Dodaj do ulubionych

Rydzyk ma swojego męczennika

30.03.22, 14:20
Kardynał Georg Pell z Australii, w przeszłości nazywany "skarbnikiem Watykanu", który został najpierw skazany za pedofilię, a potem oczyszczony z tych zarzutów. Spowodowało to szok dla ofiar oraz dużą ulgę moralna i wizerunkowa dla Kościoła. Ojciec Rydzyk firmuje teraz "jego świątobliwość" jako współczesnego męczennika. Niesatety, po raz kolejny mamy do czynienia z prymitywną i arogancką akcją ze strony Kościoła katolickiego, tym bardziej obrzydliwą, że prowadzona jest w czasie postu, który ma być okresem odnowy duchowej realizowanej poprzez modlitwę. Celem chrześcijańskiego postu jest więc coroczne odnawianie zdrowia katolickiej duszy człowieka.

Przyjazd Georg'a Pell'a można potraktować jako kolejną manifestację i próbę trywializowania problemu kościelnej pedofilii. Radio Maryja firmuje ten przyjazd Pella do Torunia jako wielkie wydarzenie, zachęcając przy okazji do kupna książek o jego historii w internetowej księgarni powiązanej z radiostacją.
Obserwuj wątek
    • pkt4a Re: Rydzyk ma swojego męczennika 30.03.22, 16:05
      Rydzyk od kilku miesięcy wydaje miesięcznik "Non Possumus" /taka kilustronicowa płachta/gdzie kwestionowana jest pedofilia kleru . Miesięcznik jest dostępny np w EMPiK . Adres redakcyjny pokrywa się z warszawskim adresem rydzykowego "Naszego Dziennika". Adres/budynek/ jednej i drugiej redakcji należy do zakonnic w Warszawie-Rembertowie . 3/4 tekstow niejakiego Karczewskiego .

      "A kto z nas nie ma pokus ?"
    • 0szolomm-z-rm Re: Rydzyk ma swojego męczennika 30.03.22, 18:13
      To jest męczennik wszystkich katolików na całym świecie . Jezusa tez fałszywie oskarżyli i lud przeciw niemu podburzyli
      • privus Re: Rydzyk ma swojego męczennika 03.04.22, 13:09
        Z o bp. Edwarda Janiaka też zrobił współczesnego męczennika.
        www.wprost.pl/kraj/10396145/o-tadeusz-rydzyk-biskup-janiak-to-wspolczesny-meczennik.html
        natemat.pl/329619,ojciec-rydzyk-tlumaczy-swoje-slowa-o-bp-janiaku-to-wspolczesny-meczennik

        Męczennikami dla tych bogobojnych tuzów Kościoła katolickiego nie są ofiary, tylko oprawcy!

        Taka interpretacja zjawisk w Kościele nie tylko zdumiewa.
        "To szansa na to, by choć trochę być podobnym do Pana Jezusa” - pisze Tadeusz Rydzyk o procesie, w którym Watchdog oskarżył go o nieujawnienie wydatków z publicznych pieniędzy.

        Męczeństwo ojca Rydzyka też trwa długie lata. Rozpięty na medialnym krzyżu ojciec dyrektor modli się za prześladowców Radia Maryja. i nawet żaden z papieży nie chce łaskawie na niego spojrzeć.
    • wariant_b Re: Rydzyk ma swojego męczennika 30.03.22, 20:28
      privus napisał:

      > Kardynał Georg Pell z Australii, w przeszłości nazywany "skarbnikiem Watykanu",

      Inna wersja głosi, że jako prefekt Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej
      nadmiernie zainteresował się operacjami finansowymi Watykanu i został wrobiony
      przez kard. Becciu, który z pieniędzy kościelnych opłacił ofiary, ich adwokatów i media.
      A teraz czeka go (znaczy Becciu) pierwszy w historii Watykanu proces karny kardynała.

      Niezbadane są wyroki Boskie.
      • privus Re: Rydzyk ma swojego męczennika 30.03.22, 21:12
        Przełożeni takiego czy innego sukienkowego wiedząc o tym, że ma skłonności pedofilskie, przenoszą go z jednej placówki do innej dając mu kolejne pole do popisów. Zupełnie do sporadycznych przykładów należy fakt, gdy do odpowiedzialności są pociągani nie tylko bezpośredni sprawcy, ale i ich zwierzchnicy.
        Dlaczego Kościół tak rzadko płaci za swoje zaniedbania?

        W moim przekonaniu w Polsce u podstaw tolerowania tego kościelnego zjawiska leży bezprawnie podpisany przez Suchocką Konkordat, który z kolei wpłynął później na zapisy umieszczone w konstytucji. W ten sposób cała sprawa postawiona została na głowie ze szkodą dla popędzanych przez rodziców do kościoła małolatów i z korzyścią dla interesów korporacji.
      • feelek Re: Rydzyk ma swojego męczennika 31.03.22, 02:11
        Wariant: ...
        ..
        No ale.
        ..
        ALE!
        ..
        ?Ten Pell został oczyszczony z zarzutów przez sąd australijski?
        ? Czy ktokolwiek sugeruje, że australijskie sądy są nieobiektywne?
        Spotykam się z podobnym zarzutem bodaj po raz pierwszy.
        • edico Re: Rydzyk ma swojego męczennika 31.03.22, 22:47
          System common law znacznie wyżej cenię od systemu tzw. kontynentalnego w naszym kraju chociaż by z tego względu, że żadna ekipa nie ma takich szans zmiany systemu prawa pod swoje widzimisię, tak jak to się dzieje w naszym kraju.

          A co do oczyszczania księży z zarzutu pedofilstwa przez sądy, wątpliwości są raczej powszechne. System prawny Irlandii jest oparty na prawie precedensowym i ustawodawstwie uchwalanym przez parlament zgodnie z konstytucją i do żadnych tajemnic nie należy wpływ Kościoła na życie tego kraju. Australia (Commonwealth of Australia) jest federacyją monarchią konstytucyjną, połączoną unią personalną z Wielką Brytanią jako jeden z Commonwealth realms, a więc funkcjonuje także w systemie common law.

          Podnosisz więc bezpodstawnie problem ad hoc.
    • pkt4a Re: Rydzyk ma swojego męczennika 31.03.22, 15:42
      Zaprawde powiadam wam że celibat b. często prowadzi do zboczeń , tych zboczeń :

      kalisz.wyborcza.pl/kalisz/7,181359,28286239,skandal-w-kaliszu-sad-utajnia-glosny-proces-przeciwko-kosciolowi.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
      • edico Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 31.03.22, 17:59
        pkt4a napisała:

        > Zaprawde powiadam wam że celibat b. często prowadzi do zboczeń , tych zboczeń :
        >
        > kalisz.wyborcza.pl/kalisz/7,181359,28286239,skandal-w-kaliszu-sad-utajnia-glosny-proces-przeciwko-kosciolowi.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy

        Przymusowy celibat jako wynalazek średniowiecznego Kościoła katolickiego bywa nie tylko

        niebezpieczny, ale jest jednocześnie sprzeczny zarówno z naturą jak i regułami ustalonymi

        przez Pawła m.in.:
        - biskup to mąż jednej żony. Praktyka oczywiście nie jest ostatnie fałszerstwo Kościoła (1

        Tm 3:2).
        - "Czyż nie wolno jest nam brać ze sobą niewiasty podobnie jak to czynią pozostali

        apostołowie oraz bracia Pańscy i Kefas?" (1Kor 9, 5).

        Obowiązująca obecnie biblia katolicka mówi o bezżenności kapłanów w imię królestwa

        niebieskiego. Ale na tym koniec kapłańskiego doktrynerstwa. Żadna inna tego nie potwierdza.

        Nawet obowiązująca przed Biblią Tysiąclecia biblia ks. Jakuba Wujka W tym fragmencie mówi

        jdynie o ...eunuchach.
        Kolejne kłamstwo na chwałę Boga!

        A co mówi Bóg?
        "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się" (Rdz 1,27,28).

        Twierdzenie, że Jezus był nieżonaty jest tylko niepewnym domysłem! Patrzymy przecież na to

        przez pryzmat obowiązującej dzisiaj i dlatego tak łatwo dajemy się temu zwieść. Ale

        wystarczy spojrzeć przez pryzmat tamtej epoki, by wątpliwości się pogłębiały:
        - Talmud mówi w tej sprawie jednoznacznie: "Kto nie ma niewiasty, ten jest pozbawiony

        radości, błogosławieństwa, szczęścia, Tory, muru (chroniącego przed żądzą), spokoju;

        mężczyzna bez niewiasty nie jest człowiekiem."
        Gdyby Jezus się nie zgadzał z takim radykalnym wnioskiem, czyż nie podjął by się polemiki z

        nim?
        Jest to nader wątpliwe.

        Celibat stał się prawem powszechnym jako jedyna forma życia duchownego dopiero za czasów

        papieża Grzegorza VII w XI wieku, w ramach tzw. reformy gregoriańskiej:
        - 1059 r. Mikołaj I ogłosił suspensę (czyli zawieszenie w czynnościach kapłańskich) dla

        żonatych księży, a wiernym zakazał uczestniczyć w mszach odprawianych przez żonatych. -
        - Papież Aleksander II (1061-1073) wysłał legatów do krajów katolickich, którzy mieli

        kontrolować celibatowe dekrety.

        Brzemię czystości celibatu wielu - jak nie większość - przegrywa w tych zmaganiach od

        chwili jego wprowadzenia. Tzw. "przegrana" Wypływa zaledwie w jakimś znikomym procenciku i to się nazywa wielkimi aferami, chociaż to jest chlebem powszedni w tym zawodzie.

        Paweł pisze:
        "Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary,

        skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. (Stanie się to) przez takich,

        którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane, zabraniają oni wchodzić w

        związki małżeńskie..". (1 Tym 4, 1-3)!

        Jedno jest w tym wszystkim pewne - demoralizacja seksualna kleru powoduje zupełną kompromitację celibatu a tym samym i reguł obowiązujących w tym Kościele.
        Czy nie dość szaleństw i wydziwiań w tej religii???!!!

        "Czy należy znieść celibat i uczłowieczyć kapłaństwo?"
        Uważam, że nie tylko zdrowie moralne wiernych tego wymaga. Na dzień dzisiejszy wygląda na to, że interes korporacji jest ważniejszy, niż całe to kompilowane pod własne potrzeby religijne posłannictwo.
        • edico Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 31.03.22, 18:00
          P.S. Przepraszam za rozstrzelone linijki. Stało się to mimo mej woli i zamiaru.
          • kociak40 Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 31.03.22, 19:52

            ".S. Przepraszam za rozstrzelone linijki." - edico

            Nie każdego stać na taką rozrzutność.
            • edico Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 31.03.22, 19:58
              :)
          • kociak40 Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 31.03.22, 19:54

            "Przepraszam za rozstrzelone linijki" - edico

            Nie każdego stać na taką rozrzutność.
          • wariant_b Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 31.03.22, 21:44
            edico napisał:

            > P.S. Przepraszam za rozstrzelone linijki. Stało się to mimo mej woli i zamiaru.

            No cóż - HTML czasem sprawia dziwne niespodzianki.
            Z ciekawości zapytam - jak się udało to uzyskać?
            • edico Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 31.03.22, 22:29
              Pewności nie mam, ale wydaje mi się, że chwilowo zawiesił mi się komputer. Nie wiem też z jakich przyczyn. Śmieci i prywatności pilnuję, antywirus czuwa, rejestru też staram się nie zaniedbywać, oprogramowanie aktualne, chyba że sam Windows coś zaciągnął. Po prostu dla uniknięcia takich niespodzianek chcę wgrać system na nowo.
              • wariant_b Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 01.04.22, 00:39
                edico napisał:

                > Pewności nie mam, ale wydaje mi się, że chwilowo zawiesił mi się komputer.
                > Nie wiem też z jakich przyczyn. Śmieci i prywatności pilnuję, antywirus czuwa,
                > rejestru też staram się nie zaniedbywać, oprogramowanie aktualne, chyba że sam
                > Windows coś zaciągnął.

                Teoretycznie możliwy jest jakiś błąd wykonania, który zduplikował tagi nowej linii.
                Ale obstawiałbym raczej jakieś operacje związane z kopiowaniem tekstu.
                • edico Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 01.04.22, 02:54
                  Być może w czasie kopiowania odnośników biblijnych coś załapałem. Dzięki za zainteresowanie i wyjaśnienie, ponieważ te zagadnienia nie są moją dominantą. Niedawno zdarzyło mi się, że post został wysłany trzykrotnie. Czy może to mieć związek z myszką na podczerwień? Przy niej właśnie zaobserwowałem zjawisko co jakiś czas wygaszania na chwilę ekranu.
        • pkt4a Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 31.03.22, 19:44
          Po przeczytaniu tego posta myślę że warto jego treść skopiować i poprzesyłać w celach informacyjnych na maile klasztorne , parafialne czy seminaryjne . Niech wiedzą jak było a jak jest z tym celibatem i jak szkodliwy jest przymusowy /!!!/ celibat .
          Oni są na maxa indoktrynowani ideologicznie i nie zdają sobie jaka jest prawda .
          Wysyłamy teraz zindoktrynowanym sowietom maile z info , ci też potrzebują niezależnej informacji . Niejeden ocknie się po zapoznaniu z niezależną ,pozbawioną indoktrynacji informacją .
          • edico Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 31.03.22, 20:01
            Kontakty tego rodzaju leżą poza moją sferą zainteresowań. Jeśli ktoś ma takie możliwości i chęci, to nie widzę przeszkód.
            • dunajec1 Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 01.04.22, 02:27
              Celibat, ech, ale zadam pytanie, idziecie do kosciola na msze a pleban na ogloszeniach gada, "w nastepnym tygodniu bedziemy miec dwie skladki, pierwsza jak zawsze na parafie, druga bedzie przeznaczona na zakup porzadnych ubran dla mojej zony, a jeszcze prosze nie zapominajcie o moim synu ktory mial wypadek i trzeba i auto naprawic a najlepiej nowe kupic a na to potrzebne sa pieniadze, a wy jestescie bogaci tak ze nie trace wiary ze pomozecie, ze juz o sobie nie wspomne ze moj gruchot chc to BMU tez potrzebuje naprawy bo jakze pojade do was w razie potrzeby?"

              A teraz moi drodzy parafianie
              zaraz odpierdole wam kazanie.....
              • edico Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 01.04.22, 03:06
                Występuję w liczbie pojedynczej :)
                • kociak40 Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 01.04.22, 16:34

                  "Występuję w liczbie pojedynczej" - edico

                  ... I wspinam się wysoko bez asekuracji.
        • pkt4a Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 01.04.22, 07:50
          ed , daj to teraz ściśnięte jeżeli możesz
          • edico Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 01.04.22, 09:08
            pkt4a napisała:

            > ed , daj to teraz ściśnięte jeżeli możesz

            Zgodnie z życzeniem.

            Przymusowy celibat jako wynalazek średniowiecznego Kościoła katolickiego bywa nie tylko niebezpieczny, ale jest jednocześnie sprzeczny zarówno z naturą jak i regułami ustalonymi przez Pawła m.in.:
            - biskup to mąż jednej żony. Praktyka oczywiście nie jest ostatnie fałszerstwo Kościoła
            (1Tm 3:2).
            - "Czyż nie wolno jest nam brać ze sobą niewiasty podobnie jak to czynią pozostali
            apostołowie oraz bracia Pańscy i Kefas?
            " (1Kor 9, 5).

            Obowiązująca obecnie biblia katolicka mówi o bezżenności kapłanów w imię królestwa niebieskiego. Ale na tym koniec kapłańskiego doktrynerstwa. Żadna inna biblia tego nie potwierdza. Nawet obowiązująca przed Biblią Tysiąclecia biblia ks. Jakuba Wujka W tym fragmencie mówi jdynie o ...eunuchach.
            Kolejne kłamstwo na chwałę Boga!

            A co mówi Bóg?
            "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się" (Rdz 1,27,28).

            Twierdzenie, że Jezus był nieżonaty jest tylko niepewnym domysłem! Patrzymy przecież na to przez pryzmat obowiązującej dzisiaj i dlatego tak łatwo dajemy się temu zwieść. Ale wystarczy spojrzeć przez pryzmat tamtej epoki, by wątpliwości się pogłębiały:
            - Talmud mówi w tej sprawie jednoznacznie: "Kto nie ma niewiasty, ten jest pozbawiony radości, błogosławieństwa, szczęścia, Tory, muru (chroniącego przed żądzą), spokoju; bńmężczyzna bez niewiasty nie jest człowiekiem."
            Gdyby Jezus się nie zgadzał z takim radykalnym wnioskiem, czyż nie podjął by się polemiki z nim?
            Jest to nader wątpliwe.

            Celibat stał się prawem powszechnym jako jedyna forma życia duchownego dopiero za czasów papieża Grzegorza VII w XI wieku, w ramach tzw. reformy gregoriańskiej:
            - 1059 r. Mikołaj I ogłosił suspensę (czyli zawieszenie w czynnościach kapłańskich) dla
            żonatych księży, a wiernym zakazał uczestniczyć w mszach odprawianych przez żonatych.
            - Papież Aleksander II (1061-1073) wysłał legatów do krajów katolickich, którzy mieli kontrolować celibatowe
            dekrety.

            Brzemię czystości celibatu wielu - jak nie większość - przegrywa w tych zmaganiach od chwili jego wprowadzenia. Tzw. "przegrana" Wypływa zaledwie w jakimś znikomym procenciku i to się nazywa wielkimi aferami, chociaż to jest chlebem powszedni w tym zawodzie.
            Paweł pisze:
            "Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. (Stanie się to) przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane, zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie..". (1 Tym 4, 1-3)!

            Jedno jest w tym wszystkim pewne - demoralizacja seksualna kleru powoduje zupełną kompromitację celibatu a tym samym i reguł obowiązujących w tym Kościele.
            Czy nie dość szaleństw i wydziwiań w tej religii???!!!

            "Czy należy znieść celibat i uczłowieczyć kapłaństwo?"
            Uważam, że nie tylko zdrowie moralne wiernych tego wymaga. Na dzień dzisiejszy wygląda na to, że interes korporacji jest ważniejszy, niż całe to kompilowane pod własne potrzeby religijne posłannictwo
            • kociak40 Re: Fatum kościelnego celibatu w katolicyzmie 01.04.22, 16:39

              "Jedno jest w tym wszystkim pewne ..." - edico

              ... Niepotrzebnie wyrzucamy swoje poglądy myśląc, że nie będą one nam już potrzebne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka