Znowu o wrocławskich fryzjerach

10.10.07, 18:14
Od razu przepraszam, że znowu wracam do tematu ale nie mam już siły i wściekła
jestem po prostu.
Odwiedziłam kilku fryzjerów z tych "polecanych", "białych" i najlepszych" i po
pierwsze wydałam kupę szmalu, nie miałam ani razu dobrej koloryzacji i cięcia.
Nie jestem jakoś wyjątkowo wymagającą klientką ale moje włosy są specyficzne i
wymagają dobrego cięcia. Najzwyklejszego rzemiosła, dobrego rzemiosła którego
próżno szukam od miesięcy. Skutek jest taki, że ciągle czekam na odrośnięcie
tego co nie udało się poprzednikowi.
Mam wrażenie, że połowa jak nie więcej tych zachwyconych i zachwalających to
sami fryzjerzy, którzy sobie zrobili reklamę.
Przecież to nie jest normalne żebym przez prawie rok nie trafiła na
profesjonalistę. Nie będę wymieniać nazwisk i salonów, pracowni ale powiem
tylko, że mam dość chimerycznych bufonów, którzy nie pytając i nie słuchając
niszczą włosy, które nie chcą się układać i to za ogromne pieniądze!
Zby było jasne, nie szkoda mi pieniędzy na DOBREGO fryzjera, kolorystę, który
potrafi nadać życie trudnym włosom i ułatwić życie pracującej kobiecie. Jeśli
trafię na takiego deklaruję wierność aż po grób!
Proszę...pomóżcie i pokierujcie w naprawdę dobre ręce. To wbrew pozorom
poważny problem dla kobiety, która mogłaby pospać rano godzinę dłużej a nie
może, bo codziennie walczy z oporem materii!
Help a kryptoreklamę niech pieron trafi!
Dziękuję z góry i przepraszam za prywatę.Jak myślę nie jestem odosobniona w
swojej wściekłości i może innym też dopomogę swoim apelem.
:)
    • Gość: gfdgd Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach IP: *.finemedia.pl 10.10.07, 18:32
      Proszę...pomóżcie i pokierujcie w naprawdę dobre ręce. To wbrew pozorom poważny problem dla kobiety, która mogłaby pospać rano godzinę dłużej a nie może, bo codziennie walczy z oporem materii!




      Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych
      ul. Mickiewicza 1
      56-110 Lubiąż


      Nie musisz dziękować.
      Pozdrawiam.
      • ja07 Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach 10.10.07, 18:54
        A słyszałeś gościu kiedyś o żartobliwym tonie wypowiedzi?
        Nie, to skorzystaj z tego adresu bo smutny z ciebie człowiek.
        Nie masz nic do napisania w temacie to nie zaśmiecaj wątku.
        • Gość: o.m. Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 20:27
          ja od jakiegoś już czasu chodze do Pani Beaty na Kozanowie (602
          8238210). To nie jest mój osiedlowy fryzjer, mam tam spory kawałek,
          ale trzymam się p. Beaty. Po obcięciu włosy długo fajnie się
          układają. Dobrze dobrała mi fryzurę. To mały gabinet, żadny
          rozreklamowany gabinet. Spróbuj, chociaż czuję lekkiego stresa
          polecając Ci fryzjera. Mam świadomość, że może oczekujesz czegoś
          innego. Zapewniam, że to nie żadna kryptoreklama.
          I koniecznie daj znać, gdybyś jednak zdecydowała się na p. Beatę.
          • ja07 Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach 10.10.07, 22:52
            Dzięki za odpowiedź :)
            Co mam zrobić, pozostaje mi próbować :)
            Pozdrawiam też w stresie :)
            • Gość: ieska Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.07, 00:18
              tuż koło kortów tenisowych, przy Gwarnej, jest taki maleńki i hiper-tani salon
              fryzjerski. Jest tam taka większa pani i drobniejsza dużo brunetka. Niezłe są.
          • palya Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach 23.12.07, 16:52
            a ja Beatki nie polecam. mam bardzo trudne do ścięcia, gęste, lekko
            falujące sie wlosy i mozna z nich wyczarowac super fryz, jak sie
            umie, a tam zrobiono mi z burzy wlosow kilka pasemek marnych piór.
            strasznie wygladalam przez kolejne pol roku puki ni
            eodroslo...dramat..

            teraz tez mam problem, bo wlasnie sie do fryz. wybieram, i napweno
            nie na kozanow.

            slyszalam ze kolo zajezdni na wejcherowsiej za cukiernią jest jakis
            fryzjer i tam p. Kasia daje rade. widzialam efekty i chyba tam
            pojde...oby nie zrobila mi krzywdy na glowie ehh.

            czasmi mam ochote sama sie nauczyc scinac, albo zainwestowac w kurs
            dla jakies kolezanki a moze faceta, coby miech fachowca pod ręką :D:D
    • Gość: łysy Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach IP: *.chello.pl 11.10.07, 01:14
      Problem polega na tym,że "znikło" starsze,ale aktywne zawodowo i dobrze
      wyszkolone pokolenie fryzjerów.Młodzi fryzjerzy pewnie są po krótkich
      kursach,nie potrafią nawet ostrzyc,poprawnie wycieniować męskiej fryzury.Pewnie
      "dynamizm" Wrocławia też wyeliminował z rynku pracy pięćdziesięciolatków.Dlatego
      zamawiam golenie maszynką na jeża.
      • Gość: łysy frajer stary Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach IP: *.chello.pl 11.10.07, 01:37
        Dla sprawiedliwości dziejowej należałoby jeszcze zwolnić ze stanowisk wszystkich
        polityków,urzędników wrocławskich,w tym prezydenta.Przecież edukowali się przed
        1989r(starym systemem),więc też są głupi.
      • ja07 Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach 11.10.07, 09:19
        Widzicie..z pozoru błahy problem a dotyka sprawy poważniejszej.
        Nie wiem czy tak jest jak piszesz ale zauważyłam, że to młode pokolenie
        fryzjerów naprawdę ma przewrócone w głowie. Mianują się wizażystami i wyróżnia
        ich buta naprawdę niczym nie uzasadniona. Nie sztuka obciąć włosy, które z
        natury i tak się dobrze układają. Ja mam takie które bezlitośnie obnażają
        kiepskie rzemiosło. Źle dobrany kolor, kolory, przesuszenie włosów i cięcie,
        które prowadzi do fatalnego nastroju bo odbiera urodę ale przede wszystkim
        prowadzi do NIEWYGODY. A ja płacę za dobre strzyżenie a więc wygodę i to płacę
        kupę forsy! Mam dość ładowania kasy w nieuków, którzy nie słuchają klientów i
        mając własne "wizje", partaczą robotę skazując człowieka na kolejne miesiące
        niewygody.
        Jestem szefem firmy i muszę dobrze wyglądać a włosy to bardzo ważny element tego
        wyglądu i wszyscy normalni :))) to wiedzą.To jest comiesięczna, regularna
        pielęgnacja i spora kwota na to przeznaczona.
        Czy naprawdę nie ma we Wrocku porządnego RZEMIEŚLNIKA, który ma w dodatku dobry
        gust????
        Jak mam rozumieć wysyp bufonowatych i niedouczonych pseudo-fryzjerów???
        Chyba rzeczywiście trzeba będzie zwracać uwagę na dyplomy na ścianach....
        Ehhh ...dziwne czasy.

        • Gość: j Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach IP: *.171.20.194.edial.pl 23.12.07, 16:35
          moze spróbój carlo biani
          • Gość: ZMORA Re: Znowu o wrocławskich fryzjerach IP: *.e-wro.net.pl 23.12.07, 17:27
            jedyny salon, który mogłabym polecic to Maxim na ul.Swietokrzyskiej
            i kolejno wypróbowani fryzjerzy Max, Dominik i Artur. Kolezanka
            chodziła tez do jakiejs dziewczyny - chyba Sylwii?
            Problem jedyny jaki z nimi miałam (oprocz ceny, ktora spowodowała,
            ze od dawna juz do nich nie chodze- mam inne bardziej znaczace
            wydatki) to fakt, ze czasem fryzury były zbyt smiałe, zbyt
            młodziezowe, nowoczesne, bajeranckie czy jak to nazwac:), ale moze
            jak scinali dwudziestoparolatkę to mysleli ze o to jej własnie
            chodzi, a ja nie potrafiłam im powiedziec co bym chciała (naprawde-
            mowiłam tylko np. długo/krótko, z grzywka/bez i tego sie trzymali).
            Wlosy dobrze odrastały, dobrze sie układały po myciu, a tylko je
            suszyłam i nakładałam pianke i za kazdym razem, po kazdej wizycie u
            nich miałam co innego na głowie, co tez uwazałam za plus.
            Ostatnio byłam w jakims salonie na Wita Stwosza vis a vis Banku PKO -
            za sciecie bez koloryzacji- włosy za ucho- zapłaciłam 70 czy 80 zł
            i wygladałam ładnie - do umycia głowy:))), a tez szczerze nie
            cierpie marnowac czasu na długotrwałe układanie - odradzam wiec ten
            salon, nie po to sie placi, by jeszcze nad tym samemu pracowac:P
            Poza tym korzystałam z (tanszych) saloników na Szewskiej i na
            pl.Muzealnym, ale w tym pierwszym zmieniła sie obsada i p. fryzjerka
            wyniosła sie na drugi koniec miasta, a w drugim miła pani jest na
            wychowawczym:). I tez jestem na lodzie.
            Znajoma chodzi i bardzo sobie chwali Daniela z salonu na
            Bialoskórniczej, dla mnie jest za drogi, ale jesli dla ciebie to
            zaden problem - moze warto spróbowac - kolezanka fryzury ma fajne
            (ma tez fajne włosy, wiec trudno mi ocenic, co jest dziełem fryzjera
            a co natury).
            Podobno, ale to daleko - jest tez fryzjer -jakis lauerat konkursów w
            Nowej Rudzie - musiałabys zguglac...
            Powodzenia w poszukiwaniach!
            Podziel sie efektami - moze tez nie zaszkodziłoby jakbys da innych
            zrecenzowała te w których byłas? Jesli ci się zechciałoby:)
            • Gość: arara ATF na Włodkowica IP: *.wroclaw.mm.pl 23.12.07, 17:53
              Akademia Technik Fryzjerskich
              ul. Pawła Włodkowica 18
              tel. +48 71 3420652
              www.atf.com.pl
              chodzi konkretnie o szefową - pania Anię chyba.
              ścięcie, ułożenie, koloryzacja itp nie nalezy do najtańszych, ale
              naprawdę- jest warte swojej ceny.
              pani Ania jest absolutną czarodziejką, nawet w przypadku trudnych do
              ułożenia i ścięcia włosów.
              • Gość: j Re: ATF na Włodkowica IP: *.171.20.194.edial.pl 23.12.07, 20:04
                mam pytanko-czy ktos kojarzy jak sie nazywa Łukasz z carlo na
                biskupiej?bo ktos mi podal imie i nazwisko i nie wiem czy to ten sam-
                chodzi mi omeskiego fryzjera.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja