Dodaj do ulubionych

Uprzejmość na forum i w życiu

16.01.14, 18:43
W Biblii pisze: " Drzewa i ludzi poznaje się po owocach"
"Dobre owoce" jakie może wydawać człowiek to: uprzejmość, łagodność, dobroć, szanowanie cudzej wolności i godności, kultura osobista.
Dlaczego nie jesteśmy uprzejmi dla siebie?
Dlaczego nie potrafimy dyskutować bez szyderstwa?
Jeśli pojawiają się żarty tu na forum to tylko sprośne a przecież to nie jest wcale zabawne.
Gdyby każdy z nas, zarówno ateista jak i wierzący dał całkowitą wolność wyboru poglądów innym to skończyłoby się obrażanie i poniżanie. Bo skoro mamy wolność w uznaniu że Bóg istnieje lub nie istnieje , mamy wolność wyboru religii,to co komu może przeszkadzać że ktoś wierzy lub że nie wierzy,jest katolikiem czy Żydem, byle tylko nie łamać prawa i nie krzywdzić innych.


Obserwuj wątek
    • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 16.01.14, 19:47
      vacia napisała:

      > W Biblii pisze: " Drzewa i ludzi poznaje się po owocach"
      > "Dobre owoce" jakie może wydawać człowiek to: uprzejmość, łagodność, dobroć, s
      > zanowanie cudzej wolności i godności, kultura osobista.
      > Dlaczego nie jesteśmy uprzejmi dla siebie?
      > Dlaczego nie potrafimy dyskutować bez szyderstwa?
      > Jeśli pojawiają się żarty tu na forum to tylko sprośne a przecież to nie jest w
      > cale zabawne.
      > Gdyby każdy z nas, zarówno ateista jak i wierzący dał całkowitą wolność wyboru
      > poglądów innym to skończyłoby się obrażanie i poniżanie. Bo skoro mamy wolność
      > w uznaniu że Bóg istnieje lub nie istnieje , mamy wolność wyboru religii,to co
      > komu może przeszkadzać że ktoś wierzy lub że nie wierzy,jest katolikiem czy Ży
      > dem, byle tylko nie łamać prawa i nie krzywdzić innych.

      nie ma zgodnosci co do obowiazujacych praw :)
    • pocoo Re: Uprzejmość na forum i w życiu 16.01.14, 21:11
      vacia napisała:

      > Gdyby każdy z nas, zarówno ateista jak i wierzący dał całkowitą wolność wyboru
      > poglądów innym to skończyłoby się obrażanie i poniżanie. Bo skoro mamy wolność
      > w uznaniu że Bóg istnieje lub nie istnieje , mamy wolność wyboru religii,to co
      > komu może przeszkadzać że ktoś wierzy lub że nie wierzy,jest katolikiem czy Ży
      > dem, byle tylko nie łamać prawa i nie krzywdzić innych.
      >
      A w życiu realnym gdybyś mnie znała,to szczerze wątpię czy miałabyś do mnie zastrzeżenia.
      Piszesz o tolerancji i wolności.Czy Tobie wolno byłoby mieć koleżankę ateistkę ,nawet gdyby była wzorem cnót wszelakich? Odpowiedz szczerze vaciu.
      • vacia Re: Uprzejmość na forum i w życiu 17.01.14, 12:01
        pocoo napisała:
        > >
        > A w życiu realnym gdybyś mnie znała,to szczerze wątpię czy miałabyś do mnie zas
        > trzeżenia.

        to się cieszę.

        > Piszesz o tolerancji i wolności.Czy Tobie wolno byłoby mieć koleżankę ateistkę
        > ,nawet gdyby była wzorem cnót wszelakich? Odpowiedz szczerze vaciu.

        Mam koleżankę ateistkę, ja ją lubię ale nie wiem jak długo ona mnie będzie,bo jednak wspólna religia to wspólny świat wartości a w życiu wiem że sympatie ludzi są zmienne raz są ludzie blisko ze sobą a po jakimś czasie nie poznają na ulicy.
        Mi się podobają przyjaźnie na całe życie.
        • vacia Re: Uprzejmość na forum i w życiu 17.01.14, 12:03
          Zbór nie ingeruje w życie prywatne braci, w to jakich kto ma znajomych a Biblia zaleca nam bycie otwartym na ludzi innych wyznań i poglądów
          • kolter-mr Re: Uprzejmość na forum i w życiu 20.01.14, 11:00
            vacia napisała:

            > Zbór nie ingeruje w życie prywatne braci, w to jakich kto ma znajomych a Biblia
            > zaleca nam bycie otwartym na ludzi innych wyznań i poglądów

            Bzdura i to kompletna , kłamiesz w zewy oczy .Jesteście pod nieustanym pręgierzem.Ojciec przestaje być starszym zboru bo syn bierze ślub nie w panu. Dziadek nie idzie na ślub wnuka bo wnuk bierze ślub nie w panu ITP.
            Jeżeli na sposób ludzki walczyłem w Efezie z dzikimi zwierzętami, cóż mi z tego za pożytek? Jeśli umarli nie mają być wskrzeszeni, to „jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy”. 33 Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Złe towarzystwo psuje pożyteczne zwyczaje. 34 Otrzeźwiejcie zgodnie z prawością i nie trwajcie w grzechu, bo niektórzy nie znają Boga. Mówię, żeby was zawstydzić."

            " Z kim zamierzam to robić?
            13 Trzecie pytanie, które powinniśmy sobie zadać, brzmi: „Z kim?” — a konkretniej: „Z kim będę spędzać czas na rozrywce?”. Rozważenie tej kwestii jest bardzo ważne. Dlaczego? Ponieważ na jakość rozrywki znacząco wpływa dobór towarzystwa. Posiłek zazwyczaj sprawia więcej przyjemności, gdy jemy go w gronie dobrych przyjaciół, i podobnie rozrywka przynosi więcej radości, gdy przebywamy z odpowiednimi osobami. Zrozumiałe jest więc, że niejeden z nas, a dotyczy to zwłaszcza młodych, lubi spędzać wolny czas z innymi. Aby jednak określona forma wypoczynku rzeczywiście okazała się pożyteczna, warto wcześniej ustalić, z jakimi osobami chcemy przebywać, a jakich będziemy unikać (2 Kron. 19:2; odczytaj Przysłów 13:20; Jak. 4:4).
            14 W doborze towarzystwa bardzo pomocny jest przykład Jezusa. Odkąd tylko ludzie zostali stworzeni, on darzył ich miłością (Prz. 8:31). Przebywając na ziemi, okazywał życzliwość i wyrozumiałość osobom wszelkiego pokroju (Mat. 15:29-37). Niemniej nakreślił wyraźną granicę między traktowaniem kogoś przyjaźnie a uważaniem go za przyjaciela. Chociaż przyjaźnie odnosił się do ogółu ludzi, to za przyjaciół uważał tylko tych, którzy spełniali określone wymagania. Do 11 wiernych apostołów powiedział: „Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli czynicie to, co ja wam nakazuję” (Jana 15:14; zobacz też Jana 13:27, 30). A zatem przyjaciółmi Jezusa byli jedynie ludzie, którzy go naśladowali i służyli Jehowie.
            15 Kiedy się zatem zastanawiasz, czy zaprzyjaźnić się z daną osobą, pamiętaj o powyższej wypowiedzi Jezusa. Zapytaj siebie na przykład: „Czy osoba ta słowami i czynami dowodzi posłuszeństwa względem Jehowy i Jezusa? Czy tak jak ja uznaje biblijne normy i zasady moralne? Czy jej towarzystwo zachęci mnie do stawiania spraw Królestwa na pierwszym miejscu w życiu i do lojalnego służenia Jehowie?”. Jeżeli jesteś pewien, że na te pytania możesz odpowiedzieć twierdząco, to znalazłeś dobre towarzystwo, w którym miło spędzisz wolny czas (odczytaj Psalm 119:63; 2 Kor. 6:14; 2 Tym. 2:22).
            Nasza rozrywka — czy spełnia kryteria?
            16 Pokrótce omówiliśmy trzy kryteria oceny rozrywki — jakość, ilość i towarzystwo. Aby przynosiła ona pożytek, musi ściśle odpowiadać standardom, jakie w tych trzech dziedzinach nakreśla Biblia. Dlatego zanim zdecydujemy się na określoną formę wypoczynku, musimy sprawdzić, czy spełnia ona te kryteria. W kwestii jakości chcemy wiedzieć: „Co obejmuje dana rozrywka? Czy jest pożyteczna, czy bezwartościowa?” (Prz. 4:20-27). W kwestii ilości powinniśmy rozważyć: „Jak dużo czasu poświęcę na rozrywkę? Czy będzie to rozsądne?” (1 Tym. 4:8). A w kwestii towarzystwa musimy ustalić: „Z kim będę wtedy przebywał? Czy jest to dobre, czy złe towarzystwo?” (Kazn. 9:18; 1 Kor. 15:33).
            17 Jeżeli jakiś rodzaj wypoczynku nie spełnia norm biblijnych choćby w jednym z tych kryteriów, to jest nie do przyjęcia. Z drugiej strony jeśli się upewniliśmy, że harmonizuje z zasadami biblijnymi we wszystkich trzech dziedzinach, to przysporzy chwały Jehowie, a nam wyjdzie na pożytek (Ps. 119:33-35).
            18 A zatem gdy decydujemy się na rozrywkę, wybierajmy to, co właściwe, w słusznym czasie i z odpowiednimi ludźmi. Oby każdy z nas całym sercem pragnął stosować się do natchnionej rady: „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko czyńcie ku chwale Bożej” (1 Kor. 10:31)."
        • pocoo Re: Uprzejmość na forum i w życiu 17.01.14, 13:49
          vacia napisała:

          > Mi się podobają przyjaźnie na całe życie.

          Na temat przyjaźni wiem wiele.Takie przyjaźnie,jacy ludzie.
          Sama wiesz vaciu,że rozdźwięk między tobą i koleżanką ateistką bierze się stąd,że Ty próbujesz przybliżyć do niej Jehowę,a ona wie,że ktoś taki nie istnieje.
          Mialam opisac Tobie jak paroletnie dziecko odczuwa krzywde doznaną od bardzo miłych na początku ludzi,Świadków Jehowy.Nie jesteś w stanie tego zrozumieć ,wiem to na pewno,więc odpuszczam pisanie o tym.To poczucie krzywdy towarzyszy mi całe życie.
          • vacia Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 12:50
            pocoo napisała:

            Nie jesteś w stanie tego zrozumieć ,wiem
            > to na pewno,więc odpuszczam pisanie o tym.To poczucie krzywdy towarzyszy mi ca
            > łe życie.

            Ludzie mogą nas skrzywdzić, wierzę w to że doznałaś traumy ale jeśli nas skrzywdzi konkretny człowiek nie możemy winą obarczać jego religii czy Boga.
            Bo może zło to pochodziło od tego człowieka a nie jego religii.
            Niestety traumy z przeszłości towarzyszą nam do końca życia, jedynie Bóg może nas uleczyć ze złych doświadczeń.

            • pocoo Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 19:31
              vacia napisała:

              > Bo może zło to pochodziło od tego człowieka a nie jego religii.

              To zło pochodziło od przekonań Świadków Jehowy.Tego chciał Jehowa.
    • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 16.01.14, 23:37
      vacia napisała:

      > W Biblii pisze: " Drzewa i ludzi poznaje się po owocach"
      > "Dobre owoce" jakie może wydawać człowiek to: uprzejmość, łagodność, dobroć, s
      > zanowanie cudzej wolności i godności, kultura osobista.
      > Dlaczego nie jesteśmy uprzejmi dla siebie?
      > Dlaczego nie potrafimy dyskutować bez szyderstwa?

      Zacznij od swojego podwórka.

      > Jeśli pojawiają się żarty tu na forum to tylko sprośne a przecież to nie jest w
      > cale zabawne.
      > Gdyby każdy z nas, zarówno ateista jak i wierzący

      Rozmowa musi przebiegać według pewnej konwencji - albo stosujemy logikę (obie strony powinny ją stosować jednakowo konsekwentnie), albo olewamy ją i kłamiemy oraz manipulujemy.

      Nerwy puszczają najczęściej wtedy, gdy dzieje się tak, jak w ostatnim przykładzie.

      > dał całkowitą wolność wyboru
      > poglądów innym to skończyłoby się obrażanie i poniżanie.

      Wolność posiadania własnych poglądów to nie to samo, co nieskrępowana niczym wolność i wykrzykiwania bez słuchania racji drugiej strony. Dogmat NIE SŁUCHA argumentów. Żąda dla siebie wyłączności. Dogmat odrzuca dyskusję.

      Czy Ty to nazywasz rozmową?

      > Bo skoro mamy wolność
      > w uznaniu że Bóg istnieje lub nie istnieje ,

      Ale tylko DLA SIEBIE.

      > mamy wolność wyboru religii,to co
      > komu może przeszkadzać że ktoś wierzy lub że nie wierzy,jest katolikiem czy Ży
      > dem, byle tylko nie łamać prawa i nie krzywdzić innych.

      A tu jest miejsce, gdzie porównujemy swoje poglądy, gdzie szukamy prawdy. Dogmat o istnieniu bogów nie jest prawdą. Wypowiadanie dogmatów nie jest rozmową.
      • vacia Re: Uprzejmość na forum i w życiu 17.01.14, 12:05
        grgkh napisał:

        > Piszesz takie długie posty, odniosę się do tego zdania:

        > A tu jest miejsce, gdzie porównujemy swoje poglądy, gdzie szukamy prawdy. Dogma
        > t o istnieniu bogów nie jest prawdą. Wypowiadanie dogmatów nie jest rozmową.

        Za daleko się posuwasz , nie możesz dowieść nie istnienia Boga, a więc twierdzić że go nie ma.

        • bookworm Re: Uprzejmość na forum i w życiu 17.01.14, 12:31
          vacia napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Piszesz takie długie posty, odniosę się do tego zdania:
          >
          > > A tu jest miejsce, gdzie porównujemy swoje poglądy, gdzie szukamy prawdy.
          > Dogma
          > > t o istnieniu bogów nie jest prawdą. Wypowiadanie dogmatów nie jest rozmo
          > wą.
          >
          > Za daleko się posuwasz , nie możesz dowieść nie istnienia Boga, a więc twierdzi
          > ć że go nie ma.

          Nie musimy udowadniać nieistnienia. Żądanie takiego dowodu to tylko alogiczna taka sztuczka erystyczna.

          Nie możemy też dowieść nieistnienia krasnoludków ani wróżek czy smoków. I nie potrzebujemy mimo, że ktoś powiedział, że są.
          Nie musimy też dowodzić nieistnienia Potwora Spaghetti, który w pijackiej delirce, po suto zakrapianej imprezie ulepił z makaronu Jehowę.

          Ale bawiąc sie w taką argumentację - skoro nie potrafisz udowodnić nieistnienia takiego potwora i jego pijackiego wybryku - Jehowy, to najwidoczniej istnieją.
          • vacia Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 12:59
            bookworm napisał:


            >
            > Nie musimy udowadniać nieistnienia. Żądanie takiego dowodu to tylko alogiczna t
            > aka sztuczka erystyczna.


            żadna sztuczka bo inteligentny człowiek widzi że wszystko ma swoją przyczynę, że ludzka świadomość nie powstała w wyniku ewolucji ale ktoś ją stworzył, ktoś kto przewyższa nas ludzi, dlaczego człowiek miałby być najbardziej inteligentną istotą we Wszechświecie?
            To tak jakby pies uważał się za najbardziej mądrego ze ssaków.
            Sam fakt że Boga nie widać to nie jest żaden argument że nie istnieje, to raczej przemawia za jego istnieniem bo Bóg jest Duchem a jak można zobaczyć ducha?.
            • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 13:35
              vacia napisała:

              > Sam fakt że Boga nie widać to nie jest żaden argument że nie istnieje

              Vacia, licz sie z tym, ze za takie teksty mozesz na tym forum zostac zezarta zywcem :)

              > to raczej przemawia za jego istnieniem bo Bóg jest Duchem a jak można zobaczyć ducha ?

              Jest taki glupi zarzut, ze jak go nie widzisz i nie mozesz udowodnic, ze istnieje to ON nie istnieje.
              • vacia Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 13:58
                poziomka785 napisała:


                >
                > Jest taki glupi zarzut, ze jak go nie widzisz i nie mozesz udowodnic, ze istnie
                > je to ON nie istnieje.

                Moim zdaniem każdy człowiek ma wolny wybór, może wierzyć w istnienie Boga lub wierzyć w jego nie istnienie. W pierwszym i drugim przypadku to jest wiara.Ten wybór w co wierzymy to fundamentalne prawo wolności każdego, a który pogląd jest bardziej racjonalny?
                Dla mnie fakt że Bóg istnieje jest bardziej racjonalnym poglądem, gdyby nie Bóg nie byłoby życia na Ziemi, pierwsi ludzie rozmawiali z Bogiem zanim zgrzeszyli, i przekazywali wiedzę o Bogu swoim dzieciom, pokolenie za pokoleniem.
                • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 19:00
                  vacia napisała:

                  > poziomka785 napisała:

                  > > Jest taki glupi zarzut, ze jak go nie widzisz
                  > > i nie mozesz udowodnic, ze istnieje to ON nie istnieje.
                  >
                  > Moim zdaniem każdy człowiek ma wolny wybór, może wierzyć w istnienie Boga lub w
                  > ierzyć w jego nie istnienie.

                  W nieistnienie się nie wierzy. Nieistnienia się nie zakłada. Wystarczy brak założenia o istnieniu a nieistnienie jest faktem.

                  > W pierwszym i drugim przypadku to jest wiara.

                  Ignorowanie hipotezy nie jest wiarą.

                  > Ten w
                  > ybór w co wierzymy to fundamentalne prawo wolności każdego, a który pogląd jest
                  > bardziej racjonalny?

                  Racjonalny jest tylko wtedy, gdy bywa poparty dowodem. Nie da się prawdziwości "ustanowić" wiarą. Prawdziwość wynika z dowodu.

                  > Dla mnie fakt że Bóg istnieje

                  A dlaczego inni bogowie nie istnieją? Dlaczego wybrałaś tylko jeden wariant?

                  Inni ludzie uważają coś innego, istnieją dla nich inni bogowie.

                  To którzy istnieją, a którzy nie istnieją obiektywnie? Co jest prawdą?

                  Jak widzisz, ta metoda jest alogiczna i prowadzi do sprzecznych wniosków.

                  > jest bardziej racjonalnym poglądem, gdyby nie Bó
                  > g nie byłoby życia na Ziemi, pierwsi ludzie rozmawiali z Bogiem zanim zgrzeszy
                  > li, i przekazywali wiedzę o Bogu swoim dzieciom, pokolenie za pokoleniem.

                  Bajki. Rozmowa z bogiem to sprawa do szpitala psychiatrycznego.

                  Urojenia (łac. delusiones) – zaburzenia treści myślenia polegające na fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość. Obecne w wielu psychozach, w tym w przebiegu schizofrenii. Szczególnie rozbudowany system urojeń charakteryzuje schizofrenię paranoidalną. Treść urojeń często nie odpowiada poziomowi wiedzy chorego.

                  Urojenia, podobnie jak m.in. omamy, zalicza się do tak zwanych objawów pozytywnych (wytwórczych), gdyż stanowią wyraźne odchylenie od normalnych procesów poznawczych, w przeciwieństwie do objawów negatywnych, które wyrażają brak lub obniżenie normalnych reakcji u chorego.
              • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 18:53
                poziomka785 napisała:

                > Jest taki glupi zarzut,

                Tylko bez inwektyw. Swojego kompleksu niższości nie musisz w ten sposób rekompensować.

                > ze jak go nie widzisz i nie mozesz udowodnic,
                > ze istnieje to ON nie istnieje.

                Nie ma dowodu istnienia to nie ma prawdziwości takiej hipotezy.

                Wszystkie hipotezy musimy traktować tak samo. Najpierw dowód, potem skutek - prawdziwość i istnienie. Innej drogi nie ma. Kto myśli inaczej, ten nie myśli logicznie czyli jest bezmyślny.
            • bookworm Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 14:40
              nie mówisz o ludziach inteligentnych tylko wierzących. Skąd człowiek ma jakąkolwiek wiedzę? Czy musi ją sprawdzić czy wystarczy samo przeczucie że to dobra wiedza?
              Inteligentny człowiek wątpi i nie wierzy w prawdy objawione a do określenia tego co jest prawdziwe używa logiki a nie wiary.
              Ty wierzysz w boga. Ktoś inny wierzy w innego. Takich bogów są setki. Każdy z nich inny i każdy bardziej prawdziwy od jehowy. Każdy wierzący na podstawie wiary uzasadnia prawdziwość swojego boga a jednocześnie odrzuca istnienie innych bogów których do istnienia również powołała wiara.
              Parafrazowanie psalmu o niewierzących głupcach i próba obrażenia rozmówcy sugerując że nie jest inteligentny skoro nie wierzy w boga to erystyka. Ze strony wierzących nie padają argumenty a jedynie mniej lub bardziej zakamuflowane ataki personalne.
              Nauka nie znalazła ani jednego przypadku działania sił nadprzyrodzonych. Ani jednego.
              • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 15:10
                bookworm napisał:

                > Ze strony wi
                > erzących nie padają argumenty a jedynie mniej lub bardziej zakamuflowane ataki
                > personalne.

                Dobre. To zdanie to taki zakamuflowany atak personalny na wierzacych :) Zacytowac Ci tu kilka fragmentow kto komu ubliza i w to sposob otwarty ?

                > Nauka nie znalazła ani jednego przypadku działania sił nadprzyrodzonych. Ani je
                > dnego.

                OK. Nie ma Boga, a czlowiek jest wszystkowiedzacy. A teraz wytlumacz mi bookworm jak z materii nieozywionej powstala ozywiona i udowodnij, ze masz na 100 % racje i ze twoja odpowiedz jest niepodwazalna.
                Czekam.
                • bookworm Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 15:22
                  no i właśnie o tym mowa.

                  W jaki sposób z nieistnienia boga wywnioskowałaś że człowiek jest wszystkowiedzący wiesz tylko Ty, bo logiki w tym nie było.

                  Jeśli chodzi o genezę życia polecam książkę: Ancestor's Tale R.Dawkinsa.
                  I jest to znacznie lepsze wyjaśnienie niż: bóg to zrobił.
                  • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 15:39
                    bookworm napisał:

                    > no i właśnie o tym mowa.
                    > W jaki sposób z nieistnienia boga wywnioskowałaś że człowiek jest wszystkowiedz
                    > ący wiesz tylko Ty, bo logiki w tym nie było.

                    Moja ostatnia wypowiedz to bylo sarkastyczne stwierdzenie. Czlowiek NIE JEST wszystkowiedzacy, nie moze twierdzic ze stuprocentowa pewnoscia, ze swiat stworzyl sie SAM. Nauka nie moze i nie potrafi absolutnie wszystkiego wyjasnic. A jesli nie potrafi to mamy wystarczajaco duzo miejsca dla istnienia Boga.
                    • bookworm Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 16:05
                      no popatrz co sama napisałaś. Człowiek nie potrafi ze 100 procentowa pewnością stwierdzić że świat powstał bez ingerencji boga. Natomiast Ty bez żadnych dowodów potrafisz zepchnąć w ta niewiedzę swojego boga od zapychania luk. Boga na którego istnienie nie masz żadnych dowodów. No chyba że przyznajesz że nie możesz ze 100 procentową pewnością powiedzieć że zrobił to bóg. A może jesteś wszystkowiedząca i możesz. Możesz?
                      • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 16:29
                        bookworm napisał:

                        > no popatrz co sama napisałaś. Człowiek nie potrafi ze 100 procentowa pewnością
                        > stwierdzić że świat powstał bez ingerencji boga.

                        Nie napisalam tego. Napisalam to (cytat): " czlowiek nie moze twierdzic ze stuprocentowa pewnoscia, ze swiat stworzyl sie SAM."
                        Jesli nie ma pewnosci, ze stworzyl SAM, to moze ktos go jednak stworzyl ?

                        > Natomiast Ty bez żadnych dowod ów potrafisz zepchnąć w ta niewiedzę swojego boga. Boga na którego istnienie nie masz żadnych dowodów. No chyba że przyznajesz że nie możesz ze 100 procentową pewnością powiedzieć że zrobił to bóg.

                        Nikt nie ma dowodu na to, ze zrobil to Bog. Ja w to wierze i to jest tylko moje zdanie. Ale watpie, zeby zrobily to ufoludki :)
                        • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 19:25
                          poziomka785 napisała:

                          > bookworm napisał:
                          >
                          > > no popatrz co sama napisałaś.
                          > > Człowiek nie potrafi ze 100 procentowa pewnością
                          > > stwierdzić że świat powstał bez ingerencji boga.
                          >
                          > Nie napisalam tego. Napisalam to (cytat): " czlowiek nie moze twierdzic ze stu
                          > procentowa pewnoscia, ze swiat stworzyl sie SAM."
                          > Jesli nie ma pewnosci, ze stworzyl SAM, to moze ktos go jednak stworzyl ?

                          Może stworzył a może NIE stworzył. Obie wersje są jednakowo prawdopodobne. Dlaczego nie chcesz przyjąć tej drugiej?

                          To jest typowe pytanie, na które nigdy nie będzie odpowiedzi. Dlatego nie zadajemy sobie go w ogóle.

                          Poza tym danie tej odpowiedzi nic Tobie nie daje.

                          > > Natomiast Ty bez żadnych dowod ów potrafisz
                          > > zepchnąć w ta niewiedzę swojego boga.
                          > > Boga na którego istnienie nie masz żadnych dowodów.
                          > > No chyba że przyznajesz że nie możesz ze 100 procentową
                          > > pewnością powiedzieć że zrobił to bóg.
                          >
                          > Nikt nie ma dowodu na to, ze zrobil to Bog.
                          > Ja w to wierze i to jest tylko moj
                          > e zdanie. Ale watpie, zeby zrobily to ufoludki :)

                          Niedokładnie. OPISUJESZ ŚWIAT. A metoda opisu świata jest tylko jedna: od obserwacji, poprzez ich interpretację do opisu świata. Prawda zawsze wynika w tym opisie z dowodów. Nie wolno mieszać do tego wiary, bo z opisu świata zrobi się bajkowy burdel, w którym nie będzie wiadomo, co jest prawdą a co nią nie jest.

                          Nie wolno do nauki dołączać wiary.
                    • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 19:16
                      poziomka785 napisała:

                      > Moja ostatnia wypowiedz to bylo sarkastyczne stwierdzenie. Czlowiek NIE JEST w
                      > szystkowiedzacy, nie moze twierdzic ze stuprocentowa pewnoscia, ze swiat stworz
                      > yl sie SAM.

                      Jest dokłądnie na odwrót. Człowiek - taki jak Ty - nie jest wszechwiedzący i nie wolno mu DEFINIOWAĆ boga-kreatora oraz twierdzić ALOGICZNIE, że:
                      1) nic nie może powstawać samo
                      2) bóg powstał sam.
                      Jeśli odrzucimy tę alogiczność, to bóg staje się ZBĘDNY.

                      > Nauka nie moze i nie potrafi absolutnie wszystkiego wyjasnic.

                      Nauka to METODA. Obserwujesz świat -> na podstawie obserwacji tworzysz jego opis.

                      Opis tworzony NA PODSTAWIE obserwacji nie powinien zawierać żadnych zbędnych elementów. Źródło jest tylko jedno - obserwacje.

                      > A jesli nie potrafi to mamy wystarczajaco duzo miejsca dla istnienia Boga.

                      Którego boga? Jak i dlaczego on powstał? Co wyjaśnia? Dlaczego jest niezbędny?
                • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 19:11
                  poziomka785 napisała:

                  > OK. Nie ma Boga,

                  Ja nie wiem, czy jest czy nie ma obiektywnie. Wiem, że nie ma dowodu jego istnienia. Brak dowodu to brak prawdziwości czyli brak istnienia. Czyli nieistnienie tutaj i teraz. Odnoszę to jednakowo do wszystkich bożków, jakich ludzie wymyślali tysiące.

                  > a czlowiek jest wszystkowiedzacy.

                  Nie manipuluj. Człowiek powinien być istotą logicznie myślącą. Oczywiście nie każdy człowiek więc ten, kto nie myśli logicznie, nie powinien zasługiwać na zaszczytne miano Homo sapiens.

                  > A teraz wytlumacz mi bookwor
                  > m jak z materii nieozywionej powstala ozywiona

                  Nie skończyłaś szkoły podstawowej nawet?

                  To proste. Dzieje się tak dzięki fizyce naszego świata. Pewne zjawiska fizyczne i reakcje chemiczne SĄ MOŻLIWE. I zachodzą na naszych oczach. Z martwej materii nieorganicznej (ditlenek węgla i woda) i energii kwantów światła słonecznego rośliny produkują materię organiczną. Z nieożywionej powstaje ożywioną.

                  > i udowodnij, ze masz na 100 % ra
                  > cje i ze twoja odpowiedz jest niepodwazalna.
                  > Czekam.

                  Udowodniłem.
                  • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 19:40
                    grgkh napisał:

                    > poziomka785 napisała:
                    >
                    > > a czlowiek jest wszystkowiedzacy.
                    Człowiek powinien być istotą logicznie myślącą. Oczywiście nie k
                    > ażdy człowiek więc ten, kto nie myśli logicznie, nie powinien zasługiwać na zas
                    > zczytne miano Homo sapiens.
                    >
                    > > A teraz wytlumacz mi bookwor
                    > > m jak z materii nieozywionej powstala ozywiona
                    >
                    > Nie skończyłaś szkoły podstawowej nawet?
                    >
                    > To proste. Dzieje się tak dzięki fizyce naszego świata. Pewne zjawiska fizyczne
                    > i reakcje chemiczne SĄ MOŻLIWE. I zachodzą na naszych oczach. Z martwej materi
                    > i nieorganicznej (ditlenek węgla i woda) i energii kwantów światła słonecznego
                    > rośliny produkują materię organiczną. Z nieożywionej powstaje ożywioną.


                    Grghk, nie rob sobie ze mnie jaj :) dobrze wiesz o co mi chodzi. Zostaw ZYWE roslinki, ktore sa teraz. Jak powstalo na ziemi zycie z materii nieozywionej.


                    • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 20:29
                      poziomka785 napisała:

                      > grgkh napisał:

                      > > To proste. Dzieje się tak dzięki fizyce naszego świata.
                      > > Pewne zjawiska fizyczne i reakcje chemiczne SĄ MOŻLIWE.
                      > > I zachodzą na naszych oczach.
                      > > Z martwej materii nieorganicznej (ditlenek węgla i woda)
                      > > i energii kwantów światła słonecznego rośliny produkują
                      > > materię organiczną. Z nieożywionej powstaje ożywioną.
                      >
                      >
                      > Grghk, nie rob sobie ze mnie jaj :) dobrze wiesz o co mi chodzi.

                      Odpowiedziałem DOKŁADNIE na Twoje pytanie.

                      > Zostaw ZYWE roslinki, ktore sa teraz.
                      > Jak powstalo na ziemi zycie z materii nieozywionej.

                      Kosmos jest pełen pierwiastków z całej tablicy Mendelejewa. Wiemy, jak one powstają. "Na początku był wodór" a potem, właśnie ta sama fizyka i EWOLUCJA Wszechświata, doprowadziła do dzisiejszego stanu rzeczy i na naszych oczach wciąż powtarza te procesy.

                      Czy ten etap akceptujesz, czy uważasz, że fizyka, która stoi za tym wszystkim jest ręką boga?

                      Materia organiczna (związki organiczne) powstają samorzutnie z substratów nieorganicznych. Wiesz to z chemii, czy nie?

                      Tobie chodzi o "stopień komplikacji". Ale przecież właśnie na tym polega ewolucja. Pierwsze związki organiczne tworzyły bardzo prymitywne struktury, dziś już nieistniejące, które nie przetrwały. Zostały wyparte z naszego świata przez struktury o coraz większej złożoności, coraz sprawniejsze. Tak działa ewolucja. Ewolucja ZAWSZE idzie od struktur prostych do coraz bardziej złożonych.

                      Mutagenność to zjawisko dotyczące wszystkich organizmów żywych.

                      Tobie chodzi o to, że zjawisko, które widzimy codziennie, wydaje Ci się "cudowne" bo Ty go nie potrafisz powtórzyć osobiście. Powtarzam - wszystkie elementy SĄ MOŻLIWE. Ręka boga jest zbędna.

                      To jest "religijna skaza" w Twoim myśleniu. Uważasz, że jest to jedyna racja. Nieprawda.
                      • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 21:42
                        grgkh napisał:

                        > poziomka785 napisała:

                        > > Zostaw ZYWE roslinki, ktore sa teraz.
                        > > Jak powstalo na ziemi zycie z materii nieozywionej.

                        > Kosmos jest pełen pierwiastków z całej tablicy Mendelejewa. Wiemy, jak one pows
                        > tają. "Na początku był wodór
                        > " a potem, właśnie ta sama fizyka i EWOLUCJA Wszechświata, doprowadziła do dzis
                        > iejszego stanu rzeczy i na naszych oczach wciąż powtarza te procesy.

                        Tu mi tu nie koluj pierwiastkami, tylko konkretnie: jaki zwiazek nieorganiczny w polaczeniu z innym zwiazkiem nieorganicznym dal zwiazek ORGANICZNY.

                        > Materia organiczna (związki organiczne) powstają samorzutnie z substratów nieor
                        > ganicznych. Wiesz to z chemii, czy nie?

                        Wiem czym jest fotosynteza, dziekuje, tu akurat nie o to chodzi i dobrze o tym wiesz.

                        > Tobie chodzi o "stopień komplikacji". Ale przecież właśnie na tym polega ewoluc
                        > ja. Pierwsze związki organiczne tworzyły bardzo prymitywne struktury

                        Skad sie wziely pierwsze zwiazki organiczne ?
                        Wytlumacz, uzasadnij i udowodnij, ze na 100% bylo tak, jak mowisz.
                        • bookworm Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 22:00
                          fałsz jaki wprowadzasz to alternatywa: albo wiemy na 100 procent albo bóg. Ale alternatywą dla wiem jest tylko nie wiem.
                          Po prostu wierzący nie potrafią się przyznać do niewiedzy - wolą kłamstwo lub bajki niż powiedzieć sobie: nie wiem.
                          • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 22:10
                            bookworm napisał:

                            > Po prostu wierzący nie potrafią się przyznać do niewiedzy - wolą kłamstwo lub b
                            > ajki niż powiedzieć sobie: nie wiem.

                            Jesli jestem przekonana o czyms, to automatycznie nie jest to dla mnie bajka. I jaki jest cel klamania samemu sobie ?
                            • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 20.01.14, 00:07
                              poziomka785 napisała:

                              > Jesli jestem przekonana o czyms,
                              > to automatycznie nie jest to dla mnie bajka.

                              Przekonanie MUSI być na czymś oparte.

                              Gdy pytam Cię
                              1) dlaczego wierzysz w swoją wersję boga a nie wierzysz we wszystkie inne wersje bogów
                              oraz
                              2) dlaczego Wszechświat i życie nie mogło powstać samo a bóg mógł powstać tak właśnie
                              to odpowiadasz, że to wynika z wiary czyli przekonania.

                              Najgorsze jest to, że nie widzisz sprzeczności w tych swoich "przekonaniach". Obie powyższe tezy zawierają obalające je sprzeczności. Jak można myśleć i akceptować sprzeczność? Jak Ty to robisz? Mówisz sobie, ze - sorry - jesteś za głupia, by to pojąć?

                              Popatrz, co z Ciebie robi podległość religijnemu dogmatyzmowi -wmawia Ci, że jesteś głupia. A Ty to tak gładko łykasz. Religia poniewiera człowiekiem. Upokarza go. Zabija w nim myślenia logiczne. Czyni go niewolnikiem.

                              > I jaki jest cel klamania samemu sobie ?

                              Cel zrealizowała organizacja religijna, która ciebie wytresowała. Nie myślisz sama tam, gdzie Ci zakazano tego. Bezrefleksyjnie powtarzasz to, co podano Ci, tę religijną papkę. To jest jak narkomania, uzależnienie. Wykorzystano naturalne mechanizmy działania Twojego umysłu (wszyscy je mamy takie same), poddano Cię praniu mózgu. Obiecano Ci jakieś zaświaty, postraszono. To coś jak taki syndrom sztokholmski.

                              Taka jest prawda. Ale nigdy nie jest za późno, by się z tego wyrwać. Możesz to zrobić sama, wystarczy, że zaczniesz samodzielnie myśleć logicznie. I odrzucisz wszystko, co fałszywe.
                            • bookworm Re: Uprzejmość na forum i w życiu 20.01.14, 01:42
                              ale cały czas o tym nowa. To co określasz jako prawdę na podstawie przekonania nie czyni tego prawda dla innych. Nie czyni go nawet prawdziwego dla Ciebie poza twoja głową. Jeżeli jesteś przekonana że krasnale istnieją to jest to twoje subiektywne przekonanie. Możesz je zweryfikować metodą naukową aby móc powiedzieć że twoje odczucie jest prawdziwe również dla innych albo go nie weryfikować tylko szukać podobnych do siebie którzy również mają takie lub zbliżone odczucie. Możecie to wasze odczucie próbować opisać żeby je bardziej uwiarygodnić i nazwać ten wspólny opis święta księgą. Powołajcie też kapłanów od interpretacji księgi gdyby się okazało że przeczucia nie wytrzymało próby czasu. Możesz też skorzystać z metody naukowej od razu i uniknąć całej tej blazenady.
                        • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 22:05
                          poziomka785 napisała:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > poziomka785 napisała:
                          >
                          > > > Zostaw ZYWE roslinki, ktore sa teraz.
                          > > > Jak powstalo na ziemi zycie z materii nieozywionej.
                          >
                          > > Kosmos jest pełen pierwiastków z całej tablicy Mendelejewa. Wiemy, jak on
                          > e pows
                          > > tają. "Na początku był wodór
                          >

                          > > " a potem, właśnie ta sama fizyka i EWOLUCJA Wszechświata, doprowadziła d
                          > o dzis
                          > > iejszego stanu rzeczy i na naszych oczach wciąż powtarza te procesy.
                          >
                          > Tu mi tu nie koluj pierwiastkami, tylko konkretnie: jaki zwiazek nieorganiczny
                          > w polaczeniu z innym zwiazkiem nieorganicznym dal zwiazek ORGANICZNY.

                          Pfff....zreszta nie wiem po co cie o to pytam. Rownie dobrze moglabym cie pytac o to skad sie wzial pierwszy zwiazek nieorganiczny. No bo skad sie wzial ? Musial sie skads wziac, nie ? Kto go sworzyl ? Czy stworzyl sie sam ?? Potrafisz odpowiedziec na to pytanie ?
                          • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 23:54
                            poziomka785 napisała:

                            > Pfff....zreszta nie wiem po co cie o to pytam.

                            Bo szukasz wiedzy. Bardzo to cenię. :)

                            > Rownie dobrze moglabym cie pytac o to
                            > skad sie wzial pierwszy zwiazek nieorganiczny.

                            Już Ci odpisałem.

                            > No bo skad sie wzial ?

                            Powstał sam.

                            > Musial sie skads wziac, nie ? Kto go sworzyl ?

                            Stworzyła go fizyka naszego świata. I tworzy wciąż tak samo.

                            > Czy stworzyl sie sam ??

                            Tak.

                            > Potrafisz odpowiedziec na to pytanie ?

                            Tak. Bez problemu.

                            Powinnaś w swoim myśleniu zwrócić uwagę na jeden ważny szczegół - czegoś, co jest możliwe, choć bardzo mało prawdopodobne, nie można wykluczać jako niemożliwego. A tego uczy religijny dogmatyzm. Nauka bada świat powoli, krok po kroku. Jest cierpliwa i nie zraża się tym, że czegoś na razie nie wie. Wszystko sprawdza. Wszystkiego dowodzi. Nauka to prawda.
                            • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 20.01.14, 00:20
                              grgkh napisał:

                              > Bo szukasz wiedzy. Bardzo to cenię. :)

                              Cenisz ?

                              "Karbat: Piszesz do osoby o sformatowanym w okreslony sposob mozgu"
                              Grgkh :Wiem to.
                              Karbat: Twoje wyjasnienia przerastaja jej mozliwosci intelektualne .
                              Grgkh : Mam alternatywę - milczeć. A jednak wolę coś napisać, może przeczyta to ktoś inny, komu to coś da. "

                              W zwiazku z powyzszym nie sadze, zebym miala jeszcze ochote na rozmowe z toba.
                              • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 20.01.14, 00:35
                                poziomka785 napisała:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > Bo szukasz wiedzy. Bardzo to cenię. :)
                                >
                                > Cenisz ?
                                >
                                > "Karbat: Piszesz do osoby o sformatowanym w okreslony sposob mozgu"
                                > Grgkh :Wiem to.

                                Potwierdzam, religia "formatuje umysły", czyni je dogmatycznymi.

                                To nie jest podstawa do obrazy i nie zawiera ona żadnych epitetów.

                                > Karbat: Twoje wyjasnienia przerastaja jej mozliwosci intelektualne .
                                > Grgkh : Mam alternatywę - milczeć. A jednak wolę coś napisać, może przeczyta to
                                > ktoś inny, komu to coś da. "

                                I tu też potwierdzam. Bo nie wiem, co z tym zrobisz Ty. Nie chcę nawet określać szans. Ale taka szansa istnieje zawsze.

                                > W zwiazku z powyzszym nie sadze, zebym miala jeszcze ochote na rozmowe z toba.

                                To jest Twój wybór. :) Jeśli wybierzesz pozostanie przy dogmatyzmie i odrzuceniu logiki, to tylko potwierdzisz to, co zostało o Tobie napisane.

                                Jesteśmy zawsze tym, czym jesteśmy w tej chwili. Nie tym, co było kiedyś. Wszechświat ewoluuje i my mamy taką samą szansę, możemy wiedzieć więcej, możemy skorzystać z miliardów lat ewolucji i krótkiego epizodu naszej świadomości. Czy warto? Ja uważam, że tak. Sam uczę się wciąż i gdy nadejdzie koniec, to jedyne, czego będzie mi żal, to tego, że nie dowiem się tego wszystkiego, co odkryją ludzie.

                                Bo jedynym sensem życia jest szukanie prawdy.
                                • poziomka785 Re: Uprzejmość na forum i w życiu 20.01.14, 01:08
                                  grgkh napisał:

                                  > poziomka785 napisała:
                                  >
                                  > > grgkh napisał:
                                  > >
                                  > > > Bo szukasz wiedzy. Bardzo to cenię. :)
                                  > >
                                  > > Cenisz ?

                                  Jakkolwiek bys tego nie nazwal to w wymianie zdan z Karbatem wykazales brak szacunku do swojego rozmowcy, czyli do mnie. Nie obchodzi Cie do kogo mowisz, chodzi tylko o to, zeby cie ktos sluchal.

                                  > Potwierdzam, religia "formatuje umysły", czyni je dogmatycznymi.

                                  Ty jestes sformatowany przez swoja logike. Uwazasz, ze na swiecie nie ma miejsca na nic innego. I to jest przygnebiajace.

                                  > To jest Twój wybór. :) Jeśli wybierzesz pozostanie przy dogmatyzmie i odrzuceni
                                  > u logiki, to tylko potwierdzisz to, co zostało o Tobie napisane.

                                  Niczego nie potwierdze. A dlaczego mialabym sie zgadzac wlasnie z twoim zdaniem i uznawac to, co mowisz za pewnik ? Jest nas ponad 7 miliardow ludzi na tej ziemi. Kazdy ze swoja opinia.

                                  > Jesteśmy zawsze tym, czym jesteśmy w tej chwili. Nie tym, co było kiedyś.
                                  Wszechświat ewoluuje i my mamy taką samą szansę, możemy wiedzieć więcej, możemy skor
                                  > zystać z miliardów lat ewolucji i krótkiego epizodu naszej świadomości. Czy war
                                  > to? Ja uważam, że tak. Sam uczę się wciąż i gdy nadejdzie koniec, to jedyne, cz
                                  > ego będzie mi żal, to tego, że nie dowiem się tego wszystkiego, co odkryją ludz
                                  > ie.
                                  >
                                  > Bo jedynym sensem życia jest szukanie prawdy.
                                  >
                                  • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 20.01.14, 11:01
                                    poziomka785 napisała:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > poziomka785 napisała:
                                    > >
                                    > > > grgkh napisał:
                                    > > >
                                    > > > > Bo szukasz wiedzy. Bardzo to cenię. :)
                                    > > >
                                    > > > Cenisz ?
                                    >
                                    > Jakkolwiek bys tego nie nazwal to w wymianie
                                    > zdan z Karbatem wykazales brak szacunku
                                    > do swojego rozmowcy, czyli do mnie.

                                    "Do Ciebie" mam szacunek. Do Twojego zachowania? Czy do czyjegoś zachowania powinno się mieć szacunek?

                                    > Nie obchodzi Cie do kogo mowisz, chodzi tylko o to,
                                    > zeby cie ktos sluchal.

                                    Nie wiem, kto się ukrywa pod Twoim nickiem. Może jesteś kimś całkowicie innym niż to tu przedstawiasz? Na forum nie istniejesz jako osoba. Są tu tylko jakieś wpisy. I tylko do nich się odnoszę.

                                    Ja już dawno się nauczyłem tego, że mnie nikt tu nie jest w stanie obrazić.

                                    A jeszcze wcześniej, jako dziecko, nauczyłem się, że nie ma ludzi nieomylnych. Ja też mogę się mylić, mogę błądzić i jeśli ktoś mi wykaże to, to przyjmę to jako słuszną krytykę. Jeśli mam chęć, to coś z tym zrobię i przeważnie tak się dzieje. korzystam z uwag innych ludzi i koryguję swoje myślenie i zachowanie. Uczę się.

                                    I Tobie radzę postępować podobnie. I nie traktuj tego jako połajanki. To naprawdę dobra rada.

                                    A to, co powyżej piszesz, jest bardzo prymitywna próba manipulacji. :) Są dwa warianty - albo tego nie rozumiesz (to świadczyłoby o Twoich możliwościach rozumienia), albo celowo i cynicznie, obłudnie próbujesz manipulować. Oba warianty świadczą na Twoja niekorzyść.

                                    Zauważ, że wciąż oceniam Twoje wpisy, a nie Ciebie osobiście, bo być może przychodzisz tu by zagrać jakąś rolę. Ale zwisa mi, jaki jest Twój cel.

                                    > > Potwierdzam, religia "formatuje umysły", czyni je dogmatycznymi.
                                    >
                                    > Ty jestes sformatowany przez swoja logike.

                                    Jeśli nie wiesz, co odpowiedzieć, to nie mów nic. A jeśli napiszesz, to musisz się liczyć z tym, że po drugiej stronie ktoś to oceni. No to oceniam...

                                    > Uwazasz, ze na swiecie nie ma miejsca na nic innego.
                                    > I to jest przygnebiajace.

                                    Świat może być rynsztokiem lub możemy chcieć uczynić go prawdziwym i pięknym. "Moja logika", którą gardzisz (co świadczy o Tobie jednoznacznie) jest na pewno lepsza niż rynsztok braku logiki. Przygnębia Cię, że nie akceptuję istnienia chłamu.

                                    Oto ja wcale nie muszę wyrażać zgody na brak logiki. Ty ten brak reprezentujesz. A ja toleruję to, pozwalam Ci zajmować. Ale to Tobie przeszkadza, że na świecie jest ktoś, kto w ramach przysługującej mu wolności wypowiedzi WŁAŚCIWIE to oceni.

                                    Przygnębia Cię wolność wypowiedzi. Wypowiedzi innych, bo sobie ją dajesz.
                                    Przygnębia Cię, że chłam braku logiki nie jest równie ważny jak sama logika.

                                    Oto, co wynika z analizy Twojego tekstu.

                                    > > To jest Twój wybór. :)
                                    > > Jeśli wybierzesz pozostanie przy dogmatyzmie i odrzuceniu
                                    > > logiki, to tylko potwierdzisz to, co zostało o Tobie napisane.
                                    >
                                    > Niczego nie potwierdze.

                                    Nie musisz tego pisać. Pewne wnioski są oczywiste. Oczywiście dla kogoś, kto myśli, a Ty nie myśl, że wszyscy są debilami, za których masz ludzi karmiąc ich swoimi płytkimi manipulacjami. Nie, inni myślą logicznie.

                                    > A dlaczego mialabym sie zgadzac wlasnie z twoim zdaniem
                                    > i uznawac to, co mowisz za pewnik ?

                                    Nie wymagam od Ciebie "uznania". Proponuję Ci, byś zaczęła myśleć. Reszta stanie się sama. Ale jest duża szansa, że myśląc logicznie dojdziesz do takich właśnie wniosków.

                                    > Jest nas ponad 7 miliardow ludzi na tej zi
                                    > emi. Kazdy ze swoja opinia.

                                    Ja to dzielę inaczej. Są ludzie, którzy myślą i szukają prawdy. I są inni - dogmatycy sformatowani przez dogmaty, niemyślący logicznie, gardzący logiką.

                                    Wybieraj, do której grupy chcesz należeć. Do obu jednocześnie Ci się nie uda, bo to zbiory rozłączne.

                                    > > Jesteśmy zawsze tym, czym jesteśmy w tej chwili.
                                    > > Nie tym, co było kiedyś.
                                    > > Wszechświat ewoluuje i my mamy taką samą szansę,
                                    > > możemy wiedzieć więcej, możemy skorzystać z miliardów
                                    > > lat ewolucji i krótkiego epizodu naszej świadomości.
                                    > > Czy warto? Ja uważam, że tak. Sam uczę się wciąż
                                    > > i gdy nadejdzie koniec, to jedyne, czego będzie mi żal,
                                    > > to tego, że nie dowiem się tego wszystkiego,
                                    > > co odkryją ludzie.

                                    > > Bo jedynym sensem życia jest szukanie prawdy.
                                    • poziomka785 Hum... 20.01.14, 12:22
                                      grgkh napisał:

                                      > Nie wiem, kto się ukrywa pod Twoim nickiem. Może jesteś kimś całkowicie innym n
                                      > iż to tu przedstawiasz? Na forum nie istniejesz jako osoba. Są tu tylko jakieś
                                      > wpisy. I tylko do nich się odnoszę.

                                      Kobieta, 1.70 m. szatynka, oczy niebieskie, chcesz wymiary ?
                                      Co cie tak niepokoi, ze mnie sprawdzasz ? Czy twoje wypowiedzi, to tez tylko "jakies wpisy" ?

                                      > Ja już dawno się nauczyłem tego, że mnie nikt tu nie jest w stanie obrazić.

                                      Sam jednak obrazasz. Co prawda nie bezposrednio, ale jednak to robisz.

                                      > A jeszcze wcześniej, jako dziecko, nauczyłem się, że nie ma ludzi nieomylnych.
                                      > Ja też mogę się mylić, mogę błądzić i jeśli ktoś mi wykaże to, to przyjmę to ja
                                      > ko słuszną krytykę. Jeśli mam chęć, to coś z tym zrobię i przeważnie tak się dz
                                      > ieje. korzystam z uwag innych ludzi i koryguję swoje myślenie i zachowanie. Ucz
                                      > ę się.

                                      Przepisujesz to, co ja powiedzialam innym.

                                      > I Tobie radzę postępować podobnie.

                                      Ja juz to robie. Mowilam o tym. Ty nie szukasz. Masz juz wyrobiona opinie. I ten kto sie z toba nie zgadza nie jest dla ciebie czlowiekeim inteligentnym. Ja nie odmawiam ci inteligencji, chociaz sie z toba nie zgadzam i mimo tego ze twoje odpowiedzi nie sa dla mnie satysfakcjonujace. Taka jest miedzy nami roznica.

                                      > Są dwa warianty - albo tego nie rozumiesz (to świadczyłoby o Twoich możliwościach rozum
                                      > ienia), albo celowo i cynicznie, obłudnie próbujesz manipulować. Oba warianty ś
                                      > wiadczą na Twoja niekorzyść.

                                      No prosze :) Kto nie mysli dokladnie tak jak ty, to idiota. Przyjmij to do wiadomosci, ze mozna sie po prostu nie zgadzac z twoim rozumowaniem. I nic sie za tym innego nie kryje.

                                      > być może przychodzisz tu by zagrać jakąś rolę. Ale zwisa mi, jaki jest Twój cel.

                                      moglabym to samo powiedziec o tobie.

                                      > Ale to Tobie przeszkadza, że na świecie jest ktoś, kto w ramach przysługującej mu wolności wypowiedzi WŁAŚCIWIE to oceni.

                                      Mi nic nie przeszkadza. A dlaczego niby mialabym uwazac ze TWOJA ocena jest sluszna? Dlaczego inni mieliby tak uwazac? Schlebiasz sobie.

                                      > Przygnębia Cię wolność wypowiedzi. Wypowiedzi innych

                                      Zastanow sie co ty pleciesz. Przeciez ja tu wchodze i pytam wolnych ludzi o to, co mysla na rozne tematy.

                                      > Przygnębia Cię, że chłam braku logiki nie jest równie ważny jak sama logika.

                                      Dla mnie Bog jest poza ziemska logika, czy to tak trudno zrozumiec ? Twoj swiat jest wlozony w ramki :)

                                      > Oto, co wynika z analizy Twojego tekstu.

                                      To jest tylko TWOJA analiza. Sa tacy, ktorzy mysla inaczej :)

                                      > Nie wymagam od Ciebie "uznania". Proponuję Ci, byś zaczęła myśleć. Reszta stani
                                      > e się sama. Ale jest duża szansa, że myśląc logicznie dojdziesz do takich właśn
                                      > ie wniosków.

                                      Watpie.

                                      • bookworm Re: Hum... 21.01.14, 16:47
                                        poziomka785 napisała:

                                        > grgkh napisał:

                                        >
                                        > > I Tobie radzę postępować podobnie.
                                        >
                                        > Ja juz to robie. Mowilam o tym. Ty nie szukasz. Masz juz wyrobiona opinie. I te
                                        > n kto sie z toba nie zgadza nie jest dla ciebie czlowiekeim inteligentnym.

                                        Się wetnę w słowo.
                                        Ja to widzę tak: stawiamy dość jasne kryteria pozwalające określić złudzenie/subiektywne odczucie od obiektywnej prawdy - rachunek logiczny w odniesieniu do obserwacji i powtarzalności zjawisk.
                                        Jeśli ktoś nie uznaje logiki - czyli uznaje, że jego zdanie może być nielogiczne (kolokwialnie mówiąc: bełkot) i musi być uznane za prawdziwe, bo kazdy ma prawo do własnej opinii, to jak go traktować?

                                        Tu nie jest mowa o tym, że nie masz prawa do wlasnej opinii, ale o tym, że własna opinia w świetle logiki może być błędna - nielogiczna i wówczas nazywamy taką opinię nielogiczną lub kolokwialnie: bełkotem.

                                        wyobraź sobie że ktoś mówi, że potrafi latać - ale tylko wtedy jak nikt nie patrzy. Co powiesz o takim człowieku? Czy powiesz - to jego opinia i ma do niej prawo, więc jest prawdziwa?
                                        a może raczej: wariat/oszust/oczekujesz dowodów?

                                        A teraz pomyśl, że kto twierdzi że Bóg do niego osobiście przemawia, ale robi to w jego głowie i nikt inny tego nie słyszy.
                                        Jaką masz opinię o takim człowieku?

                                        >Ja n
                                        > ie odmawiam ci inteligencji, chociaz sie z toba nie zgadzam i mimo tego ze twoj
                                        > e odpowiedzi nie sa dla mnie satysfakcjonujace. Taka jest miedzy nami roznica.
                                        >
                                        > > Są dwa warianty - albo tego nie rozumiesz (to świadczyłoby o Twoich możl
                                        > iwościach rozum
                                        > > ienia), albo celowo i cynicznie, obłudnie próbujesz manipulować. Oba wari
                                        > anty ś
                                        > > wiadczą na Twoja niekorzyść.
                                        >
                                        > No prosze :) Kto nie mysli dokladnie tak jak ty, to idiota. Przyjmij to do wiad
                                        > omosci, ze mozna sie po prostu nie zgadzac z twoim rozumowaniem. I nic sie za t
                                        > ym innego nie kryje.

                                        Propozycja jest taka by prawdziwość tez/hipotez oceniać przez pryzmat logiki. Możemy przyjąc też inne - obiektywne kryteria. Zapoponuj jakieś.

                                        > > być może przychodzisz tu by zagrać jakąś rolę. Ale zwisa mi, jaki jest Tw
                                        > ój cel.
                                        >
                                        > moglabym to samo powiedziec o tobie.
                                        >
                                        > > Ale to Tobie przeszkadza, że na świecie jest ktoś, kto w ramach przysługu
                                        > jącej mu wolności wypowiedzi WŁAŚCIWIE to oceni.
                                        >
                                        > Mi nic nie przeszkadza. A dlaczego niby mialabym uwazac ze TWOJA ocena jest slu
                                        > szna? Dlaczego inni mieliby tak uwazac? Schlebiasz sobie.
                                        >
                                        > > Przygnębia Cię wolność wypowiedzi. Wypowiedzi innych
                                        >
                                        > Zastanow sie co ty pleciesz. Przeciez ja tu wchodze i pytam wolnych ludzi o to,
                                        > co mysla na rozne tematy.
                                        >
                                        > > Przygnębia Cię, że chłam braku logiki nie jest równie ważny jak sama logi
                                        > ka.
                                        >
                                        > Dla mnie Bog jest poza ziemska logika, czy to tak trudno zrozumiec ? Twoj swiat
                                        > jest wlozony w ramki :)

                                        Zdefiniuj pozaziemską logikę do której się odnosisz, bo się odnosisz. Oceniasz Boga w kategorii pozaziemskiej logiki - czyli...?
                                        Jak na razie wszystko wskazuje na to, że pozaziemska logika to alogiczny bełkot ignorancji.

                                        > Oto, co wynika z analizy Twojego tekstu.
                                        >
                                        > To jest tylko TWOJA analiza. Sa tacy, ktorzy mysla inaczej :)

                                        jesli myśląc inaczej myślą nielogicznie to mylą się.
                                      • grgkh Re: Hum... 21.01.14, 20:02
                                        poziomka785 napisała:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > Nie wiem, kto się ukrywa pod Twoim nickiem.
                                        > > Może jesteś kimś całkowicie innym niż to tu
                                        > > przedstawiasz? Na forum nie istniejesz jako osoba.
                                        > > Są tu tylko jakieś wpisy. I tylko do nich się odnoszę.
                                        >
                                        > Kobieta, 1.70 m. szatynka, oczy niebieskie, chcesz wymiary ?

                                        Dane prywatne mnie nie interesują. Ale może ktoś inny będzie ciekaw.

                                        > Co cie tak niepokoi, ze mnie sprawdzasz ?
                                        > Czy twoje wypowiedzi, to tez tylko "jakies wpisy" ?

                                        Ja jestem na forum jako ktoś anonimowy. Tak, to są tylko jakieś wpisy.

                                        > > Ja już dawno się nauczyłem tego,
                                        > > że mnie nikt tu nie jest w stanie obrazić.
                                        >
                                        > Sam jednak obrazasz. Co prawda nie bezposrednio, ale jednak to robisz.

                                        Co Cię obraziło?

                                        > > A jeszcze wcześniej, jako dziecko,
                                        > > nauczyłem się, że nie ma ludzi nieomylnych.
                                        > > Ja też mogę się mylić, mogę błądzić i jeśli ktoś
                                        > > mi wykaże to, to przyjmę to jako słuszną krytykę.
                                        > > Jeśli mam chęć, to coś z tym zrobię i przeważnie
                                        > > tak się dzieje. korzystam z uwag innych ludzi
                                        > > i koryguję swoje myślenie i zachowanie. Uczę się.
                                        >
                                        > Przepisujesz to, co ja powiedzialam innym.

                                        Przepisałem dosłownie? Może tylko tak samo myślimy? Jeśli powiedziałaś coś prawdziwego to chętnie to po Tobie powtórzę. Czy to źle?

                                        > > I Tobie radzę postępować podobnie.
                                        >
                                        > Ja juz to robie. Mowilam o tym. Ty nie szukasz. Masz juz wyrobiona opinie.

                                        Wyrobiłem sobie i potrafię to udowodnić. Ale mam zasadę - jeśli znajdziesz argument obalający to porzucę wyrobiona opinię na lepszą. I Tobie radzę to samo.

                                        > I te
                                        > n kto sie z toba nie zgadza nie jest dla ciebie czlowiekeim inteligentnym.

                                        Ten, kto nie reaguje na prawdziwe argumenty i powtarza bzdury (Tobie też się to czasem zdarza), jest ograniczony. Inteligencja? Tego raczej nie staram się oceniać. Dogmatyzm oceniam zdecydowanie negatywnie.

                                        Ale żebym był właściwie zrozumiany przez Ciebie - oceniam Cię raczej pozytywnie.

                                        > Ja n
                                        > ie odmawiam ci inteligencji, chociaz sie z toba nie zgadzam i mimo tego ze twoj
                                        > e odpowiedzi nie sa dla mnie satysfakcjonujace. Taka jest miedzy nami roznica.

                                        No to i to nie jest różnica, bo ja to widzę w zasadzie tak samo.

                                        > > Są dwa warianty - albo tego nie rozumiesz
                                        > > (to świadczyłoby o Twoich możliwościach rozumienia),
                                        > > albo celowo i cynicznie, obłudnie próbujesz manipulować.
                                        > > Oba warianty świadczą na Twoja niekorzyść.
                                        >
                                        > No prosze :) Kto nie mysli dokladnie tak jak ty, to idiota. Przyjmij to do wiad
                                        > omosci, ze mozna sie po prostu nie zgadzac z twoim rozumowaniem. I nic sie za t
                                        > ym innego nie kryje.

                                        Nie odpowiadasz na pytanie. Który z dwóch wariantów jest prawdą? A może widzisz jakiś trzeci?

                                        > > być może przychodzisz tu by zagrać jakąś rolę.
                                        > > Ale zwisa mi, jaki jest Twój cel.
                                        >
                                        > moglabym to samo powiedziec o tobie.

                                        Ja o Tobie nie chcę tu opowiadać. Chcę poznać Twoją odpowiedź na moje argumenty podważające Twoja pozytywna opinię o religii. Dotąd nie doczekałem się bezpośredniej odpowiedzi na nie. Na co czekasz? Po co skupiasz się na osobie?

                                        > > Ale to Tobie przeszkadza, że na świecie jest ktoś,
                                        > > kto w ramach przysługującej mu wolności
                                        > > wypowiedzi WŁAŚCIWIE to oceni.
                                        >
                                        > Mi nic nie przeszkadza. A dlaczego niby mialabym uwazac ze TWOJA ocena jest slu
                                        > szna? Dlaczego inni mieliby tak uwazac? Schlebiasz sobie.

                                        Bo nie odpowiadałaś na moje argumenty.
                                        Brak Twojej odpowiedzi potwierdza, że ich nie umiesz obalić.
                                        Czy to aż tak trudne, żebyś się tego nie mogła domyślić?

                                        > > Przygnębia Cię wolność wypowiedzi. Wypowiedzi innych
                                        >
                                        > Zastanow sie co ty pleciesz. Przeciez ja tu wchodze i pytam wolnych ludzi o to,
                                        > co mysla na rozne tematy.

                                        Ależ oczywiście, że jest tak jak mówię. Całe Twoje skupianie się na ocenie MOJEJ OSOBY (erystyka) świadczy, że chcesz w jakiś pokrętny sposób wykluczyć moje wypowiedzi spośród tych, które na forum można by uznać za prawdziwe.

                                        Wolność dotyczy jednakowo obu stron. Twoje są tezy. Moje są kontrargumenty. Potem już odpowiedzi nie ma. Czy czyjaś wolność została ograniczona? Dlaczego więc mnie przypisujesz jakieś oddziaływanie tego typu? Manipulacja? Wytłumacz mi cel tego.

                                        > > Przygnębia Cię, że chłam braku logiki nie
                                        > > jest równie ważny jak sama logika.
                                        >
                                        > Dla mnie Bog jest poza ziemska logika,

                                        Widzę, że odkrywasz karty, świetnie. :)

                                        Opisz mi reguły "nieziemskiej logiki".
                                        Wskaż mi, bo na pewno to wiesz,
                                        kiedy stosować jedną logikę a kiedy drugą.

                                        Opisz, z czego ma wynikać nadrzędność którejś w sytuacji,
                                        gdy się spotkają i nie da się ustalić co z tym robić?


                                        > czy to tak trudno zrozumiec ?
                                        > Twoj swiat jest wlozony w ramki :)

                                        W ramki logiki. Czy to źle? Czy Twój nie ma żadnych ramek i panuje tam bezhołowie?

                                        > > Oto, co wynika z analizy Twojego tekstu.
                                        >
                                        > To jest tylko TWOJA analiza. Sa tacy, ktorzy mysla inaczej :)

                                        Ale zapewne są tacy, którzy myślą tak samo lub bardzo podobnie.
                                        I co dalej wynika z tych proporcji?
                                        Czy proporcjami ustanawiamy prawdę?

                                        > > Nie wymagam od Ciebie "uznania".
                                        > > Proponuję Ci, byś zaczęła myśleć.
                                        > > Reszta stanie się sama. Ale jest duża szansa,
                                        > > że myśląc logicznie dojdziesz do takich właśnie wniosków.
                                        >
                                        > Watpie.

                                        Jakoś słabo to uzasadniasz. :)
                                  • bookworm Re: Uprzejmość na forum i w życiu 20.01.14, 11:25
                                    poziomka785 napisała:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > poziomka785 napisała:
                                    > >
                                    > > > grgkh napisał:
                                    > > >
                                    > > > > Bo szukasz wiedzy. Bardzo to cenię. :)
                                    > > >
                                    > > > Cenisz ?
                                    >
                                    > Jakkolwiek bys tego nie nazwal to w wymianie zdan z Karbatem wykazales brak sza
                                    > cunku do swojego rozmowcy, czyli do mnie. Nie obchodzi Cie do kogo mowisz, chod
                                    > zi tylko o to, zeby cie ktos sluchal.

                                    Mógłby to ująć nieco inaczej ale nie zmiania to sensu (obraza wynika z Twojej interpretacji)
                                    > "Karbat: Piszesz do osoby o sformatowanym w okreslony sposob mozgu"
                                    > Grgkh :Wiem to.
                                    Sformatowanym - wszystko widzisz przez pryzmat wiary i boga - tam gdzie są luki w ludzkiej wiedzy wpychasz boga-luk (sama tak napisałaś), nie akceptujesz logiki unzając ją za jakieś ograniczenie. To nie jest obraza to jest stwierdzenie faktu, po to żeby mieć świadomość na jaki "mur" się trafia.

                                    >
                                    > > Potwierdzam, religia "formatuje umysły", czyni je dogmatycznymi.
                                    >
                                    > Ty jestes sformatowany przez swoja logike. Uwazasz, ze na swiecie nie ma miejsc
                                    > a na nic innego. I to jest przygnebiajace.

                                    Logika to tylko narzędzie - pozwala odróżnić prawdę od fałszu. Na świecie jest miejsce na wiele innych rzeczy - na bajki, fanatazje - co nie znaczy, że te rzeczy są prawdziwe - jeśli nie przechodzą sprawdzianu logiki sa fałszem - bajką, fantazją - moga być pocieszne, dawać radość ale są iluzją - jak halucynacje i poczucie błogości na narkotycznym "haju".

                                    > > To jest Twój wybór. :) Jeśli wybierzesz pozostanie przy dogmatyzmie i odr
                                    > zuceni
                                    > > u logiki, to tylko potwierdzisz to, co zostało o Tobie napisane.
                                    >
                                    > Niczego nie potwierdze. A dlaczego mialabym sie zgadzac wlasnie z twoim zdaniem
                                    > i uznawac to, co mowisz za pewnik ? Jest nas ponad 7 miliardow ludzi na tej zi
                                    > emi. Kazdy ze swoja opinia.

                                    Opinia jest zawsze subiektywna. Po to jest logika i metoda naukowa, żeby rozsądzić co jest prawdziwe, a co jest tylko subiektywnym odczuciem - szczególnie, gdy takich odczuć jest 7 miliardów, a każde inne i często zupełnie rozbieżne.
                                    Uznanie każdego odczucia za prawdziwe, które musimy uznać to dom wariatów bez leków i lekarzy.
                                    • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 21.01.14, 19:26
                                      bookworm napisał:

                                      > Logika to tylko narzędzie - pozwala odróżnić prawdę od fałszu.

                                      Prawda jest zdefiniowana jako elementarne pojęcie logiki. Każda inna definicja, a w myśleniu potocznym i codziennym używamy ich wiele, nie jest poprawna. Używanie tzw. "prawdy" POZA LOGIKĄ prowadzi do... niczego. Nic z tego nie wynika.
                        • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 23:47
                          poziomka785 napisała:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > poziomka785 napisała:
                          >
                          > > > Zostaw ZYWE roslinki, ktore sa teraz.
                          > > > Jak powstalo na ziemi zycie z materii nieozywionej.
                          >
                          > > Kosmos jest pełen pierwiastków z całej tablicy Mendelejewa.
                          > > Wiemy, jak one powstają.
                          > > "Na początku był wodór"
                          > > a potem, właśnie ta sama fizyka i EWOLUCJA Wszechświata,
                          > > doprowadziła do dzisiejszego stanu rzeczy i na naszych
                          > > oczach wciąż powtarza te procesy.
                          >
                          > Tu mi tu nie koluj pierwiastkami,

                          Podałem przykład - WSZYSTKIE możliwe pierwiastki powstają samorzutnie podczas ewolucji Wszechświata - zbędna jest aktywność kreatora.

                          > tylko konkretnie: jaki zwiazek nieorganiczny
                          > w polaczeniu z innym zwiazkiem nieorganicznym dal zwiazek ORGANICZNY.

                          Widzę, że nie znasz definicji związków organicznych. :) Uzupełnij wiedzę. Nie muszą one powstawać podczas procesów chemicznych zachodzących TYLKO w organizmach żywych.
                          wiadomosci.onet.pl/nauka/naukowcy-zycie-na-ziemi-pochodzi-z-kosmosu/lddne
                          kopalniawiedzy.pl/zycie-kosmos-meteoryt-RNA-DNA-ksantyna-uracyl-Murchinson,5042
                          I najważniejsze - wszystkie reakcje, które zachodzą w komórkach organizmów żywych można przeprowadzić w laboratorium, poza środowiskiem organizmu żywego. Tak naprawdę to życie jest tylko zbiorem wyselekcjonowanych reakcji chemicznych operujących na wybranych związkach chemicznych. Nie jest żadnym cudem ani odstępstwem od praw fizyki. Nie jest niezwykłe.

                          > > Materia organiczna (związki organiczne) powstają
                          > > samorzutnie z substratów nieorganicznych.
                          > > Wiesz to z chemii, czy nie?
                          >
                          > Wiem czym jest fotosynteza, dziekuje,
                          > tu akurat nie o to chodzi i dobrze o tym
                          > wiesz.

                          Nie o to chodzi lecz o wskazanie, że związki organiczne powstają z materiału nieorganicznego. Bariera "życie" - "martwa natura" jest sztuczna. Dla fizyki i chemii nie istnieje.

                          > > Tobie chodzi o "stopień komplikacji".
                          > > Ale przecież właśnie na tym polega ewolucja.
                          > > Pierwsze związki organiczne tworzyły bardzo prymitywne struktury
                          >
                          > Skad sie wziely pierwsze zwiazki organiczne ?

                          www.kierunkizamawiane.agh.edu.pl/wordpress/wp-content/uploads/2013/04/01.powstanie_zycia.pdf
                          pl.wikipedia.org/wiki/Zupa_pierwotna
                          geografia_liceum.republika.pl/zycie.htm
                          encyklopedia.pwn.pl/haslo/3877814/biogeneza.html
                          www.racjonalista.pl/kk.php/t,3065
                          archiwum.wiz.pl/1997/97090500.asp
                          nt.interia.pl/technauka/news-naukowcy-wiedza-co-zapoczatkowalo-reakcje-prowadzace-do-pows,nId,978088
                          Pierwotna Ziemia mogła przypominać Tytana - pl.wikipedia.org/wiki/Tytan_%28ksi%C4%99%C5%BCyc%29
                          www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/zycie-na-mroznym-tytanie
                          > Wytlumacz, uzasadnij i udowodnij, ze na 100% bylo tak, jak mowisz.

                          Co mam Ci udowodnić?

                          Powiedziałem - wszystkie reakcje chemiczne, których skutkiem jest istnienie życia SĄ ZGODNE Z FIZYKĄ WSZECHŚWIATA. To jest dowód na 100%. Zbędna jest pomoc sił "nadprzyrodzonych". Życie jest forma istnienia materii. Odtwarzalność kolejnych pokoleń organizmów żywych wynika z możliwości kodowania przebiegu reakcji chemicznych i zapamiętywania tego kodu. Dokładnie taką samą właściwość "pamięci wyższego poziomu" uzyskały organizmy żywe dzięki ewoluującemu przez miliardy lat mózgowi - pojawiła się przypadkiem możliwość zaistnienia świadomości. Bo świadome są także zwierzęta (nie myl tego z ludzką samoświadomością).
            • bookworm Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 15:15
            • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 18:49
              vacia napisała:

              > bookworm napisał:

              > > Nie musimy udowadniać nieistnienia.
              > > Żądanie takiego dowodu to tylko alogiczna
              > > taka sztuczka erystyczna.

              > żadna sztuczka bo inteligentny człowiek widzi że wszystko ma swoją przyczynę,

              Jeśli jesteś taka inteligentna, to podaj mi przyczynę powstania boga. Jeśli jej nie podasz, to nie będziesz inteligentna, czy tak?

              > że ludzka świadomość nie powstała w wyniku ewolucji

              A dlaczego nie mogła powstać? Udowodnij, że to niemożliwe.

              > ale ktoś ją stworzył,

              A kto stworzył tak inteligentnego ktosia? Przecież jest za bardzo inteligentny, by mógł powstać z niczego i bez przyczyny. Twój zakaz wyklucza takie powstanie. Kto go stworzył?

              > ktoś kto przewyższa nas ludzi,

              Ewolucja od superinteligencji kreatora do bylejakości i ograniczoności świata? To regres a nie ewolucja...

              > dlaczego człowiek miałby być najbardziej inteligentną
              > istotą we Wszechświecie?

              A dlaczego nie? Ale może istnieją jakieś inteligentniejsze od nas istoty, tego nie wiemy.

              > To tak jakby pies uważał się za najbardziej mądrego ze ssaków.

              Nie, to nie jest tak samo. Pies i człowiek istnieją RÓWNOLEGLE w tym samym świecie z tą samą fizyką. Słabo u Ciebie z logiką i przykładami.

              > Sam fakt że Boga nie widać to nie jest żaden argument że nie istnieje,

              Nieistnienie jest tylko elementem naszego, prywatnego opisu świata.

              > to racze
              > j przemawia za jego istnieniem bo Bóg jest Duchem a jak można zobaczyć ducha?.

              Nieprawda, nic nie przemawia. Pytam - kto stworzył kreatora?
        • grgkh Re: Uprzejmość na forum i w życiu 19.01.14, 18:41
          vacia napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Piszesz takie długie posty, odniosę się do tego zdania:
          >
          > > A tu jest miejsce, gdzie porównujemy swoje poglądy,
          > > gdzie szukamy prawdy.
          > > Dogmat o istnieniu bogów nie jest prawdą.
          > > Wypowiadanie dogmatów nie jest rozmową.
          >
          > Za daleko się posuwasz ,

          To się okaże wkrótce.

          > nie możesz dowieść nie istnienia Boga,
          > a więc twierdzić że go nie ma.

          Mogę tak twierdzić.

          Istnienie jest skutkiem prawdziwości hipotezy. W inny sposób nie da się tego zrobić.

          Np. jest hipoteza istnienia bozonu Higgsa. Ostatnio udało się potwierdzić jej prawdziwość. Dopóki to potwierdzenie jest dla nas prawdziwe dopóty DLA NAS ta cząstka istnieje.

          A bogami jest analogicznie. Hipotez ich istnienia jest nieskończenie wiele. Podaj dowód prawdziwości istnienia twojego boga.

          Czy któraś z hipotez istnienia tych bogów jest prawdziwa? Ty tak twierdzisz tylko o jednej z nich. Dlaczego? Zgodnie z regułą, którą tutaj mi proponujesz, powinnaś uznawać istnienie WSZYSTKICH możliwych bogów. Na jakiej podstawie odrzucasz ich istnienie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka