Dodaj do ulubionych

||| REQUIEM FOR A DREAM |||

IP: *.kointech.com.pl 22.01.02, 13:37
Po "Pi" spodziewałem się po Darrenie Aronofskim wszystkiego najlepszego...
Dawno nie widziałem tak dobrze zrobionego filmu... Polecam każdemu, kto lubi,
kiedy proste środki wyrazu mają moc OTWIERANIA OCZU. Do tego jeszcze muzyka
Kronos Quartet... ależ napięcie w każdej scenie...
Po tym filmie nie da się spokojnie iść spać...
...i o to chodzi :-)
O drugiej w nocy musiałem sobie puścić jakieś "lekkie i nieprawdziwe kino" dla
uspokojenia -> skończyło się na "Milczeniu owiec"...

Pozdrawiam
Rob-35
Obserwuj wątek
    • Gość: Jarosz Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.vogel.pl 22.01.02, 13:45
      Popieram! Oglądanie tego filmu to nieustający zjazd windą do piekła - im dłużej
      film trwa, tym głębiej się opuszczamy, by w finale sięgnąć dna. Mocne i
      zapadające w pamięć. A muzyka uzależnia - im bliżej końca, tym bardziej jest
      psychodeliczna ;-)))

      Myślę, że o Darrenie Aronofskym jeszcze wiele razy usłyszymy - i to nie przy
      okazji kolejnej telenoweli ;-))) Facet ma niewyobrażalny talent i na razie go
      nie marnuje.

      Pozdrowionka :-)))
      • Gość: tyrysek Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 14:29
        dziwne, ale film wcale mnie nie zachwycil
        po tytule spodziewalam sie czegos bardziej wyszukanego, moze z rozbudowanym
        aspektem psychologicznym (tak pisano w recenzjach)
        a co zobaczylam- kilka dni z zycia narkomanow
        prosty schemat, nic nowego
        jedynie pomysl z matka, ktora nieswiadomie wpadla w nalog byl w miare oryginalny
        faktycznie ogladalam film w pewnym napieciu, bo auto zaparkowalam tuz pod kinem,
        gdzie byl zakaz parkowania... ;-)
        a na zakonczenie "oberwalam" jeszcze od faceta, ze go na taki okropny film
        naciagnelam ;-))
        co mi sie podobalo?
        hmm... muzyka! gdyby nie to, pewnie uleglabym namowom, by wyjsc z kina
        ...bylo pare scen komicznych, na poczatku, a potem tragifarsa, ktora przeszla w
        masakre zupelnie nie zaskakujaca
        moze gdybym nie czytala dawno temu "dzieci z dworca zoo", moje wrazenia bylyby
        lepsze....
        • Gość: marsha Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.kask.net.pl 22.01.02, 22:30
          ... już dawno żaden film tak mną nie wstrząsną. po wyjściu z kina milczałam.
        • Gość: Rob-35 Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.kointech.com.pl 24.01.02, 08:23
          Gość portalu: tyrysek napisał(a):

          > dziwne, ale film wcale mnie nie zachwycil

          Kwestia gustu i rozumienia intencji twórcy dzieła

          > po tytule spodziewalam sie czegos bardziej wyszukanego,

          Po tytule "mgr" też można się tylko "spodziewać" :-)
          Liczy się to, co jest w środku :-)

          > moze z rozbudowanym aspektem psychologicznym

          Film jest perfekcyjnie skonstruowany i w tym tkwi jego SIŁA:
          1. Trzy wątki - relacje między bohaterami:
          a) matka/syn
          b) chłopak/dziewczyna
          c) kumpel/kumpel

          Zwróć uwagę, że dla oddania "więzi" a raczej trudności w ich
          nawiązaniu reżyser zastosował genialnie prosty "chwyt": podczas
          "intymnych dialogów" ekran jest podzielony na dwie części - moim
          zdaniem symbolizuje to odrębność ludzkich światów i samotność w świecie
          pustych marzeń o "dmuchanym szczęściu" "american dream"...

          > (tak pisano w recenzjach)

          A jak napiszą w recenzji, że "carpaccio dobre dla psa zamiast karmy" to co?
          Pies pewnie i zje, ale w smakosza się nie zmieni...

          > a co zobaczylam- kilka dni z zycia narkomanow prosty schemat, nic nowego

          A jednak to to zupełnie nowe UJĘCIE i NOWATORSKI film pod względem formalnym!
          Żadnych wybuchów i pościgów a NAPIĘCIE dzięki samej KONSTRUKCJI scen znacznie
          przekraczające wszelkie kinowe normy!!!

          > jedynie pomysl z matka, ktora nieswiadomie wpadla w nalog byl w miare
          > oryginalny

          Ależ mi oryginalna konstatacja :-) że 90 % społeczeństwa to nieszczęśliwe
          istoty żyjące życiem "NA NIBY" znacznie bardziej uzależnione od swoich
          "INSTANT DREAMS" - marzeń "w proszku" a la TALK SHOW, WYPRZEDAŻ, WYBORY,
          OSKARY, SIT-COMY, DOT-COMY, KINO SEQUELI i TV TELE-NOWELI...

          To akurat nie nowe, pełno tego w literaturze, może w kinie nieco mniej...

          > faktycznie ogladalam film w pewnym napieciu, bo auto zaparkowalam tuz pod kinem
          > gdzie byl zakaz parkowania... ;-)

          > moze gdybym nie czytala dawno temu "dzieci z dworca zoo",
          > moje wrazenia bylyby lepsze....

          Nie zrozum mnie źle ale to nie był film o narkotykach :-)))
          To był film o rzeczywistości, która ZAFAŁSZOWANA sama staje się NAJGORSZYM
          NARKOTYKIEM (twoje uzależnienie od zaparkowanego samochodu pod kinem zdaje się
          sugerować, że masz jakiś problem :-(((

          > a na zakonczenie "oberwalam" jeszcze od faceta, ze go na taki okropny film
          > naciagnelam ;-))

          I jeszcze na dodatek ciąży ci "OPINIA" faceta... tylko współczuć :-)

          Pozdrawiam
          Rob-35

          TERAZ KILKA SŁÓW ODE MNIE:
          Ten film jest jak gmach Kaplicy Sykstyńskiej z freskami najwyższej próby.
          Człowiek "z lasu" o świeżym spojrzeniu nie skalanym znajomością architektury
          i sztuki wchodzi i doznaje szoku obcowania z prawdą (przynajmniej w swoim
          mniemaniu)... po wyjściu nie może już wrócić do swojego "lasu" nieodmieniony...

          Kiedyś nie wpuszczano "wycieczek" do Kaplicy Sykstyńskiej... dziś wejdzie tam
          każdy (podobnie jak do kina)...

          Może dobre filmy zdarzają się częściej niż wrażliwi widzowie???
          • Gość: tyrysek Re: ||| REQUIEM FOR DRUGS IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 18:01
            Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

            > Gość portalu: tyrysek napisał(a):
            > > dziwne, ale film wcale mnie nie zachwycil
            >
            > Kwestia gustu i rozumienia intencji twórcy dzieła
            >
            > > po tytule spodziewalam sie czegos bardziej wyszukanego,
            >
            > Po tytule "mgr" też można się tylko "spodziewać" :-)
            > Liczy się to, co jest w środku :-)
            >
            > > moze z rozbudowanym aspektem psychologicznym
            >
            > Film jest perfekcyjnie skonstruowany i w tym tkwi jego SIŁA:
            > 1. Trzy wątki - relacje między bohaterami:
            > a) matka/syn
            > b) chłopak/dziewczyna
            > c) kumpel/kumpel
            >
            > Zwróć uwagę, że dla oddania "więzi" a raczej trudności w ich
            > nawiązaniu reżyser zastosował genialnie prosty "chwyt": podczas
            > "intymnych dialogów" ekran jest podzielony na dwie części - moim
            > zdaniem symbolizuje to odrębność ludzkich światów i samotność w świecie
            > pustych marzeń o "dmuchanym szczęściu" "american dream"...
            >
            samotnosc byla na poczatku, ale potem juz dominowalo uzaleznienie
            ok, ona jest jedna z przyczyn pozniejszych wydarzen
            ale odnioslam wrazenie, ze skoncentrowano sie bardziej na skutkach, ktore byly
            tragiczne wlasnie dzieki prochom

            wszystkie 3 poziomy relacji, ktore wymieniles zostaly zdominowane przez
            narkotyki, a w takiej sytuacji zadne uczucia sie niestety nie licza, tak naprawde
            kazdy jest sam i zalezy mu jedynie na zdobyciu materialu, to jest dla niego
            koniecznosc
            srodowisko narkomanow nie jest wiec najodpowiedniejsze do ukazywania problemow, o
            ktorych piszesz, bo one staja sie drugorzedne

            scena, w ktorej syn odwiedza matke i dowiaduje sie o jej "diecie" przesadza o
            zakonczeniu
            chlopak po prostu wyszedl i to byl dla mnie koniec filmu (...i jeszcze ten
            telewizor... w sytuacji, kiedy bylo jasne, czego matce naprawde brakuje i co moze
            jej pomoc)

            oczywiscie nie uwazam, ze powiniem nagle rzucic kumpla, by pomoc matce (a
            jednoczesnie sobie), tylko po to zebym mogla cieszyc sie happy endem!

            > > (tak pisano w recenzjach)
            >
            > A jak napiszą w recenzji, że "carpaccio dobre dla psa zamiast karmy" to co?
            > Pies pewnie i zje, ale w smakosza się nie zmieni...

            ok, ok ;-)
            nie mysl, ze wierze wszystkim opiniom i recenzje sa dla mnie swietoscia
            po prostu troche mnie "zmylily" i tyle

            > > a co zobaczylam- kilka dni z zycia narkomanow prosty schemat, nic nowego
            >
            > A jednak to to zupełnie nowe UJĘCIE i NOWATORSKI film pod względem formalnym!
            > Żadnych wybuchów i pościgów a NAPIĘCIE dzięki samej KONSTRUKCJI scen znacznie
            > przekraczające wszelkie kinowe normy!!!

            masz racje
            to dlatego, ze nie ogladam filmow o wybuchach ani poscigach, bo mnie nudza
            ale przez to mam wypaczony obraz osiagniec wspolczesnej kinematografii ;-))
            ...mimo to nie czulam napiecia (wiem, wiem, to juz moj problem ;-))

            > > jedynie pomysl z matka, ktora nieswiadomie wpadla w nalog byl w miare
            > > oryginalny
            >
            > Ależ mi oryginalna konstatacja :-) że 90 % społeczeństwa to nieszczęśliwe
            > istoty żyjące życiem "NA NIBY" znacznie bardziej uzależnione od swoich
            > "INSTANT DREAMS" - marzeń "w proszku" a la TALK SHOW, WYPRZEDAŻ, WYBORY,
            > OSKARY, SIT-COMY, DOT-COMY, KINO SEQUELI i TV TELE-NOWELI...
            >
            > To akurat nie nowe, pełno tego w literaturze, może w kinie nieco mniej...

            mniej, zdecydowanie, bo nikt nie lubi podcinac galezi, na ktorej siedzi
            zreszta i w tym przypadku decydujaca robe odegraly "tabletki"
            one ja nakrecaly i utrzymywaly w dazeniu do celu
            i one sprawily, ze nie mogla sie wycofac

            >
            > > faktycznie ogladalam film w pewnym napieciu, bo auto zaparkowalam tuz pod
            > kinem gdzie byl zakaz parkowania... ;-)
            >
            > > moze gdybym nie czytala dawno temu "dzieci z dworca zoo",
            > > moje wrazenia bylyby lepsze....
            >
            > Nie zrozum mnie źle ale to nie był film o narkotykach :-)))
            > To był film o rzeczywistości, która ZAFAŁSZOWANA sama staje się NAJGORSZYM
            > NARKOTYKIEM
            czyli dziewczyna byla w stanie zrobic doslownie wszystko nie dlatego, ze byla na
            glodzie, ale dlatego, ze potrzebowala milosci i bliskosci swojego chlopaka???
            ...a narkotyki, ktore przesiakaja kazda niemal scene pomagaja im walczyc z
            zafalszowana rzeczywistoscia, ktora ich zabija bardziej niz to, czym faszeruja
            swoj organizm...



            > (twoje uzależnienie od zaparkowanego samochodu pod kinem zdaje się
            > sugerować, że masz jakiś problem :-(((
            mozesz mi go naswietlic?

            > > a na zakonczenie "oberwalam" jeszcze od faceta, ze go na taki okropny film
            > naciagnelam ;-))
            >
            > I jeszcze na dodatek ciąży ci "OPINIA" faceta... tylko współczuć :-)
            tak, to mi najbardziej ciazy
            do dzis mi wypomina i nie chce chodzic ze mna do kina ;-))))))
            ...chyba, ze na HP, albo filmy o wybuchach i poscigach ;-))

            >
            > Pozdrawiam
            > Rob-35
            >
            > TERAZ KILKA SŁÓW ODE MNIE:
            > Ten film jest jak gmach Kaplicy Sykstyńskiej z freskami najwyższej próby.
            > Człowiek "z lasu" o świeżym spojrzeniu nie skalanym znajomością architektury
            > i sztuki wchodzi i doznaje szoku obcowania z prawdą (przynajmniej w swoim
            > mniemaniu)... po wyjściu nie może już wrócić do swojego "lasu" nieodmieniony...
            >
            > Kiedyś nie wpuszczano "wycieczek" do Kaplicy Sykstyńskiej... dziś wejdzie tam
            > każdy (podobnie jak do kina)...
            >
            > Może dobre filmy zdarzają się częściej niż wrażliwi widzowie???
            moze
            szkoda, ze taki niewrazliwy ze mnie lesny czlowiek ;-((
            a moj las wciaz szumi, jak dawniej...

            pozdrawiam i dziekuje za komentarz ;-))
      • Gość: fred Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 23:15
        Namawiam wszystkich do obejrzenia!
    • Gość: bromden Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.02, 23:10
      mialem wrazenie, ze ten film sklada sie z elementow, z ktorych kazdy widzialem
      juz w innych filmach, jednak sa one jakby splecione w nowy (inteligentny i
      atrakcyjny) sposob, i to wg mnie stanowi o wyjatkowosci tego dziela,

      bardzo podobalo mi sie porownanie uzaleznienia od narkotykow do uzaleznienia od
      telewizji (musze mniej siedziec przy komputerze),

      wstrzas niezly, kazdy, kto ma zamiar bawic sie z ciezszymi narkotykami, powinien
      to najpierw obejrzec
    • Gość: Jajaccek Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 21.04.02, 05:30
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=WROCLAW&wid=159534&aid=159534
      • Gość: Medea Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 17:39
        Film ktory długo zapada w pamiec.Swietny polecam.Muzyka urzekajaca.
    • Gość: Kama Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 01:46
      Wspaniały,niesamowity,zaskakujący film + wspaniała,niesamowita,cudowna
      muzyka.Nic więcej nie jestem w stanie napisać:-)...ale nic więcej chyba pisać
      nie trzeba.REQUIEM FOR A DREAM trzeba po prostu zobaczyć!Uwaga,ten film
      uzależnia!
    • Gość: lidka Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 23:29
      dzięki za wasze wypowiedzi i opinie, na pewno pójdę na ten film.
      • Gość: paskuda Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.magma-net.pl 22.05.03, 23:42

        muzyka straszna i piękna zarazem

        film niezwykły-mocny jak uderzenie pięścią
    • Gość: jam Re: ||| REQUIEM FOR A DREAM ||| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 18:44
      Mocna rzecz a cieszy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka