):

                        > Justice to nie jest forum o Zdroju tylko o inwestycjach więc nie rób
                        > zamieszania i przenieś się na forum ogólne.


                        coś się przyczepił do mnie Rafis ?
                        powiedz to najpierw wedzonce. to on zaczął.
                        • Gość: Rafis Re: ludzie, dajcie żyć :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.03, 01:27
                          Gość portalu: justicje napisał(a):

                          > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                          >
                          > > Justice to nie jest forum o Zdroju tylko o inwestycjach więc nie rób
                          > > zamieszania i przenieś się na forum ogólne.
                          >
                          >
                          > coś się przyczepił do mnie Rafis ?
                          > powiedz to najpierw wedzonce. to on zaczął.

                          Ty zaczełaś :)
                          więc skończ też pierwsza.
                    • wedzonka Re: działka Nawrata / do wedzonki 06.05.03, 02:53
                      Gość portalu: justicje napisał(a):

                      > wedzonka napisał:
                      > > Zabawne, kolejny raz sie potwierdza ze prawdziwosc tresci odwrotnie korelu
                      > je
                      > z
                      > > wielkoscia liter - bo chyba przyznasz ze brak dowodow na nieuczciwosc to..
                      > .
                      > > marny dowod na nieuczciwosc? :)
                      > > (pomijam juz nawet fakt ze wlasnie dowodow uczciwosci Zdroju nigdy nie
                      > skapil!)
                      >
                      > to niech pokaże kwity na okna !
                      > Zdrój głupi nie jest. Jak kupił Merola, to fakturkę wziął, no nie ?

                      Idz do niego to Ci je pokaze, a nie chcesz sam to sa dziennikarze, urzad
                      skarbowy, policja - nie bardzo rozumiem co mogloby Cie powstrzymac, procz tego
                      ze zmyslasz? :)


                      >
                      > Jak "kupował" okienka, to fakturkę wystawiono na inną firmę.
                      > Dlaczego ???
                      > Wpłaty do tej fakturki też dokonała inna firma z Wrocławia
                      > Dlaczego ???
                      > Firma miała siedzibę na terenie, który Zdrój tanio opylił "prywatnej
                      > inicjatywie".
                      > Dlaczego akurat ta firma podarowała okienka zdrojowi ?
                      > Może po prost lubiła Zdroja ? A może go nie lubiła, tylko lubić musiała ??
                      >
                      > > Wybacz, taka juz moja natura ze grozby puszczam mimo uszu...
                      >
                      > to nie są dziubku groźby, tylko pytania. Pytania o zwykłą uczciwośc
                      niezwykłego
                      >
                      > człowieka.
                      > Głupi nie jesteś. Wiesz, że Zdrój chroniony jest immunitetem i nic mu nie
                      grozi
                      > .
                      >
                      >
                      > Spytaj "uczciwego" Zdroja. Skoro to twoj "Bóg", to niech logicznie wytłumaczy
                      > dlaczego w przypadku okienek sprawa przedstawia się tak skomplikowanie.
                      > Przecież mógł sobie pójść do firmy X, zamówić okna, zapłacić za nie, wziąć
                      > kwity (by mieć przynajmniej gwarancje na wykonaną usługę i święty spokój od
                      > justicje). Założę się, że karty gwarancyjne na młynek do kawy itp.
                      > skrupulatnie zbiera. A może też kupował to przez inne firmy ?...
                      >

                      Przypomne Ci ze Zdroju juz to na forum wyjasnil - ma wszystkie rachunki, a za
                      okna nawet przeplacil - nie ma nic do ukrycia!
                      Zauwaz ze sprawa wyglada skomplikowanie dopiero wtedy gdy Ty zaczynasz migac
                      sie
                      od konkretow... :)

                      Pozdrawiam!
                      • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: 213.70.39.* 07.05.03, 13:20
                        wedzonka napisał:

                        > > to niech pokaże kwity na okna !
                        > > Zdrój głupi nie jest. Jak kupił Merola, to fakturkę wziął, no nie ?
                        >
                        > Idz do niego to Ci je pokaze, a nie chcesz sam to sa dziennikarze, urzad
                        > skarbowy, policja - nie bardzo rozumiem co mogloby Cie powstrzymac, procz
                        tego
                        > ze zmyslasz? :)
                        >

                        Nie pokaze, bo właściwe fakturki za okna, które ma wmontowane w domku przy
                        Elbląskiej nie były wystawiane na Zdroja, tylko na firmę, która mieściła
                        się na terenie Wocławia, który to teren sprzedano bardzo korzystnie za
                        panowania Zdroja pewnej zacnej wrocławskiej firmie.
                        W otwarciu tejże firmy brał chyba także udział BZ. Gazeta Wyborcza pisała coś o
                        tym fakcie.


                        > > > Wybacz, taka juz moja natura ze grozby puszczam mimo uszu...
                        > >

                        Ja nikomu nie grożę: już to wyjaśniałam wielokrotnie.
                        Napiszę zatem jeszcze raz, że dziękuję mu za Wrocław, za korzystne zmiany w
                        Rynku i nie tylko. Oczywiście nie wszystko wyszło mu tak, jak bysmy sobie
                        życzyli, ale per saldo zrobił dla Wrocławia wiele (jeśli chodzi o fontannę, to
                        nawet za wiele).
                        Polemika z Tobą dotyczy jedynie małego wycinka twej bezgranicznej wiary w
                        uczciwość twego pana.


                        > Przypomne Ci ze Zdroju juz to na forum wyjasnil - ma wszystkie rachunki, a za
                        > okna nawet przeplacil - nie ma nic do ukrycia!
                        > Zauwaz ze sprawa wyglada skomplikowanie dopiero wtedy gdy Ty zaczynasz migac
                        > sie
                        > od konkretow... :)


                        Nie migam się od konkretów. Nie pisz też, że ma "wszystkie" rachunki, bo to
                        jest w tym przypadku niemożliwe. No chyba, że sobie taki rachunek spreparował
                        wykorzystując "Małego drukarza" :)
                        A na marginesie naszej polemiki: jakoś sobie nie wyobrażam, żeby urzędujący
                        prezydent mógł przepłacić za okna w firmie, która swą siedzibę ma na terenie
                        obejmującym obszar urzędowania prezydenta :)
                        Przecież taka firma stanie na głowie, żeby zadowolic włodarza miasta. Pod
                        warunkiem, że zamówienie złoży sam zainteresowany, a nie jakiś obcy człowiek z
                        firmy, która ani nie jest firmą budowlaną, ani nie należy do BZ, ani po drodze
                        jej do handlu oknami, czy pośrednictwie w handlu...

                        Jeśli ktoś miał przepłacić, to byliśmy to my - mieszkańcy Wrocławia. Tu się z
                        tobą zgodzę. Teren można było sprzedać duuużo korzystniej. Chętnych było wielu
                        i oferowali lepsze ceny ...

                        A okna rzeczywiście były z górnej półki cenowej. Mam nadzieję, że pod wpływem
                        naszej polemiki nie zaczęły skrzypieć przy otwieraniu :))


                        A na koniec: posłuchaj Rafisa i przejdź na forum ogólne.
                        Pozdrawiam
                        Twoja jedyna justicje :)
                        • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki 07.05.03, 19:32
                          Gość portalu: justicje napisał(a):

                          > wedzonka napisał:
                          >
                          > > > to niech pokaże kwity na okna !
                          > > > Zdrój głupi nie jest. Jak kupił Merola, to fakturkę wziął, no nie ?
                          > >
                          > > Idz do niego to Ci je pokaze, a nie chcesz sam to sa dziennikarze, urzad
                          > > skarbowy, policja - nie bardzo rozumiem co mogloby Cie powstrzymac, procz
                          > > tego ze zmyslasz? :)
                          > >
                          >
                          > Nie pokaze, bo właściwe fakturki za okna, które ma wmontowane w domku przy
                          > Elbląskiej nie były wystawiane na Zdroja, tylko na firmę, która mieściła
                          > się na terenie Wocławia, który to teren sprzedano bardzo korzystnie za
                          > panowania Zdroja pewnej zacnej wrocławskiej firmie.
                          > W otwarciu tejże firmy brał chyba także udział BZ. Gazeta Wyborcza pisała coś
                          > o tym fakcie.

                          Pokaze, ma wszystkie faktury. Mozemy tak dyskutowac w nieskonczonosc poki nie
                          sprawdzisz... :)


                          >
                          >
                          > > > > Wybacz, taka juz moja natura ze grozby puszczam mimo uszu...
                          > > >
                          >
                          > Ja nikomu nie grożę: już to wyjaśniałam wielokrotnie.

                          Z radoscia witam te pozytywna przemiane!


                          > Napiszę zatem jeszcze raz, że dziękuję mu za Wrocław, za korzystne zmiany w
                          > Rynku i nie tylko. Oczywiście nie wszystko wyszło mu tak, jak bysmy sobie
                          > życzyli, ale per saldo zrobił dla Wrocławia wiele (jeśli chodzi o fontannę,
                          > to nawet za wiele).
                          > Polemika z Tobą dotyczy jedynie małego wycinka twej bezgranicznej wiary w
                          > uczciwość twego pana.

                          Ograniczonej faktami - po prostu zawsze warto sprawdzic. Jak na razie zaden
                          krytyk nie przeszedl prostego testu: "Gdzie Te Kwity?" :)


                          >
                          >
                          > > Przypomne Ci ze Zdroju juz to na forum wyjasnil - ma wszystkie rachunki, a
                          > > za okna nawet przeplacil - nie ma nic do ukrycia!
                          > > Zauwaz ze sprawa wyglada skomplikowanie dopiero wtedy gdy Ty zaczynasz migac
                          > > sie od konkretow... :)
                          >
                          > Nie migam się od konkretów. Nie pisz też, że ma "wszystkie" rachunki, bo to
                          > jest w tym przypadku niemożliwe. No chyba, że sobie taki rachunek spreparował
                          > wykorzystując "Małego drukarza" :)
                          > A na marginesie naszej polemiki: jakoś sobie nie wyobrażam, żeby urzędujący
                          > prezydent mógł przepłacić za okna w firmie, która swą siedzibę ma na terenie
                          > obejmującym obszar urzędowania prezydenta :)
                          >
                          > Przecież taka firma stanie na głowie, żeby zadowolic włodarza miasta. Pod
                          > warunkiem, że zamówienie złoży sam zainteresowany, a nie jakiś obcy człowiek z
                          > firmy, która ani nie jest firmą budowlaną, ani nie należy do BZ, ani po drodze
                          > jej do handlu oknami, czy pośrednictwie w handlu...

                          Zauwaz ze przyjelas niejawne zalozenie ze wlodarz jest nieuczciwy i pozwoli
                          sobie na to. Jak sama zauwazylas, nie potrafisz sobie wyobrazic innego
                          scenariusza - bo i zapewne sama bys tak wlasnie postapila! Nie potepiam Cie.
                          Tylko czy nie sadzisz ze to nie fair imputowac tak beztrosko swoich wlasnych
                          ulomnosci komus, kto jest gotow dowiesc swej uczciwosci?

                          Przypominam ze faktury ktore sa do sprawdzenia, wlasnie uznalas za
                          produkt "Malego drukarza" - tylko dlatego ze nie pasuja do Twych wizji.
                          A wiec... zaczela sie faza desperacji :)



                          >
                          > Jeśli ktoś miał przepłacić, to byliśmy to my - mieszkańcy Wrocławia. Tu się z
                          > tobą zgodzę. Teren można było sprzedać duuużo korzystniej. Chętnych było wielu
                          > i oferowali lepsze ceny ...

                          No wlasnie, zawiedziony uczestnik przetargu...
                          Troche szkoda, chwilami zanosilo sie na oryginalniejszy scenariusz... :)

                          >
                          > A okna rzeczywiście były z górnej półki cenowej. Mam nadzieję, że pod wpływem
                          > naszej polemiki nie zaczęły skrzypieć przy otwieraniu :))

                          Wierz mi, potrafie zrozumiec ten bezinteresowny zal do lepszego auta sasiada...
                          Jak by nie bylo oboje wychowalismy sie w polskim piekielku... :)


                          >
                          >
                          > A na koniec: posłuchaj Rafisa i przejdź na forum ogólne.

                          Oczywiscie, przeniesmy tam watek.

                          > Pozdrawiam
                          > Twoja jedyna justicje :)

                          Dzieki! Zawsze mozesz liczyc na moje zrozumienie! :)

                          Pozdrawiam!
                          • Gość: lkjh Cytat z Psów - apropos okien Zdroja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.03, 19:39
                            - komisje mi przysłali BUDOWLANĄ!!!, faktur chcą..., kto tyle czasu faktury
                            trzyma??
                            - wczoraj mówiłeś, że masz
                            - Olo ty się kur...wa odemnie odpierdol!!!

                            Myslę, że zdrój nie raz taka rozmowę przeprowadzał ze swoimi znajomymi!!!!!!!
                          • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 22:30
                            wedzonka napisał:

                            > Jeśli ktoś miał przepłacić, to byliśmy to my - mieszkańcy Wrocławia. Tu si
                            > ę z
                            > > tobą zgodzę. Teren można było sprzedać duuużo korzystniej. Chętnych było w
                            > ielu
                            > > i oferowali lepsze ceny ...
                            >
                            > No wlasnie, zawiedziony uczestnik przetargu...
                            > Troche szkoda, chwilami zanosilo sie na oryginalniejszy scenariusz... :)


                            A gdzie tu troska o interes miasta Wrocławia i jego mieszkańców ????
                            Przecież większe wpływy do miejskiej kasy, to nowe przedszkole, dom dziecka,
                            szpital, droga czy co tam sobie wymyslisz. Przez głupie okna o wartości
                            kilkudziesięciu tysięcy złotych, do kasy Miasta nie wpłynęło kilka milionów.

                            Wytłumacz to dziś tym chorym, którzy czekają na miejsce w szpitalu. Wytłumacz
                            to dzieciom porzuconum przez rodziców. Spójrz im prosto w oczy (jeśli umiesz
                            oczywiście) i zastanów się, zanim znów staniesz w obronie "łobuza", czy to było
                            uczciwe !

                            Przez setki takich "Zdrojewskich" Polska zubożała o grube milardy nowych
                            złotych. Oni pourządzali się w ciepłych domkach z eksluzywnymi okienkami i
                            jeżdżą "imperialistycznymi" autami, w chałupie mają antyki, noszą drogie
                            garnitury i popisują się na forum, że "niczego się nie dorobili". Tak mi ich
                            szkoda...

                            To właśnie tu tkwi sedno całej sprawy.
                            Mnie nie chodzi o te marne okna i sposób ich pozyskania. Jako Prezydent, Zdroju
                            mógł otrzymac prezent od kogo tylko chciał. TYLKO NIE MOIM KOSZTEM !
                            Ja na to pozwolenia nie dałam i myślę, że w tej sprawie nie jestem odosobniona
                            na forum i poza nim !
                            • Gość: v. Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 10:59
                              > Przez setki takich "Zdrojewskich" Polska zubożała o grube milardy nowych
                              > złotych. Oni pourządzali się w ciepłych domkach z eksluzywnymi okienkami i
                              > jeżdżą "imperialistycznymi" autami, w chałupie mają antyki, noszą drogie
                              > garnitury i popisują się na forum, że "niczego się nie dorobili". Tak mi ich
                              > szkoda...
                              >
                              > To właśnie tu tkwi sedno całej sprawy.
                              > Mnie nie chodzi o te marne okna i sposób ich pozyskania.

                              Podaj wymiary, to może znajdzie się parę osób, które złożą się na te okna,
                              których tak bardzo komus zazdrościsz.
                              Może też wystarczy na jakieś "imperialistyczne" autko (np. Golf I -
                              wystarczy?).

                              Typowa postawa sfrustrowanego "śledczego" - zaznaczyć swoją obecność głośnym
                              krzykiem.
                              Tak, tak spiskowa teoria dziejów...itd..itp...
                              "Dajcie mi człowieka, a paragraf się zawsze jakis znajdzie". To juz na
                              przeżywaliśmy.

                              Najlepiej weż się do roboty i przestań narzekać i oskarżać innych. Masz
                              dowody - idź do prokuratury. Nie masz dowodów - przestań rzucać oskarżenia.
                              • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: 213.70.39.* 08.05.03, 12:35
                                Gość portalu: v. napisał(a):

                                > Podaj wymiary, to może znajdzie się parę osób, które złożą się na te okna,
                                > których tak bardzo komus zazdrościsz.
                                > Może też wystarczy na jakieś "imperialistyczne" autko (np. Golf I -
                                > wystarczy?).

                                Okna w domu mam (sama za nie zapłaciłam), "imperialistyczne" autko też (też
                                sama zapłaciłam). Nie mam okazji dostać takiego prezentu z budżetu miasta, więc
                                ciężko i uczciwie tyram i cieszę się, że mogę każdemu spojrzeć prosto w oczy ...

                                >
                                > Typowa postawa sfrustrowanego "śledczego" - zaznaczyć swoją obecność głośnym
                                > krzykiem.
                                > Tak, tak spiskowa teoria dziejów...itd..itp...
                                > "Dajcie mi człowieka, a paragraf się zawsze jakis znajdzie". To juz na
                                > przeżywaliśmy.

                                Mowa trawa...


                                > Najlepiej weż się do roboty i przestań narzekać i oskarżać innych. Masz
                                > dowody - idź do prokuratury. Nie masz dowodów - przestań rzucać oskarżenia.

                                Nie muszę się "brać" do roboty, bo i tak ciężko pracuję. Nie narzekam na swe
                                życie - przeciwnie, jestem szczęśliwą i pogodną osobą.
                                Naprawdę chcesz, bym poszła do prokuratury ? Przecież ucierpi na tym ten,
                                którego tak zaciekle bronisz.
                                A do prokuratury nie pójdę, bo w myśl przepisów polskiego prawa, póki co,
                                przywaliłabym obdarowanemu i sponsorowi, a temu drugiemu nie chcę szkodzić. To
                                porządny człowiek. Chciał się tylko odwdzięczyć za przysługę...
                                • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki 09.05.03, 00:04
                                  Gość portalu: justicje napisał(a):

                                  > Gość portalu: v. napisał(a):
                                  >
                                  > > Podaj wymiary, to może znajdzie się parę osób, które złożą się na te okna,
                                  >
                                  > > których tak bardzo komus zazdrościsz.
                                  > > Może też wystarczy na jakieś "imperialistyczne" autko (np. Golf I -
                                  > > wystarczy?).
                                  >
                                  > Okna w domu mam (sama za nie zapłaciłam), "imperialistyczne" autko też (też
                                  > sama zapłaciłam). Nie mam okazji dostać takiego prezentu z budżetu miasta,
                                  > więc ciężko i uczciwie tyram i cieszę się, że mogę każdemu spojrzeć prosto w
                                  > oczy ...

                                  Mozesz bo masz tupet. Uczciwosci nie ma tu w zadnym przypadku:
                                  wszak jesli masz dowody wielomilionowego przekretu i taisz je by chronic
                                  lapownika, to nie jestes uczciwa wobec nas podatnikow, natomiast jesli dowodow
                                  nie masz - to nie jestes uczciwa rowniez wobec Zdroja...


                                  >
                                  > >
                                  > > Typowa postawa sfrustrowanego "śledczego" - zaznaczyć swoją obecność głośnym
                                  > > krzykiem.
                                  > > Tak, tak spiskowa teoria dziejów...itd..itp...
                                  > > "Dajcie mi człowieka, a paragraf się zawsze jakis znajdzie". To juz na
                                  > > przeżywaliśmy.
                                  >
                                  > Mowa trawa...

                                  Ciekawy argument na celna uwage...


                                  >
                                  >
                                  > > Najlepiej weż się do roboty i przestań narzekać i oskarżać innych. Masz
                                  > > dowody - idź do prokuratury. Nie masz dowodów - przestań rzucać oskarżenia.
                                  >
                                  > Nie muszę się "brać" do roboty, bo i tak ciężko pracuję. Nie narzekam na swe
                                  > życie - przeciwnie, jestem szczęśliwą i pogodną osobą.

                                  Nie watpie, wspomniany tupecik sprzyja samozadowoleniu...


                                  > Naprawdę chcesz, bym poszła do prokuratury ? Przecież ucierpi na tym ten,
                                  > którego tak zaciekle bronisz.

                                  To jedyne uczciwe rozwiazanie. Ale do kogo ja to mowie... :)


                                  > A do prokuratury nie pójdę, bo w myśl przepisów polskiego prawa, póki co,
                                  > przywaliłabym obdarowanemu i sponsorowi, a temu drugiemu nie chcę szkodzić. To
                                  > porządny człowiek. Chciał się tylko odwdzięczyć za przysługę...

                                  A tak, o tym osobliwym pojmowaniu uczciwosci wspominalas juz u gory...

                                  Pozdrawiam! :)
                            • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki 09.05.03, 00:08
                              Gość portalu: justicje napisał(a):

                              > wedzonka napisał:
                              >
                              > > Jeśli ktoś miał przepłacić, to byliśmy to my - mieszkańcy Wrocławia. Tu s
                              > i
                              > > ę z
                              > > > tobą zgodzę. Teren można było sprzedać duuużo korzystniej. Chętnych b
                              > yło w
                              > > ielu
                              > > > i oferowali lepsze ceny ...
                              > >
                              > > No wlasnie, zawiedziony uczestnik przetargu...
                              > > Troche szkoda, chwilami zanosilo sie na oryginalniejszy scenariusz... :)
                              >
                              >
                              > A gdzie tu troska o interes miasta Wrocławia i jego mieszkańców ????
                              > Przecież większe wpływy do miejskiej kasy, to nowe przedszkole, dom dziecka,
                              > szpital, droga czy co tam sobie wymyslisz. Przez głupie okna o wartości
                              > kilkudziesięciu tysięcy złotych, do kasy Miasta nie wpłynęło kilka milionów.


                              Justicje, dlaczego mowisz o wiekszych wplywach, wiedzac ze Twa calkowita
                              inwestycja byla mniej korzystna niz ta ktora zaoferowal konkurent placacy mniej
                              za sam grunt?
                              (Nawet po doliczeniu lapowki ktorej, jak wiesz, zaoferowanie to duzy blad...)
                              A moze powiesz nam dlaczego tak sie boisz prokuratury? :)

                              Na razie wiem ze chronisz porzadnego czlowieka, ktory nieuczciwie wygrywajac z
                              Toba przetarg, pozbawil Cie paru milionow zysku. Nie chcesz by beknal za jakies
                              okna. Brzmi przekonujaco! :))



                              >
                              > Wytłumacz to dziś tym chorym, którzy czekają na miejsce w szpitalu. Wytłumacz
                              > to dzieciom porzuconum przez rodziców. Spójrz im prosto w oczy (jeśli umiesz
                              > oczywiście) i zastanów się, zanim znów staniesz w obronie "łobuza", czy to
                              > było uczciwe !

                              No wlasnie, spytajmy tych chorych czy wplywy jakie Wroclawiowi zapewnil
                              Zdrojewski, NAJWIEKSZE SPOSROD WSZYSTKICH POLSKICH MIAST, procz Warszawy, na
                              pewno swiadcza o tym ze ten "lobuz" nie dba on o ich interes...

                              (na marginesie: to co mowisz o sierotach rownie marnie swiadczy o Twym
                              zainteresowaniu ich losem - inaczej wiedzialabys ze mieszkasz w miescie od
                              ktorego inne, w skali kraju, ucza sie przechodzenia na rodzinne domy dziecka...)


                              >
                              > Przez setki takich "Zdrojewskich" Polska zubożała o grube milardy nowych
                              > złotych.

                              Utozsamiasz sie z Polska - chcesz sama wejsc do Unii czy co? :)


                              > Oni pourządzali się w ciepłych domkach z eksluzywnymi okienkami i
                              > jeżdżą "imperialistycznymi" autami, w chałupie mają antyki, noszą drogie
                              > garnitury i popisują się na forum, że "niczego się nie dorobili". Tak mi ich
                              > szkoda...

                              A ja powiedzialbym ze to bardzo optymistyczne jesli ciezka, uczciwa praca moze
                              pozwalac na godne zycie!
                              Zauwaz ze Twoj opis dobrobytu prawie dorownuje temu co sama zyskalas z
                              wymagajacego jedynie refleksu przechwytywania co bardziej lukratywnych okazji
                              przetargowych!


                              >
                              > To właśnie tu tkwi sedno całej sprawy.
                              > Mnie nie chodzi o te marne okna i sposób ich pozyskania. Jako Prezydent,
                              > Zdroju mógł otrzymac prezent od kogo tylko chciał.

                              Wiem ze Ci nie chodzi o okna. Po tych wzruszajacych wyznaniach jestem
                              przekonany ze jakiekolwiek nieprawidlowosci zglosilabys do prokuratury - w
                              obronie tych bezbronnych dzieci! :)


                              > TYLKO NIE MOIM KOSZTEM !

                              Wytluscilas jedno z najwazniejszych zdan z calej naszej polemiki!
                              Ja wlasnie od kazdego prezydenta oczekuje by wybor miedzy Twoim kosztem a
                              interesem Wroclawian zawsze rozstrzygal na korzysc tego drugiego!


                              > Ja na to pozwolenia nie dałam i myślę, że w tej sprawie nie jestem odosobniona
                              > na forum i poza nim !

                              Wiemy... :)
                              Cyt.: "do prokuratury nie pojde, bo(...) temu drugiemu nie chcę szkodzić."
                              (cytat pochodzi z niniejszego watku)
                              Tym czasem chorzy i sieroty juz zrobili swoje - i poszli w kat...


                              Pozdrawiam!
                              • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: 213.70.39.* 09.05.03, 08:57
                                mój drogi,
                                muszę cię zmartwić: otóż nie stawałam w przetargu o ten grut i z biznesowego
                                punktu widzenia było mi, i jest nadal, wszystko jedno, kto tę ziemię kupił i za
                                ile (podkreślam: z biznesowego punktu widzenia).
                                Na ten "kawałek" ziemi mogło wtedy pozwolić sobie niewielu, gdyż to dość
                                obszerny powierzchniowo gruncik.

                                Zauważ, że odpowiadam ci jedynie "w temacie" uczciwości osoby, której bronisz.
                                O swojej (w tej konkretnej sprawie) nie piszę. Zgadzam się z tobą, że ukrywanie
                                łapownika jest z mojej strony nieuczciwe w stosunku do Wrocławian.
                                Jako me usprawiedliwienie mogę jedynie napisać, że znając polskie realia i
                                układy w sądach i prokuraturze, moja wizyta tam w wiadomej sprawie niewiele by
                                przyniosła. Po pierwsze osoba, której sprawa dotyczy jest chroniona
                                immunitetem. Po drugie: cała rzecz miała miejsce, co wynika z daty rachunku i
                                potwierdzonego zlecenia montażu, ponad 5 lat temu, tak więc (chyba - gdyż nie
                                jestem prawniczką) uległa z prawnego, nie moralnego, punktu widzenia
                                przedawnieniu. Niestety ! Po trzecie: nie mam czasu na wysiadywanie w sądzie
                                czy prokuraturze, bo muszę uczciwie pracować.
                                Po czwarte: gdyby nawet sędzia wydał Uczciwy wyrok, to nie wyobrażam sobie,
                                żeby twój "władca" miał z czego dołożyć różnicę, która do kasy miasta nie
                                wpłynęła. Przecież osobiście pisał na forum, że "niczego się w życiu nie
                                dorobił". Uważam po prostu te pieniądze za bezpowrotnie stracone. Oby to był
                                jedyny przekręt tego pana ...

                                Z życzeniami dobrego samopoczucia
                                twoja justicje

                                PS. Nie zapomnij ! 7-8.06 zagłosuj tak, jak ja: TAK dla Polski

                                • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki 09.05.03, 14:15
                                  Gość portalu: justicje napisał(a):

                                  > mój drogi,
                                  > muszę cię zmartwić: otóż nie stawałam w przetargu o ten grut i z biznesowego
                                  > punktu widzenia było mi, i jest nadal, wszystko jedno, kto tę ziemię kupił i
                                  > za ile (podkreślam: z biznesowego punktu widzenia).
                                  > Na ten "kawałek" ziemi mogło wtedy pozwolić sobie niewielu, gdyż to dość
                                  > obszerny powierzchniowo gruncik.

                                  Prosze bardzo. Nie upieram sie co do Twego bezposredniego zaangazowania.
                                  O powiazaniach kolezenskich pisalas sama, temu nie zaprzeczysz.


                                  >
                                  > Zauważ, że odpowiadam ci jedynie "w temacie" uczciwości osoby, której bronisz.
                                  > O swojej (w tej konkretnej sprawie) nie piszę. Zgadzam się z tobą, że
                                  > ukrywanie łapownika jest z mojej strony nieuczciwe w stosunku do Wrocławian.

                                  Tak wiec jednak piszesz o sobie.
                                  I jest to dla naszych rozwazan istotne, wiec podkreslmy: w swoim mniemaniu
                                  postapilas nieuczciwie wobec Wroclawian w trosce o swe uklady ("chronie go
                                  itd."), a wiec: jestes do tego sklonna!
                                  Taka kondycja moralna z latwoscia pozwala na wymyslenie dowolnej "sprawy":
                                  krzesel, drzwi, okien...
                                  Prawda?
                                  Motyw: uczciwosc Zdroja jest Ci sola w oku. Nie tylko Tobie...
                                  Krzesel (przepraszam, "okien":) potrzebujesz, bo same przetargi rozstrzygane
                                  byly wlasnie uczciwie...



                                  > Jako me usprawiedliwienie mogę jedynie napisać, że znając polskie realia i
                                  > układy w sądach i prokuraturze, moja wizyta tam w wiadomej sprawie niewiele by
                                  > przyniosła.

                                  Jestesmy na dobrej drodze skoro zaczynasz sie usprawiedliwiac.
                                  Co do potencjalnej nieskutecznosci - pozwol ze Ci dowiode ze nie masz racji...



                                  > Po pierwsze osoba, której sprawa dotyczy jest chroniona
                                  > immunitetem.

                                  Osoba pomowiona zrzekla sie immunitetu - od samego poczatku kadencji.



                                  > Po drugie: cała rzecz miała miejsce, co wynika z daty rachunku i
                                  > potwierdzonego zlecenia montażu,

                                  Sprytne :) Przypominam ze Zdroju ma wszystkie rachunki. Jest osoba publiczna, w
                                  naszej dyskusji jako jedyny moze byc sprawdzony - wiec jako jedyny jest
                                  wiarygodny... Daruj wiec sobie te przemycane sugestie :)


                                  > ponad 5 lat temu, tak więc (chyba - gdyż nie
                                  > jestem prawniczką) uległa z prawnego, nie moralnego, punktu widzenia
                                  > przedawnieniu.

                                  Biedactwo, 5 lat! Jak wchodzisz do lasu to slimaki smigaja?
                                  Ten argument nie mialby zastosowania przez caly ten okres! Niemoznosc
                                  sprawdzenia pomowien jest wiec tym na co liczysz, a nie tym co Cie
                                  powstrzymywalo...


                                  > Niestety ! Po trzecie: nie mam czasu na wysiadywanie w sądzie
                                  > czy prokuraturze, bo muszę uczciwie pracować.

                                  Bylo juz "boje sie o zycie", "kryje przyjaciela", teraz "nie mam czasu na sad"
                                  Kaliber argumentu jakby coraz mniejszy, co optymistyczne, tylko ta uczciwosc
                                  coraz bardziej kabaretowa :)

                                  Dyskwalifikuje go jednak co innego: zbyt wiele waznych osob, z bardzo
                                  wymiernych powodow, szukalo haka na Zdroja: od Wiszniewskiego z prawa, do
                                  Urbana z lewa. Przypomne ze ostatni nawet przebral miarke i sam trafil do
                                  sadu... (ale co zarobil na sprzedazy klamstwa to jego)

                                  DLACZEGO WIEC NIE GRZMIAL O "TWYM" PRZETARGU SKORO SPRAWA TAKA "OCZYWISTA"??? :)


                                  Zdrojewski z wszystkich podjazdow wyszedl bez szwanku. Cud?
                                  A moze powiesz ze nieuczciwego przetargu nie daje sie legalnie oprotestowac?
                                  Przypomne ze jedyny ciagnacy sie sadowy zarzut na Zdroja dotyczy interpretacji
                                  przepisow o VAT... zgodnej z interpretacja gdanskiego NSA(!). Jak w dobrej
                                  komedii...



                                  > Po czwarte: gdyby nawet sędzia wydał Uczciwy wyrok, to nie wyobrażam sobie,
                                  > żeby twój "władca" miał z czego dołożyć różnicę, która do kasy miasta nie
                                  > wpłynęła. Przecież osobiście pisał na forum, że "niczego się w życiu nie
                                  > dorobił". Uważam po prostu te pieniądze za bezpowrotnie stracone.

                                  Bezpodstawnie. Pieniadze oferowal inny oferent - wiec ewentualne uniewaznienie
                                  decyzji pozwoliloby mu ponownie stanac z innymi do przetargu.


                                  > Oby to był
                                  > jedyny przekręt tego pana ...

                                  Mowisz o przekrecie bo przemilczalas wazna uwage: wartosc wybranej inwestycji
                                  byla znacznie wieksza mimo nizszej ceny za sama ziemie!

                                  Przekretem byloby wybrac POZORNIE drozsza oferte!


                                  >
                                  > Z życzeniami dobrego samopoczucia

                                  Gdybym tylko mogl sie nim z Toba podzielic! :)


                                  > twoja justicje

                                  Pozdrawiam! :)



                                  >
                                  > PS. Nie zapomnij ! 7-8.06 zagłosuj tak, jak ja: TAK dla Polski

                                  Wybacz ze i tym razem zajme stanowisko przeciwne - bede glosowal za Unia! :)
                                  • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: 213.70.39.* 09.05.03, 16:35
                                    wedzonka napisał:

                                    > Gość portalu: justicje napisał(a):
                                    >
                                    > > mój drogi,
                                    > > muszę cię zmartwić: otóż nie stawałam w przetargu o ten grut i z biznesowe
                                    > go
                                    > > punktu widzenia było mi, i jest nadal, wszystko jedno, kto tę ziemię kupił
                                    > i
                                    > > za ile (podkreślam: z biznesowego punktu widzenia).
                                    > > Na ten "kawałek" ziemi mogło wtedy pozwolić sobie niewielu, gdyż to dość
                                    > > obszerny powierzchniowo gruncik.
                                    >
                                    > Prosze bardzo. Nie upieram sie co do Twego bezposredniego zaangazowania.
                                    > O powiazaniach kolezenskich pisalas sama, temu nie zaprzeczysz.

                                    zgadza sie. Podkreślałam jednak BIZNESOWEGO, bo sugerowałeś mi, że mój żal
                                    wynika z przegranego przetargu, a tak nie jest.

                                    >
                                    >
                                    > >
                                    > > Zauważ, że odpowiadam ci jedynie "w temacie" uczciwości osoby, której bron
                                    > isz.
                                    > > O swojej (w tej konkretnej sprawie) nie piszę. Zgadzam się z tobą, że
                                    > > ukrywanie łapownika jest z mojej strony nieuczciwe w stosunku do Wrocławia
                                    > n.
                                    >
                                    > Tak wiec jednak piszesz o sobie.
                                    > I jest to dla naszych rozwazan istotne, wiec podkreslmy: w swoim mniemaniu
                                    > postapilas nieuczciwie wobec Wroclawian w trosce o swe uklady ("chronie go
                                    > itd."), a wiec: jestes do tego sklonna!
                                    > Taka kondycja moralna z latwoscia pozwala na wymyslenie dowolnej "sprawy":
                                    > krzesel, drzwi, okien...
                                    > Prawda?
                                    > Motyw: uczciwosc Zdroja jest Ci sola w oku. Nie tylko Tobie...
                                    > Krzesel (przepraszam, "okien":) potrzebujesz, bo same przetargi rozstrzygane
                                    > byly wlasnie uczciwie...
                                    >

                                    Idąc tokiem twego rozumowania w tym fragmencie, możesz mi udowodnić, że jestem
                                    mrówką.
                                    Solą w oku nie jest uczciwość lecz nieuczciwość Zdroja, w temacie rzeczonych
                                    okien. O krzesłach i drzwiach nic nie wiem, więc głosu nie zabieram.

                                    A co do innych przetargów pozwól, że zacytuje Janka Pietrzaka:
                                    "Głosowali jak chcieli, a wybrali kogo trzeba".

                                    >
                                    > > Jako me usprawiedliwienie mogę jedynie napisać, że znając polskie realia i
                                    >
                                    > > układy w sądach i prokuraturze, moja wizyta tam w wiadomej sprawie niewiel
                                    > e by
                                    > > przyniosła.
                                    >
                                    > Jestesmy na dobrej drodze skoro zaczynasz sie usprawiedliwiac.
                                    > Co do potencjalnej nieskutecznosci - pozwol ze Ci dowiode ze nie masz racji...
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > > Po pierwsze osoba, której sprawa dotyczy jest chroniona
                                    > > immunitetem.
                                    >
                                    > Osoba pomowiona zrzekla sie immunitetu - od samego poczatku kadencji.

                                    Zdrój nie jest moim guru, więc nie śledzę każdego jego kroku.
                                    Ma za to u mnie 3 punkty więcej. Minus 4 punkty za fontannę, to jest -1 ogółem.

                                    >
                                    >
                                    >
                                    > > Po drugie: cała rzecz miała miejsce, co wynika z daty rachunku i
                                    > > potwierdzonego zlecenia montażu,
                                    >
                                    > Sprytne :) Przypominam ze Zdroju ma wszystkie rachunki. Jest osoba publiczna,

                                    Stwierdzenie to jest w 100% słuszne:
                                    jeśli ma trzy rachunki: na samochoód, mikser i młynek do kawy, to rzeczywiście
                                    ma "wszystkie rachunki", bo je dostał.
                                    Rachunku na okna nie ma, bo wystawiony został na firmę, o której już
                                    wspominałam. O istnieniu rachunku za okna nawet pewnie nie wiedział.
                                    Wyobrażasz sobie, żeby biznesmen "wręczał darowiznę" a potem przesyłał mu
                                    rachunek ? Śmieszne !
                                    A gwoli ścisłości: na okoliczność wymiany okien przy Elbląskiej wystawona
                                    została faktura VAT a nie rachunek uproszczony.


                                    w
                                    >
                                    > naszej dyskusji jako jedyny moze byc sprawdzony - wiec jako jedyny jest
                                    > wiarygodny... Daruj wiec sobie te przemycane sugestie :)

                                    no comments
                                    >
                                    >
                                    > > ponad 5 lat temu, tak więc (chyba - gdyż nie
                                    > > jestem prawniczką) uległa z prawnego, nie moralnego, punktu widzenia
                                    > > przedawnieniu.
                                    >
                                    > Biedactwo, 5 lat! Jak wchodzisz do lasu to slimaki smigaja?
                                    > Ten argument nie mialby zastosowania przez caly ten okres! Niemoznosc
                                    > sprawdzenia pomowien jest wiec tym na co liczysz, a nie tym co Cie
                                    > powstrzymywalo...

                                    Sprawa tych okien nigdy by nie wyszła, gdyby nie twa osoba i peany o
                                    uczciwosci. A do lasu nie wchodzę, bo mam uczulenie na ściółę leśną :))

                                    >
                                    >
                                    > > Niestety ! Po trzecie: nie mam czasu na wysiadywanie w sądzie
                                    > > czy prokuraturze, bo muszę uczciwie pracować.
                                    >
                                    > Bylo juz "boje sie o zycie", "kryje przyjaciela", teraz "nie mam czasu na sad"
                                    > Kaliber argumentu jakby coraz mniejszy, co optymistyczne, tylko ta uczciwosc
                                    > coraz bardziej kabaretowa :)

                                    "boje sie o zycie"
                                    Chyba nie wierzysz, że Baranina sam się powiesił ?
                                    Był to najbardziej strzeżony więzień w Austrii, a doswiadczone klawisze dały mu
                                    pasek do spodni. Jak znam życie sznurówki z butów wyjeli, żeby się nie
                                    powiesił... :) Utwierdza mnie to w przekonaniu, że mafia przeniknęła w
                                    struktury władzy, a ja jestem ostrożna i nieufna: nie wiem jak głęboko wniknęła.

                                    "kryje przyjaciela"
                                    Nie nazywajmy tego przyjaźnią. Tak: kryję, bo człowiek chciał coś zyskać, więc
                                    szukał metody, w jaki sposób to zrealizowć. Uczciwy sposób załatwienia nie
                                    gwarantował załatwienia sprawy, więc wybrał nieuczciwy i załatwił. Ryba
                                    połknęła haczyk...

                                    "nie mam czasu na sad"
                                    może jak pójdę na emeryturę albo zostanę bez pracy, to zmienię zdanie


                                    >
                                    > Dyskwalifikuje go jednak co innego: zbyt wiele waznych osob, z bardzo
                                    > wymiernych powodow, szukalo haka na Zdroja: od Wiszniewskiego z prawa, do
                                    > Urbana z lewa. Przypomne ze ostatni nawet przebral miarke i sam trafil do
                                    > sadu... (ale co zarobil na sprzedazy klamstwa to jego)
                                    >
                                    > DLACZEGO WIEC NIE GRZMIAL O "TWYM" PRZETARGU SKORO SPRAWA
                                    TAKA "OCZYWISTA"??? :

                                    Spytaj najlepiej Urbana. Nie jest to dla mnie autorytet - to na marginesie.

                                    > )
                                    >
                                    >
                                    > Zdrojewski z wszystkich podjazdow wyszedl bez szwanku. Cud?

                                    Może

                                    > A moze powiesz ze nieuczciwego przetargu nie daje sie legalnie oprotestowac?

                                    Może teraz tak, ale wtedy sytuacja wyglądała nieco inaczej. Interes był
                                    zrobiony w rękawiczkach.


                                    > Przypomne ze jedyny ciagnacy sie sadowy zarzut na Zdroja dotyczy
                                    interpretacji
                                    > przepisow o VAT... zgodnej z interpretacja gdanskiego NSA(!). Jak w dobrej
                                    > komedii...

                                    A to temat dla prawników i znawców prawa podatkowego. Nie mieszam się do tego.

                                    >
                                    >
                                    >
                                    > > Po czwarte: gdyby nawet sędzia wydał Uczciwy wyrok, to nie wyobrażam sobie
                                    > ,
                                    > > żeby twój "władca" miał z czego dołożyć różnicę, która do kasy miasta nie
                                    > > wpłynęła. Przecież osobiście pisał na forum, że "niczego się w życiu nie
                                    > > dorobił". Uważam po prostu te pieniądze za bezpowrotnie stracone.

                                    >
                                    > Bezpodstawnie. Pieniadze oferowal inny oferent - wiec ewentualne
                                    uniewaznienie
                                    > decyzji pozwoliloby mu ponownie stanac z innymi do przetargu.

                                    Teraz grunt jest już zagospodarowany, włożono weń kupę szmalu i nie
                                    podejrzewam, żeby obecny właściciel tak tanio to oddał... Nie bądź śmieszny !

                                    >
                                    >
                                    > > Oby to był
                                    > > jedyny przekręt tego pana ...
                                    >
                                    > Mowisz o przekrecie bo przemilczalas wazna uwage: wartosc wybranej inwestycji
                                    > byla znacznie wieksza mimo nizszej ceny za sama ziemie!
                                    >
                                    > Przekretem byloby wybrac POZORNIE drozsza oferte!

                                    A skąd wiesz, że POZORNIE ? Pan Bóg jakiś jesteś, czy so ?


                                    >
                                    >
                                    > >
                                    > > Z życzeniami dobrego samopoczucia
                                    >
                                    > Gdybym tylko mogl sie nim z Toba podzielic! :)
                                    >
                                    >
                                    > > twoja justicje
                                    >
                                    > Pozdrawiam! :)

                                    ja też
                                    • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki 10.05.03, 11:10
                                      Gość portalu: justicje napisał(a):

                                      ) wedzonka napisał:
                                      )
                                      ) ) Gość portalu: justicje napisał(a):
                                      ) )
                                      ) ) ) mój drogi,
                                      ) ) ) muszę cię zmartwić: otóż nie stawałam w przetargu o ten grut i z bizn
                                      (...)
                                      ) ) ) ość obszerny powierzchniowo gruncik.
                                      ) )
                                      ) ) Prosze bardzo. Nie upieram sie co do Twego bezposredniego zaangazowania.
                                      ) ) O powiazaniach kolezenskich pisalas sama, temu nie zaprzeczysz.
                                      )
                                      ) zgadza sie. Podkreślałam jednak BIZNESOWEGO, bo sugerowałeś mi, że mój żal
                                      ) wynika z przegranego przetargu, a tak nie jest.

                                      Oczywiscie, trudno mowic o zalu jesli w gre wchodza stosunki kolezenskie. Choc
                                      te sieroty z poczatku brzmialy w Twych ustach naprawde wzruszajaco... :)


                                      )
                                      ) ) ) Zauważ, że odpowiadam ci jedynie "w temacie" uczciwości osoby, której
                                      ) ) ) bronisz.
                                      ) ) ) O swojej (w tej konkretnej sprawie) nie piszę. Zgadzam się z tobą, że
                                      ) ) ) ukrywanie łapownika jest z mojej strony nieuczciwe w stosunku do Wroc
                                      ) ) ) ławian.
                                      ) )
                                      ) ) Tak wiec jednak piszesz o sobie.
                                      ) ) I jest to dla naszych rozwazan istotne, wiec podkreslmy: w swoim mniemaniu
                                      ) ) postapilas nieuczciwie wobec Wroclawian w trosce o swe uklady ("chronie go
                                      ) ) itd."), a wiec: jestes do tego sklonna!
                                      ) ) Taka kondycja moralna z latwoscia pozwala na wymyslenie dowolnej "sprawy":
                                      ) ) krzesel, drzwi, okien...
                                      ) ) Prawda?
                                      ) ) Motyw: uczciwosc Zdroja jest Ci sola w oku. Nie tylko Tobie...
                                      ) ) Krzesel (przepraszam, "okien":) potrzebujesz, bo same przetargi rozstrzyga
                                      ) ) ne byly wlasnie uczciwie...
                                      ) )
                                      )
                                      ) Idąc tokiem twego rozumowania w tym fragmencie, możesz mi udowodnić, że
                                      ) jestem mrówką.

                                      Byc moze, ale Twoja dzialalnosc przemytnicza nie mowilaby nic o Twym stosunku
                                      do Zdroja. Te pelne zazdrosci wycieczki do pieknej fontanny sa tu bardziej
                                      miarodajne, przyznasz... :)



                                      ) Solą w oku nie jest uczciwość lecz nieuczciwość Zdroja, w temacie rzeczonych
                                      ) okien. O krzesłach i drzwiach nic nie wiem, więc głosu nie zabieram.

                                      W temacie rzeczonych okien wiemy na razie tylko o Twojej nieuczciwosci, bo na
                                      Zdroja zadnego kwitu jeszcze nie przedstawilas, za to Twoj stosunek do interesu
                                      miasta w obliczu kolezenskich ukladow az nadto precyzyjnie poznalismy...


                                      )
                                      ) A co do innych przetargów pozwól, że zacytuje Janka Pietrzaka:
                                      ) "Głosowali jak chcieli, a wybrali kogo trzeba".

                                      I dlatego za Zdroja kondycja finansowa miasta byla tak dobra...


                                      )
                                      ) )
                                      ) ) ) Jako me usprawiedliwienie mogę jedynie napisać, że znając polskie rea
                                      ) ) ) lia i układy w sądach i prokuraturze, moja wizyta tam w wiadomej sprawie
                                      ) ) ) niewiele by przyniosła.
                                      ) )
                                      ) ) Jestesmy na dobrej drodze skoro zaczynasz sie usprawiedliwiac.
                                      ) ) Co do potencjalnej nieskutecznosci - pozwol ze Ci dowiode ze nie masz racj
                                      ) ) i...
                                      ) )
                                      ) ) ) Po pierwsze osoba, której sprawa dotyczy jest chroniona
                                      ) ) ) immunitetem.
                                      ) )
                                      ) ) Osoba pomowiona zrzekla sie immunitetu - od samego poczatku kadencji.
                                      )
                                      ) Zdrój nie jest moim guru, więc nie śledzę każdego jego kroku.

                                      Stad przypuszczenie ze pomowienie o nieuczciwosc moze sie powiesc...
                                      Uczciwemu czlowiekowi immunitet nie jest do niczego potrzebny. Sad nie jest
                                      dlan zagrozeniem, raczej mozliwoscia oczyszczania dobrego imienia z pomowien...


                                      ) Ma za to u mnie 3 punkty więcej. Minus 4 punkty za fontannę, to jest -1
                                      ogółem.

                                      Tylko ze ujemny punkt nie dotknie go tak jak pomowienie o nieuczciwosc,
                                      prawda? :)
                                      (szyby w fontannie faktycznie przywodza troche na mysl okna... :)


                                      )
                                      ) ) ) Po drugie: cała rzecz miała miejsce, co wynika z daty rachunku i
                                      ) ) ) potwierdzonego zlecenia montażu,
                                      ) )
                                      ) ) Sprytne :) Przypominam ze Zdroju ma wszystkie rachunki. Jest osoba publicz
                                      ) na,
                                      )
                                      ) Stwierdzenie to jest w 100% słuszne:
                                      ) jeśli ma trzy rachunki: na samochoód, mikser i młynek do kawy, to rzeczywiście
                                      ) ma "wszystkie rachunki", bo je dostał.
                                      ) Rachunku na okna nie ma, bo wystawiony został na firmę, o której już
                                      ) wspominałam.

                                      Ujme to inaczej: jesli nie klamiesz to rzeczywiscie masz przed czym chronic
                                      swego biznesmena. Druga faktura na ten sam towar jest bowiem tym co Inspektorzy
                                      Kontroli Skarbowej lubia najbardziej! Czy wiesz juz dlaczego tylko Zdroju nie
                                      skryl sie ze swymi fakturami pod nickiem? :)


                                      ) O istnieniu rachunku za okna nawet pewnie nie wiedział.

                                      W odniesieniu do faktury o ktorej mowisz to stwierdzenie jest w 100%
                                      sluszne! :))


                                      ) Wyobrażasz sobie, żeby biznesmen "wręczał darowiznę" a potem przesyłał mu
                                      ) rachunek ? Śmieszne !

                                      Fakt, wyslanie lewej faktury komus kto ma prawdziwa byloby zabawne! :)
                                      A powaznie: nie zrobilby tego raczej dlatego, ze nie moglby wtedy zanizyc
                                      podatku przez wliczenie jej w koszty, a po to ja przeciez sporzadzil...


                                      ) A gwoli ścisłości: na okoliczność wymiany okien przy Elbląskiej wystawona
                                      ) została faktura VAT a nie rachunek uproszczony.

                                      A co, VAT naliczony to nie pieniadz? Sadzisz ze gdyby jeszcze na VAT fiskusa
                                      nie naciagnal to czulby sie lepszy? :)


                                      )
                                      ) ) w naszej dyskusji jako jedyny moze byc sprawdzony - wiec jako jedyny jest
                                      ) ) wiarygodny... Daruj wiec sobie te przemycane sugestie :)
                                      )
                                      ) no comments

                                      Tylko tyle? Znikly grozby ze sprawdzenie zle sie dla niego skonczy? :)


                                      )
                                      ) Sprawa tych okien nigdy by nie wyszła, gdyby nie twa osoba i peany o
                                      ) uczciwosci. A do lasu nie wchodzę, bo mam uczulenie na ściółę leśną :))

                                      Wiem ze moje peany stoja Ci sola w oku! :)
                                      Bedziesz musiala do tego przywyknac, bo uczciwych ludzi trzeba doceniac!


                                      )
                                      ) )
                                      ) ) ) Niestety ! Po trzecie: nie mam czasu na wysiadywanie w sądzie
                                      ) ) ) czy prokuraturze, bo muszę uczciwie pracować.
                                      ) )
                                      ) ) Bylo juz "boje sie o zycie", "kryje przyjaciela", teraz "nie mam czasu na
                                      ) ) sad"
                                      ) ) Kaliber argumentu jakby coraz mniejszy, co optymistyczne, tylko ta uczciwosc
                                      ) ) coraz bardziej kabaretowa :)
                                      )
                                      ) "boje sie o zycie"
                                      ) Chyba nie wierzysz, że Baranina sam się powiesił ?
                                      ) Był to najbardziej strzeżony więzień w Austrii, a doswiadczone klawisze dały
                                      ) mu pasek do spodni. Jak znam życie sznurówki z butów wyjeli, żeby się nie
                                      ) powiesił... :) Utwierdza mnie to w przekonaniu, że mafia przeniknęła w
                                      ) struktury władzy, a ja jestem ostrożna i nieufna: nie wiem jak głęboko
                                      ) wniknęła.

                                      Na Twoim miejscu nie zagladalbym do Klewek...


                                      )
                                      ) "kryje przyjaciela"
                                      ) Nie nazywajmy tego przyjaźnią. Tak: kryję, bo człowiek chciał coś zyskać, więc
                                      ) szukał metody, w jaki sposób to zrealizowć. Uczciwy sposób załatwienia nie
                                      ) gwarantował załatwienia sprawy, więc wybrał nieuczciwy i załatwił. Ryba
                                      ) połknęła haczyk...

                                      Jesli jestes sklonna kryc oszusta wbrew interesowi miasta to nie dziwie sie ze
                                      tak drazni Cie przypominanie o uczciwosci innych! W koncu jesli masz ambicje to
                                      pewnie Ci doskwiera ze juz sama sie do pierwszej ligi nigdy nie
                                      zakwalifikujesz...
                                      Wlasne mantry o swej "uczciwej" pracy beda Ci musialy wystarczyc... :)


                                      )
                                      ) "nie mam czasu na sad"
                                      ) może jak pójdę na emeryturę albo zostanę bez pracy, to zmienię zdanie

                                      Obawiam sie ze to drugie moze nastapic znacznie szybciej jesli urzad skarbowy
                                      zajmie sie tymi podwojnymi fakturami...


                                      )
                                      ) )
                                      ) ) Dyskwalifikuje go jednak co innego: zbyt wiele waznych osob, z bardzo
                                      ) ) wymiernych powodow, szukalo haka na Zdroja: od Wiszniewskiego z prawa, do
                                      ) ) Urbana z lewa. Przypomne ze ostatni nawet przebral miarke i sam trafil do
                                      ) ) sadu... (ale co zarobil na sprzedazy klamstwa to jego)
                                      ) )
                                      ) ) DLACZEGO WIEC NIE GRZMIAL O "TWYM" PRZETARGU SKORO SPRAWA
                                      ) ) TAKA "OCZYWISTA"??? :
                                      )
                                      ) Spytaj najlepiej Urbana.

                                      To wlasnie retorycznie zrobilem, jesli nie zauwazylas.
                                      Milczenie tak nieprzychylnego Zdrojowi publicysty w przypadku cienia podejrzen
                                      co do publicznego przetargu, byloby niemozliwe...

                                      ) Nie jest to dla mnie autorytet - to na marginesie.

                                      Coz, brak hamulcow czyni go w tym przypadku tylko bardziej wiarygodnym - to na
                                      marginesie...


                                      ) )
                                      ) ) Zdrojewski z wszystkich podjazdow wyszedl be
                                      • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki 10.05.03, 11:11
                                        Gość portalu: justicje napisał(a):

                                        > wedzonka napisał:
                                        >
                                        > >
                                        > > Zdrojewski z wszystkich podjazdow wyszedl bez szwanku. Cud?
                                        >
                                        > Może

                                        Albo po prostu oplaca sie byc uczciwym...

                                        >
                                        > > A moze powiesz ze nieuczciwego przetargu nie daje sie legalnie oprotestowac?
                                        >
                                        > Może teraz tak, ale wtedy sytuacja wyglądała nieco inaczej. Interes był
                                        > zrobiony w rękawiczkach.

                                        W zimie sady sa tez czynne, zapewniam Cie!



                                        >
                                        >
                                        > > Przypomne ze jedyny ciagnacy sie sadowy zarzut na Zdroja dotyczy
                                        > > interpretacji
                                        > > przepisow o VAT... zgodnej z interpretacja gdanskiego NSA(!). Jak w dobrej
                                        > > komedii...
                                        >
                                        > A to temat dla prawników i znawców prawa podatkowego. Nie mieszam się do tego.

                                        Co nie zmienia faktu ze zaden z owych prawnikow i znawcow prawa podatkowego nie
                                        stwierdzil nieprawidlowosci w przetargach. (A to zakrawa na drugi cud w tym
                                        watku jesli kanty mialyby miejsce; no pomijajac cudowne rozmnozenie faktur,
                                        prawda?:)


                                        >
                                        > > > Po czwarte: gdyby nawet sędzia wydał Uczciwy wyrok, to nie wyobrażam
                                        > > > sobie, żeby twój "władca" miał z czego dołożyć różnicę, która do kasy
                                        > > > miasta
                                        > > > nie wpłynęła. Przecież osobiście pisał na forum, że "niczego się w życiu
                                        > > > nie dorobił". Uważam po prostu te pieniądze za bezpowrotnie stracone.
                                        > >
                                        > > Bezpodstawnie. Pieniadze oferowal inny oferent - wiec ewentualne
                                        > > uniewaznienie decyzji pozwoliloby mu ponownie stanac z innymi do przetargu.
                                        >
                                        > Teraz grunt jest już zagospodarowany, włożono weń kupę szmalu i nie
                                        > podejrzewam, żeby obecny właściciel tak tanio to oddał... Nie bądź śmieszny !

                                        Rany, trzymaj troche poziom! Przypomne ze to Ty twierdzisz ze kupil to
                                        nielegalnie, a wiec w razie wpadki - nie mialby do tego zadnych praw!



                                        >
                                        > > > Oby to był
                                        > > > jedyny przekręt tego pana ...
                                        > >
                                        > > Mowisz o przekrecie bo przemilczalas wazna uwage: wartosc wybranej inwesty
                                        > > cji byla znacznie wieksza mimo nizszej ceny za sama ziemie!
                                        > >
                                        > > Przekretem byloby wybrac POZORNIE drozsza oferte!
                                        >
                                        > A skąd wiesz, że POZORNIE ? Pan Bóg jakiś jesteś, czy so ?

                                        Ten rachunek Cie zdradzil. No ale nie moglas przewidziec ze Zdroju tu bedzie :)


                                        Pozdrawiam!

                                        • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 22:21

                                          plączes się w obronie, więc mniemam, że adwokatem nie jesteś.
                                          Sprawa jest prosta:
                                          Faktura za okna w domu przy Elbląskiej została wystawiona na wrocławską firmę.
                                          Ta też firma zapłaciła za te okna.
                                          Okna ktoś musiał zamontować (a nie były to krasnoludki), ktoś musiał wystawić
                                          fakturkę, ktoś zaksięgować, itd... Ludzie potrafią kojarzyć fakty.
                                          Muszę cię zaskoczyć, że nigdy się nie zdarzyło (poza oknami, o których się
                                          rozpisujemy), żeby osoba, w której domu montuje się okna nie poprosiła o
                                          fakturę/rachunek na własny adres (poza inwestycjami w obiekty przeznaczone dla
                                          prowadzenia działalności gosp. szkoły, itp. - ale dom zdroja tym kryteriom nie
                                          odpowiada). W tamtych czasach można było dokonać odliczenia od podatku i każdy
                                          był zainteresowany skorzystaniem z tej ulgi (warunkiem, było udokumentowanie
                                          zakupu i zamontowanie okien. Urzędy skarbowe dokonywały nawet wyrywkowych
                                          kontroli). Okna zostały wstawione. Jeśli nie wierzysz, to przejedź się i
                                          zobacz. Popytaj sąsiadów: oni są dobrze zorientowani, kiedy były wymieniane.

                                          To są fakty. Niestety. Nie imputuj mi, że było inaczej, bo obdarowany wie, że
                                          to ja mam rację i przypuszczam, że najchętniej zapomniałby o sprawie, a ty mu
                                          na to nie pozwalasz.
                                          • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki 14.05.03, 19:14
                                            Gość portalu: justicje napisał(a):

                                            >
                                            > plączes się w obronie, więc mniemam, że adwokatem nie jesteś.

                                            "Choc nie jestem detektywem, zawsze znajde budke z piwem!" :P


                                            > Sprawa jest prosta:

                                            Owszem! :)


                                            > Faktura za okna w domu przy Elbląskiej została wystawiona na wrocławską firmę.
                                            > Ta też firma zapłaciła za te okna.

                                            Wokol tego pomowienia toczymy polemike.
                                            Jakie dzis mamy "dowody"?

                                            > Okna ktoś musiał zamontować (a nie były to krasnoludki), ktoś musiał wystawić
                                            > fakturkę, ktoś zaksięgować, itd... Ludzie potrafią kojarzyć fakty.

                                            Slowem: taki oczywisty szwindel nie mialby szans na ukrycie!
                                            Trudno sie nie zgodzic...


                                            > Muszę cię zaskoczyć, że nigdy się nie zdarzyło (poza oknami, o których się
                                            > rozpisujemy), żeby osoba, w której domu montuje się okna nie poprosiła o
                                            > fakturę/rachunek na własny adres (poza inwestycjami w obiekty przeznaczone dla
                                            > prowadzenia działalności gosp. szkoły, itp. - ale dom zdroja tym kryteriom
                                            > nie odpowiada).

                                            Coz, pewnie "placaca firma" postanowila w razie kontroli przekonac inspektorow
                                            ze prezydent mieszka w szkole...
                                            (kreatywnoscia zaskakujesz mnie nieustannie! :)


                                            > W tamtych czasach można było dokonać odliczenia od podatku i każdy
                                            > był zainteresowany skorzystaniem z tej ulgi (warunkiem, było udokumentowanie
                                            > zakupu i zamontowanie okien. Urzędy skarbowe dokonywały nawet wyrywkowych
                                            > kontroli).

                                            Czyli taka okazja do wpadki mogla sie nie powtorzyc! Az sie prosi zrobic
                                            przekret! :)


                                            > Okna zostały wstawione. Jeśli nie wierzysz, to przejedź się i
                                            > zobacz.

                                            To warto odnotowac!
                                            Twoj pierwszy(!) sprawdzalny fakt - i od razu "sensacja" jakby gwarantowana! :)


                                            > Popytaj sąsiadów: oni są dobrze zorientowani, kiedy były wymieniane.

                                            Chetnie. Z czym porownam te date? :)


                                            >
                                            > To są fakty.

                                            A no sa! :)
                                            Najpierw dosc przekonujaco wyjasnilas czemu ta ryzykowna transakcja nie mialaby
                                            sensu, potem na dowod twierdzenia przeciwnego wykazalas ze Zdrojo... ma okna,
                                            a na deser zostal koronny argument: sasiedzi wiedza od kiedy!
                                            (rachunek Zdroja? - nie badzmy drobiazgowi!)

                                            Droga Justicje, jestes chyba swiadoma ze o ile kiedykolwiek moglem miec co do
                                            Zdroja watpliwosci, o tyle powyzsze fakty rozwiewaja je na jego korzysc
                                            jednoznacznie?

                                            > Niestety.

                                            No wlasnie :)


                                            > Nie imputuj mi, że było inaczej, bo obdarowany wie, że
                                            > to ja mam rację i przypuszczam, że najchętniej zapomniałby o sprawie, a ty mu
                                            > na to nie pozwalasz.

                                            Wybacz, z logika wciaz jestes na bakier: pomowiony zrezygnowal z immunitetu
                                            wlasnie po to by takie sprawy bez przeszkod wyjasniano do konca. Twe proby
                                            wycofania sie rakiem slusznosc jego decyzji tylko potwierdzaja...

                                            Pozdrawiam! :)
                                            • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: 213.70.39.* 15.05.03, 10:47
                                              miły,
                                              nie wycofuję się "rakiem".
                                              W dalszym ciągu potwierdzam, że to ja mam rację.

                                              Twoim zadaniem jest obrona zwierzchnika, kolegi, przyjaciela, czy jak to sobie
                                              nazwiesz. Propagandowo jesteś może niezły.
                                              W całą sprawę z oknami było zamieszanych parę osób i niestety nie dało się
                                              ukryć tego faktu pod czapką...
                                              Ja jestem jedną z nich i uwierz mi, że przyjdzie czas, kiedy dowiesz się, że
                                              osoba, której broniłeś nie była kryształowo czysta. Przynajmniej w sprawie
                                              okien.
                                              • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki 15.05.03, 13:14
                                                Gość portalu: justicje napisał(a):

                                                > miły,
                                                > nie wycofuję się "rakiem".
                                                > W dalszym ciągu potwierdzam, że to ja mam rację.

                                                Tylko ze na forum anonimowe "potwierdzanie" to puste slowo... :)
                                                Liczy sie tylko to co mozna sprawdzic: wersje Zdrojewskiego mozna, wersji
                                                Twojej - nie.

                                                >
                                                > Twoim zadaniem jest obrona zwierzchnika, kolegi, przyjaciela, czy jak to sobie
                                                > nazwiesz.

                                                Jestem Wroclawianinem - w moim interesie lezy by ludzie uczciwi, kompetentni i
                                                skuteczni nadal chcieli zostawac prezydentami! Musza wiedziec ze ich dobre imie
                                                zalezy od uczynkow, a nie od pomowien...

                                                > Propagandowo jesteś może niezły.

                                                Anonimowosc pozwala formulowac dowolne zarzuty, ale nie ustrzeze Cie przed
                                                wytknieciem Ci lipnych argumentow...


                                                > W całą sprawę z oknami było zamieszanych parę osób i niestety nie dało się
                                                > ukryć tego faktu pod czapką...
                                                > Ja jestem jedną z nich i uwierz mi, że przyjdzie czas, kiedy dowiesz się, że
                                                > osoba, której broniłeś nie była kryształowo czysta. Przynajmniej w sprawie
                                                > okien.

                                                Czlowiek ktorego pomawiasz zrobil wszystko by nikt kto ma wobec niego
                                                jakiekolwiek zarzuty, nie musial czekac z ich wyjasnianiem.
                                                Jedyna szansa na pomowienie go to unikanie tej mozliwosci...

                                                Pozdrawiam!
                                                • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: 213.70.39.* 15.05.03, 16:52
                                                  wedzonka napisał:

                                                  > Gość portalu: justicje napisał(a):
                                                  >
                                                  > > miły,
                                                  > > nie wycofuję się "rakiem".
                                                  > > W dalszym ciągu potwierdzam, że to ja mam rację.
                                                  >
                                                  > Tylko ze na forum anonimowe "potwierdzanie" to puste slowo... :)
                                                  > Liczy sie tylko to co mozna sprawdzic: wersje Zdrojewskiego mozna, wersji
                                                  > Twojej - nie.

                                                  Na jakiej podstawie twierdzisz, że jego wersje można sprawdzić ?
                                                  Jest wiarygodny tylko dlatego, że nie jest anonimowy ?
                                                  Niejeden "nie anonimowy" twierdził, że słońce obraca się dookoła ziemi, a
                                                  okazało się, że tak nie jest. A byli wtedy tacy, co uwierzyli pozorom...


                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Twoim zadaniem jest obrona zwierzchnika, kolegi, przyjaciela, czy jak to s
                                                  > obie
                                                  > > nazwiesz.
                                                  >
                                                  > Jestem Wroclawianinem - w moim interesie lezy by ludzie uczciwi, kompetentni
                                                  i
                                                  > skuteczni nadal chcieli zostawac prezydentami! Musza wiedziec ze ich dobre
                                                  imie
                                                  >
                                                  > zalezy od uczynkow, a nie od pomowien...

                                                  To nie jest pomówienie. To są fakty, mój dorgi.
                                                  A co do uczynków, to dalej uważam, że zrobił on wiele dobrego dla Wrocławia.
                                                  Za to mu chwała ! Bez ironii. (Wyjątek: fontanna)

                                                  > > Propagandowo jesteś może niezły.
                                                  >
                                                  > Anonimowosc pozwala formulowac dowolne zarzuty, ale nie ustrzeze Cie przed
                                                  > wytknieciem Ci lipnych argumentow...

                                                  Masz szczęście, że jestem anonimowa i że cała sprawa to tylko polemika na
                                                  forum. Argumenty, które posiadam i świadkowie, którzy dziś milczą (na
                                                  szczęście), pod przysięgą mówienia prawdy zweryfikowali by tzw. "uczciwość"
                                                  chronionej przez ciebie osoby. Byłby to początek niemałej afery, o której z
                                                  pewnością napisałby wspomniany przez ciebie Urban.

                                                  > > W całą sprawę z oknami było zamieszanych parę osób i niestety nie dało się
                                                  >
                                                  > > ukryć tego faktu pod czapką...
                                                  > > Ja jestem jedną z nich i uwierz mi, że przyjdzie czas, kiedy dowiesz się,
                                                  > że
                                                  > > osoba, której broniłeś nie była kryształowo czysta. Przynajmniej w sprawie
                                                  >
                                                  > > okien.
                                                  >
                                                  > Czlowiek ktorego pomawiasz zrobil wszystko by nikt kto ma wobec niego
                                                  > jakiekolwiek zarzuty, nie musial czekac z ich wyjasnianiem.
                                                  > Jedyna szansa na pomowienie go to unikanie tej mozliwosci...

                                                  Samo zrzeczenie się immunitetu nie świadczy, że ktoś jest uczciwy, lub nie ma
                                                  nic do ukrycia. Inaczej można by wszystkich, których chroni immunitet oskarżyć
                                                  o to, że bronią się przed wymiarem sprawiedliwości. A tak chyba nie jest.

                                                  > Pozdrawiam!

                                                  I ja także !
                                                  • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki -> fw: DO URBANA! :) 16.05.03, 15:19
                                                    Gość portalu: justicje napisał(a):

                                                    > wedzonka napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: justicje napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > miły,
                                                    > > > nie wycofuję się "rakiem".
                                                    > > > W dalszym ciągu potwierdzam, że to ja mam rację.
                                                    > >
                                                    > > Tylko ze na forum anonimowe "potwierdzanie" to puste slowo... :)
                                                    > > Liczy sie tylko to co mozna sprawdzic: wersje Zdrojewskiego mozna, wersji
                                                    > > Twojej - nie.
                                                    >
                                                    > Na jakiej podstawie twierdzisz, że jego wersje można sprawdzić ?

                                                    Na takiej ze mozna do niego pojsc, przesluchac, przeanalizowac dokumenty jego i
                                                    jego kontrachentow, a w razie czego - przesluchac swiadkow.
                                                    Czy cos pominalem?


                                                    > Jest wiarygodny tylko dlatego, że nie jest anonimowy ?

                                                    Wszystko co ulatwia dotarcie do obiektywnych informacji sprzyja wiarygodnosci...


                                                    > Niejeden "nie anonimowy" twierdził, że słońce obraca się dookoła ziemi, a
                                                    > okazało się, że tak nie jest. A byli wtedy tacy, co uwierzyli pozorom...

                                                    Wlasnie obiektywne dane rozwialy te watpliwosci. Zdrojewski dal niejeden dowod
                                                    ze niczego sobie bardziej nie zyczy niz obiektywnej oceny faktow - chocby przez
                                                    sad!


                                                    >
                                                    > > >
                                                    > > > Twoim zadaniem jest obrona zwierzchnika, kolegi, przyjaciela, czy jak
                                                    > > > to sobie nazwiesz.
                                                    > >
                                                    > > Jestem Wroclawianinem - w moim interesie lezy by ludzie uczciwi, kompetentni
                                                    > > i skuteczni nadal chcieli zostawac prezydentami! Musza wiedziec ze ich dobre
                                                    > > imie zalezy od uczynkow, a nie od pomowien...
                                                    >
                                                    > To nie jest pomówienie. To są fakty, mój dorgi.

                                                    Pomowienia sa faktem, nie przecze! :)
                                                    Ale ich tresc jest watpliwa jesli na postepowaniu dowodowym zalezy tylko...
                                                    pomowionemu... :)


                                                    > A co do uczynków, to dalej uważam, że zrobił on wiele dobrego dla Wrocławia.
                                                    > Za to mu chwała ! Bez ironii. (Wyjątek: fontanna)

                                                    Oj tak, bynajmniej nie zasluzyl na anonimowe pomowienia! No ale nie kazdy
                                                    dorownuje mu uczciwoscia...


                                                    >
                                                    > > > Propagandowo jesteś może niezły.
                                                    > >
                                                    > > Anonimowosc pozwala formulowac dowolne zarzuty, ale nie ustrzeze Cie przed
                                                    > > wytknieciem Ci lipnych argumentow...
                                                    >
                                                    > Masz szczęście, że jestem anonimowa i że cała sprawa to tylko polemika na
                                                    > forum. Argumenty, które posiadam i świadkowie, którzy dziś milczą (na
                                                    > szczęście), pod przysięgą mówienia prawdy zweryfikowali by tzw. "uczciwość"
                                                    > chronionej przez ciebie osoby. Byłby to początek niemałej afery, o której z
                                                    > pewnością napisałby wspomniany przez ciebie Urban.

                                                    Bede z Toba szczery: po cichu wlasnie na to licze! :)

                                                    Gadamy tu sobie juz dosc dlugo na publicznym forum - a jego czlowiek juz raz
                                                    ujawnil sie przy okazji sprawy Nawrata. Mam nadzieje ze zauwazy i ten watek i
                                                    obsmaruje go na swych lamach - do pomowien nie trzeba go zwykle zachecac! :)
                                                    Gdy obie strony przestana byc anonimowe - znikna ostatnie przeszkody by sprawe
                                                    obiektywnie wyjasnil sad! :)

                                                    A Kuku! Panie Urban! Kici kici! :)


                                                    >
                                                    > > > W całą sprawę z oknami było zamieszanych parę osób i niestety nie dało się
                                                    > > > ukryć tego faktu pod czapką...
                                                    > > > Ja jestem jedną z nich i uwierz mi, że przyjdzie czas, kiedy dowiesz
                                                    > > > się, że osoba, której broniłeś nie była kryształowo czysta. Przynajmniej
                                                    > > > w sprawie okien.
                                                    > >
                                                    > > Czlowiek ktorego pomawiasz zrobil wszystko by nikt kto ma wobec niego
                                                    > > jakiekolwiek zarzuty, nie musial czekac z ich wyjasnianiem.
                                                    > > Jedyna szansa na pomowienie go to unikanie tej mozliwosci...
                                                    >
                                                    > Samo zrzeczenie się immunitetu nie świadczy, że ktoś jest uczciwy, lub nie ma
                                                    > nic do ukrycia.

                                                    Jesli ktos rezygnuje z immunitetu to znaczy ze niczego nie chce ukryc.
                                                    A nieuczciwi ludzie z definicji wlasnie maja cos do ukrycia! :)


                                                    > Inaczej można by wszystkich, których chroni immunitet
                                                    > oskarżyć o to, że bronią się przed wymiarem sprawiedliwości. A tak chyba nie
                                                    > jest.

                                                    Owszem, tak wlasnie jest! :) Nie musisz miec racji, ale zarzucic to mozesz
                                                    kazdemu poslowi - chyba ze zrezygnowal z immunitetu! Wowczas przed wymiarem
                                                    sprawiedliwosci rzeczywiscie nie broni go nic - procz prawdy... :)


                                                    >
                                                    > > Pozdrawiam!
                                                    >
                                                    > I ja także !

                                                    Pozdrawiam! :)
                                                  • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki IP: 213.70.39.* 16.05.03, 16:14
                                                    Cieszę się, że odpisałeś, bo zaczynałam się martwić, że odpusciłeś...

                                                    A propos: spytaj proszę panią gospodynię Zdrojewską, czy okienka są praktyczne
                                                    w utrzymaniu ? W razie potrzeby mogę jej pomóc załatwić nową osobę do
                                                    sprzątania.

                                                    ... I po co było brać wziątkę w formie okien ? Nie lepiej było wziąć
                                                    kapuchę ? "Bardziej" pachniałoby to korupcją, ale justicje nie miałaby o tym
                                                    pojęcia i sen prezydenta byłby spokojniejszy...
                                                  • wedzonka Re: okna Zdroja / do wedzonki -> fw: DO URBANA! :) 19.05.03, 23:56
                                                    Gość portalu: justicje napisał(a):

                                                    > Cieszę się, że odpisałeś, bo zaczynałam się martwić, że odpusciłeś...

                                                    Zauwazylem - ze zmartwienia az Urban z tytulu gdzies nam zniknal! :)


                                                    >
                                                    > A propos: spytaj proszę panią gospodynię Zdrojewską, czy okienka są praktyczne
                                                    > w utrzymaniu ? W razie potrzeby mogę jej pomóc załatwić nową osobę do
                                                    > sprzątania.
                                                    >
                                                    > ... I po co było brać wziątkę w formie okien ? Nie lepiej było wziąć
                                                    > kapuchę ? "Bardziej" pachniałoby to korupcją, ale justicje nie miałaby o tym
                                                    > pojęcia i sen prezydenta byłby spokojniejszy...


                                                    Jak oceniasz Uszatka? Nadstawi kark za lipe jesli jest wystarczajaco nosna by
                                                    zarobic na jej rozdmuchaniu? :)
                                                    Moze wartoby rozpuscic wici na warszawskim forum?

                                                    Pozdrawiam! :)
                                                  • Gość: justicje Re: okna Zdroja / do wedzonki -> fw: DO URBANA IP: 213.70.39.* 20.05.03, 11:42
                                                    wedzonka napisał:

                                                    >
                                                    > Jak oceniasz Uszatka? Nadstawi kark za lipe jesli jest wystarczajaco nosna by
                                                    > zarobic na jej rozdmuchaniu? :)
                                                    > Moze wartoby rozpuscic wici na warszawskim forum?
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam! :)

                                                    Ale o co ci idzie ? Nie wiem po co mieszasz do tej sprawy Urbana.
                                                    Co mu do tego ? Czy to wyrocznia dla ciebie ?
                                                    Nie wycieraj się szmatławcem, bo się pobrudzisz. I po co ci to ?

                                                    Sprawa BZ jest sprawą lokalną, a precyzując: dotyczy tylko jego moralności i
                                                    twojej wiary w "ucziwość" BZ. W kontekście faktów, które znam, chcę jedynie,
                                                    byś zrozumiał jakie znaczenie ma wypowiedzenie się na czyjś temat, że ten ktoś
                                                    jest uczciwy. Może przyjrzyj się, co na ten temat napisanow w Słowniku Języka
                                                    Polskiego:

                                                    uczciwy ~wi, ~wszy
                                                    1. «rzetelny, sumienny w postępowaniu; szanujący cudzą własność, niezdolny do
                                                    oszustwa; prawy»

                                                    źródło: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=63773

                                                    Jeśli ktoś wykorzystując sprawowany przez siebie Urząd czerpie z tego, dla
                                                    własnych celów, korzyści materialne lub niematerialne, to nie jest "uczciwy" w
                                                    rozumieniu wyjaśnionego powyżej pojęcia.

                                                    justicje
                                                  • wedzonka Re: okna Zdroja / od Justicje DO URBANA 21.05.03, 09:27
                                                    Gość portalu: justicje napisał(a):

                                                    > wedzonka napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Jak oceniasz Uszatka? Nadstawi kark za lipe jesli jest wystarczajaco nosna
                                                    > > by zarobic na jej rozdmuchaniu? :)
                                                    > > Moze wartoby rozpuscic wici na warszawskim forum?
                                                    > >
                                                    > > Pozdrawiam! :)
                                                    >
                                                    > Ale o co ci idzie ? Nie wiem po co mieszasz do tej sprawy Urbana.
                                                    > Co mu do tego ? Czy to wyrocznia dla ciebie ?

                                                    Skarbie, widze ze podenerwowanie Ci nie sluzy :)
                                                    Otoz zasieg i cynizm "Nie" gwarantuje tak duzy smrod, ze pomowienie z milionami
                                                    w tle wrecz nie moze nie trafic do sadu!
                                                    Wszyscy zyskaja: Urban sobie zarobi, a my doczekamy sie kwitow albo przeprosin!
                                                    IP nie sa wszak az tak poufne jak billingi Rywina! :))


                                                    > Nie wycieraj się szmatławcem, bo się pobrudzisz. I po co ci to ?

                                                    Coz, to calkiem prawdopodobne ze po tej sprawie predzej rzucisz lajnem w
                                                    wentylator niz w uczciwego czlowieka! :)


                                                    >
                                                    > Sprawa BZ jest sprawą lokalną, a precyzując: dotyczy tylko jego moralności i
                                                    > twojej wiary w "ucziwość" BZ.

                                                    Mylisz sie. BZ jest dlugoletnim prezydentem metropolii i parlamentarzysta w
                                                    niemal 40 mln kraju, w dodatku bezkompromisowo uczciwym - co jest tym
                                                    cenniejsze ze rzadkie!
                                                    Natomiast Twoje oskarzenia dotycza nie tylko jego moralnosci, ale i wielu
                                                    milionow zlotych. Tak ciezkie pomowienia pod jego adresem moga i powinny byc
                                                    wyjasniane do konca!


                                                    > W kontekście faktów, które znam, chcę jedynie,
                                                    > byś zrozumiał jakie znaczenie ma wypowiedzenie się na czyjś temat, że ten ktoś
                                                    > jest uczciwy.

                                                    Droga Justicje, problemy wiary pozostawmy teologom. Zaufanie zwyklem hartowac
                                                    sprawdzajac podejrzenia, a nie wrzucajac je pod dywan. Tylko dlatego jestem
                                                    dzis Zdroja pewny! Z luboscia oczekuje Twych wyjasnien na mniej anonimowych
                                                    forach :)
                                                    (Przypomne ze w moim mailu zamiast kwitow walaja sie tylko Twoje pogrozki...)


                                                    > Może przyjrzyj się, co na ten temat napisanow w Słowniku Języka
                                                    > Polskiego:
                                                    >
                                                    > uczciwy ~wi, ~wszy
                                                    > 1. «rzetelny, sumienny w postępowaniu; szanujący cudzą własność, niezdoln
                                                    > y do oszustwa; prawy»
                                                    >
                                                    > źródło: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=63773
                                                    >
                                                    > Jeśli ktoś wykorzystując sprawowany przez siebie Urząd czerpie z tego, dla
                                                    > własnych celów, korzyści materialne lub niematerialne, to nie jest "uczciwy" w
                                                    > rozumieniu wyjaśnionego powyżej pojęcia.
                                                    >

                                                    No wlasnie, sprawdzmy jakim mianem slownik okresla takie odzegnywanie kogos od
                                                    tej cechy:

                                                    pomówienie

                                                    2. lm D. ~eń
                                                    praw. «przestępstwo polegające na przypisaniu określonej osobie, grupie osób
                                                    lub instytucji, postępowania lub właściwości, które mogą je poniżyć w opinii
                                                    publicznej lub narazić na utratę zaufania»
                                                    Sprawa o pomówienie.

                                                    zrodlo: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=46369

                                                    Komentarz zbyteczny... :)



                                                    > justicje

                                                    Pozdrawiam! :)
                                                  • Gość: justicje Re: okna Zdroja / od Justicje DO URBANA IP: 213.70.39.* 21.05.03, 17:39
                                                    wedzonka napisał:

                                                    > Skarbie, widze ze podenerwowanie Ci nie sluzy :)
                                                    > Otoz zasieg i cynizm "Nie" gwarantuje tak duzy smrod, ze pomowienie z
                                                    milionami
                                                    >
                                                    > w tle wrecz nie moze nie trafic do sadu!
                                                    > Wszyscy zyskaja: Urban sobie zarobi, a my doczekamy sie kwitow albo
                                                    przeprosin!
                                                    >
                                                    > IP nie sa wszak az tak poufne jak billingi Rywina! :))

                                                    Skądże znowu ? Mam niezwykle spokojne usposobienie, tak więc poddenerwowanie
                                                    udziela się raczej tobie.
                                                    Jeśli chodzi o "IP", to jest pewien kłopot: nie wiem o co ci chodzi.


                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie wycieraj się szmatławcem, bo się pobrudzisz. I po co ci to ?
                                                    >
                                                    > Coz, to calkiem prawdopodobne ze po tej sprawie predzej rzucisz lajnem w
                                                    > wentylator niz w uczciwego czlowieka! :)
                                                    >

                                                    ???

                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Sprawa BZ jest sprawą lokalną, a precyzując: dotyczy tylko jego moralności
                                                    > i
                                                    > > twojej wiary w "ucziwość" BZ.
                                                    >
                                                    > Mylisz sie. BZ jest dlugoletnim prezydentem metropolii i parlamentarzysta w
                                                    > niemal 40 mln kraju, w dodatku bezkompromisowo uczciwym - co jest tym
                                                    > cenniejsze ze rzadkie!
                                                    > Natomiast Twoje oskarzenia dotycza nie tylko jego moralnosci, ale i wielu
                                                    > milionow zlotych. Tak ciezkie pomowienia pod jego adresem moga i powinny byc
                                                    > wyjasniane do konca!

                                                    Mógłbyś zatem sprecyzować o jakie "grube miliony złotych" ci chodzi ?
                                                    Okna tyle nie kosztowały.

                                                    >
                                                    >
                                                    > > W kontekście faktów, które znam, chcę jedynie,
                                                    > > byś zrozumiał jakie znaczenie ma wypowiedzenie się na czyjś temat, że ten
                                                    > ktoś
                                                    > > jest uczciwy.
                                                    >
                                                    > Droga Justicje, problemy wiary pozostawmy teologom.

                                                    Wiary - OK, a moralność ?

                                                    >Zaufanie zwyklem hartowac
                                                    > sprawdzajac podejrzenia, a nie wrzucajac je pod dywan. Tylko dlatego jestem
                                                    > dzis Zdroja pewny!

                                                    Mam zadanie dla teologów: może ogłosimy go Świętym ?

                                                    Z luboscia oczekuje Twych wyjasnien na mniej anonimowych
                                                    > forach :)

                                                    Co masz na myśli ?


                                                    > (Przypomne ze w moim mailu zamiast kwitow walaja sie tylko Twoje pogrozki...)

                                                    Ja nie grożę: jestem bardzo daleka od tego.

                                                    > No wlasnie, sprawdzmy jakim mianem slownik okresla takie odzegnywanie kogos
                                                    od
                                                    > tej cechy:
                                                    >
                                                    > pomówienie
                                                    >
                                                    > 2. lm D. ~eń
                                                    > praw. «przestępstwo polegające na przypisaniu określonej osobie, grupie o
                                                    > sób
                                                    > lub instytucji, postępowania lub właściwości, które mogą je poniżyć w opinii
                                                    > publicznej lub narazić na utratę zaufania»
                                                    > Sprawa o pomówienie.
                                                    >
                                                    > zrodlo: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=46369
                                                    >

                                                    Twa inwencja jest dość skromna. Liczyłam na coś bardziej oryginalnego :)

                                                    > Komentarz zbyteczny... :)

                                                    Szkoda...
                                                  • Gość: wroclawianin Re: okna Zdroja / od Justicje DO URBANA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.03, 20:15
                                                    Gość portalu: justicje napisał(a):

                                                    Kłócicie się o dobre imie tego frajera Zdrojewskiego jakby był waszym
                                                    kochankiem co najmniej!!! Dajcie sobie spokój i niech będzie zgoda!!!
                                                    Pozdrawiam!!
                                                    PS radze przedyskutować jak szanowy Zdrój lobbuje w Warszawie na rzecz
                                                    wrocławia!!!!! marnir mu to idzie buhahaha
                                                  • wedzonka Re: okna Zdroja / od Justicje DO URBANA 22.05.03, 21:28
                                                    Gość portalu: justicje napisał(a):

                                                    > wedzonka napisał:
                                                    >
                                                    > > Skarbie, widze ze podenerwowanie Ci nie sluzy :)
                                                    > > Otoz zasieg i cynizm "Nie" gwarantuje tak duzy smrod, ze pomowienie z
                                                    > > milionami w tle wrecz nie moze nie trafic do sadu!
                                                    > > Wszyscy zyskaja: Urban sobie zarobi, a my doczekamy sie kwitow albo
                                                    > > przeprosin!
                                                    > >
                                                    > > IP nie sa wszak az tak poufne jak billingi Rywina! :))
                                                    >
                                                    > Skądże znowu ? Mam niezwykle spokojne usposobienie, tak więc poddenerwowanie
                                                    > udziela się raczej tobie.
                                                    > Jeśli chodzi o "IP", to jest pewien kłopot: nie wiem o co ci chodzi.

                                                    Nie szkodzi...

                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Nie wycieraj się szmatławcem, bo się pobrudzisz. I po co ci to ?
                                                    > >
                                                    > > Coz, to calkiem prawdopodobne ze po tej sprawie predzej rzucisz lajnem w
                                                    > > wentylator niz w uczciwego czlowieka! :)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > ???
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > Sprawa BZ jest sprawą lokalną, a precyzując: dotyczy tylko jego moralności
                                                    > > > i twojej wiary w "ucziwość" BZ.
                                                    > >
                                                    > > Mylisz sie. BZ jest dlugoletnim prezydentem metropolii i parlamentarzysta w
                                                    > > niemal 40 mln kraju, w dodatku bezkompromisowo uczciwym - co jest tym
                                                    > > cenniejsze ze rzadkie!
                                                    > > Natomiast Twoje oskarzenia dotycza nie tylko jego moralnosci, ale i wielu
                                                    > > milionow zlotych. Tak ciezkie pomowienia pod jego adresem moga i powinny byc
                                                    > > wyjasniane do konca!
                                                    >
                                                    > Mógłbyś zatem sprecyzować o jakie "grube miliony złotych" ci chodzi ?

                                                    Oczywiscie: to oskarzenie sformulowalas w poscie z 07-05-2003 22:30


                                                    > Okna tyle nie kosztowały.

                                                    Moglabys sprecyzowac o jakie okna Ci chodzi? ;)


                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > W kontekście faktów, które znam, chcę jedynie,
                                                    > > > byś zrozumiał jakie znaczenie ma wypowiedzenie się na czyjś temat, że
                                                    > ten
                                                    > > ktoś
                                                    > > > jest uczciwy.
                                                    > >
                                                    > > Droga Justicje, problemy wiary pozostawmy teologom.
                                                    >
                                                    > Wiary - OK, a moralność ?

                                                    Jako osoba nieuczciwa jestes w tej materii niekompetentna.


                                                    >
                                                    > >Zaufanie zwyklem hartowac
                                                    > > sprawdzajac podejrzenia, a nie wrzucajac je pod dywan. Tylko dlatego jeste
                                                    > m
                                                    > > dzis Zdroja pewny!
                                                    >
                                                    > Mam zadanie dla teologów: może ogłosimy go Świętym ?
                                                    >
                                                    > Z luboscia oczekuje Twych wyjasnien na mniej anonimowych
                                                    > > forach :)
                                                    >
                                                    > Co masz na myśli ?
                                                    >
                                                    >
                                                    > > (Przypomne ze w moim mailu zamiast kwitow walaja sie tylko Twoje
                                                    > > pogrozki...)
                                                    >
                                                    > Ja nie grożę: jestem bardzo daleka od tego.

                                                    Dla mnie okreslenia "łotrze" i "to się źle dla ciebie skończy" sa jednoznaczne..
                                                    Przykro mi.


                                                    >
                                                    > > No wlasnie, sprawdzmy jakim mianem slownik okresla takie odzegnywanie kogos
                                                    > > od tej cechy:
                                                    > >
                                                    > > pomówienie
                                                    > >
                                                    > > 2. lm D. ~eń
                                                    > > praw. «przestępstwo polegające na przypisaniu określonej osobie, grupie osób
                                                    > > lub instytucji, postępowania lub właściwości, które mogą je poniżyć w opinii
                                                    > > publicznej lub narazić na utratę zaufania»
                                                    > > Sprawa o pomówienie.
                                                    > >
                                                    > > zrodlo: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=46369
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Twa inwencja jest dość skromna. Liczyłam na coś bardziej oryginalnego :)
                                                    >
                                                    > > Komentarz zbyteczny... :)
                                                    >
                                                    > Szkoda...


                                                    Pozdrawiam! :)
                                                  • Gość: Ryszard Re: do Wedzonki i Justicje IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 22:23
                                                    Moje drogie,
                                                    zejdźcie proszę z "mojej działki" i roztrząsajcie sobie swoje problemy na innym
                                                    forum.

                                                    pozdrawiam
                                                    RN

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka