Dodaj do ulubionych

Narciarskie eskapady

IP: *.enh.org 22.01.02, 04:19
Jesli na narty, to... No wlasnie, gdzie? Czy macie swoje ulubione miejsca,
wyciagi, kwatery.
Moim najweselszym wspomnieniem byla jazda przy samym tylko ksiezycu w Siennej
kolo przeleczy Puchaczowka. ksiezyc w pelni, jasno jak w dzien, minimalny
mrozik, smigalismy jak trzeba, tyle tylko ze musielismy podchodzic. No i
oczywiscie ostatni zjazd, klasyka, na golasa. hehehe :)))
Obserwuj wątek
    • Gość: duzY Były takie czasy, gdy ... IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.01.02, 15:10
      ... z Hali Szrenickiej o zmroku do Szklarskiej sie zjeżdżało.
      Od kilku lat w Karkonosze jeżdzę jedynie na piwo - szkoda czasu i zdrowia w
      narty sie bawić. Poza tym nie stać mnie na narty w naszych górach. Teraz na
      narty tylko do Austrii. Per saldo wychodzi taniej. Jedyny koszt i problem to
      dojazd. Szczegolnie polecam Altenmarkt (w tym roku finał Pucharu Świata). A
      stok to HoBi (Hoch Bifang).
      Pozdrawiam.
      • Gość: tyrysek Re: Były takie czasy, gdy ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 15:22
        Austria!!! moje marzenie ;-)))
        stoki jak bajce... ech
        na razie zadowalam sie trasami czeskimi
        • Gość: duzY tyrysku - jedź dalej. IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.01.02, 15:32
          Już sama wiesz, że warto. A zobaczysz, że nie drożej. Kilka wyliczeń (nie
          obejmuje kosztu dojazdu, tu trzeba się dobrać w 4-5 osób i oszczędne auto).
          Nocleg: apartament 4- 6 osobowy znajdziesz w cenie ok. 35 zl za osobe/noc
          Karnet: 6 dniowy na 300 wyciągów za 500 zl, w mniejszych miejscowościach na 10 -
          15 wyciagów w granicach 300 - 350 zl
          Wyzywienie: kuchnie full wypasione w apartamentach więc tydzień bogato sie
          opędzi za max 100 zl (część produktów z PL reszta tam kupiona)
          Piwo itp. - po drodze kupujesz w Czechach za 1 zl butelka (wole po 1,40 zl za
          Budweiserka)
          jedyne niebezpieczeństwo to tamtejsze knajpy - piwo 12- 14 zl, tyleż gluehwein.
          Ale jak chcesz oszczędzisz na swoim. W większości knajp, na tarasach złego
          słowa nie powiedza jak posilisz sie swoją kanapka i herbatą z termosu (do
          herbaty kupujesz w Czechach rum za 5 zl)
          Jesli potrzebujesz więcej wiedzy - do usług
          pozdrawiam.
          • Gość: tyrysek Re: tyrysku - jedź dalej. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 00:02
            do Austrii na 2-3 dni niestety nie warto ;-((((
            ale- jak nie w tym roku, to za rok (probuje sie pocieszac, bo Twoj post
            rozbudzil wspomnienia idealnych tras, wyciagow bez kolejek... sam wiesz...
            ech ;-))
            • Gość: duzY Re: tyrysku - jedź dalej. IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.01.02, 09:58
              No wiem ... i zamiast wyjechac 2 -3 razy na 2- 3 dniu tu blisko jedź raz ale
              dalej. Najlepiej w styczniu lub od drugiej połowy marca.
        • Gość: Bunia włochy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.02, 15:42
          A ja mogę polecić włoskie Livigno i Bormio. Zwłaszcza Livigno - strefa
          bezcłowa, alokohol taniutki...., stoki śliczne, wesoło, kolorowo, mało szwabów,
          za to Włosi są jak zwykle zabawni!
          W tym roku jadziemy do Francji, zbadać, co tam się dzieje...
          Zwłaszcza, że naprawdę nie są to drogie imprezy!
          • Gość: duzY Re: włochy! IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.01.02, 15:47
            Włochy są dalej - kwestia kosztu dojazdu. Opinia o Francji - betonowe pustynie
            (to samo odnosi sie do Val di Sole - Marileva 1400 brrr).
            Podobno w Austrii wyciągi są ciut nowocześniejsze (tam gdzie ja jeżdżę na 120
            wyciągów kilofy (orczyki) można na palcach jednej ręki policzyć. Prawie
            wszystko ma system Doppelmayer'a). Ale jedni lubią rosół inni pomidorową więc
            nie ma o czym dyskutowac.
            pozdr.
            • Gość: guilty Marileva IP: 212.160.147.* 23.01.02, 10:05
              proszę, napisz coś na temat Marilevy, bo właśnie tam sie niedługo wybieram i
              chiałbym wiedzieć, co mnie czeka
              pozdrawiam
              • Gość: duzY Re: Marileva IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.01.02, 10:17
                A będziesz mieszkał w Marilewie 900 czy Marilewie 1400 ?
                Bo to różnica. Marilewa 900 to miasteczko u podnóża gór. Takie górskieacz nic
                nadzwyczajnego. Natomiast Marilewa 1400 to betonowa pustynia na zboczu góry.
                Samowystarczalny beton. Szary, obrzydliwy. Pudła betonowe robiące za domki. Na
                dachach korty tenisowe, pod domami parkingi. Apartamenty oddzielane od siebie
                płytami kartonowo-gipsowymi. Żałuje, że ani ja ani nikt ze znajomych zdjęcia
                nie zrobił. PO PROSTU TRAGEDIA.
                Z Marilewy 1400 gondola wyjeżdżasz na pół góry (w gondoli sie drzwi nie
                domykaja a na środku kabiny jest słup). Potem jeszcze dwoma krzesełkami (takie
                jak w parku, ze szczebli, wiec po tyłku wieje) na samą górę. Stamtąd zjazd do
                Folgaridy lub madonny di Campiglio. Warunki śniegowe pewne (90% tras
                naśnieżanych, armatki stacjonarne). Ale trasy dośc wąskie. Jeśli jedziesz w
                sezonie to bardzo ciasno (z tych betonowych budowli wylegają tysiące na trasy).
                poza tym luz jak to we Włoszech. Grzane wino niesmaczne, piwo drogie (12 - 14
                zl). W karnet wczytywane jest zdjęcie które wyswietla się zawsze nad bramką
                przez która wchodzisz - niemożnośc podmianek i innych kombinacji.
                Jakies pytania jeszcze?
                Strona www o okolicy to:
                www.trentino.to
                tam znajdziesz wszystkie info, od pogody i pokrywy sniegu po atrakcje.
                Pozdr.
                • Gość: guilty Re: Marileva IP: 212.160.147.* 23.01.02, 12:48
                  Gość portalu: duzY napisał(a):
                  (...)
                  > Jakies pytania jeszcze?
                  (...)
                  jeśli można.. to chętnie :)
                  będę mieszkał dokładnie w folgaridzie, podobno gdzieś blisko stacji wyciągu.
                  realia włoskie znam, bo już byłem, ale w tych rejonach jeszcze nie. widziałem w
                  necie, że są różne ceny karnetów - tańsze na kompleks folgarida-marileva, droższe
                  na cały region, do którego wchodzi jeszcze paganella, madonna i coś tam jeszcze.
                  Opłaca się dołożyć 20 euro i kupić na cały region ? No i jeśli jeszcze masz
                  cierpliwość to napisz, którędy jechałeś, bo z mapy wynika, że można zjechać z
                  autostrady wcześniej na "czerwoną" drogę która jednak wygląda na dość krętą, albo
                  póżniej, na żółtą (przez mezzacorona, czy jakoś tak), która wygląda na prostszą.
                  z góry dziękuję, pozdrawiam

                  • Gość: duzY Re: Marileva IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.01.02, 13:10
                    Chyba opłaca się dołożyć ... ale nie za całą Val di Sole bo najlepsze trasy sa
                    właśnie na karuzeli Folgarida-Marillewa-Madonna di Campiglio. Na lodowiec
                    Presena/Passo Tonale sie nie opłaca, chyba, że dosypie sniegu (Tonale to taki
                    Zieleniec ale z krzesełkami).
                    jak nie sypnie sniegu (a nie ma tam nic naturalnego tylko sztuczny - 40 cm) to
                    czeka Cie dochodzenie "z buta" do stacji pośredniej. Życzę byś mieszkał
                    blisko. :-)))))))))))) Chyba, że są tam jakieś Skibusy wewnątrz Marilewy.
                    Dojazd tylko autostradami, przez Brennero, a potem do jakiegos San Michelle czy
                    cus takiego. Nie jedź na skróty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko głównymi jak bozia
                    przykazała.
          • Gość: Gregor Francja 3 Doliny IP: 212.160.90.* 23.01.02, 10:20
            We Francji polecam 3 Doliny!! Tyle wyciagow i tras chyba nie ma nigdzie na
            swiecie!!!!! Wyjezdzic sie mozna tak ze nog sie nie czuje! Wprawdzie blisko to
            nie jest ale warto. Jezdzilem tydzien, a i tak nie zobaczylem wszystkich tras.
            Spanie w Brides le Bans (czy jakos sie tak pisze) wprawdzie to w dolinie i
            trzeba sie pomeczyc kolejka w gore (ok. 30 minut) ale za to jest o polowe
            taniej niz na gorze. Teraz chcialoby sie pojezdzic w Austrii ale chyba cos nie
            bedzie z kim. Pozostana chyba Czechy, zdecydowanie blizej no i taniutkie
            jedzenie i piwo.
            • Gość: Bunia Bramy Słońca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 11:13
              Ja wybieram się do Morzine w Bramach Słońca (Portes le Soleil?)
              Może ktoś tam już był?
            • Gość: Zigzag Re: Francja 3 Doliny IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 22:24
              Gość portalu: Gregor napisał(a):

              > We Francji polecam 3 Doliny!! Tyle wyciagow i tras
              chyba nie ma nigdzie na
              > swiecie!!!!!

              Serdecznie wszystkim polecam. Nic dodać, ująć jedynie
              "chyba".

              Tylko ta cholerna podróż ....
          • Gość: Zigzag Re: włochy! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 22:22
            Gość portalu: Bunia napisał(a):

            > A ja mogę polecić włoskie Livigno i Bormio. Zwłaszcza
            Livigno - strefa
            > bezcłowa, alokohol taniutki...., stoki śliczne, wesoło,
            kolorowo, mało szwabów,
            >

            Wszystko to prawda i z tego powodu serdecznie
            odradzam!!!! Narciarsko, Livigno to tylko taka trochę
            lepsza Szklarska, natomiast wątroba może nie wytrzymać
            strefy wolnocłowej. Idealne miejsce dla rodzin z dziećmi:
            narciarsko lekka lipa, nie za drogo, pić, mimo cen
            alkoholu, i tak nie można (rodzina patrzy).
    • Gość: tyrysek Re: Narciarskie eskapady IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 18:11
    • Gość: tyrysek Re: Narciarskie eskapady IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 18:37
      rejony Jesenika sa niezle na szybki wypad
      zawsze mozna liczyc na snieg na Pradziadzie (Ovcarna-Praded)
      jedynym utrudnieniem jest to, ze auto trzeba zostawic i podjechac specjalnym
      autobusem, bo trasy sa na terenie parku
      polecam ostatnia (najdalsza)- najtrudniejsza ;-)
      • Gość: Jureek Re: Narciarskie eskapady IP: 62.8.156.* 24.01.02, 18:45
        Jak długo jedzie się samochodem z Wrocławia w Jeseniki i którędy najlepiej jechać?
        J.
        • Gość: tyrysek Re: Narciarskie eskapady IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 18:52
          przez Nyse i Glucholazy okolo 2 godz.
          • Gość: Jureek Re: Narciarskie eskapady IP: 62.8.156.* 24.01.02, 18:54
            Dzięki.
            J.
    • Gość: Jureek Re: Narciarskie eskapady IP: 62.8.156.* 24.01.02, 18:52
      Podobnie jak tyrysek wolę krótkie weekendowe wypady, ale za to częściej, niż jeden dłuższy pobyt raz
      na rok. Z Wiesbaden mam 1,5 godz. jazdy w góry Rhoen, jeżdżę zawsze do ośrodka Feuerberglifte.
      www.feuerberglifte.de
      Kilometrowa kolejka krzesełkowa, kilka orczyków - wystarczy, żeby sobie pojeździć. Niestety, w
      najbliższy weekend chyba nic z tego z powodu odwilży.
      Jurek
      • Gość: tyrysek Re: Narciarskie eskapady IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 18:54
        bardzo lubie dluzsze wyjazdy, ale zawsze latwiej wyskubac 1-2 dni niz 7, czy
        10... a szkoda
        • Gość: Jureek Re: Narciarskie eskapady IP: 62.8.156.* 24.01.02, 18:59
          Gość portalu: tyrysek napisał(a):

          > bardzo lubie dluzsze wyjazdy, ale zawsze latwiej wyskubac 1-2 dni niz 7, czy
          > 10... a szkoda

          A gdybyś miała wybierać raz w roku cały tydzień i nic więcej, albo 5 razy weekend, to co byś wybrała?
          (zapomnijmy o kosztach, bo wiadomo, że takie krótkie wypady w sumie więcej kosztują).
          Ja wolałbym krócej, ale częściej.
          Jurek
      • Gość: Jureek Re: Narciarskie eskapady IP: 62.8.156.* 24.01.02, 18:56
        Jeśli natomiast chodzi o Alpy to lubię Lofer niedaleko Salzburga. Nie ma tłoku, nie ma szpanerów,
        dyskotek itp. Miałem też okazję być tam na nabożeństwie w niedzielę palmową. Czułem się jak w
        Polsce.
        Jurek
    • chrust Re: Narciarskie eskapady 24.01.02, 19:13
      Pec pod Snezkou fajna lanovka
    • Gość: tyrysek ....piszcie, gdzie i jak.......... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 18:37
      wszystko splywa...
      byliscie na nartach ostatnio?
      piszcie, gdzie snieg
      • Gość: Pafik Re: ....piszcie, gdzie i jak.......... IP: 10.101.1.* 29.01.02, 19:27
        Gość portalu: tyrysek napisał(a):

        > byliscie na nartach ostatnio?

        Ostatnio, czyli 10 dni temu, a wiec jak jeszcze byla zima. Na Czarnej Gorze. Ale
        poniewaz krzesla nie dzialaly (wiatr), to po chwili zastanowienia przy piwku
        zapadla decyzja o wypozyczeniu snolek. Tak tez sie stalo, i majac pierwszy raz w
        zyciu przytroczone to-to do nog probowalem zjezdzac na oslej laczce. Probowalem
        to dobre slowo. Nienaganny styl z klasycznej boazerii ustapil miejsca bezstylowi
        na parapecie, przez co w pozycji horyzontalnej spedzilem wiecej czasu niz w
        wertykalnej. Jednak z cala pewnoscia nie powiedzialem jeszcze ostatniego slowa w
        tej materii i kto wie, moze za jakis czas zostane dwustylowym milosnikiem
        bialego szalenstwa :)

        Pozdrawiam!
    • Gość: tyrysek Re: Narciarskie eskapady IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 22:11
      bylam, widzialam, jest jeszcze snieg, mozna jezdzic
      ...no, moze nie na przydroznych wyciagach...
    • janek.p Re: Narciarskie eskapady 06.02.02, 06:34
      PILNE!!! Czy jest jeszcze snieg w gorach? Bardzo chcialbym pojezdzic na
      nartach - moga byc Czechy!
      • Gość: gregor Re: Narciarskie eskapady IP: 212.160.90.* 06.02.02, 12:29
        Jak Czechy to wejdz na
        www.holidayinfo.cz
        tam pelne warunki i akutalne zdjecia z kamer internetowych polecam
    • Gość: macio Re: Narciarskie eskapady IP: *.eck-sa.krakow.pl 06.02.02, 12:41
      Jestem byłym narciarzem. Jeździło się do Szklarskiej (pociąg - chyba 4 godziny,
      może 5?), do Zieleńca (hahhaha 3 zjazdy w ciągu dnia jak dobrze poszło, może
      teraz jest inaczej) i na przykład do takiej fajnej wiochy za Dzierżoniowem
      (nazwy nie pamiętam) i to było najsympatyczniejsze miejsce.
      • Gość: Gregor Re: Narciarskie eskapady IP: 212.160.90.* 06.02.02, 12:45
        Gość portalu: macio napisał(a):

        > Jestem byłym narciarzem. Jeździło się do Szklarskiej (pociąg - chyba 4 godziny,
        >
        > może 5?), do Zieleńca (hahhaha 3 zjazdy w ciągu dnia jak dobrze poszło, może
        > teraz jest inaczej) i na przykład do takiej fajnej wiochy za Dzierżoniowem
        > (nazwy nie pamiętam) i to było najsympatyczniejsze miejsce.



        Teraz Wroclawianie to do czech jezdza bo taniej lepiej wygodniej! No i przy
        okazji mozna sie w alkohol zaopatrzyc:)) A ta wiocha za Dzierzoniowem to nie
        przypadkiem Lysa Gora obok Jeleniej Gory?? (ale moge sie mylic bo z geografia
        dolnego slaska ciagle mam problemy :()

    • Gość: tyrysek Re: Narciarskie eskapady IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 21:29
      co slychac w gorach?
      podobno w Austrii pada deszcz...
    • janek.p Gdzie w okolicach Chicago? 25.02.02, 05:41
      Bo bardzo tu plasko. To pytanie do JaJaccka
    • Gość: ceglar Re: Narciarskie eskapady IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 11:47
      a ja wczroaj wrocilem z jednodniowego wypadu do szpindlerowego mlyna. warunki
      swietniste! kolejki nawet jesli dlugie to posuwaja sie z zawrotna szybkoscia (
      w porownaniu do szklarskiej). polowa narciarzy to polacy a mimo to napisy sa
      tylko po czesku, niemiecku i czasami angielsku... ogolnie bardzo fajowo,
      stoki przygotowane bardzo dobrze, baza gastronomiczna tez daje rade. tylko
      straaasznie dlugo sie jedzie z wrocka. pozdrawiam
      • Gość: gregor Re: Narciarskie eskapady IP: 212.160.90.* 25.02.02, 13:58
        A ja mialem jechac do Szpindla w sobote i zaspalem :(((((((( a autokar sobie
        pojechal. A mial byc to moj drugi wyjazd dopiero :((( Niestety tak to jest jak
        sie ma dziewczyne nie jezdzaca :(( I nie majaca checi do nauki jazdy na 1 lub 2
        deskach.
        • Gość: tyrysek Re: Narciarskie eskapady IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 17:48
          do spindla mam uraz ...kolana
          • Gość: duzY Mi z kolei w Szpindlu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 00:00
            kijki pogieli, ale jak zykle mam dobra wiadomośc - juz tylko 2,5 tygodnia. A
            żeby mi sie nie dłuzyło to na weekend na sob-niedz jade do Szpindla. Choc piwka
            popiję.
            • Gość: feran Re: Mi z kolei w Szpindlu IP: *.txucom.net 28.02.02, 04:19
              duzY- prosba: opisz jak sie jedzie (bezpiecznie) do Austrii na narty,jakimi
              drogami?
              • Gość: Szybki Re: Narty w USA. IP: *.proxy.aol.com 28.02.02, 05:10
                Ja lubie jezdzic na nartach w Colorado - Vail,Aspen,Steamboat. W Californi -
                Squaw Valley,Alpine Meadows,Northstar i Havenly . W Utah - Deer Valley i
                Snowbird. Staram sie jeden tydzien z kumplami a jeden tydzien z rodzina
                kazdego roku. W mojej opini Colorado naprawde przyjmuja narciarzy od serca.
                Pozd. z Kaliforni.
              • Gość: duzY feran - to zależy dokąd. IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.02.02, 10:15
                Do Karyntii chyba najlepiej prosto na Wiedeń (przez Międzylesie) i od Wiednia
                autostradą przez Graz. Uwaga na korki w Wiedniu!!!

                Do SalzburgerLandu przez Kudowę, Prage, Czeskie Budziejowice (piwko!), Linz do
                Salzburga. Od Salzburga w dół Tauernautobahn i potem już w górki.

                Do Tyrolu przez Drezno (A4), Chemnitz (zjazd na A72), przed Hofem na nową
                autostrade A93 (omija się ponad 200 km A9 z reguły zatłoczonej). Potem do
                Monachium A9, obwodnica A99 iw kierunku Salzburg/Innsbruk A8. W Rosenheim
                odjazd A93 na Innsbruk i dalej do celu.

                Do Vorarlbergu jw. ale od Hofu przez Ulm i wjazd do Austrii od strony
                Szwajcarii.

                Przy wyjazdach w czasie ferii polecam hotel Etap ok. 20 km za Chemnitz - pokój
                2- 3 osoby za ok. 27 EURO (wyjazd w piątek po południu)

                Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka