kann2
18.10.10, 18:13
Czemuż to niewierzący, walczący z Kościołem politycy tak uderzają na trwogę, gdy jeden biskup przypomniał oczywistą prawdę, że katolik czynnie popierający ustawodawstwo przeciwko zyciu, sytuuje się poza Kościołem? O co tu chodzi? Boją się tego ciemnogrodu? Tych zabobonów? Przecież naród, w ogromnej większości nastawiony przeciwko czarnym, biskupów nie posłucha, a posłowie, którzy znajdą się poza Kościołem, zdobędą miano bohaterów narodowych i powszechny aplauz.