lothak
17.03.15, 07:46
O księdzu z Tyławy GW przypomina systematycznie, choć sprawa miała miejsce w 2004 r.
Dlaczego nie piszą o pedofilii w innych miejscach niż KK?
Były dyrektor kanadyjskiego oddziału masońskiej syjonistycznej organizacji B’nai B’rith został postawiony w stan oskarżenia pod zarzutem posiadania i korzystania z dziecięcej pornografii.
69-letni Bill Surkis, dyrektor żydowskiej organizacji w Quebec, przez 22 lata dziekan John Abbott College, dyrektor wykonawczy “Centrum Holokaustu” Holocaust Memorial Centre oraz tzw. polityczny konsultant, aresztowany został na jedną noc i wypuszczony na wolność w piątek, 29 maja br., z zakazem przebywania w pobliżu nieletnich dzieci, przebywania w parkach i placach zabaw oraz korzystania z komputera i innych urządzeń mających połączenie z Internetem oraz odwiedzania kawiarenek internetowych, z wyjątkiem korzystania z komputera w pracy – pisze kanadyjski dziennik Montreal Gazette. Surkis zmuszony został do oddania paszportu i otrzymał zakaz opuszczania prowincji Quebec.
Policja dowiedziała się o zasobach zdjęć i filmów pornografii dziecięcej przetrzymywanych w prywatnym laptopie Surkisa po tym, jak oddał on swój komputer do naprawy celem wyeliminowania wirusów komputerowych.
Prawo w tego typu przypadkach wydaje się być niezwykle elastyczne, gdyż podejrzanemu, w przypadku udowodnienia winy, grozi kara od zaledwie 14 dni do pięciu lat więzienia. Podejrzanego broni adwokat Steven Slimovitch, który oświadczył, że “jego klient był bardzo niezadowolony” z postawienia mu zarzutów i dodał, że Surkis nigdy nie był wcześniej oskarżony o korzystanie z dziecięcej pornografii, co ma jego zdaniem świadczyć o niewinności klienta. Adwokat Slimovitch – również członek zarządu kanadyjskiego B’nai B’rith – dodał, że jego klient jest "przywódcą społeczności (żydowskiej)", zatem zażyczył sobie aby “wszyscy cofnęli się o krok i spojrzeli na tę sprawę poważnie”.
(za Bibula.pl 2009)