dr.tapczan
29.08.07, 11:50
Młody, trzymiesieczniak i głupi jeszcze, pogoniły go wczoraj kocury i w
przerażeniu wdrapał się na czubek 4 metrowej tuji sąsiadów. I siedzi tak od
wczoraj. W nocy troche sie zdrzemnal, rano probowal nawet przejsc po
dwumetrowej kladce z szerokiej dechy na najblizszy daszek, ale spanikowal i
sie wycofal.
Jak to jest z dzielnymi strazakami? Bo zadzwonilem, a tam pan dużyrny na to
"do kota? nie ma mowy!". Drugi, dzis rano byl mniej radykalny, ale jak dotad
strazacy nie przyjechali.
Obdzwonilem kilka podnosnikow - wszystkie zajete i zapracowane, a kot siedzi i
jeczy.