vivianna_82
05.02.09, 21:02
jeżeli któraś z as miała do czynienia z ta Panią doktor, to proszę Was o
opinie. Jej numer dostałam z polecenia od kuzynki, która tez dostała z
polecenia od kgos tam. Więc niby sprawdzona. Ale dzisiaj z wizyty wyszłam
nieco zaskoczona wink
zdiagnozowala u mojej Juli typowe AZS, co akurat bardzo mnie nie zdziwiło, bo
po tym jak ostatnio sobie troszkę poczytałam, to tak przypuszczałam, że tak
będzie. Co do testów na alergeny, to na razie nie poleca, poczekajmy - tego
też się spodziewalam.
Przepisała mi kilka leków - hydrocortizon na zmiany na policzkach i początki
pod kolankami i Locoid Crelo na główkę, a także fenistil w kropelkach objawowo
na świąd. Wszystko spoko, ale co mnie zdziwilo to zalecenia co do mojej diety
(karmię piersią).
Owszem, dieta ma być hypoalergiczna, ale nie jakaś bardzo restrykcyjna. Mówi,
że czasem przychodzą mamy i mowią że jedzą chleb z dżemem i ryż z bananami,
ale po co...
mam unikać czekolady, orzechów, krewetek itp. jajek w czystej postaci - czyli
jajecznica czy cos w tym stylu i mleka w czystej postaci, ale np jajko w
makaronie czy ciastku - moge, a jesli chodzi o mleko - troche twarogu, sera
żółtego czy inne produkty zawierające mleko też. Tylko nie w ilościach
"hurtowych". Bomam miec komfort przy karmieniu piersią a nie katowac się
mega-restrykcyjnymi dietami. No i to mnie troszkę zdziwiło, bo problemu skórne
mojej niuni zaczęły sie od dużej wysypki, która przez pediatrę została
zdiagnozowana jako typowa skaza białkowa. Fakt, że w tej chwili ta skóra
wygląda zupełnie inaczej niz wtedy, no ale jednak mnie to zaskoczyło... z
jednej strony się cieszę, że mogę zjeść jakis serek, a z drugiej aż się boję...
stwierdziłam, że poczekam aż te leki zadziałają, będę widziala poprawę na
skorze i wtedy spróbuję czegoś z nabiału, zeby zobaczyć jak Jula w
rzeczywistości na to reaguje...
a co Wy o tym sadzicie?
może któras z Was była u tej Pani doktor?