Gość: Rob-35
IP: *.kointech.com.pl
22.01.02, 13:37
Po "Pi" spodziewałem się po Darrenie Aronofskim wszystkiego najlepszego...
Dawno nie widziałem tak dobrze zrobionego filmu... Polecam każdemu, kto lubi,
kiedy proste środki wyrazu mają moc OTWIERANIA OCZU. Do tego jeszcze muzyka
Kronos Quartet... ależ napięcie w każdej scenie...
Po tym filmie nie da się spokojnie iść spać...
...i o to chodzi :-)
O drugiej w nocy musiałem sobie puścić jakieś "lekkie i nieprawdziwe kino" dla
uspokojenia -> skończyło się na "Milczeniu owiec"...
Pozdrawiam
Rob-35