si5
10.12.07, 12:51
W sobotę odwiedziłam Kłodzko i późnym wieczorem spacerowałam po
rynku, gdzie widziałam szopkę. Autorzy zaskoczyli mnie koncepcją
żywych zwierząt, umieszczonych w małej przestrzeni, narażonych na
dotyk wielu rąk i hałasy. Chce się krzyczeć - Ludzie co z Wami się
dzieje? W tamtym roku szopka wyglądała okropnie mizernie, a teraz
męczy się zwierzęta. To jest wstrętne. Dziwię się, że mieszkańcy na
to pozwalają i mijają to miejsce z obojętnością.