Gość: puntor
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
07.09.03, 07:31
Ostatnio wracałem z wakacji, no cóż pod Szczecinkiem zatrzymali mnie faceci z
suszarkami, pieniędzy nie wzieli, o dokumenty poprosili, coś tam spisali i
jakieś kwitki oddali i się pożegnaliśmy, godzinę drogi dalej zauważyłem, że
nie oddali mi dowodu osobistego, dzwonię do nich grzecznie, co z moim
dowodem, oczywiście mają, odeślą do Wrocka. Mija tydzień, dwa, dzwonię do
nich czy odesłali - odesłali oczywiście ... ale do Urzędu Miasta. Lekko
poirytowany dzwonie po różnych osobach i tu nagle dowiaduję się w Urzędzie,
że oni nie wiedzą czy mój dowód został przysłany, bo oni wszystko co jest do
nich przesyłane mielą nie sprawdzając, nie odnotowując (chodzi o dowody
osobiste książeczkowe - stare). Pani grzecznie mnie poinformowała, że dzięki
temu mogę mieć już swój nowy wymarzony nowoczesny upragniony dowód osobisty