eugeniuszz
23.04.08, 00:14
"Zupełnie jak przy zarządzaniu firmą". Pan Stefanicki zapomniał o
jednej bardzo ważnej sprawie, otóż prezydent Wrocławia nie zarządza
firmą (której jedyną racją bytu jest przynoszenie zysków), ale
prawie milionowym miastem i jego obowiązkiem jest służenie dobru
mieszkańców, a więc zapewnienie im najważniejszych usług (ochrony
zdrowia, bezpieczeństwa, komunikacji, edukacji). Tymczasem prezydent
(i to autorowi jak rozumiem się podoba) zajmuje się głównie
SPRZEDAŻĄ własnego wizerunku na koszt miasta urządzając kolejne show
z Expo, EIT, Dalajlamą, idącymi w setki tysięcy festiwalami i
nagrodami (o fontannie za 20 mln. nie wspomnę). Rzeczywiste problemy
Wrocławia i wrocławian pozostają nierozwiązane, a podejmowane za
ciężkie pieniądze projekty kończą się kompromitacją. Wymienione
przez pana Stefanickiego prestiżowe inwestycje (najczęściej
zwolnione z podatków) i wielki budżet jakoś nie przekładają się na
stan ulic, komunikacji zbiorowej, liczbę miejsc w przedszkolach,
itp. Pan prezydent, po zakończeniu obecnej kadencji, może rzucić
się w wir wielkiej polityki, ale niech robi to na własny firmowy
rachunek.