wawrzanka
25.10.14, 10:21
Każdy z nas lubi mieć poczucie, że jest potrzebny, że jego działania są ważne. Każdy chce być akceptowany i kochany. Ludzie rozczarowani swoim środowiskiem - rodzinnym, szkolnym, religijnym - czasami wybierają sekty, by dostąpić autentycznego poczucia sensu swojego istnienia. Sekty są słusznie krytykowane i uznane za szkodliwe. Tylko czy ze słusznego powodu?
Czy podręczniki do religii, które są kpiną z ludzkiej inteligencji i godności nie gwałcą prawa ucznia do zdobywania w szkole rzetelnej wiedzy o świecie? Kościół miał szansę dać ludziom autentyczne poczucie ważności, ale ją zmarnował. Dlaczego tak zwana inteligencja katolicka tak łatwo mu to wybaczyła? Dlaczego nic nie mówi? Czy to naprawdę inteligencja?