04.09.09, 14:48
mam dość tirów we Wrocławiu.
Czy jest jakiś skuteczny sposób na to by ich się pozbyć z miasta?
Ktoś powie obwodnica nie gotowa , a ja powiem , że ona nie pomoże bo
nikt do tej pory w naszym mieście nie wpadł na ograniczenie dostaw
takimi wielkimi pojazdami.
Nikt tez nie szykuje (20 lat minęło) strefy industrialnej w której
tiry byłyby rozładowywane i do miasta przewoźonoby towar w
mniejszych ciężarówkach dostawczych.
Będę głosowała w wyborach na tych którzy skutecznie uwolnią nas
mieszkańców od tych wszystkich codziennych bolączek (w PRL był to
skup butelek, teraz mamy inne i to gorsze)
Obserwuj wątek
    • droga2 Re: TIRY 04.09.09, 14:59
      wiesz... masz troche zacofane o kilka lat wiadomości...
      po 1. przy wjazdach do miasta (fakt, nie wszystkich) są ograniczenia
      wagowe i ważenia ciężarówek (nie myl naczepy z ciągnikiem z TIRem -
      TIR to pewnego rodzaju umowa o tym, że samochód po odprawie celnej w
      kraju wyjazdu jest plombowany i nie jest sprawdzany na każdej
      granicy tylko dopiero w kraju docelowym)
      po 2. są centra logistyczne pod Wroclawiem (Biskupice, Bielany),
      planowana jest też budowa w Mirkowie czy też Szczodrem (nie pamietam
      dokladnie).
      po 3. w Polsce nie ma wystarczająco dobrej infrastruktury do budowy
      dużych centrów logistycznych - obecnie najbardziej opłacalny,
      ekologiczny i w ogole jest transport intermodalny - drogowo-
      kolejowy. niestety sieć kolejowa i dostępność do niej w Polsce
      pozostawia wiele do życzenia.
      po 3. zauważ, że dla 80% ciężarówek jadących przez miasto Wroclaw
      nie jest miastem docelowym - po prostu zwykly tranzyt. Przeładunek
      przed miastem, przejazd przez miasto i kolejny przeladunek poza
      miastem nie jest opłacalny. dlatego potrzebna jest obwodnica albo
      ciekawsze aczkolwiek w Polsce jeszcze mniej realne niż nowe drogi
      jest rozwiązanie w systemie "ruchoma droga" czyli całe ciężarówki
      wjeżdząją na specjalne wagony kolejowe i tą drogą są właśnie
      przewożone.
      • Gość: Stefan Re: TIRY IP: *.wroclaw.mm.pl 05.09.09, 08:15
        przepraszam bardzo drogę2 , ale o tym to wiemy już wszyscy!!!
        Piszesz rzeczy wiadome , o tym wiedzą też nasi urzędnicy !
        Różnica pomiędzy tirem , a ciagnikiem z naczepą ...piekne
        akademickie rozważani. Tir to okreslenie umowne na rozjeższąjące
        miasto i ludzi pojazdy ... duże pojazdy!
        Problem Polski polega na tym , ze takich osób jak ty , które wiedza
        jest wielu , nawet wiedzą lepiej ! tzw. Besserwisserzy, i to nic nie
        zmienia. Nie ma autostrad , nie ma odwodnic , służba zdrowia nie daj
        Boże itd.itp.
        W sejmie jest takich ze 300 , a ile gwiazd polskiego show businessu
        wie wszystko na każdy temat !!!
        Czy teraz uda się zrozumieć...?
    • 45rtg Re: TIRY 04.09.09, 15:58
      Masz doskonały pomysł. Zamiast jednego zestawu długości, niech
      stracę, 20m będziesz miała siedem małych furgonetek zajmujących
      ulicę na długości 50m. Geniaaaalne. Korki na pewno się zmniejszą. I,
      oczywiście, chlebuś życzysz sobie za niezmienioną cenę, prawda? Bo
      przeładunek na tych Twoich centrach logistycznych to krasnoludki w
      czynie społecznym zrobią?
      • g625 Re: TIRY 04.09.09, 16:03
        > stracę, 20m będziesz miała siedem małych furgonetek zajmujących
        > ulicę na długości 50m. Geniaaaalne. Korki na pewno się zmniejszą. I,

        wszystkie sklepy we Wrocławiu są w 1 miejscu i te wszystkie furgonetki
        tam pojadą naraz? :P
        • 45rtg Re: TIRY 04.09.09, 16:13
          Żenujący pseudoargument. Rozumiem że skoro wszystkie sklepy we
          Wrocławiu nie są w jednym miejscu, to nie ma problemu dojazdu do
          nich, tak? Czyli właściwie TIRy w mieście tez nie przeszkadzają, bo
          przecież każdy sklep jest gdzie indziej, prawda?
          I tak, oczywiście że furgonetki pojadą tam praktycznie równocześnie.
          Rozładowanie TIRa to jakaś godzina. Czyli co 10 minut w miasto
          pojedzie furgonetka. A w mieście spotka setki innych furgonetek z
          towarami z innych TIRów, część z nich będzie jechała do tego samego
          sklepu, tylko z inym ładunkiem. No więc tak, statystycznie rzecz
          biorąc można przyjąć że one wszystkie pojadą razem, szeregiem 2,5
          raza dłuższym niż jeden TIR. Oczywiście zmniejszy to korki.
          • g625 Re: TIRY 04.09.09, 16:45
            > nich, tak? Czyli właściwie TIRy w mieście tez nie przeszkadzają, bo

            TIRy niszczą nawierzchnię.

            > Rozładowanie TIRa to jakaś godzina. Czyli co 10 minut w miasto
            > pojedzie furgonetka. A w mieście spotka setki innych furgonetek z

            skoro pojadą co 10 minut, to się nie spotkają.
            • 45rtg Re: TIRY 04.09.09, 17:08
              g625 napisał:

              > > nich, tak? Czyli właściwie TIRy w mieście tez nie przeszkadzają,
              bo
              >
              > TIRy niszczą nawierzchnię.

              W odróżnieniu od furgonetek z dokładnie tym samym towarem, które
              unoszą się na poduszce powietrznej. Chcesz odegrać starą operę o
              przeładowanych ciężarówkach? Jak przyjedzie przeładowany TIR to
              rozwożące jego łądunek furgonetki tak samo będą przeładowane.

              > > Rozładowanie TIRa to jakaś godzina. Czyli co 10 minut w miasto
              > > pojedzie furgonetka. A w mieście spotka setki innych furgonetek
              z
              >
              > skoro pojadą co 10 minut, to się nie spotkają.

              Zawsze byłeś nieźle zaślepionym fanatykiem, ale teraz to już
              przechodzisz samego siebie. To że 7 furgonetek z 1 TIRa pojedzie w
              odstępach 10-minutowych nic nie ulży miastu. Bo pomiędzy nimi będą
              jechać furgonetki z innych TIRów.

              Statystyka jest nieubłagana: skoro do zaopatrzenia Wrocławia
              codziennie musi przez niego przejechać, powiedzmy, 1000 TIRów o
              łącznej długości 20 km i od tego 20 km sznura pojazdów robią się
              korki, to po przeładowaniu tego towaru na sznur furgonetek o łącznej
              długości 50 km te korki tylko się powiększą, bo teraz przez miasto
              musi przejechać 50 km bieżących samochodów z tym ładunkiem. I nie,
              nic tu nie zmieni fakt, że te samochody będą robiły kilka kursów.
              • g625 Re: TIRY 04.09.09, 17:25
                > W odróżnieniu od furgonetek z dokładnie tym samym towarem, które
                > unoszą się na poduszce powietrznej. Chcesz odegrać starą operę o

                10 furgonetek ma 40 osi, na które rozkłada się nacisk. a tir? to
                teraz już wiesz, dlaczego tiry niszczą nawierzchnię, a osobówki nie.

                > odstępach 10-minutowych nic nie ulży miastu. Bo pomiędzy nimi będą
                > jechać furgonetki z innych TIRów.

                a nie mogą w odstępach godzinnych? mogą. pojadą wtedy, kiedy będzie
                to potrzebne, a nie jak z tirem - za 1 zamachem, w godzinach kiedy
                jest to możliwe - przypominam, że we Wrocławiu jest zakaz poruszania
                się tirów w określonych godzinach i miejscach. furgonetka może
                pojechać drogą osiedlową, tir nie.
                • 45rtg Re: TIRY 07.09.09, 11:32
                  10 furgonetek ma 40 małych kół (nie osi), których powierzchnia
                  nacisku na jezdnię wynosi tyle co 10 dużych kół TIRa. Sam TIR ma 12
                  takich kół, na których przewozi, dla równego rachunku, 36 ton masy
                  całkowitej, z czego niech 24 tony to ładunek. Czyli 3 tony na jedno
                  koło TIRa.

                  10 furgonetek, każda o masie własnej powiedzmy 1,6 tony, musi
                  przewieźć po 2,4 tony tego ładunku, czyli, dodajemy, wychodzi 4 tony
                  na furgonetkę, 40 ton na wszystko, rozłożone na ten odpowiednik 10
                  kół TIRa wychodzi 4 tony na koło.

                  I to by było na tyle w kwestii Twoich wyliczeń ile kto niszczy.

                  A furgonetki jadące w odstępach godzinnych? Nie ma sprawy, mogą
                  jechać nawet co 2 godziny, póki starczy na nie doby. I nic to nie
                  zmieni, miasto nadal będzie musiało dziennie pomieścić tę
                  kilkudziesięciokilometrową kolumnę furgonetek, dwukrotnie dłuższą od
                  ekwiwalentu w TIRach.
              • wielki_czarownik Statystycznie 05.09.09, 10:24
                Statystycznie Ty podczas spaceru ze swoim psem masz 3 nogi i pół ogona, a w rodzinie masz przynajmniej 1 żółtego i 1 murzyna.
                • 45rtg Re: Statystycznie 07.09.09, 11:02
                  Statystycznie to jak trzeba nakarmić 1000 ludzi, to należy im
                  przywieźć 250 bochenków chleba dziennie i zaparzyć 500 litrów
                  herbaty. To jest statystycznie. A to, co napisałeś to jest
                  przekombinowana forma przyznania się "nie rozumiem co to jest
                  statystyka, ale znam kilka bonmotów wymyślonych przez
                  innych 'chumanistów'".
              • tomek854 Re: TIRY 05.09.09, 17:07
                > nic tu nie zmieni fakt, że te samochody będą robiły kilka kursów.

                Zmieni! TIR do miasta wjedzie raz, zawinie do kilku sklepów i wyjedzie raz. Żeby
                to samo zrobić furgonetką, potrzebne byłoby jej 13 kursów, czyli ta furgonetka
                26 razy korkowałaby wlotówkę do miasta, a TIR tylko dwa!
        • Gość: taka prawda Re: TIRY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 18:08
          Nie dyskutuj ze szczekaczem. Przecież widzisz że jak nie poujada to
          nie będzie miał dobrego humoru.
        • tomek854 Re: TIRY 05.09.09, 17:06
          Nie, dobrze.

          TIR ma zwykle na plecach dostawę do kilku sklepów. Więc zamiast TIRa, który
          wjedzie do miasta (załóżmy 20 km), pojedzie do sklepu A, potem ze sklepu A do
          sklepu B (załóżmy 5 km), potem z B do C (załóżmy 3 km) i potem z C do D )
          załóżmy 10 km) i potem wyjedzie z miasta (załóżmy 25 km) czyli jednego pojazdu o
          długości 18 metrów, który przejedzie 63 km i wyemituje spaliny powstałe ze
          spalenia 30 litrów ropy, będziemy mieli:
          3 furgonetki które wjadą do miasta (20 km) do sklepu A a potem z miasta wyjadą
          (20 km)
          4 furgonetki, które wjadą do miast do sklepu B (załóżmy 10 km) a potem z niego
          wyjadą (10 km)...

          Hm... To mamy już sumę 120 km zrobionych przez dostawę do sklepu A i 80 do
          sklepu B... Sprinter pali 12, czyli 24 litry ropy.

          A jeszcze 6 innych sprinterów musi wjechać i wyjechać z miasta...
      • Gość: Stefan Re: TIRY IP: *.wroclaw.mm.pl 05.09.09, 08:23
        rety i ty też ? Kolejny madrala...
        Coś się dzieje z naszym narodem złego.Uparcie udowadniacie , że
        wszystko wiecie tylko czemu jest taki bałagan?
        Jeden mądry rozważa rozładowanie pred miastem i za miastem
        załadowanie i już się martwi o ekonomię przedsięwzięcia. Drugi
        podaje przykład wielu małych ciężarówek , ręce opadają.
        Wyjmijcie panowie paszporty z szuflad i jedżcie najbliżej do Niemec
        i zobaczice ile takich tirów przejeżdża niemieckie miasta, dowozi
        towar d hurtowni, a potem wróćcie tu i piszcie wasze dyrdymały.
        Można tez pojechac do Czech i sobie zobaczyć jak to tam wygląda, a
        przypominam , że Czechy to był równiez komunistyczny kraj i
        startował z tgo samego położenia co Polska.
        • wielki_czarownik Ekonomia 05.09.09, 10:26
          A co mnie interesują ekonomiczne problemy sieci hipermarketów? Ich cyrk, ich małpy. Chcą mieć sklep w centrum miasta to niech się liczą z utrudnieniami.
          • tomek854 Re: Ekonomia 05.09.09, 17:09
            Wbrew pozorom bardzo Cię obchodzi.

            Bo jeżeli sieci supermarketów bedą miały wyższe koszta, to będą miały wyższe ceny.
            • wielki_czarownik Re: Ekonomia 05.09.09, 23:14
              Przeniosą się na przedmieścia. Tak jak w cywilizowanym świecie. Kto to buduje dzisiaj hipermarkety w centrum miasta?
              • tomek854 Re: Ekonomia 06.09.09, 16:49
                To prawda. w Cywilizowanych krajach w centrum miasta nie ma hipermarketów. Są
                OLBRZYMIE GALERIE HANDLOWE.

                NIe zmienia to faktu, że towar trzeba dowozić. Utrudnia to tylko logistykę, jak
                by było tesco, to by przyjeżdżała ciężarówka TESCO, jak jest galeria handlowa w
                której jest kilkadziesiąt różnych sklepów to każda firma ma osobną logistykę.
                • wielki_czarownik Re: Ekonomia 07.09.09, 15:06
                  Owszem ma, ale w wielu krajach jest rozwiązanie takie, że towar na rogatkach miasta przeładowuje się z wielkich ciężarówek na mniejsze pojazdy i nimi rozwozi. Powiększa to koszty, ale żadną miarą nie utrudnia ruchu, bo:
                  1. Te małe pojazdy nie jadą wszystkie jednocześnie.
                  2. Furgonetki i małe ciężarówki poruszają się o wiele sprawniej od wielkich ciągników siodłowych z naczepami. Nie blokują skrzyżowań, nie powodują zamieszania na wąskich uliczkach, bezproblemowo mieszczą się w zakręty. Akurat vis-a-vis sklepu który opisuję jest mały sklepik spożywczy. Do tego sklepiku co rano przyjeżdża właściciel furgonetką i... zupełnie nie utrudnia ruchu. Ot raz dwa skręca, zatrzymuje się na szerokim chodniku i wyładowuje towar. Zero problemu dla innych uczestników ruchu. Natomiast jak do przeciwległego sklepu przyjeżdża TIR z towarem to jest koniec świata. Nie dość, że ta ciężarówka ledwo przeciska się osiedlową uliczką, to jeszcze potrafi nawet kilka minut (tak!) manewrować zanim jakoś wciśnie się na "parking". Czasami nie wciska się i jest nerwowe trąbienie i poszukiwanie kierowcy pojazdu, który właściwie zaparkował, ale jednak uniemożliwia wjazd ciężarówce (sam wiesz, że taki TIR z naczepą wymaga trochę więcej miejsca na manewry, niż Lanos). Potem zanim ten zator się rozładuje też mija trochę czasu. Wiesz skąd wiem, że do sklepu dowożą towar? Bo z okna widzę sznur stojących samochodów :P
                  • g625 Re: Ekonomia 07.09.09, 15:11
                    > eżdża właściciel furgonetką i... zupełnie nie utrudnia ruchu. Ot raz
                    dwa skręca

                    Nie wytłumaczysz im. Nawet jak podasz przykład Renomy, do której tir
                    przyjeżdża chyba raz na miesiąc, albo Społem naprzeciwko niej, gdzie co
                    rano stoją 2 furgonetki, wymijane przez autobusy - tir by zablokował
                    pół miasta, jakby miał tam zaparkować.
      • wielki_czarownik Żaden argument. 05.09.09, 10:22
        Do mojego osiedlowego sklepu przyjeżdża ciężarówka z naczepą raz w tygodniu (blokując pół osiedla podczas manewrowania). Gdyby przyjeżdżały małe furgonetki to by przyjeżdżała 1-2 dziennie i nikt by nawet nie zauważył, że jakaś dostawa towaru jest.
      • tomek854 Re: TIRY 05.09.09, 17:01
        Jakie siedem? Ja już to przecież kiedyś wyliczyłem na tym forum.

        Zamiast jednego TIRa o długości 18 metrów, spalającego załóżmy 50 l/100 km i
        wiozącego 24 tony, będziemy mieli 13 mercedesów sprinterów palących 12 l/100 km
        o długości 7 metrów każdy (łączna długość 91 metrów) wiozącego po 1900 kg...
        • wielki_czarownik Tomku 05.09.09, 23:20
          A ja jako osoba mieszkająca niedaleko dużego sklepu po stokroć wolę 13 Sprinterów, z których jeden przyjeżdża rano, drugi w południe, trzeci wieczorem i nie powodują żadnego zakłócenia ruchu, od jednej ciężarówki w tygodniu, która manewrując przed sklepem generuje korek sięgający kilkudziesięciu metrów i blokuje połowę tego, co sklep nazywa parkingiem.
          Poza tym zamiast Sprinterów mogą być niewielkie ciężarówki w stylu Atego czy Eurocargo. Takich wystarczy 5 czyli po jednej dziennie.
          • tomek854 Re: Tomku 06.09.09, 16:51
            Iveco Eurocargo (którym miałem (nie)przyjemnosć się bujać nie raz) to 7.5 tony.
            Sama ciężarówka jest dużo cięższa niż furgonetka, więc ładunku mozesz załadować
            około 3 ton. Dobre dla firm, które mają dużo małych sklepów, ale żeby zastąpić
            TIRa potrzebujemy 8 takich Iveco.
          • tomek854 Re: Tomku 06.09.09, 16:53
            I jeszcze jedno. Ja mieszkam koło średniej wielkości sklepu, który nie ma
            parkingu. Cięzarówka z dostawą staje na jezdni blokując pas ruchu w ruchliwym
            miejscu.

            Wolę, żeby to była ciężarówka blokująca ten pas przez godzinę dziennie, niż
            kilkanaście sprinterów blokujących go po 20 minut każdy.

            I jeszcze jedno: małe furgonetki powodują, że towar trzeba ładować/rozładowywać
            ręcznie, co trwa i kosztuje. Cięzarówki mają specjalne windy które pozwalają na
            rozładowywanie towaru w klatkach na kółkach albo na paletach.

            Owszem, można zainstalowac windę do sprintera, ale ona sama w sobie wazy tyle,
            że jego ładownosć spada znacząco.
            • wielki_czarownik Re: Tomku 07.09.09, 14:55
              tomek854 napisał:

              > I jeszcze jedno. Ja mieszkam koło średniej wielkości sklepu, który nie ma
              > parkingu. Cięzarówka z dostawą staje na jezdni blokując pas ruchu w ruchliwym
              > miejscu.
              >
              > Wolę, żeby to była ciężarówka blokująca ten pas przez godzinę dziennie, niż
              > kilkanaście sprinterów blokujących go po 20 minut każdy.

              Tu pojawia się problem braku regulacji prawnych. Powinien być zakaz otwierania nowych placówek handlowych o ile nie mają one miejsc parkingowych lub miejsca do rozładunku towaru. Także policja i SM powinna się wziąć do roboty i pogonić tych królów szos, którzy blokują całe osiedla "bo ja panie z towarem jestem".

              >
              > I jeszcze jedno: małe furgonetki powodują, że towar trzeba ładować/rozładowywać
              > ręcznie, co trwa i kosztuje. Cięzarówki mają specjalne windy które pozwalają na
              > rozładowywanie towaru w klatkach na kółkach albo na paletach.
              >
              > Owszem, można zainstalowac windę do sprintera, ale ona sama w sobie wazy tyle,
              > że jego ładownosć spada znacząco.

              To już zmartwienie właściciela sklepu a nie moje. Czy sklepikarz martwi się moimi warunkami pracy?
    • Gość: Stefan jak na zamówienie IP: *.wroclaw.mm.pl 05.09.09, 08:08
      w Oławie tiry rozbiły most...
      Ktoś powie , ale to rozwój i nie mozna go hamować.
      Mozna , można trzeba tylko zmienić swoje priorytety.
      Człowie ma stać na pierwszym miejscu ,człowiek obywatel tego kraju.
      Napewno nie tir , nie urzędnik i nie terroryzująca nas grupka
      przedsiębiorców.
      Koszty rozkładają się na wszystkich , zyski na garstkę.
      • wielki_czarownik O! I to jest to! 05.09.09, 10:28
        Podpisuję się "oboma ręcoma".
    • Gość: spiwor Re: TIRY IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.09, 08:16
      anna-76 jest na to bardzo prosty sposób. Najpierw trzeba przestać
      pracować aby nie były produkowane różnego rodzaju towary. Później można zacząć
      od przestania kupowania chleba. Chlebuś z piekarni przywożony jest busem. W
      piekarni musi z czegoś powstać, tak więc potrzebna jest mąka. A więc przyjeżdża
      mąka tirem w 22 workach każdy waży ponad 1 tonę. Ta mąka skądś musi się wziąć,
      zapewnie z młyna. Aby była mąka trzeba przywieźć ziarno, najczęściej przywożone
      przez traktory ale coraz częściej jest przywożona tirami-wywrotkami. Ziarno
      trzeba wziąść od rolnika. Aby ziarno wyrosło rolnik musi posypać ziemię nawozem.
      To następne tiry.
      Jeśli wszyscy przestaliby jeść chleb ile to już tirów byłoby mniej na naszych
      drogach.
      Potem możnaby przestać używać cukru...
      Później korzystać ze sklepów...
      W końcu usiąść pod gruszą i czekać aż gruszka spadnie i będzie można ją zjeść...
      Tirów nie będzie wcale.
      • Gość: Stefan Re: TIRY IP: *.wroclaw.mm.pl 05.09.09, 08:24
        śpiwór idź spać
        • Gość: Jack A teraz na powaznie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 23:35
          Duzy samochod ciezarowy w miescie nie przekracza predkosci 30-35km/h
          /tak,wiem-sam sie zdziwilem,jak kiedys wyjechalem z domu chwile wczesniej do
          pracy i okazalo sie,ze codzienny korek jest powodowany przez
          1-slownie:JEDNEGO-TIRa,przed ktorym droga jest czysta,a za ktorym korek siega
          horyzontu/.Magiczne przepisowe 50km/h to marzenie scietej glowy-to pierwszy
          problem.Drugi problem:ja rozumiem wszystko,ale-czemu ciezarowki,ktore nie staja
          we wroclawiu musza sobie skracac droge przez miasto?Uwazam,ze przy wiekszych
          drogach powinna stac policja co jakis czas i sprawdzac Frachtbrief-y:jak do
          wroclawia to zapraszamy,jak do jeleniej,poznania,czy gdziekolwiek indziej-to
          mandacik.I nagle zrobi sie dziwnie luzno na ulicach.I nie kupuje slodkiego
          pierdzielenia,ze nie ma obwodnicy-sa inne drogi,z obwodnicy niepotrafiace nawet
          spojrzec w lusterka pajace i tak korzystac nie beda-usmiejecie sie,jak ja skoncza.

          Owszem,tranzyt przez wroclaw to pewnie faktycznie tylko te 10-15% wszystkich
          pojazdow w miescie.Tylko,ze to wlasnie te 10-15%,ktore osiaga zawrotna predkosc
          max 35km/h co prowadzi do zakorkowania calego miasta.
          • tomek854 Re: A teraz na powaznie: 06.09.09, 16:54
            To bardzo ciekawe co piszesz, że TIRY po pustej czystej po horyzont drodze
            jeżdżą 30 km/h.

            :-)
    • Gość: mk Re: TIRY IP: *.chello.pl 05.09.09, 23:48
      Tych, nazwijmy to, Tirów z miasta nie wyeliminuje się całkowicie
      nigdy. Nie można patrzeć na to tylko jako przykład biorąc sklepy czy
      markety, bo nie każdy towar do każdego odbiorcy da się wcześniej w
      centrum logistycznym na obrzeżu miasta przeładować na mniejsze
      pojazdy i porozwozić busikami, nie każdy Tir wjeżdża do mista z
      towarem dla kilku czy kilkunastu odbiorców tylko przeważnie cały
      ładunek takiej ciężarówy przenaczony jest dla jednego odbiorcy.
      Problemem leży w złym lokowaniu firm, które są takimi odbiorcami
      czyli fabryki, hurtownie, wielkie centra handlowe itp. One powinny
      znajdować się na rogatkach miasta, a przynajmniej na zewnątrz
      obwodnicy śródmiejskiej, tylko i wyłącznie przy głownych szerokich i
      dostosowanych do takiego ruchu drogach. A zobaczcie np. ile takich
      firm typu hurtownie jest w okolicy ul Robotniczej, Tęczowej,
      Grabiszyńskiej, Długosza, nawet przy Krzemienieckiej swoje centrum
      logistyczne ma Schenker co jest bardzo wielkim nieporozumieniem. Po
      takich ulicach nie powinny jeździź żadne pojazdy ciężarowe. Do
      sklepików z pieczywem czy warzywami w srodku miasta nigdy tiry nie
      podjeżdżają, nie one są tu problemem. Ale nie ma co liczyć że po
      oddaniu obwodnicy autostradowej nagle wszystkie te kolosy znikną z
      naszych ulic. Ich liczba się zmniejszy tam gdzie przez miasto
      prowadzą szlaki tranzytowe, ale nigdy nie znikną całkowicie.
      • anna-76 Re: TIRY 06.09.09, 08:35
        własnie dlatego chodzi tu o politykę naszych urzędników , która nie
        przewiduje pewnych zdarzeń.
        Powiedzmy sobie tez tak, jesli miasto zdecyduje zamknąć obszar
        śródmiejski dla firm korzystających z dostaw tirów to te istniejące
        muszą się przeprowadzić poza śródmiasto, jasne
        • Gość: Grandy Re: TIRY IP: *.lanet.net.pl 06.09.09, 08:49
          anna-76 napisała:

          > własnie dlatego chodzi tu o politykę naszych urzędników , która nie
          > przewiduje pewnych zdarzeń.
          > Powiedzmy sobie tez tak, jesli miasto zdecyduje zamknąć obszar
          > śródmiejski dla firm korzystających z dostaw tirów to te istniejące
          > muszą się przeprowadzić poza śródmiasto, jasne


          Naiwna. Urzędnik przychodząc do pracy, nie przychodzi po to, by załatwiać
          problemy mieszkańców miasta
          , lecz myśli , myśli , myśli jakby tu
          zgrabić dla siebie jeszcze więcej kasy z budżetu. Tak się kreci przez
          cały rok.

          • anna-76 Re: TIRY 06.09.09, 09:26
            wiem...
        • tomek854 Re: TIRY 06.09.09, 16:56
          > Powiedzmy sobie tez tak, jesli miasto zdecyduje zamknąć obszar
          > śródmiejski dla firm korzystających z dostaw tirów to te istniejące
          > muszą się przeprowadzić poza śródmiasto, jasne

          Pewnie że jasne. A za co się mają przeprowadzić? Miasto im opłaci przeprowadzĸę?
          Wątpię. Wiec większość z nich po prostu zostałaby wtedy zlikwidowana a ludzie
          poszliby na zasiłek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka