Dodaj do ulubionych

Pies - ciężar w wakacje

06.07.03, 20:39
Mam pieska od 9 lat. I co roku jeździ z nami na wakacje. Moi
załatwiając wyjazd zawsze na początku pytają, czy można
przyjechać z pieskiem. Inne rozwiązanie wogóle nie wchodzi w
gre. Kiedyś, gdy nie mieliśmy auta, to jeździliśmy z nią
pociągiem. Teraz jest wygodnie, bez stresu, że komuś się pies w
pociągu nie spodoba. A wogóle po raz drugi jedziemy w piękne
miejsce na Kaszubach, gdzie domek jest ogrodzony i piesek cały
czas przebywa na dworze.
Ludzie zastanówcie się, zanim weźmiecie zwierzątko do domu. Bo z
takim jest czasem dużo problemów. Może się udać, że będzie
zdrowy, a zdarza się, że piesio choruje cały czas. I nie wolno
biedactwa przywiązywać i zostawiać w lesie.
Z pozdrowieniami dla wszystkich "psiarzy" :D
Obserwuj wątek
    • Gość: kate Re: Pies - ciężar w wakacje IP: 65.92.5.* 07.07.03, 18:17
      A moze pomyslec wypadaloby nad czyms w rodzaju hotelu dla psa czy
      kota?Wlascicel ma mozliwosc zostawienia psiaka podczas
      wyjazdu.Tylko pewnie to nie przejdzie bo za taki psi hotel trzeba
      bedzie zaplacic.Schronisko przyjmie za darmo.
      Spoleczenstwo nie doroslo i do tego.
    • Gość: terkas Re: zwierzę - to ogólnie problem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.07.03, 00:43
      Bo i tak jest. Mam sunie od 13 lat. teraz staruszka juz choruje, ale...
      Ponieważ jest to mały piesek (jamniczek) więc na początku ukrywałam w
      koszyczku, a potem jechałam tylko tam, gdzie przyjmowano pieski. Była to tez
      jakaś opłata i wynosiła chyba tyle ile hotel dla psów. Tyle tylko, że w
      hotelach ilość miejsc jest ograniczona.
      Przyznaję, ze po tylu latach poznałam ludzi, z którymi wspólnie (łącznie z ich
      psiakami) zamawiamy teren zamkniety, ogrodzony i tam wspólnie bawimy sie razem
      od rana do wieczora.
      Życzę wszystkim psiarzom podobnej zabawy.
      pozdro
    • Gość: Buba Re: Pies - ciężar w wakacje IP: *.dialup.mindspring.com 08.07.03, 06:28
      Ja trzy lata temu dostalam kotka, tuz przed samymi wakacjami...
      W sumie zawsze chcialam miec psa ale udalo mi sie przeforsowac tylko kotka -
      lepszy rydz niz nic.
      No i Mama, ktora rzadzi w naszyn domu, powiedziala ze owszem kotek moze zostac
      pod warunkiem, ze bede go zabierala z soba na wakacje. Tak wiec Bartek (moj
      kicio - nazwany tym imieniem na czesc mojego ulubionego bohatera kreskowek
      barta simpsona) byl juz nad mozem dwa razy a w tym roku jak wszystko pojdzie
      dobrze malenstwo zobaczy gory...
      Zawsze jezdzimy pociagiem - rewelacja.
      Nie mam pojecia jak psy reaguja na zmiane krajobrazu; ale wyobrazcie sobie
      kota nad morzem... najbardziej uszczesliwiony byl na plazy - jedna wielka
      kuweta... Normalnie amok
      Poza tym ze zniszczyl mi troche namiot - bylo rewelacyjnie.
      Biorac pod uwage fakt ze koty dozywaja sedziwego wieku, jak rowniez to ze maja
      siedem zyc... jeszcze wiele wspolnych wakacji przed nami...
    • nxa Re: Pies - ciężar w wakacje 08.07.03, 07:09
      Kilka lat temu dość dobrze wytresowano mnie w przeglądaniu ogłoszeń z miejscami
      na urlop. Po kilku telefonach rozmowa o ewentualnym skorzystaniu z oferty
      wyglądała tak:
      -Dzień dobry. Dzwonię w sprawie ogłoszenia. Mam dużego psa.
      -Z psem?!?! No.....
      -Dziękuję. Dowidzenia.
      W ciągu minuty zaliczałem 3 ogłoszenia. Od 5 lat jeżdżę w to samo miejsce,
      gdzie nikomu zwierzak nie przeszkadza. Pojechał bym gdzie indziej, ale jak
      wziąłem psa pod swój dach, to muszę go traktować jak domownika.
      Życzę długich spacerów na urlopach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka