bajabaj 17.10.08, 23:28 Codziennie zdarza się, że "wypadają" z rozkładu tramwaje. Czasem trzeba czekać nawet godzinę. Jadąc z Rynku mam tylko tę linię i co miesiąc wykupuję kartę. Za co ja właściwie płacę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Adam. Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 08:55 Też się chętnie dowiem. Również wykupuję kartę na tą linię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 09:59 Również mam kartę na linię numer 4. Pierwszy i ostatni raz. Miała to być alternatywa dla samochodu. "Czwórką" miałem jechać taniej a w godzinach szczytu niewiele dłużej... szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
lunaglass Re: Co się dzieje z linią 4?! 22.10.08, 20:58 > Również mam kartę na linię numer 4. Pierwszy i ostatni raz. > Miała to być alternatywa dla samochodu. "Czwórką" miałem jechać taniej a w godz > inach szczytu niewiele dłużej... szkoda gadać. Tak samo jest z 17tką. I pewnie większością tramwajów. Też próbowałem zostawić w spokoju samochód, ale się nie da. mpk to tragedia, jest chyba gorzej jak za komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0227 Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 23:19 Szanowni internauci/internautki! Nie ma co się zrzymać na usługę MPK, tylko wpierw wypróbować jej jakość. Nie widziały piękne oczka zablokowanego skrzyżowania na placu Dominikańskim, moście Grunwaldzkim, ulicach Skłodowskiej - Curie, Krupniczej, Sądowej, Grabiszyńskiej, he? Stojący w korku tramwaj nie jedzie, co oznacza, że moment przyjazdu na docelowy przystanek oddala się niemiłosiernie. I po co te żale, płacze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.lan.bermudy.net 24.10.08, 19:03 Witam ,tak się składa,że pracuję w MPK-a i jeżdżę na linii 4,od wtorku w godzinach rannych mamy koszmar w mieście.We wtorek karambol na Zwierzynieckim,utknęły tam 3 brygady 4-ki,straciłam cały kurs.w środę na Grabiszyńskiej popsuła się 4-ka,blokując następne tramwaje i to po dwie brygady.korek tramwajowy od FADROMY aż do Pereca.musiałam dokonać skrótu.W czwartek ,któraś 4-ka miała kolizje,nie stałam w zatrzymaniu,ale inne 4-ki na 100%.Dzisiaj piątek,rano sobie myślę od wtorku coś się dzieje,może będzie oki.wychodząc z domu w ostatniej chwili biorę jabłko(mam przerwy po 15 min na Biskupinie to sobie zjem).Już nie pamiętam,która to była godz słyszę porwana sieć na Mickiewicza wszystkie 17,9 i 12 zamiast do Sępolna kierowane są do Biskupina ,nagle nie ma prądu na moście Zwierzynieckim.Tramwaj,który tam utknął skutecznie zablokował przejazd do Biskupina.Znowu nie zjem śniadania,ale mam jabłko;-).Wspomnę,że do wtorku siku robiłam tylko w domu rano przed pracą i po pracy,bo ten tydzień naprawdę był ciężki.Od poniedziałku mam drugie zmiany i bardzo ciężki okres dla motorniczych...wzmożony ruch przy cmentarzach,centach handlowych i ta pora roku jest okropna,ponieważ mamy bardzo ślisko na torowisku,z miejsca nie można ruszyć,a co dopiero wyhamować,jeśli ktoś nie prowadził tramwaju to nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić,że 100 hamowania to za mało.Także drodzy pasażerowie tak to wygląda z mojego punktu jeżdżąc linią 4.pozdrawiam mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.lan.bermudy.net 24.10.08, 19:15 Jeszcze dodam,że nie ma dnia ,żeby w tak dużym mieście,nie dochodziło do kolizji,wypadków i czasami jest tak,że akurat MKP-a nie jest winne,przykład...w środę przy OGRODZIE BOTANICZNYM wywróciła się ERKA,tramwaje musiały zmienić trasę.inny przykład....dom HANDLOWY PODWALE...tam nagminnie źle stoją zaparkowane auta,wręcz na torowisku,tramwaje,nie mają przejazdu,i w dodatku blokują autobusy.Pasażerowie,którzy stoją pod ARKADAMI nie mają pojęcia dlaczego tramwaje,nie jadą.Albo dzisiaj na Pereca popsuł się autobus,który blokował tramwaje i nie można było jechać w kierunku do cmentarza GRABISZYŃSKIEGO.Dużo można wymieniać przykładów.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bajabaj Re: Co się dzieje z linią 4?! 25.10.08, 00:23 Prawie Panią rozumiem... Ja też miałam zapier..cz w pracy, sikałam w domu, ugryzłam 1 raz kanapkę w locie, żeby nie zemdleć z głodu. Po takich 8 godzinach nie mam siły iść piechotą z Rynku na Pl.Leginów, a 4 jest jedynym tramwajem, jaki dowiezie mnie do domu. Jest już po szczycie (g.21), po korkach i czekam godzinę na tramwaj i go się nie doczekuję, bo mam wielkie szcęście, bo przyjeżdża tuż przed g.22 114, który zjeżdża do zajezdni. To tylko jeden przykład. Prawie Panią rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.lan.bermudy.net 25.10.08, 07:40 Opisałam jeden tydzień mojej pracy w godzinach rannych i przedpołudniowych.Jeśli tylko znajdę czas to także opiszę jak to wygląda z mojego punktu w godzinach popołudniowych.Próbuję przedstawić internautom,że nie przyjeżdżamy na przystanki punktualnie lub wcale,nie dlatego ,że nam się nie chce....ale dlatego ,że zawsze jest jakaś konkretna przyczyna,którą muszę wpisać w kartę drogową wyszczególniając ulicę i przyczynę postoju lub zmianę trasy.Praktycznie we wszystkich tramwajach (po za starymi przegubami,popularne ogórki)mamy system GPS .Dyżurny ruchu na swoim monitorku widzi w jakich odstępach jeździmy,ile tramwai stoi w jakiś zatrzymaniu a ile jeździ po trasie.Nic się nie dzieje,bez konkretnej przyczyny.A teraz przed nami ciężki tydzień,który się zakończy w sobotę(dla mnie,bo mało ,który pracownik MPK-a ma wolne 1-go listopada).Bardzo duża ilość pasażerów,korki a czasy przejazdu mamy takie same.Już 11-ty raz będę pracowała w tym dniu (1-go lis.)i podziwiam osoby,które są odpowiedzialne,ze CZASÓWKI które tylko obowiązują w tym dniu.Niestety nie mam siły przebicia(jestem tylko zwykłym motorniczym-nie odmieniamy),żeby coś z tym zrobić.Sytuacja taka sama jest od lat...ktoś wspomniał wcześniej jak za komuny...i tu się zgadzam.Tylko dlaczego największe ,że tak napiszę odreagowanie pasażerów skupia się na motorniczych i kierowcach???Jeśli sytuacja będzie taka sama w tym roku,to linia 4-ry w tym tygodniu także będzie miała opóźnienie,jeździe przecież na Oporów koło cmentarza.Mogę tylko współczuć pasażerom nie doinformowanym.Ja będę w pracy,do pracy pójdę na pieszo będę wypoczęta a pracę skończę grubo po 23-ej więc spokojnie pojadę autobusem nocnym.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
embriao Re: Co się dzieje z linią 4?! 05.11.08, 16:41 coś tam kręcisz z tym 1 listopada. Mój kolega motorniczy _chciał_ jeździć 1 listopada ale dostał wolne bo za dużo ludzi było. Ja chciałem linię cmentarną to dostałem jakąs zadupiastą linię na końcu miasta z zerową liczbą pasażerów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 15:33 Wychodzi na to, że od tramwaju lepsze byłyby autobusy jeżdżące po wydzielonych pasach. Kolizja, brak zasilania, awaria jednego wagonu i już cały tabor tramwajowy stoi. A autobus mógłby przynajmniej wymijać uszkodzone jednostki. Nie wiem tylko jak z kosztami eksploatacji i utrzymania infrastruktury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.lan.bermudy.net 25.10.08, 22:55 Niestety tak już jest...,że jeśli popsuje się jakiś tramwaj to reszta stoi aż nie usunie się awarii .są jeszcze inne przyczyny ,w których tramwaj nie pojedzie np.wypadek na torowisku....parę tygodni temu na FACIE doszło do wypadku aut osobowych akurat na torowisku.Ponieważ były osoby ranne pojazdy nie mogły zjechać ze skrzyżowania,czekaliśmy na przyjazd policji tak zwanego OGNIWA aż dwie godziny.Tramwaje które jechały z Oporowa utknęły a te które jechały do Oporowa dyżurny ruch pokierował do zajezdni na Powstańców Sląskich.Często bywa,że ktoś zasłabnie w tramwaju np w upały...ponieważ najważniejsze jest ludzkie życie i zdrowie motorniczy nie ma prawa jechać,tylko powiadomić dyżurnego ruchu i czekać na przyjazd pogotowia.Dużo jest przypadków niezależnych od prowadzącego pojazd.A pasażerowie często nie mają pojęcia dlaczego tramwaj nie przyjechał.Jeśli jeden wypadł z kursu to nie ma problemu,dyżurny wysyła AWARYJNY tramwaj i po sprawie,ale jeśli jest zatrzymanie lub w jakimś miejscu utknęło kilka brygad to już jest problem.Oczywiście za niewykonane kursy zdik nam nie płaci,ale MPK-a także nie płaci kary,jeśli jest konkretna przyczyna niezależna od nas.Jeśli będę państwo mieli jeszcze jakieś pytania to w miarę mojej wiedzy odpowiem.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martix Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.10.08, 20:06 Ponoć ostatnio na tej linii pojawiają się stare ogórki,przegubowe,niewygodne i ciasne 102-ki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.lan.bermudy.net 27.10.08, 07:39 Nie prawda,że linię 4 mają obsługiwać 'przeguby'.Ponieważ linia 4 jeździ koło Urzędu Wojewódzkiego...już dawno urzędnicy podjęli decyzję,że niskopodłogowe (tak zwane WRAZY) mają jeździć tylko na linii 4.To są te nowe.od nr.2701 do 2706,jest ich 6 sztuk ,są na zaj.IV.Nie pamiętam ile brygad 4-ki jest na zaj. nr IV(BOREK),bo tę linię obsługuje także zaj.nr VI(DĄBIE).A jeśli państwo widzą popularnego 'przeguba' na 4-ce to jest to albo AWARYJNY tramwaj,lub WRAZ (niskopodłogowy)się popsuł i zajezdnia podstawiła w zastępstwie właśnie 'przeguba'.Jest jeszcze taka opcja,że jeśli brakuje na obsługę linii 6 i 7 SKÓD to w pierwszej kolejności właśnie WRAZY są wystawiane na 6 lub 7 .także może się zdarzyć,że na linii 4 pojawi się przegub.W tamtym tygodniu koleżanka jeździła właśnie przegubem i zgłosiła DYŻURNEMU RUCHU ,że na 4 -ce przegub to jest parodia.Pasażerowie się nie mieszczą bo 4 -ka jedzie w newralgiczne punkty studenckie czy to uczelnie czy akademiki.Nadmienię jeszcze ,że przeguby mają po Wrocławiu jeździć tylko do połowy 2009 r.Także warto porobić zdjęcia ,bo za parę miesięcy do muzeum będziemy musieli się udać,aby popatrzeć na stare dobre tramwaje.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kolejar Pozdro dla Sylwii z 2701 -205WR-AS! 27.10.08, 11:10 Tak się składa, że mieszkam przystanek od pętli Biskupin. Mój kumpel Aldek uwielbia "4" od zawsze (z Zaj. VI), ale tylko na 105-tkach :( No i jak się jeździ tym asynchro? Bo ja je polubiłem! I w ogóle ludki tu sobie je chwalą. Mnie się podoba płynność jazdy - cudownie miękko przechodzi z jazdy na hamowanie i odwrotnie. 105-tka przy tym szarpie, jak...! No i w ogóle ma wszystko takie spóźnione. A w 205 jeszcze ten prześliczny dźwięk silników i buczenie falowników... To miłe. Pozostaje mi tylko życzyć Szanownej Pani Mechanik Flircika w przyszłości najbliższej :) - inaczej po prostu ezt (czyli elektrycznego zespołu trakcyjnego) EN75 "Flirt" na prawdziwym szlaku PKP! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia2701 Re: Pozdro dla Sylwii z 2701 -205WR-AS! IP: *.lan.bermudy.net 27.10.08, 11:57 To miło,że ktoś się zna na 'falownikach i silnikach'.Chwalę sobie jazdę WRAZEM ,jako pierwsza jeździłam nim po Wrocku.Czyli od stycznia 2007r.wtedy jeszcze na linii 17-cie.To są naprawdę dobre tramwaje w dodatku rodzimej produkcji,bo w naszym Wrocławiu.bardzo dobre maja hamowanie i rozruch.Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie,właśnie wychodzę do pracki na 4-e ,na 2701. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! IP: *.lan.bermudy.net 28.10.08, 08:12 Witam wszystkich .Wczoraj na linii 4 -y także nie obyło się bez opóźnień ... a to dlatego,że około godziny 15-ej(sam szczyt)tramwaj linii 2-a miał kolizje koło Hali Stulecia(Wystawowa)kto kursuje trasą koło Hali dobrze wie,że nawet przy prędkości 10/h może tam dojść do kolizji.Może minęło 3 min.i linia 15-cie zgłasza także kolizje,ale to już LELEWELA Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! 28.10.08, 08:29 Może jeszcze dodam,że kończąc pracę ,a było to przed 21-ą,kolega zgłaszał,że wykona skrót właśnie 4-ą,bo od godz 15-tej cały czas jeździ opóźniony.Warto państwa poinformować ,że w godz szczytu(do 18-tej)nie wolno wykonywać nam żadnych skrótów.Wyjątkiem jest tylko sytuacja kiedy dwa tramwaje tej samej linii jadą jeden za drugim,i ten drugi nie będzie miał postoju na pętli.Wtedy można dokonać skrótu(na pewno nie jednokrotnie państwo właśnie się przesiadali do innego tramwaju).Oczywiście o wszystkim musi widzieć Centrala Ruch.Dużo mamy przepisów ...zakazów i nakazów.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! 28.10.08, 08:48 Jeszcze jeden przykład,który nie dotyczy 4-ki.Wczoraj koleżanka inią 11-cie wyjechała z zaj.nr IV (dopiero zaczęła pracę),przez Hallera do Oporowa ... przy CARREFOUR-ze młodzi lidzie z wyglądu bo z zachowania to wandale...dosłownie wyrwali ostatnie drzwi w 'PRZEGUBIE'.Wiadomo,że z taką awaria na miasto nie może pojechać...ale jedzie na Oporów,może ISKRA(pan w który jeździ po mieście i naprawia tramwaje)dojedzie na Oporów,ale niestety Hallera zakorkowane,Grabiszyńska wczoraj od FADROMY zakorkowana.Nie ma najmniejszej szansy...Dyżurny wysyła 11-kę na zaj.IV w celu wymiany tramwaju.Efekt 11-ka nie odjechała z Oporowa a pasażerowie,którzy czekali na nią na Grabiszyńskiej nie mieli pojęcia dlaczego nie przyjechała.awaryjny tramwaj się włączył za tę 11-kę ale gdzieś od (chyba)od pl.Legionów.Trzy przykłady z wczorajszego dnia,dlaczego tramwaje jeżdżą opóźnione lub wcale nie przyjeżdża.dzisiaj znowu 4-ka ...przerwy wczoraj miała aż 8 min.na Biskupinie z 20 min.przerwy.Może dzisiaj będzie lepiej.... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 co z tą 4-ką 29.10.08, 08:14 Witam wszystkich zainteresowanych.wczoraj także nie obyło się bez problemów na linii 4-y...jedna 4-ka się popsuła(spalił się jeden silnik)motorniczy nie mógł zrobić nic innego jak tylko wyprosić pasażerów i awaryjnie zjechać do zajezdnie(przynajmniej zatrzymania nie zrobił).W następnej 4-ce popsuły się drzwi,tak skutecznie,że dogoniła go następna 4-ka.W końcu podjął decyzję ,że nie ma sensu z awarią drzwi kontynuować jazdy i poprosił o podmianę z awaryjnym tramwajem(efekt...pasażerowie przesiedli się do innego tramwaju)a następna 4-ka wykonała skrót.Także sami państwo widzą,że każdego dnia coś się dzieje w tak dużym mieście jak Wrocław,wczoraj to była złośliwość rzeczy martwych.Wspomnę jeszcze ,że inne linie miały problem....około godziny 18-tej na skrzyżowaniu Podwala-Krupniczej doszło do wypadku dwóch aut osobowych,była osoba ranna...6,7,14,20 w kierunku do ARKAD musiały jechać przez pl.Legionów...prze ponad 2 h (auta usunięto około 20-tej)czy nawet po 20-tej.LINIA Odpowiedz Link Zgłoś
qwert_y Re: co z tą 4-ką 29.10.08, 08:38 Jak relacja z frontu co najmniej ;) Taka częstotliwość awarii wypacza jakoś sens komunikacji tramwajowej. "W następnej 4-ce popsuły się > drzwi,tak skutecznie,że dogoniła go następna 4-ka." to jakieś chore, że awaria drzwi jest tak dokuczliwa. Kiedyś motorniczy skręcał drzwi śrubami i jechał dalej :) Ale w temacie MPK ale niekoniecznie tramwajów. Wielu kierowców autobusów jest po prostu nieprzystosowanych do jazdy w warunkach komunikacyjnego szczytu. Nie potrafią zająć odpowiedniego pasa albo nie potrafią ominąć korka sąsiednim pasem dając się wyprzedzić np 7 autobusom (częsta sytuacja na Strzegomskiej na wysokości Gądowianki w stronę ND). Doszkala Was ktoś w sprawie umiejętności poruszania się po zakorkowanym mieście? Odpowiedz Link Zgłoś
embriao Re: co z tą 4-ką 05.11.08, 16:35 Jeździmy tak, jak nam jest wygodnie a nie wam :D Pośpiech wrogiem kierowcy! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 autobusy i tramwaje 29.10.08, 09:41 Ma pan rację,jeśli chodzi o kierującymi pojazd...czy to autobus czy tramwaj...wszystko zależy od osobowości...też wychodzę z założenia,że nie wszyscy mają predyspozycje od jazdy...ale mają prawo jazdy i pozwolenia na prowadzenie tramwaju.A jeśli chodzi o te popsute drzwi w tej 4-ce,to motorniczy je zablokował tylko za każdym razem jakiś pasażer próbował je otworzyć i wcale się nie dziwię,bo naprawdę 4-ką jeździ bardzo duża ilość pasażerów i nie ma sensu jeździć z zablokowanymi drzwiami.Proszę zauważyć,że piszę tylko o linii 4-y i jeśli coś się dzieje w pobliżu...4-ki.Nie pisze ile zgłoszeń jest w ciągu całego dnia...ile skrótów,i kolizji.Nie ma dnia ,żeby coś się nie wydarzyło.W tamtym tygodniu karambol na zwierzynieckim,wczoraj 4-y auta na Sobieskiego...oczywiście zakorkowane wszystko w tamtej okolicy.I tak każdego dnia...widzę kolizje,wypadki,i jeszcze o nich słyszę...ale mimo wszystko pozdrawiam i z uśmiechem idę do pracki...może dzisiaj będzie lepiej... '-) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 tramwaje 29.10.08, 09:54 jeśli chodzi o te doszkalanie...to po kursie kilka godzin musimy wyjeździć z tak zwanym PATRONEM ,jest to osoba doświadczona i długo pracująca w firmie.Chodzi o to ,że 'młody' pracownik nie może od razu wozić pasażerów.Ale jest to kilka godzin...w sumie to dopiero z patronem mamy do czynienia z pasażerami,bo na nauce jazdy L nie wozimy pasażerów.Patron podpisuje 'MŁODEMU',że może już sam pracować,albo zgłasza kierownikowi,że jeszcze parę godzin jazdy by się przydało 'młodemu'.Tak to wygląda po kursie lub po długiej nieobecności w pracy(po 30 dniach)każdy (nawet długoletni pracownik)ma 8 h przypomnienia z patronem. Odpowiedz Link Zgłoś
qwert_y Re: tramwaje 29.10.08, 10:58 Dzięki za odpowiedź :) tak tylko zapytałem z tym doskonaleniem jazdy bo naprawdę korki korkami, awarie awariami, ale jeden prowadzący (bardziej kierowca niż motorniczy, ma większe pole manewru :) potrafi na tej samej trasie pojechać w miarę punktualnie a drugi złapie w tym miejscu te kilka czy kilkanaście minut opóźnienia. Wiem, że warunki na trasie się zmieniają ale naprawdę niektórzy nie są przystosowani do prowadzenia pojazdów (kierowców osobowych nie umiejących jeździć są całe mrowia, ale to już inna bajka ;). I pomyślałem sobie, że może przydałyby się jakieś szkolenia. Bo i wśród starszych kierowców (wiekiem, o staż ich nie pytam :) zdarzają się słabi (w sumie to z moich obserwacji wynika, że młodzi jakoś dynamiczniej i sprawniej w wielu wypadkach się poruszają). Pozdrawiam (kilkanaście lat doświadczeń z 4 mam jako wieloletni "biskupianin" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
martin105 Re: Co się dzieje z linią 4?! 30.10.08, 01:03 Sylwia na rzeczniczkę lini 4 !!! Głosuje jako pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! 30.10.08, 09:51 Witam ponownie.z tym rzecznikiem to przesada.Dobrze wiemy,że pasażerowie się denerwują bo nie mają pojęcia dlaczego tramwaj nie przyjeżdża na czas.Jeśli padło pytanie co z tą 4-ką to jeśli każdego dnia mam 4-kę ... ,bo jeżdżę WRAZEM ,to tylko informuję.I tak wczoraj na linii 4-y koszmar...znowu kolizja przy WYSTAWOWEJ (linia 2 miała kolizję).Cała Grabiszyńska zakorkowana,dodatkowo światła przy Facie i przy Fiołkowej są tak 'ustawione',że tracimy tam około 5-u minut.Efekt taki ,że w pewnym momencie trzy 4-ki zjechały się na Pasażu Grunwaldzkim. Ta w środku wykonała skrót przez zaj.VI pierwsza dojechała do Biskupina,ja jechałam jako trzecia.Ponieważ przyjechałam na odjazd to poprosiłam,żeby kolega mnie przepuścił i tak udało mi się odjechać na swoim czasie.Kiedy wszystkie 4-ki były już na swoim czasie,to po 21-ej słyszę,że kolizje ma 4-ka na Polaka przed Mostem Grunwaldzkim w kierunku do Oporowa.Kierowca auta osobowego wjechał w ostatnie drzwi tramwaju i to WRAZA.co było dalej to nie wiem ,bo już skończyłam pracę.hmm...dzisiaj znowu 4-ka.już nie piszę,że będzie lepiej bo wiem,że czwartki są gorsze od piątków (ten fakt zaobserwowaliśmy już dawno z kolegami).Ale mimo wszystko pozdrawiam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! 30.10.08, 23:27 Witam wieczorową porą...proszę państwa SUKCES... dzisiaj linia 4-ry kursowała z małymi opóźnieniami,spowodowanymi korkiem na ul.Grabiszyńskiej i drobną kolizją tuż za Mostem Zwierzynieckim w kierunku do Biskupina (tym razem linia 10-ć).Hmm...może napiszę ,że piątki też są 'fatalne' i jutro jakoś to będzie?....p.s/nadgorliwa-wtajemniczony wie o co chodzi/ ;-)))) pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kolejar Re: Co się dzieje z linią 4?! 31.10.08, 07:26 To się CUDOWNIE czyta! Nareszcie ktoś tak mądrze i ładnie coś pisze o tramwajach. Jeszcze raz życzę Pani Mechanik Sylwii (The Best in Wrocław-City!) przynajmniej jednostki elektrycznej kolei głównych w rodzaju EN75 "Flirt". A może po prostu ezt dużych szybkości z przechylnymi pudłami? A sobie czytania, czytania... Dzięki za piękne reportaże-eseje. Tak naprawdę ktoś tak myślący powinien wziąć do kupy tutejszy ZTM (czy jak to we Wr. się nazywa, bo mi się myli ;) ). Odpowiedz Link Zgłoś
embriao Re: Co się dzieje z linią 4?! 05.11.08, 16:39 Hehe, ja to się tym wszystkim motorniczym skracającym autentycznie dziwię. Medal jakiś za to dostajecie czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
kolejar Skrót historii Wraz-a dla S. :) 31.10.08, 07:08 W latach 30' ub.w. w USA powstał tramwaj PCC. Wóz 4-osiowy, znamienny tym, że: koła były 1. raz typu zwanego dziś duo-blok (z gumą między obręczą a kołem bosym), osie (wszystkie napędzane) posiadały dyferencjały jak w autach, rozruch silników prądu stałego odbywał się za pomocą automatycznego rozrusznika bębnowego, a niespotykanie skuteczne hamowanie awaryjne zapewniały elektromagnetyczne hamulce szynowe. Te rozwiązania zapewniały cichobieżność wozu (gumy w kołach i dyfry zapobiegające piskom i zgrzytom na ostrych łukach tramwajowych), szybkobieżność dzięki rewelacyjnej współpracy z torem i dużej mocy, niespotykane wcześniej bezpieczeństwo i obniżone zużycie szyn i obręczy, a także płynną jazdę bez względu na chęci i umiejętności motorniczego - dzięki automatycznemu rozrusznikowi. Wg licencji PCC w latach 50' ub.w. Zovody "Tatra" w komunistycznej Czechosłowacji zbudowały model T1. Decydenci PRL byli sprytniejsi i zakupili jedną Tatrę T1 i kazali ją DROBIAZGOWO skopiować w Konstalu w Chorzowie - tak powstał prototyp legendarnego wozu 13N, który był kosmicznym postępem w stosunku do siermiężnego typu N i pochodnych (KSW - Kriegs Straßenbahn Wagen z 1944). W wozach seryjnych zmieniono rozrusznik czeski na belgijski ACEC. Wszystkie następne tramwaje w PRL były pochodnymi 13-tki - mimo pewnych różnic. I tak np. 6-osiowa wersja przegubowa (102N i pochodne) zasadniczo różniła się sterowaniem stycznikowym (korba!) zamiast rozrusznika, a w modelu 102Nd zastosowano przełączalny układ silników dla oszczędności prądu. Typ 105N różnił się całkowicie nowym pudłem ("Akwarium" - jak mawiano w Krakowie). Wersja 105Na różniła się głównie przełączalnym układem silników i tą sławną szafą aparatową, będącą jednocześnie tylną ścianą wydzielonej kabiny sterowniczej. Po upadku komunizmu kolejne wersje i typy pochodne zaczęły pojawiać się niemal lawinowo - 105N doszły do wersji "z" z tyrystorowym rozruchem impulsowym, powstały 112N, 116N... Wreszcie w ex Zajezdni V - Warsztatach Gł. MPK Wr., teraz Protram SA powstała lokalna wersja 105-tki o symbolu 204WR-AS ze współczesnym napędem silnikami 3-fazowymi asynchro zasilanymi falownikami tranzystorowymi. Potem wreszcie przegubowy, 8-osiowy ze strefą obniżonej podłogi 205WR-AS zwany "Wraz", którego pierwszy egzemplarz (2701) trafił pod opiekę pewnej wspaniałej Pani Mechanik - jak maszynistów tytułuje się na PKP. Należy się ten tytuł, bo ten wóz tramwajowy to już po prostu niemal ezt - elektryczny zespół trakcyjny, a tramwaj to, tłumacząc z niemiecka, kolej uliczna a banka po poznańsku ;). Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 historia ... ;-) 31.10.08, 07:30 Witam.Łał...ależ byłam w będzie myśląc,że wiem prawie wszystko o 'wrazach'...jestem w stanie usunąć praktycznie każdą usterkę na mieście,żeby nie zrobić zatrzymania,bardzo lubię 'wrazy'.Moim skromnym zdaniem są lepsze od "SKÓD" w tym sensie,że lepiej się sprawdzają na Wrocławskich ulicach i serwis mamy na miejscu.Dziękuję za tak wyczerpujące informacje o historii tramwajowej.;-))) pozdrawiam.p.s dzisiaj także 4-a. Odpowiedz Link Zgłoś
kolejar Re: historia ... ;-) 01.11.08, 02:08 sylwia2701 napisała: ...jestem w stanie usunąć praktycznie każdą usterkę na mieście,żeby nie zrobić zatrzymania, bardzo lubię 'wrazy'. Moim skromnym zdaniem są lepsze od "SKÓD" w tym sensie,że lepiej się sprawdzają na Wrocławskich ulicach i serwis mamy na miejscu. To jest KLASA! Bardzo potrzeba takich maszynistów na polskich kolejach! I to Dama z taką KLASĄ! Tymczasem w Polsce teraz chyba sami faceci... Pamiętam kiedyś Panią Mechanik Bronię na trójmiejskiej SKM. Była świetna, bardzo chciała jeździć elektrowozem, ale nie chcieli jej dać nic innego oprócz "Kibla" EN57... I tak dotrwała na tych Kiblach Gdańsk Gł. - Wejherowo do emerytury. A pewnie, że Wrazy lepiej sprawdzają się niż Skody. To wrocławskie tory i ulice są do nich lepiej przystosowane niż odwrotnie (tramwaje do ulic). Po prostu cała Polska to wielka rodzina 105N (i 805N na wąskotorówkach)! A Skoda nie jest przy tym firmą zbyt doświadczoną w tramwajach - ich specjalność od ponad 50 lat to ciężkie elektrowozy (wcześniej parowozy). Byli głównym dostawcą dla SŻD (Kolei Sowieckich), BDŻ (bułgarskich) i oczywiście CSD (czechosłowackich). Od tramwajów wszędzie oprócz Polski Nr 1 to była Tatra! Pozdrawiam i życzę "wolnej drogi" dla 2701. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 nie tylko 4-ka do Oporowa 31.10.08, 12:31 chciałabym poinformować,że z pl.Legionów mają państwo dodatkowy tramwaj E-1,który odjeżdża z przystanku linii 24 od Oporowa .W przeciwną stronę jak 14-ka przez pl.J.P.II- Dubois-pl.Staszica i Osobowice.Wczoraj akurat E-1 miało odjazd z Oporowa przed linią 4-y,większość pasażerów i tak czekała na 4-kę,mimo,że np.wysiadali na pl.Legionów.Proszę korzystać z dodatkowych E na trasie ul.Grabiszyńskiej bo i tak jedziemy tą samą trasą aż do Legionów.A odciążymy troszkę linię 4-y ,która i tak ma bardzo dużą ilość pasażerów.Prośba zwłaszcza do pasażerów przy cm Grabiszyńskim.W Hallera tylko jedzie tramwaj linii 20-a ,a cała reszta prosto aż do legionów.Pozdrawiam.(aczkolwiek nie wiem,czy dzisiaj przypadkiem nie będzie dodatkowych autobusów ,które będę jechać przez Hallera na cm.przy ul.Bardzkiej.tj.334 Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2701 Re: Co się dzieje z linią 4?! 05.11.08, 16:12 Witam wszystkich.Niestety WRAZY już nie kursują na linii 4-y,tylko na linii 2-a i 10-ć,każda z tych linii kursuje koło URZĘDU WOJEWÓDZKIEGO.Dlaczego nastąpiły zmiany to nie wiem,ale domyślam się,że przez zamknięcie ulicy Grabiszyńskiej dla tramwai.Także teraz kursuję linią 2-a,w sumie różnica nie wielka....tylko jak nie pomylić zwrotnic na Rondzie REAGANA...jeśli przez tak długi czas tylko na linii 4-y.Ale spoko od poniedziałku żadnej 'wpadki' czyli bez pomyłek i nawet o czasie jeśli chodzi linię 2-a ;-) pozdrawiam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś