akseinga1975
27.12.23, 20:31
Wczoraj bylismy na obiedzie w lokalu ktory jako atrakcje swiateczna mial na zewnatrz zywa szopke. Alpaki ( cudowne) koziol ( uroczy ) osiol jak to osiol. Zainteresowanie duze, dzieci zachwycony, sprzedawali kubeczki z marchewka i jablkiem wiec bylo i karmienie. Zwierzeta niby ok chetnie podchodzily z checia jadly. Dopiero jak zobaczylam kozla chowajacego sie za Maryja, ewidentnie szukal spokoju, zal zrobilo mi sie tych zwierzat. Niby krzywda im sie nie dziala, ale tyle ludz, glosno, scena i spiewanie koled obok. No mam mieszanie uczucia.