Dodaj do ulubionych

Jobseekers benefit

IP: *.146.237.109.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.10.11, 06:58
Witajcie,

Za kilka dni wybieram się na dłużej do UK w poszukiwaniu pracy. Zabezpieczyłem się pod kątem mieszkania i życia na pierwsze dwa miesiące życia bez pracy. Mam do Was pytanie dotyczące benefitów, a w zasadzie Jobseekers benefit. Czy mam szansę na jego otrzymane zaraz po przyjeździe i zarejestrowaniu się w Job Centre (NIN, Home Office)? Czy też, na jakikolwiek zasiłek mam szansę dpoiero po 12 m-cach pracy?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • Gość: lol Re: Jobseekers benefit IP: *.know.cable.virginmedia.com 11.10.11, 17:50
      była emigracja powojenna, polityczna, zarobkowa, a teraz będzie socjalna. Jeszcze się somalijczyków będzie wspominało z życzliwością, jak tu polskie rozczenia nadciągą.
    • Gość: azkeel Re: Jobseekers benefit IP: *.zone9.bethere.co.uk 11.10.11, 19:21
      Zglos sie na lotnisku do immigration officer, dostaniesz 100o funtow w gotowce i klucze do mieszkania socjalnego. Musisz szybko zalozyc konto w banku i wyslac mailem do Davida Camerona zeby osobiscie mogl wplacac Ci cotygodniowy zasilek. Pracy nie musisz szukac bo jest kryzys i zadnej pracy i tak nie ma. Aha, nie zapomnij wziac ze soba znajomych i rodziny, im wszystkim bedzie sie nalezec to samo jak tylko wyladuja w UK. Czekamy na Ciebie z niecierpliwoscia. Daj znac kiedy przylatujesz to wpadne na lotnisko z chlebem i sola.
      • Gość: znafca Re: Jobseekers benefit IP: *.opera-mini.net 11.10.11, 20:33
        Metoda "na Somalijczyka" - mowisz na spotkaniu ze cale zycie pasales kozy (moze byc bydlo albo owce) i nic innego nie umiesz robic. A poza tym regularna praca jest czyms abstrakcyjnym w kulturze z ktorej pochodzisz i jakiekolwiek proby wyslania do roboty to lamanie praw czlowieka, rasizm i przesladowanie obcej kultury. No i dostajesz dom, placa za ciebie rachunki plus jakies kieszonkowe na fajki. Jedyny mankament - musisz byc czarny (czasem Cygan wystarczy).
      • Gość: lol Re: Jobseekers benefit IP: *.know.cable.virginmedia.com 12.10.11, 14:33
        > Zglos sie na lotnisku do immigration officer, dostaniesz 100o funtow w gotowce
        > i klucze do mieszkania socjalnego.

        najsmutniejsze jest to, że twój sarkazm pewnie za bardzo się z prawdą nie mija.
      • Gość: amka Re: Jobseekers benefit IP: *.bb.sky.com 02.07.13, 22:15
        rozwaliłes mnie tym na łopatki;););)
    • Gość: ziomalo Re: Jobseekers benefit IP: *.29.56.139.threembb.co.uk 14.10.11, 00:10
      ja bym to olal, nie masz sans dostac inczej jak po 12m-cach a obecnie jestego malo i juz chetnie tak nie daja koles, porob te 12 miesiecy na czyszczeniu kibli albo lizaniu 4 liter pakim i zamelduj sie w lokalnym NHS. na klam ze jestes alkoholikiem pijesz bo teskinisz za rodzina i jakies tam pierdoly, najlepiej pojdzz puszka piwa w gornej kieszeni kurtki. Jak wszystko dobrze pojdzie zglosza cie na rehabilitacje (gadanie o niczym) chodz pjany tam, pozniej po ok 3 m-cach beda widziec ze to nic nie daje i dadza ci spokoj plus Benefit 250 funtow tygodniowo,pozdro ziomek
      • Gość: wolf daj sobie spokoj............................ IP: *.play-internet.pl 16.10.11, 16:04
        benefity w UK to bieda z nedza, kilkadziesiat funtow na tydzien. Co to jest jak na tydzen potrzebujesz 150 funtow na samo mieszkanko i to smierdzaca klite. Oczywiscie ludzie dostaja jakies housing benefit ale to wszystko dalej dziadostwo. UK to zycie z 3 -ema innymi cieciami w jednej zaplesnialej zimnej klicie.
        • Gość: el hierro Re: daj sobie spokoj............................ IP: *.dsl.pipex.com 16.10.11, 23:39
          Najwazniejsze to:

          - nie pracowac
          - miec dzieci
          - miec jakas chorobe badz dolegliwosc, ktora mozna przy odrobinie przesady "sprzedac" swojemu GP jako kalectwo uniemozliwiajace wykonywanie pracy (choroby psychiczne, migreny, bole kregoslupa, nocne moczenia)
          - miec zwierzeta domowe

          A teraz co przysluguje:

          - za kazde dziecko child benefit (czym wiecej dzieci tym wiecej pieniedzy, dzieci moga oczywiscie mieszkac w Polsce)
          - child tax credit i working tax credit (jezeli sie pracuje dla przyjemnosci kilka godzin w tygodniu)
          - jobseekers allowance (jesli praca przestala byc juz przyjemnoscia)
          - incapacity benefit (jesli pracowac nie mozna bo migrena/kregoslup boli/lozko cala mokre)
          - housing benefit (pokrywa calkowite koszty wynajmu mieszkania)
          - pozostale zwolnienia z council tax, doplaty do ogrzewania, talony na warzywa i mleko

          Krok po kroku:

          - przyjazd do Anglii
          - rejestracja na liscie oczekujacych na mieszkanie socjalne
          - rejestracja na wszystkie pozostale benefity
          - ewentualne podjecie niskoplatnej pracy
          - otrzymanie housing benefit pozwalajacego na darmowe mieszkanie w wynajmowanym mieszkaniu badz domu
          - otrzymanie po pewnym czasie mieszkania socjalnego
          - po kilku latach wykupienie owego mieszkania w ramach Right-to-Buy duzo ponizej ceny rynkowej i po odsprzedaniu go no na wolnym rynku nabycie wlasnego mieszkania

          Przyklad:

          Moi znajomi Hanna i Michal przyjechali do UK w 2006 i oboje pracowali. Po roku urodzilo sie dziecko i Hania przestala pracowac. Michal zostal zwolniony. Hania pracuje od tego czasu jako opiekunka dla dzieci otrzymujac nieopodatkowane 12 funtow na godzine od dwoch brytyjskich rodzin. Michal pracuje na budowach dorywczo, otrzymujac miedzy 8 a 10 funtow na godzine.

          Oficjalnie oboje sa bezrobotni i przysluguje im w zwiazku z tym wiekszosc wymienionych powyzej benefitow. Na liscie oczekujacych na mieszkanie socjalne sa dosc daleko z jednym tylko zdrowym dzieckiem, ale przysluguje im 250 funtow tygodniowo housing benefitu za co wynajmuja nowowybudowane mieszkanie w okolicach Stratford. Oszczednosci przyrastaja im bardzo szybko, na wakacje jezdza czesto w cieple kraje, samochodu nie moga sie wstydzic.

          Juz planuja drugie dziecko, a poten trzeci, moze czwarte - system emerytalny w UK nie jest zbyt pewny, a dzieci zawsze sie na starosc rodzicami zajma.

          Ja sam pracuje 48 godzin w tygodniu i nie stac mnie na samochod wiec nieco im zazdroszcze, ale bez pracy niesamowicie sie nudze, czuje niepotrzebny i przyrasta mi waga. Budze sie pozno, nie mam na nic ochoty. Po prostu musze pracowac. Niewatpliwie Hania i Michal maja latwiejsze i przyjemniejsze zycie, ale czy ciekawsze ?

          • Gość: PIPI Bajubajbaj el hierro IP: *.host-dns.co.uk 18.10.11, 19:50
            rozejrzyj sie cwoku dookola bo ja widze ludzi mieszkajacych na kupie w splesnialych spelunach. Jesli jestes kolorowy to masz szanse na jakies benefity. Tax credit dostaniesz ale musisz pracowac min 30h. Przy 16h cut-off troche wiecej niz 16h dostaniesz jalmuzne w czapce.
            • Gość: el hierro Re: Bajubajbaj el hierro IP: *.dsl.pipex.com 18.10.11, 20:46
              W niemalze kazdym nowobudowanym bloku pewna czesc mieszkan przeznaczona jest dla social/council tenant. Te nowe bloki sa ladne, czyste i niemalze luksusowe.

              Housing benefit przysluguje kazdemu, kto oplaca czynsz w wynajmowanym mieszkaniu i albo nie pracuje albo pracuje, ale zarabia na tyle malo, ze potrzebuje pomocy w oplacaniu czynszu. Warunkiem jest wszakze nie posiadanie duzych oszczednosci albo umiejetne transferowanie ich do rodzicow, nieformalnego partnera, albo wydawanie na biezaco.

              Bycie "kolorowym" nie ma wiekszego znaczenia przy przyznawaniu tychze benefitow. Kryterium rasowe nie istnieje - pierwszarzednymi kryteriami sa zarobki, oszczednosci, liczba osob na utrzymaniu, warunki mieszkaniowe itd.

              Jedynymi osobami mieszkajacymi w "splesnialych spelunach" sa ci ktorzy nie chca wypelnic aplikacji o benefity (bo mylnie sadza, ze im sie nie naleza) albo nie znaja na tyle angielskiego i obowiazujach przepisow zeby wiedziec jak wiele im przysluguje.

              Polecam strone: www.turn2us.org.uk/benefits_search.aspx

              Najlepiej samemu sie przekonac.
              • Gość: lol Re: Bajubajbaj el hierro IP: *.know.cable.virginmedia.com 18.10.11, 21:20
                najlepiej samemu to zarabiać na swoje utrzymanie i nie patrzeć na cudze.
          • just-only Re: daj sobie spokoj............................ 26.10.11, 19:21
            > po kilku latach wykupienie owego mieszkania w ramach Right-to-Buy

            Byla chyba zmiana prawa okolo rok temu, czy nie?
    • jaleo Re: Jobseekers benefit 19.10.11, 13:37
      Nie rozumiem, dlaczego naskoczyliscie na czlowieka. W prawie unijnym jak najbardziej istnieje cos takiego, jak unemployment benefit transfer (niestety nie wiem, jakie jest oficjalne polskie tlumaczenie).
      Cytat ze strony Komisji Europejskiej:
      I'm an EU national looking for a job in another EU country
      If you are unemployed, you can move to one or more EU countries to look for work and continue to receive the unemployment benefits you are entitled to in the country where you became unemployed.

      You can only do this if you are:
      an EU national
      wholly unemployed (not partially or intermittently)
      entitled to receive unemployment benefits in the country where you became unemployed.
      You would then be paid the same amount as before directly to your bank account in the country where you became unemployed. In principle, you can stay for up to 3 months in another country, but your home job centre might allow you to remain abroad for up to 6 months if you ask.

      Sa pewne warunki, ktore trzeba spelnic, jest to wyjasnione w pelni na tej stronie:
      ec.europa.eu/youreurope/citizens/work/jobseeker/transferring-unemployment-benefits/eu-eu_en.htm
      No i oczywiscie jak sie przyjezdza z Polski, to jest wyplacany zasilek w wysokosci obowiazujacej w Polsce , a nie w UK.
      • Gość: lol Re: Jobseekers benefit IP: *.know.cable.virginmedia.com 19.10.11, 15:59
        > Nie rozumiem, dlaczego naskoczyliscie na czlowieka.

        Bo co innego przyjechać do obcego kraju szukać pracy (w całej tej dyskusji jakoś nie pojawia się ten termin nawet raz), a co innego przyjechać i na starcie zacząć wyszukiwać co się 'należy'.
        Takim to się należy jedno - kop w dupe.
        • jaleo Re: Jobseekers benefit 19.10.11, 20:27
          Gość portalu: lol napisał(a):

          > > Nie rozumiem, dlaczego naskoczyliscie na czlowieka.
          >
          > Bo co innego przyjechać do obcego kraju szukać pracy (w całej tej dyskusji jako
          > ś nie pojawia się ten termin nawet raz)>

          No przeciez pisze, ze przyjezdza "w poszukiwaniu pracy".

          Wlasnie dla takich osob istnieje system benefit transfer - dla bezrobotnych z kraju unijnego A, ktorzy jada w poszukiwaniu pracy do kraju unijnego B.

          Inna kwestia, ile wynosi polski zasilek dla bezrobotnych i jak dlugo sie uda na tym "wyzyc" w UK.
        • aniaheasley Re: Jobseekers benefit 20.10.11, 12:37
          No ale przeciez to jest wlasnie dobrodziejstwo czlonkowstwa w Unii Europejskiej i korzystania ze wszystkich przepisow unijnych. Dlaczego autor watku nie mialby sie starac o zasilek dla bezrobotnych od razu po przyjezdzie skoro jest to jak najbardziej zgodne z prawem i przepisami unijnymi. Od 1 maja tego roku zasada przepracowania 12 miesiecy zostala zniesiona, bo skonczyl sie tzw. 7 letni okres przejsciowy dla 'nowych' czlonkow UE, krajow ktore dolaczyly w 2004, A8. Z tego samego powodu skonczyl sie obowiazek rejestracji w ramach WRS. Jak sie komus te przepisy nie podobaja, to moze do Brukseli niech napisze, zamiast tutaj na forum na szarego obywatela najezdzac.

          Zasilek dla bezrobotnych w UK czyli Jobseekers' Allowance (doslowne tlumaczenie to dodatek dla osob szukajacych pracy) wymaga od osoby zarejestrowanej aktywnego szukania pracy i wykazywania sie co konkretnie zrobil w zakresie szukania pracy co 2 tygodnie w Jobcentre w dniu podpisu pod deklaracja, ze caly czas szuka sie pracy. Sama rejestracja w Jobcentre jako osoba bezrobotna jest wiec juz deklaracja, ze jest sie osoba czynnie szukajaca pracy.
          • Gość: lol Re: Jobseekers benefit IP: *.know.cable.virginmedia.com 20.10.11, 13:33
            Tylko zazwyczaj te różnorakie dobrodziejstwa nic nie kosztują urzędników UE . Za to kosztują i to sporo mieszkających tu i tu płacących podatki ludzi. Stąd wszurw. Do tego, jak znam dobrodziejstwo tutejszych urzędników, na jobseekers się zazwyczaj nie kończy, bo skoro klient jest uprawniony do jednego benefitu, to dostanie pewnie jeszcze z pięć innych, czy chce czy nie. Na to nałóż sobie mentalność pewnej części naszych rodaków i pomyśl o zainstalowaniu okien zbrojonych, bo miłość jaką wzbudzą u lokalnych odpowiedników na pewno znajdzie wyraz w postaci kamieni.
            • Gość: ihh Re: Jobseekers benefit IP: *.static.as29550.net 20.10.11, 17:35
              Z drugiej strony trudno jest dac ludziom prawo do zasilkow i oczekiwac, że ludzie nie beda z nich korzystac... W UK problem jest taki, ze zasilki przesluguja za wielu ludziom i sa za wysokie. EU nie ma tu nic do rzeczy bo poki co to nie urzednicy w Brukseli decyduja o polityce socjalnej poszczegolnych krajow. Kazdy Brytyjczyk, ktory przyjechalby do Polski i zazadal zasilku na szukanie pracy, mieszkania socjalnego, zasilkow na dzieci, ulg podatkowych czy renty na tradzik zostalby od razu poslany na drzewo. Ciekawe dlaczego?
              • aniaheasley Re: Jobseekers benefit 20.10.11, 18:07
                Politycy z Brukseli nie decyduja (na razie oczywiscie) o wysokosci zasilkow w kazdym kraju ale decyduja o tym, ze wszyscy obywatele UE maja prawo starac sie o zasilki w tym kraju UE, w ktorym przyjdzie im ochota zamieszkac.

                Z tym, ze to nie jest do konca tak, ze Polacy przyjezdzaja i od razu z marszu dostaja zasilki z Jobcentre czyli Jobseekers' Allowance, Employment and Support Allowance albo Income Support.
                Element zasilku przyslugujacy na podstawie placonych w UK w przeszlosci skladek ubezpieczeniowych (contributions based) w ogole nie przysluguje nowoprzybylym, ktorzy nigdy tutaj takich skladek nie placily.
                Element drugi, naliczany na podstawie wysokosci dochodow w domu (income based) na razie zalezy od pomyslnego przejscia testu rezydencji zwyczajowej czyli Habitual Residency Test, i im krocej jest sie w tym kraju, tym mniejsze szanse na 'zaliczenie' tego testu.

                Jest to wszystko sytuacja tymczasowa, bo juz sie rozpoczela o to awantura z wladzami Unii, i pewnie bedzie wyrok europejskiej komisji praw czlowieka czy podobnej instytucji, zakazujacej poddawania cudzoziemcow temu testowi.
                • Gość: POL Osoby starajace sie o zasilek... IP: *.play-internet.pl 22.10.11, 23:19
                  moga zapomniec o obywatelstwie. Wiec najpierw dostan paszport a potem zasilek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka