Gość: jeans
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
09.05.03, 03:07
Wieziono nieboraka na egzamin wołgą...? Czy ten Libold zawsze
takie pierdołki musi sadzić. Pamiętam tego asystenta Popiela,
szarą eminencję w Polarze - właśnie w/w Andrzejka, jak za czasów
współrządzenia ze swoim idolem, mnawiał z zafrasowaną miną: -
"Gdybym ja tych studii(dosłownie)nie miał na głowie, to wiele
bym uczynił dla zakładu...". Teraz już wiadomo, kogo wołga
woziła na egzaminy (znacznie częściej jechały nią małe pralki i
lodówki, jako souveniry dziękczynne z okazji pomyślnego
zaliczenia sesji przez Andrzejka! Libold, nie gadaj bzdur, bo
zakładowe ptaszki ćwierkały o waszych,hm - zażyłych z Popielem
stosunkach!