Dodaj do ulubionych

Amicus Plato

09.01.08, 08:56
sed magis amica veritas. To powiedzenie na temat prawdy bardziej mi
odpowiada niż bardziej ostatnio upowszechnione: "Prawda nas wyzwoli"
(z Ewangelii), czy "Tylko prawda jest ciekawa". Dlaczego? Ponieważ
na pierwszym planie stawia warunek bezstronności i obiektywizmu.
Obserwuj wątek
    • krol-czy-krolik Re: Amicus Plato 09.01.08, 19:59
      Abstrakcyjne frazesy. Prawda zależy od punktu widzenia i każdy
      człowiek ma swoją prawdę.
    • w.ell Re: Amicus Plato 10.01.08, 14:18
      Żyjemy w pluraliżmie i trudno o jedną obiektywną prawdę. Widać to po
      np. naszych politykach, dziennikarzach. Jedna Prawda - to mi
      zalatuje totalitaryzmem
      • w.ell Re: Amicus Plato 18.01.08, 22:51
        w.ell napisała:

        > Żyjemy w pluraliżmie i trudno o jedną obiektywną prawdę. Widać to
        po
        > np. naszych politykach, dziennikarzach. Jedna Prawda - to mi
        > zalatuje totalitaryzmem
        Ale teraz przyszło mi do głowy, że prawda może nie tyle jest
        względna, co może często bardzo trudna do dojścia, tzn. do odkrycia,
        trudna do zrozumienia. To widać teraz np. po tych kłótniach o Grossa.

        Pozdrawiam
        PS. Co tu się nikt nie odzywa?? wink
        • basilisque Re: Amicus Plato 21.01.08, 22:35
          w.ell napisała:

          > w.ell napisała:
          >
          > Ale teraz przyszło mi do głowy, że prawda może nie tyle jest
          > względna, co może często bardzo trudna do dojścia, tzn. do
          odkrycia,
          > trudna do zrozumienia. To widać teraz np. po tych kłótniach o
          Grossa.
          >
          > Pozdrawiam
          > PS. Co tu się nikt nie odzywa?? wink
          >
          >
          To ja się odezwę. No właśnie, Amicus Gross czy amica veritas?
          • ilnyckyj Re: Amicus Plato 06.02.08, 22:22
            Prawda wg. mnie nie jest pojęciem względnym i uzależnionym od punktu
            widzenia, czy jakby ktoś inny powiedział od punktu siedzenia, czy
            też np. od pieniędzy. Weźmy najprostsze, matematyczne pojęcie
            Prawdy. Stwierdzenie, że 2+2=4 jest [rawdziwe nie zależy od punktu
            widzenia. Nawet jeżeli powiedział to nasz wróg i w ogóle jakaś podła
            np. komunistyczna, czy faszystowska kanalia, to nie przestaje być to
            prawdą.
            A teraz mały eksperyment: gdyby ktoś nam zapłacił 1M PLN, po to
            żebyśmy zmienili zdanie i uznali, że 2+2=5 i publicznie bronili tego
            twierdzenia, to byśmy zmienili zdanie? No może niektórzy tak, ale
            większość chyba nie, a nawet gdyby zmieniła to zdanie, to
            cierpiałaby dyskomfort działania i myślenia pod przymusem. I
            nienawidziłaby tego, kto do takiego twierdzenia ich zmusza.

            Dlatego uważam, że Prawda nie zależy od punktu widzenia i nie jest
            względna. Nie jest też obojętna nikomu, nawet tym, którzy tak
            twierdzą. Prawda może być co najwyżej trudna do odkrycia, do
            zbadania, czy do odgadnięcia, ale dążenie do prawdy tkwi głęboko w
            umyśle człowieka i nie da się od niego oddzielić. Dla mnie to jest
            wartość w życiu podstawowa.
            • krol-czy-krolik Re: Amicus Plato 06.02.08, 22:28
              ilnyckyj napisał:

              >> twierdzą. Prawda może być co najwyżej trudna do odkrycia, do
              > zbadania, czy do odgadnięcia, ale dążenie do prawdy tkwi głęboko w
              > umyśle człowieka i nie da się od niego oddzielić. Dla mnie to jest
              > wartość w życiu podstawowa.

              Hola, hola, Ilnyckyj. Czy nie przecholowałeś? Zajrzałem do Twojej
              wizytówki a tam, informacja, że masz 99 lat. No i jak tam z tą Twoją
              prawdą, "wartością podstawową", obłudniku?
              • ilnyckyj Re: Amicus Plato 06.02.08, 22:46
                krol-czy-krolik napisał:

                > ilnyckyj napisał:
                >
                > >> twierdzą. Prawda może być co najwyżej trudna do odkrycia, do
                > > zbadania, czy do odgadnięcia, ale dążenie do prawdy tkwi głęboko
                w
                > > umyśle człowieka i nie da się od niego oddzielić. Dla mnie to
                jest
                > > wartość w życiu podstawowa.
                >
                > Hola, hola, Ilnyckyj. Czy nie przecholowałeś? Zajrzałem do Twojej
                > wizytówki a tam, informacja, że masz 99 lat. No i jak tam z tą
                Twoją
                > prawdą, "wartością podstawową", obłudniku?
                No nie, Królik, zarzynaj mnie jak już musisz, ale nie takim tępym
                nożem!
                Przecież, to oczywiste, że to żart. Wiadomo, że nie mogę mieć 99
                lat ani też, co mogę dodać nie nazywam się naprawdę Ilnyckyj tak jak
                Ty nie nazywasz się Król czy Królik. Tak samo przecież wielkie
                powieści czy filmy operują fikcją, fikcyjnymi zdarzeniami i
                postaciami, ale często, najwybitniejsze z nich odsłaniają prawdę o
                psychologii, rozmaitych uwikłaniach człowieka bardziej niż
                najbardziej naukowe czy filozoficzne traktaty.
                Krolik pamiętaj: dochodzenie do prawdy nie polega na czepianiu się i
                łapaniu za słowa, ale to naprawdę ciężka praca, wymagająca
                maksymalnego krytycyzmu, nie poddawaniu się różnym obiegowym sądom,
                a przede wszystkim wymagająca bezstronności. Dlatego właśnie Amicus
                Plato sed magis... itd.

                PS. Pisze się "przeholowałeś"
                • krol-czy-krolik Re: Amicus Plato 17.02.08, 21:29
                  ilnyckyj napisał:

                  > krol-czy-krolik napisał:
                  >
                  > > ilnyckyj napisał:
                  > >
                  > > >>Krolik pamiętaj: dochodzenie do prawdy nie polega na czepianiu
                  się i
                  > łapaniu za słowa, ale to naprawdę ciężka praca, wymagająca
                  > maksymalnego krytycyzmu, nie poddawaniu się różnym obiegowym
                  sądom,
                  > a przede wszystkim wymagająca bezstronności. Dlatego właśnie
                  Amicus
                  > Plato sed magis... itd.

                  Ciężka praca? Ja też mam ciężką pracę, a tam wiem, że prawda nie ma
                  znaczenia. Prawdą jest to, co mówi szef. Nawet jeżeli to nieprawda wink

                  >
                  > PS. Pisze się "przeholowałeś"
                  • ilnyckyj Re: Amicus Plato 28.05.08, 16:58
                    krol-czy-krolik napisał:

                    >> Ciężka praca? Ja też mam ciężką pracę, a tam wiem, że prawda nie
                    ma
                    > znaczenia. Prawdą jest to, co mówi szef. Nawet jeżeli to
                    nieprawda wink
                    >
                    > >
                    > >
                    Niby to dowcipne. Ale za tym kryje się coś co daje siłę róznym
                    bandziorom, czy dzierżymordom pchającym się do stołków.
                    • basilisque Re: Amicus Plato i casus Bolek 03.06.08, 10:14
                      ilnyckyj napisał:

                      > krol-czy-krolik napisał:
                      >
                      > >> Ciężka praca? Ja też mam ciężką pracę, a tam wiem, że prawda
                      nie
                      > ma
                      > > znaczenia. Prawdą jest to, co mówi szef. Nawet jeżeli to
                      > nieprawda wink
                      > >
                      > > >
                      > > >
                      > Niby to dowcipne. Ale za tym kryje się coś co daje siłę róznym
                      > bandziorom, czy dzierżymordom pchającym się do stołków.
                      >
                      No właśnie. A co jeśli prawda uderza w hołubiony mit Narodowy? W
                      chodzący Pomnik?

                      Ja opowiadam się za prawdą, nawet jeśli od tego może ucierpieć nasz
                      wizerunek na świecie i popularność naszego Elektryka.

                      Amicus Wałęsa sed magis amica Veritas.
                      Dixit Baz.
                      • ilnyckyj Re: Amicus Plato i casus Bolek 04.06.08, 10:15
                        basilisque napisał:

                        >
                        > Ja opowiadam się za prawdą, nawet jeśli od tego może ucierpieć
                        nasz
                        > wizerunek na świecie i popularność naszego Elektryka.
                        >
                        > Amicus Wałęsa sed magis amica Veritas.
                        > Dixit Baz.

                        Tak - ja też się opowiadam za Prawdą. Tylko pytanie: jaka ona jest?
                        Czy Wielki Elekryk "coś podpisał", czy "był agentem", a może jeszcze
                        coś innego? Tu diabeł tkwi w szczegółach a bez nich nie poznamy
                        prawdy. W związku z tym taki czy inny osąd człowieka ( ktory stał
                        się chodzącym Symbolem) nie ma na razie sensu.
                        Osobiście zalecałbym ostrożność w osądzaniu takim czy innym.

                        Ściskam prawicę. Il
                        • ilnyckyj Re: Amicus Plato i casus Bolek 21.09.08, 16:31
                          Prawda jest przed Dobrem i Zlem. Dla mnie nie wystarczy wierzyć, że
                          racja jest po czyjeś stronie. Chcę konkretnych dowodów. Niestety w
                          żadnym z konfliktów nie zdazra się, żeby tylko jedna strona
                          była "wporzo" a druga "be"
    • jo_ember Re: Amicus Plato 25.09.08, 20:41
      ilnyckyj napisał:

      > sed magis amica veritas. To powiedzenie na temat prawdy bardziej
      mi
      > odpowiada niż bardziej ostatnio upowszechnione: "Prawda nas
      wyzwoli"
      > (z Ewangelii), czy "Tylko prawda jest ciekawa".

      To ja rzucę bluźnierstwem: Ewangelia, to dla mnie wielka lipa!
      • ilnyckyj Re: Amicus Plato 14.11.08, 22:07
        To faktycznie bluźnierstwo i dziwię się, że nikt tu nie zareagował
        (choćby świętym oburzeniem).
        Dla mnie określenie "lipa", co oznacza tanie i byle jakie
        fałszerstwo, nie jest właściwe. Można raczej
        powiedzieć "fikcja" , "przypowieść" albo "legenda" (co być może dla
        katolików stanowić nie mniejszą obelgę).

        Opowieść niejednoznaczna, ale niosąca wiarę, bardziej może w
        człowieka niż w Boga (miłość bliźniego, nastawianie drugiego
        policzka). Jak się to ma do faktycznych zdarzeń w Ziemi Św. ok. 2000
        lat temu, tego nie wiadomo i to juz jest inna sprawa. Prawda
        Ewangelii jest raczej moralna i ideowa niż historyczna. A dla mnie
        na pewno nie "objawiona".

        Szczęść Boże! Il
        • basilisque Re: Amicus Plato 22.12.08, 18:22
          Obecnie trwają różne boje o "własną prawdę" historyczną. Jedną z
          niewygodnych dla nas prawd historycznych jest fakt, że nasze obecne
          dibre położenie geopolityczne zawdzięczamy komuchom, a głównie
          Stalinowi.
          Niech ktoś udowodni, że to nieprawda!

          Haugh. Baz wink
          • ilnyckyj Re: Amicus Plato 24.12.08, 16:30
            Nie wiem, czy określenie "zawdzięczamy" jest tu odpowiednie. To nie
            był dobry uczynek ani prezent ze strony Wielkiego Językoznawcy.
            Równie dobrze możemy być "wdzięczni" obu tyranom, że uwolnili nas od
            problemu mniejszości narodowych tak dotkliwego przed wojną. Czy
            można aż tak daleko posunąć się w cyniźmie?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka