Dodaj do ulubionych

Być kimś ważnym

25.10.14, 10:21
Każdy z nas lubi mieć poczucie, że jest potrzebny, że jego działania są ważne. Każdy chce być akceptowany i kochany. Ludzie rozczarowani swoim środowiskiem - rodzinnym, szkolnym, religijnym - czasami wybierają sekty, by dostąpić autentycznego poczucia sensu swojego istnienia. Sekty są słusznie krytykowane i uznane za szkodliwe. Tylko czy ze słusznego powodu?

Czy podręczniki do religii, które są kpiną z ludzkiej inteligencji i godności nie gwałcą prawa ucznia do zdobywania w szkole rzetelnej wiedzy o świecie? Kościół miał szansę dać ludziom autentyczne poczucie ważności, ale ją zmarnował. Dlaczego tak zwana inteligencja katolicka tak łatwo mu to wybaczyła? Dlaczego nic nie mówi? Czy to naprawdę inteligencja?
Obserwuj wątek
    • kot_mrau Re: Być kimś ważnym 25.10.14, 19:38
      kościoły i sekty to to samo!

      /miau
      • wawrzanka Re: Być kimś ważnym 25.10.14, 21:38
        kot_mrau napisał:

        > kościoły i sekty to to samo!

        No niestety, to zupełnie co innego. Kościoły to uznane i powszechnie akceptowane "stowarzyszenia wiary" w przeciwieństwie do sekt, które są nielegalnymi stowarzyszeniami wiary.
        • karbat Re: Być kimś ważnym 25.10.14, 21:47
          wawrzanka napisała:
          > Każdy z nas lubi mieć poczucie, że jest potrzebny, że jego działania są ważne
          > Każdy chce być akceptowany i kochany. Ludzie rozczarowani swoim środowiskiem -
          > rodzinnym, szkolnym, religijnym - czasami wybierają sekty, by dostąpić autentyc
          > znego poczucia sensu swojego istnienia.

          w jaki sposob sekty, koscioly daja ludziom poczucie ,
          ze sa potrzebni, ich dzialania sa wazne ... ? .........

          w kosciolach , sektach czlowiek jest postacia bierna , na kolanach ,
          najnizszym , najmniej waznym kamykiem organizacji .
          co wiecej, co niedziele obrazanym , ponizanym , opluwanym prosto w twarz .

          autentyczne poczucie sensu swojego istnienia daja, maja dac ... koscioly, sekty ... ?
          Koscioly, sekty, daja niektorym osoba iluzje sensu ich istnienia po ... ich smierci
          i nic wiecej .

          >Sekty są słusznie krytykowane i uznane za szkodliwe. Tylko czy ze słusznego powodu?

          koscioly, sekty wypelniaja, organzuja zycie wielu osob, zgodnie ze Swoimi piorytetami,
          interesami . -
          nalezaloby podac przyklady, ze czlonkowie sekt, kosciolow, w jakis sposob profituja
          z tych organizacji. Sa lepszymi ludzmi, staja sie ludzmi bardziej inteligentnymi, wyksztalconymi, emanuja wieksza empatia spoleczna itd itp .

          > Czy podręczniki do religii, które są kpiną z ludzkiej inteligencji i godności n
          > ie gwałcą prawa ucznia do zdobywania w szkole rzetelnej wiedzy o świecie? Kości
          > ół miał szansę dać ludziom autentyczne poczucie ważności, ale ją zmarnował. Dla
          > czego tak zwana inteligencja katolicka tak łatwo mu to wybaczyła? Dlaczego nic
          > nie mówi? Czy to naprawdę inteligencja?

          co to jest inteligencja ... katolicka ........ ?
          Inteligencja jest jedna, dzielenie inteligencji na katolicka, liberalna, marskistowska
          czy tez inna jest kretynizmem.
          Naduzywane pojecie, okreslenie, majace na celu dowartosciowac dana klike o swoich interesach i NIC wiecej .

          • wawrzanka Re: Być kimś ważnym 25.10.14, 22:49
            karbat napisał:

            > w jaki sposob sekty, koscioly daja ludziom poczucie ,
            > ze sa potrzebni, ich dzialania sa wazne ... ? .........

            W ten sam sposób, z którego korzystał na przykład Hitler. Religie uwodzą.

            >
            > w kosciolach , sektach czlowiek jest postacia bierna , na kolanach ,
            > najnizszym , najmniej waznym kamykiem organizacji .

            To nic nie szkodzi. Bo jednak są "kamykiem" organizacji. Lepiej jest być czymś, niż nie znaczyć nic. Właśnie to się dla ludzi liczy, to jest dla nich ważne.


            > co wiecej, co niedziele obrazanym , ponizanym , opluwanym prosto w twarz .

            Dosłownego plucia w twarz w kościele nie uświadczysz. Natomiast obrażanie i poniżanie odbywa się w misterny sposób, który także jest pewnego rodzaju uwodzeniem; to nie jest dosłowne poniżanie. To raczej upominanie z zaangażowaniem emocjonalnym - tak, jakby upominającemu rzeczywiście w jakiś sposób zależało na drugim człowieku. I tak dalej. Takie to są misterne i zwodnicze praktyki, które powodują, że poniżanie nie jest odbierane jako poniżanie, a wręcz przeciwnie: jako mobilizacja i motywacja.


            > koscioly, sekty wypelniaja, organzuja zycie wielu osob, zgodnie ze Swoimi piory
            > tetami, interesami . -
            > nalezaloby podac przyklady, ze czlonkowie sekt, kosciolow, w jakis sposob prof
            > ituja z tych organizacji. Sa lepszymi ludzmi, staja sie ludzmi bardziej inteligentnym
            > i, wyksztalconymi, emanuja wieksza empatia spoleczna itd itp .

            Profity są tylko psychologiczne. Jakie profity miały rozentuzjazmowane tłumy pragnące choćby tylko dotknąć Hitlera? Tylko psychologiczne.

            > Inteligencja jest jedna, dzielenie inteligencji na katolicka, liberalna, marskistowska
            > czy tez inna jest kretynizmem.

            A jednak pojęcie "inteligencja katolicka" jest dobrze osadzone w języku polskim, przyjęło się dawno temu i nadal funkcjonuje. Dlatego też odwołałam się do niego. Mam wrażenie, że to pojęcie dotyczyło głównie środowisk związanych z kościołem katolickim przed rokiem 1989. Potem straciło swój sens i teraz właściwie już nie istnieje.

            Zresztą kościół katolicki, który zawsze odgrywał rolę straszyciela i pocieszyciela jednocześnie - nagle stał się pośmiewiskiem. Bynajmniej nie dlatego, że wyszło na jaw, że boga nie ma. Ale dlatego, że uparcie stoi na straży przestarzałych schematów, choć wszyscy dawno już zauważyli, że król jest nagi. A była szansa, żeby od tych schematów odejść. Kościół mógł się reformować wraz z postępem nauki. Mógł stać się ośrodkiem myśli filozoficznej i politycznej, a stał się cyrkiem na kółkach. Dlatego zginie.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka