Łapówki w białych rękawiczkach

05.03.09, 10:08
a mnie się podoba, że na Kamieńskiego można sprawę załatwić
legalnie. Bo nie oszukujmy się, będzie trzeba zapłacić i tak. W
przypadku Kamieńskiego masz przynajmniej gwarancję, że nie przyjdą
do ciebie panowie z CBA i nie okaże się, że idziesz siedzieć za
łapówkę w przeciwieństwie do położnej, która przyznała się do winy i
wskazała Ciebie jako wspólnika w przestępstwie.
    • Gość: izuś Łapówki w białych rękawiczkach IP: *.128.107.226.static.crowley.pl 05.03.09, 22:39
      Zgadzam się xvart! Ja rodziłam na Kamieńskiego, zapłaciłam na fundację 600zł i jestem z tego bardzo zadowolona. Fakt, że trafiłam akurat na małą ilość porodów w tym samym czasie i odnoszę wrażenie, że gdybym nie zapłaciła, to położna zajęła by się mną w podobny, bardzo profesjonalny sposób, bo innymi rodzącymi tak się właśnie zajmowano. Żadna nie była pozostawiona sama sobie, bez względu na to czy to był poród rodzinny i mąż miał oko na działania personelu... Jednak jadąc do porodu nigdy nie wiadomo ile akurat kobiet będzie rodziło, więc ja wolałam umówić się z położną indywidualnie.
      Poza tym wolę zapłacić oficjalnie położnej, która aktywnie pomaga w porodzie, niż lekarzowi, do tego "pod stołem", który zjawi się lub nie w sali porodowej. Lekarze inkasują wystarczająco dużo za wizyty podczas całej ciąży. Do lekarza, który był przy porodzie nie mam zresztą żadnych zastrzeżeń - bardzo profesjonalny, uprzejmy, informował co się dzieje. Polecam wszystkim rodzącym opłacenie położnej, bo to daje naprawdę OGROMNY komfort psychiczny. To był mój pierwszy poród, a nie bałam się jadąc do porodu, ani w trakcie, bo wiedziałam, że będę miała wsparcie profesjonaliski.
      • Gość: renia Re: Łapówki w białych rękawiczkach IP: *.media4.pl 06.03.09, 08:02
        Chyba nie do końca zrozumiałaś intencje autorki listu. Chodzi o to, że taką
        profesjonalną pomoc i wsparcie powinna mieć każda rodząca bez dodatkowych opłat.
        Te "dobrowolne" wpłaty na rzecz fundacji szpital na Kamieńskiego wyciąga od
        pacjentek od dawna, a przecież właściwa opieka nad pacjentami należy do
        obowiązków personelu bez względu na "gest wsparcia fundacji". Ja pracuję w
        instytucji finansowanej z publicznych pieniedzy i nie wyobrażam sobie, żebym
        mogła traktować lepiej osoby, które przyjdą z dowodem wpłaty na rzecz naszej
        fundacji.
    • Gość: woit2 Łapówki w białych rękawiczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 10:14
      Lepiej zapłacić niż pozwolić aby zajmował sie tobą cięzko pracujący nieopłacony
      człowiek.Agent CBA może skuć mor..dę ale nie zrobi operacji czy nie odbierze porodu.
    • Gość: XX Łapówki w białych rękawiczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 10:27
      Branie łapówek jest wstrętne. I wszystko jedno czy robi to lekarz
      lub położna, czy przedstawiciel innego zawodu. W służbie zdrowia
      jest to plaga i objaw ciężkiej choroby na jaką jest ona chora. Niech
      Platforma w końcu weźmie się za prawdziwą reformę służby zdrowia i
      poprawi chociaż tylko sytuację kobiet ciężarnych. Tu jak w soczewce
      kumulują się patologie systemu.
      • Gość: gość Re: Łapówki w białych rękawiczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 11:49
        rodzilam na kamienskiego w marcu 2008roku (niedziela wielkanocna) pełnia
        ksiezyca ponoc wplywa na ilosc rodzacych wiec w tym okresie kobiety po porodzie
        lezaly na innych salach bo miejsc nie bylo. miesiac wczesniej umowilam sie na
        ogladanie odzialu i rozmowe z polozna. pani ewa wszystko dokladnie opisala i
        dala swoj nr tel i ze jak sie zdecyduje na porod i polozna "z oplata" mam
        zadzwonic. w dzien porodu polozna mimo iz nie miala w ten dzien dyzuru (miala
        dzien wolny w koncu sniadanie wielkanocne). po telefonie do niej ze wody mi juz
        odeszly poinformowala mnie ze mam spokojnie sie spakowac wziac prysznic i
        pojechac do szpitala. po przyjezdzie na lekarza zeby mnie zbadal i skierowal na
        porodowke czekalam 45minut. po badaniu stwierdzil ze wody mi odeszly ale ze nie
        mam skurczy to sie pomecze kilka dni na patologii ciazy bo maja duzo rodzacych.
        jednk gdy mu powiedzialam ze dzwonilam juz do swojej poloznej od razu znalazlo
        sie miejsce na porodowce. caly porod rodzinny bez zazutow. polozna baaaardzo
        mila. dawala mi zastrzyki przeciwbolowe witaminowe i pozniej oksytocyne. po
        porodzie zagladala do mnie i synka codziennie (ze az inne kobiety po porodzie
        sie pytaly czy to jakas znajoma ze codziennie przychodzi). dla porownania inna
        kobieta ktora przyjechala w tym samym czasie co ja i nie miala poloznej a tez
        wody jej odeszly a skurcze za słabe to lezala na patologii ciazy przez 4 dni
        zanim urodzila. przy czym meczyla sie i zwojala z bolu przez te 4 dni. wiec moim
        zdaniem lepeij zaplacic te 600zl na fundacje niz cierpiec dodatkowo stres dla
        kobiety jak i dla dziecka.
    • Gość: semafor - Panie doktorze, do której pan dzisiaj przyjmuje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.09, 13:14
      - Do prawej.
Pełna wersja