Dodaj do ulubionych

zawał serca numer 1

18.02.08, 23:47
forumuje sobie w najlepsze Mumin spac nie chce wiec lezal na sofie i walczy z
poducha- uwielbia to ( tarmosi jak stary wyga a jest jego wielkosci) slysze
smiech odwracam sie a syn moj w poprzek z glowa na dol patrzy w tv i sie cieszy!!!
najpierw zawal potem reakcja (musze pocwiczyc nad odwrotnoscia) no, wiec
pilnuj sie matka.....(chlast w twarz)
Obserwuj wątek
    • deela Re: zawał serca numer 1 19.02.08, 09:26
      yyyyy niezla jestes, ja gnojkowi nie pozwalam siedziec na zadnych kanapach jego
      miejsce to dywan lub lozeczko bylo
      gorzej jak nauczyl sie wspinac na kanape, a nie umial schodzic, raz mi zlecial
      prosto na ten durny leb
      teraz mam prawie luz umie wlazic na lozko i z niego zlezc jak czlowiek
      gorzej ze odkryl parapet indifferent
    • mareczkowa Re: zawał serca numer 1 19.02.08, 10:32
      Mój 3 tygodnie temu wyleciał górą z łóżeczka. Chłop mial obniżyć i
      tak obniżał przez miesiąc. Dzieci jakieś takie miekkie są, nic mu
      się nie stało, za to chłopa mało nie zabiłam
      • 100ania Re: zawał serca numer 1 19.02.08, 11:06
        ze starszym przerobiłam skok na główkę z kanapy i wyskok z łóżeczka górą (przy maksymalnie obniżonym materacu).
        Po pierwszym wyczynie doszłam do wniosku, że nawet jak dzieć umie wejść na kanapę i z niej zejść, to nie znaczy, że umie też zeskoczyć nic sobie nie robiąc.
        Po drugim wyczynie wyjęłam szczebelki z łóżeczka, a dwa miesiące później bachorstwo zostało przeniesione na tapczan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka