Dodaj do ulubionych

Kochając Warszawę, kochając Wrocław

01.12.08, 22:09
ten list spowodował, że może uda mi się inaczej spojrzeć na Warszawę... będzie
to niezwykle trudne i mówi to nie Wrocławianka z urodzenia, a z wyboru. bo
nawet mieszkając w Łodzi nie darzyłam Warszawy sympatią...
nie wiem czy da się to miasto polubić... jej mieszkańcy (nierzadko nie
rdzenni) mają za dużo za uszami... bo samo miasto w sumie niewiele jest winne.
Obserwuj wątek
    • Gość: astra Re: Kochając Warszawę, kochając Wrocław IP: *.171.18.98.static.crowley.pl 02.12.08, 07:24
      Pod ta wypowiedzia to i ja sie moge podpisac. Faktycznie najwiecej za uszami
      maja mieszkancy Warszawy i podejrzewam, ze glownie ci nie rdzenni, ale to juz
      tylko podejrzenia bo pewnosci nie mam.
    • Gość: Marek Kochając Warszawę, kochając Wrocław IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.12.08, 08:13
      Muzeum Wojska Polskiego = "Instytucja centralna"! Śmieszne! Ta Instytucja
      Centralna jest zapewne nie w Warszawie, ale w Brukseli i nie chce nam oddać
      naszych zabytków. Zapewne dyrekcja tej Centralnej Instytucji mieszka na Marsie,
      a nie w Warszawie. Obrazy genialnego Wilmana i innych śląskich mistrzów wiszą, o
      czym autor nie pisze, w warszawskich kościołach. Ale Kościół to też pewnie
      instytucja centralna, bo centralę ma w Rzymie. Kuria WARSZAWSKA tych
      zagrabionych obrazów nie ma zamiaru oddać, bo przecież tak ładnie zdobią
      warszawskie kościoły. Pewnie Wrocławianie powinni się z tego cieszyć i być z
      tego dumni tak samo, jak z tego, że w stolicy są nasze cegły.
      Złodziei, proszę Pana, nie da się polubić. I to nie jest żadne uproszczenie.
      • Gość: cycek Re: Kochając Warszawę, kochając Wrocław IP: 83.238.7.* 02.12.08, 09:44
        Do przekazania eksponatów z Muzeum Wojska Polskiego wrocławskiemu
        muzeum, potrzebna jest zgoda Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa
        Narodowego. Rządzi nim obecnie taki jeden warszawiak, tylko akurat
        nazwisko wi wyleciało z pamięci... hmmm... Zdrojewski?
        • Gość: semafor Re: Kochając Warszawę, kochając Wrocław IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.08, 09:56
          Gość portalu: cycek napisał(a):
          > Do przekazania eksponatów z Muzeum Wojska Polskiego wrocławskiemu
          > muzeum, potrzebna jest zgoda Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa
          > Narodowego. Rządzi nim obecnie taki jeden warszawiak, tylko akurat
          > nazwisko wi wyleciało z pamięci... hmmm... Zdrojewski?


          Zdrojewski to "kutany złamas" i palcem w tej sprawie nie kiwnie, ale
          na każdym kroku będzie pitolił, jaka to kultura jest ważna.
        • Gość: Marek Re: Kochając Warszawę, kochając Wrocław IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.12.08, 10:10
          Potrzebna jest zgoda dyrekcji Muzeum. Minister ją tylko zatwierdza.
    • Gość: wrocławianin Kochając Warszawę, kochając Wrocław IP: *.proxnet.pl 02.12.08, 11:44
      Szanowny panie, uprawia Pan nachalną politykę prowarszawska.
      Rozumiem że pensyjka warszawska do czegoś zobowiazuje nawet do
      relatywizaji historii. Złodziejstwo to złodziejstwo i o tym nie
      wolno nam zapominać. Warszawa rabowała nam miasto w sposób butny i
      nonszalancki a Pan mówi , że to w słusznej sprawie. Jest to
      obrzydliwe i obłudne. Patrzy pan na Wrocław przez nacjonalistyczne
      bielmo na oczach. Proponuje Panu solinie zapoznać się z historia
      powojenną Wrocławia zanim będzie Pan dalej wygłaszaj te swoje
      kłamliwe brednie. Tak dla przypomnienia to faszyści tez działali w
      słusznej sprawie. Wstyd mi , ze Wrocław ma takiego reprazentanta w
      sejmiku.
    • Gość: MJ Re: Kochając Warszawę, kochając Wrocław IP: *.hod.ar.wroc.pl 11.12.08, 09:21
      jaoś nie uważam bysmy mieli cos wspólnego z Warszawą. O przepraszam-
      zapomniałem o pokradzionych przez nich cegłach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka