Gość: bosambo
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
19.11.01, 15:31
Idę ulicą, już z daleka widzę piękną kobietę. Cudowna brunetka, z
niewątpliwymi... hm, walorami itd. Zbliża się... i okazuje się, że wyhodowała
sobie zawadiacki wąsik! Konsternacja.
Wybieram się do lekarza. Przyjmuje bardzo sympatyczna pani doktor. Oczywiście z
sumiastym wąsem!
Młoda, na oko piętnastoletnia dziewczyna w tramwaju. Czy świeci przykładem?
Skądże - świeci zarostem! Obrzydliwe!
Kochane panie! Jak to możliwe? O makijaż zawsze potraficie zadbać, o stroju
nawet nie wspomnę. Dlaczego nie wybierzecie się do kosmetyczki? Nauka idzie
naprzód, z niesfornymi włoskami można sobie bezboleśnie i trwale poradzić,
koszty też nie są wygórowane. Zróbcie to dla mnie, błagam!
A swoja drogą, czy jestem jedynym, który to zauważa, względnie jedynym, któremu
to przeszkadza? Może zmysł estetyczny mi szwankuje? Czuję się nieco
zagubiony...