olus-ia80 28.04.09, 20:13 Ja na Kamieńskiego , byłam zadowolona- tu rodziłam synka w 2007 waga 4100 , 59 dł . Córa 2001 rok w Centrum Zdrowia Matki Polki ze względu na wcześniejsze zamieszkanie i powikłania 3700 waga 58 dł Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
patrice7 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 28.04.09, 20:18 Ja miałam zamiar rodzic na Kamińskiego,jednak byłuy ogromne problemy z przyjęciem. Ja juz bylam po terminie i w końcu pojechałam do Trzebnicy i uważam,ze to była najlepsza decyzja! Wspaniale wspominam pobyt tam. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiek289 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 29.04.09, 10:08 Ja córkę i syna na Brochowie Ania - 39 tyg - waga 3.5 kg wzrost 53 cm synek - 37/38 tydzień - waga 4,0 kg, wzrost 59 cm Odpowiedz Link Zgłoś
ash_3 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 29.04.09, 11:51 w Trzebnicy. jak dla mnie w 99% porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 29.04.09, 15:13 ash_3 ooo to zupelne przeciwieństwo mojej wypowiedzi. A czemu ?? napiszesz cos wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
ash_3 patrice7 29.04.09, 17:11 cóż, chyba trafiliśmy w nieodpowiedni dzień - mieli wiele porodów i tylko tym teraz jestem sobie w stanie wytłumaczyć ten szpital :) na porodówce - leżeć jak kłoda, męża nie wpuścili (potem dopiero z pół h przed porodem na salę porodów rodzinnych się dostał ale co chwilę go wypraszali a zapłaciliśmy za to 250zł...), nie chcę już tego wspominać dosyć popsioczyłam na forum o szpitalach hehe :) a położnictwo - trochę mogliby odwiedziny zmienić :) jedyne co mi pozostało z tej przygody to to że więcej dzieci mieć nie będziemy bo gorszego porodu mieć nie mogłam (no chyba że cc ;-)). Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: patrice7 29.04.09, 17:15 Moze faktycznie trafiłaś na zły dzień. Ja leżałam najpierw kilka dni na patologi i tam opieka po prostu anielska. Na noworodkach faktycznie ciut gorzej,ale miałam juz brzdąca przy sobie wiec pielęgniarki mnie mniej interesowały ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grama31 Re: patrice7 29.04.09, 20:40 Słyszałam bardzo pochlebne opinie o szpitalu w trzebnicy,ale ostatecznie zdecydowałam się na poród na Chaułbińskiego, sam szpital odrażający, niestety nie załapałam się na salę porodów rodzinnych (w tym samym dniu co moja córka postanowiło przyjśc na świat sporo dzieci:)i musiałam rodzić na ogólnej porodówce, ale nie było najgorzej- fachowe położne i lekarze a jedyny minus to obecność studentów podczas porodu. Po porodzie jeżeli któraś mama nie czuje się na siłach może w pierwszą noc oddać dzidziusia na przechowanie pielęgniarkom i nabierać sił, co było w moim przypadku wielkim plusem. Odpowiedz Link Zgłoś
ash_3 Re: patrice7 29.04.09, 21:44 też się nasłuchała i naczytałam... dlatego wybrałam ten szpital a tam taki zonk. Odpowiedz Link Zgłoś
betibor Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 29.04.09, 20:56 A ja rodziłam w Oleśnicy, jechałam 70 km.I było ok.Miałam cc. Mały urodził się w 36 tyg. 2650 g i 51 cm:). 10 pkt. dostał;) Odpowiedz Link Zgłoś
gosias301 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 29.04.09, 21:12 Syna , 5 lat temu rodziłam na Kaminskiego, coreczke pol roku temu na Brochowie, porownujac polecalabym bardziej Brochow. Odpowiedz Link Zgłoś
zefirekk Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 29.04.09, 22:36 ja miałam rodzić na Brochowie, ale wylądowałam tam w 36tc z plamieniem na IP (Wieczorem) , od razu koniecznie chcieli mnie na oddział, rano stwierdzili, że będa mi robić amniopunkcję, bo coś im usg nie wychodziło (ciąża prawidłowa) więc czymprędzej wypisałam się na własne żądanie i pojechałam rodzić do Wolsztyna (wlkp) - oczywiście jak tam usłyszeli co mi na Brochowie chcieli robić, to prawie zawału dostali, no i urodziłam w 40tc w 2 godziny Lolka - 3kg i 53cm , w tak cudownym szpitalu z tak wspaniałym personelem itp. że mogłabym tam rodzić codziennie. W ogóle położne się ze mnie śmiały dlaczego przyjechałam z tak wielka torba - a ja miałam ją spakowaną jak na Brochów - czyli nawet te podkłady poporodowe -a w tamtym szpitalu WSZYSTKO BYŁO - i podkłady i pampersy dla dzieci i chusteczki, dla babek też te podkłady, codziennie czysta pościel itp. No. Kolejne dziecko tylko tam. Odpowiedz Link Zgłoś
zabka11 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 30.04.09, 08:19 Ja rodziłam oboje dzieci na Kamienskiego i jestem pod każdym wzgledem zadowolona z opieki. Zwłaszcza, że z Gosia leżałam przez msc na Intensywnej Terapii Wcześniakow, to sie napatrzyłam;/ Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 zefgirekk 30.04.09, 09:01 o rany!! co za poroniony pomysł! Dobrze ,ze mialas glowe na karku. Co do Chałbinskiego bylam i tam na zapisie KTg . Czekalam 1,5 h na lekarza, potem znow nie bo cos tam w siumie spedzilam tam ok 6 h i podziekowalam temu szpitalowi. Nie wspominając o tym ze wszystko tam przedpotopowe ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
zefirekk Re: zefgirekk 30.04.09, 15:16 no raczej idiotyczny wydawał mi się pomysł takiego badania na koniec prawidłowej ciąży. Podejrzewam, że któryś z doktorków potrzebował mięcha na eksperymenty, a ja dobry okaz - bo nie byłam pacejtnką żadnego z nich. No ale. Widocznie tak miało być :) Odpowiedz Link Zgłoś
pia_ Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 30.04.09, 12:16 W Trzebnicy. Było wszystko jak trzeba, z wyjątkiem anestezjologa (załozyłam skargę, więc niedługo potem wyleciał) i ogólnej biedy na oddziale. Odpowiedz Link Zgłoś
paulaiigi Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 30.04.09, 20:08 Ja rodziłam na Dyrekcyjnej ale w ciąży leżałam w każdym szpitalu położniczym we Wrocławiu najlepiej wspominam Kamieńskiego Odpowiedz Link Zgłoś
emkayoo Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 30.04.09, 21:24 Kamieńskiego. Planowałam Trzebnicę, ale nie wyszło :) Z opieki podczas porodu byłam bardzo zadowolona, natomiast na noworodkowym bardzo mi było źle :/ Odpowiedz Link Zgłoś
maczek1 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 01.05.09, 21:31 Ja rodziłam w Oławie, choć planowałam na Kamieńskiego. W ostatniej niemal chwili zdecydowałam się na Oławę i uważam, że to była słuszna decyzja. Warunki super, personel też. Pierwsze dziecko w 2004 roku - Dyrekcyjna Odpowiedz Link Zgłoś
makwalz Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 02.05.09, 18:06 Ja rodziłam na Brochowie. Jakby mi się miało zdarzyc rodzic jeszcze raz - to nigdy tam. Odpowiedz Link Zgłoś
agiek Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 04.05.09, 18:36 Ja rodziłam na Klinikach i poród wspominiam bardzo dobrze. Nie chodziłam na szkołe rodzenia, trochę czytałam, ale wiadomo w nerwach i bólach wszystko zapomniałam. Za to połóżna bardzo mobilizowała mnie do pracy :) i mojego męża. Mielismy poród w super sali z prysznicem, kibelkiem etc. Potem jednak było koszmar. Lekarze niedouczeni, kadry brak. Z karmieniem tez nikt nie miał czasu mi poóc- było to akurat rok temu w weekend majowy :( Odpowiedz Link Zgłoś
kariimak Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 04.05.09, 21:24 Ja chciałam rodzic na Kamienskiego ale 1) okazalo sie ze szpital jest zamkniety akurat na czas gdy przypadal mi termin porodu 2) Nie chcieli mnie przyjac na patologie gdy musiałam polozyc sie wczesniej. Ostatecznie urodziłam na Brochowie. I mam nadzieje ze wiecej tam nie trafie. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkasikkk Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 04.05.09, 23:20 A ja chciałam i urodziłam na Dyrekcyjnej, lekarze i położne pierwsza klasa, pielęgniarki na noworodkach pozostawię bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
makwalz Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 05.05.09, 08:45 ja też jak pisałam wyżej nie chciałabym trafic na Brochów raz jeszcze, a Tobie co się nie podobało na Brochowie? Odpowiedz Link Zgłoś
kariimak Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 05.05.09, 22:45 duzo by trzeba bylo pisac. Skrotowo: Moj lekarz byl na tyle mily ze nie zauwazyl (mimo ze stazysta zwrocil mu uwage na ilosc lejacej sie ze mnie krwi podczas cc) ze mam przerosniete łozysko i pare godzin po cc nieprzytomna otwierali mnie na nowo. O tym co sie stalo dowiedzialam sie dopiero gdy nasłałam na lekarzy meza, bo ze mna nikt nie chcial gadac, szeptali sobie tylko po katach pokazujac palcem. Z okazji krwotoku lezalam na pooperacyjnej dwa dni a połozne z oddzialu noworodkowego nie mogly mnie znalezc. Zreszta w tym szpitalu jeszcze gdy lezalam na patologi czesto gubiono pacjenki. Pewnie mialam pecha... Jedyne z czego jestem zadowolona to z poloznej prowadzacej naturalke i pielegniarek opiekujacych sie Mala na oddziale neonatologii. A cala reszta to koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
makwalz Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 06.05.09, 08:06 Dla mnie niestety Brochow to też był koszmar - od chwili przekroczenia progu izby przyjęc poprzez porodówkę, salę operacyjną i oddział neonatologii. Za to patologie, na której leżałam tam wcześniej sobie nawet chwalę. Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 06.05.09, 10:22 Niektore te wasze historie to jak z koszmaru. Straszne... Odpowiedz Link Zgłoś
lusisi Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 05.05.09, 10:13 Ja mimo, że to moje pierwsze dziecko postanowiłam wyjechać jak najdalej od wrocławskich Szpitali (na szczęście mi się to udało). Rodziłam w Lubinie, w klinice "Femina", super poród, extra położne, warunki fantastyczne. Zapłaciła 1000 zł i wszystko miałam free dla siebie i dziecka. OSOBIŚCIE POLECAM :) -------- Mój ósmy cud świata - Mateusz 28.12.2008, 2800g, 53 cm. tiny.pl/zcct Odpowiedz Link Zgłoś
bogibogi Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 05.05.09, 23:24 I jedno szczęście i drugie rodziłam na Dyrekcyjnej i jestem bardzo zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
b_viola Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 06.05.09, 10:32 ja mialam dwie cesarki na kamińskiego, oddział patologii ciąży bez żadnych zastrzeżeń, oddział noworodków nerwowa atmosfera, tłok, wieczne zamieszanie, ogólnie nieciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
noelka79 A na Chałubińskiego? 06.05.09, 10:39 Lada dzień mam tam się zgłosić i chciałabym wiedzieć, co mnie czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: A na Chałubińskiego? 09.05.09, 22:02 Byłam na klinikach 2 razy. I o dwa za dużo niestety. Ja tam nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
kubulinka1977 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 09.05.09, 22:17 My na Brochowie i chyba w sumie polecam...Powiem tak, nie było tak źle jak myślałam że będzie ;))) O Chałubińskiego też słyszałam duzo złych opini, tak jak o Dyrekcyjnej...U mnie był wybór Kamińskiego lub Brochów... Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 09.05.09, 22:19 Napiszę tak sprowadzilam sie do Wroclawia 2 miesiace przed porodem i INTENSYWNIE czyutalam o tych szpitalach i opiniach poczynajac od zera. I klasyfikacja wygladala mniej wiecej tak 1.Kaminskiego 2.Dyrekcyjna 3.Brochow i Kliniki Mialam rodzic na Kaminskiego w koncu pojechalam do Trzebnicy i uwazam ,ze to byla najlepsza decyzja w zyciu! Odpowiedz Link Zgłoś
slimakpokazrogi Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 10.05.09, 22:02 uuuu, no to widzę, że wrocławianki nie rodza we Wrocku... I nie dziwię się. Ja rodziłam w Wałbrzychu. Było prawie super. Odpowiedz Link Zgłoś
zefirekk Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 11.05.09, 07:54 ja się boję każdego wrocławskiego szpitala, i jakbym z dzieckiem musiała do szpitala iść to zaraz wiooo na Poznań. Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Trzebnica 11.05.09, 13:31 jeszcze przed zajściem w ciążę słyszałam dużo pozytywnych rzeczy o tym szpitalu. I się stało... Mój ginekolog odradzał mi Dyrekcyjną (kiedyś tam pracował /nie wiem czy nadal) oraz Brochów (ze wzg. na "moloch"). Na Chałbinskiego bylam na zapisie KTg, czekając od 10 do 17.30 - "bo brakuje lekarzy" (wszyscy byli na CC, bo brakowało miejsc i czasu na porody naturalne . Więc stwierdziłam że nie chcę jak bydlę rodzić, zresztą wtedy odsyłano już ludzi z Wrocławia do Ząbkowic, Wałbrzycha itp., bo nie mieli miejsc na porodówkach. W końcu pojechałam 2 razy do Trzebnicy i za drugim stanowczo powiedziałam, że nie wyjdę już stamtąd, dopóki nie urodzę (też był przepełniony) i położne/lekarze byli z tego względu trochę niemili. Poród - "przeleżany", choć miałam się ponoć "potem" poruszać. Co do rodzinnego, to nie ma sensu wydawać kasy, bo i tak wypraszają w końcowej fazie mężów za drzwi. Co do opieki to jest dobra - no chyba, że ktoś przyjeżdża tam z nastawieniem "bo mi się należy" (a były takie sytuacje) lub nie mają iejsc, to faktycznie można się zrazić do "niegrzeczności" personelu. Bieda jest - bo trzeba wiele rzeczy mieć swoich, ale nie aż tak źle jak w niektórych wrocławskich szpitalach, no i budynak porządnie wygląda, a nie jak na Klinikach "zabytkowe tunele". Ogólnie 80% pozytywu i jeśli bym miała rodzić jeszcze raz to bez wahania wybrałabym Trzebnicę Odpowiedz Link Zgłoś
kubulinka1977 Re: Trzebnica 11.05.09, 14:00 A no tak, mi tez wiele osób polecało Trzebnice i Wałbrzych... I nawet się nad tym chwile zastanawiałam...Ale jakoś dziwnie mi by było nie rodzić we Wrocławiu ;)I leżeć w szpitalu nie we Wrocławiu...Tym bardziej że będąc w szpitalu we Wrocku mój mąż mogł dłużej u mnie posiedzieć i dowieść jak mi czegoś brakowało, a tak zawsze troche dalej jednak...A poza tym jednak dziecko ma wpisane urodzone Trzebnica lub Wałbrzych, niby nic , a jednak....I formalności tez tam trzeba załatwiać. Koleżanka o tym nie wiedziala tez urodzila poza wrockiem i potem wkurzona byla ze musiała jezdzić... No ale są to naprawdze dobre szpitale, dobre warunki, dobra opieka Odpowiedz Link Zgłoś
zielony_beret Dyrekcyjna 13.05.09, 22:37 Ja rodziłam na Dyrekcyjnej - chwalę sobie i jestem zadowolona. Nie jechałabym do Trzebnicy w życiu. Po co? jeżeli na miejscu jest super personel, położne i sprzęt wysokiej klasy. Wiadomo jednak jak wygląda budynek - tragedia. Ale to co się dzieje wewnątrz - przekroczyło moje oczekiwania. Pielęgniarki na patologi - oddały mi dosłownie serce. Miłe, kompetentne, pomocne - odpowiadały cierpliwie na moje upierdliwe pytania ;/ przychodziły w nocy i mierzyły ciśnienie, podawały leki, pytały jak się czuję. Kiedy miałam "zły dzień", wyniki badań nie najlepsze i popłakałam sobie - potrafiły usiąść i porozmawiać - jak człowiek z człowiekiem. Bez sztucznego pocieszania i morałów. Mogę tak opisywać godzinami. Najlepsze salowe - również tam :) Zwłaszcza pani Lodzia :) pamiętam ją pomimo upływu czasu :) Jest zasada której zawsze się trzymam - traktuj innych tak, jak chciałbyś aby ciebie traktowano. Stare powiedzenie ale mądre. Do pielęgniarek, położnych i salowych - trzeba podchodzić serdecznie i miło - wtedy one "się odwdzięczają" tym samym. Dlatego jakbym miała rodzic jeszcze raz - to tylko Dyrekcyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
pia_ Re: Dyrekcyjna 14.05.09, 10:28 Najgorsze jest w naszej wrocławskiej rzeczywistości to, że nigdy nie wiadomo jak będzie za drugim razem. Wg mnie skandalem jest, że Wrocław do dnia dzisiejszego nie dorobił się prywatnej kliniki położniczej, a najbliższa jest o ile się nic nie zmieniło w małym, dolnośląskim Lubinie! Odpowiedz Link Zgłoś
ma.malina Re: Dyrekcyjna 14.05.09, 12:37 W mojej przychodni (pilczycka) tuż obok szpitala ostatnio leżały jakieś ulotki i mignęła mi informacja że będzie prywatny oddział położniczy w Euromedicarze . Nie wczytywałam się za bardzo co i jak bo to u mnie temat zamknięty :) Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: Dyrekcyjna 15.05.09, 13:48 Nie ma to jak Wrocławskie mamy uciekajace rodzic poza Wrocław;D Odpowiedz Link Zgłoś
pia_ Re: Dyrekcyjna 15.05.09, 19:33 O oddziale położniczym w Euromedicare słuszę już przynajmniej od 3 lat, że już, już otwierają. I nic :-( Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: Dyrekcyjna 14.05.09, 10:52 ja też rodziłam na Dyrekcyjnej - luty 2005. warunki "lokalowe" przerażające, a na samo wspomnienie łazienek dostaję gęsiej skórki : ( personel - jak to w życiu, sa ludzie i "ludzie" - zależało od zmiany. dla mnie plusem jest to, że po 13h porodu (cała noc), jak nie było nadal rozwarcia, a ja chodziłam po ścianach z bólu, zrobiono mi bez problemu cesarkę. szycie idealne - praktycznie zero śladu, na drugi dzień rano wstałam i poszłam umyć włosy, bo myję codziennie i to było dla mnie traumatycznym przeżyciem, że dzień wcześniej nie myłam ;) tydzień po cesarce wróciłam na dzienne studia i na praktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
pia_ Re: Trzebnica 14.05.09, 10:22 Moją córkę urodziłam w Trzebnicy, wszystkie formalności załatwiane były w USC we Wrocławiu - wystarczyło przesłać do USC w Trzebnicy pismo o przekazaniu wszystkich papierów potrzebnych do zarejestrowania do Wrocławia. Nigdy nie jeździłam do Trzebnicy aby cokolwiek załatwić związanego z urodzeniem małej. A to, ze ma wpisane jako miejsce urodzenia Trzebnicę jest mi obojętne, ja także nie urodziłam się we Wrocławiu i jakoś nie mam z tego powodu traumy :-). Po to aby urodzić w jak najlepszych warunkach pojechałabym nawet do Pcimia Dolnego, to czy mąż ma blisko i co ma dziecko wpisane w papierach, to wg mnie sprawy czwartorzędne. Odpowiedz Link Zgłoś
ma.malina Re: Trzebnica 14.05.09, 12:33 Też rodziłam w Trzebnicy , i wracając z małą do domu zajechaliśmy do ichniejszego urzędu , mąż wysiadł z samochodu na 5 minut i wszystko załatwił :) Papier był do odebrania już we wrocławskim usc Odpowiedz Link Zgłoś
crazygirl11 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 20.05.09, 17:15 Trzebnica. Jeśli będę rodzić jeszcze raz, to tylko tam. Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Oława 27.05.09, 09:14 a czy któras z Was rodziła w Oławie? jak tam jest? mam najbliżej, a nie wiem czy sie przez korki przebijemy do wrocławskiego jakiegoś szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
opium74 Re: Oława 27.05.09, 10:07 kamieńskiego - najpierw patologia (bardzo miły personel) później CC i oddział połozniczy - miałam szczęście i akurat była wolna sala komercyjna ale inne sale też były całkiem OK. Pielegniarki i połozne ani razu nie odmówiły pomocy, pomogły w przystawieniu dziecka do piersi i w pierwszych przewijaniach. Widziałam ze czasem bywały niemiłe ale najczęsciej wynikało to z tego że jest tam 110% ;) obłożenie a nie wszystkie młode mamy sa miłe dla nich i czasem dzwonia po połozną z byle pierdoła 100 raz a one muszą wtedy wszystko zostawić i lecieć np. po raz 10 przebrac dziecko bo mama sama nie potrafi - mimo że jej pokazywały juz conajmniej 9 razy :) jest mozliwośc wykupienia prywatnej położnej (i do porodu sn i do opieki po porodzie) ale mój ginekolog mówił że raczej sensu to nie ma bo przeciez jak czegos bede potrzebowała to na pewno mi w tym pomogą położne z dyzuru - i faktycznie miał racje. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy1980 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 27.05.09, 10:15 Trzebnica Odpowiedz Link Zgłoś
anita258 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 27.05.09, 11:11 Pierwszego synka w szpitalu na 1-go Maja pobyt to była dla mnie masakra,dobrze ze szpitalu juz niema ,drugiego synka na Klinikach ul.Chałbińskiego pobyt poród naprawdę super:) Odpowiedz Link Zgłoś
anita258 Re: W jakim szpitalu rodziłyście swoje skarby? 27.05.09, 11:13 Pierwszy Synek urodzony w 38 tyg. waga 3550 i dł.56 Drugi synek urodzony w 39/40 tyg. waha 3350 i dł.51 Odpowiedz Link Zgłoś