palya
20.05.08, 21:44
mizyce na rowerze to ja przeciwna nie jestem, choc dyskusja sie
wytworzyla niezla...
ale jak widze nie-blondynke, ktora jedzie ze sluchawkami na uszach
wpatrzona w komórke, pisząc smsa i nie zwracając uwagi na to gdzie i
po kim jedzie sobie wzdluz ul.lotniczej.. to mi sie nóż w kieszeni
otwiera...niestety nei moglam zareagowac, choc mógłby zareagowac
rowerzysta, w którego prawie wjechała...
przez takich ludzi budzi sie w innych agresja skierowana przeciw
wszystkim rowerzytkom :(