Dodaj do ulubionych

wplyw emigracji

IP: *.adsl.legend.co.uk 02.10.06, 09:36
"Emigracja Polaków podbija żądania płacowe. Obserwujemy duży wpływ wysokiej
migracji na wzrost płac w krajach bałtyckich, co przyczynia się do wzrostu
presji inflacyjnej"

Jadwiga Staniszkis
Instytut Socjologii UW

Wpływ płacowy jest oczywisty, bo firmy budowlane czy przetwórcze tracą
przecież najlepszych pracowników. Emigracja wpływa jednak nie tylko na wzrost
oczekiwań płacowych, ale też odbija się negatywnie na finansach publicznych.
Emigracja wpływa też na strukturę demograficzną kraju. Wyjeżdżają przecież z
reguły ludzie młodzi i wysoko wykwalifikowani. Coraz groźniejsza wydaje się
więc perspektywa kraju, w którym pozostaną tylko emeryci. A jeżeli tak, to
emigracja staje się także groźna dla systemu emerytalnego. Już dziś problemy
ZUS-u są ewidentne, a w zderzeniu z coraz mocniej zadłużającym się budżetem
grozi to w przyszłości bankructwem starego portfela. Problemu nie rozwiąże
skierowanie do gospodarki większej ilości pieniędzy. To raczej sprawa zmiany
kategorii dyskursu, danie ludziom nadziei na nową jakość życia.
Obserwuj wątek
    • Gość: vitek Re: wplyw emigracji IP: *.server.ntli.net 02.10.06, 12:18
      > Wyjeżdżają przecież z reguły ludzie (...) wysoko wykwalifikowani

      Ha
      ha
      ha
      • Gość: magda Re: wplyw emigracji IP: *.proxy.aol.com 02.10.06, 12:21
        tiaaaa

        :)))))
      • korkix78 Re: wplyw emigracji 02.10.06, 12:22
        Dobrze bylo napisane.

        Wsrod wyjezdzajacych na przecietna 100-ke wyjezdzajacych jest nieco wiekszy
        odsetek ludzi lepiej wyksztalconych / wykwalifikowanych / gotowych do
        poswiecen, przekwalifikowania, prawdziwej pracy niz sposob przecietnej 100-ki
        pozostajacych w kraju.
        • korkix78 *sposob=sposrod 02.10.06, 12:24
          j/w
        • Gość: trelemorele Re: wplyw emigracji IP: 62.189.241.* 02.10.06, 12:35
          ja bym nie mylil wykasztalcenia z umiejetnosciami. Znam tu kilka osob po
          angielskiej filologii(2 po zaocznych), ktorych angielski jest gorszy niz mojego
          kolegii Bulgara pracujacego jako budowlaniec w UK od 2 lat.

          Czesto o wiele cenniejsza jest odwaga i dynamizm ludzi emigrujacych. Brak tego
          wlasnie dynamizmu i odwagi jest wieksza strata dla PL.
          Zgadzam sie, ze z demograficznego punktu widzenia emigracja ma wyzsze
          wyksztalcenie ale nie sadze, ze ma to zly wplyw na sytuacje w PL. Moim zdaniem
          ludzi po studiach bylo/jest w PL o wiele za duzo. Doprowadzilo to do tego, ze
          na kazde durne stanowisko w stylu sekretarka, przedtawiciel handlowy czy pani w
          okienku w banku wymagano wyzszego wyksztalcenia. Ten przesyt spowodowal jedno -
          wyzsze wyksztalcenie zostalo w PL zdewalowane. Jesli dodamy do tego jak
          formowany jest program studiow polegajacy glownie na wpychaniu do glow wiedzy
          encyklopedycznej bez wystarczajacego nacisku na praktyke zawodowa otrzymamy
          piekny obraz sfrustrowanych magistrow, ktorzy nie moga znalezc zadnej pracy. A
          przynajmniej pracy, ktora bylaby ich godna w ich wlasnym mniemaniu.
          • Gość: przyszły emigrant Re: wplyw emigracji IP: *.toya.net.pl 02.10.06, 13:06
            Dopóki polacy będą dyrektorami dopóty wyzysk nadal będzie a płace bardzo niskie.
            Wiem co piszę.Pracuję już 10 rok w dużej korporacji opakowań-
            dyrektorzy(nieudolni)zmieniający sie co 2 lata obstawiają się swoimi znajomymi
            koleżkami, uczącymi się jak zarządzać (posady kierowników,sprzedaży
            kontroli,planowania),-wala kupę nieprzemyślanych decyzji co odbija się na
            kosztach firmy(delegacje służbowe,zakup nowych aut, nielogiczne inwestycje w
            produkcje,nieuzasadnione i likwidowane często nowe biurowe stanowiska pracy dla
            "znajomych")
            Zarząd Głowny firmy jest za granicą i wymaga zainwestowanego zysku- a od
            dziesięciu lat zysk jest wypracowywany z nikogo innego jak z pracownika
            produkcji.Jestem operatorem maszyny od 7- miu lat i od momentu awansu(1999r)
            dostałem 250 zł (zsumowane podwyżki).Pomimo doświadzczenia i nienaganności
            prowadzi się wobec mnie nagonkę w postaci "ukrócenia kominu płacowego".Netto
            zarabiam 2200zł z premią pełną 15%
            Szukam pracy za granicą nawet przy czyszczeniu kanalizacji ale za normalną płacę
            i szacunek.Żadna praca nie hańbi, nie powinna , ale w tym kraju chyba tak.

            Co robi Sejm , Rząd tylko się kłóci,cwaniaki na stołkach robią swoje, a robol
            musi zaiwaniać.
            Do tego żeby płace wzrosły w Polsce muszą być ulgi w ustawach dla
            przedsiębiorstw, opieka socjalna dla chwilowo pozostających bez pracy,i LUDZIE,
            którzy umieją zarządzać firmami- Pobożne życzenia- pozdrawiam
            • Gość: trelemorele Re: wplyw emigracji IP: 62.189.241.* 02.10.06, 13:16
              zapewniam cie, ze zagraniczni dyrektorzy robia dokladnie to samo ;)
              Wiem z wlasnych doswiadczenie w Whirpool Polska :) Zdaje sie, ze dopiero
              niedawne zadymy i straiki w zakladzie cos zmienily.
          • korkix78 Re: wplyw emigracji 02.10.06, 14:37
            No jasne ze tak.
            To takich ludzi tez mialem na mysli piszac skrotowo:

            "gotowych do
            > poswiecen, przekwalifikowania, prawdziwej pracy '

            Polska traci glownie najbardziej wartosciowych ludzi z punktu widzenia panstwa
            jako 'organizmu' . Glownie mlodzi (wg Home Office ponad 80% nie przekroczyla 34
            roku zycia) prezni, gotowi na wiele, na pewno nie lenie, nie niemobilni.

            To sie szybko nie zmieni.

            (Sorry ale dawno bardziej wzrocowego oksymoronu nie slyszalem jak : wyjazdy
            niemobilnych leni za praca za granice)
          • Gość: dziewczyna Re: wplyw emigracji IP: 217.70.59.* 03.10.06, 19:10
            takich bzdur dawno nie czytalam dobre...

            www.anglia.miecio.pl/wobec-istniejacych-trudnosci-gospodarczych,1158935433,22.html
        • myrkgrav Re: wplyw emigracji 02.10.06, 13:43
          korkix78 napisał:

          > Dobrze bylo napisane.
          >
          > Wsrod wyjezdzajacych na przecietna 100-ke wyjezdzajacych jest nieco wiekszy
          > odsetek ludzi lepiej wyksztalconych / wykwalifikowanych / gotowych do
          > poswiecen, przekwalifikowania, prawdziwej pracy niz sposob przecietnej 100-ki
          > pozostajacych w kraju.
          >
          >

          Hahaha, pokrętna teria. Sorry, ale jeśli porównujesz się do tej standardowej
          przeciętnej setki, w której tylko 6% ma wyższe wykształcenie to gratuluję. I to
          jest ta elita gdzie na 100 osób tylko sześć ma wyższe.. Kwiat społeczeństwa,
          nie ma co..
          • korkix78 ? 02.10.06, 14:31
            Bledy ortograficzne jesli w umiarkowanych ilosciach mi nie przeszkadzaja.

            Twoj post z gramatycznego punktu widzenia jest rowniez calkiem prawidlowo
            skonstruowany. I to tyle.
            Ale jesli na konkretny temat piszemy, to reaguje jedynie na pisanie z sensem,
            zachowaniem logiki i zwiazkow przyczynowo-skutkowych, nawet jesli pokracznie
            zdiagnozowanymi.

            Nie zniechecaj sie, sprobuj raz jeszcze.
            • myrkgrav Re: ? 02.10.06, 14:49
              No widzisz, brak Ci argumentów bo nie wierzę, że jesteś tak ograniczony aby nie
              zrozumieć kilku zdań. A co do błędów to polecam wrócić do szkoły bo masz chyba
              problemy z językiem polskim.
              • korkix78 Re: ? 02.10.06, 15:24
                OK, to nie pogadamy sobie .
        • business3 Badania robiłeś, czy coooo???? 03.10.06, 12:20
          Badania robiłeś, czy coooo????

          korkix78 napisał:

          > Dobrze bylo napisane.
          >
          > Wsrod wyjezdzajacych na przecietna 100-ke wyjezdzajacych jest nieco wiekszy
          > odsetek ludzi lepiej wyksztalconych / wykwalifikowanych / gotowych do
          > poswiecen, przekwalifikowania, prawdziwej pracy niz sposob przecietnej 100-ki
          > pozostajacych w kraju.
          >
          >
          • korkix78 Re: Badania robiłeś, czy coooo???? 03.10.06, 12:50

            Potrafie czytac i korzystam z tego.
      • Gość: ff Re: wplyw emigracji IP: *.ipt.aol.com 02.10.06, 22:55
        widac ty wyjechales i jestes tepy z tego sie tak smiejesz :)
      • business3 Nas nie interesuje globalnie ale własny portfel !! 03.10.06, 12:19
        Nas nie interesuje GLOBALNIE ale własny portfel.
        Z Begerowym pozdrowieniem
    • northe Re: wplyw emigracji 02.10.06, 13:32
      na mikro i makroekonomii się nie znam
      mam tylko niejasne przeczucie, że najpierw musi się wszystko równo walnąć
      na reformy i reformatorów nie ma co liczyć

      tylko czy potem będzie lepiej?
      • Gość: trelemorele Re: wplyw emigracji IP: 62.189.241.* 02.10.06, 14:44
        a smutna prawda jest taka, ze nic sie nie walnie i nic sie nie zmieni z dnia na
        dzien. Proces zabiera lata bo nie mamy do czynienia z 12latkiem wydajacym kase
        na lizaki tylko z 40 milionowym krajem, ktorego wiekszosc mieszkancow
        regularnie co 4 lata zachowuje sie jak taki 12latek. To w znaczny sposob
        utrudnia wprowadzanie zmian w oparciu o racjonalne przeslanki :)
        I naprawde nie sadze, ze migracja ma jakikolwiek wplyw w skali makro. To, ze w
        PL zabraknie ilus tam tysiecy wyksztalconych ludzi nie ma znaczenia. W PL nie
        istnieja dla nich miejsca pracy.
        Tymczasem robmy tu swoje i na starosc zjedzmy na emeryture do PL, kupmy domek
        na wsi i wydajmy nasza kase w malym sklepiku u pani Jadzi :)
        • business3 Jak chcesz $$$ w tej dekadzie to work in GB/IRL! 03.10.06, 12:22
          Jak chcesz $$$ w tej dekadzie to work in GB/IRL!

          Gość portalu: trelemorele napisał(a):

          > a smutna prawda jest taka, ze nic sie nie walnie i nic sie nie zmieni z dnia na
          >
          > dzien. Proces zabiera lata bo nie mamy do czynienia z 12latkiem wydajacym kase
          > na lizaki tylko z 40 milionowym krajem, ktorego wiekszosc mieszkancow
          > regularnie co 4 lata zachowuje sie jak taki 12latek. To w znaczny sposob
          > utrudnia wprowadzanie zmian w oparciu o racjonalne przeslanki :)
          > I naprawde nie sadze, ze migracja ma jakikolwiek wplyw w skali makro. To, ze w
          > PL zabraknie ilus tam tysiecy wyksztalconych ludzi nie ma znaczenia. W PL nie
          > istnieja dla nich miejsca pracy.
          > Tymczasem robmy tu swoje i na starosc zjedzmy na emeryture do PL, kupmy domek
          > na wsi i wydajmy nasza kase w malym sklepiku u pani Jadzi :)
    • qvintesencja Bujdy na resorach 03.10.06, 10:23

      Jesli wplyw wyjazdow bylby tak katastrofalny to w Europie powinny byc tego
      przyklady. Na przyklad w Irlandii. Tymczasem jest przeciwnie, kraje z ktorych
      na pewnym etapie wyjezdzano obecnie kwitna.

      Obecnie wyjazdy pelnia bardzo pozytywna role i nie nalezy oczekiwac zadnych
      negatywnych efektow. Wyjezdza bowiem glownie nadwyzka demograficzna wynikla z
      wyzu demograficznego, ludzie bezrobotni lub bardo malo zarabiajacy. Likwiduje
      to nadmierna podaz sily roboczej na rynku pracy a przez to nadmierna przewage
      pracodawcow prowadzaca do roznych patologii.

      W ogole zastanawia powszechny brak znajomosci dzialania rynku. Ludzie nie maja
      pojecia ze postep przynosza tylko i wylacznie konkurencyjne rynki. Na rynku
      towarow ogromny wybor prowadzi do rownowagi cen i postepu, na rynku pracy jest
      tak samo.
      • korkix78 Kwitnace kraje:Bialorus,Zimbabwe,Somalia,S enegal.. 03.10.06, 10:45
        Stamtad tez wyjezdzaja. Kiedy zaczna kwitnac ?

        Moze daj sobe juz spokoj z porownywaniem wciaz Polski do Irlandii tylko dlatego
        ze oba kraje wstapily kiedys do Unii.

        Druga Japonia Polska tez juz miala byc.
        No i rzeczywiscie, w jednej dziedzinie sie udalo. Rzadza kurduple.
      • dexterek77 Re: Bujdy na resorach 03.10.06, 10:48
        > kraje z ktorych na pewnym etapie wyjezdzano obecnie kwitna.
        Od tej reguły sa wyjątki. Grecja, Portugalia.

        > Obecnie wyjazdy pelnia bardzo pozytywna role i nie nalezy oczekiwac zadnych
        > negatywnych efektow. Wyjezdza bowiem glownie nadwyzka demograficzna wynikla z
        > wyzu demograficznego, ludzie bezrobotni lub bardo malo zarabiajacy. Likwiduje
        > to nadmierna podaz sily roboczej na rynku pracy a przez to nadmierna przewage
        > pracodawcow prowadzaca do roznych patologii.

        Nadmierna podaż siły roboczej, czy za mały popyt na nią? Moim zdanie to drugie, bo w Polsce jest zbyt mało firm. A jest ich zbyt mało z wielu względów.
      • Gość: ff Re: Bujdy na resorach IP: *.adsl.legend.co.uk 03.10.06, 11:41
        Sukces Irlandii to przede wszystkim przeprowadzone reformy i "ugadanie" sie ze
        zwiazkami zawodowymi.

        Ten sukces pociagnal za soba kolejny sukces ktory spowodowal powrot wielu
        Irlandczykow z kasa zza granicy. Tylko ze mieli juz warunki do rozwoju biznesu
        w swoim kraju.

        Te bujdy na resorach to do kogo? Do swiatowej slawy ekonomistow? Bo jednego z
        nich cytowalem slowa na poczatku tego watku. To nie opinia ludzi takich
        maluczkich jak ty czy kaczek tylko specjalistow.
        • Gość: MI5 Re: Bujdy na resorach IP: *.claimtracker.com 03.10.06, 13:23
          Sztaniskis ekonomista? Pierwsze slysze. To taka klientka na zawolanie, zeby cos
          skomentowac w telewizji, medialna jest, a co ona tam wygaduje, to inna sprawa.
          Takie glupoty, ze wyjezdzaja glownie ludzie wyksztalceni, to niech ona
          opowiada, ale wierzyc w to nie trzeba, bo to nieprawda.
          • Gość: ff Re: Bujdy na resorach IP: *.ipt.aol.com 04.10.06, 08:19
            nie ja mialem na mysli
            jej byl tylko pierwszy akapit.
            reszta tekstu byla jakiegos ekono9misty :)
      • korkix78 Sladami Irlandii - dlug PKB Polski wzrosnie do110% 03.10.06, 11:52
        Masz swoja Irlandie.
        Jesli jestesmy tacy podobni, i podazamy ich krokiem, bo wlasnie weszlismy do
        Unii, a z Polski sie emigruje, i sam fakt bycia w Unii wszystko rozwiaze - to
        teraz nie ma tak zle w Polsce. Najgorsze przed nia. Bedzie coraz gorzej przez
        13 lat.
        Juz od 2019 zacznie byc coraz lepiej. Hurra ! Zostanmy w Polsce i grzecznie i
        cierpliwie czekajmy majac na oplaty od 1 do 4-tego :


        "Sukces gospodarczy Irlandii w Unii Europejskiej spowodował, że do kraju
        wróciły dziesiątki tysięcy emigrantów zarobkowych, a młodzi Irlandczycy nie
        chcą już wyjeżdżać. Czy może się to udać i w Polsce?

        W ciągu dekady z kraju stosunkowo biednego jak na unijne warunki Irlandia
        przekształciła się w drugi po Luksemburgu najbogatszy kraj Unii. Jednak jej
        pierwsze lata w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej (poprzedniczce Unii) wcale
        nie były pasmem sukcesów. Irlandia stała się członkiem EWG w 1973 r. i była
        wówczas najbiedniejszym krajem "ósemki" - tylu członków miała wtedy Wspólnota.
        Dochód na głowę mieszkańca wynosił zaledwie 60 proc. średniego poziomu
        dzisiejszej Unii.

        Członkostwo w klubie bogatych wcale nie zaowocowało przyśpieszeniem. Przez
        pierwsze lata Irlandia rozwijała się w tempie niemal identycznym jak EWG, czyli
        stosunkowo wolnym - średnio 1,9 proc. rocznie, a inflacja dochodziła do 20
        proc. rocznie. Co gorsza, rosło bezrobocie, które w połowie lat 80.
        przekroczyło 15 proc. i aż do roku 1996 było wyższe niż średnia unijna.
        Marzenia o cudzie gospodarczym nie spełniły się.

        Dlaczego tak się stało? Irlandia prowadziła złą politykę gospodarczą, wzorując
        się na krajach znacznie bogatszych. Ale to, co bogatym uchodziło na sucho (do
        czasu), w Irlandii przynosiło opłakane wyniki. W ciągu pierwszych 13 lat
        obecności w EWG bardzo szybko rosły wydatki państwa, co tylko częściowo było
        usprawiedliwione wzrostem cen ropy naftowej. Rosły też płace i wydatki
        socjalne, które przekraczały wzrost wydajności pracy. Pracodawcy skarżyli się -
        tak jak w Polsce - na klin podatkowy (podatki i składki socjalne obciążające
        płace), który podwyższa koszty pracy. Irlandczycy żyli ponad stan - państwo się
        zadłużało, a jednocześnie rosły podatki. Najwyższa stawka podatku od dochodów
        osobistych wzrosła z 35 do 60 proc. Jednocześnie Irlandia zsuwała się w dół w
        rankingach wolności gospodarczej.

        W 1986 r. dług publiczny osiągnął 116 proc. PKB, co było wówczas niechlubnym
        rekordem w EWG. Konieczne były reformy."

        z
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,75055,3619670.html
        (W. Gadomski)

        I tu 100% zgody - potrzebne sa REFORMY REFORMY I JESZCZE RAZ REFORMY
        (oczywiscie przemyslane, pewnie bolesne, ale skuteczne)
        • business3 Jak English będzie j.urzędowym w PL to będzie szan 03.10.06, 12:24
          Jak English będzie j.urzędowym w PL to będzie szansa na sukces na miarę Irlandii...
          • Gość: ff Re: Jak English będzie j.urzędowym w PL to będzie IP: *.adsl.legend.co.uk 03.10.06, 12:58
            a co ty myslisz ze polska nie ma atutow?

            Sasiad drugiej najwiekszej gospodarki swiata: niemiec. Jeszcze w miare tania
            sila robocza i brama do rozwijajacych sie rynkow wschodnich w tym rosji.

            > Jak English będzie j.urzędowym w PL to będzie szansa na sukces na miarę
            Irlandi
            > i...

            Poza tym umiesz ty business od siedmiu bolesci czytac ze zrozumieniem?
            • Gość: trelemorele Re: Jak English będzie j.urzędowym w PL to będzie IP: 62.189.241.* 03.10.06, 13:21
              Niemcy duga gospodarka swiata?? nie znam statystyk ale jakos mi to nie pasuje.
              Dla mnie Niemcy to przyklad kleski panstwa socjalnego.
              >Jeszcze w miare tania
              > sila robocza i brama do rozwijajacych sie rynkow wschodnich w tym rosji

              Tania sila robocza to jest w Indiach i Chinach. U nas jest wykwalifikowana i
              tansza niz w EU. Jesli bedziemy nadal probowali grac cena sily roboczej to
              nigdy nie wyleziemy z pozycji robotnikow i miejsca budowy hipermarketow. Jedyna
              szansa na przetrwanie w Europie to inwestowanie w rozwoj technologiczny i
              gromadzenie kapitalu. Oczywiscie moim zdaniem.
              A z ta brama na wschod to spiewka jak rodem sprzed wojny. W dzisiejszej
              logistyce Polska to jedynie kilka niedokonczonych autostrad i rozklekotanych
              torow miedzy zachodem i Rosja. Jak widac z rurociagiem baltyckim mozna nas
              latwo ominac :) I to dlatego w Hampton Court Palace czekaja na przewodniki po
              rosyjsku a nie po polsku :)
              • Gość: ff Re: Jak English będzie j.urzędowym w PL to będzie IP: *.ipt.aol.com 04.10.06, 08:22
                > Niemcy duga gospodarka swiata?? nie znam statystyk ale jakos mi to nie
                pasuje.


                Wyobraz sobie ze tak wlasnie jest.

                Co do reszty to sie zgadzam z toba. Ale pisalem o atutach polski ktore niestety
                trzeba by bylo pielegnowac i rozwijac :)
                • bmatt Re: Jak English będzie j.urzędowym w PL to będzie 04.10.06, 12:12
                  Pod wzgledem PKB nominalnego Niemcy sa na 3 miejscu po US i Japonii. Pod
                  wzgledem wartosci eksortu sa na 1 miejscu (nawet przed US).

                  Pzdr.
            • profes79 Re: Jak English będzie j.urzędowym w PL to będzie 03.10.06, 23:47
              A nasze wladze robia co moga, zeby stosunki dyplomatyczne z oboma krajami
              (zwlaszcza z Niemcami) staly na poziomie ich wzrostu...
    • Gość: arek Re: wplyw emigracji IP: *.toya.net.pl 03.10.06, 12:12
      Wiara cuda czyni...
      • Gość: trelemorele Re: wplyw emigracji IP: 62.189.241.* 03.10.06, 13:27
        to pewnie mial na mysli Lenin kiedy mowil o "opium dla mas" :)
        • Gość: kasss Re: wplyw emigracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 12:39
          Reformy są potrzebne,zgoda.Wszyscy o tym wiemy ,ale wystartuj w wyborach i
          powiedz ludziom ze czekają ich pot i łzy innym słowem reformy;sukces
          gwarantowany.......
    • qvintesencja Podaz czy popyt 04.10.06, 13:03

      dexterek77 napisał:

      > > kraje z ktorych na pewnym etapie wyjezdzano obecnie kwitna.
      > Od tej reguły sa wyjątki. Grecja, Portugalia.

      Nie sa to duze wyjatki bo z tych krajow masowo do pracy sie obecnie
      nie wyjezdza. Czyli jest dobrze.

      > Nadmierna podaż siły roboczej, czy za mały popyt na nią? Moim zdanie to
      drugie,
      > bo w Polsce jest zbyt mało firm. A jest ich zbyt mało z wielu względów.

      Na pytanie czy to podaz miejsc pracy za mala czy tez podaz sily roboczej za
      duza mozna odpowiedziec tak:

      - roczniki wchodzace na rynek pracy w ostatnich latach byly bardzo liczne
      na poziomie rekordow europejskich

      - nie zapominajmy ze Polska jest krajem bardzo zacofanym i zapoznionym pod
      wzgledem struktury rozmieszczenia ludnosci. 30% ludzi mieszka na wsi a
      duze miasta sa miniaturowe. Na przyklad gdyby Warszawa miala proporcje
      stolicy podobne do innych krajow to musialoby w niej mieszkac 15-20%
      ludnosci czyli 5-7 mln ludzi.

      - zeby miec wiecej miejsc pracy potrzeba kapitalu. Czesc miejsc pracy w
      nowoczesnej ekonomii jest bardzo kosztowna. Te miejsca pracy moze stworzyc
      tylko kapital zagraniczny. Trudno sobie wyobrazic by tego kapitalu moglo
      sie nagle pojawic 5 czy 10x wiecej.

      Wiec jednak jest nadmierna podaz sily roboczej. A wiekszy przyrost miejsc
      pracy blokuje brak kapitalu, umiejetnosci i pomyslow. Zreszta przez ostatni
      rok przyrost ilosci miejsc pracy w Polsce byl calkiem niezly wiec podaz
      sie zwieksza. Ale niemozliwe byloby stworzenie dobrze platnych miejsc pracy
      dla wszystkich wiec wyjazdy sa najlepszym rozwiazaniem na tym etapie.

      • bmatt Re: Podaz czy popyt 04.10.06, 13:20
        > - nie zapominajmy ze Polska jest krajem bardzo zacofanym i zapoznionym pod
        > wzgledem struktury rozmieszczenia ludnosci. 30% ludzi mieszka na wsi a
        > duze miasta sa miniaturowe. Na przyklad gdyby Warszawa miala proporcje
        > stolicy podobne do innych krajow to musialoby w niej mieszkac 15-20%
        > ludnosci czyli 5-7 mln ludzi.

        Nie chce sie czepiac, ale: Madryt - 3,2 mln (Hiszpania - 44 mln); Berlin - 3,4
        mln (82,5 mln); Rzym - 2,5 mln (58,7 mln); Paryz - 2,2 mln (63,5 mln). Na tym
        tle wielkosc warszawy jest chyba OK?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka