Dodaj do ulubionych

Dunstable vs Birmingham - gdzie zamieszkac?

IP: 216.229.147.* 07.09.07, 04:19
Witma wszystkich i prosze o rade. Juz wkrotce przeniose sie z zona i dwojka
dzieci (2 i 4 latka) do Anglii. Na stale. Prace mam juz zapewniona i pozostalo
zdecydowac jak w temacie. Pracodawca dal mi wolna reke w wyborze miejsca pracy
jako, ze firma ma swoje oddzialy zarowno w Dunstable jak i Birmingham.
Zauwazylem, ze koszty zakwaterowania w okolicy Birmingham jakby nizsze. Co
jeszcze powinienem wziac po uwage? Czy jest na forum ktos znajcy oba regiony i
chetny podzielic sie swoimi spostrzezeniami? Za wszelkie info i rady z gory
dziekuje.
Obserwuj wątek
    • golfstrom Re: Dunstable vs Birmingham - gdzie zamieszkac? 07.09.07, 22:18
      Nie wiem, jakie jest Birmingham, ale Luton i okolice (czyli
      Dunstable) bym odradzała.

      Luton (mam na myśli miasto a nie lotnisko) to jedyne miejsce w
      Anglii, w którzym wstydziłam się, że jestem z Polski.
      Nie mówiąc już o tym, że Anglicy, jeśli tylko mają wybór, też z
      tamtąd wyjeżdżają.
      • Gość: gość portalu Re: Dunstable vs Birmingham - gdzie zamieszkac? IP: 216.229.147.* 07.09.07, 23:19
        golfstrom - dzieki za opinie. Czy moglabys nieco rozwinac ten watek o Anglikach
        opuszczajacych okolice Luton/Dunstable? Chyba nie wyjezdzaja z powodu zachowania
        naszych..?
        • Gość: andriej Re: Dunstable vs Birmingham - gdzie zamieszkac? IP: *.lei3.cable.ntl.com 08.09.07, 03:32
          ja odwrotnie,o 1 nic niewiem ,ale birmingham stanowczo odradzam-
          najwieksze skupisko angielskich rasistow(najwiecej angielskiego
          goowna 3-4 kategorii)codziennie jest kilkadziesiat-kilkaset atakow
          rasistowskich,glownie na kolorowych,ale jak skapuja ze polak to tez
          leja,generalnie "obcy"ciagle uciekaja z tego miasta,dla czarnych to
          najgorsze miasto na wyspach.
          • mak4701 Re: Dunstable vs Birmingham - gdzie zamieszkac? 08.09.07, 10:53
            Ja mieszkam w Luton i jesli chodzi o Dunstable jest o wiele spokojniejszym
            miasteczkiem niz Luton. Mniej ras mieszanych, czysciej, spokojniej. Ceny
            faktycznie moga byc troche bardziej wyzsze poniewaz z Dunstable jest juz bilzej
            do Londynu wiec te ceny sa napewno inne.
            Jesli chodzi o Birmingham - nie mieszkam tam ale mam przyjaciolke ktora tam
            mieszka i nie chwali sobie wcale tego miasteczka. Ze juz mieszka tam kilka
            ladnych lat jest przyzwyczajona, maz tam ma prace, tam urodzilo im sie dziecko
            itd... Jedak ostatnio przytrafilo im sie niemile zajscie. Maz jej wyszedl przed
            swoj dom na papierosa i dostal w "dziób" (brzydko mowiac) a za to ze byl
            Polakiem. Wiem ze takie sytuacje sie zdarzaja wszedzie ale jesli chodzi o
            przestepczosc slyszalam bardzo duzo zlych rzeczy. W Luton tez takie rzeczy sie
            zdarzaja jednak niewiem czy nie mniej.
            Zawsze warto wziac pod uwage ze w Luton jest Lotnisko co jest bardzo wazne.
            • Gość: anty-rasistka Re: Dunstable vs Birmingham - gdzie zamieszkac? IP: *.winn.cable.ntl.com 12.09.07, 16:13
              no tak, typowo polskie podejscie - lepiej, bo wiecej bialych. a tego
              meza to murzyni pobili??
        • golfstrom Dunstable/Luton 08.09.07, 10:58
          No widzę, że w Bigmingham teżnie jest różowo...

          Luton to jest z kolei wielkie skupisko emigrantów z różnych stron
          świata. Jeśli ktoś miał na tyle energii, żeby kupić bilet lotniczy,
          ale dalej to juz nie za bardzo wie, co ze soba zrobić i byle robota
          za byle pieniądze wystarcza, żeby wynająć byle pokój byle gdzie - to
          zostaje w Luton.
          Oczywiście mieszkają tam również i Anglicy, ale Anglicy, którzych
          znam, chcieli się stamtąd wynosić przy najbliższej nadarzającej się
          okazji.
          Centrum miasta wyglądało gorzej, niż ulice Neapolu - bordziliśmy w
          śmieciach po kostki.
          Zanim dotarliśmy do sklepu, w którym odbywał się turniej karciany,
          staraliśmy się do siebie jak najmniej odzywać, bo pierwszysm słowem,
          które usłyszeliśmy na ojczystej ziemi było "Qrwa" a
          trzecim "zaje*ać". Potem przestaliśmy prowadzić statystyki.
          Również pamiętam, że pewnego razu musiałam nagle i szybko pojechać
          do Polski, co wiązało się z nocna podróżą autobusem do Stansted.
          Autobus zatrzymywał się między innymi na dworcu w Luton, który o
          godzinie 3 w nocy tętnił życiem za sprawą lokalnej młodzieży(różnych
          narodoości). Chłopcy grali w piłkę, dziewczęta czekały aż chłopcy
          skończą i zajmą się nimi.

          Dunstable i Luton dzieli tylko i wyłącznie granica administracyjna -
          trochę jak nasze trójmiasto albo Katowice i Chorzów.
          Więc jeśli dacie radę trzymać się raczej strony Dunstable, to będzie
          dla Was lepiej. Również pamiętajcie o tym, że lepiej jest wynająć
          coś drożej, ale w lepszej dzielinicy, niż tanio, ale w dzielnicy, w
          której nawet w domu nie będziecie się czuć bezpiecznie.
          Tutaj juz niestety nie jesten w stanie dać Wam bliższych wskazówek,
          bo tak dobrze miasta nie znam.
          • mak4701 Re: Dunstable/Luton 08.09.07, 14:40
            golfstrom napisała:
            > Luton to jest z kolei wielkie skupisko emigrantów z różnych stron
            > świata.

            W Birmingham jest to samo jak nie gorzej. Jest duzo wiekszym miastem jak Luton.



            > Centrum miasta wyglądało gorzej, niż ulice Neapolu - bordziliśmy w
            > śmieciach po kostki.

            Az tak nie przesadzaj bo centrum miasta jest czyste tylko nieschludnie jest w
            dzielnicach gdzie zamieszkuja (nie obrazajac nikogo) pakistanczycy.

            > pierwszysm słowem,
            > które usłyszeliśmy na ojczystej ziemi było "Qrwa" a
            > trzecim "zaje*ać".
            To fakt ale tak jest wszedzie gdzie zamieszkuje wielu Polaków - nie tylko w Luton

            > Autobus zatrzymywał się między innymi na dworcu w Luton, który o
            > godzinie 3 w nocy tętnił życiem za sprawą lokalnej młodzieży(różnych
            > narodoości). Chłopcy grali w piłkę, dziewczęta czekały aż chłopcy
            > skończą i zajmą się nimi.

            To juz zalezy od osobowosci i wychowania młodziezy a nie od tego ze nie warto
            mieszkac w Luton. Pokaz mi miejsce gdzie nie ma zmarginesowanej młodziezy.
            Nieraz jezdzilam z Luton autobusami i o róznych porach i ani razu takiego faktu
            nie zanotowalam - wiec moze to byl przypadkowy incydent na ktory ty trafailas.
            Jedni wybieraja parki, inni dworce autobusowe a jeszcze inni ..... inne miejsca.
            Tak samo jest w PL.
            >
            > Dunstable i Luton dzieli tylko i wyłącznie granica administracyjna > trochę
            jak nasze trójmiasto albo Katowice i Chorzów.

            Tutaj przyznaje prawde i zgadzam sie z ta wypowiedzia.


            Moim zdaniem bardzo podobnie jest w Birmingham jak i w Luton - z tymze w
            Birmingham odnotowano wiecej naszych rodakow niz w Luton. Dunstable jest fajnym
            miasteczkiem ale napewno i w Birmingham sa dzielnice gdzie tez jest czysto i w
            miare bezpiecznie. Bo w tych czasach nigdzie nie mozna czuc sie 100% bezpiecznie.
            • Gość: andriej Re: Dunstable/Luton IP: *.lei3.cable.ntl.com 08.09.07, 22:39
              mak4701 napisała:

              > golfstrom napisała:
              > > Luton to jest z kolei wielkie skupisko emigrantów z różnych
              stron
              > > świata.
              >
              > W Birmingham jest to samo jak nie gorzej. Jest duzo wiekszym
              miastem jak Luton


              Co wy wiecie o skupiskach emigrantow...:)
              Przyjedzcie do leicester to zobaczycie co to skupisko-ponad 70% to
              NIE ANGOLE!Samych ciapatych ze 100 000(nr1 poza indiami
              ),jest tylko 1 dzielnica zamieszkala w 99%przez angoli-sa to glownie
              angole 3-4kategori,tzw.scierwo counsilowskie-leja "obcych"jak sie
              sprowadza na ta dzielnice:),brudno jest-smieca i kolorowe brudasy
              jak i angole,z bezpiecznstwem jak na UK to nie jest zle,raczej
              mieszcza sie w sredniej,zabojstw chyba nawet sporo mniej(najwyzej
              kilka w miesiacu-birmingam codziennie kogos katrupia)Ogolnie cala UK
              jest niebezpieczna i jest to jeden jak nienajbardziej niebezpieczny
              kraj europy(calej-wraz z rosja),glownie przez ich poj...e prawo-
              gnoja uczciwych obywateli za wszystko,ale
              wyrostki,gowniarze,bandziory sa pod szczegolna opieka i ochrona-
              przzeciez to sa ludzie i maja swe prawa-szkoda ze ofiary
              niemaja....a wiecie gdzie najbezpieczniej dla "szarego zjadacza
              chleba"???-Belarus-czyli nasz sasiad zza miedzy-morderstw tam niema
              wogole,kradzieze b.rzadko,wandalizm tez prawie zaden-normalnie oaza
              spokoju:)tylko tam maja prawo i policje(milicje i omon)co sie nie
              pierd..a z bandziorami.
              • barbakana Re: Dunstable/Luton 08.09.07, 23:15
                tja, ludzie codziennie patroszeni na ulicach to standard w uk. normalnie tutaj
                utrzymać się przy życiu do 1-ego graniczy z cudem. wielki bullshit
                • Gość: andriej Re: Dunstable/Luton IP: *.lei3.cable.ntl.com 09.09.07, 17:46
                  przy 60 milinonach obywateli a ponad 80mln.przebywajacych w UK na ta
                  chwile,nawet te kilkanasie trupow dziennie to ulamek procenta-to tak
                  zle wyglada tylko jak sie patrzy na statystyki i
                  slucha:odpowiednich:komunikatow policji-jak sie niezna jezyka i
                  potrafi przeczytac tylko po ile fasolka w gazetce z lidla to moze
                  byc bullshit:)
    • Gość: TJW Re: Dunstable vs Birmingham - gdzie zamieszkac? IP: 216.229.147.* 11.09.07, 02:00
      Dziekuje wszystkim za wklad w dyskusje. Zdecydowalismy zamieszkac na wsi w
      nadzieji na spokojniejsze/bezpieczniejsze zycie. W dalszym ciagu jednak wahamy
      sie miedzy okolica Dunstable i Birmingham. Czy mieszka ktos z szanownych
      forumowiczow na wsi i chcialby sie podzielic uwgami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka