Gość: xl
IP: *.ii.uni.wroc.pl
16.05.01, 14:02
sprawa dotycząca wrocławia, a raczej PKP wrocław
pociąg warszawa centralna-wrocław głóny spóźnił mi się o... 4h!!! (nie zartuje).
wystapilem do starszego kasjera z pismem ze rozwiazuje umowę przewozu mnie,ze
względu na koszmarne warunki podróży (jak ktoś jedzi wawa-czestochowa-opole-
wroc-jelenia, ok 21:00 z wawy to wie) itd...
pani powiedziala ze mi nie przyjmie, ze tylko moge napisac zazalenie,
wyciagnela formularzyk rodem z '70, wypelnilem napisalem na zazaleniu ze rzadam
zwrotu za bilet i mialem czekac na odp 4 tygodnie minelo 8....
i nic.
jak sie ma prawo konsumenckie do ignoranckiego i wrecz chamskiego zachowywania
sie PKP wzgledem klientów? czy tam liczy się tylko towar?
XL