Dodaj do ulubionych

Sąsiedzi w bloku - uroki

03.04.09, 18:17
Mieszkam na 5 piętrze, a mieszkająca nade mną starsza pani z
pieskiem 2 razy dziennie karmi gołębie sypiąc im jedzenie na
parapet. Nie muszę wspominać, że jego część, a także ptasie odchody
lądują na moim parapecie. Wcześniej budziło mnie stukanie gołębich
stupek po parapecie, ale zainwestowałam w igły przeciwgołębne
(niemało - ok. 200 zł) i przynajmniej w tym zakresie nastał spokój i
parapet jest nieco czyściejszy. Nie rozwiązał o to jednak problemu
do końca.
Dziś jak myłam okna, babcia znów karmiła swoich podopiecznych i
wówczas z przerażeniem stwierdziłam, że elementem ich menu są także
zabite prusaki...
Nie wiem, jak mam się zachować. Jestem młodą osobą i sądzę,że babcia
w ogóle nie potrakuje mnie poważnie, jeśli zwrócę jej uwagę. Poza
tym nie jestem osobą lubiącą wszczynać sytuacje konfliktowe.
Lubię zwierzęta, sama mam 2 zwierzaki o których istnieniu nie wiedzą
sąsiedzi, bop one nie hałasują, nie smrodzą i nie brudzą innym i
bynajmniej nie są to rybki..

Czy powinnam pójść do tej pani i poruszyć problem? a jak to nic nie
da? hmm


Obserwuj wątek
    • nastyyy Re: Sąsiedzi w bloku - uroki 03.04.09, 18:24
      Mam podobny problem - tylko chodzi o bydło, które mieszka nade mną.. Lekko
      wystający balkon, a ogromny problem - stos niedopałków papierosów, zapałek,
      popiołu, kapsli i inne śmieci - bo buraki potrafią z balkonu wyrzucić resztki
      jedzenia, waciki do uszu, pudełka po papierosach, butelki (dobrze, że na razie
      plastiki..), chusteczki i przeróżne śmieci.
      • Gość: ms Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: *.magma-net.pl 03.04.09, 19:02
        Do buraków via zarządca, do babci jednak osobiście udałbym się.
        • Gość: Ona Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: *.media4.pl 03.04.09, 19:15
          U mnie za to piętro wyżej pewna para usilnie, minimum 2 x w tygodniu stara się przekonać całe osiedle, że mają wspaniałe życie seksualne.
          Obijające się meble, krzyki, jęki, stękania, czasami słychać nawet jak się jedno o drugie obija, nie mówiąc o mało romantycznych wyznaniach tej pani w trakcie....
          Nie pomaga nic - nagrywanie tego, wkładanie kartek w drzwi, nawet bezpośrednie rozmowy.
          A zanim przyjedzie policja - oni kończą.
          Sąsiadom to nie przeszkadza, tylko co ja mam mówić synowi, który obudzony pyta co się tam dzieje i dlaczego ta pani tak brzydko mówi :/
          • Gość: anka Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.09, 13:13
            Jak to co mu powiedzieć? Że uprawiają seks, co za problem? Tylko pokażcie mu z
            mężem jak to wygląda w spokojnej wersji, żeby sobie nie wyrobił błędnego zdania.
        • Gość: W centrum Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.04.09, 19:19
          A co to da? Nasz zarządca, monitowany paleniem buractwa w windach i
          klatkach schodowych wywiesił ogłoszenie z prośbą o zaprzestanie tego
          smrodliwego procederu. I co? Nic. Nawet jeden z tych zasmrodzonych
          ćwoków nie odebrał tego poważnie, a na korytarzach aż czarno od
          dymu.
          Zastanawiam się nad motywacja takigo bydlęcia. Dlaczego paląc nie
          zatruwa własnego lokum tylko wszystkich wokół? I w największym
          poważaniu ma uwagi tych, którym to przeszkadza.
          • Gość: gramatka kup sobie dom IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.09, 20:00
            kup sobie dom na wsi..... i klopot z glowy! W Polsce takie bogactwo,
            ze zakup domu na wsi, to pryszcz!
            • Gość: W centrum Re: kup sobie dom IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.04.09, 11:14
              Rozumiem, że jak komuś "puszczą" w windzie zwieracze albo zawiedzie
              samokontrola i da upust znajdującej się w żołądku treści pokarmowej,
              to sprzatać powinien ten komu to przeszkadza? Ewentualnie chodzić
              piechotą?
            • Gość: pytam sie Re: kup sobie dom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 22:49
              A propos pryszczy to co tam u twojej rodziny??
    • Gość: gosc Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: *.lanet.net.pl 03.04.09, 22:52
      Ze starszą Panią proponuję tak: Njapierw grzecznie powiedz, ze Ci to
      przeszkadza, ze brudno, hałas, takie tam, ogólne....., Może na
      podwórku może dokarmiać ptactwo, jak i tak wychodzi z psem. Jak jej
      piesek zrobi siusiu, lub kupkę, niech sypnie obok trochę ziarna, jak
      nie pomoże...Poproś starszą Panią, aby Ci umyła balkon i okna bo są
      zaschnięte kupy i ciężko się myje. Potem już nie wiem, bo starsi
      ludzie są ciężcy w negocjajch. Ale może Pani jest fajna i zrozumie.
      Powodzenia
    • Gość: stasia Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: *.as.kn.pl 03.04.09, 23:02
      zrobiłam z kartonu ptaka dużego pomalowałam go na czarno tylko
      zostawiłam szyje i łep biały ani 1 gołębia niema w pobliżu mojego
      balkonu dynda sobie na sznurku i odstrasza gołębie naprawde warto
      zrobić sobie powiesić na dłuższym sznórku rewelacja. balkon czysty
      teraz mam i będą sie bały frówać
      • Gość: minis Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: 95.160.204.* 04.04.09, 12:30
        Długo to już się sprawdza?
        Tutaj do ściągnięcia sylwetki ptaków drapieżnych
        www.stop.eko.org.pl/portal/
        • Gość: sama Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: 90.156.112.* 04.04.09, 13:35
          Nie znosze gołębi i szczerze współczuję wszystkim, którzy maja z
          nimi problem na swoich balkonach, oknach. u mnie na osiedlu na
          szczęście nie ma ani jednego gołębia, balkon czyściutki :)
      • Gość: Frankfurterka Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.09, 19:33
        jak go NIEMA, to franca przestraszyla sie twej polskiej gramatyki.





      • Gość: zgredinho Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: 212.2.116.* 05.04.09, 13:43
        a ty Stasia ze wsi przyjechała, ha? - "frówać", "sznórek"...
        • Gość: Dora Sąsiedzi w bloku - uroki IP: 82.177.102.* 05.04.09, 15:47
          Tylko teraz to Wieś przyciąga to miasteczkowe "badziewie",a co do edukacji ,to chyba zatrzymałeś się w latach siedemdziesiątych ,wyobraź sobie ,że sioło teraz lepiej wykształcone od "miastowych" ! Jaki to dzisiaj prestiż mieszkać w zatłoczonym,zakorkowanym,chamskim,nerwowym,brudnym i z obesranymi parkami Wrocławiu ? A tych "szuflandii" w mrówkowcach z insektami(mrówki czy prusaki ,karaluchy) to faktycznie mieszka samo "wielkie Państwo",a już prawdziwym dobrodziejstwem na osiedlach są ogródki zabaw dla dzieci ,ja podziękuję za takie uroki.Spójrzcie na Rynek ,żadnego trawnika ,prawie nie ma drzew ,to pustynia ........i żyjecie tam jak robactwo ,które jeszcze pcha się do piwnic ,gdzie można wypić ,bo wiele kawiarni właśnie w katakumbach ma swoje siedziby .....o ironio!
    • nangaparbat3 Re: Sąsiedzi w bloku - uroki 05.04.09, 23:17
      Rób co chcesz, tylko nie pisz ani nie mow o starszych paniach "babcia", bo to
      niezbyt taktowne.
    • Gość: jogi Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: *.171.244.23.static.crowley.pl 05.04.09, 23:23
      Cóż, takie "uroki" mieszkania w bloku... Ale z sąsiadką trzeba normalnie porozmawiać
    • Gość: babcia Re: Sąsiedzi w bloku - uroki IP: *.lanet.net.pl 05.04.09, 23:33
      na gołębie kup kota, a ta sąsiadka babcią jest dla swoich wnuków i tylko dla nich , dla ciebie to sasiadka, lub pani X,
      ps.egoizm młodego pokolenia jest porażający,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka