katiemorag
22.03.24, 22:43
Pomóżcie! Mam ostatnio bardzo dużo stresu w życiu. Ciężkie choroby najbliższych, pobyty w szpitalach, sprawy w sądzie. Mam stwierdzone PTSD. Niby już wyszło na proste i odstawiłam leki uspakajające ale czasami znowu zdarza się sytuacja kryzysowa np. krwotok najbliższej osoby i pobyt w szpitalu. Jak działam jest dobrze ale następnego dnia ok po takiej akcji jak niby jest już wszytsko ogarnięte to ja jestem jak manekin. Cały dzień bym siedziała i patrzała w jeden punkt. Jak w amoku. Każda czynność to dla mnie wysiłek. Nie potrafię się zmusić do zrobienia czegokolwiek. Czuję to zmęczenie fizycznie. Bolą mnie wszystkie mięśnie. Całe ciało jest jakby sparaliżowane. Nic nie mówię a w mojej głowie jest zupełnie pustka. Czy znacie jakieś techniki uwalnia stresu? Jakieś metody? Książki i tej tematyce ? Doświadczenie osobiste? Praktykuje medytacje, zmuszam się do kontaktów z ludźmi i spacerów, odpuszczam wtedy 90% czynności ale to za mało. Nie chce być na ciągłych lekach. Jak jestem w pracy gdzie mam ciągła bieganinę i nie muszę myśleć to wspaniale funkcjonuje ale w domu jest tragedia.