Dodaj do ulubionych

przysmak z Wrocławia

17.07.09, 22:33
to pytanie kieruję do mieszkanek Wrocławia lub do tych które się znają;) jaki
jest przysmak z Wrocławia, chodzi mi o to czym może się Wrocław pochwalić,
oczywiście mam na myśli coś do jedzenia, jakieś miejscowe danie lub przekąskę,
tak jak Poznań ma rogale marcińskie, a Szczecin(i chyba też
trójmiasto)paszteciki z rybą. Wybieram się jutro na jednodniową wycieczkę do
Wrocławia na zwiedzanie i chciałabym również skosztować tamtejszej kuchni,
więc co polecacie?
Obserwuj wątek
    • carrymoon Re: przysmak z Wrocławia 17.07.09, 23:14
      piwo w Spiżu :)
      • mandziola Re: przysmak z Wrocławia 17.07.09, 23:22
        Hi:) Ubawiłam się:))
        • yenna_m Re: przysmak z Wrocławia 17.07.09, 23:46
          serio - piwo z Spizu.

          Wrocław,jako taki, z racji braku tradycji miejscowych i czegoś, co popularnie
          bywa nazywane folklorem ludowym (wszak ludzie z roznych stron Polski przybyli
          zaraz po II wojnie światowej do Wrocka) nie dorobil sie odrebnych tradycji
          kulinarnych.

          No, moze wartaloby np pojsc na lody na Komandorską (swego czasu legendarna
          lodziarnia) czy na rurki z bitą śmietaną na plac Grunwaldzki (tyle, ze podobno
          gdzies przeniesiono te budke; nie mieszkam w okolicy Grunwadzkiego, wiec nie mam
          pojecia gdzie teraz sprzedaja te legendarne rurki).
          • yenna_m Re: przysmak z Wrocławia 17.07.09, 23:48
            piwo w Spizu, rzecz jasna :)
    • gku25 Errata... 17.07.09, 23:24
      28 lat żyłam w Szczecinie, a pasztecików z rybą nie widziałam. Ale z mięsem to i
      owszem... We Wrocławiu faktycznie piwo w Spiżu:)
      • tamitthecat Re: Errata... 17.07.09, 23:34
        Ponad dekadę temu było coś co nazywało się "Knysza"...to cos w rodzaju kebabu-
        wielka puchata bułka półkolista wypełniona wielką ilościa warzyw i jakimś
        dodatkiem- serem ,hamburgerem, parówką, kebabowym mięsem( w tamtych czasach z
        rzadka)moim ulubionym połączeniem była parówka plus ser żółty. Wszystko to
        polane było sporą ilością majonezu.
        W tamtych czasach okrzyknięte przez parę znanych mi osób " najbardziej za@stym
        fast foodem świata"...ciekawa bardzo jestem czy sie utrzymało czy kebab wyparł
        to zacne danie...
        A do spiżowego piwka koniecznie chlebuś ze smalcem!!!
        • yenna_m Re: Errata... 17.07.09, 23:52
          koniecznie :)

          dodam, ze piwo w Spizu ważone jest na oczach klientow lokalu. I podawane jest
          podobno świeże, niepasteryzowane. Właśnie wraz z chlebem i smalcem domowej roboty.
          • tamitthecat Re: Errata... 18.07.09, 00:03
            Yenna ach nie trzymaj mnie w niepewności istnieje jeszcze knysza czy w pomroce
            dziejów znikneła?!
            • asia_i_p Re: Errata... 18.07.09, 17:10
              Istnieje.
              Co więcej zyskała drugą wersję, pitę, w chlebku pita zamiast buły, moim zdaniem
              lepszą.
              Knysza jest dostępna na dworcach i w większość barów fast foodowych typu
              "budka", ale najlepsza, moim zdaniem, jest przy anglistyce i bibliotece British
              Council, na rogu Nożowniczej i Kuźniczej (osobna budka, tuż przed dużą
              księgarnią anglistyczną " (8 i pół, albo 9 i pół - nie film Felliniego, tylko
              ten drugi liczebnik, zawsze zapominam).
              • jklk Knysz, pita 18.07.09, 19:13
                Knysz, pita... Boże, takie świństwo miałoby być symbolem
                Wrocławia??? Mi się zawsze wydawało, że to są "przysmaki"
                ogólnopolskie, dworcowe właśnie.
                Wydaje mi się, że rzeczywiście nie ma we Wrocławiu jakiegoś
                lokalnego przysmaku. Nawet piwo ze Spiża, owszem fajne, ma też
                stosunkowo niedługą metrykę - Spiż powstał dopiero w 1992 roku...
                Tak więc jakiegoś jednego przysmaku-symbolu nie da się polecić,
                natomiast mogę polecić zjedzenie obiadku w barze Vega na rynku,
                gdzie jest fajna, smakująca dzieciom wegetariańska kuchnia
                (naleśniki z polewą z truskawek np., placki z sosem warzywnym "po
                węgiersku").
                • eilian Re: Knysz, pita 18.07.09, 19:21
                  > Knysz, pita... Boże, takie świństwo miałoby być symbolem
                  > Wrocławia??? Mi się zawsze wydawało, że to są "przysmaki"
                  > ogólnopolskie, dworcowe właśnie.

                  Mnie się właśnie Wrocław z tym kojarzy, bo w czasach kiedy często jeździłam
                  pociągiem i miałam tam przesiadki było tego zatrzęsienie na dworcu (w innych
                  miastach się zdarzają, ale tam faktycznie wyglądało to na specyfikę tego miasta)
                  i w dodatku były naprawdę dobre, na ogół nie mogłam się oprzeć i we Wrocławiu
                  zawsze była ta przekąska. Teraz często robię pitę w domu:)
                • lola211 Re: Knysz, pita 18.07.09, 19:36
                  Jako rodowita wroclawianka protestuje przeciwko polecaniu tych
                  wszystkich knysz i pit.
                  To juz zdecydowanie szybciej bym polecala znane tosty "u Witka", ale
                  to ciagle nie jest zaden typowo wroclawski specjał.


                  To juz predzej cos ze slodkosci - wyroby Wolaka, cukiernia miesci
                  sie przy ul. Legnickiej niedaleko domu towarowego Astra.

                  www.cukierniawolak.pl/historia.php

                  • jklk Re: Knysz, pita 18.07.09, 19:50
                    Niestety, nie znam tostów "u Witka" ani wyrobów Wolaka... choć też
                    jestem "rodowita Wrocławianka"
                    • lola211 Re: Knysz, pita 18.07.09, 19:57
                      Nie chce byc zlosliwa, ale to najlepiej o Tobie nie swiadczy, Wolak
                      we Wroclawiu jest od dawna i ma jedne z najlepszych wyrobow na
                      rynku, to cukiernia z tradycjami.

                      A tosty u Witka zna kazdy student uniwerka.
                      • jklk Re: Knysz, pita 19.07.09, 10:24
                        > A tosty u Witka zna kazdy student uniwerka.

                        No jednak nie każdy, bo ja własnie Uniwersytet ukończyłam :)

                        A co do Wolaka, to ja jestem taka mało "ciastkowa", więc może stąd
                        ta moja ignorancja?
                      • prigi Re: Knysz, pita 19.07.09, 21:36
                        i byłej Akademii Rolniczej też. najlepsze tosty świata. :)aż mi
                        ślinka poleciała
                        a co do tradycyjnej potrawy Wrocławia, to chyba faktycznie nie ma,
                        chyba, żeby przyjąć za takowe przywiezione jedzenie za Buga przez
                        przesiedleńców. tylko ja mam problem, bo mieszkam na Dolnym Śląsku
                        całe życie i pogubiłam się, co jest typowym jedzeniem naszym a co
                        nie:)
                    • fra_mauro Re: Knysz, pita 18.07.09, 20:02
                      Nie ma rurek na Grunwaldzie juz chyba od 10 lat- jest za to tzw.
                      galeria handlowa. Nie ma juz lodow na Komandorskiej- parterowy
                      pawilonik zniknal z powierzchni ziemi jakis czas temu. Yenna, kiedy
                      bylas ostatnio w miescie ? ! ;)
                      Za to przy pergoli k/ Hali Stulecia stanal ostatnio zgrabny kramik z
                      wiejskim chlebem, garncami smalczyku i ogoreczkami malosolnymi-
                      cudowna zakaska pod ogladanie fontanny multimedialnej :)
                      Restauracja "Familia" przy ul. Szczytnickiej serwuje swoje
                      legendarne kurczaki z rozna, zas bar "Mis" przy Kuzniczej niedaleko
                      Rynku fantastycznie tanie i pyszne jedzonko z kategorii "bar
                      mleczny". To takie gastronomiczne wizytowki Wroclawia, ktore jako
                      pierwsze przyszly mi do glowy.
                      • yenna_m Re: Knysz, pita 18.07.09, 23:11
                        na Komandorskiej ten sam wlasciciel postawil duza kawiarnie w tym samym miejscu

                        lody są, z tego co pamietam :) (calkiem niedawno zamawialam tam tort urodzinowy) ;)

                        na Grunwaldzkim nie bywam, odkad wyprowadzilam sie z akademika (od jakis 15 lat :P )
                        • yenna_m Re: Knysz, pita 18.07.09, 23:14
                          a te rurki gdzieś przenieśli. Podobno wlasciciele wybudowali cakiem zgrabną
                          kawiarenkę (czy jakis fajniejszy pawilonik niz tamta stara budka). Tylko nie mam
                          pojecia, dokad to przeniesli.
                        • mamba1234 Re: Knysz, pita 19.07.09, 10:51
                          Lody są, ale to nie to, co kiedyś, to samo słynne tosty. Niestety.
                    • aaadddaaa83 Re: Knysz, pita 19.07.09, 12:50
                      A ja znam i jedno i drugie i polecam.

                      Jak można nie znać tostów u Witka????
                  • yenna_m Re: Knysz, pita 18.07.09, 23:13
                    ja bym nie jadla specjalow z sosami majonezowymi ze wszelkich bud, bo strach
                    zwyczajnie

                    Witek jest na Oławskiej. Witek w rejonach bodajże Armii Krajowej już nie taki
                    smaczny.
                    Nie sposób nie znać tostów od Witka, fakt :) Najlepsze świeżutkie, prosto z maszyny.
      • echtom Re: Errata... 18.07.09, 23:15
        Ja 36 lat w 3mieście i też pierwsze słyszę.
    • gooochab Re: przysmak z Wrocławia 18.07.09, 20:33
      na placu Jana Pawła II jest knajpa z najlepszymi na świecie rybami. Lokal w
      stylu PRL, ale ryba mniam:)
    • moofka Re: przysmak z Wrocławia 18.07.09, 22:32
      knysz jest fuj i pit jest fuj
      piwo w spizu jest super ;)
      ruskie pierogi w jacku i agatce sa super :)
      i ogromne lody w galerii domikanskiej ;)
      • tamitthecat Re: przysmak z Wrocławia 18.07.09, 23:47
        Knysza może i jest fast fujem ale za to wielce "wielowarzywnym"- na jedną porcję
        przypada chyba tak ze200 gram surówek :-)
        Ja ją dobrze wspominam ze studenckich czasów- posiłek za parę złotych to była
        albo knysza albo pierogi w barze miś...no chyba że się grupa "rozrywkowa"
        znalazła to szło się do spiża- piwo plus chleb ze smalcem też niezły posiłek ;-)
        A co do knysz to niedaleko dworca była jedna budka gdzie na wierzch kładli całą
        dugaśną paprykę peperoni mniam!
        • yenna_m Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 00:24
          no ale jednak za lolą (o ile się mylę) protestuję, żeby z knyszy robić wizytówkę
          Wrocka na miarę np obwarzanków krakowskich.
      • jklk Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 10:28
        > ruskie pierogi w jacku i agatce sa super :)
        No właśnie, "Jacek i agatka", jeśli już mamy o barach mówić, winien
        zostać polecony. A nie śmierdzący "Miś" - choć też tak swoje
        zjadłam :).


    • guderianka paszteciki z rybą ? 19.07.09, 10:30
      Nigdy nie jadłam-a w Szczecinie mieszkam ponad 6lat. Mój mąż mieszka
      prawie 30 -i też nie jadł ;)
      • gku25 Re: paszteciki z rybą ? 19.07.09, 10:58
        Nie wiem czy bym taki zjadła-jakoś ryba do pasztecika nie pasuje:/
    • aaadddaaa83 Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 12:46
      Ja lubię knyszę z dworca głównego, pierwsza budka przy wejściu głównym :)
      I lody z Placu Solnego.
      • anulka.p Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 18:49
        Dżi, knysza czy inna pita symbolem Wrocławia??? Jako rodowita
        wrocławianka stanowczo protestuję. Po pierwsze to wyjątkowe
        paskudztwo z jakimiś ohydnymi sosami, po drugie jak to jeśc, żeby
        się nie ubrudzić?
        Inna sprawa, że nie bardzo wiem, co mogłoby takim symbolem być. Do
        rurek na Grunwaldzkim mam sentyment, bo ratowały mi dzieciństwo:).
        Gdy w latach 80-tych nie było nic słodkiego w sklepach, taka
        rureczka naprawdę dobra umilała życie.
        Może bułka wrocławska?:P
        • zona_mi Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 20:11
          > Może bułka wrocławska?:P

          Albo mąka.
          • anulka.p Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 20:24
            O Zonka, cześć!
            • zona_mi Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 20:25
              Cześć :)
              Bolesny był powrót z urlopu, ale na szczęście to jeszcze nie koniec
              wakacji...
              • anulka.p Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 20:36
                Oj tak, taki powrot bywa bolesny bardzo... coś o tym wiem:)
    • bombastycznie Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 19:59
      paszteciki z rybą to takie smażone podłużne ciasto takie jak na pączki a w
      środku jest nadzienie z ryby lub też z czymś innym, ja się spotkałam z rybnym
      nadzieniem i nigdzie indziej tego nie spotkałam tylko właśnie w szczecinie.
      kiedyś można było je kupić w geanie który teraz nazywa się ster na ul ku słońcu
      i chyba też w turzynie. najlepsze są świeże bo taki odgrzewany pasztecik jest
      już mniej smaczny. nie wiem czy jest on wizytówką szczecina ale moja rodzina
      która mieszka właśnie tam, zawsze mnie zabiera na paszteciki kiedy jadę w odwiedziny
      • jklk Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 20:17
        Mój Boże - jak pączek, tylko z rybą w środku? trudno mi sobie to
        wyobrazić... Wybieram się w tym roku do Szczecina, ale chyba nie
        spróbuję :)
        • gku25 Re: przysmak z Wrocławia 19.07.09, 20:32
          To nie jest ryba tylko mięso. Jeżeli ktoś twierdzi, że to fisza to kity żeni,
          mówię to ja, osoba uwielbiająca wspomniane paszteciki i jedząca je w ilościach
          hurtowych swego czasu. Oprócz mięsnych są jeszcze jajeczne, serowo-pieczarkowe i
          wiejskie, kiedyś trafiłam na chrzanowo-twarożkowe. Je się je z barszczem. A
          porównywanie ciasta do pączków jest naprawdę mocnym nadużyciem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka