Dodaj do ulubionych

powód do napicia się

27.12.08, 11:24
czytając jerzego przypomniał mi się mój przyjaciel, który gdy
przestawał pić ciągle powtarzał "ale to nie jest powód do napicia
się" i tymi słowami kończył prawie każdy dialog

pewnego razu powiedziałem mu - jeśli znajdziesz taki powód,
podpowiedz, przedyskutujemy go

ja pierwszy doszedłem do tego jaki byłby powód, dla którego
sięgnąłbym po alkohol, dziś jest to moja bariera bezpieczeństwa, bo
tak naprawdę uwłacza mojej godności osobistej, a kto mnie zna, wie,
że ego mam wystrzelone w powietrze daaleekoo, na szczęście kilka
balastów trzyma mnie nisko przy ziemi i w równowadze

jedynym realnym powodem, dla którego sięgnąłbym po alkohol, jest
chęć sięgnięcia po alkohol

myślę, że warto przemyśleć własne powody sięgania po alkohol, cel
tego działania i rzeczywisty efekt, samo unikanie alkoholu niewiele
daje
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: powód do napicia się 27.12.08, 17:35
      tenjaras napisał:
      > ... myślę, że warto przemyśleć własne powody sięgania po alkohol,
      cel tego działania i rzeczywisty efekt, samo unikanie alkoholu
      niewiele daje
      __________________________________________________________________.
      Mysle, ze gdybym ja od poczatku tylko unikal alkoholu i nic wiecej
      przy tym nie robil, powstalby u mnie chyba tylko taki "odruch
      Pawlowa", jaki cechuje wszystkie zwierzeta...! :-(
      A... ;-))
      • oryginal23 Re: powód do napicia się 29.12.08, 10:46
        Aco ty jeszcze robisz po za zanudzaniem ludzi na tym forum?
        Już tak ładnie się pożegnałeś,ale uzależnienie od klawiatury jest
        silniejsze.Jesteś żenujący.
        23.
        • rauchen Re: powód do napicia się 30.12.08, 11:18
          ja sie nie zegnalam z klawiatura -
          jak ktos chce moze zawsze pisac na moje konto ;)
    • rauchen Re: powód do napicia się 30.12.08, 11:37
      wlasciwie to chyba teraz w swieta mialam pierwsze doswiadczenie gdy alkohol w
      domu byl - nie u mnie - ale jakos wlasnie ta jego wszedobylska obecnosc. Zakupy
      - dwie flaszki whisky w reku - ale nie u mnie, lodowka z winkiem - niech stoi -
      butelki po piwie - piwa w sumie chyba nawet nie zauwazylam choc bylo pite -
      nalewanie coli do szklanki podczas gdy zaraz obok stala flaszeczka ze zlotym
      plynem whisky zwanym.
      mam z jednej strony troche takiego zaniepokojenia ze cos chyba za bardzo odeszla
      mi ochota - zastanawiam sie na ile naprawde tak lekcewazaco podchodze do
      alkoholu - czy nie ma w tym strachu i czy nie ma w tym gdzies ukrytej checi -
      wiekszej niz zdaje sobie sprawe napicia sie.
      probuje szukac, ale szczerze mowiac nie znajduje nadal checi napicia sie i
      gdzies ciagle tak brzeczy miedzy uszami ze jakos wcale nie potrzebuje i mnie nie
      ciagnie do zlotych plynow we flaszcze.
      i mysle ze na dzis na tym pozostane - na tym ze po prostu nie potrzebuje chyba
      tego. Zreszta i tak nie potrzebuje sie dzis napic.
      Zreszta gdzies z usmiechem ten ciagly okres ponad 3 lat ciagnacy sie za mna, i
      bedacy jakas wartosciowa czescia mojego zycia rowniez i dzis. i to zycie gdzie
      nawet jak jedno cos tam nie wypali pojawia sie wyjscie awaryjne.
      i gdzies tam takie wrazenie, ze odkad nie pije moje zycie stalo sie przygoda,
      pelna uniesien, w tym wiele radosnych, i gdzies ta jakas podzieka ze nie trzyam
      sie kurczowo zycia takiego jakie byc powinno,
      lub ktos mysli ze byc powinno.
      Wiem, ze do takiego zycia potrzeba pewnie kilka roznych innych warunkow,
      zapewnionych, natomiast jakos tak wiem, ze wiele z tych warunkow zapewnilam
      wlasnie w okresie mojego niepicia, a wiec moze....trzezwosc pomogla mi je osiagnac.
      nie, na pewno nie postawie flaszki i bede porownywac co lepsze - flaszka czy to
      co dostalam w swoich latach trzech trzezwosci
      na dzien dzisiejszy to nie bylby wybor tylko chyba juz tylko i wylacznie sama
      chec napicia sie......
    • 1962wolf Re: powód do napicia się 30.12.08, 22:57
      takich gupot dawno nie czytalem
      odruch pawlowa----moi drodzy "naukowcy" dotyczy tylko zwierzat
      na ktorych takie odruchy wymuszono-zatem nie jest
      reprezentratywny dla wszystkich zwierzat
      a ten szukajacy powodow---------to juz kompletna kicha
      jak swiat swiatem-pilo sie by sponiewieralo-a sponiewierac
      moze tylko jak sie wypije- wiec wniosek prosty- pije sie by
      wypic
      a jak sie jest uzaleznionym----------szukanie powodow jest
      wymowka dla tesciowej
      "mysle ,ze warto przemyslec powody pisania o alkoholizmie, cel
      tego dzialania i rzeczywisty efekt. samo pisanie o alkoholizmie
      niewiele daje"................jak sie zdaje i jak widac
      i tym optymistycznym alleluja
      pozdwrawiam kilka osob z tego forum
      reszte niech szlag trafi przy 1-szej okazji,
      a o kogo chodzi w kazdym z przypadkow niech sie sam
      kazdy domysli
      papa
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: powód do napicia się 31.12.08, 00:50

      Znowu mowa trawa, mydlenie.
      Napije sie alkoholu bo chce sie napic alkoholu- no chyba nie napije
      sie mleka jak sie chce napic alkoholu?

      Zazdrosny kochanek zabil konkurenta, bo chcial go zabic.
      A Kaczynski zostal prezydentem bo chcial byc prezydentem.

      Tylko Walesa nie chcial a musial.
      • jerzy30 jest wiele powodow by sie napic 31.12.08, 08:23
        np powod taki ze alkohol jest smaczny, szczegolnie zimne piwko z
        pianka i dobre wino nie mowiac o zmrozonej zytniej
        powod drugi - alkohol lagodzi stres i odpreza
        powod trzeci - alkohol ulatwia nawiazywanie kontaktow
        powod czwarty - alkohol pozytywnie wplywa na trawienie i podnosi
        cisnienie, dobrze dziala na serce
        powod piaty - lagodzi smutki i p[ociesza zmartwionych
        A teraz niech sie sfora rzuci na mnie zem pijany i ze chce mi sie
        chlac i ze sie z alkoholizmem nie pogodzilem.
        Do dziela.
        Powod ze "chce mi sie pic i dlatego pije" nie jest powodem a juz
        przymusem picia.
        • nunon Re: jest wiele powodow by sie napic 31.12.08, 08:45
          Taki najlepszy to jak się na okrągło o nim pieprzy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka