undomestic_goddess.pl
30.01.08, 20:56
Witam wzystkich serdecznie. Jako ze niedlugo dolacze do szacownego grona rodzicow( w Irlandii;) mam kilka pytan do kolezanek bogatszych o wiedze i doswiadczenie w ww. materii. 2 tyg. temu dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy, wiec w ubieglym tyg. grzecznie pobieglam do GP po dalsze informacje. Bardzo mila pani poinformowala mnie, ze to 6 tc, wiec powinnam zadzwonic do szpitala i umowic sie na nastepna wizyte ok. 12 tc. Dzis dzwonilam do Rotundy i kobieta wyzanaczyla mi termin wizyty na 15 kwietnia. Kurcze, to brdzie 17 tydzien i wydaje mi sie, ze to jednak za dlugo. Zwlaszcza, ze GP "zaprosila" mnie na kolejne badanie w 14tc, juz po wizycie w szpitalu. I jestem w kropce:/ Mam czekac do 15 kwietnia czy zadzownic jeszcze raz do szpitala i postarac sie o wczesniejszy termin wizyty( o ile to mozliwe) czy raczej zmienic szpital? A moze ktoras z was tez tak dlugo czekala na pierwsze badanie w szpitalu? Temat jeste dla mnie calkiem nowy, to moja pierwsza ciaza i stad te wszystkie pytanie i watpliwosci. Z gory dziekuje zyczliwym duszom za pomoc:)