Dodaj do ulubionych

zielona strzałki

15.05.09, 13:54
dlaczego sie je likwiduje ?
przecież to zwiększa korki !
apel - olewać te ponaklejane krzyżyki !
jeżdzic po staremu tylko uwazac na pieszych !

z radością obserwuję czasem jak jeden mądry skręca a z nim jeszcze jeden i
jeszcze - i już 3 auta ubyły
ech.... zeby tak wszyscy....
Obserwuj wątek
    • Gość: fakir Re: zielona strzałki IP: *.171.196.2.static.crowley.pl 15.05.09, 14:54
      > apel - olewać te ponaklejane krzyżyki !
      > jeżdzic po staremu tylko uwazac na pieszych !

      i rowerzystów :)
      • Gość: tyle w temacie Re: zielona strzałki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 01:25
        Rowerzystów jak jest ścieżka rowerowa w innym przypadku nawet nogi z
        gazu nie zdejmuje.
    • Gość: Neo[EZN] Re: zielona strzałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.09, 17:10
      Urzędnicy muszą po prostu dbać o bezpieczeństwo kierowców (bo chyba
      nie pieszych - nie słyszałem o potrąceniu przez kierowcę
      skręcającego na zielonej strzałce) - i pokazywać im jak mają jeździć.

      Ja też na paru skrzyżowaniach mam w d... to, że je zlikwidowali choć
      w niektórych miejscach poprawili ustawienie świateł w zamian za
      likwidację strzałki - jak np. na Wyszyńskiego - Szczytnickiej.
      Wcześniej za cholerę nie dało się dojechać do tego skrzyżowania ani
      od Purkyniego ani od estakady na Społecznym tak, żeby zdążyć na
      zielone do skrętu w prawo w Szczytnicką. Teraz elegancko - zielone
      zawsze jest :)

      Podobnie na pl. Społecznym - tu też zlikwidowali strzałki (dla
      jadących od m. Pokoju do Oławskiej) ale jest zielona fala której nie
      było. Jak wystartuje się spod m. Pokoju to zawsze jest zielone do
      skrętu w prawo na Społecznym. Także miejscami jest lepiej niż było :)
      • Gość: SteelRat Re: zielona strzałki IP: *.e-wro.net.pl 16.05.09, 09:52
        ale na zjezdzie z gadowianki w legnicka zielonej juz brakuje, nic nie jedzie, a
        stac trzeba, tak samo zjazd z gadowianki w bystrzycka.
        • Gość: Neo[EZN] Re: zielona strzałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.09, 11:22
          No to olewać czerwone i jechać kiedy nic nie jedzie i nie idzie. To
          chyba jedyne rozsądne rozwiązanie bo na powroty strzałek raczej nie
          ma co liczyć.
          • Gość: spiwor Re: zielona strzałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.09, 13:42
            Co ty człowieku piszesz. Czerwone światło to świętość, za przejazd na czerwonym
            powinno się zabierać czasowo prawo jazdy np. na dwa miesiące i potem oddawać bez
            żadnych dodatkowych egzaminów.
            Fakt faktem brakuje strzałek i prawdopodobnie przez to są większe korki, ale jak
            już ich nie ma to trzeba czekać na swoją kolej przejazdu.
          • Gość: SteelRat Re: zielona strzałki IP: *.e-wro.net.pl 16.05.09, 15:38
            a potem olewac wszystkie czerwone, STOPy, zakazy wjazdu, zabijac, mordowac,
            krasc, gwalcic? przesadzam, ale zaczyna sie od pierwszego kroku... fakt, lamiemy
            ograniczenia predkosci, ale to jednak jest cos innego.
            • Gość: Neo[EZN] Re: zielona strzałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.09, 16:50
              A Ty się z ręką w nocniku nagle obudziłeś (wraz z kolegą sąsiadem w
              tym wątku) czy nie jeździsz po wrocławskich ulicach i nie widzisz
              jak się po nich jeździ?

              Pewnie nie wiesz jak jeżdżą ludzie - ja widzę i cieszy mnie to, że w
              paru miejscach potrafią sobie poradzić bez urzędasów i pokazywania
              im jak mają jechać.

              Przykład nr 1 -
              Wcześniej na pl. Społecznym jadąc od m.Pokoju do Oławskiej była
              zielona strzałka na pasie do skrętu w prawo - no właśnie, na jednym
              pasie. Na prawym pasie pali się zielona strzałka, w oddali widać że
              nic nie jedzie od m. Grunwaldzkiego a lewy pas stoi. No to większość
              kierowców olewała tę strzałkę i chwała im za to bo ja tak samo
              robiłem.

              Teraz napisz mi czy słyszałeś o wypadku spowodowanym przez
              skręcającego w prawo w tym miejscu?

              Przykład nr 2
              Jedziemy od m. Sikorskiego do m. Mieszczańskich. Dwa pasy do skrętu
              w prawo - identyczna sytuacja. Nie wiem jak jest teraz ale kiedyś
              nad prawym pasem była strzałka do skrętu w prawo a nad lewym nie. A
              i tak ci z lewego olewali brak tej strzałki i jechali kiedy świeciła
              się ta na prawym.

              Już to wielu udowodniło, że idiotyczne przepisy powodują tylko to,
              że ludzie zaczynają je olewać.

              A jakoś nikt mi nie udowodnił że zielone strzałki stanowią w tym
              mieście spore zagrożenie które trzeba zlikwidować. Były jakieś
              wypadki? Ha?

              Także jeśli kierowcy mają zacząć olewać stopy, wszystkie czerwone a
              potem zabijać i mordować to już od dawna powinni to robić.
              • Gość: SteelRat Re: zielona strzałki IP: *.e-wro.net.pl 16.05.09, 22:30
                widze, jak ludzie jezdza, niestety. ale nie, nie bede olewac czerwonego. ba, jak
                jest zielone strzalka to jednak najczesciej sie zatrzymuje, bo tak kaza
                przepisy, bo.. jest czerwone :) a potem, jak sie rozejrze, ruszam. unikam
                zatrzymania, gdy mi ktos na zderzaku siedzi, lub gdy bardzo dobrze widac, ze
                nikt nie jedzie droga, w ktora zaraz skrece, naginam przepis, wiem.

                STOPy i czerwone? tego przestrzegam nawet na rowerze.

                i nie, nie bede chwalic ludzi, ze jezdza na czerwonym tam, gdzie kiedys byly
                zielone strzalki, mimo, ze mi tych strzalek brakuje.

                i tak, swiadomie przesadzilem z kolejnymi etapami niedorozwoju kierowcow.
                • Gość: Neo[EZN] Re: zielona strzałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.09, 22:47
                  No więc właśnie - z tym obowiązkowym zatrzymywaniem się kiedy świeci
                  się strzałka to taki martwy przepis, który jest olewany przez
                  większość kierowców a nawet samych policjantów bo bardzo często nie
                  ma uzasadnienia zatrzymywanie się kiedy widać z daleka że nic nie
                  jedzie a iść nie ma co bo to np. skrzyżowanie bez przejścia dla
                  pieszych.

                  Podobnie jest z brakiem możliwości jazdy - kiedy nic nie jedzie,
                  wszędzie świecą się czerwone światła to wtedy część kierowców
                  przestaje respektować przepisy widząc że to jakaś bzdura. Także
                  takie skręcanie w prawo na czerwonym raczej nie jest powodem setek
                  wypadków na polskich drogach - znacznie większy problem w miastach
                  to kierowcy przejeżdżający na czerwonym świetle, które zapaliło się
                  2-3 sekundy wcześniej.
                • Gość: Neo[EZN] Re: zielona strzałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.05.09, 22:50
                  Jeszcze dodam że kiedyś też tak jeździłem - wszędzie zgodnie z
                  przepisami - na Jagiełły, skręt w prawo do m. Mieszczańskich. Stoję
                  na lewym pasie do skrętu w prawo - na prawym pali się strzałka a ja
                  stoję. Za mną ktoś trąbi, olewałem - w końcu zgodnie z przepisami
                  nie mogłem wjechać na skrzyżowanie. No ale po pewnym czasie
                  zobaczyłem, że takie stanie w miejscu kiedy prawy pas jedzie, na
                  głównej pustki a ja stoję w miejscu - jest totalną bzdurą.

                  Tak czy inaczej jeśli ktoś sobie chce postać to problemów nie robię.
                  No ale na pl. Społecznym to tacy kierowcy jadący tylko na zielonej
                  strzałce (w prawo) lub na zielonym świetle byli mniejszością (jakieś
                  30-40% tak na oko).
                  • Gość: SteelRat Re: zielona strzałki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 08:48
                    mnie osobiscie denerwuja "spoznieni czerwoni" najbardziej (bo juz kilka razy
                    hamulce silniej testowalem - szybko ruszam spod switel), ale ci od "virtualnej"
                    zielonej... wczoraj na legnickiej audi o wlos zdazylo przed skrecajacymi z
                    przeciwnej strony.
                    nie ma tlumaczenia ze "nie ma setek wypadkow" wystarczy dowolna ich liczba,
                    nawet kilka.

                    ale jednak "sportowcy czerwonego"... tych bym od reki linczowal chyba czasami...
                    • Gość: Neo[EZN] Re: zielona strzałki IP: 78.8.137.* 20.05.09, 19:37
                      > mnie osobiscie denerwuja "spoznieni czerwoni" najbardziej (bo juz
                      kilka razy
                      > hamulce silniej testowalem - szybko ruszam spod switel)

                      Z czerwonymi światłami jest tak, że część skrzyżowań ma te same lub
                      bardzo podobne fazy i na większych skrzyżowaniach z reguły zielone
                      światła dostają na przemian auta jadące prosto a później skręcający -
                      wtedy jeśli ktoś wjedzie na czerwonym to masz dużą szansę go
                      dostrzec ale są taki skrzyżowania gdzie wjechanie na czerwonym +
                      szybkie ruszenie na zielonym aut z innego kierunku = groźny wypadek.
                      Tak jest chociażby jak się wyjeżdża z Purkyniego na m. Pokoju -
                      czasem widzę jak ktoś jeszcz popierdziela od m. Pokoju w stronę
                      Społecznego na czerwonym. Wypadki tam się zdarzały.

                      Ja kiedyś mało nie przypłaciłem zdrowiem albo i życiem incydentu z
                      gościem, który przejechał przez środek pl. 1 Maja na czerwonym
                      świetle, które paliło mu się od ponad 30 sekund. Nie wiem zupełnie
                      co się z nim działo - ruszam na zielonym i nagle kątem oka widzę
                      popierniczające ze sporą prędkością auto. Gdybym nie zahamował to
                      dzwon byłby i to niemały... Podobne zdarzenie miałem na Rybackiej /
                      Zachodniej. Skręcam z Rybackiej w lewo w Zachodnią a tam Zachodnią
                      do Sikorskiego popierdziela auto - na czerwonym - jak gdyby nigdy
                      nic.

                      Także zawsze trzeba uważać i nigdy patrzyć się tylko na znaki oraz
                      sygnały, łudząc się tym, że zapewniają one 100% przejezdność drogi i
                      bezpieczeństwo. Tak samo piesi / rowerzyści w trosce o własne
                      bezpieczeństwo nie powinni ufać innym uczestnikom ruchu.
    • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 07.06.09, 23:44
      Strzałki zielone likwiduje się bo:
      a) są za trudne dla polskich kierowców
      b) w przypadku drogi rowerowej mamy taką sytuację: rowerzysta ma zielone światło
      i powiedzmy porusza się ok. 25 km/h. Kierowca ma zieloną strzałkę i powiedzmy
      porusza się 35 km/h. Rowerzysta wjeżdża na przejazd rowerowy, a kierowca nie
      widzi rowerzysty. Następuje bum!!!
      Przejeżdżam w mieście ok. 4 tys km rocznie, poza miastem ok. 1 tys. km.
      Samochodem rocznie jeżdżę ok. 12 tys. km rocznie. Znam sytuacje z dwóch stron:
      jako kierowca hamujący gwałtownie, bo "nagle" wyskoczył mi rowerzysta, i jako
      rowerzysta, który widzi, że z boku zbliża się do niego samochód...
      Jestem jako kierowca i rowerzysta przeciwny zielonej strzałce i wszelkim
      pomysłom, w którym dwa pojazdu poruszające się torem kolizyjnym mają
      równocześnie "zielone": czy to światło, czy strzałkę.
      Kiedyś w pracy rozmawiałem z kilkoma kolegami, czy znają kogoś, kto zginął w
      wypadku. Wszyscy znali... Więc proszę mi tu nie "pier..." o łamaniu przepisów.
      • Gość: Neo[EZN] Re: zielona strzałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.09, 08:03
        35km/h na zielonej strzałce - hehe, to chyba nie był skręt.
        • Gość: Witlod Re: zielona strzałki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 09:13
          30-35 to jest możliwe. A cjhoćby nawet 25 km - czy to coś zmienia? Jesteś w
          stanie zawsze zobaczyć rowerzystę w prawym lusterku? Spodzuiewam się odpowiedzi,
          że "tak, zawsze!!!". Kolejny Kubica wrocławskich dróg...
          • czechofil Re: zielona strzałki 08.06.09, 09:33
            Gość portalu: Witlod napisał(a):

            > 30-35 to jest możliwe. A cjhoćby nawet 25 km - czy to coś zmienia?
            Jesteś w
            > stanie zawsze zobaczyć rowerzystę w prawym lusterku? Spodzuiewam
            się odpowiedzi
            > ,
            > że "tak, zawsze!!!". Kolejny Kubica wrocławskich
            dróg...

            Ja ci odpowiem inaczej, a mianowicie jeżeli masz problemy z
            dostrzeżeniem rowerzysty w prawym lusterku, to czym prędzej
            zrezygnuj z poruszania się autem. Możesz bowiem stwarzać poważne
            niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. Pisałem już o tym wielokrotnie,
            że potrącenie boczne rowerzysty przez auto skręcające w prawo nazywa
            się w Niemczech potocznie "polskim wypadkiem". O czymś to niestety
            świadczy i zamiast dywagować o strzałkach, trzeba się w końcu
            przyzwyczaić do rowerzystów wjeżdżających na jezdnię w ciągu drogi
            rowerowej. Zwłaszcza, że przy okazji najbliższej nowelizacji PoRD
            dostaną oni w takiej sytuacji pełne i bezwględne pierwszeństwo
            przejazdu...
            • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 16.06.09, 19:31
              czechofil napisał:


              > Ja ci odpowiem inaczej, a mianowicie jeżeli masz problemy z
              > dostrzeżeniem rowerzysty w prawym lusterku, to czym prędzej
              > zrezygnuj z poruszania się autem. Możesz bowiem stwarzać poważne
              > niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. Pisałem już o tym wielokrotnie,
              > że potrącenie boczne rowerzysty przez auto skręcające w prawo nazywa
              > się w Niemczech potocznie "polskim wypadkiem". O czymś to niestety
              > świadczy i zamiast dywagować o strzałkach, trzeba się w końcu
              > przyzwyczaić do rowerzystów wjeżdżających na jezdnię w ciągu drogi
              > rowerowej. Zwłaszcza, że przy okazji najbliższej nowelizacji PoRD
              > dostaną oni w takiej sytuacji pełne i bezwględne pierwszeństwo
              > przejazdu...

              Chyba mnie nie zrozumiałeś... Wlaśnie dlatego że czasem nie sposób dojrzeć
              rowerzysty w prawym lusterku, strzałek zielonych dla samochodów być nie powinno
            • Gość: pozdrawiam Re: zielona strzałki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 01:27
              Jak jest droga rowerowa to i owszem rowerzystów bez najmniejszej
              zwłoki przepuszczam, natomiast jak jej nie ma a widzę rowerzyste
              jadącego chodnikiem i zmierzającego do przejścia dla pieszych to
              dodaje gazu.
          • Gość: + Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 08.06.09, 09:34
            Jak ten samochód jedzie 30 km/h to nie musi szukać tego rowerzysty w
            lusterku, bo go będzie widział przed sobą, a potem go wyprzedzi.
            Żadnych problemów. A jeżeli ukształtowanie drogi jest takie, że
            rowerzystę da się zobaczyć dopiero w ostatniej chwili, to jeden i
            drugi pojazd powinien po prostu jechać ze 2 razy wolniej.
            Reasumując - Twój przykład to gadanie drogowego teoretyka.
          • tbernard Re: zielona strzałki 08.06.09, 09:44
            Ale tu chyba nie chodzi o sytuację gdy rowerzysta miałby być widoczny w prawym
            lusterku. Przecież wtedy rowerzysta też ma czerwone i nie może wjechać na
            przecinającą jezdnię. Wydaje mi się, że chodziło o rowerzystów jadących drogą
            poprzeczną. Tu problemem jest obowiązek świecenia przez auta i wjeżdżając na
            strzałce podświadomie niektórzy mogą kierować się informacjami typu: są
            zbliżające się światła lub ich nie ma i w zależności od tego podejmują decyzję
            czy można jechać. Łatwo można wtedy przegapić nieoświetlonego rowerzystę.
          • Gość: Neo[EZN] Re: zielona strzałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.09, 16:12
            I to bardzo dobry Kubica wrocławskich dróg skoro 9 lat jeździ po tym
            mieście i nie spowodował żadnej kolizji.

            Nie wsadzaj gościu wszystkiego i wszystkich sytuacji do jednego
            wora. Są takie miejsca gdzie zlikwidowano zieloną strzałkę a gdzie
            na skręcie w prawo nie ma żadnego przejścia dla pieszych / rowerów a
            auta z lewej strony widać na odległośc 300m. I nic dziwnego że
            niektórzy mają brak zielonej strzałki w dupie - ja też się do nich
            zaliczam.

            Brak respektowania sygnałów i znaków z czegoś się bierze - czasem
            bierze się z totalnej bezsensowności takiego oznakowania. Przejdź
            się na most Szczytnicki i zobacz jak "genialnie" rozwiązano
            spartolony system czujników zapalających zielone światło dla
            tramwajów kosztem zielonego na lewym pasie dla jadących z ul.
            Grunwaldzkiej na most oraz z osi Grunwaldzkiej na most. Problem
            rozwiązano wyłączając czujniki i czy tramwaj jedzie czy nie to
            czerwone na lewym pasie zawsze zapala się z opóźnieniem. I niektórzy
            kierowcy mają to totalnie w dupie - ostatnio coraz częściej widuję
            jak cały sznurek wjeżdża na czerwonym - mają rację - skoro nie ma
            tramwaju a oni muszą stać.
          • jynx1 Re: zielona strzałki 15.06.09, 13:18
            Gość portalu: Witlod napisał(a):

            > 30-35 to jest możliwe. A cjhoćby nawet 25 km - czy to coś zmienia? Jesteś w
            > stanie zawsze zobaczyć rowerzystę w prawym lusterku? Spodzuiewam się odpowiedzi
            > ,
            > że "tak, zawsze!!!". Kolejny Kubica wrocławskich dróg...


            Czekaj, a kto Ci sie broni rozejrzec? To raz.
            Dwa - kto broni rowerzyscie sie rozejrzec?
            Myslenie ma przyszlosc, nie wazne czy mowa o rowerzyscie, pieszym czym
            kierujacym innym, dowlnym pojazdem!
      • Gość: + Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 08.06.09, 09:36
        To jeszcze powiedz ilu z tych zginiętych w wypadku zginęło "na
        zielonej strzałce". Twój "sondaż" jest bez sensu, szkoda że nie
        doliczasz jeszcze wypadków na poligonach, w końcu to też wypadki.
        • Gość: Neo[EZN] Re: zielona strzałki IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.09, 16:16
          No więc właśnie. Jeżdżę po Wrocławiu od początku tego wieku i jakoś
          nie przypominam sobie sporych kolizji spowodowanych przez
          skręcających w prawo na zielonej strzałce. W tym roku widziałem parę
          razy zablokowany m. Grunwaldzki, wypadki na Legnickiej, ostatnio
          karambol na Powstańców Śląskich, dzwony na Sienkiewicza, moście
          Milenijnym - a zielonych strzałek tu nie ma... No dziwne :) A te
          35km/h na prawoskręcie w centrum miasta... to chyba tylko jest
          możliwe na jądrze Reagana i pl. Społecznym.

          Najlepiej niech zamkną wszystkie drogi to wtedy z pewnością nie
          będzie wypadków.
          • Gość: artek Re: zielona strzałki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.09, 13:43
            Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

            > No więc właśnie. Jeżdżę po Wrocławiu od początku tego wieku i jakoś
            > nie przypominam sobie sporych kolizji spowodowanych przez
            > skręcających w prawo na zielonej strzałce.

            taaa, samochodem ... ale gdybyś jeździł rowerem, o, to juz zupełnie inna sprawa!
            dziwnym trafem prawie wszystkie kolizje drogowe które prawie mi się przytrafiły
            (mam dobry refleks i jeszcze lepsze hamulce) w ciągu ostatnich kilku lat miały
            miejsce na przejazdach dla rowerzystów i to tych z sygnalizacją świetlną.
            prosta sprawa - albo kierowca widząc zieloną strzałkę się w ogóle nie
            zatrzymywał (co jest ewidentnym wykroczeniem, bo zielona strzałka to tajk
            naprawdę _czerwone_ światło), albo ruszał upewniwszy się jedynie, czy na jezdni
            przed nim nie ma nikogo. a to też wykroczenie, bo nie ma prawa wjeżdżać na
            skrzyżowanie również wtedy, gdy pieszy/rower dopiero zbliża się do pasów i
            dopiero ma zamiar jezdnię przekroczyć.
            szczególnie ważne jest to dla rowerów jadących 20-25 km/h, czyli z prędkością
            5-7 metrów na sekundę - nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, ze przy tej
            prędkości 1 sekunda to czas pozwalający przejechać jedną jezdnię na
            dwujezdniowym skrzyżowaniu!
            i tak dla przykładu - od czasu przeprogramowania sygnalizacji w ciągu milenijna
            - na ostatnim groszu - klecińska, wraz z eliminacją kolizji zielona strzałka -
            zielone na przejściu?przejeździe całkowicie skończyły się kłopoty.
            naturalnie za takich wyjątkiem pojebów jak ty, którzy za nic mają czerwone na
            sygnalizatorze i ładują się na skrzyżowanie - prawie i dosłownie - po trupach!
            nic a nic nie usprawiedliwia takiego zachowania! nawet wątpliwej jakości
            projekty organizacji ruchu sygnowane przez wrocławski DZR!
            • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 10.06.09, 09:39
              Jakbyś zachowywał ostrożność podczas tego przejeżdżania przez
              jezdnię, to nie miałbyś tych kolizji. Ciekawa rzecz, że mnie się nie
              przytrafiają problemy z zieloną strzałką. Ale ja się rozglądam zanim
              wejdę na jezdnię.

              > naprawdę _czerwone_ światło), albo ruszał upewniwszy się jedynie,
              czy na jezdni
              > przed nim nie ma nikogo. a to też wykroczenie, bo nie ma prawa
              wjeżdżać na
              > skrzyżowanie również wtedy, gdy pieszy/rower dopiero zbliża się do
              pasów i
              > dopiero ma zamiar jezdnię przekroczyć.

              Podstawa prawna?

              • Gość: artek Re: zielona strzałki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 13:01
                Gość portalu: F5 napisał(a):
                > Jakbyś zachowywał ostrożność podczas tego przejeżdżania przez
                > jezdnię, to nie miałbyś tych kolizji.

                czytaj ze zrozumieniem pls. jakbym nie zachowywał ostrożności, to kolizje byłyby
                nie potencjalne a rzeczywiste.

                > Ciekawa rzecz, że mnie się nie przytrafiają problemy z zieloną strzałką.
                > Ale ja się rozglądam zanim wejdę na jezdnię.

                doprawdy, nie zauważasz jakiejkolwiek różnicy między _przejściem_ przez
                przejscie a _przejechaniem_ przez przejazd na rowerze?

                jak już wcześniej napisałem nawet niezbyt szybka jazda, to 5 metrów w ciągu
                sekundy. to czas na przejechanie jednej jezdni!

                jeśli kierowca ruszając na zielonej strzałce nie zwraca uwagi na otoczenie
                jezdni wokół skrzyżowania czyli również na przyległe chodniki i drogi dla
                rowerów (a ma taki obowiązek!) to nawet przy wytężonej uwadze rowerzysty kolizja
                jest wysoce prawdopodobna.
                • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 10.06.09, 13:57
                  Rzeczywiście, umknęło mi to "prawie" dodane do "mi się przydarzyły".
                  Czyli jeździsz nieostrożnie i ratują Cię dobre hamulce. No nie za
                  bardzo masz się czym chwalić. Dojeżdżasz do przejazdów dla
                  rowerzystów ze zbyt dużymi prędkościami, przez co uniemożliwiasz
                  kierowcy skuteczną obserwację - bo jesteś za daleko kiedy on
                  sprawdza czy może skręcić. A on ma obowiązek ustąpić Ci miejsca jak
                  już jesteś na przejeździe, a nie wynająć faceta z czerwoną flagą
                  żeby mu sygnalizował czy przypadkiem 30m za nim nie pojawia się
                  rowerzysta.
                  Pieszemu nie wolno przebiegać przez jezdnię, ale rowerzyści nie
                  wyciągają z tego żadnych wniosków i z reguły wjeżdżają na przejazd z
                  zupełnie dowolną prędkością.
                  • Gość: artek Re: zielona strzałki IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.06.09, 20:12
                    Gość portalu: F5 napisał(a):
                    > Rzeczywiście, umknęło mi to "prawie" dodane do "mi się przydarzyły".
                    > Czyli jeździsz nieostrożnie i ratują Cię dobre hamulce.

                    wręcz przeciwnie - jeżdżę ostrożnie i mam dobre hamulce. i co ważniejsze na
                    przejeździe, na zielonym świetle to ja mam pierwszeństwo przejazdu, albowiem
                    pierwszeństwo wynikające z sygnalizacji świetlnej ma wyższy priorytet niż
                    pozostałe zapisy ustawowe.

                    > Dojeżdżasz do przejazdów dla
                    > rowerzystów ze zbyt dużymi prędkościami, przez co uniemożliwiasz
                    > kierowcy skuteczną obserwację - bo jesteś za daleko kiedy on
                    > sprawdza czy może skręcić. A on ma obowiązek ustąpić Ci miejsca jak
                    > już jesteś na przejeździe, a nie wynająć faceta z czerwoną flagą
                    > żeby mu sygnalizował czy przypadkiem 30m za nim nie pojawia się
                    > rowerzysta.

                    gó... prawda - samochód stojący na czerwonym świetle z zieloną strzałką nie ma
                    prawa ruszyć z miejsca i wjechać na skrzyżowanie (w tym również na przejście dla
                    pieszych czy przejazd dla rowerzystów) jeśli miałby w ten sposób przeszkodzić
                    _komukolwiek_ w ruchu. nawet jeśli ten ktoś znajduje się jeszcze sporo przed
                    skrzyżowaniem.
                    poczytaj odpowiednie zapisy w pord.

                    równie dobrze mógłbyś kazać zwalniać przed skrzyżowaniem samochodom
                    przejeżdżającym na zielonym świetle - w obawie, żeby nie wjechać na wpychającego
                    się na chama na zielonej strzałce przygłupa.

                    • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 17.06.09, 15:31
                      Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak "pierwszeństwo wynikające
                      z sygnalizacji świetlnej". Sygnalizacja tylko pozwala wjechać za
                      sygnalizator. O pierwszeństwie nie mówi absolutnie nic.

                      A pojęcie "nie utrudniać" stosowane w przepisie o zielonej strzałce
                      nie jest równoważne nakazowi pilnowania czy 50 m z tyłu nie ma
                      rozpędzonego rowerzysty, który ma zamiar wpaść na jezdnię.
                      Czynności, które ewentualnie powinien wykonać w związku z przejazdem
                      samochodu rowerzysta są proste i niekłopotliwe (głównie nieznaczne
                      przyhamowanie), więc nikt Ci nie uzna przejazdu przed takim
                      rozpędzonym-z-daleka rowerem za utrudnienie.

                      Zaś Twoje wynurzenia o tym jak to masz pierwszeństwo więc nie
                      zwalniasz dokładnie dowodzą tego że jesteś nieostrożnym kierującym.
                      Jak ja dojeżdżam do skrzyżowania to robię dokładnie to, co Tobie
                      przy Twojej ograniczonej wyobraźni wydaje się śmieszne: o ile nie
                      jadę w ciągłym strumieniu pojazdów, przyhamowuję lub przynajmniej
                      przygotowuję się do ewentualnego hamowania. Właśnie na wypadek gdyby
                      ktoś mnie nie zauważył.
                      • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 18.06.09, 16:36
                        Gość portalu: F5 napisał(a):

                        > Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak "pierwszeństwo wynikające
                        > z sygnalizacji świetlnej". Sygnalizacja tylko pozwala wjechać za
                        > sygnalizator. O pierwszeństwie nie mówi absolutnie nic.

                        Akademickie rozstrząsanie. Zielone - jedź, bo inni muszą Ci ustąpić. O czym tu
                        dywagować (chyba, że skręcam w prawo na skrzyżowaniu, a mam tzw. pełne zielone)
                        >
                        > A pojęcie "nie utrudniać" stosowane w przepisie o zielonej strzałce
                        > nie jest równoważne nakazowi pilnowania czy 50 m z tyłu nie ma
                        > rozpędzonego rowerzysty, który ma zamiar wpaść na jezdnię.

                        Nie martw się o "rozpędzonego" rowerzyste, który ma "wpaść" na jezdnię.
                        Rowerzysta ten, prócz szalenców, jedzie zapewno ok. 20 km/h i wjeżdża nie na
                        jezdnię, ale na przejazd rowerowy. A Ty i tak będziesz miał problemy na wielu
                        polskich skrzyżowaniach z dostrzeżeniem go.

                        > Czynności, które ewentualnie powinien wykonać w związku z przejazdem
                        > samochodu rowerzysta są proste i niekłopotliwe (głównie nieznaczne
                        > przyhamowanie), więc nikt Ci nie uzna przejazdu przed takim
                        > rozpędzonym-z-daleka rowerem za utrudnienie.

                        Czynności te powinien PRZEDE WSZYSTKIM wykonać kierowca, łącznie z zatrzymaniem,
                        bo jest na "zielonej strzałce". Rowerzyści również, ale PRZEDE WSZYSTKIM
                        dlatego, że wiadomo, jakie pojęcie o zielonej strzałce mają polscy kierowcy.

                        Powiedzmy, że jestem kierowcą TIRa. Jakbyś się czuł, gdybym Ci powiedział:
                        przede wszystkim to Ty uwazaj w tej osobowej puszce, bo wiesz, mały jestes?

                        • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 19.06.09, 11:09
                          > Akademickie rozstrząsanie. Zielone - jedź, bo inni muszą Ci
                          ustąpić.

                          Nic nie muszą. Zielone znaczy tylko "jedź".

                          > Nie martw się o "rozpędzonego" rowerzyste, który ma "wpaść" na
                          jezdnię.
                          > Rowerzysta ten, prócz szalenców, jedzie zapewno ok. 20 km/h i
                          wjeżdża nie na
                          > jezdnię, ale na przejazd rowerowy. A Ty i tak będziesz miał
                          problemy na wielu
                          > polskich skrzyżowaniach z dostrzeżeniem go.

                          Jeżeli jadę w miejscu, gdzie inni użytkownicy drogi mogą mieć
                          problemy z dostrzeżeniem mnie, to jadę powoli i szczególnie
                          ostrożnie. Choćbym miał 17 pierwszeństw.

                          > Czynności te powinien PRZEDE WSZYSTKIM wykonać kierowca, łącznie z
                          zatrzymaniem
                          > ,
                          > bo jest na "zielonej strzałce".

                          Jeżeli będzie w stanie zauważyć - tak. Jeżeli, jak sami wyliczacie,
                          w czasie przejeżdżania przez zieloną strzałkę do przejazdu dojedzie
                          rozpędzony rowerzysta który w momencie rozpoczynania tego manewru
                          był kilkadziesiąt metrów z tyłu - tylko głupiec miałby pretensje do
                          kierowcy, że go nie zauważył.

                          > Powiedzmy, że jestem kierowcą TIRa. Jakbyś się czuł, gdybym Ci
                          powiedział:
                          > przede wszystkim to Ty uwazaj w tej osobowej puszce, bo wiesz,
                          mały jestes?

                          Tak jak zawsze na drodze, czyli zupełnie spokojnie. Przecież właśnie
                          w ten sposób postępuję. Jeżeli widzę ciasny zakręt i wielką naczepę,
                          która może zajść na mój pas ruchu - przyhamowuję. Nie wjeżdżam
                          bezpośrednio przed ciężarówkę, bo jej kierowca nie widzi mnie obok
                          siebie, więc zaskoczyłbym go. Nie jadę w martwym polu jego lusterek.
                          Wszystko to są normalne rzeczy. Nigdy o nich nie słyszałeś?
                          • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 19.06.09, 13:40
                            Gość portalu: F5 napisał(a):

                            > > Akademickie rozstrząsanie. Zielone - jedź, bo inni muszą Ci
                            > ustąpić.
                            >
                            > Nic nie muszą. Zielone znaczy tylko "jedź".

                            Rozumiem. Na upartego wcale nawet jechać nie muszą. Nic nie muszą, a cytując
                            klasyka Kononowicza "Nic nie będzie".
                            >
                            >
                            > Jeżeli jadę w miejscu, gdzie inni użytkownicy drogi mogą mieć
                            > problemy z dostrzeżeniem mnie, to jadę powoli i szczególnie
                            > ostrożnie. Choćbym miał 17 pierwszeństw.

                            I o to mi chodzi! A jeśli dodatkowo nie masz tego pierwszeństwa (zielona
                            strzałka) - jedź BARDZO SZCZEGOLNIE OSTROZNIE, bo inni mają pierwszeństwo i mogą
                            sądzić, że im ustąpisz. To proste chyba jest...

                            >
                            > Jeżeli będzie w stanie zauważyć - tak.

                            Nie ma takiego warunku. Tak się tłumaczy większość kierujących.
                            >
                            > > Powiedzmy, że jestem kierowcą TIRa. Jakbyś się czuł, gdybym Ci
                            > powiedział:
                            > > przede wszystkim to Ty uwazaj w tej osobowej puszce, bo wiesz,
                            > mały jestes?
                            >
                            > Tak jak zawsze na drodze, czyli zupełnie spokojnie. Przecież właśnie
                            > w ten sposób postępuję. Jeżeli widzę ciasny zakręt i wielką naczepę,
                            > która może zajść na mój pas ruchu - przyhamowuję. Nie wjeżdżam
                            > bezpośrednio przed ciężarówkę, bo jej kierowca nie widzi mnie obok
                            > siebie, więc zaskoczyłbym go. Nie jadę w martwym polu jego lusterek.
                            > Wszystko to są normalne rzeczy. Nigdy o nich nie słyszałeś?

                            A Ty chyba nigdy nie prowadziłeś samochodu, skoro nie domysliłeś się, o co mi
                            chodziło. Więc jeszcze raz, kawa na ławę: zachwoujesz się wobec rowerzystów tak,
                            jak kierowcy Tirów wobec aut samochodowych. Co tam przepisy, mały ma uważać.

                            Podsumowując:
                            Z dyskusji wynika jedno: część kierowców wciąż nie rozumie zielonej strzałki.
                            Wciąż usprawiedliwiają się tym, że przecież wszyscy użytkownicy ruchu, mający
                            zielone światło, powinni być wyczuleni na to, że ktoś wjedzie na przejście na
                            czerwonym. Tak, powinni być ostrożni. ALE JESZCZE BARDZIEJ ostrożni muszą być
                            Ci, kórzy korzystają z zielonej strzałki, bo to, że na ich drodze pojawi się
                            pieszy lub rowerzysta, to chyba nic zaskakującego...
                            • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 22.06.09, 10:06
                              > > Nic nie muszą. Zielone znaczy tylko "jedź".
                              >
                              > Rozumiem. Na upartego wcale nawet jechać nie muszą. Nic nie muszą,
                              a cytując
                              > klasyka Kononowicza "Nic nie będzie".

                              Jak Ci brakuje argumentów to już lepiej zmilcz, niżbyś się miał tak
                              błaźnić jak powyżej.

                              > > Jeżeli będzie w stanie zauważyć - tak.
                              >
                              > Nie ma takiego warunku. Tak się tłumaczy większość kierujących.

                              W orzeczeniach sądowych owszem, występuje taki warunek. Jeżeli
                              zrobisz wszystko co można dla zachowania bezpieczństwa, a jednak
                              zderzysz się z kimś, to nie będziesz winny, a co więcej winny może
                              być nawet ten formalnie z pierwszeństwem. Tak, są takie orzeczenia.

                              > A Ty chyba nigdy nie prowadziłeś samochodu, skoro nie domysliłeś
                              się, o co mi
                              > chodziło. Więc jeszcze raz, kawa na ławę: zachwoujesz się wobec
                              rowerzystów tak
                              > ,
                              > jak kierowcy Tirów wobec aut samochodowych. Co tam przepisy, mały
                              ma uważać.

                              Ciekawe, jeżdżę już od lat a jakoś nie miewam niebezpiecznych
                              sytuacji z TIRami. Może dlatego że ja myślę podczas jazdy. Spróbuj
                              kiedyś.
                              • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 22.06.09, 16:04
                                Gość portalu: F5 napisał(a):

                                > > > Nic nie muszą. Zielone znaczy tylko "jedź".
                                > >
                                > > Rozumiem. Na upartego wcale nawet jechać nie muszą. Nic nie muszą,
                                > a cytując
                                > > klasyka Kononowicza "Nic nie będzie".
                                >
                                > Jak Ci brakuje argumentów to już lepiej zmilcz, niżbyś się miał tak
                                > błaźnić jak powyżej.

                                Zwykłe impertynencje.

                                >
                                > > > Jeżeli będzie w stanie zauważyć - tak.
                                > >
                                > > Nie ma takiego warunku. Tak się tłumaczy większość kierujących.
                                >
                                > W orzeczeniach sądowych owszem, występuje taki warunek. Jeżeli
                                > zrobisz wszystko co można dla zachowania bezpieczństwa, a jednak
                                > zderzysz się z kimś, to nie będziesz winny, a co więcej winny może
                                > być nawet ten formalnie z pierwszeństwem. Tak, są takie orzeczenia.

                                Dawaj te orzeczenia!

                                >
                                > > A Ty chyba nigdy nie prowadziłeś samochodu, skoro nie domysliłeś
                                > się, o co mi
                                > > chodziło. Więc jeszcze raz, kawa na ławę: zachwoujesz się wobec
                                > rowerzystów tak
                                > > ,
                                > > jak kierowcy Tirów wobec aut samochodowych. Co tam przepisy, mały
                                > ma uważać.
                                >
                                > Ciekawe, jeżdżę już od lat a jakoś nie miewam niebezpiecznych
                                > sytuacji z TIRami. Może dlatego że ja myślę podczas jazdy. Spróbuj
                                > kiedyś.

                                Przechwałki i impertynencje.
                                • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 22.06.09, 16:45
                                  > Dawaj te orzeczenia!

                                  Na przykład dość popularna sprawa sprzed kilku lat - samochód
                                  wyjeżdżający z podporządkowanej został uderzony przez samochód
                                  jadący główną z taką prędkością, że od momentu jego pojawienia się w
                                  polu widzenia do zderzenia nie wystarczyło czasu na unik tego z
                                  podporządkowanej. Winnym wypadku orzeczony został ten jadący główną.

                                  Sąd Najwyższy wypowiadał się też na przykład w sprawie przejechania
                                  śpiącego na drodze w nocy pijaka. Kierowca został uznany za
                                  niewinnego, bo zasięg świateł nie był w danej chwili taki, żeby się
                                  przed tym pijakiem zatrzymać.

                                  > > Ciekawe, jeżdżę już od lat a jakoś nie miewam niebezpiecznych
                                  > > sytuacji z TIRami. Może dlatego że ja myślę podczas jazdy.
                                  Spróbuj
                                  > > kiedyś.
                                  >
                                  > Przechwałki i impertynencje.

                                  Tak to sobie tłumacz, teoretyku. Jak zrobisz prawo jazdy i zaczniesz
                                  jeździć, może się czegoś nauczysz.
                                  • Gość: tracy Re: zielona strzałki IP: *.chello.pl 28.06.09, 23:42
                                    interesujące... tylko to nie są orzeczenia, orzeczenia mają swój numer. Możesz
                                    podać?
                                    • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 29.06.09, 10:04
                                      Nie, bo nie chce mi się szukać. Wysiliłbym się jakbym z tym był w
                                      sądzie, a nie w forumowej dyskusji z kolesiem jadącym stereotypowymi
                                      kliszami.
                                      • Gość: Tracy Re: zielona strzałki IP: *.chello.pl 06.07.09, 07:31
                                        No to niestety, nie jestes wiarygodny.
                          • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 20.06.09, 07:56
                            Gość portalu: F5 napisał(a):

                            Jeżeli jadę w miejscu, gdzie inni użytkownicy drogi mogą mieć
                            problemy z dostrzeżeniem mnie, to jadę powoli i szczególnie
                            ostrożnie. Choćbym miał 17 pierwszeństw.

                            Według tej teorii, w wydarzeniu sfilmowanym tu:
                            miasta.gazeta.pl/lublin/1,90281,6738367,Wymusil_pierwszenstwo__cudem_unikneli_smierci.html
                            wszyscy zawinili, tak? Warto też przeczytać komentarze pod artykułem: większość
                            USPRAWIEDLIWIA kierowcę, który wymusił pierwszeństwo. Zgroza. Podobnie na tym
                            forum: nawoływanie do lekceważenia czerwonego światła (również w formie zielonej
                            strzałki)
                            • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 22.06.09, 09:57
                              To jeszcze przeczytaj ze zrozumieniem to, co nazywasz
                              usprawiedliwieniami. Tak, to skrzyżowanie jest oznakowane
                              idiotycznie i myląco. A cały przypadek nie ma wiele wspólnego z tym,
                              o czym pisałem ja.
                              • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 22.06.09, 14:01
                                Gość portalu: F5 napisał(a):

                                > To jeszcze przeczytaj ze zrozumieniem to, co nazywasz
                                > usprawiedliwieniami. Tak, to skrzyżowanie jest oznakowane
                                > idiotycznie i myląco.

                                I w związku z tym co? Kierowca przejeżdżający na czerwonym jest bez winy?

                                A cały przypadek nie ma wiele wspólnego z tym,
                                > o czym pisałem ja.

                                Nie ma. Ale interesuje mnie to, jak ten przypadek wytłumaczysz. Jak bardzo się
                                wysilisz, by usprawiedliwić wymuszającego pierwszeństwo. We wcześniejszych
                                przypadkach wykazałeś się nie lada inwencją.
                                • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 22.06.09, 15:09
                                  > Nie ma. Ale interesuje mnie to, jak ten przypadek wytłumaczysz.
                                  Jak bardzo się
                                  > wysilisz, by usprawiedliwić wymuszającego pierwszeństwo. We
                                  wcześniejszych
                                  > przypadkach wykazałeś się nie lada inwencją.

                                  Wytłumaczenie (nie usprawiedliwienie) jest widoczne na tym filmie.
                                  Choinka znaków zasłaniających jedne drugie i nietypowa organizacja
                                  skrzyżowania. Formalnie zapewne wszystko to spełnia normy, więc w
                                  sądzie jest nie do ruszenia. W rzeczywistości ten znak Stop jest tam
                                  absurdalny i zupełnie nieoczekiwany. To miejsce kwalifikuje się do
                                  postawienia świateł.
                                  Oczywiście dla teoretyków takich jak Ty sprawa jest oczywista - był
                                  znak, a niedobry kierowca nie stanął. A że stawiający te znaki
                                  znacznie i niespodziewanie utrudnili mu pracę, to Cię już, teoretyku
                                  ruchu drogowego, nie obchodzi.
                                  • Gość: Smiercnadrodze Re: zielona strzałki IP: *.chello.pl 23.06.09, 07:37
                                    Nie można już tego słuchać...

                                    "Według Komendy Głównej Policji 31 proc. wypadków to wynik niedostosowania
                                    prędkości; 24 proc. - nieustąpienia pierwszeństwa pojazdom; 8 proc. -
                                    nieustąpienia pierwszeństwa pieszym; 7 proc. - nieprawidłowego wyprzedzania"

                                    • Gość: Smiercnadrodze Re: zielona strzałki IP: *.chello.pl 23.06.09, 07:51
                                      I jeszcze:

                                      "Po pierwsze, uważna obserwacja dowolnego skrzyżowania wyposażonego w "zieloną
                                      strzałkę" szybko daje dowody, że obowiązek zatrzymania pojazdu przed zieloną
                                      strzałką jest fikcją. Zdecydowana większość pojazdów samochodowych zatrzymuje
                                      się przed nią tylko wtedy, kiedy poprzedzające pojazdy ustępują pierwszeństwa
                                      samochodom na kierunku poprzecznym, blokując zarazem przejście dla pieszych i
                                      ewentualny przejazd rowerowy.

                                      Po drugie, istnieją opracowania zwracające uwagę na zagrożenie jakie stwarzają
                                      skręcające samochody dla przekraczających jezdnię pieszych, np. Wstępne Studium
                                      Wykonalności dla zrównoważonego rozwoju Warszawskiego Węzła Transportowego w
                                      połączeniu z Transeuropejskimi korytarzami I, II i VI (WS Atkins Polska,
                                      Warszawa 2002-2004) mówi:

                                      "Konsultanci zwrócili także uwagę na gorszy status pieszego na przejściach z
                                      sygnalizacją świetlną: samochody mogą przejeżdżać przez przejścia dla pieszych
                                      (z reguły skręcając w prawo), gdy piesi przechodzą przez jezdnię przy zielonym
                                      świetle." (strona 15-7)

                                      "Obecne konflikty pomiędzy pieszymi przekraczającymi jezdnię i ruchem
                                      skręcającym są bardzo niebezpieczne." (strona 11-11)

                                      "Powszechna obecnie w Polsce praktyka łączenia na skrzyżowaniach z sygnalizacją
                                      świetlną ruchu przechodzących na zielonym świetle pieszych ze skręcającymi w
                                      prawo pojazdami jest zdecydowanie niebezpieczna." (strona 7-15)

                                      Po trzecie, analiza wypadków z udziałem rowerzystów w Warszawie pokazuje, że aż
                                      28 proc. zdarzeń z ich udziałem ma miejsce na skrzyżowaniach z działającą
                                      sygnalizacją. Tymczasem tylko 7 proc. jest spowodowane wjazdem na skrzyżowanie
                                      na czerwonym świetle. Jest to silna przesłanka do twierdzenia, że przyczyną
                                      wielu wypadków na skrzyżowaniach z sygnalizacją była niepoprawnie interpretowana
                                      przez kierujących zielona strzałka (źródło: Raport o bezpieczeństwie ruchu
                                      rowerowego w Warszawie 2004-2006. Zielone Mazowsze, Warszawa 2007).

                                      Przesłankę tę wspierają liczne obserwacje użytkowników rowerów, którzy często
                                      wjeżdżając na przejazd rowerowy przy zielonym świetle w sygnalizatorze S-6
                                      spotykają się z wymuszaniem pierwszeństwa przez samochody korzystające z
                                      "zielonej strzałki". Często dochodzi również do sytuacji, kiedy kierujący
                                      samochodem korzysta z sygnalizatora S-2 bez dostatecznej widoczności (np. jeśli
                                      na sąsiednim pasie ruchu stoi samochód ciężarowy lub autobus).

                                      Pragniemy też zwrócić uwagę na badania fińskie, które - choć dotyczą skrzyżowań
                                      bez sygnalizacji - to jednak, ze względu na to, że "zielona strzałka" w istocie
                                      zmienia skrzyżowania z sygnalizacją na skrzyżowania zwykłe, mogą i powinny być
                                      punktem odniesienia w dyskusji o sygnalizatorze S-2. Najwięcej kolizji z
                                      rowerzystami na przejeździe rowerowym dwukierunkowym odnotowano przy
                                      prawoskręcie pojazdu samochodowego z rowerzystą zbliżającym się z prawej strony
                                      pojazdu. Wynika to stąd, że kierujący pojazdem koncentruje swoją uwagę na
                                      pojazdach samochodowych zbliżających się z lewej strony. (Źródło: Summala H.,
                                      Pasanen E., Räsänen M. & Sievänen J.: Bicycle accidents and driver's visual
                                      search at left and right turns. Accident Analysis and Prevention, Vol 28/2 1996).

                                      Ze względu na rosnący, zwłaszcza w dużych miastach, ruch rowerowy i coraz
                                      częściej spotykane drogi i przejazdy rowerowe należy odstąpić od projektu
                                      utrzymania sygnalizatora S-2 ("zielonej strzałki") w polskich przepisach.
                                      Zwracamy również uwagę, że dobra praktyka inżynierii ruchu drogowego w innych
                                      krajach, zwłaszcza tych o najwyższym poziomie bezpieczeństwa ruchu drogowego,
                                      nie obejmuje "zielonej strzałki" lub dopuszcza ją w bardzo ograniczonym
                                      zakresie, przy nieporównywalnie wyższej niż w Polsce kulturze ruchu drogowego i
                                      przepisach ogólnych, które znacznie lepiej chronią słabszych uczestników ruchu
                                      (pieszych, rowerzystów) niż przepisy polskie.

                                      Jednocześnie zwracamy uwagę Pana Ministra, że nowelizowane rozporządzenie
                                      zawiera bardzo dużo zapisów dyskryminujących ruch rowerowy i promuje szereg
                                      wadliwych i skompromitowanych rozwiązań. Zarazem pomija wiele rozwiązań
                                      stosowanych w innych krajach i znanych jako Najlepsza Praktyka w dziedzinie
                                      ruchu rowerowego. Oczekujemy, że te przestarzałe przepisy zostaną wkrótce
                                      zmienione. Deklarujemy chęć współpracy w tej mierze.

                                      Do wiadomości:

                                      1. Pan Łukasz Gibała, Poseł na Sejm RP.

                                      2. Pani Ewa Wolak, Posłanka na Sejm RP.

                                      Całość:
                                      www.zm.org.pl/?a=zielona_strzalka-081
                  • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 18.06.09, 16:26
                    Gość portalu: F5 napisał(a):

                    > Rzeczywiście, umknęło mi to "prawie" dodane do "mi się przydarzyły".
                    > Czyli jeździsz nieostrożnie i ratują Cię dobre hamulce. No nie za
                    > bardzo masz się czym chwalić. Dojeżdżasz do przejazdów dla
                    > rowerzystów ze zbyt dużymi prędkościami, przez co uniemożliwiasz
                    > kierowcy skuteczną obserwację - bo jesteś za daleko kiedy on
                    > sprawdza czy może skręcić. A on ma obowiązek ustąpić Ci miejsca jak
                    > już jesteś na przejeździe, a nie wynająć faceta z czerwoną flagą
                    > żeby mu sygnalizował czy przypadkiem 30m za nim nie pojawia się
                    > rowerzysta.

                    Przenalizujmy tę argumentację. Wynika z niej, że:
                    a) winny wjazdu na skrzyżowanie jest ten kto ma zielone światło, a nie ten, kto
                    ma zieloną strzałkę
                    b) "Dojeżdżasz do przejazdów dla rowerzystów ze zbyt dużymi prędkościami, przez
                    co uniemożliwiasz kierowcy skuteczną obserwację"
                    Aby rozpędzić rower do 40 km/h, trzeba się naprawdę postarać. Chyba że mówimy o
                    jakiejś tajemniczej subiektywnej prędkości umożliwiającej obserwację... Zresztą
                    jakież to odwracanie kota ogonem. Czy to nie ten, kto ma zieloną strzałkę
                    powinien nawet zatrzymać się przed przejazdem rowerowym (bo przecież jest na
                    WARUNKOWYM wjezdzie na skrzyżowanie, czyli tak naprawdę CZERWONYM), by móc
                    poobserwować?

                    c) "A on ma obowiązek ustąpić Ci miejsca jak już jesteś na przejeździe..."
                    Przecież tu jest mowa o tym, gdy rowerzysta ma zielone światło, a samochód ma
                    zieloną strzałkę. Samochód musi wówczas ustąpić bezwzględnie wszystkim, którzy
                    wlasnie wkraczają na zebrę czy przyjazd rowerowy.
                    Sygnalizacja świetlna ma za zadanie uchronić nas od "kto pierwszy na
                    skrzyżowaniu, ten lepszy".
                    Jak widać, kierowcy wciąż nie wiedzą po co jest ta zielona strzałka.
                    Powtarzam, spora część kierowców nie potrafi równocześnie skręcać, włączyć
                    migacz, spojrzeć przed siebie (bo przechodnie) i spojrzeć w bok (bo rowerzyści).
                    Zatem zielone strzałki należałoby zlikwidować.

                    Pzdr
                    Andrzej
                    • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 19.06.09, 11:17
                      > Przenalizujmy tę argumentację. Wynika z niej, że:

                      To naprawdę nie moja wina że swoje fantazje nazywasz "wynikaniem". I
                      jeszcze do tego stosujesz jakieś śmieszne formy. Jaki znowu "winny
                      wjazdu na skrzyżowanie"?
                      40 km/h to, jak rozumiem, prędkość przy której udało Ci się wreszcie
                      (w swoim mniemaniu) sprowadzić moje tezy do absurdu? Cóż, ja nie
                      pisałem o żadnej konkretnej prędkości. Na wielkim, pustym, płaskim
                      polu ten rower mógłby jechać nawet 50 km/h. Na drodze zasłoniętej
                      żywopłotem aż do samego skrzyżowania - nawet 10 km/h może być zbyt
                      dużą prędkością.

                      > Przecież tu jest mowa o tym, gdy rowerzysta ma zielone światło, a
                      samochód ma
                      > zieloną strzałkę. Samochód musi wówczas ustąpić bezwzględnie
                      wszystkim, którzy
                      > wlasnie wkraczają na zebrę czy przyjazd rowerowy.

                      30 m od skrzyżowania to nie jest "właśnie wkraczają".
                      • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 19.06.09, 13:27
                        Gość portalu: F5 napisał(a):

                        > > Przenalizujmy tę argumentację. Wynika z niej, że:
                        >
                        > To naprawdę nie moja wina że swoje fantazje nazywasz "wynikaniem". I
                        > jeszcze do tego stosujesz jakieś śmieszne formy. Jaki znowu "winny
                        > wjazdu na skrzyżowanie"?
                        > 40 km/h to, jak rozumiem, prędkość przy której udało Ci się wreszcie
                        > (w swoim mniemaniu) sprowadzić moje tezy do absurdu? Cóż, ja nie
                        > pisałem o żadnej konkretnej prędkości. Na wielkim, pustym, płaskim
                        > polu ten rower mógłby jechać nawet 50 km/h. Na drodze zasłoniętej
                        > żywopłotem aż do samego skrzyżowania - nawet 10 km/h może być zbyt
                        > dużą prędkością.

                        Naprawdę nie wiesz dlaczego napisałem 40 km/h?? Bożeż...
                        No dobrze, a Co ty robisz, jak masz zieloną strzałkę, a skrzyżowanie jest
                        zasłonięte żywopłotem? NAPRAWDĘ nie spodziewasz się, tak jak większość
                        kierowców, że ktoś inny ma pierwszeństwo, bo ma zielone? Czyja jest wina, gdy
                        przejdziesz pieszego na przejściu, a rowerzystę na przejedzie rowerowym - gdy
                        mają zielone? To naprawdę jest aż tak trudne???
                        No, ale cóż, polscy kierowcy co najwyżej to się zatrzymują przed przejazdem
                        kolejowym (choć i z tym mają kłopot), ale przed przejazdem rowerowym przy
                        zielonej strzałce - już nie. Co tam, rowerzysta może więcej stracić, prawda?

                        >
                        > > Przecież tu jest mowa o tym, gdy rowerzysta ma zielone światło, a
                        > samochód ma
                        > > zieloną strzałkę. Samochód musi wówczas ustąpić bezwzględnie
                        > wszystkim, którzy
                        > > wlasnie wkraczają na zebrę czy przyjazd rowerowy.
                        >
                        > 30 m od skrzyżowania to nie jest "właśnie wkraczają".

                        Skąd wziąłeś 30 m? Rozumiem, że przy regule prawej strony, jak samochód jest,
                        weźmy te Twoje 30 m od skrzyżowania, to też nie ustępujesz? A może znaczenie ma:
                        jak szybko może jechać samochód? Jak szybko może jechać rowerzysta? Rozumiem, że
                        jak ktoś przez Ciebie będzie musiał hamować, to dla Ciebie nie jest to
                        wymuszanie pierwszeństwa?

                        Ręcę opadają.
                        • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 22.06.09, 10:01
                          > Naprawdę nie wiesz dlaczego napisałem 40 km/h?? Bożeż...

                          Oczywiście że nie wiem. Nie ma do tego żadnych podstaw, nikt nie
                          wspominał o takiej prędkości.

                          > No, ale cóż, polscy kierowcy co najwyżej to się zatrzymują przed
                          przejazdem
                          > kolejowym (choć i z tym mają kłopot), ale przed przejazdem
                          rowerowym przy
                          > zielonej strzałce - już nie. Co tam, rowerzysta może więcej
                          stracić, prawda?

                          Otrzyj ślinę i napisz coś merytorycznego, a nie chaotyczne wrzuty o
                          tym jaki to świat jest niegodziwy.

                          > 30 m od skrzyżowania to nie jest "właśnie wkraczają".
                          >
                          > Skąd wziąłeś 30 m? Rozumiem, że przy regule prawej strony, jak
                          samochód jest,
                          > weźmy te Twoje 30 m od skrzyżowania, to też nie ustępujesz?

                          30 m wziąłem z tego, że już wcześniej podałem taką przykładową
                          odległość. A jak mi podasz przykład takiej konfiguracji, kiedy
                          skręcam w prawo i muszę jeszcze na tym skręcie ustępować miejsca
                          samochodowi (który mógłby być te 30 m _za_mną_) to pogadamy.
                          • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 22.06.09, 13:55
                            Gość portalu: F5 napisał(a):

                            > > Naprawdę nie wiesz dlaczego napisałem 40 km/h?? Bożeż...
                            >
                            > Oczywiście że nie wiem. Nie ma do tego żadnych podstaw, nikt nie
                            > wspominał o takiej prędkości.

                            To Cię informuję: tyle wynosi najostrzejsze ograniczenie prędkości (nie licząc
                            stref uspokojonego ruchu, parkingów).
                            >
                            > > No, ale cóż, polscy kierowcy co najwyżej to się zatrzymują przed
                            > przejazdem
                            > > kolejowym (choć i z tym mają kłopot), ale przed przejazdem
                            > rowerowym przy
                            > > zielonej strzałce - już nie. Co tam, rowerzysta może więcej
                            > stracić, prawda?
                            >
                            > Otrzyj ślinę i napisz coś merytorycznego, a nie chaotyczne wrzuty o
                            > tym jaki to świat jest niegodziwy.

                            O co Ci chodzi?

                            >
                            > > 30 m od skrzyżowania to nie jest "właśnie wkraczają".
                            > >
                            > > Skąd wziąłeś 30 m? Rozumiem, że przy regule prawej strony, jak
                            > samochód jest,
                            > > weźmy te Twoje 30 m od skrzyżowania, to też nie ustępujesz?
                            >
                            > 30 m wziąłem z tego, że już wcześniej podałem taką przykładową
                            > odległość.

                            Zły to przykład

                            A jak mi podasz przykład takiej konfiguracji, kiedy
                            > skręcam w prawo i muszę jeszcze na tym skręcie ustępować miejsca
                            > samochodowi (który mógłby być te 30 m _za_mną_) to pogadamy.

                            Naprawdę sądzisz, że zdarzają się takie sytuacje?
                            Liczyłem na Twoją zdolność wyabstrahowania pewnych zasad poruszania się na
                            drodze. Przeliczyłem się. Dalej sądzę, że nie tylko odległość rowerzysty przed
                            przejazdem rowerowym (czy też samochodu, któremu mam ustąpić na skrzyżowaniu),
                            ale również prędkość poruszania się tych pojazdów ma znaczenie.
                            Jeśli rower będzie jechał 10 km/h - będzie to inna odległość, jeśli 30 km/h -
                            również inna. Chodzi o to, żeby ten kto NIE MA PIERWSZENSTWA nie zmuszał tego,
                            kto ma pierwszeństwa do hamowania.

                            Zasada ta dotyczy również samochodów. Jeśli na skrzyżowaniu skręcam w lewo,
                            inaczej będę postępował gdy jadący na wprost samochód będzie poruszał się z
                            prędkością 30 km/h, inaczej - 70 km/h. Gdybym, tak, jak Ty, brał pod uwagę
                            jedynie odległość tegoż pojazdu od skrzyżowania (np. zawsze skręcam w lewo przed
                            samochodem, gdy znajduje się on 30 m przed skrzyżowaniem), byłby to spory błąd,
                            prawda?

                            Już nie bądź tak odporny na wiedzę i przyznaj, że to, że wymusimy pierwszeństwo,
                            zależy również od prędkości pojazdu, ktory je posiada.
                            • Gość: F5 Re: zielona strzałki IP: 62.134.205.* 22.06.09, 15:12
                              > To Cię informuję: tyle wynosi najostrzejsze ograniczenie prędkości
                              (nie licząc
                              > stref uspokojonego ruchu, parkingów).

                              Brednie.

                              > A jak mi podasz przykład takiej konfiguracji, kiedy
                              > > skręcam w prawo i muszę jeszcze na tym skręcie ustępować miejsca
                              > > samochodowi (który mógłby być te 30 m _za_mną_) to pogadamy.
                              >
                              > Naprawdę sądzisz, że zdarzają się takie sytuacje?

                              Nie zdarzają się? Tego się spodziewałem. No to wsadź sobie w buty to
                              swoje pytanie, teoretyku.
                              I całą resztę truizmów którymi się dalej popisujesz tak samo. Nic z
                              nich nie wynika.
                              • andrzej.piszkawa Re: zielona strzałki 22.06.09, 16:14
                                Gość portalu: F5 napisał(a):

                                > > To Cię informuję: tyle wynosi najostrzejsze ograniczenie prędkości
                                > (nie licząc
                                > > stref uspokojonego ruchu, parkingów).
                                >
                                > Brednie.

                                Impertynencja, nic więcej. Ale nuda...

                                >
                                >
                                > Nie zdarzają się? Tego się spodziewałem. No to wsadź sobie w buty to
                                > swoje pytanie, teoretyku.
                                > I całą resztę truizmów którymi się dalej popisujesz tak samo. Nic z
                                > nich nie wynika.

                                Zestaw impertynencji.
                                Zatem mój interlokutorze, kończę rozmowę z Tobą. To nie ma sensu. Jezdzij sobie
                                po drogach polskich i szukaj "praktycznych" usprawiedliwień na swoje zachowanie.
                                Życzę Ci dobrze. Wierzę, że wiele argumentów wypowiedziałeś w zacietrzeweniu, a
                                tak naprawdę postępujesz na drodze o wiele rozsądniej.
                                Szerokiej drogi!
      • jynx1 Re: zielona strzałki 15.06.09, 13:16
        A ja dla odmiany jako kierowca i rowerzysta jestem za strzalkami. Myslec musza
        nie tylko kierowcy ale i rowerzysci. NIGDZIE nie wolno wjezdzac na pewniaka
        tylko dlatego ze swieci sie zielone swiatlo. Nie wazne czy sie jedzie samochodem
        czy rowerem, czy wrecz idzie na nogach. Zielone swiatlo daje przyzwolenie ale
        nie zastepuje rozumu!
    • Gość: SteelRat Re: zielona strzałki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 11:18
      kolego, nie myl pojec ZIELONEGO, rowerzysta ma ZIELONE, a kierowca WARUNKOWO,
      najpierw ma czerwone i OBOWIAZEK sie zatrzymac. jak ma wole, moze jechac, dzieki
      zielonej strzalce.
      przez brak wiedzy sie wypadki biora, bo jeden sie zatrzyma, inny mu w kuper
      wjedzie... a jeszcze inny mimo braku strzalki sobie skreci...
    • michuwroclaw Zawsze skręcam:) 14.06.09, 10:33
      I polecam wszystkim-nagle nastąpi cudowne zmniejszenie korków. I niech ludzie
      nie piszą bzdur o "zagrożeniu" dla rowerzystów i innych w tym stylu. Przecież
      to, że skręcam ze strzałką nawet, a nie mówię już o sytuacji bez strzałki, nie
      oznacza, że mam wszystko gdzieś i gnę 50 km/h. Można spokojnie, powoli nawet
      10km/h sobie skręcać, wtedy nikomu nic się nie stanie a kilka samochodów już
      sobie pojedzie. Ludzie przestańcie jeździć jak barany prowadzone światłami na
      rzeź. Wystarczy myśleć.
      • Gość: Neo[EZN] Re: Zawsze skręcam:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.06.09, 19:01
        I dobrze robisz. Mogę nawet śmiało napisać, że dobrze robią też ci,
        którzy mają w dupie spierniczoną sygnalizację świetlną przed m.
        Szczytnickim kiedy bez względu na to czy nie - zawsze na lewym pasie
        czerwone zapala się później niż na lewym (nic nie jedzie a kierowcy
        stoją). Ostatnio zauważyłem, że coraz więcej kierowców ignoruje to
        czerwone i właśnie w ten sposób traci się poszanowanie dla znaków -
        kiedy coś jest niczym nie uzasadnionym idiotyzmem.
        • czechofil Re: Zawsze skręcam:) 14.06.09, 21:02
          Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

          > I dobrze robisz. Mogę nawet śmiało napisać, że dobrze robią też
          ci,
          > którzy mają w dupie spierniczoną sygnalizację świetlną przed m.
          > Szczytnickim kiedy bez względu na to czy nie - zawsze na lewym
          pasie
          > czerwone zapala się później niż na lewym (nic nie jedzie a
          kierowcy
          > stoją). Ostatnio zauważyłem, że coraz więcej kierowców ignoruje to
          > czerwone i właśnie w ten sposób traci się poszanowanie dla znaków -

          > kiedy coś jest niczym nie uzasadnionym
          idiotyzmem.

          Przejeżdżanie przez źle ustawione czerwone światła usprawiedliwiasz,
          ale rowerzystę jadącego po jezdni obok fatalnie zaprojektowanej
          drogi rowerowej nazywasz debilem. Czyżby filozofia Kalego...?
          • Gość: Neo[EZN] Re: Zawsze skręcam:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.06.09, 21:28
            Jesli nie widzisz roznicy miedzy autem ktore jedzie na czerwonym
            ktore nie ma absolutnie zadnego uzasadnienia bo jest zle
            zaprogramowane a rowerzysta, ktory jedzie po jezdni kiedy obok jest
            sciezka dla rowerow jest albo chwaleniem sie swoja glupota albo
            szukaniem bezsensownego powodu tylko po to zeby sie do mnie
            przyczepic.
            • czechofil Re: Zawsze skręcam:) 14.06.09, 22:06
              Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

              > Jesli nie widzisz roznicy miedzy autem ktore jedzie na czerwonym
              > ktore nie ma absolutnie zadnego uzasadnienia bo jest zle
              > zaprogramowane a rowerzysta, ktory jedzie po jezdni kiedy obok
              jest
              > sciezka dla rowerow jest albo chwaleniem sie swoja glupota albo
              > szukaniem bezsensownego powodu tylko po to zeby sie do mnie
              >
              przyczepic.

              Ależ widzę różnicę i to niebagatelną. Przejeżdżanie na czerwonym
              świetle jest poważnym wykroczeniem drogowym, jazda na rowerze
              jezdnią obok drogi dla rowerów jest przy tym taką drobnostką, że
              porównywanie tego nie ma w ogóle sensu...
              • tbernard Re: Zawsze skręcam:) 15.06.09, 11:56
                Ale poprzednik mówił o bezsensownym zaprogramowaniu czerwonego, gdzie
                ignorowanie tego nie stworzyło nigdy wypadku ani nawet sytuacji niebezpiecznej.
                • czechofil Re: Zawsze skręcam:) 15.06.09, 12:22
                  > Ale poprzednik mówił o bezsensownym zaprogramowaniu czerwonego,
                  gdzie
                  > ignorowanie tego nie stworzyło nigdy wypadku ani nawet sytuacji
                  niebezpiecznej.

                  Tak samo jazda rowerzysty po jezdni nie stwarza zagrożenia dla ruchu
                  drogowego...
                  • jynx1 Re: Zawsze skręcam:) 15.06.09, 13:21
                    czechofil napisał:

                    > > Ale poprzednik mówił o bezsensownym zaprogramowaniu czerwonego,
                    > gdzie
                    > > ignorowanie tego nie stworzyło nigdy wypadku ani nawet sytuacji
                    > niebezpiecznej.
                    >
                    > Tak samo jazda rowerzysty po jezdni nie stwarza zagrożenia dla ruchu
                    > drogowego...
                    No jak nie? Jakby rowerzysci nie jezdzili (najlepiej w ogole)to by wypadkow z
                    udzialem rowerzystow nie bylo, prawda?
                    Jazda obok drogi dla rowerow stanowi utrudnienie w ruchu a KAZDE utrudnienie w
                    ruchu stanowi zagrozenie wiec przestac wstawiac pierdoly.
                    • czechofil Re: Zawsze skręcam:) 15.06.09, 15:08
                      > No jak nie? Jakby rowerzysci nie jezdzili (najlepiej w ogole)to by
                      wypadkow z
                      > udzialem rowerzystow nie bylo,
                      prawda?

                      Jakby auta nie jeździły, to też by nie było wypadków. Zwłaszcza, że
                      to kierowcy samochodów powodują ich
                      najwięcej...

                      > Jazda obok drogi dla rowerow stanowi utrudnienie w ruchu a KAZDE
                      utrudnienie w
                      > ruchu stanowi zagrozenie wiec przestac wstawiac pierdoly.

                      Jeśli rowerzysta stanowi dla ciebie "utrudnienie w ruchu" to albo
                      idź się podszkol w technice jazdy autem albo zrezygnuj z poruszania
                      się tym środkiem lokomocji. Poza tym proponuję ci przejechać się
                      drogą dla rowerów wzdłuż ul Powstańców Śląskich, może wtedy
                      zrozumiesz, dlaczego część rowerzystów woli jednak jechać jezdnią...
                      • Gość: Neo[EZN] Re: Zawsze skręcam:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.09, 15:27
                        Rowerzysta stanowi utrudnienie w ruchu aczkolwiek dla mnie to
                        utrudnienie jest niewielkie i nie denerwuje mnie to kiedy jedzie
                        jezdnią jeśli nie ma obok ścieżki rowerowej. Sam czasem jadę rowerem
                        po ulicy więc nie będę bawił się w hipokrytę. Utrudnienie niewielkie
                        ale jednak jest - podobnie można zresztą mówić o wielu kierowcach
                        także to słowo nie jest skierowane przeciwko konkretnej grupie
                        uczestników ruchu.

                        Zresztą nie wiem dlaczego akurat o rowerzystach jest mowa skoro
                        temat dotyczy zielonych strzałek a jak sam widzisz jest różnica
                        między samochodem które wjeżdża na czerwonym świetle które z kolei
                        nie ma żadnego uzasadnienia a rowerzystą jadącym po jezdni i
                        stanowiącym mniejsze lub większe utrudnienie w ruchu. Dla mnie taki
                        przykład "z dupy" wzięty.
                        • czechofil Re: Zawsze skręcam:) 15.06.09, 15:41
                          > Zresztą nie wiem dlaczego akurat o rowerzystach jest mowa skoro
                          > temat dotyczy zielonych strzałek a jak sam widzisz jest różnica
                          > między samochodem które wjeżdża na czerwonym świetle które z kolei
                          > nie ma żadnego uzasadnienia a rowerzystą jadącym po jezdni i
                          > stanowiącym mniejsze lub większe utrudnienie w ruchu. Dla mnie
                          taki
                          > przykład "z dupy" wzięty.

                          Temat się rozwinął, a mi chodziło jedynie o twoją hipokryzję. Nie
                          można nazywać kogoś debilem, jeśli samemu łamie się przepisy, choćby
                          nie wiadomo jak głupie one były...
                          • Gość: Neo[EZN] Re: Zawsze skręcam:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.09, 21:02
                            Gdyby każdy miał niczego nie pisać jeśli sam łamie przepisy to
                            założę się, że większość ludzi na tym świecie musiałaby zamilknąć.

                            Mnie nie chodziło o fakt łamania przepisów (nawet o tym nie
                            wspomniałem w wątku o cyklistach) tylko jazdy na rowerze po jezdni
                            (i w minimalnym stopniu utrudniania na niej poruszania się innych
                            pojazdów) kiedy obok jest ścieżka rowerowa. Dla mnie to nie ma
                            uzasadnienia w przeciwieństwie do auta które jedzie na czerwonym
                            które to z kolei nijak nie jest uzasadnione - no, jedynie kiepskim
                            planowaniem sygnalizacji.
                            • czechofil Re: Zawsze skręcam:) 15.06.09, 23:02
                              > Mnie nie chodziło o fakt łamania przepisów (nawet o tym nie
                              > wspomniałem w wątku o cyklistach) tylko jazdy na rowerze po jezdni
                              > (i w minimalnym stopniu utrudniania na niej poruszania się innych
                              > pojazdów) kiedy obok jest ścieżka rowerowa. Dla mnie to nie ma
                              > uzasadnienia w przeciwieństwie do auta które jedzie na czerwonym
                              > które to z kolei nijak nie jest uzasadnione - no, jedynie kiepskim
                              > planowaniem
                              sygnalizacji.

                              Skoro ktoś jedzie jezdnią, a nie ścieżką musi mieć jakiś powód ku
                              temu. Według ciebie uzasadnienia nie ma, a według mnie jest,
                              wystarczy odrobina wyobraźni. Pierwszym z brzegu powodem będzie chęć
                              szybszego dotarcia do celu. Jak ci dobrze wiadomo drogi dla rowerów
                              są tak skonstruowane, że jeździ się po nich w większości wolniej niż
                              po jezdni, a przejazdy przez jezdnię to już bezwzględna
                              dyskryminacja, gdyż cykle świateł są zazwyczaj ustawione pod
                              kierowców, niestety kosztem rowerzystów...
                              • Gość: Neo[EZN] Re: Zawsze skręcam:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 12:59
                                Ja pisałem o przypadkach kiedy widziałem rowerzystę jadącego jezdnią
                                kiedy absolutnie nie było żadnego uzasadnionego powodu żeby nią
                                jechać. Ścieżka rowerowa na Kochanowskiego od Wojciecha z Brudzewa i
                                dalej przez m. Szczytnicki i pl. Grunwaldzki jest bez zarzutu.

                                A co do świateł i dyskryminacji to już tak jest, że zawsze kiedy
                                kolidują ze sobą różne ciągi komunikacyjne to nigdy nie da się
                                zrobić tak, żeby każdy z tych ciągów był uprzywilejowany i miał
                                zieloną falę (w dodatku w obydwie strony - to jest wręcz niemożliwe).
                                • andrzej.piszkawa Re: Zawsze skręcam:) 16.06.09, 19:40
                                  Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

                                  >
                                  > A co do świateł i dyskryminacji to już tak jest, że zawsze kiedy
                                  > kolidują ze sobą różne ciągi komunikacyjne to nigdy nie da się
                                  > zrobić tak, żeby każdy z tych ciągów był uprzywilejowany i miał
                                  > zieloną falę (w dodatku w obydwie strony - to jest wręcz niemożliwe).

                                  Prawie niemożliwe. Przecież bronisz absurdu, kiedy skręcający w prawo mają
                                  zieloną strzałkę, a wchodzący na jezdnię (tuż za skrętem) mają zielone światło.
                                  Dwa kolidujące się ciągi mają "zielone". To jest zbyt subtelne dla polskich
                                  kierowców. Sam na to bardzo uważam, bo po Wrocku na rowerze zrobiłem w ciągu 4
                                  lat ok. 21 tys. km. I nieraz widziałem ZDZIWIONE OCZY KIEROWCOW: SKAD SIE TEN
                                  ROWERZYSTA WZIAŁ???

                                  Można by się zastanawiać, dlaczego nie zrobić zielonej strzałki dla:
                                  przechodniów przez zebrę: nic nie jedzie, ma pieszy zieloną strzałkę, to
                                  przechodzi. Albo zieloną strzałkę dla dróg rowerowych. To byłby taki sam absurd
                                  jak ten obecnie z zieloną strzałką...
                                  Jeszcze raz mówię: zielona strzałka jest za trudna dla polskic kierowców, a
                                  szczególnie tych, którzy mówia: "Dla mnie nie jest trudna!!! Jak dla Ciebie jest
                                  trudna, to jesteś kiepski kierowca!!! Z 10 km czuć, że przeceniają swoje siły.
                                  • Gość: Neo[EZN] Re: Zawsze skręcam:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.09, 22:14
                                    A czy likwidacja zielonej strzałki dlatego, że niektórzy nie
                                    potrafią z niej prawidłowo korzystać nie jest absurdem? Równie
                                    dobrze można zakazać przechodzenia przez jezdnię bo przecież zawsze
                                    znajdą się tacy, którzy wejdą na czerwonym (dzisiaj dla przykładu
                                    jedna paniusia władowała mi się prawie pod koła kiedy ruszałem przy
                                    Wielkiej na światłach a ona wyskoczyła zza autobusu pędząc do
                                    odjeżdżającego tramwaju).

                                    A może zakazać spożywania alkoholu bo są tacy, którzy prowadzą
                                    pojazdy będąc pod jego wpływem - są też tacy, którzy rozrabiają
                                    kiedy wypiją. Później trzeba będzie pomyśleć o zakazie jazdy
                                    samochodem bo przecież są wypadki (i będzie jak w PyongYang -
                                    www.liveleak.com/view?i=200_1245017944)
                                    Nie popadajmy w paranoję.
                                    • Gość: a czerwone, to czerwone IP: *.uwoj.wroc.pl 17.06.09, 11:41
                                      ... trzeba czekac
                                    • andrzej.piszkawa Re: Zawsze skręcam:) 17.06.09, 22:20
                                      Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

                                      > A czy likwidacja zielonej strzałki dlatego, że niektórzy nie
                                      > potrafią z niej prawidłowo korzystać nie jest absurdem?

                                      A czy pozostawienie zielonej strzałki dlatego, że tylko niektórzy POTRAFIĄ z
                                      niej prawidłowo korzystać nie jest niebezpieczne?
                                      Próbujesz znaleźć racjonalną zasadę dla stosowania prawa:

                                      "JEŚLI NIEKTÓRZY COŚ POTRAFIĄ, NIE NALEŻY TEGO ZAKAZYWAĆ".

                                      Otóż społeczeństwo to na tyle skomplikowany mechanizm, że powyższa zasada, jak i
                                      zupełnie sprzeczna jej, czyli:

                                      "JEŚLI NIEKTÓRZY CZEGOŚ NIE POTRAFIĄ, NALEŻY TO ZAKAZAĆ"

                                      jest z gruntu fałszywa. Nie ma takich ogólnych zasad. Należy bowiem rozpatrywać
                                      tylko i wyłącznie konkretny przypadek, w naszej rozmowie to "zielona strzałka".
                                      Dla mnie jest oczywiste, że większość polskich kierowców nie potrafi z zielonej
                                      strzałki korzystać. Ale to jest argument drugorzędny. Co zyskujemy,
                                      pozostawiając zielone strzałki? Mniej zakorkowane drogi. Co zyskujemy likwidując
                                      zielone strzałki? Iluś tam zdrowych ludzi, którzy nie zostaną inwalidami albo
                                      nie zginą w wypadku.
                                      Wiem, że tego typu ostrożność jest obca dla człowieka nawołującego do
                                      przejeżdżania na czerwonym świetle (zgroza neo!!!!!!). Cóż...




                                      Równie
                                      > dobrze można zakazać przechodzenia przez jezdnię bo przecież zawsze
                                      > znajdą się tacy, którzy wejdą na czerwonym (dzisiaj dla przykładu
                                      > jedna paniusia władowała mi się prawie pod koła kiedy ruszałem przy
                                      > Wielkiej na światłach a ona wyskoczyła zza autobusu pędząc do
                                      > odjeżdżającego tramwaju).
                                      >
                                      > A może zakazać spożywania alkoholu bo są tacy, którzy prowadzą
                                      > pojazdy będąc pod jego wpływem - są też tacy, którzy rozrabiają
                                      > kiedy wypiją. Później trzeba będzie pomyśleć o zakazie jazdy
                                      > samochodem bo przecież są wypadki (i będzie jak w PyongYang -
                                      > www.liveleak.com/view?i=200_1245017944)
                                      > Nie popadajmy w paranoję.
                                      • Gość: Neo[EZN] Re: Zawsze skręcam:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.09, 23:10
                                        > Co zyskujemy likwidując zielone strzałki? Iluś tam zdrowych ludzi,
                                        > którzy nie zostaną inwalidami albo nie zginą w wypadku.

                                        Kolejny raz widzę tekst mówiący o tym, że zielone strzałki są
                                        przyczyną wypadków i to takich po których niektóre osoby stają się
                                        inwalidami. A jakoś życie pokazuje, że takich wypadków nie ma zbyt
                                        wiele. Podaj mi przykład - z tego lub z zeszłego roku - wypadku we
                                        Wrocławiu spowodowanego przez kierowcę skręcającego na zielonej
                                        strzałce.

                                        > Wiem, że tego typu ostrożność jest obca dla człowieka nawołującego
                                        > do przejeżdżania na czerwonym świetle (zgroza neo!!!!!!). Cóż...

                                        Najlepiej jest wsadzić wszystkie przypadki przejeżdżania na
                                        czerwonym świetle do jednego wora. Ja nawołuję do przejeżdżania na
                                        czerwonym świetle kiedy wyraźnie widać że owe światło pali się
                                        zupełnie bezsensowne. Zapraszam na ulicę Grunwaldzką przed mostem
                                        Szczytnickim - bo jeśli sam tego absurdu nie zobaczysz to pewnie
                                        niedługo przeczytam, że nawołuję do wykonywania manewrów grożących
                                        komuś życiem...
                                        • andrzej.piszkawa Re: Zawsze skręcam:) 18.06.09, 07:53
                                          Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

                                          > > Co zyskujemy likwidując zielone strzałki? Iluś tam zdrowych ludzi,
                                          > > którzy nie zostaną inwalidami albo nie zginą w wypadku.
                                          >
                                          > Kolejny raz widzę tekst mówiący o tym, że zielone strzałki są
                                          > przyczyną wypadków i to takich po których niektóre osoby stają się
                                          > inwalidami. A jakoś życie pokazuje, że takich wypadków nie ma zbyt
                                          > wiele. Podaj mi przykład - z tego lub z zeszłego roku - wypadku we
                                          > Wrocławiu spowodowanego przez kierowcę skręcającego na zielonej
                                          > strzałce.

                                          Nie dysponuję danymi z Wrocławia, ale:
                                          1. Tu fragment tekstu o Krakowie: W samym Krakowie badania nad bezpieczeństwem
                                          rowerzystów robiono ostatnio przed kilku laty - analizowano wówczas lata
                                          1999-2003. Najwięcej wypadków było na ulicach Długiej, Wielickiej,
                                          Grzegórzeckiej i Kapelanka. Co ciekawe, jednym z wniosków z tamtej analizy było
                                          rozważenie likwidacji zielonych strzałek na rondach Grzegórzeckim i
                                          Grunwaldzkim, gdzie zdarzało się najwięcej kolizji z rowerzystami. Z tych samych
                                          badań wynikało, że rocznie rowerzyści uczestniczą w 142 wypadkach, przy czym z
                                          roku na rok kolizji przybywało.

                                          Z raportu o bezpieczeństwie ruchu drogowego w Warszawie wynika, że 28 proc.
                                          wypadków rowerzystów zdarza się na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. Hyła
                                          przekonuje, że w Europie zielona strzałka stosowana jest tylko eksperymentalnie
                                          w Niemczech.

                                          2. Osobiste doświadczenia z Wrocławia: na Armii Krajowej, przez którą
                                          przejeżdżam rowerem codziennie w ciągu 5 lat jako rowerzysta cudem kilkakrotnie
                                          uniknąłem solidnego uderzenia; jak kierowca kilkakrotnie niemal nie wjechałbym w
                                          rowerzystę

                                          >
                                          > > Wiem, że tego typu ostrożność jest obca dla człowieka nawołującego
                                          > > do przejeżdżania na czerwonym świetle (zgroza neo!!!!!!). Cóż...
                                          >
                                          > Najlepiej jest wsadzić wszystkie przypadki przejeżdżania na
                                          > czerwonym świetle do jednego wora. Ja nawołuję do przejeżdżania na
                                          > czerwonym świetle kiedy wyraźnie widać że owe światło pali się
                                          > zupełnie bezsensowne.

                                          Kto widzi? Ty? Może się przeceniasz? Może Ci się wydaje? Wiesz jak na ogół
                                          kierowcy się tłumaczą: "Ja Pana nie widziałem"...
                                          • Gość: Neo[EZN] Re: Zawsze skręcam:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.06.09, 08:51
                                            > Nie dysponuję danymi z Wrocławia, ale:

                                            To kiedy będziesz dysponował to podyskutujemy o sensowności
                                            zielonych strzałek w tym mieście.

                                            > > Najlepiej jest wsadzić wszystkie przypadki przejeżdżania na
                                            > > czerwonym świetle do jednego wora. Ja nawołuję do przejeżdżania
                                            na
                                            > > czerwonym świetle kiedy wyraźnie widać że owe światło pali się
                                            > > zupełnie bezsensowne.
                                            >
                                            > Kto widzi? Ty? Może się przeceniasz? Może Ci się wydaje? Wiesz jak
                                            na ogół
                                            > kierowcy się tłumaczą: "Ja Pana nie widziałem"...

                                            Tak. Jeżdżę tędy codziennie od 3 lat i wydaje mi się, że pali się
                                            czerwone światło i nic wtedy nie jedzie. To pewnie jakieś zwidy. Jak
                                            pisałem - przejedź się tam najpierw zanim zaczniesz pierdzielić
                                            jakieś głupoty na tym forum odnośnie "wydawania się".
                                            • andrzej.piszkawa Re: Zawsze skręcam:) 18.06.09, 10:23
                                              Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

                                              > > Nie dysponuję danymi z Wrocławia, ale:
                                              >
                                              > To kiedy będziesz dysponował to podyskutujemy o sensowności
                                              > zielonych strzałek w tym mieście.

                                              W takim razie proszę Ciebie o dane z miasta Wrocławia o zbawiennym wpływie
                                              zielonych strzałek i braku zagrożenia z tego tytułu organizacji ruchu.
                                              Ech... i co? możemy się tak nakładać tego typu argumentami? Ja tylko podpowiem,
                                              że "jesli ktoś czegoś nie potrafi udowodnić, wcale nie oznacza, że nie ma
                                              racji". Więc po co pytanie o dane itd? Podałem Ci dane z Krakowa. Rozumiem, że
                                              tam inaczej ludzie jeżdzą?

                                              >
                                              > > > Najlepiej jest wsadzić wszystkie przypadki przejeżdżania na
                                              > > > czerwonym świetle do jednego wora. Ja nawołuję do przejeżdżania
                                              > na
                                              > > > czerwonym świetle kiedy wyraźnie widać że owe światło pali się
                                              > > > zupełnie bezsensowne.
                                              > >
                                              > > Kto widzi? Ty? Może się przeceniasz? Może Ci się wydaje? Wiesz jak
                                              > na ogół
                                              > > kierowcy się tłumaczą: "Ja Pana nie widziałem"...
                                              >
                                              > Tak. Jeżdżę tędy codziennie od 3 lat i wydaje mi się, że pali się
                                              > czerwone światło i nic wtedy nie jedzie. To pewnie jakieś zwidy. Jak
                                              > pisałem - przejedź się tam najpierw zanim zaczniesz pierdzielić
                                              > jakieś głupoty na tym forum odnośnie "wydawania się".

                                              Z wypowiedzi wynika, że jeśli nie panujesz nad słownictwem, to pewnie i nie
                                              panujesz nad sobą za kierownicą. Spokojnie. Spokój Cię uratuje i nie tylko
                                              Ciebie. Zatem nie przejeżdżaj na czerwonym świetle... :)
                                              Pozdrawiam
                                          • tbernard Re: Zawsze skręcam:) 18.06.09, 08:57
                                            > Kto widzi? Ty? Może się przeceniasz? Może Ci się wydaje? Wiesz jak na ogół
                                            > kierowcy się tłumaczą: "Ja Pana nie widziałem"...

                                            Bywają światła bezsensownie ustawione, lecz aby ten bezsens zaobserwować, to
                                            trzeba miejsce dokładnie poznać z każdej strony i najlepiej w różnej roli:
                                            kierowca, pieszy, rowerzysta. W takich miejscach ktoś kto dokładnie pozna
                                            miejsce i przeanalizuje wszystkie przypadki i wychodzi, że jest bezsens to
                                            przestrzeganie przepisu staje się już tylko sztuką dla sztuki dla politycznej
                                            poprawności. Niektórzy są legalistami i będą stać choćby do skończenia świata
                                            jak się coś zatnie i będzie się ciągle palić światełko czerwone. A inni zaczną
                                            się interesować, że coś jest nie tak jak powinno i z pewnym dyskomfortem tracąc
                                            wiarę w niezawodność systemu złamią przepis upewniwszy się, że nie stwarza to
                                            zagrożenia. Jeszcze inni złamią przepis, bo w ogóle mają gdzieś przepisy i innych.
          • Gość: taka prawda Re: Zawsze skręcam:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 01:28
            Dla biednych rowerzystów wszystko jest źle zaprojektowane. Jakbyście
            mieli po 2 pasy w 2 strony to też by było coś źle wtedy. A ty
            szczególnie brulujesz w ujadaniu na forum.
            • Gość: woj Re: Zawsze skręcam:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 18:01
              Wolnoć Tomku w swoim domku.Konsekwencje łamania przepisów są
              wszystkim znane,a jak dojdzie do tragedii to ...........
    • simon921 Re: zielona strzałki 07.07.09, 10:44
      Może jako osoba często jeżdżąca po mieście na rowerze włączę się do
      dyskusji. Zielone strzałki są ułatwieniem w ruchu i dla kierowców i
      też dla rowerzystów i pieszych (bo jak ich niema to światła pieszo-
      rowerowe zwykle palą się 5sek.). Tylko, że kierowcy w dużej części
      nie potrafią z nich korzystać - blokują przejazdy/przejścia (bo
      zielone to już ich tylko obchodzą inne samochody - a rowerzysta
      niech czeka), skręcają w prawo bez patrzenia (dotyczy też sytuacji z
      zielonym światłem bez sygnalizatora kierunkowego - skręcający
      kierowca najczęściej nie patrzy czy jakiś rower nie jedzie). A, że
      nie ma za dużo wypadków to często zasługa rowerzystów, którzy
      nauczeni doświadczeniem mając zielone światło i np. auto po swojej
      lewej z właczonym kierunkiem po prostu zwalniają i ostatecznie
      puszczają auto (wymuszenie, ale kogo to obchodzi).
      W skrócie strzałki tak, ale połączone w kulturą kierowców i
      przepuszczaniem tych co mają faktycznie pierwszeństwo.
      • yehnot Re: zielona strzałki 16.07.09, 13:42
        No no !
        Wsadziłem kij w mrowisko.
        Ale to dobrze.
        Moze zamiast spowalniac ruch ktos wreszcie pomysli zeby ułatwic jazdę po miescie ?
        pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka