32osoby
14.12.24, 20:05
Długo zastanawiałem się nad tym czy napisać ten temat, ponieważ dotyczy on "wyższej szkoły jazdy".
Nie wyobrażam sobie żadnej prawdziwszej religii, której ważną częścią nie byłaby medytacja. Jednak zauważyłem, że pomimo częstego używania terminu medytacja, kryje się pod nim często coś różnego. Z jednej strony jest to rozmyślanie w ciszy, powoduje ono stwarzanie tendencji "marzycielsko-rozmyślackich", które uniemożliwiają skuteczne funkcjonowanie w świecie i dalej mogą tworzyć nieszczęśliwych ludzi. Z drugiej strony medytacją nazywane jest bycie w absolutnym skupieniu, kiedy zauważa się każdą myśl i emocję, już nie mówiąc o doświadczeniach zmysłowych, nie ma możliwości zamyślenia się choćby na pół sekundy. Taka medytacja tworzy osoby, które w pełni skutecznie funkcjonują w świecie a co za tym idzie są one bardzo usatysfakcjonowane, jeżeli takie osoby w ogóle istnieją. Nie zamierzam tutaj robić reklamy medytacji, ponieważ nie każdy powinien jej próbować, przynajmniej na dłuższą metę i czasami byłbym skłonny zgodzić się z kościołem kiedy ją zakazuje. Jednak myślę, że w jakimś stopniu warto bardziej poznać siebie i dlatego zdecydowałem się to napisać.