Dodaj do ulubionych

Pracuje w UK - moje rady :)

IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.05.04, 08:23

Witam wszystkich wybierajacych sie do pracy do UK!
Jako, ze jestem tutaj od dawna, pracuje legalnie w duzej korporacji,
pomyslalam, ze moze opowiem wam cos o szukaniu tam pracy.

Wiec po pierwsze - zachecam was do szukania pracy w normlanych, porzadnych
firmach, uwierzcie w siebie, pozbadzcie sie kompleksow i po prostu pokarzcie
na co was stac! Anglicy nie uwazaja Polakow czy kogokolwiek za gorszych niz
oni sami, sa bardzo otwarci i tolerancyjni i nie maja nic przeciwko
zatrudnianu obcokrajowcow w swoich firmach. Ba, nawet daza do tego, bo
zwieksza to mozliwosci ekspansji firmy i podnosi kreatywnosc zespolu.
Takiej dobrej pracy najlepiej szukac jeszcze z Polski, przeszukac internet,
wyslac CV do duzych korporacji obecnych w Londynie czy w ogolw w UK, typu -
Shell, Nestle, Mars itp - to oczywiscie praca tylko dla najlepszych, ale
warto probowac. Ja tez tak zaczynalam, nie mialam zadnych znajomosci,
koneksji, zaryzykowalam i udalo sie.
Taka duza firma placi za przelot do UK w przypadku wybrania was do dalszych
etapow rekrutacji.

Polecam wam takze szukanie pracy w malych i srednich firmach, niekoniecznie
bardzo miedzynarodowych. Tam place sa nizsze, wiec typowa praca biurowa nie
cieszy sie wielkim powodzeniem - macie szanse wygrywac z mlodymi naglikami
starajacymi sie o nia, bo jestescie zwykle lepiej wyksztalceni.
Do szukania takiej pracy trzeba sie jednak solidnie przygotowac, poczytac
troche prasy, zobaczyc, co jest ciekawego na rynku, poznac mentalnosc kraju,.
No i nie ograniczajcie sie tylko do Londynu!
Call centers czy biura obslugi klientow juz dawno uciekly z Londynu na
polnoc, teraz powoli przenosza sie tazke mniejsze firmy.

Oczywiscie podstawa jest bardzo dobra znajomosc angielskiego! Bez tego nie ma
co marzyc o naprawde dobrej pracy.
No i wiedza - o kraju, firmach itp. Nie jedzcie do Anglii kompletnie
nieprzygotowani, nie wierzcie w stereotypy, nie sluchajcie tych, ktorzy beda
roztaczac przed wami katastroficzne wizje, ale przede wszystkim uwierzcie w
siebie!!!!

Srednia pierwsza pensja (chodzi o pierwsza prace) w Londynie to ok. 20tys. £
rocznie. To duzo, pozwala na naprawde wygodne zycie. Moi koledzy w firmie,
juz z doswiadczeniem, zarabiaja okolo 25-30 tys.
W Szkocji - okolo 15-20tys.
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.05.04, 08:24
      Zapomnialam jeszcze dodac, zebyscie pytali o to, co was interesuje, chetnie
      pomoge!

      Powodzenia!
      • Gość: Doc Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 193.0.117.* 13.05.04, 10:09
        Witaj Moniko. Jestem lekarzem po studiach. Rozważam wyjazd do UK. Jakie są
        możliwości znalezienia pracy w szpiatlu angielskim dla polskich lekarzy bez
        specjalizacji.
        • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.05.04, 10:13
          Witaj - no na takie specjalistyczne pytania to ja niestety nie znam
          odpowiedzi... przykro mi
          Slyszalam, ze ogolnie w UK jest wiele wolnych etatow dla lekarzy, wiec jesli
          znasz agielski, to mozesz probowac.
          Brytyjski system opieki lekarskiej jest podobny po polskiego i wystepuje tam
          cos w stylu lekarza pierwszego kontaktu, czy lekarza rodzinnego (osobistego) -
          i mysle, ze wlasnie na takie stanowisko mialbys najwieksze szanse. Dowiedz sie
          wczesniej, najlepiej w brytyjskiej ambasadzie, jakie warunki musisz spelnic i
          jakie dokumenty posiadac.
          Poszukaj ofert jeszcze z Polski.
          Mysle, ze najwieksze szanse na prace masz poza Londynem.
          • Gość: Doc Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 193.0.117.* 13.05.04, 10:19
            Dziękuje serdecznie za radę. Na Londyn się nie upieram absolutnie, nawet
            wolałbym w mniejszej miejscowości. Może spróbuję przyjechać na tydzień do
            Anglii i zorientować się czy miałbym jakiekolwiek szanse.
            Pozdrawiam Ciebie sredecznie.
            • Gość: katriona Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 193.0.117.* 18.05.04, 19:30
              Doc,
              sprobuj w internecie na stroni NHS, tam powinno byc wszystko napisane.
              jest taki deficyt, ze dostaniesz prace z pocalowaniem reki.
              pzdr
              • jerslu Re: Pracuje w UK - moje rady :) 20.05.04, 01:04
                Oto jest strona http--www.gmc-uk.org-register-eu_accession_member_states.htm
        • Gość: pacjent Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 19.05.04, 00:05
          zapraszam serdecznie na wschodni londyn np barking, dagenham romford ktory
          jest tuz poza londynem, ilford jest tu bardzo duzo polakow ktorzy bardzo
          chetnie skorzystali by z opieki polskiego lekarza, ze wzgledu na jezyk ale w
          wiekszosci ze wzgledu na wyksztalcenie ogolnie polacy uwazaja ze najlepiej
          wyksztalceni i najlepsze kwalifikacje maja polscy lekarze, na zach. londynie
          jest sporo polskich lekarzy natomiast wschodni zero tak ze jestesmy tu i
          czekamy na polskiego lekarza, pozdrawiam
          • Gość: Zosia Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.fornet.waw.pl 20.05.04, 12:38
            Cześć Moniko!
            Mam takie pytanie:
            Jakie są szanse na otrzymanie pracy w TV brytyjskiej.
            Pracowałam w Polsce przez ponad 3 lata przy produkcji programu, ale niestety
            program jak to programy, skończył się.
            W Polsce w TV jest niezmiernie trudno otrzymać posadę. Tylko znajomości. A moja
            była TV się rozpada... więc nie mam żadnych znajomości w TVP czy TVN.
            Czy wiesz może jak to jest w WB? Dodam, że znam cały proces produkcji programu
            telewizyjnego, nie mam problemu w dogadywaniu się po angielsku(FCE).Poza tym
            mam dyplom filioga ukraińskiego, ale to pewnie nie ma żadnego znaczenia.
            Pozdrawiam!:)
            • Gość: Johnny Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.kabel.telenet.be 10.06.04, 20:11
              Ja też niedługo będę szukał pracy w TV w Wielkiej Brytanii, ale w sferze
              technicznej. Rzeczywiście, w Polsce tylko znajomości, wiem coś o tym :(
              Na szczęście, z tego co zorientowałem się, w Wielkiej Brytanii nie powinno być
              aż takiego straszliwego problemu (nie piszę, że będzie łatwo), bo media w tym
              kraju to naprawdę OGROMNY biznes, ciągle coś tam się dzieje, nie ma porównania z
              Polską. Najważniejszą sprawą jest jednak angielski, musi być naprawdę na poziomie.
              • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 11.06.04, 10:10
                Powodzenia! Takze w dochodzeniu do odpowiedniego poziomu angielskiego :)

                I'm back... Sorry, ale myslalam, ze ktos skasowal watek czy cos takiego, bo nie
                mogla go odnalezc i nie zauwazylam, ze przesunieto go do nowego pod-forum.

                dajcie mi teraz troche czasu, bo mam niezle urwanie glowy w pracy. No i
                przenosze sie do Wloch (chyba na stale, bo zaczelismy zalatwiac pozwolenie na
                prace). Mam nadzieje, ze teraz stane sie takze ekspertem, jesli chodzi o Bella
                Italia :)
                Juz teraz w sumie powinnam cos o tym napisac - ale mysle, ze lepiej zalozyc
                osobny watek. No i moje przymyslenia i spostrzezenia na temat tego kraju nie sa
                juz tak entuzjastyczne... Chociaz i tutaj mamy szanse.
                Oczywiscie, jesli ktos lubi 35 stopniowe upaly w czerwcu :)

        • jerslu Re: Pracuje w UK - moje rady :) 20.05.04, 01:11
          Informacja dla pana doktora:Factsheet for nationals of the ten states joining
          the EU on 1 May 2004The General Medical Council welcomes the 10 states joining
          the European Union (EU) on 1 May 2004. All nationals of the 10 new member
          states will have rights to free movement to the UK for work purposes. The 10
          new member states are:· Cyprus · Czech Republic · Estonia ·
          Hungary · Latvia · Lithuania · Malta · Poland ·
          Slovakia · SloveniaThis will mean that EU nationals with certain
          specified medical degrees obtained in the countries above will be able to
          obtain registration in the UK without the need for a separate assessment of
          their medical knowledge and skills at the point of registration. Nationals from
          the countries listed above will not need to take IELTS test before obtaining
          registration in the UK. *UPDATED* Important news - situation at 1 May 2004The
          European Commission has advised us that only training commencing after 1 May
          2004 can be considered to comply with the minimum standards set out in
          Directive EC 93/16. This has significant implications for those applying for
          registration in the immediate future. We are also aware that there are
          conflicting pieces of information about compliance in circulation, we are
          actively working with the European Commission, the Department of Health and our
          legal advisors to resolve the situation over the coming weeks. Please note
          Monday 3 May is a bank holiday in the UK. The GMC office will not be open for
          business until Tuesday 4 May.*NEW* Making an ApplicationApplying for
          Provisional RegistrationFactsheets for provisional registration are not yet
          available. We anticipate they will be available no later than 30 May 2004. As
          soon as they become available a link will appear here. Please do not apply
          before this link becomes available.Applying for Full RegistrationThough
          currently your training is not considered to benefit from mutual recognition
          provisions if you have worked consecutively for more than 3 out of the last 5
          years in a EEA country you may be able apply for full registration. Please read
          our factsheet on Acquired Rights.If you do not benefit from acquired rights we
          will assess your application on an individual basis. We are currently seeking
          legal confirmation of the evidence you will need to provide and a factsheet
          telling you what to do will be available no later than 30 May 2004 when a link
          will appear here. Please do not apply before this link becomes
          available.Applying for Specialist Registration or recognition of GP
          trainingFactsheets for specialist registration and the recognition of GP
          training are not yet available. We anticipate they will be available no later
          than 14 June 2004. As soon as they become available a link will appear here.
          Please do not apply before this link becomes available.To be placed on the
          specialist register or have your GP training recognised you first need to hold
          full registration. If you have acquired rights for full registration you can
          apply for this now as it will allow you to undertake a range of posts in the
          United Kingdom e.g. take up locum consultant posts. As there is no charge for
          specialist registration or the recognition of GP rights taking this option,
          i.e. applying separately, will not cost you any additional money. If you wish
          to take this option you should complete the portion of the application form
          that relates to specialist registration & GP recognition and we will then
          contact you again as soon as the documentation we require is clear. Frequently
          Asked QuestionsIs it true that applicants from the new accession states will no
          longer need to take IELTS and PLAB ?Providing you are an EU national and your
          medical training meets article 23 and your primary medical qualification meets
          article 3 of the European Medical Directive 93/16/EEC, you will not have to
          take IELTS and PLAB after 1 May 2004. However, you need to be aware that
          employers in the UK have the right to assess your language skills.If I have
          previously failed IELTS or PLAB will I be able to gain registration under the
          new rules?If your primary medical qualification meets the standards laid down
          in the directive, and the university where you obtained the qualification
          complies with the training standards of the directive, then you will be able to
          gain registration under the new rules.*UPDATED* I qualified in medicine before
          the training standards complied with the directive. Does this mean I can’t
          apply for registration?The GMC will assess these applications on a case-by-case
          basis. We are currently taking legal advice about the evidence we need to see
          and expect to publish detailed guidance at the end of May.I will become an EU
          citizen on 1 May. However, my medical degree was awarded from a country outside
          the EEA. Will I still be eligible to apply?It is possible to gain registration
          although your application will follow a different route. Please email
          accession@gmc-uk.org and we will advise you based on your particular
          circumstances.*UPDATED* I am about to graduate from a medical university in one
          of the accession states. Can I do my internship in the UK?Where internships are
          not an integral part of the medical degree (Poland, for example), the
          completion of the internship in the UK must be approved and supervised by the
          country that has awarded your degree or diploma and you must fulfil their
          requirements and able to produce the relevant documents to support this if you
          wish to subsequently apply for full registration. Many doctors from the current
          EEA member states complete their internships in the UK but they have obtained
          the prior approval of the relevant authority of the country where they studied.
          You should note we are currently reviewing this area and new guidance may
          become available in mid-June.Can I apply for registration using the application
          form and notes for guidance for existing EEA countries? No. Please do not use
          these forms as they will not give you the correct information about the
          documents you need to send us.*UPDATED* I currently hold limited registration
          as I qualified in one of the new EU member states. Will I automatically be
          eligible for full registration on 1 May 2004?If you are an EU or Swiss national
          and your training meets the minimum standards laid down in Directive EC 93/16
          you will be eligible for full registration although you will need to submit
          additional documents. If your training does not meet the minimum standards laid
          down in Directive 93/16 you may still be eligible for full registration based
          on what are called acquired rights. Although I have qualified in one of the new
          EU member states I am not an EEA or Swiss national. Will I be eligible for
          registration on 1 May 2004?You do not benefit under the mutual recognition
          arrangements for EEA nationals but you are eligible for limited registration.I
          am a non EEA national who is married to a national of one of the new EU member
          states. Am I automatically eligible for registration?No. To benefit from EU
          legislation you need to demonstrate that you have EC rights under Article 11 of
          EC Regulation 1612/68. Please read our fact sheet on EC Rights for further
          details.Where do I go to find a job?If you are coming to the UK to work from
          abroad and need advice about postgraduate training, or how to apply for jobs or
          clinical attachments, you should contact the National Advice Centre for
          Postgraduate Medical Education, Central Information Service, The British
          Council, 58 Whitworth Street, Manchester M1 6BB. Telephone: 0161 957 7218; Fax
          0161 957 7029; Email: general.enquiries@britishcouncil.orgVacant posts are
          advertised in the medical press such as the British Medical Journal www.bmj.com
          and the Lancet www.thelancet.com.You should
          • Gość: Doc Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 193.0.117.* 22.05.04, 09:52
            Serdecznie dziękuję za tak poważne potraktowanie mojego pytania i za przesłane
            informacje.
            • Gość: Dr G Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 194.238.70.* 25.05.04, 14:02
              Ales sie wysilil... Na razie to nic nie wiadomo i nie mozna sie zarejestrowac z
              GMC na nowych zasadach. Ile to jesczze potrwa. Jestem na stazu w UK i czekam
              niecierpliwie na jakies zmiany... Pozdrawiam i zycze cierpliwosci rowniez...
        • Gość: doc juz z uk Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 62.6.139.* 20.05.04, 14:12
          Musisz zrobic staz. Nie wiem jak jest ze stazem w UK. Wejdz na strone GMC
          (General Medical Council) tam jest duzo informacji. Generalnie musialbys dostac
          provisional registration i potem robic staz. Prawde mowiac nie wiem gdzie sie
          szuka pracy stazysty (House Officer) ale to tez Ci powinnienes znalezc na
          stronach GMC.
          Roboty jest mnostwo! Zarowno dla House Officers jak i dla Senior House Officers
          (poczatek specjalizacji) i nie jako GP ale na przyklad A&E - to swietny
          poczatek.
          Wazna jest znajomosc angielskiego. Nie ma juz obhowiazkowego IELTSu ale szpital
          zatrudniajacy musi sprawdzic to jakos. Nie jest powiedziane definitywnie jak.
          Powodzenia!
          • Gość: Doc Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 193.0.117.* 22.05.04, 09:55
            Dziękuję za list, skontaktowałem się z biurem pośrednictwa pracy lekarzy w UK,
            rozmawiałem z nimi i podali mi kilka namiarów. Ja muszę zdać jeszcze lekarski
            egzamin państwowy żeby móc starać się o to by polski dyplom był uznany na
            wyspach. Dziękuję serdecznie i życzę powodzenia w pracy zawodowej i nie tylko.
        • Gość: ell-s.com Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 62.233.233.* 25.05.04, 02:05
          wejdz na stronke www.ell-s.com duzo sie dowiesz na temat pracy
        • Gość: fabian Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 62.206.113.* 26.05.04, 11:48
          wlasnie jestem w berlinie i jade do polski mam koleryanke ktora pracuje w
          polsce jako lekary psychiatra probowalem roymawiac na jej temat w londynie i
          prawdopodobnie jak tylko bedyie chciala to znajdyie prace bez problemy. ja tey
          mam to samo co monika juz pracuje dla duyej miedzynarodowej firmzy IFR
          MONITORING w II strefie Hammersmith. Polecem goraco Londyn zwlaszcza ze jest
          nasn tam bardzo duzo(polakow)

          fabian

          wszelkie uwagi prosze kierowac na adres fabian.januszewski@wp.pl
          • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 26.05.04, 14:11
            nie ma to jak niemiecka klawiatura (z<->y) :))))
        • Gość: nik Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 11:17
          jako lekarz bez specjalizacji bardzo ciezko.na sho jest nawet 200 chetnych.zeby
          rozpoczac specjalizacje.
      • Gość: lilith22@gazeta.pl Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.wzieu.pl 17.05.04, 11:36
        Mam kilka pytanek, bo po raz pierwszy zdecydowałam się wyjechać do pracy za
        granicę. Mam zamiar opiekować się dziećmi (rodzinę już znalazłam) i dodatkowo
        podjąć inną prace, coś na wzór aupair tylko,że bez jakiś pośredników. Czy ta
        rodzina która mnie zatrudni musi dopełnić jakiś formalności bo szczerze mówiąc
        mamy z tym mały problem. Paaaa
        • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 11:48
          Zglos sie z tym problemem do ambasady, ja neistety nie znam sie na takich
          rzeczach :)

          Duzo zalezy od tego, czy masz zamiar pracowac tam legalnie i czy ta firma
          zaplaci za ciebie podatki czy tylko bedzie wyplacac ci pensje.
        • Gość: Fatal_error Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 19.05.04, 22:16
          Just get there and work- no-one cares what you get up to as long as it's legal.
        • Gość: zasaz Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 213.249.198.* 21.05.04, 00:04
          hej nie masz sie czego obawiac, ja tez tak wyjechalam w sierpniu zeszlego roku
          i nie bylo rzadnego problemu, obowiazkiem rodziny bylo mi tylko wyslac
          zaproszenie i tyle, za to po przyjezdzie tu mozesz miec troche zamieszania ,
          jezeli chcesz zdobyc dodatkowa prace i na dodatek legalna czyli odprowadzac
          podatki musisz miec international insurance number, zdobywa sie go jak sie juz
          zostanie zatrudnionym, dzwoniac do jobcentre, jak tam zadzwonisz wszystko Ci
          powiedza co i jak. Poza tym jezeli chcesz pracowac dluzej nic miesiac czeka
          Cie mile spotkanie z home officem i pozbedziesz sie 50 £ za cos takiego jak
          pozwolenie na legalna prace ale to tez dopiero jak dostaniesz insurace number.
          Nie jest strasznie, wrecz przeciwnie, latwo i zdecydowanie wiekszosc ludzi jest
          tu po to aby Ci pomoc a nie dolozyc. Forme aplikacji do home office znajdziesz
          w necie, wydrukuj wyslij i czekaj.Nikt Cie stad nie wywali, a jak chcesz byc na
          100 pewna czy nic Ci wiecej od rodzinki nie potrzeba zadzwon do ambasady UK w
          Polsce tez Ci powiedza co wiedza. POZDRAWIAM!!!powodzenia!!!!!!!!
        • Gość: Kasia Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.04, 11:04
          Aupair szukam
          • stufka1 Re: Pracuje w UK - moje rady :) 01.09.04, 11:18
            w jakim kraju? Z mieszkaniem "w" czy "poza"? Jakie warunki?
      • Gość: krzysiek Informatycy??? IP: *.streamcn.pl 20.05.04, 21:12
        a co z ta grupa zawodowa? jak sie tu szuka pracy? jakies fajne sitey?
        • Gość: Monika Re: Informatycy??? IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 08:07
          Krzychu, przegladnij dokladnie to wczesniejsze posty, bo o IT powiedzielismy
          tutaj juz duzo...

          Powodzenia!
        • xiv Re: Informatycy??? 21.05.04, 10:48

          Czy ty wogole czytasz co byl napisane na tym watku? Jesli nie - przeczytaj.
          Jesli tak - to czemu zadajesz to pytanie?
          • Gość: PP Re: Informatycy??? IP: *.icpnet.pl 21.05.04, 11:34
            bo informatyce to m. in. programiści a tu takich wątków nie widziałem
            Czy ktoś wie ile może dostac programista po studiach na północy anglii albo
            szkocji???
            i czy wymagane jest "portfolio"??
            • xiv Re: Informatycy??? 21.05.04, 11:48

              Tak, a programisci dziela sie na... i tak dalej, i tak dalej.

              A propos, swieza posadka w Londynie:
              www.Jobserve.com/JAJob.asp?jobid=3DJEBD6560A104E84F0&Market=3D01
              Moze 20k to nie sa kokosy, ale dobry start. Po za tym to jest Web Designer, a
              to nie jest najlepiej platna robota.
      • Gość: Julka Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.05.04, 22:55
        Od kilku miesięcy "biję"się z myślami..Chcę wyjechać(z dzieckiem)do UK(to moja
        jedyna szansa!).Porywam sie pewnie z motyką na...:)!!!Mam wyższe
        wykształcenie,dobry staż,ale słaby angielski!!!!!!!!!!!Doradź-błagam!!!!!!!!!
        Pozdrawiam serdecznie i dzięki za Wszystkich:)
        • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 08:33
          Julka - zycie z daleka od kraju nie jest latwe, a juz na pewno nie, jak ma sie
          male dziecko i kiepsko zna sie jezyk.

          Nie moge ci powiedziedz jedz albo nie jedz - to zawsze bedzie ostatecznie twoja
          decyzja.
          Pamietaj, ze bedziesz zdana wylacznie na siebie, bedzies zmusiala utrzymac
          siebie i dziecko, stracisz tez elastycznosc w pracy z racji opieki nad nim.
          Jesli uda ci sie znalezc dobra prace jeszcze z Polski, to bedzie ci latwiej -
          odpadnie ten okres poczatkowej niepewnosci.
          Tylko, zeby znalezc taka prace bedziesz musiala wykazac sie naprawde dobrym
          angielskim.

          Moze lepiej wiec znalezc prace w Polsce i nauczyc sie jezyka?
        • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 10:52

          Czy sytaucja zmusza Cie do tego, aby wyjechac juz teraz? Jesli nie - ucz sie
          ostro angielskiego (to jest tansze w PL, niz w UK) i dopiero gdy bedziesz w
          stanie porozmawiac, albo przyjedz albo szukaj ofert pracy przez internet.
          Wczoraj spotkalem cala paczke przesympatycznych osob - animatorke (taka od
          filmow rysunkowych), krytyka filmowego i organizatora turystyki. Z roznych
          powowdow wyladowali tutaj, ale "dzieki" brakom jezykowym powodzi im sie raczej
          tak sobie (sa tu od okolo trzech miesiecy).
          • Gość: bacha Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.uk.onetel.net.uk 11.10.04, 16:09
            kursy ESOL do poziomu 2 w szkolach dotowanych przez panstwo sa za darmo dla
            obywateli EU mieszkajacych w UK.
      • Gość: Arek Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.jdj.com.pl / *.jdj.com.pl 21.05.04, 14:55
        Cześć pozdrawiam gorąco.
        Chciałbym się zapytać jak zmieniła się sytuacja na rynku pracy po tym najeździe
        jaki zorganizowaliśmy brytyjczykom. Czy jest jeszcze sens szukać pracy w
        Londynie, czy lepiej od razu uciekać na północ?

        Arek
        Mój mail: brugge@interia.pl
      • Gość: jus Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 195.93.34.* 21.05.04, 21:42
        no dobrze wyksztalcenie wyksztalceniem ale co moga zrobic ludzie ktzorzy takowe
        maja ale niestety stawiaja no moze nie pierwsze ale poczatkowe kroki w
        przelamywaniu bariery jezykowej, i tutaj studia naprawde w niczym nie pomaga
        wiem bo sama jestem w takiej sytuacji szukam juz chwile pracy chodze do nib
        wlasciwych miejsc i jak na razie glucha cisza
        a moze istnieja jakies dla mnie nie wiadome triki, jak tak to prosze daj znac
        bede zobowiazana
        • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 24.05.04, 08:23
          Witaj,

          gdzie ty te bariery przelamujesz, w Polsce czy juz w UK?
          Nie ma zadnych trikow - jedyny to ciezka praca i wiara w siebie i swoje
          mozliwosci :)
      • Gość: MONIKA Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 213.17.237.* 21.05.04, 21:57
        dz.dobry MONIko.planuje wyjechac na stele do Anglii choc jeszcze tam nie
        bylam ,sadze ze napewno ten kraj daje wiecej mozliwosci nizeli moje obecne
        miejsce na tym padole.mam na imie Grazyna 29 lat ,2 dzieci,maz ktory wrocil
        wlasnie po roku nielegalnego pobytu z WB,nie znam jezyka i nie wiem jak mam sie
        zabrac do tego wszystkiego aby mialo rece i nogi.korzystajac z okazji
        deklaracji Twojej pomocy uciekam sie do niej.jak z chwila wyjazdu moge darmowo
        uczyc sie jezyka rowniez dzieci?-slyszalam o przy koscielnych szkolkach z taka
        mozliwoscia ,noi pozostaje kwesia pracy bez jezyka jak widzialabys moje
        mozliwosci i wynajem mieszkania,?prosze o wszelkie faktyczne infirmacje i kroki
        jakie ty poczynilabys na moim miejscu[wykorzystujac swoje
        doswiadczenia].pozdrawiam.Grazia z Sosnowca.
        • Gość: Monika Do Grazyny IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 24.05.04, 08:28
          Witaj

          Juz wczesniej pisalay do nas dziewczyny, ktore chcialy wyjechac zagranice z
          dziecmi.
          Wyjazd z dziecmi, bez znajomosci jezyka to jest naprawde duze wyzwanie. Nie
          jest latwo utrzymac siebie i dzieci, zlatwic im szkole, lekarza, gdy bedzie
          potrzebny... Nie licz na zadne darmowe kursy. To jest ciezkie zycie i bedziesz
          zdana tylko na siebie.
          Nie namawiam cie do niczego, przemysl to sobie bardzo dokladnie najpierw,
          zastanow sie czy warto. W Ukmozesz liczyc tylko na kiepsko platna praca, gdzie
          nie trzeba znac jezyka - nie wiem, czy mozna z takiej pracy utrzymac tam
          rodzine, szczerze w to watpie. Pieniadze, ktore twoj maz nielegalnie zarabial w
          Polsce pewnie byly znaczne - w UK nie wystrcza, zeby was wszystkich utrzymac...

          Zycze ci powodzenia! Mam nadzieje, ze uda ci sie jakos wybrnac z tej trudnej
          sytuacji!
          • xiv Re: Do Grazyny 24.05.04, 11:06

            W kwestii formalnej - counsile oferuja pare darmowych rzeczy:
            - playgroundy dla dzieci
            - kaciki dla dzieci w bibliotekach
            - darmowe kursy (szczegolnie wlasnie dla matek)
            - darmowe szkolenia (np. Flash czy Dreamaver)
            Jednak trzeba sie o to dowiadywac (czasem wrecz poczta pantoflowa)
      • Gość: grazynalugowsk02 Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 213.17.237.* 21.05.04, 22:10
        to bylam ja.GRAZIA.
    • legal.alien Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 09:56
      Nie zartuj sobie, ze 20 tys.£ w Londynie pozwala na wygodne zycie. To wystarczy
      na prowincji, ale w Londynie jest to bardzo malo. Gdzie ceny wynajmu mieszkan
      siegaja nawet i 1000 funtow miesiecznie, chyba , ze mowisz o norze w tureckiej
      dzielnicy, albo o pokoju wspollokatorski, ale wtedy to napewno nie jest wygodne.
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.05.04, 10:04
        nie zartuje, moja pierwsza pensja byla niewiele wieksza, wynajmowalam
        mieszkanie za 500 funtow, sama. Mieszkanie ladne, umeblowane, oczywiscie nie w
        centrum, ale w calkiem dobrej dzielnicy, ze swietnym dojazdem do centrum.
        Nie oszczedzalam, wkupowalam duzo, a bylam w stanie cos jeszcze oszczedzic na
        koncie.
        Stac mnie bylo wtedy np. na drogie kosmetyki, podroze, jakis super drogi ciuch
        od czasu do czasu (przynajmniej raz na miesiac) i dobre obiadki w weekend :)
        • lider_pojutrza Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 10:33
          Sadze, ze £20,000 raczej nie pozwala na wygodne zycie. Nawet poza Londynem.

          (Wygodne = porownywalne z tym, na jakie mozna sobie pozwolic majac dobra prace
          np. w W-wie)

          Pozdrawiam
        • legal.alien Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 10:38
          Nie mieszkam wprawdzie w Wielkiej Brytani, ale spedzam tam od 10 lat mniej
          wiecej od miesiac do 2 rocznie w zwiazku z moja praca. Za 500 funtow w Londynie
          to bedzie bardzo marne mieszkanie. Znajoma studiuje podyplomowo w Londynie,
          miszka na obrzezach i wynajmuje nore z dwoma kranikami i pojedynczymi szybami w
          oknach i z wszechobecna wilgocia, za 400 funtow miesiecznie. Kiedys mieszkalem
          przez miesiac w wynajetym mieszkaniu w Wimbledonie, o cenie lepiej nie mowic i
          tak placila za nie moja firma. Mieszkanie bylo paroletnie, mialo oczywiscie
          pojedyncze szybki i wmaju bylo w nim przerazliwie zimno i wilgotno i nie dalo
          sie tego nijak wygrzac. Z 20 tys £ zaplacisz kolo 25% podatku, czyli netto
          zostaje ci 15 tys. Z tego 6 tys. idzie na mieszkanie. Na normalne utrzymanie
          musisz wydac ok. 100 funtow tygodniowo to daje ok. 5000 funtow rocznie.
          Dochodza oplaty za prad, gaz, komunalne to nastepne 100 funtow miesiecznie.
          Dojazdy do pracy calkiem drogie w UK. No i na koniec wiele nie zostaje.
          Znam wiele osob, Brytyjczykow, ktorzy ze wzgledu na londynska drozyzne
          zdecydowali sie mieszkac daleko poza Londynem i dojezdzac do pracy po 80 mil w
          jedna strone!! Zaznaczam, ze sa to soby z bardzo dobrymi zarobkami rzedu 100
          tys. funtow rocznie. Z reszta wiele duzych firm wynioslo sie w ostatnich latach
          na obrzeza Londynu, jesli chodzi o nieruchomosci na obrzezach Londynu to w
          niektorych miejscach nie sa one wcale tansze i byle domek kosztuje nawet i 1mln
          funtow.
          Ja ze swojej strony nigdy nikomu nie polecalbym Londynu jako miejsca
          zamieszkania, duzo lepiej i przede wszystkim taniej mieszka sie w mniejszych
          miastach. Londyn jest ciekawy tylko jako miejsce turystyczne, za zadne skarby
          nie chcailbym w nim mieszkac.
          • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.05.04, 10:52
            ja mieszkam i wszystkim polecam za to! Moje pierwsze mieszkanie nie bylo moze
            super, ale bylo naprawde przyzwoite, cieple i przede wszystkim czyste. Na
            dojazdy praktycznie nie wydawalam, bo mieszkalam 10 minut na piechote od firmy.
            Na jedzenie i utrzymanie domu wydaje tygodniowo nie wiecej niz 50 funtow (+
            oczywiscie restauracje) - naprawde nie moge sobie wyobrazic, ze musialabym
            potrzebowac wiecej. Chociaz ja malo jem, moze to dlatego :)
            Oplaty za mieszkanie (rachunki) w moim przypadku to max 100 funtow miesiecznie,
            oczywiscie tylko zima, za marzec zaplacilam za gaz jakies 50 funtow. Chyba :)
            Pamietam swoje poczatki w Londynie i nigdy nie powiedzialabym, ze nie mozna
            miec dosc wygodnego zycia za 20tys rocznie - przeciez nikt nie mowi, ze to to
            samo, co te 20 tys w Warszawie!

            A podatku place 18% :) Po oplaceniu mieszkania z mojej pierwszej pensji
            zostawalo mi jakies 1000 funtow - jesli to nie starcza na dobre zycie w
            Londynie, to ile wg was starcza :)
            I co wy byscie chcieli na poczatek - prywatnego szofera, ktory robie dla ws
            zakupy w Harrodsie?
            • Gość: ania Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.novartis.com 13.05.04, 13:10
              Czesc Moniko. Napisalas ze szukalas pracy przez Internet - czy jest mozliwe
              znalezienie takiej pracy? Czy ktos zaoferuje Ci zatrudnienie na podstawie
              wyslanych papierow - bez interview? Koncze anglistyke, angielskich truskawek
              sie juz nazbieralam, mam w Polsce prace za ktora mozna przyzwoicie przezyc,
              wiec jesli mam wyjechac, to nie na zmywak. Jaka jest Twoja rada?
              • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.05.04, 13:28
                Oczywiscie, z enikt ci nie zaoferuje pracy przez internet - internet sluzy
                tylko do szukania kontaktow.
                Ja swoje CV wsyalalam do wszystkich duzych i bardzo duzych firm w UK, wiele z
                nich odezwalo sie i po wstepnej rozmowie telefonicznej zapraszali mnie na
                spotkanie do siedziby firmy.
                Udalo mi sie dostac calkiem niezla prace, oczywiscie byly problemy z
                pozwoleniem na prace poczatkowo, ale wszystko sie szczesliwie ulozylo.

                Tobie radze to samo, szukaj firm i ich ofert jezcze tutaj w Polsce, wysylaj
                swoje CV i czekaj na odzew. Oczywisce male czy srednie firmy nie zaplaca za
                twoj przelot na interview do Londynu - wiec do nich wysylaj tylko wtedy, gdy
                wiesz, ze bedziesz sie mogl na wlasny koszt pojawic w UK.

                Przede wszystko to uwierz w siebie i w to, ze stac cie na taka sama prace, jak
                Anglikow!
                Czy skonczyles tylko anglistyke, masz jakies inne ukonczone kursy, w czym sie
                specjalizujesz?
                • Gość: ania Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.novartis.com 13.05.04, 14:28
                  Dzieki za odpowiedz. Anglistyke wlasnie koncze. Zrobilam kurs z Business
                  English, teraz pracuje dorywczo w duzej firmie farmaceutycznej - tlumacze
                  dokumentacje SAPu na polski. Z komputerem nie mam problemow, znam tez j.
                  francuski - wiec mysle ze z jakas podrzedna praca biurowa bym sobie poradzila.
                  Problem w tym czy komus chce sie szukac takich pracownikow w Polsce. Jakie masz
                  wyksztalcenie?- pewnie bardziej poszukiwane.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.05.04, 15:45
                    Jestem inzynierem ze specjalnoscia 'elektryczna', a teraz zawodowo zajmuje sie
                    organizowaniem produkcji, jakoscia, procesami i zmiana filozowi zarzadzania
                    zakladem produkcyjnym.
                    Sek w tym, ze ja od zawsze wiedzialam, ze nie musze pracowac w swoim zawodzie,
                    a bede po prostu managerem w duzej firmie - a to czym sie tam bede zajmowala,
                    to mialo wyjsc w praniu :)
                    Dlatego wysylalam swoje aplikacje do firm, ktore takich wlasnie elastycznych
                    ludzi poszukuja. To fakt, ze niektore firmy zastrzegaja sobie mimo wszystko, ze
                    potrzebuje tylko albo inzybierow albo ekonomistow... Ale wciaz masz szanse w
                    duzych firmach, ktore takich ograniczen nie wprowadzaja, np. Shell. Tylko, czy
                    ciebie taka praca interesuje, czy potrafilabys sie w niej odnalezc? Czy
                    chcialabys moc np. przenosis sie z dzialu do dzialu, zaczynac od nowa co chwile
                    i caly czas zmieniac swoj profil? Bo takie duze firmy tego wlasnie oczekuja.
                    Jelsi chodzi o prace biurowa, to masz racje - nikt nie bedzie takich
                    pracownikow specjalnie w Polsce szukac, zawsze jednak mozna sprawdzac
                    ogloszenia w internecie przeznaczone dla lokalnej spolecznosci - tylko wtedy,
                    trzeba byc w Londynie, albo udawac sie tam wlasnie.

                    Mozesz tez przegladac oficjalne strony dzielnic Londynu - tam czesto jest wykaz
                    wszystkich firm dzialajcych na ich terenie, a takze oferty pracy (glownie z
                    malych firm). Zrob sobieliste firm, przegladaj w internecie ich oferty i szukaj
                    czegos dla siebie, zobacz jakie maja zasady rekrutacyjne. Wiekszosc duch firm
                    zamieszcza onformacje o karierze na swoich stronach inernetowych.

                    Podaje przyklad Croydon:
                    www.croydon.gov.uk/
                    • paw_dady eee to IBM ma taki skapy?! 16.05.04, 14:43
                      Gość portalu: Monika napisał(a):

                      > Jestem inzynierem ze specjalnoscia 'elektryczna', a teraz zawodowo zajmuje
                      sie organizowaniem produkcji, jakoscia, procesami i zmiana filozowi
                      zarzadzania zakladem produkcyjnym.
                      >

                      IBM placi tak malo?! 20k za zarzadzanie to malo nie sadzisz?


                      PS 1k GPB /mies to nie jest duzo, to jest malo.
                      Musisz zrezygnowac z wiekszosci przyjemnosci jakolwiek nie licze zawsze numerki
                      tak pokazuja.
                      • Gość: Monika Re: eee to IBM ma taki skapy?! IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 08:17
                        Nie pracuje dla IBM, weic nei wiem ile placa.

                        Nie zdradzam mojej obecnej pensji, a pierwsza, jak juz mowilam, nie byla wiele
                        wieksza niz wlasnie 20k.
                        A 1000£ zostawalo mi po oplaceniu mieszkania, to nie byla moja pensja...
                        • paw_dady alez piszesz z domeny IBM.it 17.05.04, 18:15
                          Gość portalu: Monika napisał(a):

                          > Nie pracuje dla IBM, weic nei wiem ile placa.

                          piszesz z domeny IBM.it wiec jakis zwiazek z nimi masz...

                          >
                          > Nie zdradzam mojej obecnej pensji, a pierwsza, jak juz mowilam, nie byla
                          wiele wieksza niz wlasnie 20k.
                          >
                          > A 1000£ zostawalo mi po oplaceniu mieszkania, to nie byla moja pensja...

                          z 20k GPB/yr = czyli 1660mies gross czyli ~1250 mies.

                          - 1000 co zostawalo. wiec placilas 250GPB w Londynie za pokoj. sorrka ale to
                          musialabyc nora. A zycie w UK za 1500Euro to bardzo skromne. Mieszkam w tanim
                          miescia jak Bruksela. 1100 Eur tu zarabija robole, ktorzy zywia sie we
                          fryturach.

                          Nie czepiam sie zarobkow tylko po prostu nie da sie wygodnie zyc za 1500 Euro w
                          tak drogim miejscu.

                          numerki nie klamia.

                          pzr
                          PD
                          • Gość: hanklo Re: alez piszesz z domeny IBM.it IP: *.TKK.net.pl / *.tkk.net.pl 18.05.04, 17:24
                            Naprawde wszyscy chcieliby miec pensje z ksiezyca.Na forse trzeba sobie
                            zapracowac a prycodawcy nie spiesza sie z wydawaniem "wlasnych pieniedzy" Ja
                            zyje w Berlinie ze 1600 Euro. I mam sie calkiem niezle. Co do pensji. Inzynier
                            z 20 letnim stazem moze zarabiac 1800 Brutto. Kierownik malej firmy do 50 - 100
                            ludzi 2000-3000 euro. Te legendy o wysokich zarobkach robi tylko polska prasa.
                            Byc morze dziennikarze chca wyciagnac dla sie siebie ile sie da.Nas niestety
                            oklamuja.
                            Pozdrawiam
                          • Gość: Monika Re: alez piszesz z domeny IBM.it IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 08:37
                            Nie pracuje dla IBM, nie mam z nimi nic wspolnego i mysle, ze mozemy tez juz
                            skonczyc ten temat :)
            • lider_pojutrza Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 19:16
              > Pamietam swoje poczatki w Londynie i nigdy nie powiedzialabym, ze nie mozna
              > miec dosc wygodnego zycia za 20tys rocznie - przeciez nikt nie mowi, ze to to
              > samo, co te 20 tys w Warszawie!

              Dokladnie. W Warszawie £20k pozwoliloby juz na wygodne zycie.
              Pozdrawiam
            • Gość: bobas Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 19.05.04, 02:46
              Pare linkow wczesniej napisalas, ze dojezdzalas do pracy a teraz piszesz, ze
              chodzilas piechota. Zdecyduj sie wreszcie.
          • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 10:56
            > Znam wiele osob, Brytyjczykow, ktorzy ze wzgledu na londynska drozyzne
            > zdecydowali sie mieszkac daleko poza Londynem i dojezdzac do pracy
            > po 80 mil w
            > jedna strone!! Zaznaczam, ze sa to soby z bardzo dobrymi zarobkami rzedu 100
            > tys. funtow rocznie.

            to dobrze, ze zaznaczasz - bilet roczny 1.5k, dojazd samochodem: 5 funtow
            dziennie "congestion charge" plus 200-400 miesiecznie za parking

            > Ja ze swojej strony nigdy nikomu nie polecalbym Londynu jako miejsca
            > zamieszkania, duzo lepiej i przede wszystkim taniej mieszka sie w mniejszych
            > miastach. Londyn jest ciekawy tylko jako miejsce turystyczne, za zadne skarby
            > nie chcailbym w nim mieszkac.

            Gdy sie ma 20+ lat to Londyn jest naprawde fajnym miejscem do zycia. I nawet
            nie takim drogim, jesli sie znajdzie "swoje sciezki". Mneijsze miasta oferuja
            spokoj, ktory w wieku lat dwudziestu kojarzy sie z nuda. Mysle, ze granica jest
            zalozenie rodziny. Londyn to miasto singli, imprez, koncertow, wystaw i
            telefonu pelnego numerow, ktore zawsze mozna wykrecic.

            Co do zarobkow, zarabialem 20k rocznie i bylem szczesliwy, wiec rozumiem
            Monike. (btw. podatki przy 20k nie wynosza 25%). Wszystko zalezy od Twojego
            podejscia do zycia - moj samochod sluzy do przemieszczania mnie i moich
            przyjaciol, nie do podrywania panienek ;)

            Xiv
            • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.05.04, 11:00
              Swiete slowa :)
              • Gość: Piotrek Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 11:24
                Czesc
                Interesuje mnie zwyczajowa częstotliwość wypłat - czy raz w miesiącu,czy też co
                tydzień. Pytam dlatego, że pracując w USA wypłatę otrzymywałem co tydzień,
                natomiast w Szwecji miało to miejsce raz w miesiacu.
                • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.05.04, 13:24
                  Zwykle wyplaca sie co miesiac - ja tam zawsze mama i wszyscy moi znajomi tez. W
                  hotelach czy restauracjach moze zdarzyc sie, ze pensja wyplacana jest co
                  tydzien.
            • legal.alien Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 11:12
              xiv napisał:

              > > Znam wiele osob, Brytyjczykow, ktorzy ze wzgledu na londynska drozyzne
              > > zdecydowali sie mieszkac daleko poza Londynem i dojezdzac do pracy
              > > po 80 mil w
              > > jedna strone!! Zaznaczam, ze sa to soby z bardzo dobrymi zarobkami rzedu 1
              > 00
              > > tys. funtow rocznie.
              >
              > to dobrze, ze zaznaczasz - bilet roczny 1.5k, dojazd samochodem: 5 funtow
              > dziennie "congestion charge" plus 200-400 miesiecznie za parking
              Parking jest firmowy za darmo.
              >
              > > Ja ze swojej strony nigdy nikomu nie polecalbym Londynu jako miejsca
              > > zamieszkania, duzo lepiej i przede wszystkim taniej mieszka sie w mniejszy
              > ch
              > > miastach. Londyn jest ciekawy tylko jako miejsce turystyczne, za zadne ska
              > rby
              > > nie chcailbym w nim mieszkac.
              >
              > Gdy sie ma 20+ lat to Londyn jest naprawde fajnym miejscem do zycia. I nawet
              > nie takim drogim, jesli sie znajdzie "swoje sciezki". Mneijsze miasta oferuja
              > spokoj, ktory w wieku lat dwudziestu kojarzy sie z nuda. Mysle, ze granica
              jest
              >
              > zalozenie rodziny. Londyn to miasto singli, imprez, koncertow, wystaw i
              > telefonu pelnego numerow, ktore zawsze mozna wykrecic.
              Tylko, ze za 20tys to za duzo nie poszalejesz. Granica jest kupno mieszkania,
              splacajac kredyt tez nie poszalejesz. Wynajmowanie mieszkania jest to
              wyrzucanie pieniedzy w bloto. Mozna to robic tylko na krotka mete. I pytanie,
              jaka nieruchomosc jestes w stanie kupic w Londynie przy takim dochodzie???

              >
              > Co do zarobkow, zarabialem 20k rocznie i bylem szczesliwy, wiec rozumiem
              > Monike. (btw. podatki przy 20k nie wynosza 25%).

              A ile?? Z tego co wiem to dla takich dochodow stawka podstawowa to chyba 22%
              plus National Insurance
              Wszystko zalezy od Twojego
              > podejscia do zycia - moj samochod sluzy do przemieszczania mnie i moich
              > przyjaciol, nie do podrywania panienek ;)
              Przy kazdych zarobkach mozna byc szczesliwym, ale nie znaczy, ze bedzie to
              wygodne zycie. Bedzie to przezycie.
              >
              > Xiv
              >
              • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 11:39

                > Tylko, ze za 20tys to za duzo nie poszalejesz. Granica jest kupno mieszkania,
                > splacajac kredyt tez nie poszalejesz. Wynajmowanie mieszkania jest to
                > wyrzucanie pieniedzy w bloto. Mozna to robic tylko na krotka mete. I pytanie,
                > jaka nieruchomosc jestes w stanie kupic w Londynie przy takim dochodzie???

                U ciebie granica jest kupienie mieszkania, u mnie zalozenie rodziny. Z moich
                pobieznych doswiadczen zyciowych wyglada na to, ze sie te granice pokrywaja.

                Przy 20k nie jestes stanie kupc nic (i jestes tego swiadomy), przy 40k dalej
                nie jestes w stanie nic kupic (i sie wkurzasz, bo to niezle zarobki), przy 60k
                (pensja menadzera, dobrego specjalisty) mozesz sprobowac cos kupic, ale bedzie
                to one bedroom flat. Dlatego tez dwudziestolatek z 20k jest szczesliwy, a
                trzydziestolatek z 40k ma wszystkiego dosyc.

                > A ile?? Z tego co wiem to dla takich dochodow stawka podstawowa to chyba 22%
                > plus National Insurance
                nie chce mi sie szukac, najpierw 0% do ~5k, potem 10% od 5 do ~7, potem 22%,
                nie wiem jak z NI, dla self-employed minimalna stawka to 2.05 na tydzien

                > Przy kazdych zarobkach mozna byc szczesliwym, ale nie znaczy, ze bedzie to
                > wygodne zycie. Bedzie to przezycie.
                A Ty dalej swoje - nie przykaldaj swojej miarki do kazdego. Dla jednych 1k na
                koncie plus najnowsza Leica bedzie nacudowniejsza rzecza na swiecie. Dla
                Ciebie, bedzie to 3 tys. funtow wyrzucone w bloto.
                • legal.alien Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 11:47
                  xiv napisał:

                  > U ciebie granica jest kupienie mieszkania, u mnie zalozenie rodziny. Z moich
                  > pobieznych doswiadczen zyciowych wyglada na to, ze sie te granice pokrywaja.

                  U mnie akurat tez.
                  >
                  > Przy 20k nie jestes stanie kupc nic (i jestes tego swiadomy), przy 40k dalej
                  > nie jestes w stanie nic kupic (i sie wkurzasz, bo to niezle zarobki), przy
                  60k
                  > (pensja menadzera, dobrego specjalisty) mozesz sprobowac cos kupic, ale
                  bedzie
                  > to one bedroom flat.
                  A poza Londynem, znam ceny ze Szkocji, przy takich zarobkach stac cie bedzie na
                  calkiem przyzwoity domek na obrzezach miasta np. Aberdeen.
                  20 tysiecy dostaje mlody inzynier zaraz po studiach, po 2 latach zarabia 30, a
                  po dlaszych pieci dochodzi do 50tys. to sa zarobki spoza Londynu. I przy tych
                  zarobkach go stac na wygodne zycie i kupno mieszkania, ale nie Londynie i to mi
                  chodzi.

                  Dlatego tez dwudziestolatek z 20k jest szczesliwy, a
                  > trzydziestolatek z 40k ma wszystkiego dosyc.
                  >
                  > > A ile?? Z tego co wiem to dla takich dochodow stawka podstawowa to chyba 2
                  > 2%
                  > > plus National Insurance
                  > nie chce mi sie szukac, najpierw 0% do ~5k, potem 10% od 5 do ~7, potem 22%,
                  > nie wiem jak z NI, dla self-employed minimalna stawka to 2.05 na tydzien

                  To polecam strone: www.inlandrevenue.gov.uk/rates/index.htm

                  > > Przy kazdych zarobkach mozna byc szczesliwym, ale nie znaczy, ze bedzie to
                  >
                  > > wygodne zycie. Bedzie to przezycie.
                  > A Ty dalej swoje - nie przykaldaj swojej miarki do kazdego. Dla jednych 1k na
                  > koncie plus najnowsza Leica bedzie nacudowniejsza rzecza na swiecie. Dla
                  > Ciebie, bedzie to 3 tys. funtow wyrzucone w bloto.
                  Czemu nie, tez lubie sobie robic przyjemnosci, dla niektorych to ze dostana
                  goracy posilek raz dziennie bedzie wygodnym zyciem.
                  >
                  • Gość: D Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.bas.roche.com 13.05.04, 16:13
                    A ja mam Moniko jedno pytanie - gdzie w Londynie sa mieszkania po 500 funtow?
                    Wydaje mi sie to nieslychanie tanio, skoro za pokoj ludzie placa 100
                    tygodniowo. Jaki masz counsil tax?
                    d
                    • Gość: Kasia Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 17:43
                      Czesc Moniko
                      Tez myslałam o wyjezdzie do Anglii. Bardziej nastawiam się na pracę sezonowe
                      (czyli jakies w barze itp), przynajmniej na początku (jescze musze podszkolic
                      język). Chociąz też coraz częściej myslę, szczegolnie po czytaniu takich postów
                      jak Twój, że może warto byłoby później spróbować w jakis pożądnych firmach. W
                      Polsce skończyłam licencjat oraz jednocześnie mam dyplom BA w biznesie
                      wystawiony przez Brooks University. Zaznaczam, że szkołę skończyłam w Polsce.
                      Pozatym mam roczne doświadczenie w agencji reklamowej oraz kilka wczesniej
                      praktyk w firmach jako głównie handlowiec. Zastanawiam się jakie mam szansę na
                      prace w Anglii z takimi kwalifikacjami? Oczywiście zdaje sobie sprawę że nie
                      udzielisz mi konkretnej odpowiedzi bo to zalezy od wielu czynników ale napewno
                      sie orientujesz ogólnie jak wyglada sytuacja. Chodzi mi tez o ten mój dyplom
                      BA, czy miałabym z czyms takim większe szanse niż inni z dyplomami polskimi? Z
                      góry dzięki za odpowiedź.
                      • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 18:00

                        > Chociąz też coraz częściej myslę, szczegolnie po czytaniu takich postów
                        > jak Twój, że może warto byłoby później spróbować w jakis pożądnych firmach.
                        Zawsze warto - nawet jesli beda Cie chcieli wziac na trening. Pieniadze takie
                        jak w barze (5-6 funtow/h) ale za to lepsze CV.

                        > Zastanawiam się jakie mam szansę na
                        > prace w Anglii z takimi kwalifikacjami? Oczywiście zdaje sobie sprawę że nie
                        > udzielisz mi konkretnej odpowiedzi bo to zalezy od wielu czynników ale
                        > napewno sie orientujesz ogólnie jak wyglada sytuacja.
                        Ogolnie wyglada tak, ze po pierwsze musisz znac angielski. Bez tego nie ma co
                        marzyc o jakiejkolwiek fajnej pracy. A reszta to cierpliwosc - szukaj ofert na
                        stronach internetowych, wyslaj CV i moze po pewnym czasie ktos sie odezwie.

                        > Chodzi mi tez o ten mój dyplom
                        > BA, czy miałabym z czyms takim większe szanse niż inni z dyplomami polskimi?
                        Nie wiem o jaki uniwerek chodzi :( Chyba nie o Oxford Brookes University?
                        • Gość: Kasia Do xiv!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:15
                          Dzięki za odpowiedź.
                          > Nie wiem o jaki uniwerek chodzi :( Chyba nie o Oxford Brookes University?>

                          Tak, właśnie chodzi o Oxford Brooks University! To odbrze czy źle???
                          • xiv Re: Do xiv!!! 26.05.04, 17:23

                            Oxford zawsze dobrze wyglada :)
                      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 14.05.04, 08:24
                        Ja nie mialam nigdy zadnych problemow z moim polskim dyplomem - nikt nigdy nie
                        podwazal mojego wyksztalcenia. Moze wynikalo to z tego, ze zawsze parcowalam
                        dla duzej firmy.
                        Nie wiem dokladnie, jak bardzo dyplom liczy sie w malych firmach - w duzych
                        ocena kandydata polega glownie na sparwdzeniu jego predyspozycji, tzw. soft
                        skills i mozliwosci na dostosowanie sie to filozofii firmy.

                        Ty przede wszystkim musisz najpierw podszkolic jezyk . jelsi marzy ci sie
                        porzadna praca w Londynie. No chyba, ze juz teraz mowisz dobrze i tylko brakuje
                        ci pewnosci siebie - to jest dosc czesto wsrod przyjezdnych.
                        Masz dosc uniwersalne doswiadczenie, wiec w sumie mozesz robic praktycznie
                        wszystko. No i na pewno masz duze szanse na prace w Lonynie.
                        Najpierw musisz jednak sama siebie przekonac, ze jestes najlepsza i mozesz
                        konkurowac z najlepszymi.
                        Radze ci poczytac troche o komunikacji (chociaz w sumie juz dawno pewnie
                        wszystko wiesz) i prezentowaniu siebie, nabywaniu pewnosci siebie. To sa cechy
                        naprawde wazne przy szukaniu pracy - po prostu musi byc widac twoja
                        determinacje!
                        Probuj teraz juz wysylac CV przez internet do miedzynarodowych firm obecnych w
                        Uk - szukaj ich, ucz sie, czego wymagaja i uderzaj bez zadnych kompleksow.

                        Ja zaczynalam w Polsce od szkoly podstawowej w malutkim miasteczku - teraz
                        robie kariere w Europie jako jeden z najlepszych specjalistow w swojej
                        dziedzinie. Nie dlatego, ze naprawde jestem czy raczej bylam taka dobra, ale
                        dlatego, ze uwierzylam w siebie i bez kompleksow siegalam po co, co chcialam.

                        Powodzenia!
                    • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 17:48
                      > A ja mam Moniko jedno pytanie - gdzie w Londynie sa mieszkania po 500 funtow?
                      Poniewaz w 2 strefie N7/N19 sa kawalerki za 140-150 funtow za tydzien, to
                      dedukuje, ze bardziej na polnoc, albo na poludniu (Brixton i okolice) sa tansze.

                      > Wydaje mi sie to nieslychanie tanio,
                      > skoro za pokoj ludzie placa 100 tygodniowo.
                      Przesada - 100 tygodniowo to duza dwojka. Problem z wynajeciem mieszkania jest
                      taki, ze wlasciciele potrafia byc bardzo wymagajcy (referencje z banku na
                      przyklad, duza zaliczka)
                      • bee22 Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 18:34
                        xiv napisał:

                        > taki, ze wlasciciele potrafia byc bardzo wymagajcy (referencje z banku na
                        > przyklad, duza zaliczka)
                        >
                        referencje z banku a najpierw trzeba zalozyc konto i to wcale nie jest
                        najlatwiejsza sprawa
                        ode mnie wzieli 1-miesieczny czynsz jako depozyt, ale kontrakt na min. 1 rok w
                        drodze wyjatku na 6 m-cy - mieszkanie przez agencje, w kontaktach bezposrednich
                        z landlordem moze byc inaczej
                        • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 18:46

                          czesc bee22,

                          och te dlugie godziny w pracy ;) - ja zmykam!
                          • ex-rak Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.05.04, 20:07
                            xiv napisał:

                            >
                            > czesc bee22,
                            >
                            > och te dlugie godziny w pracy ;) - ja zmykam!
                            >

                            Czolem robaki i owady, dzisiaj rzeczywiscie dlugie.
                  • velma0 Re: Do legal.alien 14.05.04, 13:16
                    Przepraszam ale czy ty kiedykolwiek byles w UK? To co wypisujesz to sa jakies
                    koszmarne bzdury? Nawet sobie nie zdajesz spreawy jakie sa pensje absolwentow,
                    jaka jest srednia pensja w tym kraju. Bardzo prosze nie wypisuj idiotyzmow i
                    nie pisz o sprawach o ktorych nie masz zielonego pojecia. Inzynier 2 lata po
                    studiach £30K to norma, a po 5 - £50K? Chyba na ksiezycu...
                    • legal.alien Re: Do legal.alien 14.05.04, 13:51
                      W przemysle naftowym takie sa stawki. Jakbys czytala uwaznie to bys sie
                      dowiedziala, ze bywam tam regularnie w zwiazku z moja praca.
                      • legal.alien Re: Do legal.alien 14.05.04, 13:57
                        Jedyne co moze przesadzilem to 50 tys po 5 latach, bedzie to powiedzmy po 8-10
                        latach. Chociaz trafia sie inzynierowie na kontraktach z ponad 10 letnim
                        doswiadczeniem, ktorzy zarobia i 100tys brutto. Te zarobki, ktore podalem to
                        zarobki inzynierow zatrudnionych na stale.
                        • xiv Re: Do legal.alien 14.05.04, 14:00

                          Tez mi sie wydawalo, ze troszke przesadziles z zarobkami, ale z drugiej strony
                          nie znam Aberdeen. Wiem, ze inzynierom na platformach calkiem dobrze placa, ale
                          praca jest niewdzieczna, a do tego niebezpieczna (choc tu moge sie mylic)
                          • legal.alien Re: Do legal.alien 15.05.04, 07:37
                            Akurat znam dane z pracy na ladzie.
                    • paw_dady do Velmy 16.05.04, 14:30
                      velma0 napisała:

                      > jaka jest srednia pensja w tym kraju. Bardzo prosze nie wypisuj idiotyzmow i
                      > nie pisz o sprawach o ktorych nie masz zielonego pojecia. Inzynier 2 lata po
                      > studiach £30K to norma, a po 5 - £50K? Chyba na ksiezycu...

                      Velmo L.A. odpisal ci juz na swoj post ja tylko dodam ze w IT inzynier z 5-
                      8letnim doswiadczeniem moze zarobic 100-120k £/yr .

                      z drobnym dodatkiem: jako freelance. Wiec nie wiedzac o czym piszesz nie pisz
                      prosze wpierw przeczytaj.
    • Gość: człowiekZnadMorza Pytanie na nowy dzień IP: *.chello.pl 13.05.04, 21:52
      Cześć Monika. Wybieram się w tym roku do UK. Już poumieszczałem ogłoszenia w
      sieci na temat poszukiwanego przeze mnie stanowiska - Data Entry Clerk i
      zgłosił się przedstawiciel (Recruitment Consultant) agencji rekrutującej ludzi
      do pracy w biurach. Napisał, bym się do niego zgłosił po przyjeździe, ponieważ
      jest możliwość pracy dla mnie.
      Możesz mi nakreślić jakie są obowiązki osoby na tym stanowisku (DEC) poza
      umieszczaniem danych - mam na myśli inne generalne zadania.
      Powiedz mi jak sie przygotować do rozmowy kwalifikacyjnej, co umieścić w
      Covering Letter - chodzi mi przede wszystkim o to na jakie zalety/umiejętności
      naciskać, co pomijać. Dodam, że mam pewne doświadczenie w pisaniu na kompie -
      50 wpm.
      pozdrawiam
      • romek.chelmnicki Data Entry 14.05.04, 01:01
        Data Entry Clerk jest dosyc szerokim pojeciem. Generalnie nie podejmujesz
        zadnych decyzji, wylacznie wbijasz dane do komputera, wypelniasz formularze,
        kserujesz, wbijasz dane do Excela, drukujesz lub odbierasz telefony. To
        wszystko zalezy od danej posady. Nie ma co liczyc na wiecej niz 6 funtow jesli
        pracujesz w malej firmie i nie podejmujesz zadnych decyzji. Jestes po prostu
        zwyklym automatem. Generalnie jesli masz slaby angielski to nie pakuj sie do
        sekretariatu lub do recepcji gdzie beda wkolko do ciebie wydzwaniac. Call
        center tez nie jest dobrym rozwiazaniem bo tam to juz jest komletny wyzysk
        ludzi.... roznego rodzaju targety np. 100 odebranych telefonow w kilka
        godzin :) Najlepiej znalezc prace w jakiejs duzej instytucji gdzie jestes tylko
        mala komorka. Siedzisz w swoim boksie i wbijasz dane do kompa. Z mojego
        doswiadczenia ... (studiuje teraz ekonomie na University of
        London) wynika ze najlepsza jest wlasnie taka praca... jesli nie masz zadnego
        wyksztalcenia. Przychodzisz codziennie w krawacie, siadasz za biurkiem i dzien
        ci spokojnie mija przy wbijaniu danych. Osobiscie pracowalem jako Data Decision
        Analyst w Royal Bank of Scotland i moje zadania troche wybiegaly poza wbijanie
        danych ... musialem odbierac mnostwo telefonow i dawac zezwolenia na tranzakcje
        na podstawie otrzymanych danych. Ale wszystko w miare podobnie .... Tym wiecej
        obowiazkow tym wiecej kasy :) Teraz pracuje tam na maly etat (ucze sie wiec
        inne priorytety) i wyciagam 8 funtow na godzine po podatkach. Wiec nie tak
        zle...

        Generalnie uwazam, ze jesli ktos przyjezdza z Polski i ma studia, to praca na
        takim stanowisku jest upadkiem. 20 tys rocznie to nie sa wielkie pieniadze,
        lekko ponizej sredniej krajowej. To tak jak wyciagac 1500 w Polsce. 20 tys
        wydaje sie astronomiczna suma, ale zyje sie za to w kiepsciutkich warunkach.
        Wiem dobrze, ze poniektorzy na tym forum roznie klasyfikuja "dobry" standard
        zycia. Wynika to glownie z waszych wlasnych oczekiwan zyciowych ... Ale nigdy w
        zyciu 20 tys i mieszkanie w Londynie nie bedzie "dobrym" standardem :))
      • Gość: ania Re: Pytanie na nowy dzień IP: *.novartis.com 14.05.04, 08:13
        a mogę spytac gdzie umiesciles te ogloszenia?
        • Gość: ania Re: Pytanie na nowy dzień IP: *.novartis.com 14.05.04, 08:31
          troche namieszalam. pytam sie o prace jako Data Entry Clerk oczywiscie.
          • Gość: człowiekZnadMorza Re: Pytanie na nowy dzień IP: *.chello.pl 14.05.04, 11:57
            Prosze odezwij się na mojego maila >> rouber@o2.pl
          • Gość: Monika Re: Pytanie na nowy dzień IP: *.sympatico.ca 20.05.04, 03:20
            Na Data Entry clerk nie potrzeba zadnego wyzszego wyksztlacenia, trzeba szybko
            pisac 50wpm minimum, czesto wymagana jest podstawowa znajomosc Excel, MIcrosoft
            Ward. Jest to praca nisko platna, czesto polaczona z recepcja, wymagana bedzie
            dosc dobra znajomosc jezyka.
            • Gość: KKK Re: Pytanie na nowy dzień IP: 193.111.166.* 20.05.04, 13:40
              Cześć Moniko,
              chciałbym zadac kilka pytań, ale raczej mailem. Czy mógłbym dostac od Ciebie
              jakiś namiar?
              K.
              • Gość: Monika Re: Pytanie na nowy dzień IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 14:05
                Witaj,

                szybciej bedzie jezeli zadasz te pytania na formu! Poza tym dostaniesz wtedy
                odpowiedz takze od innych - tutaj jest naprawde duza grupa fachowcow :)
      • Gość: Monika Re: Pytanie na nowy dzień IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 14.05.04, 08:18
        Mysle, ze post powyzej pomogl ci wiecej niz moje odpowiedzi.

        Jelsi chodzi o cover letter, to sama nie jestem najlepza w ich psaniu - w koncu
        jestem inzynierem :) Nie roznia sie one od tych wymaganych w Polsce, znalazlam
        bardzo dobre przyklady (takze po angielsku) na stronach gazety.pl - przejrzyj
        sobie i napisz po prostu cos w tym stylu.
        Jesli chodzi o cechy, na ktore ja zwracam uwage szukajac dla siebie pracownikow
        to sa to - niezaleznosc w pracy, umiejetnosc szybkiego podejmowania decyzji,
        otwartosc na innosci noi przede wszystkim 'driver of change'. Sa to wydaje mi
        sie cechy, ktore najczesciej przewijaja sie podczas rozmow kwalifikacyjnych
        tutaj.
        Postaraj sie podkreslac umeijetnosc odnajdywania sie w pracy z ludzmi roznych
        kultur - nie kazdy to potrafi, a w Londynie to po prostu 'must' :)
        No i nie zapominaj, ze cover letter to nei tylko wymieniene swoich cech - to
        przede wszystkim udowodnienie, na podstawie przykladow, ze jes posiadasz. Jest
        to wg mnie podstawowy blad polskich aplikacji.
        Powodzenia!
      • Gość: ania Re: Pytanie na nowy dzień IP: *.novartis.com 14.05.04, 08:23
        a moge spytac na jakiej stronie umiesciles swoje CV??
        • Gość: Monika Re: Pytanie na nowy dzień IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 14.05.04, 09:27
          To nie chodzi o umieszczanie CV na stronie - nikt tam nie zajrzy i nikt na cos
          takiego nie odpowie. Cv umieszcza sie na stronach firm. zamieszcza sie tam
          wymagane przez firme informacje i potem do nich przesyla. To jest wg mnie
          obecnie najlepsza metoda na dotarcie do pracowocy, oczywiscie sparwdza sie
          glownie w przypadku miedzynarodowych koncernow.

          Sprawdz sobie dla pororownania strone Shella:
          www.shell.com/home/Framework?siteId=careers-en&FC3=/careers-en/html/iwgen/welcome.html&FC2=/careers-en/html/iwgen/zzz_lhn.html

          czegos takiego szukaj i od tego zacznij - mozesz tak dotrzec do pracodawcow
          niewychodzac z domu! ;)
          • Gość: ania Re: Pytanie na nowy dzień IP: *.novartis.com 14.05.04, 10:04
            bardzo dziekuje. juz sprawdzam. chodzilo mi o rozne agencje rekrutacji u
            ktorych mozna zarejetrowac swoje CV.
            • Gość: ania Re: Pytanie na nowy dzień IP: *.novartis.com 14.05.04, 10:15
              no coz - zajrzalam sobie i troche mnie to oniesmielilo. Za wysokie progi
              chyba..Na stronce jest fajna aplikacja - degree matcher - dobiera ci miejsce
              wedlug kwalifikacji / doswiadczenia. Piszesz ze wyksztalcenie biznesowe nie
              jest wymagane. No ale jesli chcialabym aplikowac o traineeship (jako graduate)
              w dziale np. Trading, to chyba musze sie wykazac konkretną fachową wiedza na
              ten temat. Jak uwazasz?
              • Gość: Monika Re: Pytanie na nowy dzień IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 14.05.04, 10:31
                jesli chodzi o doswiadczenie czy wiedze to nie sadze, na tym polega wlasnie
                filozofia Shella. Ale nie pracuje tam i nigdy nie pracowalam, wiec nie jestem
                pewna, jak dokladnie to wyglada.

                Ja kazda swoja prace zaczynalam od zera, bez wczesniejszego kierunkowego
                przygotowania. Wszystkiego nauczylam sie w pracy.
                Wg mnie wazniejsza jest twaoja postawa, soft skills i chec nauki czy motywacja.

                No i co to znaczy za wysokie progi :))) Dlaczego od razu za wysokie, a dla kogo
                sa w sam raz?
                • Gość: zator Moniko mam pytanko!!!!!pomóż IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 18.03.05, 11:27
                  Droga Moniko mam zamiar wyjechać do pracy w Anglii do małego miasteczka
                  niedaleko liverpoolu firma oferuje mi przelot i miejsce zamieszkania z
                  telewizorem, lodówką pralką itd. a także
                  rejestracje w Homeoffice.Jest to praca w magazynie a firma nosi nazwę Drivin
                  Edge. Słyszałaś coś na temat tej firmy??jej siedziba mieści sie w Rancorn. Mam
                  pewne obawy co do tego wyjazdu czy moglabyś mi doradzić??i jeśli możesz
                  udzielić kilku informacji na temat wiarygodności tej firmy??mój e-mail to
                  zator18skierniewice@poczta.onet.pl podobno mają mi również potrącać wszelkie
                  swiadczenia takie jak podatki itd. jestem już po rozmowie kwialifikacyjnej a
                  wylot za 2 tygodnie nie za szybko??czy to nie jest podejrzane??
      • Gość: człowiekZnadMorza Re: Pytanie na nowy dzień IP: *.chello.pl 14.05.04, 11:56
        Dzięki wszystkim za zainteresowanie moim postem.

        Dla RomkaChelmnickiego - dzięki za ogólne nakreślenie kompetencji, o to mi
        chodziło. Jestem jeszcze na studiach, w wolnym czasie pisze dużo projektów na
        kompie, ta praca więc mi jak najbardziej odpowiada - na dzisiejszą chwilę.
        Dla Ani - agencji pośrednictwa pracy szukaj poprzez Net - ja znalazłem jakieś
        15 tylko dla Data Entry
        Dla Moniki - dzięki za opisanie co umieścić w CV i CL, możesz mi wyjaśnić co
        oznacza zwrot "driver of change"?
        • Gość: Monika driver of change IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 14.05.04, 13:26
          otoz :)
          zeby obecnie utrzymac sie na rynku firma musi nieustannie zmieniac sie i
          wdrazac programy poprawiajace jej efektywnosc i redukujace non value added
          activities. Oznacza to, ze potrzebni sa ludzi do mission impossible, ktorzy
          idac pod prad zmieniaja naswienie ludzi.
          Przykladem sa np. japonskie systemy zarzadzania produkcja, ktore prowadza do
          znacznej redukcji marnotrastwa - zeby jes wdrozyc trzeba najpierw zmienic
          nastawienie ludzi. Zeby to zmienic potrzebni sa ludzie, ktorzy maja tne drive
          do zmian - umieja pociagnac za soba innych, sa elastyczni, widza korzysci w
          zmianach i nie boja sie ich.
          Przede wszystkim, nie trzymaja sie kurczowo czegos, tylko dlatego, ze to znaja.

          Jest to cecha, ktora jest obecnie wsrod kandydatow do pracy bardzo
          poszukiwania. Na rowni z umiejetnoscia pracy w grupie (o tym wczesniej
          zapomnialam), niezaleznoscia (gdy jest potrzebna) i tzw. diversity (rozumienie
          roznych kultur, praca w miedzynarodowej atmosrze wsrod ludzi o roznych
          przekonaniach).

          Pokazujcie przyklady na to, co powyzej w swoich cover letters :
          • Gość: BeXa Re: driver of change IP: 193.115.168.* 14.05.04, 13:58
            Pod warunkiem, ze nie aplikujecie do tutejszych firm prawniczych :) Tutaj
            zmiany sa niemile widziane i postrzegane jako sygnal, ze partnerzy (fee
            earners) w firmie maja za malo zlecen, wiec ich aktywnosc musi ujss w gwizdek.

            BeXa
    • evee1 Re: Pracuje w UK - moje rady :) 14.05.04, 07:01
      Jak to sie mowi (a co juz wczesniej inni zauwazyli) punkt widzenia
      zalezy od punktu siedzenia :-)).
      Poza tym to co czlowiek moze zniesc jak sie ma 20 pare lat, to juz
      sie nie usmiecha jak sie ma o kilkanascie (czy -dziesiat) lat wiecej.
      Poza tym co innego jak sie jedzie tam "na dorobek" i zaciska sie pasa
      przez rok, a co innego jak sie tam jedzie zyc na dluzej.
      Ja w Londynie mieszkalam i pracowalam przez 3 lata. Jako informatyk
      z doswiadczeniem, w banku inwestycyjnym (dobrze placa) i zarabialam
      52 tys rocznie. Z tego na reke dostawalam jakies 35 tys.
      Oboje z mezem stwierdzilismy, ze faktycznie Londyn jest super miejscem
      dla singli, ale nie dla nas. My akurat bylismy tam rodzinnie (ja, maz,
      dwojka dzieci i mama do opieki nad dziecmi) i dlatego ja nie moglam
      wynajac pokoju, tylko trzeba bylo startowac od co najmniej 3 pokojowego
      mieszkania i raczej nie w dzielnicy gdzie mozna dostac po glowie.
      Mieszkalismy wiec w Muswell Hill na polnocy Londynu i za mieszkanie
      musielismy placic 1100 za miesiac - 3 strefa, dolna strefie cenowej.
      Cena mieszkania w okolicy to okolo 250tys, domy jakies 300-400tys (te
      najtansze).
      Do tego koszt transportu, rachunki, jedzenie na cala rodzine, jakies
      ubrania, buty, gazety, ksiazki, utrzymanie samochodu. Wiem, w Londynie
      mozna bez samochodu zyc, ale niech ktos sprobuje zrobic zakupy tygodniowe
      na 5 osob. Poza tym dobrze tez od czasu do czasu gdzies sie z rodzina
      ruszyc poza najblizsza okolice.
      Udalo nam sie z tego pojechac na wakacje i na narty, ale poza tym nie
      zostalo z tego tak znowu duzo, chociaz my zycia rozrzutnego nie prowadzimy.
      I gdyby nie to, ze maz tez pracowal i zarabial, to nasz pobyt tam mijalby
      sie z celem. Nie wracalismy stamtad do Polski, wiec nasza sytuacja tez
      jest ciut inna. W Polsce faktycznie z tym zaoszczdzonymi pieniedzmi mozna
      troszke wiecej zrobic.
      W tym samym okresie byli tam tez nasi znajomi (rowniez z dwojka
      dzieci). On zarabial 25tys na rok, ona dorabiala z czego mieli
      dodatkowe 10tys. Mieszkanie nalezalo do jego pracy i placili tylko
      500 funtow miesiecznie, na dodatek mieszkali 100 metrow od pracy,
      wiec odpadaly i bilety na dojazdy. Ale i tak bylo dosc cienko.
      • Gość: sharky Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 217.207.198.* 14.05.04, 15:07
        To jest staly problem Polakow przyjezdzajacych do UK: myslenie o zarobkach a
        nie o wydatkach.
        Zreszta te zarobki nie sa az tak wielkie, w koncu nie kazdy kto tu przyjedzie
        dostanie od razu 25 k na reke, a to jest minimum zeby w miare przyzwoicie zyc.
        Zeby zarabiac powyzej 25 k musialem przez 3 lata zdobywac doswiadczenie w malej
        firmie w Oxfordzie. Po przeprowadzce do Londynu moje zarobki wzrosly ponad
        dwukrotnie, ale nadal uwazam, ze jest to o wiele za malo i musze uwazac na
        kazdego wydawanego funta.
        Moim zdaniem mieszkanie w Londynie nie ma sensu jesli nie korzysta sie z
        wszelakich rozrywek, a to jak wiadomo kosztuje. Trzeba placic slono za wjazdy
        do klubow, drinki etc. Przecietny weekendowy wypad do klubu moze spokojnie
        kosztowac 50-100 funtow zwlaszcza jesli jestesmy w towarzystwie. Mozna
        oczywiscie spedzac wolny czas ekonomicznie, po polsku - przy TV z butelka
        wyborowej - ale przecierz nie po to sie tu przyjezdza.
        Poza tym cala masa niespodziewanych wydatkow - np dentysta - bez problemu mozna
        wydac 250 funtow za plombe. Przyzwoity fryzjer ktory umie trzymac nozyczki w
        reku - ok 20 funciakow. Nie wspomne o dojazdach, czynszu, oplatach za komorke
        etc...
        Moja rada : wezcie pod uwage wszystkie aspekty wyjazdu i nie ladujcie sie tutaj
        z 400 funtami, bez pracy, CV i z wielkimi ambicjami. Te czasy minely dawno.
        • bee22 Re: Pracuje w UK - moje rady :) 14.05.04, 15:14
          Gość portalu: sharky napisał(a):

          > To jest staly problem Polakow przyjezdzajacych do UK: myslenie o zarobkach a
          > nie o wydatkach.

          Swieta racja, sharky!
          Ale niestety, poki samemu sie nie przyjedzie, nie wyda i nie zarobi, to na nic
          tlumaczenia i dobre rady.
          • Gość: wachi Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 14.05.04, 23:45
            Możliwe, że masz rację, ale tu na miejscu życie też kosztuje i nawet na to
            zarobić nie można jeśli ma się pracę. Wielu singli ma problemy z utrzymaniem
            się z pensji. O pracę chyba nawet w Anglii łatwiej niż gdziekolwiek w Polsce. A
            jeśli już wyjechać, to niech to ma jakiś sens. Przynajmniej będzie co wspominać.
            Pozdrawiam Poszukiwaczy.
        • Gość: RitaSkita Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 82.148.33.* 22.03.05, 11:14
          sharky: nie jest az tak drogo jesli sie nie mieszka w 1-3 strefie. Z Rozrywek i
          zalet Londynu mozna korzystac rowniez jesli sie mieszka na obrzezach, a jest
          tam zancznie taniej.
          Poza tym w Londynie zarobki sa srednio o 30% wyzsze, wiec choc zycie jest
          drozsze bilans wchodzi taki sam.
          Pozdrawiam
    • Gość: Jablko super link dla tych co planuja GB IP: 194.223.152.* 14.05.04, 10:05
      www.tntmagazine.com/uk/
    • Gość: agatta Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 194.46.36.* 15.05.04, 00:33
      hej moniko, czy mozesz podac w UK takie www. na ktorych typowo sa zamieszczone
      ogloszenia o prace np. cos takiego jak nasze www.pracuj.pl albo www.jobs.pl. cz
      radzisz raczej bez oglozen wysylac do firm aplikacje- a moze sie uda?
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 08:17
        Przykro mi, ale ja niestety nie znam takich stron - nikgy z nich nie
        korzystalam, jakos nie mamprzekonania do takich ogolnych aplikacji.

        Moze ktos inny bedzie cos wiedzial?
    • Gość: inna.monika.uk. Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.05.04, 12:25
      podpisuje sie pod tym co mowisz Moniko, nalezy siegac wysoko, aczkolwiek
      sytuacja wyglada inaczej gdy zamiast wyksztalcenia inzynieryjnego jestes
      humanista.

      znalezienie pracy w renomowanej firmie dla obcokrajowca z wyksztalceniem HR,
      marketingowym lub innym 'luzno' biznesowym graniczy z cudem. nie wspominam tu
      nawet o anglistach, bo ci startuja od zera.

      sa tu natomiast 'shortage occupations', w ktorych jest realna szansa na
      znalezienie czegos ciekawego. zaliczaja sie do nich wlasnie pewne kierunki
      inzynieryjne, farmaceutyczne, informacyjne i sluzba zdrowia.

      ja, z moim wyksztalceniem marketingowo - filologiczynm zaczynalam wlasnie od
      zera, i dopiero po kilku latach dostosowywania sie do tutejszych realiow
      zaczelam byc traktowana na rowni z nativami. dodam do tego, ze nie brakuje mi
      pewnosci siebie.

      zycze wszystkim powodzenia!

      • Gość: retro Pytanie? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.05.04, 23:25
        Czy jest możliwe znalezienie pracy w zawodzie np. elektryk w UK. Mam skończona
        polibudę . Brak mi jednak doświadczenia. Chciałbym usłyszeć twoją opinię .
        • Gość: inna.monika.uk. Re: Pytanie? IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.05.04, 10:07
          oczywiscie, ze bez doswiadczenia w zawodzie bedzie Ci trudniej. to nie ulega
          watpliwosci. ale faktem jest, ze w UK nie brakuje ofert pracy dla inzynierow.
          tak jak wspomnialam jest to jeden z 'shortage occupations'. zreszta tego
          wszystkiego mozna sie dowiedziec przez internet.

          tak z ciekawosci wstawilam w google.com 'electricians+job+offers+uk' i oto co
          mi wyszlo

          1. to jest taki link do linkow: electrical jobs (uzywaj keywords)

          www.jobs1.co.uk/directory/recruitment_industry_electrical_and_electronic.html

          2. a tu juz wybrane oferty pracy

          www.totaljobs.com/jobseekers/results_new.asp?SiteID=&Mode=&Search=Job&PageNum=1&RankByTitle=1&Keywords=electrician&optAndOr=1
          &Sort=1

          3. tu natomiast dwie strony dosc ciekawe:

          www.engineeringjobsite.co.uk
          www.justengineers.net

          nic nie zaszkodzi jak sprobujesz, a zawsze sobie podszkolisz jezyk jak
          zadzwonia do Ciebie z telephone interview. zycze powodzenia i pewnosci siebie!


          a tak apropos braku doswiadczenia, bezwarunkowo musisz jakies miec, nawet kilka
          tygodni pracy za darmo, czy cos w tym stylu. po prostu nie mozesz mowic, ze nie
          masz zadnego.
        • Gość: Jablko Re: Pytanie? IP: *.internetlounge.co.uk 16.05.04, 10:51
          JEZYK, JEZYK, JEZYK!!
        • Gość: Monika Re: Pytanie? IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 08:19
          Tak jak juz inna Monika ci odpowiedziala - jasne, ze masz szanse, zwlaszcza ze
          znajomoscia angielskiego i jako dobry fachowiec. Wlasnie elektronicy,
          elektrycy, specjalisci informatycy maja tutaj duze wziecie- nie licz jednak na
          wysoka pensje, jelsi chcesz pracowac tylko jako inzynier (a na to sie na
          poczatku zanosi) - dopiero jako project leader czy konsultant, po paru latach
          pracy, z pewnym doswiadczeniem, beziesz mogl liczyc na o wiele wiecej!

          Powodzenia!
        • Gość: fabian Re: Pytanie? IP: 62.206.113.* 26.05.04, 11:50
          chlopie laduj sie

          fabian.januszewski@wp.pl
    • Gość: Albert Jacher [...] IP: *.ma.charter.com 16.05.04, 00:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • paw_dady ciebie mocno pojebalo? 16.05.04, 14:37
        czy teki szczeniacki wyglup?
    • Gość: Artur z Wawy Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.chello.pl 16.05.04, 02:30
      podpowiedzcie jaka prace moze wykonwywac student (ale nie zwiazana z
      gastronomia ani miotla), narazie widze jedna:
      1) Data entry (clerk) - nawet sporo ofert pracy

      Pomozcie, bo bez takiej wiedzy ciezko nawet przeszukiwac oferty pracy.

      Oczywiscie mam na mysli jakiegos przecietnego studenta (jakim sam jestem) co to
      wszysztko robi przecietnie (i angielski zna tez przecietnie).

      Pozdrawiam, Artur z Warszawy
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 08:20
        Problem w tym, ze nie mowisz po angielsku, to znaczy nie mowisz dobrze.
        Ja wiekszosc moich znaojmych studentow z Polski kieruje do call centers - ale
        tam potrzebna jest swietna znajomsc jezyka.

    • Gość: :) Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 19:20
      <a href="www.onet.pl" target="_blank"><SPAN STYLE="text-decoration:
      none"><B>...test</B></a>
      • Gość: retro Pytanie. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.05.04, 23:58
        Dzięki za rady. Daliście mi trochę nadzieji i odwagi.
    • Gość: Monika zarobki - jeszcze jedna uwaga IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 08:32
      Witam wszystkich ponownie

      Rady na temat pracy w UK, jak to zwykle wsrod Polakow skoncentrowaly sie wokol
      zarobkow.
      Nie bede sie juz wypowiadala na temat, czy 20k rocznie to malo czy duzo i jak
      mozna za to zyc. Chce wam tylko zwrocic uwage na jedna mala rzecz, jaka juz
      wiele firm zauwazylo w zwiazku z Polakami- Otoz mamy bardzo duze zadania
      placowe - nieadekwatne czesto do naszych doswiadczen czy wiedzy. Polacy
      przyjezdzajacy do Londynu czesto wyobrazaja sobie, ze skoro sa juz tak dobrzy,
      ze firma sciaga ich tutaj z Polski, ze skoro tyle wiedza, to zarabiac powinni
      przynjamniej z 50k rocznie...
      W mojej firmie w HR jest to znana sprawa - czasami niestety rezygnujemy z
      kontraktu z jakims Polakiem wlasnie przez te wymagania placowe.
      Wg mnie to wynika tez z naszych kompleksow i przekonaniu, z etraktuje sie nas
      zagranica girzej niz innych - nic z tych rzeczy, firmy, ktore ja znam, nie maja
      specjalnej stawki dla Polakow, wszystkich dziela mniej wiecej po rowno i od
      wynikow w pracy zalezy reszta.

      Wszystkim zycze zreszta zarobkow 100k a nawet wiecej :) Powodzenia!
      Ale pamietajcie, ze na to trzeba naprawde solidnie zaparcowac!
      • Gość: BP Re: zarobki - jeszcze jedna uwaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 08:57
        Witam Ciebie,
        Czy możesz podać(jeśli znasz) adresy stron www na których są konkretne oferty
        pracy w UK?
        Przepraszam za niedyskrecje, w jakim mieście żyjesz?

        BP
        • Gość: Monika Re: zarobki - jeszcze jedna uwaga IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 10:13
          Bylo juz tutaj pare przykladow, przejrzyj dokladnie wszystkie posty. Przeczytaj
          tez moja odpowiedz na post ponizej.

          Mieszkam w centrum Londynu.
          • Gość: ff Odradzam Anglie - tam jezdza po lewej stronie!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.05.04, 20:24
            - oni nie moga byc normalni!!!
      • uzzix Re: zarobki - jeszcze jedna uwaga 17.05.04, 09:07
        Zastanawia mnie, czy jako opiekunka mogłabym na początek zarobić na swoje
        utrzymanie. Piszesz, żeby nie bać się poważnych zajęć. Ja jestem
        przekwalifikowanym grafikiem komp. prawie bez doświadczenia, za to mam dużą
        praktykę w sprzedaży, chociaż uważam, że akurat do tego się nie nadaję. Jestem
        gotowa zostawić moje dzieci tutaj i jechać niańczyć cudze, jeśli to może mi
        pomóc. Zwłaszcza, że do FCE mam jakieś pół roku nauki. Mąż jest elektrykiem z
        uprawnieniami. Może on miałby większe szanse na jakieś zajęcie? Sama nie wiem
        co byłoby lepsze, więc chętnie dowiem się jakie są możliwości w tym zakresie.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Monika Re: zarobki - jeszcze jedna uwaga IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 10:11
          Duzo zalezy od tego, jak znasz jezyk. Twoj maz moze sie starac o prace w np.
          ekipach remontowych, albo w malych firmach - ale to trzeba juz na miejscu. Jak
          juz pisalam wyzej, zaczelabym od przeszukiwania stron z ogloszeniami, juz pare
          roznych propozycji zostalo tutaj podanych, i po polsku i po nagielsku.
          Ja radze ludziom zwykle, aby przejrzeli mape Londynu, wyszukali nazwy dzeilnic,
          a potem na oficjalnych stronach tych dzielnic przegladali oferty pracy. maja je
          wtedy ulozone lokacjami, wiedz, co gdzie jest, no i od razu maja mozliwosc
          szukania mieszkania w poblizu docelowego miejsca pracy.
          Wysylajac odpowiedzi na takie anonse musisz sie jednak przygotowac na wyjazd do
          UK - firmy raczej nie beda placily za przejazd na wyspy tylko na wywiady,
          oczywiscie, chyba,z e sa to duze korporacje szukajace ludzi na calym swiecie.

          Zastanow sie takze nad juz bardziej socjalna sparwa swojego pobytu - czy dasz
          rade zyc bez dzieci i meza w calkowicie obcym kraju, zdana tylko na siebie?
          wiekszosc emigrantow tego nie wytrzymuje, czemu raczej sie nie dziwie. To
          naparwde nie jest latwe zycie i trzeba miec duzo samozaparcia, zeby w nim
          wytrwac!
      • skubi99 Wymagania 17.05.04, 10:21
        Mam kilka pytań
        1. Czy sa jakieś ograniczenia wiekowe.Ja mam czterdziestkę na karku i
        zastanawiam się czy jest sens takiego wyjazdu. Czy na miejscu okaże się, że
        jestem za stary.
        2. Po drugie, nigdy nie musiałem pisać żadnego CV, czy jest jakaś strona na
        której można by było znaleźć jakieś info na ten temat, oczywiscie po angielsku,
        bo moja znajomość języka jest trochę więcej niż średnia, a nie chciałbym
        wysyłać średniego CV
        Z poważaniem. Czekam na jakiekolwiek podpowiedzi.
        • Gość: Monika Re: Wymagania IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 11:01
          Po pierwsze jesli twoja znajomosc agielksiego jest tylko srednia - to najpierw
          zastanow sie, co chesz osiagna ci co chcesz tam robic. Bedzie ci trudno znalezc
          dobra prace.
          Nic zreszta nie piszesz o swoim wyksztalceniu - od tego i od twojego
          doswiadczenia zalezy, czy z 40 na karku znajdziesz cos ciekawego. Za stary wg
          mnie nie jestes - nie zauwazylam wielkiego kultu mlodosci w UK, dojrzalsi
          pracownicy sa cenieni za wiedze i doswiadczenie.

          jelsi chodzi o CV - bardzo ciekawie wzory listow po angielsku wygladaja na
          stronie gazety w dodatku praca.

          Moja rada : nie badzcie tacy ogolni w opisywaniu siebie aplikujac do firm -
          jakas praca, cos do roboty, ogolnikowe informacje o wyksztalceniu... Wy MUSICIE
          wiedziec, co chcecie robic, nad tym trzeba samemu sie zastanowic, pomyslec
          sobie, a nie dzwoniac do firmy mowic, ze szuka sie JAKIEJS pracy...
          • skubi99 Re: Wymagania 17.05.04, 12:01
            Ja wiem co konkretnie co chcę robić. Od ponad dziesięciu lat pracuję w jednym z
            kasyn gry i dokładnie tekiej pracy szukam w UK. Nawet znalazłem ofertę pracy
            dla doswiadczonych ktupierów z pensją 30tys.rocznie. Ostatnio w Warszawie było
            spotkanie z pośrednikiem pracy zajmującym się tylko tą branżą, ale niestety nie
            mogłem dojechać.Zacząłem szukać bezpośrednio na stronach internetowych kasyn w
            UK. Moje wątpliwości dotyczą więc właśnie wieku. W Polsce istnieje magiczna
            bariera 35 lat po której wiadomo... . Z językiem nie ma problemu, intensywny
            kurs i człowiek sobie przypomni, dla chcącego wiadomo. Tak a propos, na stronie
            gazety ogłasza się firma posrednictwa mieszkaniowego z Londynu. Ceny podane np.
            850pcm. Czy to oznacza na miesiąc? Jeżeli tak, to chyba nie jest tak źle, bo
            przeglądając oferty wygląda to interesująco. Ale może tylko wygląda, bo
            rzeczywistośc może być zupełnie inna. Ale to zupełnie inny temat. Z powazaniem
            • Gość: Monika Re: Wymagania IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 12:20
              tak, to jest oplata za miesiac.
              Jasne, ze rzeczywisctosc czesto rozczarowuje niestety. Ale nie musi tak byc w
              twoim przypadku.

              Wiekiem sie nie martw, nie zauwazylam naparwde wielkiej dyskryminacji ze
              wzgledu na wiek - jesli juz to w city, gdzie pracuje sie po 15 godzin dziennie
              tylko ci mlodzi wlasnie to wytrzymuja. Za toba przemawia bardzo duze
              doswiadczenie. Mysle, ze to twoj najwiekszy atut. radze ci probowac i juz teraz
              zaczynac uczyc sie angielskiego.
              Jesli dodatkowo znasz swoja branze, na pewno bedzie ci latwiej!
              Powodzenia.
              • Gość: student studia IP: *.centrume.krakow.pl 17.05.04, 13:03
                witam
                studiuje w krakowie stosunki miedzynarodowe. wlasnie koncze licencjat (3 lata)
                chcialem sie zapytac czy jest sens wyjechac do anglii na dwa pozostale lata i
                czy mam szanse sie tam jakos chociaz w czesci utrzymac!
                • Gość: Kamilla Kelnerka? IP: 195.205.245.* 17.05.04, 13:16
                  Witam wszystkich,dziekuje Pani Monice za swietne rady.Mam pytanie,ja takze
                  jestem studentka stosunkow miedzynarodowych, a do pracy w Anglii lub Irlandii,
                  lub nawet Szwecji baaardzo chce wyjechac na wakacje-od polowy czerwca do konca
                  wrzesnia lub nawet polowy pazdziernika.Studiuje zaocznie i nie chce studiow
                  przerywac,chce wystartowac zaraz po egzaminach.Kiedys bedac w Dreznie mialam
                  niesamowite szczescie-znalazlam prace kelnerki w pierwszej restauracji,w ktorej
                  o taka prace spytalam.Moja znajomosc angielskiego jest dobra na tyle,ze
                  swobodnie porozumiewam sie ze znajomymi w internecie,a takze z rozumiem
                  filmy.Zastanawiam sie,czy to jest rozsadny pomysl po prostu wsiasc do autobusu
                  i w ciemno szukac pracy na miejscu.Tak zrobilam w Dreznie w Niemczech kilka lat
                  temu,dostalam prace i mieszkanie + wyzywienie.Wiem,ze taka prace moge znalezc w
                  GB szukajac tutaj,jaednak chce oczywiscie uniknac horrrendalnych oplat firmom
                  posredniczacym(4000 zl!!)Jak inaczej moglabym stad szukac pracy bez posrednikow
                  jako kelnerka albo pokojowka?Czy moj pomysl omijania Londynu i udania sie
                  bezposrednio do szkocji jest trafiony(slyszalam,ze tam szukaja pracownikow,a
                  Londyn jest juz oblozony;).Kolejne pytanie:moze ktos poda mi adresy www i nr
                  telefonow anglielskich panstwowych biur posrednictwa pracy?Z angielskim radze
                  sobie naprawde dobrze,naprawde w siebie wierze,jednak szukam pracy sezonowej i
                  brak mi odwagi,by pukac do jakiejs firmy z prawdziwego zdarzenia,stad
                  to "kelnerowanie"Pozdrawiam.
                • Gość: Monika Re: studia IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 13:31
                  Chcesz studiowac w Anglii?

                  Najpierw musisz byc pewnien, ze bedziesz mial tu gdzie studiowac. Mowi sie, ze
                  student powinien miec przynajmniej 800£ miesiecznie, zeby przeyzc tutaj i miec
                  za co kupic pare ksiazek. Oczywiscie, jesli uda mu sie zdobyc tanio mieszkanie.
                  Wiec jesli bedziesz tyle mial, albo jelsi jestes pewien, ze znajdziesz tu prace
                  (o pogodzisz ze studiami), to przyjezdzaj.
                  Ja osobiscie nie wybralabym sie chyba na studia do Londynu (czy UK w ogole) -
                  no chyba, ze jakies stypendium czy cos takiego. Tu jest po prostu dla studentwo
                  za drogo.
              • skubi99 Re: Wymagania 17.05.04, 15:09
                Dziękuje za rady, mam nadzieję,że jeszcze będziemy mieli okazję porozmawiać. Z
                poważaniem
            • Gość: katia Re: Wymagania-dla skubi99 IP: *.b.002lg.syd.iprimus.net.au 21.05.04, 15:57
              ja pracowalam w kasynach od 1989 w Polsce i za granica w Londynie pracowalam od
              1999 do 2001. Prace dostalam od reki chociaz wtedy moglam pracowac tylko 20
              godzin bo to bylo jeszcze na wizie studenckiej ( nauka jezyka) moj angielski
              wtedy nie byl jeszcze taki dobry, ale wykupilam bardzo droga szkole max 4 osoby
              w klasie i uczylam sie bardzo duzo. Specjalnie ich to nie zrazilo , ze moj
              jezyk jest slaby bo i tak mialam test i interesowalo ich moje doswiadczenie i
              umiejetnosci , a pozatym w tym czasie kiedy ja zaczynalam w Polsce to i tak
              bylo nas tylko 5 polakow, a reszta to anglicy i wszystkie komendy trzeba bylo
              mowic po angielsku i liczebniki tez (to wystarczy na poczatek). Prace dostalam
              w pierwszym kasynie do ktorego weszlam za 16 000 rocznie, krupierzy po szkole
              maja 12 000. Podwyzki sa co 2 lata obejmuja wszystkich, ale jest oczywiscie
              granica gorna. Napiwki sa nielegalne w Anglii. Jest jeszcze jedna sprawa,
              trzeba czekac na specjalna licencje wydawana przez The Gaming Board - i teraz
              taka sprawa, ze czeka sie baaaardzo dlugo ja czekalam 6 miesiecy na telefon,
              naszczescie mialam fundusze, zeby przetrwac tyle bez pracy (dzieki pracy w
              kasynie w Polsce ) i uczylam sie angielskiego. Jezeli potzrebujesz jakies
              informacje to chetnie odpowiem. Powodzenia dla wszystkich i szukajcie pracy w
              zawodzie.
              • Gość: rolina Re: Wymagania-dla skubi99 IP: *.pk.edu.pl 21.05.04, 19:33
                Cześć!! Mam do Ciebie prośbę, ja i moja koleżanka chcemy wziąść teraz urlop
                dziekański i wyjechać na rok do Londynu, mogłabyś przesłać nam jakieś adresy
                szkół. Chcemy podszkolić nasz angielski i równocześnie pracować aby się tam
                utrzymać przez ten okres. Czy ze znalezieniem pracy będziemy miały duże
                problemy? Prosze o odpowiedż.
                • Gość: Monika praca - studenki IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 24.05.04, 08:20
                  Adresow szkol szukajcie w internecie.

                  To czy latwo znalezc prace zalezy od was, tego, co chcecie robic, jak dobrze
                  juz znacie jezyk i co umiecie.
                  Mysle, ze tak jak juz powiedzielismy tutaj wszesniej przy obecnym nasyceniu
                  rynku nie bedzie to zadanie najlatwiejsze...

                  Powodzenia!
                  • xiv Re: praca - studenki 24.05.04, 10:45
                    > Adresow szkol szukajcie w internecie.

                    na www.aniaspoland.com jest pare wypisanych
              • skubi99 Re: Wymagania-dla skubi99 26.05.04, 13:27
                Dzieki za odpowiedź. Obecnie sytuacja trochę się zmienila, dwa tygodnie temu
                było spotkanie w Warszawie z posrednikiem, który szuka krupierów do pracy w
                Londynie. Oni załatwiają wszystkie formalności, na razie wzięli aplikacje i
                maja przysyłać pisemne oferty pracy. Po podpisaniu kontraktu tygodniowe
                szkolenie w Londynie i do pracy.Zarobki kształtują się od 18 do 24 tysięcy.
                Ponieważ nie byłem na tym spotkaniu wysłałem aplikację mailem. Ponieważ jest to
                pośrednik tospróbowałem poszukać czegoś na własna rekę. Było kilka ogłoszeń.
                Wysłałem listy do kilku sieci kasyn w UK, ale na razie cisza. Może dlatego,że
                wysłałem pytanie o możliwość zatrudnienia, ale bez CV. Nie wiem, czy oni
                odpisują na takie pytania. Czekam więc na jakieś odpowiedzi. Ale interesuje
                mnie system pracy takiego kasyna. Możesz cos więcej napisać o mozliwościach
                awansu np. na inspektora lub tym podobne.Poza tym ciekawy jestem jak wyglądają
                srosunki międzyludzkie w takim kasynie. Jeżeli mogłabyś to prosze o list na
                adres: skubi13@wp.pl, tak będzie chyba łatwiej, bo dopiero dzisiaj zauważyłem
                twój list. Czekam na odpowiedź, pozdrawiam skubi
      • albertjacherchosenbygod Re: wsparcie 19.05.04, 17:03
        Uprzejmie prosze o wsparcie i pomoc w Londynie.
        Wiecej nie wolno mi tu napisac.
        Dziekuje.
    • Gość: Kamilla Prosze o odpowiedz! IP: 195.205.245.* 17.05.04, 13:36
      Witam wszystkich,
      dziekuje Pani Monice za swietne rady.Mam pytanie,ja takze
      jestem studentka stosunkow miedzynarodowych, a do pracy w Anglii lub Irlandii,
      lub nawet Szwecji baaardzo chce wyjechac na wakacje-od polowy czerwca do konca
      wrzesnia lub nawet polowy pazdziernika.Studiuje zaocznie i nie chce studiow
      przerywac,chce wystartowac zaraz po egzaminach.Kiedys bedac w Dreznie mialam
      niesamowite szczescie-znalazlam prace kelnerki w pierwszej restauracji,w ktorej
      o taka prace spytalam.Moja znajomosc angielskiego jest dobra na tyle,ze
      swobodnie porozumiewam sie ze znajomymi w internecie,a takze z rozumiem
      filmy.Zastanawiam sie,czy to jest rozsadny pomysl po prostu wsiasc do autobusu
      i w ciemno szukac pracy na miejscu.Tak zrobilam w Dreznie w Niemczech kilka lat
      temu,dostalam prace i mieszkanie + wyzywienie.Wiem,ze taka prace moge znalezc w
      GB szukajac tutaj,jaednak chce oczywiscie uniknac horrrendalnych oplat firmom
      posredniczacym(4000 zl!!)Jak inaczej moglabym stad szukac pracy bez posrednikow
      jako kelnerka albo pokojowka?Czy moj pomysl omijania Londynu i udania sie
      bezposrednio do szkocji jest trafiony(slyszalam,ze tam szukaja pracownikow,a
      Londyn jest juz oblozony;).Kolejne pytanie:moze ktos poda mi adresy www i nr
      telefonow anglielskich panstwowych biur posrednictwa pracy?Z angielskim radze
      sobie naprawde dobrze,naprawde w siebie wierze,jednak szukam pracy sezonowej i
      brak mi odwagi,by pukac do jakiejs firmy z prawdziwego zdarzenia,stad
      to "kelnerowanie"Pozdrawiam.



      --------------------------------------------------------------------------------
      • Gość: Monika Re: Prosze o odpowiedz! IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 13:46
        Przy obecnym nasyceniu rynku osobami do pracy sezonowej lub w serwisie, bedzie
        ci dosc trudno. Mysle, ze duzo zalezy teraz od szczescia :)
        Nie znam teraz niestety zadnego biura posrednictwa pracy tymczasowej, postaraj
        sie sama znalezc moze cos w internecie wpisujac slowa kluczowe w przegladarce.

        Na pewno mas zracje mowiac, ze w Szkocji jest latwiej i mozna tam znalezc
        ciekawa oferte. Odiwedzaj oficjalne strony miast i miasteczek w szkocji (oraz
        hrabstw) - tam czesto umieszczane sa ogloszenia o prace, moze znajdziesz cos
        ciekawego dla siebie.

        Powodzenia!
        • Gość: Kamilla Dziekuje za rady:) IP: 195.205.245.* 17.05.04, 13:52
          Dziekuje za odpowiedz, Pani Moniko
          • Gość: Monika Re: Dziekuje za rady:) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 14:23
            Po prostu Monika, zadna tam pani :)

            Niewiele ci pomoglam niestety, ale mam nadzieje, ze bedziesz miala duzo
            samozaparcia, zeby sie zmierzyc z miedzynarodowa kariera :) Powodzenia!
          • Gość: Zosia A jak z pracą w TV w Wielkie Brytanii? IP: *.fornet.waw.pl 20.05.04, 12:40
            Cześć Moniko!
            Mam takie pytanie:
            Jakie są szanse na otrzymanie pracy w TV brytyjskiej.
            Pracowałam w Polsce przez ponad 3 lata przy produkcji programu, ale niestety
            program jak to programy, skończył się.
            W Polsce w TV jest niezmiernie trudno otrzymać posadę. Tylko znajomości. A moja
            była TV się rozpada... więc nie mam żadnych znajomości w TVP czy TVN.
            Czy wiesz może jak to jest w WB? Dodam, że znam cały proces produkcji programu
            telewizyjnego, nie mam problemu w dogadywaniu się po angielsku(FCE).Poza tym
            mam dyplom filioga ukraińskiego, ale to pewnie nie ma żadnego znaczenia.
            Pozdrawiam!:)
      • Gość: Monika przydatny adres IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 13:51
        www.adecco.com/Channels/countrypages/europe+m-z/united+kingdom1.asp
        moze to sie przyda, to strona adecco poswiecona pracy w UK. sa tam adresy
        poszczegolnych firm zajmujacych sie szukaniem personelu tymczasowego w roznych
        dziedzinach...

        Mam nadzieje, ze sie przyda.
        • Gość: ethernity Re: przydatny adres IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 14:19
          Witam pani Moniko.
          W zerwcu b.r. wybieram się do Londynu w poszukiwaniu pracy. Zamierzam tam byc
          ok. 3 tyg. i "porozglądać" się. Jestem ekonomista z wykształcenia - w zawodzie
          (marketing) pracuje kilka lat. Zajmjue się grafiką komputerową (rekama) i moje
          doświadczenie w tym kierunku to 3 lata w agencjach reklamy. Obecnie jestem
          pracownikiem firmy odzieżowej gdzie również jestem grafikiem. Jednym słowem
          grafika/reklama/fotografia sa to dziedziny w których bardzo dobrze się czuję. Z
          racji swojego zainteresowania fotografią i doświadczenia w tej dziedzinie
          chciałbym w Londynie pdjąc prace pomocnika fotografa, grafika lub projektanta
          graficznego. Mój stopien znajomości języka - dobry (niestety nie bardzo dobry).
          Pracowałem jednak a emigracji u Wuja Sama w sklepie na stanowisku sprzedawcy
          gdzie radziłem sobie bardzo dobrze a sklep i pracownicy był typowo amerykański.
          Na emigracji spędziłem rok. Nie boje się używać języka i ze swojej strony w
          swojej pracy jestem bardzo "flexi" i kreatywny jeżeli chodzi o stronę wizualną.
          Moje pytanie a zarazem prośba o radę: gdzie i jak udeżyć i jakie są moje szanse
          na znalezienie pracy w zawodzie grafika-fotografa. Jestem w stanie pracować w
          jakimś niewykwalifikowanym zawodzie (w kuchni, budowie- u Wua Saa tez tam
          pracowałem) aby zrobić "pierwszy" szlif i obyc sie - zapłacić tzw "frycowe".
          Z góry dzieki za radę
          Ethernity
          • Gość: Monika Re: przydatny adres IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 17.05.04, 14:28
            Koledzy mi radza, po tym, jak przetlumaczylam im wasze posty, zbeyscie szukali
            pracy w agencjach pracy tymczasowej. Mozna sie tam glosic i zostawic CV, mozna
            tez odzywac sie juz na konkretne oferty tylko. nistety nie mamy za duzo
            wiadomosci na temat funkcjonowania takich biur. Nie znamy tez adresow biur, ale
            obiecujemy rozgladnac sie za czyms :)
            prosze zapoznac sie z oferta, ktora jest obecna na stronie addcecco (link w
            pierwszym poscie o tytule przydatny adres) - tam wg mnie powiniescie cos
            ciekawego znalezc.
            Wykonujac wlasnie takie tymczasowe prace mozna skupic sie na szukaniu czegos
            konkretnego i bardziej juz zwiazanego z zawodem.
            • Gość: Aska Moniko prośba!! IP: *.net.autocom.pl 19.05.04, 20:36
              Witam. Czy mogłabyś podać mi swojego maila. Opisałabym Ci sytuację. Bardzo
              prosze. Moj mail to: aska_22@go2.pl. Pozdrawiam z Krakowa. Aska
          • xiv Re: przydatny adres 17.05.04, 16:04

            > Jednym słowem grafika/reklama/fotografia sa to dziedziny
            > w których bardzo dobrze się czuję. Z
            > racji swojego zainteresowania fotografią i doświadczenia w tej
            > dziedzinie chciałbym w Londynie pdjąc prace pomocnika fotografa,
            > grafika lub projektanta graficznego.

            1. portfolio, portfolio, portfolio (nie wiecej niz 20 prac z tego sie
            orientuje, strona internetowa bardzo mile widziana) - jesli chcesz pracowac dla
            kogos; jesli chcesz sprzedawac agencjom - rob jak najwiecej zdjec teraz
            (pielgrzymki, cmentarze zydowskie etc.) w Polsce i je przywiez do pokazania im -
            Polska i inne kraje nowej Uni sa troche nieodkryte - mala konkurencja zdjeciowa

            2. odwiedz networkpl.com, wejdz na fotografie i zlap kontakt z Piotrem
            Kowalikiem, czlowiekiem, ktory ostatnio wygrywa tu prawie wszystko ;) i
            niedawno przeszedl na zawodowstwo

            HTH
            PS. Gdzie mi przemknal Jessops (taki angielski Foto-Joker), ze szukaja
            pracownikow. Moze maja cos na ich stronie?
          • toetoe Re: przydatny adres 17.05.04, 16:12
            Latwo nie bedzie, ale na moim wlasnym przykladzie (zajmuje sie multimediami,
            mam praktyke zawodowa z Nowej Zelandii, wyksztalcenie na razie tylko z Polski,
            dobre porfolio) ... masz szanse, jak duze zalezy ile potrafisz i jak wyglada
            Twoje portfolio... no i wazny jest jezyk...

            Powodzenia,
            tt
        • Gość: Maciek Re: przydatny adres IP: 164.143.240.* 21.05.04, 13:45
          Moniko,

          Jest jeszcze kilka innych stron, ktore sa warte polecenia:

          www.reed.co.uk - rozne specjalnosci, pracownicy biurowi, media etc.
          www.totaljobs.co.uk
          www.grafton.co.uk - glownie finansisci, co ciekawe ta strona ma rowniez troche
          ofert pracy w Polsce.

          Jedna rzecz ktora sie przewija w tym watku przez caly czas i ktora trudno
          przecenic to znajomosc jezyka. Mieszkam tu od 4 lat i pracuje w finansach. W
          City jest mnostwo obcokrajowcow, glownie w amerykanskich bankach inwestycyjnych
          (nieliczne angielskie banki wydaja sie szukac ludzi z angielska "blekitna
          krwia"). Ich poziom jezyka angielskiego jest bliski Anglikom, nie tylko w
          zakresie slownictwa i gramatyki ale rowniez rozumienia dowcipu sytuacyjnego. A
          to jest tutaj bardzo wazne w kontakcie z ludzmi - nie trzeba nikogo przekonywac
          ze Anglicy maja swoiste poczucie humoru. Jezeli jestescie po studiach i chcecie
          przyjechac do pracy w zawodzie, to bardzo dobra znajomosc jezyka angielskiego
          bedzie standardowym wymaganiem pracodawcy - to nie jest nasza praewaga ze w
          Anglii mowimy ich jezykiem, nasza przewaga jest motywacja i gotowosc podjecia
          ciezkiej pracy (nie mam tu na mysli tylko pracy fizycznej). Dziala tu podobny
          mechanizm jak w przypadku Warszawy - pracodawca przyjmie ludzi z Lodzi,
          Poznania czy Gdanska poniewaz wysoce prawdopodobne jest ze w Warszawie nie maja
          rodziny i ich krag znajomych stanowic beda glownie wspolpracownicy
          (przynajmniej na poczatku). W przypadku Warszawy odpada jednak sprawa jezyka.

          Jeszcze slowo o zarobkach. Czy £20,000 to duzo czy malo, to pytanie wzgledne.
          Chcialbym jednak potwierdzic, to co napisala juz kilka razy Monika. £20,000
          jest wynagrodzeniem ktore jest oferowane wiekszosci mlodych pracownikow po
          college'u (malo kto robi tu pelen tytul magistra). Sa oczywiscie zawody czy
          firmy gdzie poczatkowe wynagrodzenie wynosi £40,000 czy £50,000 ale nie jest to
          bynajmniej norma i stanowiska te sa raczej zarezerwowane dla tych z "wlasciwym
          akcentem" i ukonczonym Eton. Moim zdaniem warto jest podjac prace za £20,000
          (jezeli Wam ta praca odpowiada), poniewaz firmy po roku-dwoch promuja dobrych
          ludzi i podwyzki moga byc znaczace.

          A jezeli chodzi o mieszkanie to £1,000 - £1,100 miesiecznie za dwupokojowe
          mieszkanie w Londynie (dwupokojowe chociaz nazywa sie one bedroom flat) jest
          normalna cena. Sa drozsze i tansze dzielnice i wiele osob dojezdza codziennie
          godzine pociagiem do pracy. Dla porownania, wynajecie dwupokojowego mieszkania
          w East Croydon (30 minut na Victorie lub Charing Cross) to wydatek rzedu £600 -
          £800 miesiecznie.

          Wiele ludzi ktorzy przyjezdzaja do Londynu wynajmuje mieszkanie/dom na spolke
          ze znajomymi (albo nawet obcymi ludzmi) zeby zmniejszyc koszty (koszt
          mieszkania jest w Londynie glownym wydatkiem, reszte da sie przezyc).
          Mieszkanie z innymi jest tez swietnym sposobem na "wtopienie" sie w Londyn i
          poznanie pierwszych znajomych (szczegolnie jezeli przyjezdza sie tutaj samemu -
          latwiej przejsc przez te kilka pierwszych miesiecy adaptacji).

          Zycze wszystkim powodzenia w szukaniu pracy i tak jak pisala Monika, nie
          poddawajcie sie przy pierwszym niepowodzeniu!
          • Gość: Monika Re: przydatny adres IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 14:11
            Witaj! I witamy!

            Naprawde cenne uwagi, Maciek!

            Ja sie dzisiaj z wami zegnam na weekend, wybieram sie do Rzymu :) Na przyszly
            tydzien mam pare nowych watkow - miedzy innymi moije obserwacje o
            samodzielnosci rodakow, o zachowaniu w pracy, a takze subiektywna opinia na
            temat pracy we Wloszech. Troche popytalam o to moim kolegow, moze was
            zainteresuje.
            Do zobaczenia w poniedzialek! Milego weekendu!
          • Gość: Tomasz Re: przydatny adres IP: *.k1.isko.net.pl 21.05.04, 14:42
            Maćku,

            Cieszę się bardzo, że Ty, jako gość tego forum i doświadczony pracownik jesteś
            związany z branżą finansową. W ramach tego panelu, pytałem Monikę o jej
            spostrzeżenia na temat tej branży, w której pracuje wiele osób, nie tylko w
            Wielkiej Brytanii ale i w Polsce.

            Moje pytanie do Ciebie jest kontynuacją poprzedniego a dotyczy Twojego poglądu
            na odbiór mentalny Brytyjczyków na aplikacje składane przez Polaków. Czy widzą
            oni rzeczywistą wartość w tym, żeby zatrudnić Polaka? Czy są Tobie znane
            strategie, które mają pozycjonować Brytyjskie instytucje finansowe na rynku
            polskim w najbliższym czasie?

            Będę wdzięczny, jeśli podzielisz się swoim zdaniem.

            Pozdrawiam
            • Gość: Maciek Re: przydatny adres IP: 164.143.240.* 22.05.04, 13:02
              Tomku,

              Branza finansowa to bardzo szerokie pojecie, poniewaz zawiera w sobie zarowno
              instytucje finansowe (np. fundusze inwestycyjne, ubezpieczyciele, banki
              komercyjne, fundusze hedgingowe etc.) jak i doradcow (banki inwestycyjne,
              audytorzy, prawnicy itd). Instytucje finansowe sa juz obecne w Polsce. Jezeli
              chodzi o banki inwestycyjne, to kilka z nich (JPM, dawny Schroders, Morgan
              Stanley) mialo male biura w Polsce w latach 90. Pozniej, kiedy gielda
              warszawska "wyschla" biura te w wiekszosci zlikwidowano.

              Z tego co widze w trakcie pracy na transakcjach, wiekszosc bankow
              inwestycyjnych ktore organizuja emisje akcji czy obligacji dla spolek
              europejskich (USA i Azja to inna historia) operuje z Londynu. Jezeli np. spolka
              finska chce dokonac sekuratyzacji swojego portfela nieruchomosci i wyemitowac
              obligacje w Londynie, Luksemburgu czy Dublinie, bank inwestycyjny wysle swoich
              ludzi z Londynu - zazwyczaj Fina pracujacego w Londynie lub kogos kto zna
              finski. Podobnie robia prawnicy z firm magic circle (Allen & Overy,
              Freshfields, Linklaters etc.).

              Czy banki inwestycyjne powroca do Polski? Moim zdaniem bedzie to zalezec od
              rozwoju gieldy warszawskiej. Jezeli nasza gielda stanie sie gielda regionalna i
              przyciagnie duze spolki z regionu Europy Srodkowo-Wschodniej, to na pewno tak.
              Czy beda to banki londynskie? Trudno powiedziec, z tego co kojarze to w Polsce
              bardzo aktywne sa Creditanstalt Securities i ABN Amro ktore w Londynie malo sie
              licza.

              Jezeli chodzi o odbior Polakow przez Anglikow, to licza sie umiejetnosci i
              doswiadczenie. Bardzo dobry jezyk angielski jest podstawa - zaden z bankow czy
              firm audytorskich nie zatrudni kogos kto nie bedzie zrozumiany czy nie bedzie
              mogl sie wyslowic w rozmowie z zarzadem duzej spolki gieldowej. Nie spotkalem
              sie jednak z dysryminacja Polakow, czy szerzej obcokrajowcow, przez Anglikow. W
              City pracuje mnostwo obcokrajowcow i wszyscy daja sobie rade. Jest teraz dobry
              okres na poszukiwanie pracy poniewaz banki inwestycyjne, ktore zdecydowanie
              odchudzily staff w 2002 i 2003 roku zaczynaja ponownie nabor. Na gieldzie
              londynskiej nie ma hossy ale jest duze zainteresowanie nowymi, sensownymi
              spolkami. Na "duzym" rynku (Main Market) oczekiwanych jest kilka IPO przed
              koncem czerwca a AIM przezywa rozkwit juz od dobrych kilku miesiecy. Co bedzie
              we wrzesniu? Pytanie za milion dolarow - zobaczymy co Amerykanie zrobia ze
              stopami procentowymi i co sie stanie w Iraku.

              Jezeli jestes zainteresowany praca w bankach w Londynie, to wiekszosc z nich
              daje mozliwosc zlozenia aplikacji przez swoje strony internetowe. Dluga lista
              bankow inwestycyjnych i "butikow finansowych" jest na stronie LIBA (London
              Investment Banking Association) www.liba.org.uk

              Mam nadzieje ze choc czesciowo odpowiedzialem na Twoje pytania.

              Pozdrowienia,
              Maciek
          • Gość: Julcia PROSBA DO MACKA IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.05.04, 19:50
            Macku,chcialabym cie prosic o rade---mam mgr z finansow, 3,5roku doswiadczenia
            w ksiegowosci w duzej firmie i chcialabym podjac prace w UK.
            Aplikowalam juz wielokrotnie w internacie (agencje posrednictwa) ale otrzymuje
            odpowiedzi ze musze byc na miejscu a wtedy dopiero moga pomoc mi w znalezieniu
            pracy...........jest to z mojego punktu widzenia bardzo ciezka decyzja, bo
            musialabym zrezygnowac z pracy w Polasce i pojechac w "ciemno"...nie bardo wiem
            jak teraz wybrnac z tej sytuacji...:-wziac urlop i przyjechac do UK i szukac
            czegos??czy zrezygnowac i szukac na miejscu w UK...?
            Z gory dziekuje.
            Julcia
            PS bardzo dziękuje i Tobie i Monice za wszelkie rady:-)
            • Gość: Maciek DO JULKI IP: 164.143.240.* 25.05.04, 13:24
              Julko,

              To jest chyba jedno z najtrudniejszych pytan jakie mozna zadac na tym forum.
              Nie potrafie Ci doradzic czy powinnas rzucic prace w Polsce i przyjechac tutaj
              szukac pracy na miejscu. Mysle natomiast, ze moglabys rozwazyc nastepujace
              kwestie przed podjeciem decyzji:
              1. Jezeli pracujesz w firmie miedzynarodowej, to czesto firmy te oferuja
              pracownikom mozliwosc wyjazdu na staz/kontrakt do swoich biur w innych krajach.
              Ja tak zaczalem tutaj 4 lata temu - pracowalem w Polsce w firmie audytorskiej
              wielkiej "5" (teraz juz tylko "4";)), przyjechalem tu na 2-letni kontrakt i
              zostalem praktycznie na stale. To najprostsza droga przeniesienia sie do pracy
              w Anglii, szczegolnie ze dostajesz wynagrodzenie ktore wystarcza tutaj na
              spokojne zycie.

              2. Jezeli jestes ksiegowa sensu stricto, czyli pracujesz w dziale ksiegowosci,
              to rozwaz co moglabys zaoferowac pracodawcom w Anglii, czego nie moga
              zaoferowac Anglicy:
              - znajomosc polskiego;
              - znajomosc polskiej ksiegowosci i podatkow.
              Moj kolega ktory kiedys szukal pracy w ksiegowosci znalazl w internecie strone
              polonijna gdzie poszukiwano do pracy Polakow w Anglii. Byly to albo firmy
              polonijne, ktore mialy kontakty/interesy w Polsce albo firmy polskie z
              przedstawicielstwami w Anglii. Nie wiem niestety jaki byl adres tej strony (to
              bylo 2 lata temu) ale sprobuj poszukac przez google albo wirtualna polske.

              3. Jezeli jestes bieglym rewidentem z kwalifikacjami (polski biegly, ACCA,
              itp.) to sprobuj zalapac sie do wielkiej "4" w Londynie. W ciagu ostatnich
              miesiecy odeszlo z tych firm wiele ludzi, pracy jest bardzo duzo i firmy te
              bardzo aktywnie rekrutuja pracownikow, narodowosc jest praktycznie bez
              znaczenia (liczy sie angielski i wiedza). Wiekszosc firm daje mozliwosc
              zlozenia aplikacji przez swoja strone internetowa (E&Y, PwC, KPMG, D&T) i
              pewnie bylaby nawet gotowa pokryc Ci koszty przelotu jezeli beda Toba
              zainteresowani. Moga Cie prosic o referencje lub oceny z obecnej pracy (w
              jezyku angielskim) - miej wiec swoja "teczke" pod reka.

              4. Przyjazd w "ciemno" jest zawsze mozliwy. Znalezienie pracy zalezy od uporu,
              sprzedania siebie (o tym Monika duzo pisala na tym forum) i troche (jak zawsze)
              od szczescia. Jezeli chodzi o prace w biurze, to moze uplynac miesiac od
              zlozenia podania na konkretna oferte do decyzji o przyjeciu. Musisz wiec
              przygotowac sie na przezycie minimum 2 miesiecy bez wynagrodzenia. "Szyling"
              pisal o kosztach pobytu w Londynie w innym miejscu tego forum ale generalnie
              mozesz zalozyc:
              - pokoj u kogos (£50 - £60 tygodniowo), mieszkanie jednopokojowe (tzw. studio
              flat) - £600 (wymagany jest jednak depozyt, normalnie 1-1.5 miesieczny czynsz)
              plus media/podatek lokalny - okolo £100 miesiecznie;
              - wyzywienie - £200 - £250 jezeli robisz zakupy w sklepie a nie zywisz sie w
              restauracjach;
              - karta przejazdow (miesieczna) na 2 strefy - okolo £80;
              - rozrywka - to zalezy jak sie czlowiek rozrywa, ale przyjmij £100 na kino,
              wyjscie do muzeum czy na piwo.

              To daje razem jakies £700 - £800 miesiecznie.

              Pozdrawiam i zycze Ci powodzenia w angielskiej karierze,
              Maciek
              • Gość: Julka Od Julki do Macka IP: *.net.plj.pl 25.05.04, 20:16
                Macku,
                Jestem bardzo ci wdzieczna za Twoje uwagi. Masz racje jest to bardzo ciezka
                decyzja i teraz jestem na etapie szukania zbierania wszelkich informacji, ktore
                ułatwilyby mi jej podjecie.
                Owszem pracuje dla bardzo duzej firmy i podejmowalam wiele prob przeniesienia
                sie wewnatrz korporacji ale niestety bez efektow (Anglicy z mojej firmy nie sa
                zainteresowani zatrudnianiem obcokrajowcow, a tak na prawdę to zatrudniaja ale
                jedynie tych ktorzy juz w Polsce zdobyli stanowiska, choc i to nie dotyczy
                ksiegowosci).
                Chcialabym skonczyc ACCA ale zamierzam to zrobic w UK. Bede starala sie znalezc
                za wszelka cene jednak prace przez internet (tak jak radziles rowniez przez
                strony oferujace prace dla Polakow w UK ze znajomoscia prawa i przepisow
                polskich)
                Jeszcze raz bardzo dziękuje za Twoja odpowiedz. Zycze Ci wszelkiej pomyslnosci:-
                )
                Pozdrawiam, Julcia
    • Gość: I Job Agency IP: 57.67.16.* 17.05.04, 17:19
      Takze jestem z tych, ktorym sie powiodlo poprzez wlasna determinacje i ciezka
      prace. Proponuje przeszukanie Google w UK pod katem "job agencies" i napisania
      dobrego CV w jezyku angielskim. Wszyscy szanujacy sie pracodawcy tak wlasnie
      szukaja pracownikow, gdyz w ten sposob maja pewnosc znalezienia
      wykwalifikowanych ludzi. Naprawde nie ma znaczenia, czy jestes Polakiem, czy
      nie. Liczy sie jedno - znajomosc jezyka i sila przebicia. Polacy, zacznijcie
      self-marketing.
      Powodzenia.
      • Gość: Monika Re: Job Agency IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 08:19
        Goraco popieram!!!
        Self marketing to jet wlasnie to, niestety u nas w Polsce nie ucza tego ani w
        szkolach ani na uniwersytetach. NIe ucza nas prezentacji, komunikacji, mowinia
        o sobie, o swojej pracy - moze dlatego na pierwszy rzut oka Polacy czesto
        wygladaja na zakompleksionych lub zagubionych.

        Mam w domu swietna ksiazke o komunikacji - jutro podam wam tytul (jest wersja
        polska).
      • ex-rak Re: Job Agency 19.05.04, 09:49
        Gość portalu: I napisał(a):

        > Takze jestem z tych, ktorym sie powiodlo poprzez wlasna determinacje i ciezka
        > prace. Proponuje przeszukanie Google w UK pod katem "job agencies" i
        napisania
        > dobrego CV w jezyku angielskim. Wszyscy szanujacy sie pracodawcy tak wlasnie
        > szukaja pracownikow, gdyz w ten sposob maja pewnosc znalezienia
        > wykwalifikowanych ludzi.

        Nie zgodzilbym sie z tym. Naprawde dobrzy pracodawcy nie musza zatrudniac
        agencji rekrutacyjnych do znalezienia odpowiednich kandydatow wrecz przeciwnie.
        Maja wlasny, dobrze dzialajacy system rekrutacji i sporo chetnych z doskonalymi
        kwalifikacjami. Efektem tego jest, ze w ofertach pracy specjalnie zaznaczaja
        aby agencje nie odpowiadaly na zamieszczone w prasie ogloszenia i nie
        proponowaly wlasnych kandydatow.
        • Gość: I Re: Job Agency IP: 57.67.16.* 19.05.04, 14:09
          Poszukiwanie pracy przez agencje jest jedna z opcji, ktora chcialam
          zaproponowac. Ja sama i wielu z grona moich przyjaciol jestesmy na
          kierowniczych stanowiskach i pracujemy dla duzych i znanych firm i tak wlasnie
          szukalismy pracy.
          Poza tym wiekszosc ludzi nie posiada "doskonalych" kwalifikacji (co to w ogole
          oznacza "doskonale kwalifikacje"?) i dla nich jest to bardzo dobra opcja.
          Nalezy probowac wszystkiego.
      • Gość: lekarz Re: Job Agency IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 11:59
        Myślę o wyjeżdzie na stałe samej z dwójką dzieci w wieku gimnazjalnym .Może
        pojechałaby z nami matka do pomocy.Jestem lekarzem specjalistą.
        W tej chwili moje dochody /ale nie w zawodzie niestety / to około 8 -9 tys zł
        netto -czyli żyje mi się w Warszawie srednio dobrze- jak na moje potrzeby i
        oczekiwania poziomu życia /prywatna szkoła ,wyjazdy zagraniczne itp/.
        Jakiej wysokości zarobków powinnam tam oczekiwać / mam specjalizację na
        wyspach bardzo deficytową ,ang perfect/ ,aby utrzymać dotychczasowy standard
        życia ,myśleć o porządnej przyszłości dla dzieci i zakupie mieszkania.
        A ponieważ mam 40 lat muszę zdążyć to wszystko osiągnąć w krótkim czasie.
        • Gość: Monika Re: Job Agency IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 12:21
          czesc

          nie znam sie na zarobkach lekarzy - ale mysle, ze wyjazd w twoim przypadku jest
          troche ryzykowny, bo bedziesz musiala utrzymac nie tylko siebie, ale i dzieci.

          Znam podobny przypadek do twojego, lekarki, ktora z dzieckiem wyjechala do
          Londynu. Ona postanowila, postawic na firmy farmaceutyczne, teraz juz po raz
          trzeci zmienila prace, zarabia swietnie i pnie sie po szczeblach kariery.
          Mysle, ze w twoim przypadku, jesli chodzi o zarobki - tez bylby to najlepszy
          wybor. Ale wtedy bedziesz musiala zrezygnowac z praktyki lekarskiej...

          Zycze ci powodzenia!!! Przede wszystkim - nie poddawaj sie!
          • Gość: lekarka Re: Job Agency IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 12:27
            Dziękuję za szybką odpowiedż.Ja teraz też tylko dlatego dobrze zarabiam,że
            pracuję w branży farmaceutycznej.Myślałam,że w Anglii lekarze lepiej zarabiają
            niż przmysł farmaceutyczny,bo tam lekarze nie zajmują się tym czym tutaj.Nie
            znam ani jednego lekarza w krajach zachodnich,który zajmowałby się tym czym ja
            w naszej firmie.
            Pytanie-jak się powodzi tej osobie,ile ma dzieci,czy wyjechała z mężem i jakie
            stanowisko zajmuje-abym mogła porównać ze swoją sytacją.
            • Gość: Monika Re: Job Agency IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 13:27
              Na zarobkach lekarzy nie znam sie kompletnie. Ale nie sadze, zeby byly az tak
              bardzo wyskie. Moze wypowie sie kto, kto zna te branze lepiej.

              Moja znajoma wyjechala w wieku 35 lat, z jednym maly dzieckiem, bez meza (byli
              po rozwoodzie). Zaczynala od pracy doorywczej, zeby po prostu przetrwac, potem
              piela sie wyzej. Obecnie jest opowiedzialna za zakupy farmaceutyczne w
              miedzynarodowej korporacji.
              Wyszla za maz tutaj po raz kolejny.

              Wiedzie sie jej dobrze, chociaz mowi czesto, ze zaluje praktyki lekarskiej...
        • ex-rak Re: Job Agency 19.05.04, 12:22
          Gość portalu: lekarz napisał(a):

          > Myślę o wyjeżdzie na stałe samej z dwójką dzieci w wieku gimnazjalnym .Może
          > pojechałaby z nami matka do pomocy.Jestem lekarzem specjalistą.
          > W tej chwili moje dochody /ale nie w zawodzie niestety / to około 8 -9 tys zł
          > netto -czyli żyje mi się w Warszawie srednio dobrze- jak na moje potrzeby i
          > oczekiwania poziomu życia /prywatna szkoła ,wyjazdy zagraniczne itp/.
          > Jakiej wysokości zarobków powinnam tam oczekiwać / mam specjalizację na
          > wyspach bardzo deficytową ,ang perfect/ ,aby utrzymać dotychczasowy standard
          > życia ,myśleć o porządnej przyszłości dla dzieci i zakupie mieszkania.
          > A ponieważ mam 40 lat muszę zdążyć to wszystko osiągnąć w krótkim czasie.

          Jesli 8-9 tys PLN netto to dla ciebie srednio dobrze to chyba zaczalbym szukac
          od 200tys GBP brutto rocznie w gore aby byc w miare usatysfakcjonowany.
          Oczywiscie moge sie mylic.
          • Gość: I Re: Job Agency IP: 57.67.16.* 19.05.04, 14:13
            Chyba ci sie zera pomylily. Lekarze w tym kraju nie zarabiaja £200k.
            • ex-rak Re: Job Agency 19.05.04, 14:22
              Gość portalu: I napisał(a):

              > Chyba ci sie zera pomylily. Lekarze w tym kraju nie zarabiaja £200k.

              Nie, nie pomylily mi sie. Ale lekarka na bardzo duze oczekiwania i wymagania,
              wiec aby nie doznac zawodu musi bardzo wysoko mierzyc. Oczywisciwe 200K to
              niezbyt realne i to byl taki zart. Lekarzy specjalistow ocenialbym na 50K i w
              gore.
              • xiv Re: Job Agency 19.05.04, 14:26
                ale przy 50k to nie co rozmawiac o prywatnej szkole

                PS. chcialbym zwrocic Ci raku, ze pomiedzy 50k i 50K jest roznica -
                50k to 50*10^3 natomiast 50K to 50*2^10 ;)
              • Gość: I Re: Job Agency IP: 57.67.16.* 19.05.04, 14:43
                Podziwiam lekarke. Zarabiajac 9tys i mieszkajac w Warszawie utrzymuje dwojke
                dzieci, oplaca dzieciom prywatne szkoly i jezdzi na wakacje. W tym kraju za
                normalna pensje lekarska na pewno nie bedzie w stanie tego wszystkiego zrobic.
                Lekarko, zostan w kraju.
        • Gość: Monika Re: Job Agency IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 12:25

          To jest przykladowa strona rekrutacyjna firmy farmaceutycznej (GSK) w UK:
          www.gsk.com/careers/uk-home.htm
          Jesli cie to interesuje, szukaj podobnych!
        • Gość: tea Re: Job Agency IP: *.dsl.pipex.com 19.05.04, 14:56
          Widzialam oferte pracy dla lekarza GP w zachodniej czesci Londynu z jezykiem
          polskim! Placa 100tys. rocznie. Jak to znajde to wysle linka.
        • Gość: Agata Re: Job Agency IP: *.crowley.pl 19.05.04, 20:56
          Nie wiem jak to wygląda w Anglii ale ze swej strony polecałabym
          Skandynawię.Stabilna gospodarka, wyskie zapotrzebowanie na lekarzy, sensowne
          zarobki,bezpłatne studia wyższe.Język nie stanowi bariery bo w całej
          Skandynawii wszyscy mówią świetnie po angielsku.Szczególnie w Szwecji i
          Norwegii.
        • Gość: katriona Re: Job Agency IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 23:16
          mozesz oczekiwac przynajmniej 60k na poczatek.
          lekarz specjalista (consultant) zaczyna od ok. 80k
          jesli specjalizacja deficytowa - tym szybciej staniesz sie konsultantem
          radze poszukac w mniejszych miastach - nieuniwersyteckich - np Doncaster
          (np Doncaster Royal Infirmary)
          w miastach uniw. zostaja studenci po studiach medycznych
          w mniejszych miastach zarabia sie wiecej
          wcale nie musisz rezygnowac z zawodu, moj tesc pracuje z lekarzem Ukrainka
          ktora tez ma ok 40tki i przyjechala kilka lat temu
          radze wykorzystac to,ze w Anglii taki deficyt lekarzy - przyjma Cie wszedzie z
          pocalowaniem reki.
          pisz prosto do szpitali - na pewno zalatwia wynajecie mieszkania

          pzdr
    • ziutka Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami 17.05.04, 17:48
      KOchana MOniczko, niech ci Bozia da zdrowie za twoje dobre Rady. POmöz mi
      kochana bo juz nie moge......jetsem ci ja dochodzaca absolwentka Nauk
      POlitycznych i Ekonomii na Technische Universität W Darmstadt /NIemcy. I
      chcialabym wyjechac do Anglii do pracy bo nie lubie Niemcöw i ich mentalnosci
      (przepraszam za szczerosc) W Polsce skonczylam 3 letni Kollegium jezyka
      NIemíeckiego i do tego 5 lat pelnych studiöw za granica. Mam pryktyki, np. w
      Izbie Przemyslowo Habdlowej... itd Na kursie w Anglii zrobilam ´Certyfikat CAE
      wiec dla zaawansowanych, choc wiem jak uczylam sie szybkiego möwionego jezyka
      niemieckiego..troche to trwa i brak praktyki. Wyzwan sie nie boje z "zachodem "
      tez jestem obeznana....widzisz jakies szanse dla mnie w Wielkiej Brytanii?? Na
      poczatek mialabym gdzie mieszkac, bo möj byly ma mieszkanie w LOndynie, ale to
      nie musi byc LOndyn, widzisz szanse np. dla Nauczycielki niemieckiego albo
      obsluga klienta albo export import lub cos w tym stylu...bo ani ja liekarzem
      nie jestem ani barmanem, wiec konkretnego fachu w rekach nie mam...wiec nie
      wiem czy sie w ogöle oplaca wyjechac, prosze poradz cos..dzieki
      • xiv Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami 17.05.04, 18:25

        1. Na nauczyciela niemieckiego to z pocalowaniem reki (tutaj bycie nauczycielem
        to jedna z bardziej wrednych rol)
        2. Sa agencje posredniczace w pracy dla trilingual
        3. Czasami w IT pojawiaja sie np:
        www.jobserve.com/it/jobserve/JobDetail.asp?jobid=EDD180AF8E79D54C
        4. Mysle, ze nie mialabys problemu z dostaniem sie na analityka w City (choc
        akurat okres rekrutacji 'swiezych studentow' dla wiekszosci duzych firm to
        marzec-kwiecien)

        PS. Mentalnosc Anglikow tez moze pozostawiac wiele do zyczenia :)
        • Gość: sas Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: *.chevrontexaco.com 17.05.04, 21:09
          Droga Moniczko, dziwie se, ze jeszcze nie jestes zmeczona i masz sily
          odpowiadac na KAZDY list. Jestes super!!!
          Przeczytalem wszystkie listy i przypomina mi sie jak ja zaczynalem w USA 20+
          lat temu. Sytuacja byla bardzo podobna. Jestem z wyksztalcenia informatykiem.
          Ze slaba znajomoscia angielskiego robilem wszystko, ogrodki, domy po pozarach
          itd, ale caly czas szukalem czegos zwiazanego z informatyka. Zaraz poszedlem do
          szkoly na jezyk angielski.
          Po 2 latach dostalem prace jako computer operator w duzej firmie, $6.50 na
          godzine. Dzisiaj kieruje grupa 25 ludzi, i zarabiam 10 razy tyle. Po drodze
          bralem rozne kursy, co roku uczylem sie czegos nowego. Jestem bardzo
          zdysciplinowany, zglaszalem sie dobrowolnie do trudnych projektow. Coraz
          bardziej bylem znany i doceniany. Obecnie, otrzymuje rozne problemy do
          rozwiazania, z roznych czesci swiata (global company).
          Zycze powodzenia wszystkim, tym mlodym, i tym starszym, a szczegolnie Tobie
          Moniczko!!
          • Gość: Plum Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: *.freedom2surf.net 17.05.04, 21:49
            Gratulacje! Mam pytanie o studia. Robiles masters w US? i jeszcze jedno: po ilu
            latach mogles spokojnie isc do baru z amerykanskim kolega na pywko(bez obawy o
            niezrozumienie ang)
            • Gość: sas Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: *.chevrontexaco.com 17.05.04, 21:59
              Nie robilem masters w USA. Pokazalem polski dyplom bes tlumaczenia. Tutaj
              wierza Ci tak dlugo az zlapia Cie na klamstwie.
              Na piwko to chodzilem zaraz po otrzymaniu mojej stalej pracy. Amerykanie lubia
              piwko!
              • Gość: Plum Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: *.internetlounge.co.uk 17.05.04, 22:18
                Ba a kto nie lubi pywka. Spytam zatem inaczej, ile czasu potrzebowales na
                nauczenie sie jezyka w stopniu satysfakcjonujacym (innymi slowy: komfortowo
                zawsze i wszedzie biorac pod uwage tylko jezyk).
                Dziekuje za uwage.
                • Gość: sas Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: *.chevrontexaco.com 17.05.04, 22:22
                  Trudno powiedziec dokladnie ile lat, mysle, ze tak 5-6..
                  • Gość: Plum Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: *.internetlounge.co.uk 17.05.04, 22:30
                    Dzieki
          • Gość: Monika Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 08:28
            Witam :)

            Na razie mam jeszcze sile, bo od paru tygodni jestem na zeslaniu we Wloszech. A
            Wlosi, jak sami wieci - co chwila przerwa na kawe (pomiedzy nudnymi
            zebraniami), a potem prawdziwa praca zaczyna sie dopiero po 17... Dlatego
            wieczorem juz nie mam jak pisac :)

            Fajnie, z eodzywaja sie Polacy, ktorym sie powiodlo, fajnie, ze tobie tak
            dobrze sie uklada. Wiecie co, to chyba mit, ze Polacy sobie nie pomagaja i
            ciesza sie z porazek rodakow.
            Dla mnie to najwieksza przyjemnosc pomagac Polakom, dodawac im otuchy i walczyc
            z ich kompleksami :)))

            A z ciebie Sas to wszyscy tutaj powinni brac przyklad - uczcie sie ludzie od
            takich madrych jak on!

            Powodzenia i do uslyszenia :)
            • Gość: reaAnnan Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: 213.92.96.* 19.05.04, 17:42
              Alez witam Cie w wloszech Moniko!.
              Co prawda ja nie na temat bo pracuje we Wloszech ale kazda praca na obczyznie
              to to samo - jezyk i self marketing.
              Tez jestem z tych co zaczynali od niczego ale najwazniejsze to wiedziec czego
              sie chce miec cierpliwosc i samozaparcie.
              Pozdrawiam
              • Gość: Monika Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 08:07
                Witaj! Napisz cos wiecej, co tu porabiasz i jak ci sie mieszka.

                Buon giorno :)
                • Gość: reaAnnan Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: 213.92.96.* 20.05.04, 09:43
                  Buon giorno,
                  Mieszkam i pracuje w Mediolanie i tak jak ty zaczynalam od niczego a teraz
                  pracuje w miedzynarodowej firmie zajmujacej sie TV rights.
                  I przyznaje, z radami ,ktòrych udzielasz zgadzam sie w 100% - ja co prawda nie
                  od poczatku mòwilam super po wlosku ale za to angielski mialamm dobrze
                  opanowany. z tym, ze od razu jak przyjechala wzielam sie powaznie do pracy nad
                  wloskim i po dwòch latach efekt jest bardzo bardzo dobry.
                  Moja rada dla wszystkich szukajacych pracy za granica:
                  jezyk i nie bac sie wyzwan.

                  Pozdrawiam
          • Gość: Artur z Wawy Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: *.chello.pl 30.05.04, 17:34
            a ile miales lat jak pojechales???

            Pozdrawiam,

            ps tez mam nadzieje ze zostane informatykiem (2. rok studiow) ;-)
        • Gość: ziutka Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: *.hrz.tu-darmstadt.de 18.05.04, 16:55
          dzieki xiv, wiem ze nigdzie nie jest rözowo, ale takiego rasizmu jak w
          NIemczech chyba na swiecie nie ma..:-( poszlam do POsredniaka by tylko uzyskac
          informacje, a Pani juz w drzwiach do mnie "Ab mit dir nach Polen, was machst du
          noch hier" co znaczy mniej wiecje, wracaj czem precej skad przyjechalas!; co ty
          tu jeszcze robiscz, zeby jesze bylo Pani, a to ty...jak ty, robolu...(nie
          obrazajac ani troche robotniköw)
          • Gość: jim Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: 80.43.161.* 21.05.04, 00:03
            He, he. Mi juz sie podoba :-) Chyba przeniose sie z Londynu do tych niemiec.
            Przeciez tam nie musialbym pracowac, zylbym wylacznie z odszkodowan za
            dyskryminacje :-)
            No ale tak na serio, to nie za bardzo to rozumiem, jak takie rzeczy tam
            przechodza? W UK za taki numer pani z tego posredniaka szybko stracilaby
            prace...
      • Gość: Monika Re: Moniczko pomocy, grunt mi sie pali pod nogami IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 08:24
        Witam!!!

        Swietne rady te powyzej :)
        Ja dodam jeszcze cos z mojej strony - myslalas kiedys o pracy w liniach
        lotniczych? Nikoniecznie jako stewardessa, ale w np. naziemnej obsludze
        klientow? Ludzie ze znajomoscia jezykow sa wlasnie poszukiwani do takiej pracy,
        a w Londynie swoje przedstawicielkstwa maja wszystkie linie lotnicze swiata +
        sa przeciez 3 duze lotniska (te dwa mniejsze poza miastem, wcale takie male tez
        nie sa :))
        Na poczatek przejrzyj co oferuje BA, LOT, Lufthansa, Gatwick, Heathrow... To
        nie bedzie na poczatku super platna praca, ale dobry punkt wyjsca na przyszlosc
        na pewno! No i prawie darmowe loty do domu :)
        Jest to niestety najczescie praca na zmiany, ale masz za to duzy kontakt z
        ludzmi i na pewno naczysz sie wiele.

        Powodzenia!
      • Gość: art RE :pytanie IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 18.05.04, 22:04
        Moniko,
        Czy posiadasz informacje na temat jak załozyć własną działalnosc?
        Pozdr.
        • Gość: Monika Re: RE :pytanie IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 07:57
          Nizej jest post xiv'a - dokladnie opisal, jak to zrobic - ja neistety nie wiem
          wiecej :)

          Powodzenia!
    • Gość: Tomasz Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.k1.isko.net.pl 18.05.04, 09:37
      Cześć Moniko

      Uważam, że Twoje rady, spostrzeżenia i doświadczenie są nie do przecenienia.
      Muszę przyznać, że mnie osobiście interesuje rynek specjalistów z dziedziny
      finansów i bankowości, o którym mało wspomniano na tym forum.

      Myślę, że obecna sytuacja w tej branży jest związana z wydolnością naszej
      gospodarki i coraz częściej widać jak ograniczenia po stronie kosztów wpływają
      nie tylko na efektywność przedsiębiorstwa, ale również na efektywność i
      samoocenę specjalistycznej siły roboczej.
      Od 7 lat jestem menedżerem i specjalizuję się w rozwiązaniach finansowych,
      które dopiero raczkują w Polsce, a które są uznane w Wielkiej Brytanii od ponad
      40 lat.

      Moje pytanie: jak Ty i Twoi koledzy Brytyjczycy widzą możliwości uczestniczenia
      Polaków-specjalistów na tamtejszym rynku pracy?

      Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 09:48
        Zlapales mnie jeszzce w ostatniej chwili dzisiaj :)

        Chodzi ci oczywiscie o rynek finansowy?
        Teraz juz nie mam wielu znajomych pracujacych w tym wlasnie sektorze, dawniej
        jeszzce utrzymywalam kontakty z ludzmi z city. Coz, praca po nocach daje im sie
        jednak we znaki... :)

        Brytyjskie banki przygotowuja sie do ekspancji w Polsce i ogolnie w Europie
        centralnej/wschodniej. Barcleys juz teraz szuka specjalistow wsrod polskich
        studentow, mlodzi eknomisci przyjezdzaja na staze. HSBC intensywnie wzmacnia
        swoja pozycje w Polsce - wg mnie ze swoim doswiadczeniem i znajomoscia polksich
        realiow bylbys tutaj osoba poszukiwana.
        Moja firma (przypuszczam, ze podobnie mysla i inni) wychodzi z zalozenie, ze
        nie da sie prowadzic miedzynarodowego businessu bez miedzynarodowej kadry.
        Diversity to teraz modny temat - wszyscy chca sie roznicowac. Za tym idzie
        ekspansja na rynki 'nowej' Europy (jak ja nie lubie tego okreslenia, nie znam
        niestety lepszego :).
        Nie boj sie probowac, wysylaj swoje aplikacje do bankow i fir w city, ktore cie
        interesuja. Wg mnie przekonasz sie szybko, ze jestes tym, kogo oni szukaja.
        Bo wbrew temu, co niektorzy moga przypuszczac, wcale nei jest tak latwo znalezc
        fachowca z wiedza, doswiadzceniem i znajomoscia odpowiedniego rynku... ktory
        poza tym chce robic kariere w sektorze, gdzie pracuje sie 14 godzin na dobe :)
        Podobnie jest na rynku inzybierow - ci najlepsi, ci, ktorcyh szukamy znikaja
        szybko, czesc z nich boi sie aplikowac. W mojej brazny np. niewielu jest
        specjalistow z Polski czy Czech zagranica - problem w tym, zeby uwierzyli w
        siebie i odwazyli sie zaryzykowac.
        Pomiedzy toba a Brytyjczykami nie bedzie zadnej roznice w pracy jesli chodzi o
        fachowosc czy profesjonalizm! Masz nad nimi przewage rozumienia innej
        mentalnosci i tej czesci Europy, ktora jest teraz atrakcyjna, jesli chodzi o
        inwestycje! Pamietaj o tym :)

        Powodzenia!
        • Gość: arek Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.novartis.com 18.05.04, 10:02
          Mam firme budowlaną i planuje jechac do szkocji i tam swiadczyc uslugi
          (malowanie, tapetowanie). Bede mogl wziac mniej od miejscowych, bo podatki i
          ZUS bede placic w Polsce. Jak wyczytalem jest to calkowicie legalne w ramach
          wolnego przeplywu uslug. Bede mogl wystawiac faktury. Co sadzicie o moim
          pomysle??
          • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 18.05.04, 11:34

            Tak sie sklada, ze minimalny ZUS dla self-employed jest nizszy niz w Polsce. Z
            podatkiem to nie wiem, ale na pewno jest prosciej, a i Urzad Skarbowy bardziej
            przychylny. [ZUS zaplacony w UK liczy Ci sie do emerytury w PL, to wynika z
            prawa Unii]
            • Gość: arek Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.novartis.com 18.05.04, 11:52
              jesli sie rozkreci to pewnie ze mozna przeniesc interes do UK. natomiast na
              poczatek chce nie miec na miejscu formalnosci. z podatkiem to moze byc klopot
              bo np. zarobki rzedu 600 f miesiecznie - czyli minimalne - to w Polsce wysoki
              prog podatkowy.
              • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 18.05.04, 17:34
                Nie wiesz co mowisz. Formalnosci - idziesz do lokalnego oddzialu Inland
                Revenue, wypelniasz jeden druczek (dokladnie osiem rubruczek na dwoch
                stronach). W ten sposob rejestrujesz jednoosobowa dzialalnosc gospodarcza. Po
                miesiacu przychodzi Ci list z podziekowaniem plus ladnie wydana ksiazeczka jak
                zaczac swoj biznes. Jednoczesnie dostajesz informacje w jaki sposob mozesz
                uiszczac swoj ZUS w wysokosci 30 funtow za kwartal.

                Tyle formalnosci.

                Po 1 kwietnia (koniec roku podatkowego w UK) dostajesz do wypelnienia zeznanie
                podatkowe (tutjeszy PIT). Mozesz poprosic o pomoc ksiegowego (koszt bodajze od
                200 funtow). Zeznanie wysylasz do konca wrzesnia, podatki placisz do konca
                stycznia.

                Koniec, kropka. Nie biegasz po REGON, NIP etc. Bedziesz poproszony o numer
                tutejszego ZUSu i bedziesz musial odstac w kolejce w Social Security, ale to
                jest jedyna dolegliwosc.
    • Gość: I POLSKIE DYPLOMY IP: 57.67.16.* 18.05.04, 10:18
      Pomyslalam sobie, ze warto tez wspomniec o polskich dyplomach. Zapomnijcie o
      jakis nostryfikacjach i dziwnych administracyjnych oplatach (strata pieniedzy).
      Wazne jest jedynie, aby przetlumaczyc dyplom u tlumacza przysieglego i to
      wystarczy. Pracuje w swoim zawodzie w UK od jakiegos czasu i aktualnie jest to
      moja trzecia praca. Dopiero przy trzeciej pracy poproszono mnie o pokazanie
      dyplomu z tlumaczeniem i to tylko dlatego, ze firma wprowadzila nowy przepis.
      Wierzcie mi, nikt nie mial zadnych zastrzezen, ze jest to dyplom polskiej
      uczelni. Przekonalam sie, ze w tym kraju liczy sie czlowiek i jego sila
      przebicia/pewnosc siebie. Self marketing again!
      • xiv Re: POLSKIE DYPLOMY 18.05.04, 11:36

        Oczywiscie jezeli nie jestes lekarzem. Dyplom nie musi byc tlumaczony przez
        tlumacza przysieglego. Moze to sobie zazyczyc pracodawca, ale z reguly daja na
        to czas. Moj pierwszy pracodawca zadowolil sie kopia w jezyku polskim. Nastepni
        nawet nie pytali :).
      • Gość: Monika Re: POLSKIE DYPLOMY IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 13:41
        Dokladnie - mojego dyplomu nikt mi nie sparwdzal, do tej pory zaden pracodawca
        nie zapytal mnie o niego.
        Oczywiscie na wszelki wypadak dobrze miec tlumaczenie przy sobie.

        Pamietajcie, ze najwazniejsze jest to co umiecie i kim jestescie a nie jakie
        zkoly skonczyliscie!
        • Gość: michelle Re: POLSKIE DYPLOMY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 15:00
          no dobrze Moniczko, a co z prawnikami? jak myślisz? Znam angielski i cały czas
          podciągam sie w jezyku branży , teraz mam tylko przerwe na egzamin sedziowski.
          Mam jakieś szanse na kontynuowanie kariery zawodowej ( oczywiście nie w
          zawodzie sedziego) w UK czy raczej nie z polskim dyplomem?
          • kestrel Re: POLSKIE DYPLOMY 18.05.04, 15:09
            Jezeli chcialabys zostac radca prawnym to najpierw musialabys znalezc firme,
            ktora by cie zatrudnila i oplacila studia (inaczej jest to b. droga zabawa).
            Potem rok Postgraduate Diploma in Law (zeby studiowac wystarczy polski dyplom),
            potem rok Legal Practise Course, 2 lata treningu w firmie i - hej presto -
            jestes angielskim prawnikiem (polecam lekture stron rekrutacyjnych duzych firm).

            Jezeli bys chciala zostac adwokatem, to przede wszystkim musialabys miec do
            (wiecej niz) perfekcji opanowany jezyk. Poza tym musialabys wylozyc sama
            pieniadze na szkole, po ktorej musialabys terminowac u adwokata.
            • Gość: michelle Re: POLSKIE DYPLOMY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 15:38
              ale przynajmniej jakieś światełko w tunelu istnieje. To zawsze coś
              • kestrel Re: POLSKIE DYPLOMY 18.05.04, 15:48
                To praktycznie 5 lat ciezkiej roboty, ale na pewno sie oplaca. Co wiecej, jest
                to opcja nie tylko dla prawnikow. Bardzo poszukiwani sa ludzie po innych
                kierunkach chcacy sie przekwalifikowac, zwlaszcza majacy wyksztalcenie ktore
                moze sie pozniej przydac w wykonywaniu zawodu (np. genetyka, media, itd).
                • Gość: michelle Re: POLSKIE DYPLOMY IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 17:27
                  do ciężkiej roboty jestem przyzwyczajona. Mój mąż jest logistykiem w
                  międzynarodowej firmie. Oni z tej firmy jeżdżą po całym świecie , zaczepiają
                  się to w Anglii to w Niemczech albo Australii. Lubią to, bo to edukuje i naucza
                  prawdziwego życia. Zazwyczaj wracają.Mąż stara się o wyjazd do New Castle ( to
                  chyba Szkocja). Chciałabym pojechać z nim i nauczyć się czegoś, spróbować
                  zamiast siedzieć w domu i oglądać przez okno szkockie ogródki. Na pewno po
                  powrocie byłoby mi wtedy tez łatwiej błysnać . Podróże kształcą. Uwielbiam obce
                  kraje, innych ludzi. Mam niestety ciężki zawód, ale okazuje się, że , wbrew
                  pozorom, problemy i zagadnienia tego zawodu sa sobie pokrewne wszedzie na
                  świecie.
                  Wiem, że to pewnie brzmi dla ciebie jak naiwniactwo z mojej strony, ale wole
                  zyć marzeniami.
                  • ja.nek Re: POLSKIE DYPLOMY 10.10.04, 00:16
                    Hej,

                    Fajnie napisalas. Bardzo Ciekawi mnie, czy zdecydowalas sie na ta podroz. Ja
                    skonczylem prawo (ale zadnej aplikacji pozniej) od 2 miesiecy jestem sobie w
                    Londynie i jako urodzony optymista szukam pracy. Optymizm dotyczy szukania
                    pracy w zawodzie lub przynajmniej biurowej. Chodzi mi o korzystanie z mozgu i
                    poznawanie 'normalnego' zycia w kontrascie do zcia 'na budowie wsrod Polakow
                    budowlancow' Tego juz zaznalem i 'dziekuje postoje'.

                    Czy ktos po prawie szuka/znalazl prace w Londynie?

                    Pozdrawiam Serdecznie Ciebie i Monike.
          • Gość: Monika Re: POLSKIE DYPLOMY IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 15:30
            Mysle, ze mniejszy problem bedziesz miala (moze) z praca dla duzej firmy, ktora
            bedzie wykorzystywac twoja prawnicza wiedze np. Shell (sprawdz ich strone)

            Post powyzej na pewno wiecej ci pomoze nic moje rady, bo niestety swiat
            prawnikow jest dla mnie wciaz nieodkryty.
            Wiem jednak, ze sa Polacy prawnicy (np. w bankach) i na pewno maja tutaj szanse
            na kariere.

            Powodzenia!!!
            • Gość: michelle Re: POLSKIE DYPLOMY IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 17:34
              Wiesz, Moniczko, ja nawet nie marzę o wieeeelkiej karierze adwokata w UK -
              itd. Chciałabym zobaczyć , jak inni pracują. Nauczyć się języka branży - w
              kraju to nie jest łatwe, szczególnie, że nie mieszkam w Wawie a z tymi
              tłumaczeniami naszych ustaw to ...oglednie mówiąc różnie. Nie ma to jak żywy
              kontakt. Po prostu mam w środku taką potrzebę. Niby mogłabym sie uprzeć, zdać
              egzamin sędziowski, we wrześniu założyć togę i utknąć w zakurzonym wydziale
              sądu rejonowego. Ale to nie dla mnie. Ciągnie mnie w obce miejsce, żeby się
              czegoś nauczyć , coś innego poznać.I ciekawa jestem właśnie czy z moim dyplomem
              i doświadczeniem, język b. dobry choć pewnie nie płynny ( jeszcze)moge się
              zaczepić w jakiejś firmie . Dzięki za miłe słowa.
              • Gość: Monika Re: POLSKIE DYPLOMY IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 08:05
                Michelle, popieram twoj pomysl - nawet jelsi mialabys pojechac i tylko
                przygladac sie zyciu, to i tak warto! wrocisz inna, zobaczysz inna mentalnosc,
                zobaczysz Polske z innej strony i byc moze zrozumiesz, co chcesz naparwde w
                zyciu robic.
                Ja zapraszam, co roku do siebie moja siostre, kuzynki, chce zeby sie otwieraly
                na swiat.
                No a szkocja, to jest naprawde fajna :)))
    • Gość: zbiggy Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 11:39
      witam,

      mam pytanie do Moniki i wszystkich, ktorzy maja jakas wiedze na temat pracy w
      UK.
      jak wysylac cv z Polski, kiedy ma sie rzecz jasna polski adres i numer
      telefonu? czytalem, ze jest to ponoc duzy problem i lepiej sobie darowac
      wysylanie stad, a z dyskusji w tym watku wynika, ze wlasnie warto.

      jak podejsc do tej kwestii?

      pozdrawiam wszystkich i super dzieki, ze jest choc jeden watek afirmacyjny, a
      nie marudzaco-narzekajacy :)

      zbiggy
      • Gość: I Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 57.67.16.* 18.05.04, 11:50
        Proponuje wyslanie poczta elektroniczna. W tym kraju wszystkie firmy, czy
        agencje pracy posiadaja adresy internetowe i z tego co wiem, to jest to ich
        preferowana forma. Nie widze problemu w tym, ze masz polski adres i nr
        telefonu. Przeciez w koncu jestes Polakiem.
        • Gość: zbiggy Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 11:57
          to przyjmuje domyslnie, ze bede to robic przez internet e-mailem.
          chodzi mi o sytuacje, kiedy t e-mailem wyslam cv, i tak musze podac adres i
          telefon, zeby cv wygladalo poprawnie.
          chodzi mi o to, ze podobno w niektorych firmach, jak adres nie jest UK, to od
          razu aplikacja jest odrzucana.

          • Gość: anick Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 217.153.187.* 09.09.04, 15:47
            hej, ja wlasnie znalazlam prace w UK - najpierw przez internet. wyslalam na
            konkretne ogloszenie - odezwala sie kobietka z headhuntingu - zadzwonila do
            mnie, pogadala ok 50 min i znalazla mi prace. umowila spotkanie, pojechalam na
            rozmowe i mnie przyjeli. nie ma z tym problemu. powodzenia:)
            • lider_pojutrza Re: Pracuje w UK - moje rady :) 09.09.04, 18:49
              W jakiej branzy i wielkosci osrodku - jesli mozna wiedziec?

              Pozdrawiam
              • Gość: anick Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 217.153.187.* 10.09.04, 11:36
                branza: badania rynku, osrodek? nie wiem o co ci chodzi :)
                pozdro
                • lider_pojutrza Re: Pracuje w UK - moje rady :) 10.09.04, 14:38
                  Dzieki. W kwestii osrodka (miejskiego) - chodzi mi o to czy Londyn, inne duze
                  miasto, czy tez cos mniejszego ;-)

                  Pozdrawiam
                  • Gość: anick Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 217.153.187.* 10.09.04, 14:42
                    Epsom (Surrey) - miasteczko male na poludnie od Londynu. Tam jest firma i tam
                    zamierzam mieszkac. Do lontka rzut beretem a troche taniej (choc nie duzo bo
                    chyba droga sypialnia sadzac po cenach mieszkan)
            • ja.nek Re: Pracuje w UK - moje rady :) 10.10.04, 00:21
              Gość portalu: anick napisał(a):

              > hej, ja wlasnie znalazlam prace w UK - najpierw przez internet. wyslalam na
              > konkretne ogloszenie - odezwala sie kobietka z headhuntingu - zadzwonila do
              > mnie, pogadala ok 50 min i znalazla mi prace. umowila spotkanie, pojechalam
              na
              > rozmowe i mnie przyjeli. nie ma z tym problemu. powodzenia:)

              Hej - zdradzisz nazwe agencji Headhuntingowej, ktora Cie wyszukala. Moze po
              dobrym doswiadczeniu z Polka, z wieksza ufnoscia obejrza moje CV. Gratuluje
              pracy - odezwij sie na tym forum jak juz zaczniesz :>

              Pozdrovvionka
        • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 18.05.04, 11:59

          Niestety ja widze. Moje doswiadczenie jest takie, ze w UK wiele rzeczy jest na
          juz (start: ASAP). Zanim, ktos z tej Polski przyjedzie, odpowie, to w firmie
          sie moze zmienic wszystko. Typowy okres wypowiedzenia to 1 miesiac, ale wiele
          firm po zlozeniu wypowiedzenia woli zaplacic 1 miesiac i wyslac pracownika na
          trawke, wiec nawet jesli jakas firma pisze, ze bedzie czekac jeden miesiac, to
          z reguly mydlenie oczu.

          Oczywiscie mowie o swoim doswiadczeniu. Mam kolege, ktory dostal prace przez
          telefon - dwie rozmowy i przyjechal (jako Oracle DBA). Nie wiem ile sie staral
          o prace, ale to bylo podczas boomu w IT.
          • Gość: I Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 57.67.16.* 18.05.04, 12:47
            Z regoly "od zaraz" to jest 1 miesiac. Najkrocej "od zaraz" to bedzie 1 tydzien
            i zawsze mozna cos wynegocjowac. Poza tym, jesli mieszkasz w Polsce to nie
            widze innej alternatywy, ale zamiescic swoj prawdziwy adres zameldowania.
            Najgorzej jest zaczynac od klamstwa. Mozesz w swoim liscie zamiescic krotka
            informacje, ze mozesz zaczac pracowac wlasnie "od zaraz".
            • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 18.05.04, 13:10

              > Z regoly "od zaraz" to jest 1 miesiac. Najkrocej "od zaraz" to bedzie 1
              > tydzien i zawsze mozna cos wynegocjowac.

              W innym swiecie zyjesz - w moim od zaraz - 2 dni. (Moja ostatnia zmiana pracy
              na przyklad). Jasne, ze mozesz negocjowac - to zawsze mozna.
              • ochman Re: Pracuje w UK - moje rady :) 18.05.04, 13:54
                Jezeli pracodawca rozmawia z kims kto nie jest bezrobotnym/absolwentem, to
                oczywistym jest ze trzeba uwzglednic okres wypowiedzenia. Pracodawca ktory nie
                bierze tego pod uwage jest, mowiac oglednie, niepowazny (pisze o City, moze w
                innych zawodach jest inaczej).

                Jak komus sie spodoba CV czlowieka z Polski to zaemaliuje, zadzwoni, a nawet
                zwroci koszty podrozy da UK.
                _____________

                파블 오크만스키
              • Gość: I Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 57.67.16.* 18.05.04, 14:53
                Myslalam, ze celem tej dyskusji sa dobre rady i zachecanie ludzi do probowania.
                I wlasnie to chcialabym wszystkim poradzic - probujcie, gdyz (jak zreszta
                mawiaja sami Anglicy) jak nie sprobujecie, to sie nigdy nie dowiecie.
                Wysylajcie swoje CV wszedzie, gdzie wyda sie to wam interesujace. Szukajac
                pracy wyslalam ok. 100 CV i zarejestrowalam sie z kilkunastoma agencjami. Moze
                to zajac kilka miesiecy, ale wierzcie mi, w koncu ktos sie odezwie. I
                pamietajcie, czasami warto jest obnizyc swoje oczekiwania placowe, aby tylko
                wdrapac sie na ta drabine. Jak sie na niej znajdziecie to mozna isc tylko w
                gore i bardzo trudno jest z niej spasc.
                Powodzenia.
                • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 08:06
                  I - popieram cie w 200% !!!
              • to_fly Właśnie, jak to jest? 26.05.04, 16:05
                Interesuje mnie jak to jest z terminem rozpoczęcia pracy. Czy tak jak w USA
                mówią, że zaczynasz od jutra (zakładam, że akurat nie pracuje i moge zacząć od
                zaraz), czy też zazwyczaj powiedzą, że zaczynasz np. od początku nastepnego
                miesiąca czy coś takiego???

                Pozdrawiam :)
                • Gość: Monika Rozpoczecie pracy IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 26.05.04, 16:42
                  Oczywiscie wszystko, jak zawsze zalezy od firmy, od tego, co dokladnie sie robi
                  i od sytuacji. Ja dosc czesto zmianialam miejsce pracy i nie mialam przypadku,
                  zeby chcieli mnie od zaraz - zawsze negocjowalismy terminy mojego przyjazdu.
                  Jest to normalna praktyka w mojej firmie, na ludzi sie czeka, kadzy zdaje sobie
                  sparwe, ze nie moga zaczac z dnia na dzien...
                  Ja nie wyobrazam sobie zreszta innej praktyki.

                  Ten watek byl juz tutaj poruszany na samym poczatku - znajdz sobie te posty.
                • xiv Re: Właśnie, jak to jest? 26.05.04, 17:23

                  Jesli mozesz od jutra - wezma Cie od jutra.
            • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 13:47
              Mysle, ze to zalezy od wielkoci firmy i stanowiska, na jakim sie zaczyna. Ja
              zwykle dostawalam dosc duzo czasu na zamiany, zostawiano mi zreszta wolna reke,
              co do terminow. Widzialam zreszta w firmie, ze na wiele osob trzeba bylo
              poczekac, az np. zakoncza prace na poprzednim stanowisku.

              Ogolnie wg mnie firmy sklonne sa poczekac na pracownika.
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 13:44
        Zawsze podawalam swoj polski adres i telefon - praca znalazlam i nie
        przestraszylo to potencjalnych pracodawcow.

        Jesli chcesz, to aplikujac do mniejszych firm, mozesz nadmienic w liscie, ze
        jestes osiagalny na interview w UK po uzgodnieniu terminu...
        Mysle, ze nie jest to jednak konieczne - w koncu jesli aplikujesz, to oznacza
        to, ze jestes swiadomo tego, ze musisz sie u nich zjawic. Oni sa swiadomo
        natomiast tego, ze nie moga cie sciagnac do firmy w ciagu godziny.
        W zwiazu z tym wiele rozmow obdywa sie wlasnie na zaasdzie telekonferencji...
    • Gość: Fiona podziwiam Cie Monika! IP: 62.233.129.* 18.05.04, 14:09
      Podziwiam Cie Monika!
      Lubie takie osoby:bez kompleksow, ktore wiedza czego chca i po to siegaja,nawet
      jesli w potocznej opinii to cos prawie nieosiagalnego.
      Bardzo wazne to byc konsekwentnym i solidnie przygotowywac sie do realizacji
      swych planow zyciowych.
      Ta ceche niewiele osob posiada. Pracuje z kolega (tez inzynier), ktory szuka
      pracy na stanowisku inzyniera w GB. Angielski dukajacy! Nie wiem jak Ci Anglicy
      mieliby sie z nim dogadac.
      Naprawde mi imponuje twoja postawa.
      I ta inzynieria elektryczna. Jako absolwentka Politechniki wiem, ze prawie nie
      ma na tym wydziale kobiet...
      Pozdrwiam,
      Fajnie ze poznalam kogos takiego jak Ty (nawet jesli to tylko spotkanie
      wirtualne). Fajnie wiedziec, ze sa ludzie , ktorym sie w zyciu udalo.
      • Gość: Monika Czesc Fiona! IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 15:27
        Mowisz, ze tez jestes inzynierem - jakie plany na przyszlosc?

        Powiem wam jedno - przyszedl teraz czas na nas, na kobiety ;) Mysle, ze zaczal
        sie czas, gdy wchodzimy na rynek pracy bez kompleksow i na takich samych
        zasadach jak mezczyzni. jesli chodzi o produkcje (ogolnie szeroko pojety
        manufacturing) to kobiety sie w niej licza bardzo. takze dlatego, ze
        wprowadzaja nowa jakos do zakladow, ktore do tej pory byly prawie zupelnie
        zapelnione mezczyznami. My Polki mamy cos, czego na zachodzie kobiety jeszcze
        sie nie nauczyly - wiemy jak pogodzic kariere z zyciemr odzinnym, wiemy, gdzie
        wyposrodkowac. zauwazylam to obserwujac swoje kolezanki z wielu krajow.

        Takze dziewczyny do dziela - pokarzcie swiatu na co was stac! zachecam do
        robienia kariery w manuafacturingu, takie firmy jak np. Loreal bardzo teraz
        poszukuja kobiet do pracy na produkcji (oczywscie jaka managerow, nie jako
        operatorow :))

        Ja odkrylam, ze w 'meskim' zawodzie to, ze jestem kobieta to moj atut.

        Fiona napisalas cos bardzo waznego - solidnosc i wytrwalosc to bardzo wazne
        cechy. Nie myslcie, ze cos sie staje, bo macie szczescie (i nie narzekajcie na
        jego brak, gdy sa problemy) - to wy macie tworzyc swoja przyszlosc. Planujcie,
        myslcie, co chcecie robic i jak do tego dojsc.
        No i uczcie sie caly czas :)
        • Gość: Fiona Re: Czesc Monika! IP: 62.233.129.* 19.05.04, 11:17
          Czesc Monika,
          Dziekuje za odpowiedz.
          Co do planow na przyszlosc to na razie siedze w Warszawie.
          Mam tu prace, ktora pozwala mi zyc. Nie narzekam, choc oczywiscie kochanych
          pieniazkow nigdy nie za wiele...
          Zauwazylam, ze prawdziwa teraz moda na szukanie pracy w Wielkiej Brytanii.
          Wypada przynajmniej o tym myslec i rozwazac.
          Nic w tym dziwnego. To bez precedensu, zby Polak mogl podjac legalna prace na
          zachodzie. Tak wiele lat bylismy zmuszeni pracowac "na czarno".
          Oczywiscie ja tez o tym mysle. W moim przypadku tylko musialaby byc to
          naprawde dobra praca za naprawde atrakcyjnym wynagrodzeniem i dobrze wpisujaca
          sie w moja sciezke kariery.
          Zanim znalazla ta prace, ktora teraz mam, odpowiadalam czasem na oferty
          pracy dla inzyniera w innym pieknym kraju UE (w dalszym ciagu nie mamy tam
          prawa legalnie podjac prace). Byly to oferty dla Polakow.
          Niestety z przykroscia stwierdzam, ze bylo to za duzo nizszym wynagrodzeniem,
          niz otrzymalby Obywatel tamtego Pieknego Kraju.
          Wiem, ze nie mialam doswiadczenia, ale nie znaczy to, ze mialabym pracowac za
          MINIMUM SOCJALNE. To skandal , bo byly to czasem oferty duzych koncernow...
          Moje pytanie jest jak maja sie zarobki Polakow w GB do zarobkow Brytyjczykow
          w GB? Czy sa nizsze, czy takie same?
          Dziekuje Monisiu za odpowiedz.
          Pozdrawiam, milego dnia, Fiona
          • Gość: Monika Re: Czesc Monika! IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 12:11

            Najpierw zarobki - oczywiscie zdarzaja sie nizsze zarobki dla obcokrajowcow
            (zwlaszcza na poczatku), ale o tym ja slyszalam, jako o wyjatku. Na pewno nie
            zdarza sie to w duzych firmach, gdzie wszyscy zaczynaja od bardzo wysokich
            progow.
            Moje zarobki sa wieksze niz wiekszosci Brytyjczykow z podobnym doswiadczeniem.

            Polacy czy ogolnie osoby z Europy Centralnej zatrudnieni przy pracach biurowych
            maja u nas identyczne zarobki jak Brytyjczycy.

            Fiona, myslalas juz o takim wlasnie intensywnym szukaniu pracy w duzych
            korporacjach? Mysle, ze to najlepszy czas - teraz to, ze jestesmy Polakami
            stalo sie wielkim atutem. Wzsyscy chca byc w naszej czeesci Europy, a Polska to
            wspanialy rynek i wciaz dosc dobre miejsce na inwestycje. A przynajmniej brane
            pod uwage. Czas walczyc o miejsca pracy w najwiekszych korporacjach, bo tam
            wciaz nas malo, mamy malo do powiedzenia. W wielu firmach zauwazylam lobbing
            pracownikow dla kolegow z ich krajow (w mojej jest podobnie) - czas zaczac
            taki lobbing na rzecz Polakow!
            Fiona - nic nie tracisz, radze ci sprobowac. Nie musisz na razie nigdzie
            wyjezdzac, po prostu zobacz, co oferuja inni, zastanow sie, gdzie sama bys sie
            widziala. Jak juz ktos wczesniej tutaj madrze powiedzial - nie sprobujesz, nie
            bedziesz wiedziala :)
            • la_belle_au_bois_dormant Czesc Monika! 20.05.04, 10:27
              Moniczko Kochana,
              Moze na jesien bede w GB na kilka tygodni w delegacji.
              Z przyjemnoscie bym Cie poznala.
              Nie obawiaj sie, o nic nie chce Cie prosic. Nic z tych rzeczy. Nie mam zadnego
              interesu.
              Imponujesz mi, to wszystko.
              Jesli mialabys ochote na spotkanie, to podaje moj email:

              la_belle_au_bois_dormant@gazeta.pl
              Pozdrawiam, Fiona
            • Gość: Fiona Re: Czesc Monika! IP: 62.233.129.* 20.05.04, 10:30
              Moniko,
              La Belle au bois dormant to Fiona.
              Odpowiedzialam Ci z innego konta.
              Pozdrawiam, Fiona - La belle au bois dormant
    • Gość: msvdw Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 212.85.12.* 18.05.04, 15:27
      Witam,

      Sledze ten watek od dluzszego czasu i z racji tego ze pracuje jako rekrutant w
      firmie angielskiej chce powiedzec jak to sie wszystko tu odbywa. Pracuje dla
      fimy ktora glownie zajmuje sie rekrutacja w dziale IT to tzw UK Sillicon Valley.
      Pracy jest duzo, to prawda, ale i tak musze przyznac ze pracodawcy traktuja
      Europe Wschodnia jako ta druga kategorie. Wiele dobrych CV jest odrzucane, i my
      nic nie mozemy zrobic. Polak zawsze bedzie Polakiem, Europa Wsch. bedzie ta
      druga kategoria.
      Poza tym, istotna rzecza jest jezyk! Jesli na Cv widnieje jakies "nie
      angielskie nazwiso" zwsze po wstepnym phone interview pytaja sie czy ta osoba
      ma akcent czy nie! Trzeba pamietac ze wiele firm ma tzw. wstepne phone
      interview...trzeba naprawde znac jezyk super zeby dobrze wypasc i zostac
      zaproszonym na tzw glowne interview "face-to-face". Nie oszukujmy sie, nikt Was
      nie zaprosi na interview osobiscie bez wczesniejszej rozmowy tel i przez jakies
      wyslanie CV internetem. Jesli bedziecie wspaniali, to super...macie wtedy sznse
      zaistniec i przedstawic swoje projekty czy prezentacje i dobrze sie sprzedac.
      Mowie tu oczywiscie o rekrutacji na dobre wysokie stanowiska, a nie sprzedawca
      w sklepie czy kelmer. Taka prace mozna tu zdobyc bez trudu.

      Wszystkich szukajacych pozdrawiam i zycze powodzenia.

      msvdw


      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 15:39
        nigdy nie spotkalam sie z zadnym przejawem rasizmu czy zlego traktowania mnie
        czy moich kolegow z Europy Centralej czy Wschodniej. Podchodzono do nas
        naparwde, jak do kazdego innego.

        Mojej firmie w nawet w call center pracuja ludzie z akcentem i nikomu to nie
        przeszkadza.

        Teraz we Wloszech bardzo czesto musze walczyc ze stereotypami - ale powiem wam,
        ze pewnosc siebie i profesjonalizm zawsze zabijaja wszelkie nieprawdziwe
        przekonania.
        Moja rada - nigdy nie dopuszczajcie do siebie mysli, ze mozecie byc gorsi ze
        wzgledu na swoje pochodzenie, uczyncie z niego atut. Ja staram sie, zeby np.
        moi koledzy Miemcy, majacy mnostwo glupich, ogolnikowych stereotypow na temat
        Polakow, poczuli sie przy mnie mali - zabijam ich swoja wiedza i podejsciem do
        pracy i nie pozwalam im mowic, ze Polska jest w Europie od maja! :)
        Wychodze z zalozenia, ze kazdy z nas moze dolozyc swoja cegielke i zmieniac, co
        mu sie nie podoba ;)
        • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 18.05.04, 15:57

          Wlasciwie to przyznaje racje - przez telefon trzeba sie dogadac i nie ma na to
          rady. Chociaz z Lowca Glow trzeba sie dogadac :)
      • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 18.05.04, 15:56

        Musze powiedziec, ze ja pracuje w IT i akurat akcent nie jest najwiekszym
        problemem - pracowalem z Katalonczykiem, ktorego naprawde ciezko bylo
        zrozumiec - na poczatku. Podobne doswiadczenia mialem pracujac ze Szkotem,
        Francuzem i Hindusem. Kwestia przyzwyczajenia ucha :)
      • Gość: Plum Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 194.223.152.* 18.05.04, 19:19
        Ku pokrzepieniu serc: Fragment maila od potencjalnego pracodawcy na wyspach!

        "Please note: I had two Polish software engineers working for me in Germany
        and I was very impressed with their skills. There is some real talent coming
        from Poland at this time."

        Pozdrowienia dla wszystkich!
    • Gość: Monika A gdzie reszta ludzi sukcesu z UK (i nie tylko)?:) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 15:43
      hej, Polonusi, zachecam was do opisywania swojej kariery czy dawania dobrych
      rad nowym :)

      Podzielcie sie swoim sukcesem - zawsze milo uslyszec, jak Polakom sie udaje!
      • xiv Re: A gdzie reszta ludzi sukcesu z UK (i nie tylk 18.05.04, 15:52

        Ludzie sukcesu spotykaja sie w kazdy pierwszy czwartek miesiaca na piwku. I nie
        po to odnosili sukces, aby o nim tu pisac. Po za tym - co to jest sukces?
        • Gość: Monika Re: A gdzie reszta ludzi sukcesu z UK (i nie tylk IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 18.05.04, 16:15
          Nie zgadzam sie - takie historie sa bardzo puczajace, dla tych, ktorzy
          zaczynaja. Dla mnie zawsze byly :)

          mam nadzieje, ze napisza ci, ktorzy tez sie nie zgadzaja :)

          A czym jest sukces? Problem na dluga dyskusje - dla mnie mozliwosc robienia
          tego, czego sie chce.
        • ex-rak Re: A gdzie reszta ludzi sukcesu z UK (i nie tylk 19.05.04, 09:53
          xiv napisał:

          >
          > Ludzie sukcesu spotykaja sie w kazdy pierwszy czwartek miesiaca na piwku. I
          nie
          >
          > po to odnosili sukces, aby o nim tu pisac. Po za tym - co to jest sukces?

          O kurcze, xiv ja tu juz tyle lat przy garach, a tu wystarczy w czwartek
          wyskoczyc do Oberzy, zamowic jasne pelne, wyzlopac i juz jestes sukces full.
          Po paru nastepnych czujesz sie full spelniony, jak w niebie. Tylko przebudzenie
          nastepnego dnia w londynskim rynsztoku moze byc bolesne.
          >
          • xiv Re: A gdzie reszta ludzi sukcesu z UK (i nie tylk 19.05.04, 11:30

            myslalem o PEBIe, nie o Oberzy :)
            • ex-rak Re: A gdzie reszta ludzi sukcesu z UK (i nie tylk 19.05.04, 12:23
              xiv napisał:

              >
              > myslalem o PEBIe, nie o Oberzy :)

              A niech bedzie jej i PEB-a.
              >
      • Gość: I Podoba mi sie inicjatywa Moniki! IP: 57.67.16.* 18.05.04, 17:24
        Swietny pomysl. Nadszedl czas, abysmy pokazali wszystkim, ze my Polacy tez
        potrafimy.
        Przyjechalam do tego kraju po studiach jakies 6 lat temu. Moj angielski byl
        bardzo mierny, takze pierwsze co zrobilam, to zapisalam sie do szkoly
        jezykowej. OK mialam przewage nad innymi znajomymi ze szkoly, gdyz nie znalam w
        Londynie Polakow i bylam zmuszona mowic po angielsku 24/7. W ciagu 2 lat
        zrobilam Proficiency. Oczywiscie w tym czasie pracowalam nielegalnie, co wcale
        nie bylo przyjemne, gdyz bedac magistrem serwowalam piwo w barach i opiekowalam
        sie starymi ludzmi. Gdy skonczylam szkole zaczelam wysylac CV do wszystkich
        mozliwych firm i zarejestrowalam sie z kilkunastoma agencjami pracy. Po 6
        miesiacach zostalam zaproszona na 3 interview - wszystkie w tym samym czasie.
        Bang! Dostalam prace dla najwiekszego potentata chemicznego na swiecie - ICI. I
        tak sie zaczelo. Pamietacie drabine? Dzisiaj jestem na jej kolejnym szczeblu,
        jestem szczesliwa i zarabiam 2 razy wiecej niz pensja, z ktorej wystartowalam.
        Jest to moja trzecia praca w tym kraju (juz nie pracuje dla ICI) i za kazdym
        razem konkurowalam z Brytyjczykami i wygrywalam. Od tego czasu dostawalam kazda
        prace, o ktora sie ubiegalam.
        Mam nadzieje, ze pociagniecie ten watek i zachecicie rodakow do sprobowania. My
        Polacy naprawde mamy wiele do zaoferowania.
        Monika, po tym czacie chyba zostaniesz bohaterka GW.
        • jot-23 Re: Podoba mi sie inicjatywa Moniki! 18.05.04, 17:26
          Gość portalu: I napisał(a):

          > Monika, po tym czacie chyba zostaniesz bohaterka GW.

          to sie tu nazywa inaczej!

          Monika zostanie Profesorem tego forum!
          • Gość: Driver Re: Podoba mi sie inicjatywa Moniki! IP: *.net195-132-235.noos.fr 18.05.04, 17:41
            Czesc Monika-czy wiesz moze cos na temat prawa jazdy kat CE?.Czy kierowcy
            ciezarowek moga sie starac o prace na podstawie polskiego drive licence ktore
            ma odpowiadac jakiemus tam HGV albo LGV?.Czy trzeba robic jeszcze dodatkowo
            jakies kursy uzupelniajace?A jesli trzeba to na czym polegaja?I jak dlugo
            trwaja?Dzieki z gory za jakiekolwiek nawet sladowe informacje.
            Pozdrawiam.Driver
            • xiv Re: Podoba mi sie inicjatywa Moniki! 18.05.04, 17:58

              Wszystko powinno byc tutaj:
              www.dvla.gov.uk/
            • Gość: Monika Re: Podoba mi sie inicjatywa Moniki! IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 08:11
              No to juz ci wyzej lepiej ode odpowiedzieli, niestety nie znam sie na na tych
              przepisach. Ale tobie zycze powodzenia - trzymam kciuki!

              Aha, i jeszcze jedno, ja przed wyjazdem o informacje prosilam ambasade
              angielska - naparwde duzo mi pomogli. Maja tez dosc dobra strone w internecie,
              z ktorej samsemu mozna wyszukac wiele informacji.

              • Gość: Driver Re: Podoba mi sie inicjatywa Moniki! IP: *.net195-132-235.noos.fr 19.05.04, 09:14
                Dobra jest-dzieki za info-wlasnie przed chwila odeslal mi mail'a jakis oficer
                rekrutacyjny w ktorym napisal ze moje prawko jest kompatybilne z prawkiem UK
                ale zwazywszy ze jestem kierowca zawodowym zalecil jak najszybsza wymiane na
                angielskie.
                Pozdr.Driver
                • xiv Re: Podoba mi sie inicjatywa Moniki! 19.05.04, 11:32

                  Wymiana kosztuje pare groszy - chyba 30 GBP. Jesli chcesz cos wziac z Polski to
                  zaswiadczenie o niekaralnosci - w niektorych miejscach moga to chciec.
        • Gość: Monika Re: Podoba mi sie inicjatywa Moniki! IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 08:08
          Dlaczego bohaterka? :)
          Ja mam tylko wielka nadzieje, ze ten chat komus pomaga i chociaz pare osob
          dzieki niemu uwierzy w siebie i sprobuje!

          Pedze teraz na zebranie - odezwe sie do was pozniej. Ale uplay dzisiaj we
          Wloszech :)
    • Gość: art Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 18.05.04, 22:06
      Moniko,
      Czy posiadasz informacje na temat jak założyc własną działaność?
      pozdr.
      • Gość: as Jeszcze jedno pytanko do dyplomów. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.05.04, 23:27
        Moja polibuda daje odpisy w języku angielskim . czy to wystarcza. (bo wtedy nie
        wydaję kasy na tłumacza).
        • Gość: Monika Re: Jeszcze jedno pytanko do dyplomów. IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 08:44
          Wg mnie w zupelnosci wystarczy!
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 08:13
        Znajdz post ixiv'a - on to dosc ladnie opisal.

        No i jeszcz eraz - polecam strny www ambasady UK, ewentualnie dzwonce do nich.
        • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 19.05.04, 11:37

          wlasnie - post wyzej, jak otworzyc wlasna dzialalnosc jako spolka jednoosobowa

          spolka zoo (limited) to troche wiecej zabawy, ale w ciagu 5 dni mozna to
          zalatwic za jakies 100 GBP (express to chyba pol dnia, ale kosztuje tez drozej)
          wszystkie spolki limited sa rejestrowane w Companies House:
          www.companieshouse.gov.uk/
          gdzie mozna znalezc wiecej informacji o wymaganiach wzgledem spolek

          rejestracja VAT wymagana powyzej 40k obrotu (ale pomiedzy 40 a 100k mozna miec
          uproszczony VAT - 14.5%, brak odliczen, ale tez brak rozliczen)
          • Gość: art Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 19.05.04, 11:57
            Dzieki za informacje.:))

            Pozdrawiam i życze dalszych sukcesów.
            • ochman Re: Pracuje w UK - moje rady :) 19.05.04, 12:10
              Polecam strone Inland Revenue:
              www.inlandrevenue.gov.uk/home.htm
              W razie watpliwosci mozna do nich zadzwonic - sa bardzo pomocni.
              • Gość: monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 12:17
                Zadzaam sie! Naprawde bez porownania z naszym urzedem sakrbowym!

                Poza tym maja bardzo wiele broszurek, instrukcji, dostepnych w wersji
                elektronicznej i nie tylko. Przesylaja za darmo do domu.
                A ich dokumenty sa czasami osiagalne tez w innych niz angielski jezykach. Byc
                moze teraz zaczna (jelsi juz tego nie zrobili!) tlumaczyc je takze na polski :)
    • Gość: omarus marketing IP: *.zeelandnet.nl 18.05.04, 23:59
      wlasnie - wiara w siebie
      dzis zlozyli mi oferte. bede pracowal w marketingu w jednym z najwiekszych
      bankow. zaczynam zaraz jak skoncze studia czyli 28 czerwca.
      najpierw konferencja telefoniczna, potem zaprosili na rozmowe, tego samego dnia
      test, rozmowa z szefem i sie odezwali dzis czyli wszystko zalatwione w ciagu 9
      dni. teraz czekam na umowe do podpisu - przyjdzie poczta
      wysylajcie do duzych firm oni naprawde nie maja nic do polakow
      • Gość: as Jeszcze jedno pytanko do dyplomów? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.05.04, 00:26
        Jeszcze proszę o polskie odpowiedniki
        HND/BTEC
        HNC
      • Gość: Monika Re: marketing IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 08:15
        Ja zaczynalam podobnie - najpierw akcja wysylania, szukania firm, potem
        oczekiwanie, rozmowy telefoniczne, a w koncu zaproszenia na interview do
        Londynu. Potem poczta przyszla umowa do podpisania i pojechalam :)

        najtrudniejszy jest ten pierwszy krok, potem oczywiscie nie raz przyjdzie
        zwiatpienie, ale jak sie ma upor w sobie, to wszystko jakos idzie do przodu.
        Pamietajcie o determinacji - bez tego ciezko wytrzymac samemu zagranica,
        zwlaszcza na poczatku.
        Jakis jasno okreslony cel zawsze pomaga :)
        • Gość: omarus Re: marketing IP: *.zeelandnet.nl 19.05.04, 08:27
          zapomnialem dodac ze to nie jakis wielki fart. trzeba byc konsekwentnym.

          ja w sumie mialem wiele odpowiedzi negatywnych ale miedzy wyzucaniem mojego cv
          do kosza udalo mi sie dostac na 5 telekonferencji. wszystkie sie udaly i
          dlatego mialem interviews w 5 firmach, w niektorych bylem po 2 razy.

          W jednej mi powiedzieli ze mam zbyt wysokie kwalifikacje. bardzo mnie to
          zmartwilo bo robota mi sie podobala i chcialem cos znalezc aby tylko sie
          zaczepic.

          Z tych rozmow z 5 firmami takie oto rezultaty: dostalem oferte z banku, z
          jednej firmy odpowiedz negatywna i czekam na odpowiedz z 3 firm.

          wnisek moj taki ze najwazniejsze to dobrze wypasc na rozmowie telefonicznej i
          pamietajcie zeby delikatnie mowic ze oczekujecie na zwrot kosztow podrozy bo
          sami raczej nie proponuja.
    • Gość: P. Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freelance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 00:48

      Witam,

      Mam pytanko o firmy wymienione w tytule. Jak w chwili obecnej wygladaja szanse
      zwiazane z procesami rekrutacji, jak wyglada rynek ? Czytalem brytyjskie
      serwisy, w ktorych chwala sie spadajacym bezrobociem, ale czy to faktycznie
      jest odczuwalne na rynku, czy to tylko propaganda sukcesu ?
      Interesuja mnie firmy z dziedzin IT/konsulting/Telco. W chwili obecnej
      ukonczylem studia Zarzadzania i Marketingu. Mam 24 lata i 7 lat doswiadczenia
      zawodowego. 1 rok jak technik IT, 3,5 roku jako Sprzedawca IT i 2,5 roku
      wspolpracy przy projektach informatycznych wdrazania systemow wspomagajacych
      zarzadzanie przedsiebiorstwami (CRM/ERP jesli komus cos to mowi - ogolnie MIS).
      W tym ostatnim na roznych stanowiskach, ale zwiazanych glownie z czescia
      biznesowa (Analityk, Lider, Konsultant, Project Office). Jezykiem angielskim
      posluguje sie na dosc wysokim poziomie (mam LCCI, przez 2,5 roku pracowalem z
      Dunczykami, Francuzami, Argentynczykami, Niemcami, Australijczykami,
      Anglikami). Oprocz tego posiadam pisemne referencje od kobiety z UK (mojej
      poprzedniej szefowej), ktora jest Senior Consultant w duzej swiatowej
      korporacji tzw. blue-chip(referencje sa takie, ze sam sie prawie zakochuje
      czytajac je ;) ). Interesuja mnie stanowiska typu Project Office (Coordinator),
      Junior Project Manager, Assistant itp. Ogolnie zwiazane z zarzadzaniem
      projektami bo w tym mam doswiadczenie i chce sie specjalizowac.
      W kazdym razie. Moje pytanie jest proste - czy jesli bede wysylal swoje CV + te
      referencje od Angielki (zaznaczam, ze nie pracowalem w Anglii, ale w Polsce i
      tutaj teraz sie znajduje), to czy dla pracodawcow bedzie sie to wszystko razem
      do kupy liczylo, czy beda spuszczac mnie od razu z woda widzac Polish
      Nationality i adres zamieszkania w Polsce. Czy koniecznie musialbym przyjechac
      na interview ? Na kilka takich wypadow moglbym sobie pozwolic, ale tez bez
      przesady ;)

      Co z rynkiem pracy freelancerow w powyzszych dziedzinach. Czy ktos sie
      orientuje w tym segmencie rynku i praktykach rekrutacyjnych z nim zwiazanych ?

      Z gory dziekuje za ew. odpowiedz.
      • Gość: Monika Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 08:22
        Stary - z takimi umiejetnosciami, doswiadczeniem i referencjami to ty zadnych
        problemow nie bedziesz mial. Przebijasz tym swoim CV wiekszosc Brytyjczykow
        ubiegajacych sie o prace.

        Twoj Polish nationality to twoj atut - zwlaszcza w twojej branzy. watpie, zeby
        znalazl sie ktos, kto pomysli inaczej.
        Na interview prawdopodobnie bedziesz musial przyjechac - zdazaja sie oczywiscie
        wyjatki :) Wiekszosc duzych firm placi jednak za przelot do Londynu.

        Co do CV - pamietaj jeszcze o cover letter (wzory angieksie znajdziesz na
        stronie Praca www.gazeta.pl), okres jasno swoje cele i podaj przyklady
        projektow, opisz swoja osobowosc takze podajac przyklady. wczesniej pisalismy
        troche o cechach, jakie pracodawcy chetnie widza w kandydatach. Nie naginaj
        prawdy, ale przedstaw sie w bardzo korzystnym swietle.
        Duze firmy maja na swoich stronach formularze do wypelnienia - trzeba w nich
        opowiedz na pytania dotyczace kariery, wyksztalcenia, a takze czesto podac
        przyklady swoich zachowan i osiagniec.

        I powodzenia - naprawde nie masz sie czego obawiac, jestes dobry, znalezienie
        pracy przez ciebie to tylko kwestia czasu!
        • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 13:16
          Dzieki za zachete. Mysle intensywnie o mozliwosciach kariery na zachodzie, ale
          chcialem zasiegnac opinii osob, ktore juz przeszly te droga. Cover letter
          posiadam, na dodatek przejrzany i dopieszczony przez te Angielke, o ktorej
          wczesniej pisalem. Zgodnie z Twoja rada sprobuje najpierw duzych korporacji, a
          potem bede szedl w dol. Czy ew. masz jeszcze jakies "tipy", ktore moga mi
          pomoc ?
          • Gość: Monika Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 13:25
            Ok, najpierw powiedz, czy interesuje cie tylko kariera w IT czy moglbys tez
            poszukac czego powiedzmy bardziej 'ogolnego' np. program dla mlodych ludzi w
            duzej firmie.
            Ewentualnie wyslanie CV do firmy niezajmujacej sie IT i stawiajacej wielkich
            wymagan, jesli chodzi o specjalizacje.
            • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 14:38
              > Ok, najpierw powiedz, czy interesuje cie tylko kariera w IT czy moglbys tez
              > poszukac czego powiedzmy bardziej 'ogolnego' np. program dla mlodych ludzi w
              > duzej firmie.
              > Ewentualnie wyslanie CV do firmy niezajmujacej sie IT i stawiajacej wielkich
              > wymagan, jesli chodzi o specjalizacje.
              Hmm... Wszystko jest oczywiscie do dogadania. Wolalbym IT, bo siedze w tym od
              lat i czuje ten klimat. Dobrze czuje sie jako interfejs miedzy Business a IT.
              Grunt to sie zaczepic na miejscu, a potem mozna wybrzydzac szukajac kolejnych
              ofert juz zgodnych z tym czym chce zajmowac sie w przyszlosci (zarzadanie
              projektami).
              • Gość: Monika Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 19.05.04, 15:39
                Jelsi chodzi o CV i opisywanie swoich umiejetnosci czy zdolnosci, to juz duzo
                tutaj powiedzielismy. Poszukaj sobie tych wiadomosci.
                Pamietaj glownie o tym, zeby dokumentowac i podawac przyklady na temat kazdej
                ze swoich cech czy umiejetnosci - dopiero wtedy stajesz sie wiarygodny.

                Proponuje ci przeszukac strony duzych firm typu shell, nestle i zobaczyc, co
                ciekawego moga ci zaoferowac. To jest wg mnie najwyzsza polka - ale jak nie ty
                to kto :)
                Dokladnie przegladaj ich strony dotyczace kariery - teraz kazda duza korporacja
                je ma, zostaw na nich swoja aplikacje.
                Zastanow sie takze nad konsultingiem - jesli chodzi o IT, to specjalisci sa
                wciaz poszukiwani. PG przenioslo swoja grupe doradcow IT do HP - sprawdz obie
                firmy, McKinsey oferuje ciekawa prace, podobnie Reuters. Masz doswiadczenie z
                CRM, zastanow sie wiec nad firmami typu SAP (akurat nie slyszalam u nich o
                jakiejs akcji rekrutacyjnej, ale moze robia to ad hoc). Przejrzyj tez oferte
                bankow (w UK Barcleys i HSBC, podobno szkockie banki tez szykuja sie do
                ekspancji, podobnie irlandzkie).

                Moja rada dla ciebie - pokarz sie jako profesjonalista bez kompleksow. I
                wykorzystaj fakt bycia Polakiem i znajomosci lokalnego rynku (ogolnie calej
                Europy Centralnej/Wschodniej). Podkreslaj swoja elastycznosc i zdolnosci
                managerskie. To wazne, ze moglbys byc lacznikiem pomiedzy businessem a IT -
                moze to wlasnie uczyn swoja strategia. Po prostu jednym slowem - wyroznij sie :)
                • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 16:29
                  Widze, ze nadajemy na tych samych falach. Dokladnie w ten sposob mam zamiar
                  prezentowac swoja osobe. Tak jak pisalem przygotowalem juz CV na rynek UK
                  (troche rozni sie od polskiego) i dalem do przetestowania mojej bylej szefowej.
                  Wprowadzilem jej poprawki, wiec powinno byc ok. Dziekuje za nazwy firm - to na
                  pewno mi sie przyda. Mam juz tez nazwy kilku operatorow telekomunikacyjnych.
                  Spojrze na stronki SAPa, pewnie tez Oracle'a (nie wiem czy PeopleSoft ma swoje
                  przedstawicielstwo w UK) i firm z nimi wspolpracujacych. Ogolnie to jest
                  wlasnie to czym chcialbym sie zajmowac - CRM i ewentualnie inne MIS (ERP, SFA
                  itp.) Anglicy byli zadowoleni z mojej pracy, wiec chyba spelniam ich
                  standardy ;) Bralem udzial przy najwiekszym wdrozeniu aplikacji PeopleSoft CRM
                  na swiecie, wiec pochwalic sie tez czym jest (ponad 300 osob zatrudnionych w
                  projekcie po stronie dostawcy). Niestety w Polsce nie ma tak duzych projektow
                  zbyt wiele, mniejszych zreszta tez nie jest za duzo. Dlatego chce wyjechac.
                  • Gość: omarus Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.zeelandnet.nl 19.05.04, 16:40
                    peoplesoft ma siedzibe chyba w leeds. na 100% sa w uk - aplikowalem jeszcze w
                    lutym ale chcieli kogos asap
                    • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 17:03
                      > peoplesoft ma siedzibe chyba w leeds. na 100% sa w uk - aplikowalem jeszcze w
                      > lutym ale chcieli kogos asap
                      Bylem na ich stronce - maja oferty nawet w Polsce, ale bardziej techniczne niz
                      ja bym mogl. Dopiero planuje sie podszkolic z tego. Ale moze Ciebie
                      zainteresuja ?
                      • Gość: omarus Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.zeelandnet.nl 19.05.04, 17:27
                        dzieki ale jak juz pisalem wczoraj dostalem robote wiec juz o jeden problem
                        mniej. teraz musze znalezc mieszkanko i dozyc do pierwszej pensji hihi
                        • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 17:49
                          No to powodzenia. W takim razie tez poprobuje. Wydawalo mi sie, ze dostanie
                          pracy siedzac w Polsce jest niemozliwe, ale z tego co piszesz wyglada, ze
                          jednak. Ruszam do boju ;)
                          • Gość: Monika Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 08:05
                            Powodzenia! Trzymama kciuki.

                            Taka postawa to mi sie podoba :)
                            • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 14:06
                              > Powodzenia! Trzymama kciuki.
                              >
                              > Taka postawa to mi sie podoba :)

                              Nie-dziekuje ;) Do stracenia nie mam nic. No moze troche czasu na przebijanie
                              sie przez oferty. Na poczatku zdecydowalem sie na poszukiwanie w Londynie z
                              kilku powodow:
                              1. Dojazd na ew. interview - taniej i szybciej dotrzec bezposrednio do Londynu
                              niz gdzies na prowincji, a na razie oszczedzac musze.
                              2. Kilka znajomych osob znajduje sie w Londynie badz okolicach, wiec w razie
                              czego moze kwestia noclegu mi odpadnie i na poczatku byloby sie gdzie zahaczyc.
                              3. Jestem mieszczuchem - nie potrafie zyc w marazmie malych miasteczek ;)

                              Wyslalem wczoraj w nocy jakies 20 ofert i szukam dalej. Na 1 dostalem juz
                              odpowiedz, ze nie co i tak jest lepsze niz brak odpowiedzi. W Polsce bylem
                              ostatnio na interview w pewnej duzej firmie zachodniej (stanowisko kiepskie ,
                              ponizej oczekiwan i umiejetnosci, bo asystenckie, ale jak sie nie ma co sie
                              lubi...). Obiecali sie odezwac jakakolwiek decyzja by nie byla. I co ? Nic.
                              Cisza. Niestety troche nam brakuje do standardow europejskich.
                              W kazdym razie zaraz siadam do Monstera i bede wysylal dalej.
                      • Gość: Jack Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.range81-156.btcentralplus.com 05.09.04, 22:00
                        PeopleSoft ma tez siedzibe w Reading, zaraz obok Oracle, ING i Microsoft.

                        Pozdrawiam
                • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 16:41
                  Wypelnilem wlasnie aplikacje na stronach firmy IBM dla ktorej pracowalem tutaj
                  w Polsce przy ostatnim projekcie i ktorej Senior Consultant z UK dala mi
                  referencje. Dostalem potwierdzenie zgloszenia i pozostaje czekac oraz klikac
                  dalej. Moze cos z tego wyjdzie :)
      • xiv Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela 19.05.04, 11:43

        to sie powtorze:
        www.jobserve.com/
        polecam opcje wysylania ofert na skrzynke pocztowa - skraca czas szukania, z
        drugiej strony przgladanie kilkudziesieciu ofert pracy dziennie zabiera troche
        czasu; oczywiscie ladujesz swoje CV do ich bazy, a jesli Cie inetersuje oferta
        to dwa clicki i je wysylasz do firmy

        freelancer brzmi nie powaznie - ty jestes zainteresowany kontraktem, czyli
        praca jako contractor
        • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 13:26
          Popraw mnie jesli sie myle, ale praca jako freelance moze byc ciekawa z uwagi
          na finanse. Przynajmniej na poczatek. Z tego co widzialem zarabiaja oni w 1-2
          dni tyle co czlowiek na kontrakcie przez tydzien. W Polsce na ostatnim
          projekcie tak wlasnie pracowalem i baaaardzo to sobie chwalilem ;) Teraz nie
          musze sie przejmowac, ze nie pracuje i, ze mnie zlicytuja. Choc oczywiscie nie
          pracujac zaluje marnowanego czasu. Dzieki za link, poszukam tam czegos dla
          siebie :)
          • xiv Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela 19.05.04, 13:51

            Moje pojecia:

            permie - pracownik zatrudniony na stale
            contractor - czlowiek zatrudniony na kontrakt (umowe-zlecenie), z reguly
            prowadzi wlasna dzialalnosc gospodarcza (self-employed, limited), sam rozlicza
            ZUS
            freelancer - czlowiek pracujacy glownie dla siebie (dzialalnosc gospodarcza) i
            sprzedaje koncowy produkt (jesli mu sie uda)
            • Gość: szczypiorek Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 14:00
              a nie jest to tak czasem, że
              freelancer=contractor?
              • xiv Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela 19.05.04, 14:22

                nie wiem; freelancer tlumacz, fotografik czy artysta pracuje jednak inaczej niz
                contractor
                • paw_dady nie contractor tylko subcontractor ;) 19.05.04, 21:19
                  bo nie jestes glownym wykonawca tylko podwykonawca. freelance to wlasnie
                  niezalezna dzialalnosc. takze IT.

                  (nl) zelfstandige lub (d) Selbstaendige lub (f) independant = freelance

                  co do formy pracy zgadza sie.
          • evee1 Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela 19.05.04, 15:39
            Oboje z mezem jestesmy z branzy IT i przez 3 lata pracowalismy w Londynie.
            Prawde mowiac nie spotkalam sie z ofertami dla freelancer. W moim banku
            (i nie tylko) panowala tendencja do przerabiania kontraktorow na
            pracownikow stalych (to w ramach wprowadzania oszczednosci). Oczywiscie
            odbywalo sie to droga negocjacji, a nie na sile. Ale stosowano biale
            rekawiczki, to znaczy najpierw obnizono wszystki kontraktorom stawki
            o 5%, a w kolejnym kwartale kazano wszystkim wziac miesiac urlopu (a
            wiadomo, ze ich urlopy sa bezplatne). I powoli bycie kontraktorem przestalo
            byc takie lukratywne w porownaniu z byciem pracownikiem na stale.
            Co do pochodzenia. Ja nazwisko mam iscie polskie, mowie z akcentem (chociaz
            bardzo dobrze, ale akcentu nie mam nawet zamiaru gubic), ale nigdy nie mialam
            z tego powodu zadnych problemow. Liczylo sie raczej moje doswiadczenie
            zawodowe. Zanim pojechalam do Anglii szukalam pracy przez jobserve, a
            interviews mialam przez telefon. Oczywiscie potem musialam sie stawic na
            kolejne interviews osobiscie.
            Ja tez szczerze zachecam do probowania i nie przejmowania sie niepowodzeniami.
            Kiedys wreszcie zaswieci sloneczko.
            Ale uwazam, ze jednak dobra znajomosc jezyka jest bardzo istotna.
            • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 17:38
              Hmm... Prawde mowiac rozbudzacie moja wieksza nadzieje i chec do probowania.
              Moj jezyk nie stanowi problemu. Nie jest to poziom native'a (plynnosc,
              eurydycja, oczytanie), ale nie mialem problemow z porozumiewaniem sie z
              Anglikami (choc przyznam sie, ze z Amerykanami lepiej mi szlo ;) ). Oczywiscie
              mowie tu o stanowiskach zarowno na poziomie Consultantow jak i Senior
              Management.
              Reasumujac - mozna znalezc w miare ok prace w Anglii bedac jeszcze w Polsce ?
              • Gość: omarus Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.zeelandnet.nl 19.05.04, 17:54
                atakuj smialo. ja tez z jezykiem nie native ale raczej nie zwracaja uwagi na
                sporadyczne bledy gramatyczne wazne zeby mowic duzo i zrozumiale.

                prace dostalem, na dobrym stanowisku i z pensja sporo powyze sredniej. wiec
                jesli masz co napisac w cv to napewno sie zainteresuja. z tego co pisales to
                oceniam ze nie bedziesz mial zadnych problemow.

                ps. zaczynam zaraz po zakonczeniu roku akademickiego czyli juz za 39 dni.
                panie P w czym sie specjalizujesz w CRM. ja tez z branzy jestem
                • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 18:17
                  Ja jestem mocniej nastawiony na czesc biznesowa (Zarzadzanie, Szkolenia,
                  Zmiana), niemniej praktyke po stronie czystego techu tez posiadam. W ostatnim
                  projekcie bylem odpowiedzialny za dostarczenie infrastruktury szkoleniowej dla
                  klienta (6000 konsultantow w 35 lokalizacjach). Moja rola byla zwiazana z
                  koordynowaniem prac roznych zespolow (techniczni, Data Migration, Testy,
                  Development, Interfejsy itd.). Moje zadanie bylo proste - infrastruktura ma
                  byc gotowa i ja mam to zapewnic - jak ? to juz byla moja brocha ;) Tak wiec
                  ogolnie znam gosc dobrze PeopleSofta CRM dla rynku Telco od strony uzytkownika
                  i orientuje sie jak on dziala od strrony samego rozwiazania (szkolilem sie z
                  Toolsow no i troche podlapalem wiedzy przy tworzeniu srodowisk). Oprocz tego
                  rozwiazania Contact Centre Genesysa i Witnessa - tez od strony uzytkownika,
                  choc zaawansowanego - CTI ogolnie. Troche parametryzowalem system, bo
                  administrowanie srodowiskami bylo mi przypisane (zarzadzanie uprawnieniami
                  itp.). No i supportowalem tez uzusiow w zakresie funkcjonalnosci. Oprocz tego
                  oczywiscie doswiadczenie po stronie zarzadzania projektem - deliverable,
                  raportowanie, R&I, kontakty z klientem, koordynowanie podwykonacow - ogolnie
                  wszystko czym trzeba bylo sie zajac i co wymagalo zarzadzania.
                  Oprocz tego wdrazalem Oracle e-Business Suite, moduly Sales i Contact Centre
                  (czesc CRMowa). Tutaj pracowalem tez po stronie funkcjonalnej, ale tez bylo
                  troche analityki zwiazanej z funkcjonalnoscia.

                  To sa moje glowne doswiadczenia zwiazane z CRM. Ogolnie robilem rozne rzeczy,
                  wdrozylem 2 systemy, chce troche podszkolic jeszcze czesc techniczna i potem
                  zostac managerem.
                  • paw_dady jaki manager? kontraktor to ROBOL 19.05.04, 21:24
                    Gość portalu: P. napisał(a):


                    > To sa moje glowne doswiadczenia zwiazane z CRM. Ogolnie robilem rozne rzeczy,
                    > wdrozylem 2 systemy, chce troche podszkolic jeszcze czesc techniczna i potem
                    > zostac managerem.

                    kontraktoc nie ma scierzki kariery -> jestes robol i nie decydujesz. jak chcesz
                    byc manager idz na permanenta.

                    wszystko ma +/- stawki dla kontraktorow jeszcze sa niskie 450Euro /dzien
                    srednio w IT. W UK jeszcze slabiej (poza bankami). Przed kryzysem i
                    1000Eur/dzien nei bylo rzadkie. mowie o inzynierach nei menazerii.

                    stawka oczywiscie zalezy do dlugosci zlecenia -> krotko to wysoko jak chcesz
                    zostac to nizej.


                    co do stawek. Lepiej placa w Szwajcarii w bankach -> ale jak nei znasz
                    niemieckiego zapominj ;)
                  • evee1 Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela 20.05.04, 07:45
                    Jeszcze jedno. Londyn bankowoscia stoi i w IT 90% ofert jest wlasnie
                    w sektorze finansowym. Ale moj maz akurat pracowal w dwoch firmach
                    telco, wiec takie tez sie zdarzaja, z tym, ze generalnie w finansach
                    fakycznie wiecej placa.
                    nie wiem czy koniecznie chcesz zostac w sectorze telco, ale wlasciwie
                    bez doswiadczenia w finansach tez mozna dostac prace w banku, z tym ze
                    raczej nie na za wysokim stanowisku (tam juz jest strasznie duzo poziomow
                    managementu :-((( ), chyba ze jako specjalista w IT. Ale moze w Twoim
                    przypadku bedzie nieco inaczej, bo zajmujesz sie bardziej ogolnymi
                    sprawami. Ja o CRM mam raczej blade pojecie, bo siedze raczej w Software
                    Dev, a teraz tymczasowo jestem w Warehousing (jakie nudy!!).
                    • Gość: P. Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 13:59
                      Taaak. Ja ogolnie strasznie wymagajacy nie jestem. Chce isc w kierunku
                      zarzadzania - czy to bedzie stricte Telco czy finanse ? Obojetne. Tyle, ze w
                      finansach nie mam zadnego doswiadczenia, a z tego co widzialem to na
                      stanowiskach jakis analitykow tego oczekuja. Telco znam prawie jak wlasna
                      kieszen - ponad 6 lat od technika, przez sprzedawce do projektow MIS. Niemniej
                      jesli trafi sie okazja i ktos bedzie mnie chcial to biore w ciemno. Grunt to
                      znalezc sie w UK, potem mozna sobie dalej szukac i wybrzydzac.
                      Zycze powrotu do ciekawszego zajecia ;)
              • Gość: Monika Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 08:02
                jasne, ze mozna - ja jestem na to chodzacym przykladem :)

                To jest bardzo bezpieczny sposob, po raz kolejny zachecam do wykorzystania go!

                Pozdrawiam, zaczyna sie kolejny upalny dzien we Wloszech :)
                • Gość: paw_dady Re: Korporacje, firmy IT/Telco/Consulting, freela IP: *.119-200-80.adsl.skynet.be 20.05.04, 14:45
                  taaaa wiadomo skad domena ibm.it...
    • Gość: eeeee Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.plants.ox.ac.uk 19.05.04, 17:41
      swiete slowa

      wszytsko co napisales to prawda , w 100%

      problem w tym ze do pracy do anglii najczesciej jada niewyksztalceni polacy,
      nie znajacy nawet slowa po angielsku i nie umiejacy poslugiwac sie internetem -
      i ci wlasnie sa naciagani przez oszustow ale tego juz sie uniknac nie da gdyz
      sami sie o to prosza


      pozdrawiam
      • Gość: ggg Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 213.210.12.* 20.05.04, 07:55
        zamiatanie sprzatanie mycie garow oto dla polakow prace wiec nie dajcie sie
        zwiesc wizjom moniki ktora chce po prostu zeby polacy wyjezdzali z polski zeby
        ten narod umarl...
        • Gość: I Polak nie tylko do mycia garow! IP: 57.67.16.* 20.05.04, 09:55
          Wydaje mi sie, ze starasz sie byc kontrowersyjny. Sam dobrze wiesz, ze wielu
          Polakow bardzo duzo osiagnelo w UK i niektorzy z nich zaczynali wlasnie od
          mycia garow (co wlasnie potwierdza ta dyskusja). Ludzie przyjezdzaja tutaj, aby
          cos osiagnac, aby nie dac sie bezrobociu i bezsensownej egzystencji w
          bezsensownym kraju, jakim w tej chwili jest Polska.
          • Gość: Monika Re: Polak nie tylko do mycia garow! IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 10:12
            Nie zgadzam sie tylko z jednym - Polska nie jest bezsensownym krajem :)

            Byc moze sytuacja jest troche bezsensowna, a moze to wlasnie miales na mysli...
            • Gość: Beata Re: Polak nie tylko do mycia garow! IP: *.westlb.de 20.05.04, 11:12
              witam, wlasnie tu zajazalam bo temat ciekawy i tez chec cos od siebie dodac

              15 lat temu, po skonczeniu It na prestizowej uczelni w Polsce wyjechalam "myc
              gary" do Londynu - wtedy to dopiero bylo bezsensownie!! uwierzcie mi... ale jak
              sie zaczelo zmieniac na poczatku lat 90-tych - wrocilam do Polski, i nie
              zaluje, bo pewnie dzieki temu dzis pisze do was z zachodnich Niemiec, kilka lat
              temu pracujac dla niemieckiej firmy w Polsce dostalam oferte udzialu w
              projekcie korporacyjnym i w zwiazku z tym przeniesienia tutaj, ich choc projekt
              sie skonczyl ja tu dalej jestem i podobnie jak Monika ni widze roznicy w
              wyksztalceniu miedzy Polakami a obywatelami zachodnie Europy - chyba ze na
              nasza korzysc szczegolnie w zawodach inzynierskich i medycznych (tu tez jest
              cale mnostwo Polskich lekarzy odnoszacych sukces leczac nie tylko Polaków) -
              moze tylko z wyjatkiem soft skills, choc pewnie wiele programow na polskich
              uniwerkach dzis sie juz do tego dostosowalo

              nie bojcie sie Europy, my jestesmy w niej juz od zawsze, tylko perzez jakis
              czas udawano, ze ns tam nie ma...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka