wesoly_emigrant
07.07.08, 08:49
dla tych co wszystkih krytykuja na wstepie powiem, ani sie nie
chwale ani nie wywyzszam
poki co Wroclaw jest dla mnie jedynym miastem w Polsce gdzie moglby
mieszkac, ma niepowtarzalny klimat, ludzie jacys tacy mniej
zarozumiali niz w innych miastach, piekny rynek no i ogolenie czasy
studenckie nastroily mnie bardzo pozytywnie do tego miasta, ale bez
wzgledu na to jakos klimat w Polsce mnie przytlaczal wiec wyjechalem
z zona do Irlandii. Tutaj pracujemy w zawodach, dobrze zarabiamy, w
ciagu dwoch lat zabezpieczylismy sie na wypadek powrotu do Polski,
zyje sie ogolnie latwo i przyjemnie (mam na mysli zycie po pracy).
Jednak siedzac tutaj teskimy za Polska i chcielibysmy wrocic, ale
jak czytam o zarobkach rzedu 3 tys to momentalnie zapominam o
tesknocie, chce zyc godnie, zeby to osiagnac musze zarabiac min 8
tys (tyle teraz moge zaoszczedzic miesiecznie bez najmniejszego
wysilku) czy jest to mozliwe, czy wsrod Was ktos zarabia takie
pieniadze, czy mozliwe jest teraz po tych wszystkich hucznych
sukcesach rzadu i lokalnych wladz miec rodzinne miesieczne dochody
na poziomie 10 tys miesiecznie? Czy da sie zyc bez stresu, ponizania
ze strony przelozonych? Pozwolic sobie na dobry samochod, wypady na
miasto i za miasto, wakacje gdzies gdzie jest cieplo? Czy moglbym
prosic o normalne przedstawienie sytuacji jak teraz zyje sie we
Wroclawiu? Moze to my juz przestawilismy sie na "wygodnictwo" i mamy
skrzywione podejscie do zycia... czasami warto podystkutowac bez
zawisci i wyzwisk.
Pozdrawiam