Dodaj do ulubionych

lata 80-90

IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.09, 07:43
Jakoś tak pesymistycznie jest na tym forum...Może powspominamy?jakie zespoły
słuchaliście,co zbieraliście!To były ciekawe czasy...
Obserwuj wątek
    • Gość: Jotka Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.09.09, 09:30
      Ojjj tak .. bardzo ciekawe czasy :) Najlepsze czasy mojej młodości :) Muzyka
      tamta wciąż tętni życiem - obecne zespoły wzorują się na niej i tak już zostanie
      , w kółko słyszy się przeróbki "naszych kawałków" , nie potrafią - albo mało kto
      potrafi zrobić coś swojego , a jeśli już mu się uda to na chwilę , szybko wpada
      i wypada z ucha :D
      Muzyka 80s FOREVER !
      Pozdrawiam .
      • Gość: ewa Re: lata 80-90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 11:04
        A jakież wtedy były kolekcje !!!! Sztandarowo zbierało się puszki po piwie,
        widokówki, opakowania po czekoladach czyli wszystkie śmieci zgniłego
        kapitalizmu. Było biednie ale weselej, coś się działo. Pamiętam jak na początku
        lat osiemdziesiątych chodziłam na notowania list przebojów do EMPIKu, siedziało
        się, słuchało muzyki i typowało swoje przeboje, świetna rozrywka. A kto pamięta
        kawiarenkę Markiza koło EMPIKu? teraz tam jest chyba apteka (?) a kiedyś było to
        kultowe i obowiązkowe miejsce pierwszych randek bo z reguły umawiało się pod
        EMPIKiem i potem szło się do Markizy na kisiel z owocami albo inny przysmak. To
        były naprawdę mimo wszystko piękne czasy. A może takie piękne bo człowiek był
        wtedy młody i piękny???? Teraz to już tylko pozostało to "piękny" ;-)))
    • Gość: Waldi Re: lata 80-90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 22:05
      A pamietacie fryzury na Popersa?na dyskoteki chodziło się do Jazzu na nowe miasto.W kioskach polowanie na gazety z plakatami idoli.Pamiętam taki sklep muzyczny na wyzwolenia gdzie można było kupić gadżety różnych wykonawców,płyty a wiekszość asortymentu była z "zachodu".Kiedy w piątki niedźwiedź prowadził listę w 3,ulice były puste.a Zespoły?... różne,różniste,Limahl, Wham,Duran Duran,modern Talking.kombi,lady pank,manaam,lombard.Można tak wymieniać i wymieniać...Co dzisiaj pozostało z tamtych lat?Wspomnienia i łezka w oku
      • Gość: Steve Ignorant Re: lata 80-90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 23:09
        A pamietacie kosze z Polsportu? A buty zimowe Relax? Lecac dalej w obuwnictwo,
        nosiliscie Juniorki?:-) A co plakatów to trzeba bylo niezke zawazelinic pani w
        kiosku zeby kupic Zarzewie, Razem albo Non Stop:-). A co Empiku to bylo tez
        kinomanskie szalenstwo, bo chyba raz na miesiac jakis facet przynosil odtwarzacz
        video i emitowal produkcje w stylu "Predator":-). Jesli chodzi o kasety video,
        to mozna je bylo wymieniac np. obok NOT-u:-))
        • Gość: Jotka Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.09.09, 23:24
          Doskonale pamiętam i Yello , i relaxy :D i buty (skórzane tenisy) z polsportu !
          a jakże ! można je
          było zdobyć tylko po "znajomości" bo szły daleko stąd ;)
          A podwórkowe zabawy w "podchody" gra w "puszkę" :D uwielbiałam skakać w gumę
          heh....z linki na linkę ;p , aa i jeszcze coś superowego robiliśmy takie
          widoczki pod balkonami , kawałek szkiełka a pod nim kwiatki , listki , kolorowe
          papierki to była zabawa !!!!!!!!!!! i zakopywaliśmy - nikt nie mogł tego znaleźć
          !!!! ;p
          Jeśli chodzi o muzykę to słucham jej do dziś , żyję nią i nigdy nie przestanę :))
        • Gość: Kominek.in Re: lata 80-90 IP: *.sattom.pl 19.09.09, 23:27
          Nasze babcie mieszkały na wsiach. My w większości już wychowaliśmy się w
          miastach. Nasi rodzice pozostali w miastach. I tak sobie myślę na zapas, że
          szkoda mi mego syna. Tego, którego nie mam, a którego kiedyś pewnie się dorobię
          w bardziej lub mniej przypadkowy sposób. O posiadaniu córki wolę nawet koszmarów
          nie mieć.
          Mój syn nie będzie wiedział co to wieś.

          Będąc malcem jeździłem latem do babci. Wiem, jak rosną porzeczki, agrest,
          czereśnie, wiśnie, jabłka. Wiem czym nakarmić kury i kaczki. Wiem, jak sadzić
          marchewkę, przekopywać ziemniaki i podpierniczać truskawki z działki sąsiada.
          Wiem, jak wyglądają jadowite mrówki, pszczoły, ule, psie budy, krecie kupy,
          myszy, szczury. Pamiętam przyjemny chłód przegniłych piwnic, zapach węgla, umiem
          nawet nim napalić w piecu.
          Pamiętam, że nie należy wchodzić na strych, bo tam straszy, ale już pani krowa w
          oborze jest niegroźna i można do niej podejść i za cycka złapać.

          Cholera, jak ja dawno nie widziałem krowy, bynajmniej nie mam tu na myśli
          trzydziestek o wadze ciężkiej. A konie? Większość z następnego pokolenia tylko w
          telewizji będzie mogła zobaczyć kozy, świnie. Nie napiją się świeżego miodu, nie
          skosztują dżemu babcinej roboty, kto dziś robi zapasy na zimę? Ogórki i inne
          duperele kupujemy w supermarketach.
          Pamiętam jak dziadek zabijał kurę. Ta nie mogąc pogodzić się ze zgonem latała
          jeszcze przez chwilę bez głowy po czym zaległa na trawie.
          Pamiętam te piękne czasy, kiedy jeździło się na wieś. Nic tak nie smakowało jak
          rosół z własnoręcznie robionym makaronem. Babcia Kominkowa zawsze pamiętała, że
          należy się dodatkowo wątróbka i żołądek, siostrze ostawały się co najwyżej serca
          i szyjki. Czasami uciekałem nad jezioro, gdy zapchany słodyczami z dawnego
          Wedla, po którym dziś został tylko szyld, nie chciałem jeść obiadu.

          A nad jeziorem ojciec uczył mnie łowić. 4 lata miałem, gdy złowiłem ogromnego
          karpia. Latałem z nim w przezroczystej reklamówce po całej wsi - bez pukania
          wchodząc do domów sąsiadów i dumnie trzymając swoją zdobycz. Ale ja byłem wtedy
          szczęśliwy.
          A dziś? Mrożona panga albo mintaj, fast-foody, rosoły w proszku, miniaturowe
          kury bez grama tłuszczu.
          Nie ma prawdziwie pięknego dzieciństwa bez możliwości spędzania go także na wsi.
          • Gość: Jotka Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 10:25
            Bravo !!!!!!!!!!!! Super to napisałeś , a ja zobaczyłam w tym swoje dzieciństwo
            :)) Ja również jeździłam na wieś co roku - do moich ukochanych najlepszych na
            świecie dziadków :) Nic nie zastąpiłoby mi lepiej tamtych wakacji , wspomnienia
            to jedyne co nam z tamtych czasów pozostało . Utkwiło mi w pamięci jak dziadek
            zabijał kurę czy kaczkę na obiad i specyficznie tak łapał ją za głowę i kark z
            którego ciurkiem leciała krew na "czarninę" czy ktoś z Was jadał tę zupę ??
            Hihihi niektórzy pomyślą WAMPIRY ! a ja powiem tylko że była wyśmienita ! ;p
            wolałam jednak zdecydowanie rosół z własnoręcznie robionym makaronem przez moją
            kochaną babcię , szyjki też lubiłam obgryzać ;) Z owej wsi pamiętam tylko że
            była tam spółdzielnia (jedyny sklep) i klub do którego jeździłam po gumy
            Donaldy - rowerem :))
            Gdy przyszedł weekend zjeżdżała się do dziadków cała rodzinka i wspólnie szli w
            pole zbierać ogórki , dziadek odwoził je później do skupu było tego fuuul
            skrzynek :)) Wtedy nie bardzo lubiłam to zajęcie , ale widok na szosie , jak
            wyczekiwałam z daleka aż pojawi się gromadka ludzi (mojej rodzinki) idących z
            dworca w sobotni poranek był niezastąpiony , tak lubiłam jak przyjeżdżali , było
            bardzo wesoło - nawet przy tych ogórkach w polu :D Ile bym dała , aby cofnąć się
            w czasie i przeżyć to "na całego" jeszcze raz ...
            Hehh ... ale mnie wzięło na wspomnienia , rzeczywiście ktoś wrzucił fajny temat :)
            Pozdrawiam czytających :)
        • Gość: Unicorn Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 01:27
          Dawno w latach 80, na pokazie w Podzamku, gość z PR Wrocław puszczał muzykę z
          CD. Pierwszy raz zobaczyłem wtedy kompakt na żywo. Oczywiście czytało się
          Horyzonty Techniki czy Młodego Technika :)... Wtedy też pokochałem muzykę
          Jarre`a, Tangerine Dream. Do dziś ta muzyka się nie zestarzała - podobnie jak
          Classics Nouveaux, Kaja Goo Goo, Duran Duran i wiele innych nie zapominając o
          polskich, znakomitych wykonawcach. Muzyka Dżemu jest tego choćby świadectwem.
        • Gość: Jotka Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.09.09, 23:48
          Z listą trójki - zgadza się :) pomyłka , oczywiście że w sobotę . Czasy te -
          najlepsze , moim zdaniem skończyły się w roku 89 :(
          To można powiedzieć koniec Italo Disco , (nie grano ich już w dyskotekach)
          tapirów ,i wielu innych rzeczy . Lata'90 to początek komercji w muzyce , dresów
          ,zaniku rocka w mediach , piracenie płyt(także mp3).Kiedyś zespoły sprzedawały
          miliony płyt ,teraz ludzie ściągają miliony mp3... Komuno wróć :D ;)
          A co dla Was jest symbolem 80s ?
          Dla mnie - moda i tamtejsze fryzury , komitety kolejkowe(szczególnie te ze
          sznurkiem na papier toaletowy) :D ... saturatory na ulicach , kostka Rubika ,
          gumy do żucia Donald - miały inny smak niż teraźniejsze (przyznajcie) ;) , można
          tak wymieniać do rana , no i SOLIDARNOŚĆ przecież ! :)
          Byliśmy wtedy chyba szczęśliwsi :( i nie było alergii ;)
          • Gość: Steve Ignorant Re: lata 80-90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 23:57
            A kto nie chciał mieć takiej strzałki jak miał Adam Słodowy?I komu działał ten
            cholerny miś jogi z nóżkami z kartonu?:-)Dodam do tego jeszcze pyszny slonecznik
            sprzedawany w papierowych tutkach, sprzedawca uzywal jako jednostki miary
            szklanego "kieliszka" po zniczu..Taki slonecznik byl sprzedawany na
            pierwszoligowych meczach Górnika, przed którymi grała orkiestra górnicza i
            leciała "Felicita", co zdaniem spikera miało przynosic szczęście;-)
            • Gość: Jotka Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 00:15
              Symbolem lat 80tych mogą być tez Poppersi :D Chodzi mi tu o ludzi nazywanych
              Poppersami... Długie grzywki, garniturki itd. Normalnie to jedna z moich
              ulubionych subkultur... szkoda ze już ich nie ma ... ;)
              A pamiętacie ohydne napoje w woreczkach do nabycia w prywatnych sklepikach ?
              wyroby czekolado podobne czy kartki na mięso cukier itd. :) A to pamiętacie ???
              heh ...
              www.youtube.com/watch?v=8VWcqILJam4
              tylko tamten mówił BALUM ;p
              kiedyś była zwykła szynka gotowana w normalnej cenie - teraz trzeba kupić jakąś
              babuni, czy inną dębową za paredziesiąt złotych, żeby "odzyskać" tamten smak.
              kiedyś zwyczajna była taka, że można było z chlebem jeść, a teraz trza na wioskę
              do "wujka" co świnię zabił i sam zrobił wiejską. a toruńska w sklepie czasem
              ledwo na grilla się nadaje.
              kiedyś żółty ser był tani i bardzo dobry.
              teraz dobry ser z "dziurami" kosztuje więcej niż szynka.
              podsumowując, to co kiedyś było zwykłe, teraz jest wyjątkowe ...
                • lastwarrior666 Re: lata 80-90 20.09.09, 01:34
                  Dawno nie było tutaj tak fajnego wątku, który czytałem z przyjemnością. Jestem
                  za młody by pamiętać dobrze tamte czasy, 89 roku miałem zaledwie 6 lat.
                  Pamiętam, że strasznie bałem się punków oraz satanistów, którymi straszno nas w
                  przedszkolu. Pamiętam dobrze moją siostrę, która była Depeszem, jej znajomych
                  pod klatką schodowa z gitarami śpiewającymi różne fajne kawałki.
                  Jestem ze Świebodzic, ale pamiętam jak ojciec zabrał mnie do Wałbrzycha na te
                  serpentyny koło Placu Grunwaldzkiego w kierunku Mieroszowa, gdzie odbywał się
                  wyścig pokoju. Pamiętam jak przez mgłę kręcące się kołą od szybów na kopalni
                  Wałbrzych i ojca, który mi mówił że górnicy pracują pod ziemią ... teraz? teraz
                  straszą szkielety tego co było ....
              • Gość: Agnus Dei Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.09.09, 01:51
                Zgadzam się ale pamiętam też jak kolega w szkole średniej wyciągnął 10 $ na
                przerwie (ojciec jego pracował w USA) - mieliśmy go za syna milionera :). Za
                kolorową gazetą w sobotę (Razem, Zarzewie, Nowa Wieś) stało się się w kolejce -
                tylko kilkunastu szczęśliwców się udawało... Ale tamta muzyka, atmosfera,
                życzliwość ludzka i tak jest bezcenna. Pod tym kątem Komuno wrrryćć !
                • Gość: gosc Re: lata 80-90 IP: *.centertel.pl 20.09.09, 07:56
                  Uwielbialem pic soki z separatora, orenzadke rozowa z rurka w
                  woreczku:))) Pozniej byly syfony i naboje:)
                  Zapach czekolady w peweksie byl urzekajacy:)
                  Pamietam jak stalem w ogromnej kolejce jako z reszta dzieciakow,
                  zeby dorwac komiks "kajko i kokosz" z kiosku ruchu. Pamietam 'Swiat
                  Mlodych" i wysmienity komiks Thorgal w pozniejszym okresie.
                  Kiedy gral "Gornik Walbrzych" na ulicach bylo pusto, a wszyscy
                  kulturalnie bawili sie na stadionie....
                  Po szkole lecialo sie na podworko pograc w "kwadrata", "dwa
                  ognie", "jedno podanie", "mistrzostwa". Z Piaskowej przenioslem sie
                  na Podzamcze, ktore dopiero powstawalo....Pamietam pierwsza klase w
                  21, mundurki, tabliczki "wzorowy uczen":), codzienne bojki w czasie
                  przerwy:)
                  Sluchalo sie Micheal Jacksona, Roxette, Quenn....na okladkach
                  zeszytow rysowalo symbol MTV:) Krolowal Vanilla Ice, dziewczyny
                  kochaly sie w Backstreet on the blocks czy jakos tak:)
                  Piekne czasy.....bez komputera i internetu ludzie byli bardziej
                  zyczliwi i otwarci w stosunku do siebie. Dzieciaki biegaly po
                  podworkach i graly w "noge". Teraz wszyscy sa pozamykani w 4
                  scianach, po rodzinie sie nie jezdzi, chyba, ze na wesele badz
                  stype. Bylo minelo, ale mile wspomnienia zostaly...:)
    • pozor_vlak Re: lata 80-90 21.09.09, 07:54
      Magnetofon Grundig na ktory nagrywało się koncerty w Jarocinie.
      Z tym że wcześniej trzeba było zanieść do budy makulaturę, żeby otrzymać talon na kasety ( takie albo takie) do zrealizowania w Gwarku. W ostateczności można było w empiku kupić hurtem nagrane kasety takich gwiazd jak Texel czy Marino Marini i wykasować zawartość.
      A żyje jeszcze ktoś ;) kto pamięta sklep Tonpressu na Słowackiego?
      A kto był i pamięta koncert Perfectu w OSiRze w 198? kiedy cały Wałbrzych jak pan bóg przykazał ryczał refren "chcemy bić ZOMO!"?
      • Gość: Jotka Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.09.09, 08:11
        Żyje żyje :D i pamięta Tonpress , najlepszy wówczas chyba sklep muzyczny ,
        wchodziło się po schodach (takich małych) , można było w nim kupić płyty kasety
        i plakaty !!! - później wyklejać nimi ściany :) Teraz o ile się nie mylę jest
        tam optyk , :)
        Ech ... mieć tak zaczarowany pierścień Arabelli ... przekręcić nim i znaleźć się
        choć na kilka godzin w jakiejś fajnej sytuacji z przed lat :( No ... chyba
        pamiętacie Rumburaka ? :D lubiłam ten serial :)
    • onalive Re: lata 80-90 21.09.09, 09:02
      Dziękuję wszystkim za tak świetny temat. Mam ogromny sentyment do
      tamtych lat, muzę do tej pory słucham i kolekcjonuję. Ale mam
      pytanie: czy ktoś pamięta taką "krówkową" czekoladę za 1 zł. Znajomi
      nie pamiętają a Wy? Nurtuje mnie to juz tyle lat :):):)
      • Gość: Jotka Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.09.09, 09:34
        Ja tej czekolady nie kojarzę :) pamiętam za to doskonale wyroby czekoladopodobne
        :/ bleee . Dobrze że były Pewexy tam można było kupić coś lepszego ;) Donaldy na
        początku tylko tam można było przeciez zdobyć , chałwę również - mniammm :D
        pamiętam też spodnie marki "riffle" czy jakoś tak ... nie wiem jak to się pisze,
        ale wiem że fonetycznie wymawia sięe "rajfle"...albo Lewisy :D Te spodnie były
        solidniejsze niż bunkier Honeckera! :D
        A jeśli o Pewexie mowa - zobaczcie nadal są ;)
        www.zgorzelec.info/?k_d=721&id_firm=145
        A pamiętacie sklepy Baltony ? kiedyś były tylko gdzieś w dużych nadmorskich
        rejonach , później rozpowszechniły się w całej Polsce .
        Pewex to był wtedy wielki swiat gdzie było można kupić super sprzęt, słodycze i
        inne trudne do ,, zdobycia '' rzeczy . Zresztą wtedy się nie kupowało ale
        zdobywało ;)
        O ile mnie pamięć nie myli to Donaldy 10 sztuk kosztowały 30 centów
    • onalive Re: lata 80-90 21.09.09, 15:27
      dyski były fajne, od 17-22, przy czerwonej oranżadzie, która stała w
      skrzynkach, ludzie wychodzili zadowoleni, wytańczeni a co
      najważniejsze - trzeźwi........
        • onalive Re: lata 80-90 22.09.09, 08:09
          dokładnie, w tamtych czasach Akron służył dzieciom jako cukierki,
          które nie łatwo było dostać. Dlatego tak dużo się go zjadało.
          Wspominam też pierwsze "dekatyzy". W Pevexie mozna było kupić dżiny
          tzw. "reklamówki" za 3 dolce. Pierwsze "dekatyzy" które kupiłam
          kosztowały 13 tysięcy PLN. Pamiętam jak dziś, tenisy i dżiny z
          kieszonkami na zamek. Szał, chłopcy zakładali wtedy "krosy".
          • Gość: stary atarowiec Re: lata 80-90 IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 21:22
            A ja trochę z inne beczki...o narodzinach komputeryzacji w Wałbrzychu.
            Czyli - nagrywanie kaset na Atari i C64 w budce na parterze w PDT, sklep TORO na
            Tuwima (najtańsze kasety), legendarny Reklamwid na Grodzkiej (to już nagrywanie
            dyskietek na Amigę) oraz "Studio" na Andersa, gdzie w zimowe wieczory
            komputerowcy z wczesnych lat 90, w brudnej piwnicy, stłoczeni, wertowali
            zapyziały, pożółkły, brudny od setek dłoni katalog gier. Oraz oczywiście pisma
            Bajtek i Top Secret.
            Teraz jestem informatykiem :)
            • Gość: dido Re: lata 80-90 IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 23:04
              Nikt nie pisze o autach jakimi się rodzice wozili!Mój tato miał
              syrenkę,żółtą.Potem dostał talon z kopalni i kupił prosto z "salonu"nowiuśkiego
              wartburga kombi.To była fura wypas!!A pamięta ktoś program telewizyjny "pora na
              Telesfora"?Potem był"Pankracy"...No i "Zwierzyniec".Czekało się na misia Yogi co
              czwartek;-)
                • onalive Re: lata 80-90 23.09.09, 08:48
                  sama czekolada nie była z czekolady, teraz też można dostać takie
                  batoniki. Wówczas była to tabliczka z kostkami, opakowana w papier,
                  pergamin taki śliski a na wierzchu też papier ale nie pamiętam co
                  było narysowane, wysuwało się z niej tą tabliczkę tak jak wysuwa się
                  gumę do żucia z papierka. Kaset z tamtego okresu mam całą dużą
                  szufladę, nie mogę się z nimi rozstać.
              • Gość: Jotka Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 23.09.09, 23:24
                Jasne że pamiętam Telesfora :D Pankracego czy Zwierzyniec ... Uwielbiałam
                oglądać Żwirka i Muchomorka , Reksia , Rumcajsa !
                A pamiętacie bajkę "Mieszkańcy zielonego lasu" ? leciała w niedzielę w
                wieczorynce , ech ... nie ma już takich bajek :/
                Albo "Zaczarowany ołówek" czy "Pomysłowy Dobromir" :D a Sindbad ? leciał w porze
                obiadowej w niedzielę :)
                Pamiętam biegnącego kogucika , który biegnie by o godzinie dziewiątej zdążyć
                wskoczyć na płot i zapiać , ale z tego co pamiętam to i tak się spóźniał co
                niedziele o piec sekund , bo zanim wskoczył na płot i spojrzał na zegar było już
                pięć sekund po dziewiątej :)) a któregoś niedzielnego ranka ... nie było
                TELERANKA :( ;)
                • Gość: Jotka Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 23.09.09, 23:32
                  A czy ktoś z Was kojarzy jaki motyw muzyczny był tłem do czołówki programu
                  "Sonda" ? Tyle razy próbowałam sobie przypomnieć - na nic :(
                  To był świetny program - każdy odcinek lepszy od poprzedniego :) Żal wielki
                  prowadzących :( Andrzeja Kurka i Zdzisława Kamińskiego ...
                  • Gość: qwerty Re: lata 80-90 IP: *.dialog.net.pl 24.09.09, 14:33


                    Gość portalu: Jotka napisał(a): > A czy ktoś z Was kojarzy jaki motyw muzyczny
                    był tłem do czołówki programu
                    > "Sonda" ? Tyle razy próbowałam sobie przypomnieć - na nic :(
                    tinyurl.com/yc9arjz
                    Informacja z jakich utworów zmontowano czołówkę.
                    www.tk.pl/sonda/czolowki/czolowki.htm
              • Gość: mop Re: lata 80-90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 23:04
                Moje podwórko w latach 80 ŻYŁO. Cała banda dzieciaków bez przerwy w coś
                grała.Dziewczyny skakały w gumę w "raz ,dwa ,trzy" ,w pieski.Były
                wycieczki rowerowe na składakach i jubilatach.Codziennie odbywały się
                mecze,dziewczyny z chłopakami.Grało się w paletki,w kolarzy.Młodsze
                dzieci bawiły się w sklep ,kamienie to ziemniaki ,trawa to
                szczypiorek ,jakieś chwasty to koperek ,ziemia kakao.Non stop zabawa
                jakiej teraz nie uświadczysz na żadnym podwórku.
                • Gość: dido Re: lata 80-90 IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.09, 00:47
                  Gry typu podchody,państwa miasta,w zbijanego,grzybek,dwie skakanki-sam z
                  dziewczynami skakałem!Pomidor...Pamiętacie pomidora?Można było dziewczynę
                  pocałować:-)A pamiętacie z podstawówki-mam chusteczkę haftowaną...też można było
                  buziaka dostać!A pamiętacie bazar Różyckiego w Warszawie?To było szaleństwo!
                  • lastwarrior666 Re: lata 80-90 24.09.09, 14:31
                    Mam do Was takie następujące pytanie: Pamiętacie jak kopalnie funkcjonowały w
                    Wałbrzychu? jakieś Wasze przeżycia z tym związane ... charakterystyczny zapach w
                    mieście, górnicy w autobusach. Moim zdaniem to też był ważny moment życia w
                    Wałbrzychu w latach 80 ....
                    Pozdrawiam serdecznie,
                    • pozor_vlak Re: lata 80-90 24.09.09, 15:07
                      a jakże, nie tylko w osiemdziesiątych.
                      Miasto stalo na węglu, zawdzięczało mu względny dobrobyt.
                      Ale też można bylo zapomnieć o bialym śniegu zimą.
                      W porownaniu z syfem który puszczały w powietrze koksownie, mobrukowy
                      azbest to jak sik pięciolatka do Niagary.
                      Przejazd pociągiem z Głównego na Miasto miało coś z wycieczki przez
                      piekło.
                      Z powodu charakterystycznych mroczków pod powiekami górników, wielu
                      przyjezdnych zrazu brało Wałbrzych za miasto homoseksualistów :)
                      A szczeniaki z górniczej zawodówki za praktyki łoili większą kasę niż
                      ich nauczyciele.
                      tak to jakoś bylo, nie?
                      • Gość: graf Re: lata 80-90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 12:17
                        ozor_vlak napisał:

                        > a jakże, nie tylko w osiemdziesiątych.
                        > Miasto stalo na węglu, zawdzięczało mu względny dobrobyt.
                        > Ale też można bylo zapomnieć o bialym śniegu zimą.
                        > W porownaniu z syfem który puszczały w powietrze koksownie,
                        mobrukowy
                        > azbest to jak sik pięciolatka do Niagary.


                        Azbest to nie sik pięciolatka tylko pocałunek śmierci, więc nie
                        bagatelizuj zagrożenia. Jak sam piszesz coś za coś. Kopalnie owszem
                        truły, jak w każdym zagłębiu, ale Wałbrzych i jego mieszkańcy coś z
                        tego mieli. A co mają dzisiaj z mobruku? Wracając do tematu wklejam z
                        innego wątku wspomnienie o domach kultury i klubach zakładowych które
                        istniały w Wałbrzychu w latach "komuny".

                        W samej tylko okolicy śródmieścia działało kilka klubów i placówek
                        kultury gdzie młodzież mogła spędzać czas i rozwijać swoje talenty.
                        Miejski Dom Kultury w Rynku, Handlowiec przy Słowackiego, klub
                        zakładowy PKS oraz Krzysztof przy Zajączka, GDK przy Al. Wyzwolenia,
                        klub MPK.... Inne dzielnice też nie był gorsze: Kolejarz na Podgórzu,
                        WDK na Gaju, Dom Kultury przy Hucie Karol, klub DZNPW na Szczawienku,
                        klub zakładowy przy Hucie Szkła i wiele, wiele innych.
                    • Gość: nana Re: lata 80-90 IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.09, 21:16
                      ja tego nie pamietam bo mialam gdzies moze ze 2 -3 lata ale mam zdjecia jak
                      gornicy strajkowali na poczatku lat 80-tych i mama podawala mnie przez plot
                      tacie na teren kopalni zeby mnie zobaczyl bo nie bylo go w domu dluzszy
                      czas,hm... tak sobie mysle ze tez moglabym zostac prezydentem :)
                      • lastwarrior666 Re: lata 80-90 24.09.09, 22:20
                        Byłaby szansa bym podjechał do Ciebie i zeskanował te zdjęcia? zbieram
                        fotografie z tamtego okresu Wałbrzycha i taki skan byłoby na pewno bardzo fajny.
                        Pozdrawiam i czekam na odpowiedź....
                          • Gość: gosc Re: lata 80-90 IP: *.centertel.pl 27.09.09, 08:22
                            Pamietam jak moj ojciec opowiadal, ze byl przy projekcie osiedla
                            Podzamcze i niewiele brakowalo, a zamiast blokow betonowych mialo
                            tutaj powstac osiedle domkow jednorodzinnych. Z wyliczen wychodzilo,
                            ze ilosc mieszkancow tych domkow bylaby podobna do ilosci
                            mieszkancow blokow, z tymze wszystkie tereny, pola byly by zajete,
                            ale kazdy mial miec swoj domek z malym ogrodkiem. Niestety
                            gierkowska propaganda wolala wielkie betonowe molochy stawiac,
                            zamiast pieknych domkow jednorodzinnych.
                            Wszyscy narzekaja na czasy komuny, ale fakt faktem z praca nie bylo
                            problemu, nawet po skonczonej szkole dostawal uczen skierowanie do
                            zakladu pracy, gdzie pracowal za normalne wynagrodzenie.
                            W czasach meczow pilkarskich w miescie bylo pusto, caly Walbrzych
                            byl na stadionie, ludzie kulturalnie sie bawili, nie majac pojecia o
                            czyms takim jak ustawki, zadymy, pseudokibole itp.
                            Tamte dzieje wspominam jako lata ludzi pozytywnie nastawionych do
                            zycia, kulturalnych, przyjaznych dla innych. Czlowiek potrafil sie
                            usmiechnac do drugiego czlowieka, a teraz wiekszosc chodzi
                            zdolowana, zestresowana "wyscigiem szczurow", nikt nie patrzy na
                            drugiego, nie pomoze, nie poda reki...Kazdy sobie rzepke skrobie.
                                  • onalive Re: lata 80-90 27.09.09, 20:38
                                    tamte czasy miały plusy i minusy ale przynajmniej ludzie byli dla
                                    siebie życzliwi i tego teraz najbardziej brakuje. Ze "śmiesznych"
                                    momentów dotyczących czekolad, batonów i cukierków wspominam
                                    sytuacje, kiedy już coś ze słodyczy się miało to szkoda było to
                                    zjeść i trzymało się to jak najdłużej. Ja tak przynajmniej
                                    miałam :):):)Co do meczów sama na nich bywałam, nie powiem, bitwy
                                    małe były ale jeden drugiemu sprzedał piąstkę i na tym się kończyło.
                                    Człowiek nawet nie myślał, że ktoś w kieszeni ma np. nóż.
                                    Niezapomniane wspomnienia mam również jako harcerka, spacery do lasu
                                    z menażkami w celu ugotowania grochówy. Fajne czasy były..........
                          • lastwarrior666 do dido 27.09.09, 22:22
                            W jaki sposób popsułem ten wątek? trochę tego Twojego stwierdzenia nie rozumiem,
                            może wyjaśnisz? Kopalnie w tamtych latach to też wspomnienia a ten wątek jest
                            chyba o tym?
                            • lastwarrior666 Re: do dido 27.09.09, 22:23
                              Chyba, że jest to temat o kulkach czekoladowych nad którymi się tak podniecasz
                              to zmienia to postać rzeczy.

                              p.s. widzę, że chciałabyś byśmy tylko pisali o czekoladkach itp
                              • pozor_vlak Re: do dido 28.09.09, 09:23
                                lastwarrior666 napisał:


                                >
                                > p.s. widzę, że chciałabyś byśmy tylko pisali o czekoladkach itp

                                Jeśli chodzi o czekoladki, to kou się robi cieplej na sercu na dźwięk
                                takich haseł:
                                Wrocławski Full
                                Górski Zdrój
                                "Mieszczuch"
                                Róża Kłodzka
                                Kwiat Jabłoni
                                Koktajl Karkonoski
                                "Stokrotka"
                                ? :)
                                • Gość: e Re: do dido IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 19:04
                                  Nie docinajmy sobie, proszę! Było tak fajnie sobie powspominać te czasy!!
                                  Pamiętacie modę z tamtych lat?? Szał był na wszelkiego rodzaju opaseczki na
                                  głowę wylansowane przez Urszulę, robiłyśmy takie z bandaża farbowanego
                                  akwarelami. Modne były getry robione na drutach, dokładnie takie same jakie
                                  dzisiaj się widzi na wybiegach renomowanych domów mody. Miałam też dżinsy rurki
                                  z metalowymi ćwieczkami na szwach nogawek. Rurki robiło się samemu zwężając
                                  zwykłe spodnie do granic możliwości, że ledwo giry się mieściły a ćwieki nabijał
                                  nam koleżanki tato, i wcale nie przeszkadzało, że były źle nabite i drapały
                                  nogi. Ważny był EFEKT i zadawanie szpanu!! W tamtych czasach wiele ciuchów się
                                  wymyślało samemu, przynajmniej ja tak robiłam i moje koleżanki. Jak były modne
                                  kabaretki to moja koleżanka sama je sobie wydziergała z czarnej nici na
                                  szydełku. Robiłyśmy na drutach modne sweterki w kolorowe ciapki, pruło się w
                                  domu różne stare swetry i z tej włóczki tworzyło się zupełnie nowe i odlotowe
                                  kreacje. O nowej włóczce nawet nie było co marzyć!! Różne, różniaste miało się
                                  pomysły, tu się odpruło, tu się doszyło i było modnie :-))
                                      • Gość: cyryll sonda ;) IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 08:39
                                        Ja z tym czasem kojarzę jeszcze piłeczki z folii z trocinami w środku na gumce
                                        od babci baloniary ;)

                                        Jak chcecie powspominać i zobaczyć, jak poszliśmy do przodu:
                                        video.google.pl/videoplay?docid=-8157262270775126589&ei=eWDASsSOK4ig2ALdnPjmBg&q=sonda&hl=pl#
                                        • Gość: graf Re: sonda ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 10:44
                                          Skoro o sondzie mowa: pamiętacie telewizję z tamtych lat? Programy były
                                          dwa ale za to serwowały takie audycje jak: "Sonda" Kurka i Kamińskiego,
                                          "Piórkiem i węglem", "Eureka", "Pegaz", "Zrób to sam" "Zwierzyniec" i
                                          wiele innych programów edukacyjnych, popularno naukowych. Dzisiaj mamy
                                          Taniec z Gwiazdami, Plebanię i włoskiego Don Matteo w polskiej wersji.
                                          • Gość: cyryll Re: sonda ;) IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 11:56
                                            Nie popadaj w skrajności :)

                                            Można darzyć sentymentem tamte programy, ale w wielu przypadkach - nie oszukujmy
                                            się - były to koszmarki typu szmaciany Pankracy czy inny telesfor :) oraz jak z
                                            patyczka do lodów zrobić kij do hokeja ;). Dziś nikt nie chciałby na to patrzeć.
                                            MAMY POGROMCÓW MITÓW, jak to się robi, polak potrafi, wszelkie
                                            nationalgeografiki czy inne TVN turbo. Nie ta liga.

                                            Łza się w oku kreci, ale bądźmy obiektywni.
                                            TV tamtych czasów, to akurat jedyne, czego nie żałuję :)
                                            • Gość: cyryll Re: sonda ;) IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 12:00
                                              Oczywiście - trzeba oddać - że TV wtedy uczyła i na pewno nie pokazywała
                                              deprawującego g....a.

                                              Extremum przestępczości był pozytywny tolek banan, któremu milicja wykręcała
                                              ucho, a szczytam perwerchy były spady z chaty w mrożącej krew w żyłach opowieści
                                              majki skowron :).

                                              Dziś nawet w bajkach dla dzieci bohaterowie się patroszą.
                                              Takie to czasy. Tego i owszem - trochę szkoda.
                                              • Gość: graf Re: sonda ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 12:29
                                                Gość portalu: cyryll napisał(a):

                                                > Oczywiście - trzeba oddać - że TV wtedy uczyła i na pewno nie
                                                pokazywała
                                                > deprawującego g....a.
                                                >
                                                > Extremum przestępczości był pozytywny tolek banan, któremu milicja
                                                wykręcała
                                                > ucho, a szczytam perwerchy były spady z chaty w mrożącej krew w
                                                żyłach opowieśc
                                                > i
                                                > majki skowron :).
                                                >
                                                > Dziś nawet w bajkach dla dzieci bohaterowie się patroszą.
                                                > Takie to czasy. Tego i owszem - trochę szkoda.

                                                No to miło, że zrozumiałeś o czym prawię. Aha, w tamtych latach nie
                                                było w szkołach religii. Nie było też K10 i żałoby narodowej z powodu
                                                spalenia się Graala. Były za to prywatki! Kto je pamięta?
                                          • Gość: ewa Re: sonda ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 12:02
                                            A pamiętacie jak się w sobotę chodziło do szkoły? Weekend był w tych czasach
                                            wymysłem zgniłego kapitalizmu:-)U nas w podstawówce zrobili w sobotę "dzień
                                            kolorowy" czyli bez obowiązkowych fartuszków, a w czwartek był "dzień mundurowy"
                                            dla wszystkich należących do ZHP. Później była wolna chyba jedna sobota w
                                            miesiącu, ależ to było nowoczesne i światowe, nareszcie mieliśmy swój
                                            amerykański weekend a raczej monthend (?)bo raz w miesiącu.
                                            • onalive Re: sonda ;) 30.09.09, 15:51
                                              w mojej szkole i była to jedyna szkoła(chyba), gdzie nie trzeba było
                                              przyszywać tarcz do fartuszków, mieliśmy tarcze plastikowe na
                                              agrafkę:)
                                              co do kaset to brachol przysyłał mi z niemiec "basówki" 90 oraz tzw.
                                              jamnika na dwie kasety, nagrywałam na nie muzę od znajomego, który
                                              prowadził dyskoteki i miał do tego dostęp. Pamiętam również jak
                                              pierwszy raz na dyskotece w "zedeku" razem z muzą w głośnikach
                                              mogliśmy obejrzeć na 20 calowym bodajże telewizorze teledyski z
                                              videoodtwarzacza np. Sandry, hit na całego:):):)
                                            • Gość: dido lata 80-90 IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 17:33
                                              Lastwarrior666,chciałem abyśmy wspominali szczęśliwe dzieciństwo pomimo czasów
                                              jakie były.Właśnie te czekoladowe kulki...A co do górników,sam mam ojca górnika
                                              co miał wypadek w kopalni.Mam koleżankę,której ojciec był przewodniczącym
                                              "Solidarności" na Thorezie.Widziałem jego koszulę więzienną,pamiątki od kolegów
                                              z celi,mnóstwo zdjęć z tego okresu.Bardzo przykre wspomnienia.Nie o to mi
                                              chodziło na tym wątku...
        • onalive Re: lata 80-90 06.10.09, 20:08
          a ja znalazłam fajny filmik :)
          policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,7114389,Demon_szybkosci___film_nakrecony_przez_milicje__WIDEO_.html?bo=1
          • Gość: dido Re: lata 80-90 IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 02:19
            Pamiętam o zgrozo pierwsze reklamy...Na przykład-prusakolep!A
            pamiętacie....Uwaga!Uwaga!Rozbieram się do naga!Nie ze smutku i głodu ale z
            braku uszczelki do samochodu!Albo-Nic nie widzę,nic nie widzę,!!!I nie
            zobaczysz..póki nie kupisz zestawu satelitarnego firmy Arcon!
            • Gość: gosc Re: lata 80-90 IP: *.centertel.pl 11.10.09, 07:02
              Ja pamietam jak z babcia chodzilem do kina zorza na "teleranek":)
              Duzym plusem tamtych lat bylo to, ze wieczorem bezstresowo mozna
              bylo przejsc caly rynek, centrum,bialy....A teraz w pojedynke jak
              idziesz na spacerek to latwo mozesz dostac bombe od zakompleksionych
              idiotow, ktorzy w grupie rekompensuja sobie swoje porazki zyciowe.
                  • Gość: gosc Re: lata 80-90 IP: *.centertel.pl 12.10.09, 06:26
                    No tak moze i poranek:) Chodzilem do kina z babcia na reksia hehe:P
                    Co do innych spraw to pamietam jak w Szczawnie byla niedaleko
                    Slonecznej Polany sciezka zdrowia i tablicami, postojami na rozne
                    zestawy cwiczen, byly drazki do podciagania. Jeziorko na Gedymina
                    bylo na tyle czyste, ze w lecie z Piaskowej Gory, przychodzilem z
                    rodzicami spedzac tam czas, pluskajac sie w wodzie w towarzystwie
                    mnostwa innych szczesliwcow:)
                    Z tamtych lat pamietam rowniez pewna sprawe...Mianowicie byl zwyczaj
                    jezdzenia po rodzinie nawet i 2 razy w tygodniu. Wsiadalo sie w
                    taxi, jechalo do ciotki, wujka, babci itd itp. Potem rodzinka
                    przyjezdzala do nas i tak przez wiele lat trwala towarzysko-rodzinna
                    sielanka. Teraz czasy sie zmienily....rzadko rodzina spotyka sie ze
                    soba chyba, ze na stypie lub ewentualnym slubie w jakiejs wypasionej
                    restauracji. Kiedys wesela, chrzciny, komunie organizowane byly w
                    mieszkaniach i domach, a ludzie lepiej i weselej sie bawili, anizeli
                    dzisiaj.
                    Wydaje mi sie, ze w tamtych czasach nie bylo takiego "parcia na
                    kase", chciwosci, zawisci i "wyscigu szczuru". Dzieciak dostal od
                    rodzica resoraka i byl w siodmym niebie, a dzisiaj jak pod choinka
                    nie bedzie sony3, kompa badz wypasionego quada to dziecko zrobi taka
                    akcje, ze potem jedyna szansa na wyciszenie sytuacji jest
                    wizyta "super niani".
                    • Gość: terens Re: lata 80-90 IP: *.19.58.lan.e-wab.pl 18.10.09, 22:14
                      gosc ma niestety racje, pamietam moja pierwsza komunie swieta na 42m2 w
                      mieszakniu gdzie byla polowa mojej rodziny jakies 12 osob w tym rodzina z
                      podkarpacia...no i niestety z tymi dziecmi jest tak samo.sam cieszylem sie jak
                      glupi z zegarka za kilkadziesiat zlotych od dziadka i rowerka od rodzicow.a
                      teraz? faktycznie idac po ulicy widzisz 12 latkow z telefonami za >1000zl no i
                      po co to?wsadzac dziecku od malego do glowy przepych a jak bedzie pelnoletni to
                      pojdzie do fabryki za 1000zl i bedzie mial pretensje do calego swiata...tamte
                      czasy byly jakie byly ale pod tym katem bylo fajniej
                      • Gość: Jacek Re: lata 80-90 IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.11.09, 20:19
                        Po latach pamięta się oczywiście tylko te miłe rzeczy. A wcale tak różowo w
                        tamtych czasach nie było. Pamiętam dzieciaki pałętające się przed hotelem Sudety
                        i żebrzące od zagranicznych turystów: gumy do żucia, coca-coli w puszce, czy
                        kilku marek oraz Niemców, którzy uwielbiali fotografować takie scenki. Ci co
                        mieszkali na Starym Zdroju nie zapomną również potężnych chmur czarnego dymu
                        buchających ze stojącego do dziś komina szybu Chwalibóg. Co do meczów Górnika.
                        Rzeczywiście po meczach było spokojnie, ale tylko w premierowym sezonie w
                        ekstraklasie. Później dochodziło do wielu spektakularnych zadym i
                        wielogodzinnego zaprowadzania porządku przez milicję oraz ZOMO. Na przykład po
                        meczu z Zagłębiem Sosnowiec kibole chcieli zlinczować sędziego, który ewidentnie
                        drukował dla Sosnowca. Nigdy nie było spokojnie kiedy przyjeżdżali tu np. kibice
                        Legii lub Śląska, których wałbrzyszanie nie cierpieli. Były więc ataki na
                        warszawiaków i wrocławian w Parku Sobieskiego, przy dawnych hałdach Chwalibogu
                        niedaleko ulicy Ceglanej. Niejeden przyjezdny zaliczał wówczas kąpiel w
                        pobliskim stawie kopalnianym. Ale żeby nie tylko o tych rzeczach złych. Z
                        nostalgią wspominam jak z kumplami kupowaliśmy bilety w GDK i jechaliśmy do
                        wrocka na koncerty: Saxon, Accept, czy Iron Maiden. Na przełomie lat 80-90
                        organizowano w Wałbrzychu m.in. Rock pod Chełmcem, na którym wypłynął
                        Closterceller. Jako wałbrzyszanie chodziliśmy w tamtych czasach po Jarocinie
                        dumni jak pawie, bo na festiwalu zawsze nas godnie reprezentował Defekt Muzgó.
                        No i najbardziej zaje.biste buty tamtych czasów "Wałbrzychy" z miejscowego
                        Polsportu.
                    • Gość: mario Re: lata 80-90 IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.11.09, 08:54
                      ale super wątek można to czytać i czytać, wszystko się zgadza no i
                      ta łezka kręci się w oku jak cholera.
                      mamy szczeście, że nasza młodość trwała w latach 80.
                      pamietam referendum w 86 pytanie brzmiało, czy jesteś za reformą
                      szybka czy wolną czy jakos tak:)
                      to bylo moje pierwsze glosowanie w tym roku skonczyłem 18 lat:)
                      myśle, ze tamte lata to taka troche epoka romantyzmu coś co dzialo
                      się w utworach miczkiewicza czy slowackiego "romantyzm" i jeszcze coś
                      czuło się wtedy zapach nadchodzacych zmian niesamowite, ze to
                      wszystko sie przydażyło właśnie nam. szkoda ze teraz jest to
                      marnotrawione
                      pozdrawiam
                      jeszcze jedno
                      moze zorganizujemy jakies spotkanie???????
                      i powspominamy :)
                      dajcie znać
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka