Dodaj do ulubionych

Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek

25.02.08, 21:24
Uniwersytet Wrocławski wymaga reform a nie podwyżek płac.

studentów kieruków humanistycznych jest jak psów, pracę znaleźć im
coraz trudniej, przygotowanie do zawodu jest po prostu słabe więc
nie wiem za co te cholerne podwyżki dla kadry uniwersyteckiej

Obserwuj wątek
    • Gość: lexik Nieroby z uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.as.kn.pl 25.02.08, 21:37
      Kadra "profesorska" drze gębe o kase tylko pytanie za co ? Za
      nieróbstwo ? Ok 60% tej kadry w ogóle NIE ZAJMUJE sie kształceniem
      kadry, pomimo że nalezy to do jej podstawowych obowiązów
      pracowniczych, i za co comiesiecznie biorą kase w postaci
      wynagrodzenia zasadniczego (i pochodnych). Państwo płaci zatem
      akademickim nierobom za coś czego nie robia, choc robic maja
      obowiazek.
      • Gość: jot Re kretyni drą mordy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 07:34
        No to żałuj lexik, że nigdy nie będziesz profesorem!
      • beretelwi Re: Nieroby z uniwersytetu chcą podwyżek 28.02.08, 16:05
        mało wiesz dużo szczekasz
        zastanów się co wypisujesz? Kadra uczelniana nie tylko kształci. Patrz też w
        bazy biblioteczne. Jeśli jesteś w stanie zrozumieć o co chodzi....
        • Gość: Muminek Re: Nieroby z uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 08:07
          Pracujesz jako pracownik naukowy na UW?
    • Gość: asystentAe Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wro.vectranet.pl 25.02.08, 21:40
      Pracownik techniczny dostaje 1200 netto, a asystent na AE dostaje złotych 1300
      netto plus wysługa lat (ok 100 zł) i co? Profesura to profesura, radziłbym
      przeczytać raport KE o ubóstwie w Polsce i konkluzję "nawet posiadanie stałego
      zatrudnienia nie gwarantuje uniknięcia ubóstwa". Dobrze że jeszcze 2-3 lata i po
      doktoracie Bye-bye AE!
      • Gość: tekla Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 08:22
        To dostajesz tyle samo, ile ja na Uwr po doktoracie :-]. I pensum
        też mam większe, a za ewentualne nadgodziny dostanę stawkę 12 zł
        minus podatek...
      • Gość: nicto Ile chcą zarabiać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:03
        Każdy chce podwyżki, ale nie mówi się jak wyceniają swoją pracę. Pan
        z ogrodu - ile wg Pana powinien Pan zarabiać miesięcznie? I nie
        netto, po spłaceniu raty np. alimentacyjnej lub kredytu, ale brutto,
        aby wiadomo było o realnej wartości pensji. Ile powinna wynosić
        pensja Pani z biblioteki - wg tej Pani? Czy potraficie sobie sami
        odpowiedzieć na to pytanie?
    • Gość: wwt Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 21:50
      Płace na UWr są żenujące I nie mówię o profesorach, bo 3/4 z nich
      nie robi kompletnie nic poza lekkim wysiłkiem w czasie sesji i
      pooblewaniem trochę studentów. Zwykli pracownicy administracyjni (a
      jest ich dużo więcej niż wredne panie z dziekanatu) zarabiają
      dosłownie grosze, na poziomie minimalnej krajowej pensji, nawet w
      Biedronce zaczęli ostatnio płacić lepiej.
      • Gość: TNT Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.e-wro.net.pl 25.02.08, 22:14
        "...- Zastanawiamy się nad wypłaceniem im jednorazowej dotacji -
        mówi prof. Urszula Kalina-Prasznic, prorektor UWr. ds. ogólnych...."

        Rzuca jednorazowy ochlap po 70-90 zl na leb. Jesli tak bedzie to
        wybuchne smiechem buahaha. Trzeba jasno sobie powiedziec...kto ma
        gdzie niech ....stamtad.
      • Gość: patthecat Idź do biedronki i przestań smędzić istotko... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.08, 23:14
        Jak podajesz toner pani Czesi, to widzisz tych wszystkich młodych
        ludzi, którzy studiują po dwa kierunki wieczorowo i pracują w dzień,
        żeby mieć lepszą pozycję na rynku pracy? A ty, niedojdo, nadawałeś
        się tylko do administracji /jak to ładnie brzmi/, to co? Mają ci
        teraz za twoje inwalidztwo płacić do końca życia? To do ZUS-u po
        rentę od razu...
        • Gość: bf109 Dobrze powiedziane IP: *.gprs.plus.pl 25.02.08, 23:32
          amen
        • Gość: beliaal Re: Idź do biedronki i przestań smędzić istotko.. IP: 156.17.98.* 26.02.08, 09:54
          Zanim zaczniesz kogoś oceniać baranie popatrz na siebie. Tu też są ludzie którzy
          w tej pogardzanej przez ciebie administracji pracowali już w czasie studiów,
          teraz robią kursy (najczęściej na własny koszt), doszkalają się, piszą doktoraty
          etc. Wiele z tych osób to młodzi ludzie którzy robią dużo więcej niż wymaga tego
          zakres ich obowiązków. I uważaj żebyś po tych twoich studiach wieczorowych nie
          skończył równie zabawnie podając "toner pani Czesi". jest upokarzające -
          nieważne gdzie się pracuje, otrzymywać tak niskie wynagrodzenie. Na szczęście
          zawsze można poszukać innej pracy albo wyjechać z tego chorego kraju, pełnego
          zawistnych idiotów jak Ty. W pełni popieram bibliotekarzy!
        • Gość: znawiec Re: Idź do biedronki i przestań smędzić istotko.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 11:42
          pathecat: już widzę twoją wspaniałą pozycję na rynku pracy, skoro
          pogardzasz ludźmi dokoła. Wyrzucą cię za to na ten twój zbity
          chamski ryj i to z każdej roboty, chyba, że zostaniesz członkiem
          PiSu - w sam raz się mentalnie nadajesz.
          Studiujesz niby wieczorowo? A chciałbyś, żeby cię ktoś dobrze
          obsłużył w dziekanacie? Chciałbyś pojechać na zagraniczne
          stypendium? Chciałbyś pożyczyć książkę w bibliotece? Dziwisz się,
          czemu wydziałowa strona internetowa źle działa i nie możesz
          sprawdzic wyników? Wszyscy ludzie, którzy o tym decydują zarabiają w
          okolicach 900 zł. Twoja kasa płacona za studia nie idzie na ich
          pensje tylko jest trwoniona. Wielu już odeszło, nie zdziw się jak
          gdzieś przyjdziesz a tam nikogo nie będzie, bo pracownicy
          administracyjni będą w Anglii albo w Biedronce. Zostań sobie sam na
          sam z profesorami, którzy pilnują tylko swoich przywilejów, premii,
          dodatkowych zleceń, los pracowników i studentów nic nie obchodzi.
      • veev Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek 26.02.08, 12:06
        > Zwykli pracownicy administracyjni (a
        > jest ich dużo więcej niż wredne panie z dziekanatu) zarabiają
        > dosłownie grosze, na poziomie minimalnej krajowej pensji, nawet w
        > Biedronce zaczęli ostatnio płacić lepiej.

        Co w większości przypadków odpowiada ich umiejętnościom, kompetencjom i jakości
        pracy. Niestety.

        v.



      • beretelwi Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek 28.02.08, 16:07
        krowa, która dużo ryczy mało mleka daje
        spadaj do obory krówsko
    • Gość: divak2 Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.generacja.pl 25.02.08, 22:17
      Ogrodnik zarabia 1200 zł netto? Oo, to tyle co informatyk (pensja+premia~=1250
      netto, w zakres zadań wchodzi opieka nad serwerem poczty, www, Db, pracowniami
      komputerowymi, centrum obliczeniowym, pecetami naukowców) :) Powinien się
      cieszyć. Tam wszystko, co nie jest pracownikiem naukowym, to tyle zarabia
      (chyba, że ma dłuuugi staż). Tak przynajmniej tam było do 2007 :)
      • Gość: inż-tech. Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wro.vectranet.pl 27.02.08, 21:12
        Ogrodnik i informatyk
        Jeżeli są fachowcami w swojej branży to powinni godziwie
        zarabiać. Fachowiec ogrodnik jest tak samo potrzebny na UWr
        jak fachowiec informatyk.
        Jak fachowiec odejdzie straty i tu i tu mogą być bardzo duże
        i podejrzewam że większe w ogrodzie.
        U mojego bardzo mądrego, b. ważnego, b. cenionego i b.
        dobrze zarabiającego profesora był był pracownik specjalista
        od nawijania sznurka na patyk. Jak każdy
        inżynieryjno-techniczny na UWr zarabiał na rękę 1250 zł.
        Pewnego dnia odszedł.
        I wtedy okazało się że przez jego odejście nie zrealizowano
        w terminie granta bo nikt inny nie umiał nawijać sznurek na
        patyk tak jak ten specjalista. Grant był nie byle jaki jeden
        z najtłustszych jak nie najtłustszy na UWr.
        • beretelwi Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek 28.02.08, 16:09
          jak ten fachura nawijał na patyk jak Ty piszesz to dobrze, ze odszedł
          • Gość: inż-tech Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wro.vectranet.pl 28.02.08, 21:16
            Tak wyglądało w pierwszej chwili.
            Potem się okazało że ci co zostali nie chcieli tego sznurka
            na patyk nawijać (kto by chciał robić taką głupią robotę).
            Nim się zorientowano terminowe ukończenie granta zostało
            zagrożone. Wtedy ten b.mądry kazał tym głupszym od siebie
            nawiajać ten sznurek na patyk aby wziąść forsę za granta.
            Ale ci głupsi nie nadążali z nawijaniem sznurka na patyk i
            granta nie udało się ukończyć w terminie. Gdyby ten bardzo
            mądry nie załatwił przedłużenia terminu granta to by się to
            bardzo źle skończyło. Teraz jeden z tych głupszych od bardzo
            mądrego ma odpowiedzialne zadanie nawijania sznurka na patyk
            i robi to za dwukrotnie wyższą kwotę niż ten fachowiec od
            nawijania sznurka na patyk (oczywiście na miejsce fachowca
            od nawijania sznurka na patyk za jego pieniądze nie udało
            sie nikogo znaleźć).
    • Gość: dido przecież dobrze zarabiają- o co im chodzi? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.08, 22:48
      za tyle kasy to ile sniadan mozna zrobic, a ile obiadow i kolacji-
      poco od razu zarabiac tyle by chodzic do restauracji, poco zarabiac
      tyle by gdzies wyjezdzac- wroclaw ma tyle ciekawych miejsc, a tv jest
      OK to poco biegac do kina lub teatru.przestancie strajkowac
    • Gość: doktorant Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:27
      Ciut ponad 1000 złotych, prawie 200 godzin (pensum mam 90). Co do
      nadgodzin, to nie wiem czy za nie zapłacą, bo podobno zdarzało się,
      że nie płacili.
      A kadra naukowa słabo zarabia? A wystarczy spojrzeć np. jakimi autami
      jeżdżą pracownicy WPAiE.
      • Gość: asd Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 00:20
        a bo tak sie składa, że na tym wydziale podobno zarabiają troche lepiej ;)
        Sam tam studiuje i niektórym to sie na prawde należy, bo sposób prowadzenia
        zajęc itp jest bardzo dobry i widać, że chcą przekazać wiedzę studentom...
        • Gość: lex Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 08:02
          akurat na prawie wykładowcy zarabiaja 2x wiecej niz na reszcie
          wydziałów i to jest powszechnie wiadome od czasów p.dziekana Kegla.
          Poza tym czesto pracuja jeszcze w innych miejscach w zawodach
          prawniczych, no to sobie fury kupują, czemu nie.
          • Gość: doktorantka ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 12:11
            Doktoryzuje sie na tym wydziale. Wcale nie zarabiam 2 razy wiecej niz inni
            doktoranci. Za to pracuje o wiele wiele wiecej. 150-200% pensum to norma.
            • Gość: hmm Re: ciekawe IP: *.e-wro.net.pl 26.02.08, 16:01
              wykładowcy etatowi dostaja dodatowa kase za dydaktyke co podwaja
              ich pensje, doktoranci nie sa wykladowcami ani etatowymi
              pracownikami, sa doktorantami:)
              • Gość: doktorantka Re: ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 09:17
                Znaczy sie jestem "biala murzyna" od czarnej roboty?
                • Gość: be Re: ciekawe IP: 156.17.98.* 27.02.08, 09:40
                  Mówiąc wprost i "bez ogródek" TAK. Bez złośliwości. Taki jest niestety realny
                  status doktoranta w tym kraju. To chore ale tak jest. I długo się nie
                  zmieni...bo za duży jest opór panów profesorów, za których tą "czarną robotę"
                  odwalasz.
                  • Gość: hmm Re: ciekawe IP: *.e-wro.net.pl 01.03.08, 13:11
                    nie o to chodzi czy to sprawiedliwe (bo nie jest), raczej chodziło o
                    stwierdzenie pewnych faktów tzn. czy profesorowie zarabiaja (u Was)
                    czy nie te dwa razy wiecej...
                    a doktoranci na tym czy na innym wydziale byli i sa "biała muzina",
                    chyba ze sa "genetycznie skazani na sukces", ale to juz inna sprawa;)
    • Gość: mm O ile wiem, to uniwersytet na tym polega, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 00:06
      prowadzi kierunki humanistyczne, w przeciwieństwie do politechniki,
      szkół ekonomicznych, medycznych, wojskowych itp.
      • czterdziestyiczwarty Re: O ile wiem, to uniwersytet na tym polega, że 26.02.08, 04:01
        Niewiele zatem wiesz kolego. Ale zamiast zgadywac to poczytaj sobie
        informator uniwersytecki .
    • Gość: jot Re: do inkwizytora IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 07:30
      Motłoch won z tego wątku! To są poważne sprawy poważnych ludzi.
    • Gość: krakus Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.moq.com.qa 26.02.08, 07:51
      Wszyscy chcemy wiecej zarabiac ale kto za to wszystko bedzie placil.
      Ogrod botaniczny nalezal kiedys do Kuri Biskupiej i oni na pewno tez
      by z checia ten ogrod odzyskali. Czy ogrodnik musi byc pracownikiem
      uniwersytetu ? Rzeczywiscie Uniwersytet Wroclawski wymaga reform ,
      nalezy dokladnie sie przyjrzec co Ci wszyscy panowie i panie tam
      robia i za co biora pieniadze.
      • Gość: Wacuś Ogród botaniczny a kuria IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 09:20
        Kuria z chęcią "odzyskałaby" jeszcze kilka innych działek w mieście
        i postawiła luksusowe hotele pod eufemistycznym szyldem "dom
        pielgrzyma".
        Co za bzdury wypisujesz o ogrodzie botanicznym? Jaki ogrodnik?
        Młoteczki sprzedają np. w Castoramie. Wystarczy kupić i puknąć się.
    • Gość: AsystentAE Pracownicy AE też chcą podwyżek IP: *.iep.ae.wroc.pl 26.02.08, 07:56
      Praca za marne grosze (1400 zł) już nie bawi, poziom studentów
      pozostawia wiele do życzenia, chyba będzie kolejny "cud" i czas
      jechać na zachód.
    • Gość: jot Re: do inkwizytora IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 07:58
      Won z tego wątku. To nie dla kretynów.
      • Gość: Tekla Re: do inkwizytora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 08:25
        A dla niewychowanych tak? Facet, litości, daj ludziom dyskutować...
      • Gość: SugarCubes Re: do inkwizytora IP: *.mofnet.gov.pl 26.02.08, 09:28
        Nie dla kretynów? To co tu robisz tępaku?
      • inkwizytor.biskupa.breslau Re: do inkwizytora 26.02.08, 10:31
        jak nie widziałeś UW od środka to z racji swojej nie zabieraj głosu.

        Grupy na zajęciach liczą po 20 i więcej studentów, prowadzący nie
        kojarzą kogo uczą, wykłady to w ogóle spęd bydła, dobrze że się na
        sali mieścimy, masa teorii i zero praktyki, dorobek naukowy na tle
        innych krajów jest po prostu mizerny (już kilku profesorów wprost to
        przyznało), na samej uczelni panują stosunki będące mieszanką
        peerelu i średniowiecza (np. jak jeden egzaminator celowo się pastwi
        nad studentami, chwali się tym w około, oblewa po 2/3 na egzaminie
        czy więcej to w dziekanacie wprost mówią że to nasz problem...),
        nepotyzm aż bije po oczach (jak ktoś nie wierzy to niech poczyta
        tabliczki z nazwiskami na gabinetach, czysty przypadek że w kółko
        się powtarzają).
        Do tego UW ma budynki rozwalone po całym mieście, nic dziwnego że
        ciężko to utrzymać.

        Politechnika jest o klasę przed UW!!! Niestety...

        Przy okazji pozdrawiam panie bibliotekarki, bez nich nie zdał bym
        tych studiów, wam akurat podwyżka się należy.
        • beretelwi Re: do inkwizytora 28.02.08, 16:12
          student indolent nie powinien zawracać głowy forumowiczom
    • yanuss Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek 26.02.08, 08:21
      Wesoly komentarz tego profesora. Slicznie odwrocil uwage od tych, ktorzy
      najmniej zarabiaja. Szkoda, ze nie powiedzial dokladniej ile sam dostaje. O tzw.
      drugich czy trzecich etatach nawet nie wspominam. Wymyslono metode by to ominac,
      jesli w umowie o prace z innym pracodawca nie ma slowa etat czy czesc etatu to
      mozna takich umow zawrzec ile sie chce. Stad znani macherzy pracujacy na kilku
      prywatnych uczelniach na konkurencyjnych kierunkach, nawet pelnia tam funkcje
      prorektorow czy dziekanow. Moze z tym udawaniem skonczyc wreszcie i nie
      oklamywac ludzi. O zarobkach nizszych kadr, asystentow, adiunktow juz ani slowa.
      Oni sie nie licza.
    • Gość: Tekla ciekawe, który kandydat na rektora za tym stoi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 08:30
      Chyba to nie przypadek, że protesty rozległy sie tuz przed wyborami.
      Na kogo stawiacie?
      • Gość: tede Re: ciekawe, który kandydat na rektora za tym sto IP: *.adm.uni.wroc.pl 26.02.08, 09:54
        Każdy, byle nie obecny!
        • mama-cudownego-misia Re: ciekawe, który kandydat na rektora za tym sto 26.02.08, 19:43
          Wiesz, a mi sie podoba to, co on zrobił dla UWr. Zaczął dużo reform,
          których przed nim nikt nie miał jaj się podjąć, tylko po pierwsze
          trafił na paskudny okres, kiedy wszystko się posypało (sprawa
          budowny biblioteki, Centrum W. Brandta, zdechnięcie biura promocji,
          i kilka pomniejszych), po drugie owoce tych reform będzie zbierać
          następna kadencja, po trzecie zapomniał o ochłapach (podwyżkach) dla
          pracowników, no i po czwarte Luty ciągnie wszystko dla PWr... Mimo
          ewidentnych wad oceniam go i jego ekipę znacznie lepiej niż
          poprzednią.
          • Gość: maluczki Re: ciekawe, który kandydat na rektora za tym sto IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 19:58
            A tak konkretnie to jakie reformy zaczął?
            • Gość: mcm Re: ciekawe, który kandydat na rektora za tym sto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 21:02
              Tak na szybciora te, które kojarzę:
              - inny sposób przyznawania grantów (przedtem po znajomości, teraz
              trzeba najpierw wystąpić do KBNu, co zmusza dziadków-profesorów do
              postarania się o środki na zewnątrz),
              - zlikwidował kilka nieproduktywnych jednostek (tą śląskoznawczą,
              chyba też pracownię atlasu),
              - wymusił ogłaszanie konkursów na stanowiska dydaktyczno-naukowe, co
              ma pozwolić na przystępownaie do nich naukowcom z innych uczelni
              - kwestura (nie ma już np. tylu kas i kasjerek, oraz strażników)
              - zrobił porządek z Centrum Willego B. Tu był wielki skandal, ale
              obiektywnie, oni dużo jeźdża, a mało nauki dają...
              - zrobił porządek z Alliance francaise i British Councilem
              - projekt spółki z Miastem, do której UWr miałby wnieść swoje zbiory
              muzealne, a miasto forsę na rozkręcenie muzeum.
              - podzielił wydział nauk przyrodniczych (jak ktoś wie, jak ten
              wydział się żarł, to jednak musi to uznac za trafną decyzję)
              - wdrazanie nowych systemów dziekanatowych
              Może sobie jeszcze kilka przypomnę... Nie neguje, że są rzeczy,
              których nie zrobił (np. marnieje nam herbarium z unikatowymi
              osiemnastowiecznymi zbiorami!), ale mam wrażenie, że poprzednie dwie
              ekipy usiłowały zachować status quo i "przeżyć", a on sie jednak
              porwał na te nasze swojskie, postkomunistyczne wiatraki.
              • Gość: beliaal Re: ciekawe, który kandydat na rektora za tym sto IP: *.chello.pl 26.02.08, 21:15
                > - zlikwidował kilka nieproduktywnych jednostek (tą śląskoznawczą,
                > chyba też pracownię atlasu),

                Nieproduktywnych? Nie nazwałbym ich nieproduktywnymi. CBŚiB - mnóstwo publikacji, dobre kontakty ze środowiskami naukowców czeskich, słowackich i niemieckich (wystarczy zobaczyć dokumentację po jednostce). Sporo badań. Z tego co wieść niesie w grę wchodziły raczej osobiste zatargi między kilkoma osobami. Teraz Ci ludzie założyli towarzystwo naukowe polsko-czeskie i współpraca z Czechami ma się dobrze i kole w oczy panów likwidatorów.
                Odwagi władzy nie brakuje ale potrzeba jeszcze rozwagi.
              • Gość: maluczki Re: ciekawe, który kandydat na rektora za tym sto IP: *.adm.uni.wroc.pl 27.02.08, 09:03
                Czyli parę jednostek rozwalił. Fajnie. I rozmnożył zatrudnienie
                dzieląc niezbyt duży wydział na trzy( ile nowych posadek...). A
                jeśli chodzi o nowe systemy, nie tylko do dziekanatu, to proszę mnie
                nie rozśmieszać - nie zrobił NIC poza obietnicami!
              • Gość: ja Re: ciekawe, który kandydat na rektora za tym sto IP: *.media4.pl 27.02.08, 10:04
                - zrobił porządek z Centrum Willego B. Tu był wielki skandal, ale
                > obiektywnie, oni dużo jeźdża, a mało nauki dają...
                > - zrobił porządek z Alliance francaise i British Councilem
                >
                > - podzielił wydział nauk przyrodniczych (jak ktoś wie, jak ten
                > wydział się żarł, to jednak musi to uznac za trafną decyzję)
                > - wdrazanie nowych systemów dziekanatowych

                Ale się uśmiałam!!! Nazywasz to sukcesami?!
    • Gość: absolwent Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.um.wroc.pl 26.02.08, 09:03
      ja bym nie dał ani grosza władzom UWr bo przez nich jest jak jest na
      uniwerku-dalej PRL a pracownikom to się należy zwłaszacza komórkom badawczym i
      ludziom którzy coś wnoszą do naszej nauki szkoda by było żeby odeszli za
      granicę, zwłaszcza że byle kogo nie mamy....
    • Gość: Pinezka Transparent krzywy i byle jaki jak wszystko na UWr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 09:14
      Musi stara kadra wywiwiesiła, bo styl solidarnościowo-oldschoolowy.
      Byle jak wybazgrany i w ogóle nie zwracający czyjejkolwiek uwagi.
      Wtapia się w zapyziałe mury. Jak cała reszta.
      • Gość: esteta Re: Transparent krzywy i byle jaki jak wszystko n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 16:50
        Transparent stylowy i ekologiczny.Krzykliwe chamstwo nie pasuje do zabytkowego
        klasztoru. Pięknie wyraża kondycją materialną bibliotekarzy. Nie reklamują
        przecież coca-coli.
    • trzy.14 Ile zarabia profesura? 26.02.08, 09:18
      Ile miesięcznie zarabia profesura na UWr?
      Odpowiedź przynosi Przegląd Uniwersytecki, 4/2007, i brzmi ona:
      7972,16 zł brutto ze wszystkimi opodatkowanymi dodatkami (dane za 2006 r.).
      Tymczasem rzeczywiście na takich wydziałach jak biologia
      pensja podstawowa profesora zwyczajnego moze nie przekraczać 4000,
      a profesora uczelnianego - oscylować wokół 3500. Dodatki takie jak wysługa lat
      (20%), wczasy pod gruszą, dodatki za funkcje kierownicze, granty naukowe, nie
      powinny dać średnio więcej niż 1500 zł.
      Wniosek: na UWr panuje ogromne zróżnicowanie płac w tych samych grupach
      zawodowych. Jeżeli ktos zarabia 5500, a srednia to blisko 8000, to ktoś zarabia
      12000. A jeśli do tego doliczyć drugie, trzecie, n-te etaty...
    • Gość: kika Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.geogr.uni.wroc.pl 26.02.08, 09:28
      Mam nadzieje, ze pracownicy biblioteki uniwersyteckiej i bibliotek
      specjalistycznych wywalczą jakies podwyżki, szczerze im tego życze,
      bo to, co się w tej chwili dzieje wola o pomstę do nieba: od
      bibliotekarza wymaga się znajomości różnych dziedzin wiedzy,
      swobodnego"poruszania" w językach obcych, znajomości przepisów
      prawnych,znajomości rynku księgarskim i internetu, umiejętności
      korzystania z baz, pracy w różnych warunkach, zdobywania funduszy
      na nowe książki, które nota bene same do bibliotek nie trafią,
      trzeba je przynieść, przeciętna waga 1 ksiązki =2 kg, do tego
      dochodzi kurz, brud, grzyb,przeciążone kręgosłupy - tak upada mit o
      łatwej i przyjemnej pracy w bibliotece; za dokształcanie nikt nie
      płaci, a i jeszcze starszym bibliotekarzom i kustoszom zabrano 2
      tygodnie urlopu!
      A teraz tylko kadra profesorska ma pieniądze. A kto pracuje na nią?
      Skąd pan profesor czerpie swą wiedzę? bo na prywatne zakupy książek
      dla siebie bardzo oszczędza, a zbiera kokosy w różnych prywatnych
      szkołach.A jak pracuje profesor wie najlepiej bibliotekarz, bo jego
      publikacje są dokumentowane wlaśnie w bibliotece!
      • Gość: kikuś Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 10:05
        No to zostańcie profesorami - będziecie zarabiać 12000. Ja tyle zarabiam na
        Uniwersytecie i wcale sie nie przemęczam. Drugie tyle poza Uniwersytetem Ale
        trzeba coś umieć. No i chce mi się pracować.
        • Gość: bib Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.geogr.uni.wroc.pl 26.02.08, 11:00
          To co piszesz potwierdza tylko, że na uniwerku są pieniądze, z których czerpią
          nieliczni, nieprzemęczający się profesorowie. A uniwersytet to nie tylko
          profesorowie, ale także ci, którzy na ich sukcesy pracują, zaczynając od
          studentów i pracowników inżynieryjno-technicznych - ich elementarne prace często
          są wykorzystywane w późniejszych pracach kadry naukowej, administracji - "pani
          Czesia" nie tylko podaje toner, ale np. wypełnia skomplikowane formularze, żeby
          prof. mógł dostać grant i jeszcze go rozlicza, a do tego trzeba mieć trochę
          oleju w głowie. O bibliotekarzach nie wspomnę, bo prof. nie byłby profesorem,
          gdyby nie korzystał z bibliotek i pomocy bibliotekarzy.
          Są potrzebni i profesorowie, i bibliotekarze, i administracja, i sprzątaczki -
          niepotrzebna tylko arogancja i pycha.
          • longinus13 Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek 26.02.08, 11:25
            Taki cytat:
            "..Bibliotekarze chcą m.in. zmian zasad finansowania biblioteki i
            doraźnego wsparcia finansowego.

            - Zastanawiamy się nad wypłaceniem im jednorazowej dotacji - mówi
            prof. Urszula Kalina-Prasznic, prorektor UWr. ds. ogólnych. "

            Powyzszy cytat jednoznacznie pokazuje, ze Uniwerek to My -
            Profesorowie spijajacy smietanke i Oni - pozostali, ktorzy moga
            sobie pracowac tam za psie pieniadze.
    • Gość: zoska Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.geogr.uni.wroc.pl 26.02.08, 12:38
      Ciekawe, dlaczego uczestnicy tego portalu są za bibliotekarzami i
      prac.technicznymi? Bo widac ich prace, a nie widac" dorobku
      naukowego" pracownikow nauki, tylko arogancje, bezczelnosc i
      zwalanie roboty na innych i tylko, ja, ja,mnie sie nalezy a on jest
      be.
      Nawet podziekowania za dlugoletnia prace sa drukowane na innym
      papierze niz dla maluczkich.A gdzie jest zwyczaj uroczystego
      pozegnania emerytow przez Rektora?I dlaczego te koperty nie byly
      jednakowej grubosci?
    • Gość: Jożin Doom Occulta Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 13:12
      Paradoksalnie akurat technicznym dużo bardziej się te podwyżki należą niż pracownikom pseudonaukowym (starannie oddzielając od tej grupy rzeczywistych naukowców). Bibliotekarze, dziekanat, informatycy - oni muszą swoje odpracować, w przeciwieństwie do wielu wiecznych adiunktów, którzy naukowo robili coś kiedy Breżniew był rześki i młody, na zajęciach im się pojawiać nie bardzo chce itp.
      • Gość: kika Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 13:25
        Bardzo wam współczuję, ale restrukturyzacja Uniwersytetu musi sie zacząć od
        zwolnienia połowy pracowników niedydaktycznych. Potem pogadamy. Nadzatrudnienie
        jest zresztą plagą Uniwersytetu, która dotyka także pion dydaktyczny - tam
        trzeba odchudzić przynajmniej o 30%. Aktualny stan zatrudnienia to komunistyczny
        idiotyzm - podobnie jak absurdalne płace.
        • wari Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek 26.02.08, 14:22
          Gość portalu: kika napisał(a):

          > Bardzo wam współczuję, ale restrukturyzacja Uniwersytetu musi sie
          zacząć od
          > zwolnienia połowy pracowników niedydaktycznych.

          To co będą jeszcze większe kolejki w bibliotece ? Akurat na Wydziale
          N. Biologicznych prac. technicznych powinno być więcej. Oczekiwanie
          rewelacyjnych wyników przy braku zapewnienia odpowiednich środków,
          godnych zarobków, braku kadry pomocniczej. Dodatkowo zwiększenie
          liczebności grup studenckich, brak nadgodzin (więc nawet dorobić
          choć troszke nie można). Adiunkt zarabia tutaj mniej więcej 60-70%
          tego co kelner w restauracji i to nie najdroższej (nie liczac
          napiwków - wtedy ma pensję profesorską co najmniej). Paranoja !
          • mama-cudownego-misia Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek 26.02.08, 19:46
            Kochany, znam mały instytut, gdzie w czytelni, magazynie i małym
            składziku mieści się (z trudem) 5 bibliotekarek. Zlikwidować
            biblioteki zakładowe to chyba jedyne rozwiązanie...
        • Gość: Jożin Doom Occulta Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 20:43
          Jeśli Pani wpis nie znalazł się pod moim tylko przypadkiem, ot, dlatego, że był ostatni, śpieszę poinformować, że nie mam nic wspólnego z kadrami uniwersyteckimi żadnego szczebla, z wyjątkiem tego, że parę lat temu ukończyłem studia doktoranckie na uniwersyteckiej chemii, dzięki czemu mam pewne pojęcie o specyfice uczelni.
    • Gość: informatyk Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: 80.51.220.* 26.02.08, 14:06
      jest zadanie dla dziennikarzy sledczych GW:
      1. zdobyc liste plac na UWr, taka bez nazwisk, tylko stanowiska i kwoty na reke
      (no moze jeszcze zakres obowiazkow), to instytucja publiczna wiec nie powinnobyc
      problemu - to da odpowiedz na pytanie kto i za co kosi kapuste a kto tyra za
      miske ryzu

      2. przejsc sie po wydzialach i poczytac nazwiska pracownikow i doktorantow na
      drzwiach (polecam wydzial prawa) - mozna zobaczyc w jaki sposob zostaje sie
      dobrze zarabiajacym pracownikiem naukowym UWr

      bo jeszcze to ze profesor powinien zarabiac dobrze to kupie, ale ze potomstwo z
      zasady dziedziczy zdolnosci po rodzicach to juz nie bardzo ;)
      • Gość: tp Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.magma-net.pl 26.02.08, 16:59
        hmm...pomysł dobry tylko czy realny i czy zostanie
        zrealizowany...bardzo w to watpie, niestety
        Bibliotekarze i Ogród protestuja od miesiąca...a Gazeta "slepa i
        głucha" na listy wysyłane do nich od pracowników i związków była.
        Dlaczego??? może "embargo" jest na niezbyt pochlebne opinie,
        krytyke władz uczelni...warto spytac pania rzecznik Uniw. a była
        pracownice Gazety.
        TVP 3 tez się zainteresowała "bardzo szybko" :(
        wstyd dziennikarze!
        • Gość: arch Nie warto umierać za uniwersytet IP: *.chello.pl 26.02.08, 18:43
          Niestety odczuwam podobne wątpliwości. Patrząc przez kilka lat mojej pracy na UWr od wewnątrz, na to jak traktuje i postrzega się pracowników administracyjnych, technicznych, bibliotekarzy, informatyków i archiwistów można stracić wiarę w szansę na zmiany. Dlatego już szukam innej pracy. Nie łudzę się że atmosfera będzie lepsza gdzie indziej ale może przynajmniej za godziwą pensję. Można mieć głowę pełną pomysłów i chęć do pracy ale przy takim systemie wynagradzania odechciewa się ich realizacji, bo i tak dostaniesz 1200 zł. Doktorantom również współczuję - tania siła robocza pracująca na prestiż profesorów.
          • Gość: bib Re: Nie warto umierać za uniwersytet IP: *.lanet.net.pl 26.02.08, 20:14
            Masz rację, czas zwiewać z uniwerku, brak perspektyw już wielu zdolnych zniechęcił. Z tego co wiem w BU zaczyna brakować chętnych do pracy, ewentualnie popracują parę miesięcy czy lat, spokojnie skończą studia, zdobędą jako takie doświadczenie i umiejętności - to całkiem nieźle wygląda w cv i pa, pa...
            Trochę przykro po 10 czy więcej latach rzetelnej pracy usłyszeć, że jest się niepotrzebnym, że trzeba skończyć dodatkowe studia (czytaj: zapłacić za papierek (potrzebną wiedzę już mam) uniwerkowi!!!), bo nie spełnia się wymagań kwalifikacyjnych - paranoja - płacić pracodawcy, żeby u niego pracować.
            Chyba najwyższy czas - póki jeszcze chce się chcieć :)))
            • Gość: Łoś_bimbacz Re: Nie warto umierać za uniwersytet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 22:48
              >Masz rację, czas zwiewać z uniwerku,

              macie rację, doPÓki jest rozwój gospodarczy trzeba szukac pracy za
              normalne pieniądze. Stare adiunkty nie uciekną, bo gdzie? i rektor
              może do emerytury nie zmieniac pensji. Technicy, informatycy zawsze
              znajdą robotę, dopóki nie będzie masowej ewakuacji, nie będzie
              POdwyżek dla was (prawo rynku). Młodzi i cierpliwi może się
              doczekają:)
      • Gość: kika Re: do informatyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.08, 22:09
        No cóż, informatyku taki jest świat. Ktoś musi tyrać za miskę ryżu, żeby ktoś
        kosił kapustę. Jeśli jesteś ten od miski, to masz pecha i złą karmę. Ale może w
        przyszłym życiu będzie ci lepiej, a zresztą "błogosławieni ubodzy". Głowa do
        góry. Po prostu trzeba pogodzić się z tym, że nie wszystko jest dla wszystkich.
      • Gość: inż-tech Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wro.vectranet.pl 27.02.08, 21:30
        Słabe wyniki biorą się stąd, że potomstwo nie dające sobie
        rady gdzie indziej, albo od urodzenia nie nadające się do
        niczego ląduje pod skrzydłami rodzica, albo na zasadzie
        wymiany trafia do pod równie troskliwe skrzydła gdzie
        indziej.
        Znam przypadek gdzie profesor b. zasłużony, b. mądry, b.
        poważany, b. dobrze opłacany podzielił swoją katedrę aby
        dziecię trafiło pod opiekę kierownika nowo powstałej przez
        pączkowanie katedry.
    • Gość: ninio Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.biol.uni.wroc.pl 26.02.08, 15:08
      Kwestią niedyskusyją jest fakt, iż pracownicy UWr powinni otrzymać podwyżki. Jedyne pytanie brzmi: skąd zdobyć środki? Należy tylko żywić nadzieję w zaradność podwładnych rektora (jak i jego zaangażowanie) w szukanie takich środków.
      Z wyrazami szacunku dla kadry naukowej, jak i nienaukowej (o której niepodważalnej wartości i niezbędności może się każdy pracujący tu naukowiec, jak i student przekonać).
    • Gość: gosc Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 27.02.08, 08:24
      Jest prosty sposob na podwyzki.
      1. Zwolnic tych slabych, np. adiunktow bez habilitacji. A jest ich
      bardzo wielu. Oni nie pracuja naukowo, a biora za to pieniadze. To
      nieuczciwe. Jesli pracownik naukowo-dydaktyczny nie pracuje naukowo,
      to powinien byc przesuniety na stanowisko czysto dydaktyczne (gdzie
      bedzie mial wieksze pensum) lub zwolniony z pracy (w przypadku braku
      zapotrzebowania dydaktycznego na jego prace).
      2. Zablokowac awanse profesorskie, ktore obecnie traktowane sa jak
      typowy awans, przyslugujacy po przepracowaniu ilus lat po
      habilitacji. Natomiast powinno byc tak, ze punktem wyjscia do
      mianowania na profesora jest potrzeba istnienia odpowiedniego
      stanowiska, naprawde uzasadniona wzgledami dydaktycznymi i naukowymi.

      No i jak sie te posuniecia wprowadzi, to zaoszczedzone pieniadze
      mozna i nalezy przeznaczyc na podwyzki. W tej sprawie duzo moga
      zrobic same wydzialy, ot np. taki wydzial biologii: slaby naukowo, a
      najglosniej krzyczy o podwyzki. W ogole to na razie najglosniej
      krzycza ci slabi naukowo. Powiedzmy wprost, na UWR licza sie naukowo
      trzy wydzialy: chemia, matematyka z informatyka i biotechnologia
      (ktora szczesliwie oddzielila sie od dawnego wydzialu bioligoczno-
      geologicznego). Oni zasluguja na pewne preferencje placowe. Jesli
      inni poza zdolnoscia do zarabiania na boku wykaza sie aktywnoscia
      naukowa, to wtedy zasluza tez na podwyzki.
      Zapewne budzet powinien dawac uczelni wiecej pieniedzy, ale to nie
      znaczy, ze wszyscy powinni dostawac podwyzki po rowno.

      Caly artykul wpisuje sie zas w kampanie w wyborach nowego rektora.
      • Gość: jot Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.08, 08:44
        Nie ma obecnie innego sposobu na podwyżki jak racjonalne zatrudnienie i
        zwiększenie ilości studentów na deficytowych kierunkach i wydziałach. Podstawą
        finansową istnienia Uniwersytetu jest dotacja dydaktyczna, czyli pieniądze,
        jakie "idą za studentem". Trzeba skończyć z żerowaniem deficyciarzy, na tych,
        którzy respektują reguły gry i przyjmują do wiadomości, że tłum pracowników i
        garstka studentów to prosta droga do nędzy. Starajcie się o studentów, koledzy
        uczeni, a wtedy będziecie mieli pieniądze na aneksy i przestaniecie żyć na cudzy
        koszt (prawników, socjologów, pedagogów, psychologów, dziennikarzy...).
        • Gość: Gosc Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 27.02.08, 09:06
          Jot ma racje: obecny system premiuje zwiekszanie liczby studentow.
          System ten jest szkodliwy spolecznie, powoduje obnizanie jakosci
          studiow oraz nadprodukcje humanistow. Nalezy go zmienic. Rzad jakby
          cos takiego planuje...
          No a jak system sie zmieni, to nagle okaze sie, ze uniwersytet stoi
          na dydaktyce, ale nie na takiej, jaka obecnie jest robiona na
          kierunkach humanistycznych, ale na dydaktyce na wysokim poziomie,
          opartej na mocnym zapleczu naukowym. Z mniejsza liczba studentow,
          ale za to dobrze ksztalconych.
          • Gość: ja Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.media4.pl 27.02.08, 10:25
            System się nie zmieni, bo "na górze" uważają, że wyższe wykształcenie powinno
            mieć 80% populacji i do tej wielkiej liczby chętnych do mgr należy dostosować
            ofertę kształcenia i program (coby wszyscy mogli pojąć).
            • Gość: jot Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: 156.17.86.* 27.02.08, 13:33
              Nic wam nie da narzekanie na system. Albo się przystosujecie, albo
              go zmienicie albo będziecie dalej żyć na cudzy koszt, niedoszli
              nobliści. A my mamy serdecznie dość waszej pseudouczoności,
              niedoszli nobliści - i zrobimy wszystko, żeby skończyć z waszym
              pasożytowaniem.
      • wari Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek 28.02.08, 01:00

        Gość portalu: gosc napisał(a):
        1. Zwolnic tych slabych, np. adiunktow bez habilitacji. A jest ich
        > bardzo wielu. Oni nie pracuja naukowo, a biora za to pieniadze. To
        > nieuczciwe. Jesli pracownik naukowo-dydaktyczny nie pracuje
        naukowo,
        > to powinien byc przesuniety na stanowisko czysto dydaktyczne

        Habilitacja często nie jest wynikiem pracy naukowej, ale układów.
        Znacznie lepsze byłoby stosowanie niezależnych, znanych wszytkim
        kryteriów i stosowanie identycznych kryteriów na habilitowanych i
        adiunktów.

        Poza tym zwolnienie adiunktów załamałoby system kształcenia. Zajęcia
        się same nie poprowadzą, a przesunięcie na wykładowców niewiele
        zmienia. Tutaj naprawdę nie ma kto pracować, wystarczy pogadac ze
        studentami kończącymi studia. Większośc oczekuje już na wstępie
        pensji większej niż adiunkta po wielu latach pracy.

        > mozna i nalezy przeznaczyc na podwyzki. W tej sprawie duzo moga
        > zrobic same wydzialy, ot np. taki wydzial biologii: slaby naukowo,
        a > najglosniej krzyczy o podwyzki. W ogole to na razie najglosniej
        > krzycza ci slabi naukowo.

        Akurat biologia (pod oddzieleniu się od marnej naukowo geologii)w
        skali Polski nie jest na słabej pozycji. Przy tej mizerii nie ma
        mowy o zaoszczędzaniu pieniędzy,
        owszem można nimi odrobine polepszyć sytuację, ale jak już ktoś
        pisał w dyskusji o poziomie nauki w Polsce - podwyższenie pensji o
        100% nadal daje śmiesza sumę, dopiero pomnożenie obecnych pensji
        przez 3 zaczyna wyglądać w miarę normalnie. Wtedy można zaczać
        wymagać, a nie płacac ludziom jałmużnę. Dal porównwni płaca netto
        robotnika na budowie w W-wie 5 tys. zł, mojego magistranta tuz po
        studiach w firmie informatycznej 4000, kelnera ze stażem w
        restauracji 3000-4000 zł bez napiwków. Z czym do ludzi ...
    • Gość: informatyk do Kiki IP: *.gprs.plus.pl 27.02.08, 14:14
      piszesz tak:
      'No cóż, informatyku taki jest świat. Ktoś musi tyrać za miskę ryżu,
      żeby ktoś kosił kapustę.'

      długo nad tym myślałaś?
      i co masz jeszcze w repertuarze?
      jak Kali kraść krowę to dobrze a jak Kalemu kraść krowę to niedobrze?
      to że ty i podobni 'myśliciele' powtarzają takie głupie hasełka wcale nie
      znaczy, że tak ma być

      'Jeśli jesteś ten od miski, to masz pecha i złą karmę.'

      nie jestem, nie pracuję na szczęście na UWr i nie za miskę ryżu
      i nie rozumiem po co takie przypuszczenia wysnuwasz? że niby z zazdrości
      krytykuję układ w którym ja mnie zarabiam a inni mają pełne kieszenie za nic?

      Krytykuję to dlatego że cały ten bajzel jest finansowany z moich podatków, i nie
      chcę żeby były w tak beznadziejnie głupi sposób marnotrawione, kasa powinna iść
      dla tych którzy pracują i przynoszą UWr korzyści, te realne (bibliotekarze na
      przykład) jak i te naukowe (pracownicy naukowi i dydaktyczni)
      a nie dla dziedzicznych pierdzistółków z nadania towarzyskiego, czyli profesorów
      nadętych nierobów i wykładowców co to rzucają tematy referatów na cały semestr a
      potem studenci czytają je na zajęciach
      i dla wszystkich znajomych królika upychanych po dobrze płatnych etacikach w
      administracji

      'Ale może w przyszłym życiu będzie ci lepiej'

      a może ty w przyszłym życiu przestaniesz zapodawać taką smętną
      pseudointelektualną gadkę...

      'Głowa do góry. Po prostu trzeba pogodzić się z tym, że nie wszystko jest dla
      wszystkich.'

      to prawda - jednym Bozia dała rozum a innym krewnego na stanowisku w UWr -
      ponieważ na razie jeszcze wygrywają ci drudzy to i UWr wygląda jak wygląda
      • Gość: jot Re: do Kiki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.08, 16:41
        Aleś się rozsierdził, informatyku, ale ci coś dokuczyło! Kompleksy? Czy do
        szkoły pod górkę było? No cóż, mogę tylko wspólczuć. A podatki i tak będziesz
        płacił i nie będziesz miał wpływu na co idą.
        • Gość: jot Re: do informatyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.08, 18:53
          No cóż, informatyku. Niezależnie od ustroju, trzeba sie dobrze urodzić. Wtedy
          będziesz miał dobrą pracę, stanowisko i zarobki. Możesz nawet odziedziczyć dobre
          geny, inteligencję i zdolności. A co, miałeś pecha?
        • Gość: informatyk Re: do Kiki IP: *.gprs.plus.pl 29.02.08, 01:39
          aleś wyskoczył z płytkim komentarzem jot, czyżbym trafił w 'dziedzicznego'
          naukowca? bo innego uzasadnienia dla takiego posta nie ma... chyba że sieczka
          między uszami, ale tego uprzejmie nie zakładam...

          a podatki płacę jak muszę, ale właśnie takie instytucje jak UWr popychają mnie
          do tego żeby się od tego naiwnego procederu wykręcić...
          • Gość: jot Re: do informatyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.08, 19:39
            Oj, nie radzę wykręcać się od podatków! Nie bądź takim anarchistą. Módl się i
            pracuj. Nie buntuj się przeciw odwiecznym prawom, bo nic ci to nie da. Więcej
            pokory, więcej wysiłku, a może sam do czegoś dojdziesz. Może ci się uda. Tylko
            nie usprawiedliwiaj się brakiem dobrego pochodzenia. Małe szanse na awans, ale
            jednak próbuj! Jeśli nic z tego, to pogódź sie z losem. Są lepsi i gorsi, niżsi
            wyżsi.
            • Gość: maluczki Re: do informatyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.08, 07:27
              Głupsi i mądrzejsi również, ale nie przejmuj się, stary, dla takich jak ty, też
              jest miejsce na świecie.
              • Gość: jot Re: do maluczkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.08, 07:34
                Odwieczna pociecha maluczkich - że są mądrzejsi. Stary motyw komedii od czasów
                starożytnych - głupi pan i mądry sługa. Ale to tylko literatura - w rzeczywistym
                świecie maluczcy nie nadają się do niczego, mogą więc tylko się pocieszać i mieć
                za złe wyższym i lepszym.
                • Gość: maluczki Re: do maluczkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.08, 07:58
                  Wyluzuj, do ciebie też się kiedyś los uśmiechnie. I zmieńmy temat, to jest
                  jednak forum o kiepskiej sytuacji na uniwersytecie, porady psychologiczne to nie
                  ten adres.
                  • Gość: jot Re: do maluczkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.08, 13:06
                    Dobrze, dobrze, ale mógłbyś przynajmniej podziękować za terapię. W końcu
                    Uniwersytet tez jest ważny, a zająłem się właśnie tobą. Powodzenia.
    • Gość: Buba Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.adm.uni.wroc.pl 27.02.08, 15:20
      Jestem absolwentką ubiegłoroczną. Od października w drodze konkursu dostałam
      sie do pracy w dziekanacie.
      Wynagrodzenie zasadnicze 1160 zł.
      mój punkt widzenia na temat pracy w dziekanacie zmienił się zasadniczo, dopiero
      teraz będąc po drugiej stronie lady doceniam pracę moich Pań w Dziekanacie.
      jest to bardzo ciężka wielogodzinna praca, która nie kończy się po 8 godzinach.
      Wielokrotnie za to wynagrodzenie pracujemy dłużej i jest normą, ze często pracę
      bierzemy do domu angażując w to jeszcze nasze rodziny(klejenie zdjęć do
      indeksów, dyplomów, itp.) na prace te nie ma czasu w godzinach urzędowania bo
      są inne pilniejsze.
      Pracy przybywa - etatów nie.Za jakiś czas to nie wiem czy za może już wtedy duże
      lub większe pieniądze przyjdzie ktoś do tej do pracy.
      Pieniądze będą ale doby braknie na wykonanie obowiązków a co z życiem prywatnym?
      kiedy na nie jest czas? Praca-dom -w domu praca zawodowa- praca itd.Gdyby nie
      fakt, panuje tu u nas miła rodzinna atmosfera, panie są życzliwe ( nie tylko
      dla mnie bo i dla studentów)i dużo mogę się nauczyć już dawno bym zrezygnowała z
      tej pracy.
      • Gość: pracownica Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 17:50
        Powiem prosto: nie ma obowiazku pracować na Uniwersytecie. Nie ma
        obowiązku robic tu doktoratu. Więc proponuje niech każdy sobie zrobi
        prywatny bilans i odpowie, czemu jest akurat tu, a nie gdzie
        indziej.
        A co do rewelacji "Wyborczej" to na pewno nie jest prawda, ze
        profesor "zarabia" średnio 3,5 tys. brutto. To moze byc pensja
        zasadnicza, i co do tego też mam wątpliwości. Na pewno to jest bez
        stałych dodatków np. wysługi lat, funkcyjnego, trzynastki. Co nie
        znaczy, zebym uwazała, ze te zarobki są wysokie.
        Doktoranci opowiadający jakieś bzdury o odwalaniu za profesorów
        czarnej roboty tylko mnie rozśmieszają. Niektórzy z nich zapomnieli,
        ze są na uczelni studentami nie pracownikami.
        Ze wraz z umasowieniem studiów spadł poziom i studiów, i doktoratów.
        Ze niedługo to dr przed nazwiskiem to bedzie minimum, aby dostac
        dobra prace, wiec niech sie ciesza, ze maja szanse, aby ten doktorat
        zrobic.
        Tu przepraszam wszystkich pracowitych i zdolnych, dla których nauka
        jest pasją, a zajecia ze studentami nie kara boską, ale przygodą. Bo
        takich jest całkiem sporo.
        • wielki_czarownik Podejście niewolnika 27.02.08, 18:07
          Owszem nikt nie musi pracować na uczelni. Nikt nie musi robić doktoratów... Tylko co będzie za 20 lat? Kto Cię będzie leczyć? Kto będzie uczyć? Kto zaprojektuje dom? Chińczycy? A kto ich polskiego nauczy, skoro nie będzie ludzi znających języki?
          Najbogatsze kraje świata, to te gdzie inwestuje się w naukę ile wlezie. Nie w rolnictwo, nie w górnictwo ani nie w administrację, ale w naukę. I ludziom nauki trzeba płacić. Ale nie tylko tym starym na wysokich stołkach, ale też młodym. Starzy kiedyś wymrą, a kto ich zastąpi? Młody zdolny, któremu zaproponuje się na starcie 1000 PLN?
          Nauka ma to do siebie, że zaniedbań nie widać od razu, ale jak już coś, to ich zniwelowanie zajmuje całe lata.
        • Gość: maluczki Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.08, 20:28
          Pewnie,że nie ma obowiązku pracować na uniwersytecie. I dlatego ludzie powoli
          odchodzą ( a właściwie coraz szybciej),a nie ma kandydatów na ich miejsce. Po co
          nam uniwersytet, wykształceni ludzie, fachowcy... Nie ma obowiązku mieć w kraju
          fachowców.
        • Gość: beliaal Re: Pracownicy uniwersytetu chcą podwyżek IP: 156.17.98.* 28.02.08, 09:15
          > Doktoranci opowiadający jakieś bzdury o odwalaniu za profesorów
          > czarnej roboty tylko mnie rozśmieszają. Niektórzy z nich zapomnieli,
          > ze są na uczelni studentami nie pracownikami.

          Czyżby? To dlaczego muszą prowadzić zajęcia, często więcej niż tego wymaga
          pensum i za półdarmo? Jak sobie pan profesor wymyśli konferencję to kto ją
          organizuje? TY? Nie - doktoranci pana profesora. Sam na szczęście nie jestem
          doktorantem bo być wyrobnikiem to żadna przyjemność. Nauka jest pasją bla bla
          bla ...Typowy bełkot ograniczonego naukowca, z którym o niczym innym poza jego
          własnym (dość wąskim zresztą kółeczkiem zainteresowań) pogadać się nie da.

          Nie ma obowiązku pracować na UWr? Nie ma i mam nadzieję że ludzie naprawdę
          zaczną stąd odchodzić. Są tu ludzie którzy sporo zdrowia zostawili pracując dla
          tej instytucji i zasługują na to żeby zarabiać lepiej. My młodzi i tak będziemy
          stąd odchodzić bo nikt normalny za tą kasę nie będzie pracował. A zostać sobie
          tu mogą ludzie, którzy i tak są tu przez koneksje rodzinne i strasznie się
          mądrzą. Czyżbyś była jedną z nich?
        • Gość: doktorant Żałosna jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 15:49
          Tak. Doktorant to w teorii student. Ale w teorii. Skoro jestem studentem, to czemu mam prowadzić zajęcia, organizować konferencje, pomagać przy egzaminach itd? Jako student powiniennem studiować. Na to jednak brakuje czasu w sytuacji, kiedy wyrabia się 200% pensum, prowadzi zajęcia z 10 grupami studentów, organizuje za pracowników konferencje, pomaga im przy egzaminach, siedzi na konsultacjach i jeszcze szarpie się o granty i stypendia.
          Nauka jest moją pasją. Ale z samej pasji nie wyżyję. Muszę coś zjeść i w coś się ubrać. Muszę mieć także czas aby tę pasję realizować.
          Żenujące jest, że osoba z uczelni z taką pogardą wypowiada się o młodszych współpracownikach. Ciekawe jakbyś sobie poradziła bez tych doktorantów. Już to widzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka