Dodaj do ulubionych

Boska prawda

28.06.25, 05:33
"Nie w sile jest Bóg, lecz w jego prawdzie". To znane powiedzenie, które podkreśla znany fakt, że prawdziwa moc pochodzi z prawdy, a nie z siły fizycznej czy władzy. Jest to sentencja, która bardzo często pojawia się w kontekście religijnym i duchowym, ale ma również szersze zastosowanie w życiu codziennym.
Bóg w prawdzie wskazywał by na to, że jego prawdziwa istota objawia się w prawdzie, a nie w zewnętrznych przejawach siły czy potęgi. Uznawanienie Boga jest więc przyjęciem prawdy a nie jej fałszywtch interpretacji.
Obserwuj wątek
    • wariant_b Re: Boska prawda 28.06.25, 07:45
      privus napisał:

      > Uznawanie Boga jest więc przyjęciem prawdy a nie jej fałszywych interpretacji.

      Ale jak znaleźć tę kroplę prawdy w oceanie fałszywych interpretacji?
      • privus Re: Boska prawda 28.06.25, 16:15
        Kluczowe jest tutaj krytyczne myślenie, weryfikacja informacji, szukanie dowodów i rozważenie problemu z różnych perspektyw. Ważne jest również rozpoznawanie manipulacji i tendencyjnych przekazów, a także rozwijanie umiejętności logicznej analizy i budowania spójnego światopoglądu. Pamiętam, jak jeszcze w latach 60-tych ub. w. ksiądz z ambony głosił wszem i wobec, że pierwszym na świecie komunistą był Jezus Chrystus. To jak to jest z tymi stosowanymi perswazjami o komunistycznych racjach :)
        • internauta81 Re: Boska prawda 28.06.25, 18:48

          Boska prawda privus 28.06.25, 05:33
          "Nie w sile jest Bóg, lecz w jego prawdzie"......... Bóg w prawdzie wskazywał by na to, że jego prawdziwa istota objawia się w prawdzie, a nie w zewnętrznych przejawach siły czy potęgi. Uznawanienie Boga jest więc przyjęciem prawdy a nie jej fałszywtch interpretacji.
          -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

          Wątek privusa jest interesujący.Filozofia w stanie czystym?

          Czym jest „Prawda” ? A czym jest „Bog”?

          Przypominam sobie z młodzieńczych lat pewien program satyryczny dla mas typu „panem et circenses” w którym dwie osoby w poważnej rozmowie komentowały przymioty, zachowanie, cechy/zalety, wady kogoś innego, o którym nikt z widzów nie miał pojęcia i jedynie mógł tworzyć sobie opinię wysłuchując komentarze.Moje zaciekawienie wzrastało. Dyskusja była umiejętnie prowadzona, stwarzałą suspens, wciągała widza ciekawością obiektu dyskusji.Na koniec, rozmówcy – każdy z nich osobno – pokazują jednocześnie fotografię obiektu długiej rozmowy: na fotografiach są dwa prześliczne psy.
          Różne i liczne wątki na tym forum odnoszomne do Boga i jeszcze liczniejsze komentarze przypominają mi właśnie ten stary program i zaskoczenie końcowe.
          Bóg? Co to jest? Piszę „co” , lub może byłoby lepiej „czym” jest?
          Odrzucam żydowskiego Boga biblijnego YHWH i Syna Jego jedynego (?) – ten ostatni to jedynie wynalazek Kościoła rzymsko pedofilsko przestępczo Katolickiego Tekst linku aby podporządkować umysłowo ludzkie masy i brutalnie rządzić nimi z sadystyczną przyjemnością jedynie dla własnej korzyści od czasów kiedy Słońce krążyło dookoła ziemi - za zgodą Ojczulka zakatrupionego dla zbawieniania ludzkości.
          A więc Bóg qu'est-ce que c'est?
          Obecnie, nie jestem w stanie – po długich poszukiwaniach – znależć żadnego określenia.
          Samo stwierdzenie „ istota” zakłada formę, początek i konieć.
          A może to tylko „system”?
          Po co to wszystko? Wszystko to co żyje – nie tylko ludzkość – cierpi od początku do końca.Komu to potrzebne?W jakim celu?
          Ot tak, dziękuje privusovi za interesujący input.

          Kościół rzymsko przestępczo Katolicki ulokował Ziemię w środku wszechświata, Boga YHWH w namiocie beduinów, tam gdzie On Stworzyciel Wszystkiego odurzał się dymem spalonego tłuszczu i ćpał 5 litrów wina dziennie, aby potem nakazywać mordy narodów i brać udział w podziale łupów wg Świętej Biblii.
          Bzdury.
          Tekst linku

          Ciekawi mnie co o Bogu mógłby mysleć tylko 1 % ludzkości?Przecież IM Bóg nie jest potrzebny. Oni są Bogami.
          Tekst linku
          • privus Re: Boska prawda 28.06.25, 22:36
            A czym siew różni jedna satyra od drugiej?
    • c2h3oh Re: Boska prawda 28.06.25, 20:20
      "Nie w sile jest Bóg, lecz w jego prawdzie". To znane powiedzenie Newskiego to nonsens.
      Prawda odnosi się do rzeczywistości i jej niezmiennych praw. Chrystus po wielokroć dowiódł, że On jest ponad nie, tak jak Bóg jest ponad prawdą.
      W Piśmie jest cały szereg przykładów siły pochodzącej od Boga. Mury Jerycha, Dawid i Goliat i wiele, wiele innych. Bóg ewidentnie jest w sile pochodzącej od Niego.
      Sama wiara jest już zaprzeczeniem prawdy.
      Tam gdzie jest prawda tam jest też jej dowód i na wiarę nie ma tam miejsca.
      • privus Re: Boska prawda 28.06.25, 22:38
        Dawno Cię nie widziałem na forum. Nawet bardzo dawno.

        Pozdrawiam.
        • c2h3oh Re: Boska prawda 29.06.25, 01:13
          Miło zobaczyć starą gwardię.
          Pozdrawiam.
          • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 00:18
            Ze wzajemnością z nadzieją na czestsze pogawędki.
      • antares504 Re: Boska prawda 28.06.25, 23:56
        Witaj ~C2H3OH, w tej chwili wskoczyłem w Google i wpisałem " ilość bogów na świecie". Wyszło mi tak... " Na świecie istnieje od 4200 do 10 000 bogów ". To do cholery, który bóg jest prawdziwy ???. Ty jeszcze wspominasz, że " w Piśmie jest cały szereg przykładów siły pochodzącej od Boga ". Tylko, że ja do Biblii podchodzę z wielkim dystansem, OK, Bóg chciał stworzyć na Ziemi życie doskonałe, jednak dał możliwość wyboru - z tego drzewa nie jedzcie, bo sobie u mnie przegracie. Chęć wiedzy, poznania czegoś więcej, mogła być po prostu bardziej kusząca i paradoksalnie człowiek który zjadł taki owoc stał się bardziej Bogiem, mimo wad, jakie to za sobą niosło. Czyli dzisiaj w XXI wieku, wieku nauki, podchodźmy do Boga inaczej, np. jak do świadomej kreacji istniejącej w równoległej rzeczywistości w której jest zebrana wyższa nieskończona świadomość i wszechwiedza. Nie ukrywam też, że dla mnie kwestia religii i Boga to różne tematy i nie mieszam religii z wiarą !!!, choćby dlatego, że religia jest zawsze nieprawdą, a wiara bywa prawdziwa. Nonsensem nazwałeś to stwierdzenie, że " Nie w sile jest Bóg, lecz w jego prawdzie ". I się z Tobą zgadzam, bo przecież są rzeczy, które przerastają naszą ludzką silną wolę, wiedzę i możliwość działania i niby tymi wszystkimi rzeczami zajmuje się Bóg i robi to w sposób bosko mądry. To dlaczego moje życie jest tak popieprzone, dlaczego tyle dzieci cierpi na tym świecie ???.
        • c2h3oh Re: Boska prawda 29.06.25, 00:55
          Zgadzasz się, że są rzeczy, które przerastają naszą ludzką silną wolę, wiedzę i możliwość działania.
          Poza tym coś tam wygooglałeś na szybko i zbudowałeś na tym swoje przekonanie.
          Obawiam się, że nie da się poznać Boga i nas ludzi w oderwaniu od Pisma.
          To jedyne źródło wiedzy o Bogu i naszym stworzeniu.
          Ziemia nie jest naszym naturalnym środowiskiem. To środowisko, które nas zabija. Jest naszym wygnaniem i nawet Chrystus tego nie zmienił.
          Który Bóg jest prawdziwym. Oczywiście nasz Stwórca. Inni bogowie są też potężni i przed nimi ostrzegał nas w Piśmie nasz Bóg.
          Musiałbyś przeczytać Pismo, bez tego zrozumienie na pewno się nie uda.
          Gdy przeczytasz Pismo ze zrozumieniem otrzymasz 3 rzeczy.
          1 Umiłujesz naszego Boga.
          2 Otrzymasz Jego łaskę.
          3 Poznasz bardzo głęboki smutek.
          Gdy otrzymasz inne, to mam nadzieję, że się nimi podzielisz.

          To dlaczego moje życie jest tak popieprzone, dlaczego tyle dzieci cierpi na tym świecie ???.
          Twoje pytanie wskazuje, że odpowiedź jest już ci dostępna.
          Zrozumienie jej to tylko kwestia tego, jak wiele jesteś w stanie zaakceptować.
          • antares504 Re: Boska prawda 29.06.25, 13:48
            Kolego ~c2h3oh, zaraz zaznaczam, że nie miałem zamiaru swoim wpisem obrazić Twoich uczuć religijnych. OK, Pismo Święte to nie Iliada czy Odyseja, czyta się je tak, aby wydobyć z niego drogę zbawienia człowieka. Też być może jak napisałeś " to jedyne źródło wiedzy o Bogu i naszym stworzeniu ". Tylko teraz zastanawiam się nad tym Twoim stwierdzeniem, że " Ziemia nie jest naszym naturalnym środowiskiem ". Czyli co ???. Jesteśmy tutaj tylko po to aby się hartować, a po śmierci nasza dusza czy też świadomość tak popularna nazwa na tym Forum uda się do Nieba ???. Czyli dla Ciebie dusza ludzka istnieje i może istnieć w jakiejś korelacji z mózgiem i być względnie niezależna ???. Jeśli Ty przyjmujesz to jako aksjomat, to automatycznie masz rację w swoich wywodach, z Twoją teorią jest jak z matematyką która ma przyjęte pewne aksjomaty i rewelacyjnie się rozwija. Tylko Ty Kolego ~c2h3oh ze swoim aksjomatem i nazwę go teorią dualizmu psychofizycznego nikogo nie przekonasz, a są osoby na tym Forum, że nie będą Cię traktować poważnie. Ja mam szacunek do Twoich poglądów.
            • c2h3oh Re: Boska prawda 29.06.25, 21:14
              Napisałeś:
              Bóg chciał stworzyć na Ziemi życie doskonałe, jednak dał możliwość wyboru - z tego drzewa nie jedzcie, bo sobie u mnie przegracie.
              Bo coś tam Ci wyskoczyło w Google.
              Więc sprostowałem to.
              Bóg przeznaczył nam Eden. Nie podobało się tam Ewie, więc Bóg wygnał pierwszych na naszą obecną ziemię, gdzie mieli walczyć z trudami egzystencji do śmierci.
              Jest wiele teorii nt. życia i śmierci, ale do religii odnoszą się stricto tylko te z Pisma.
              • antares504 Re: Boska prawda 29.06.25, 22:25
                Witaj ~c2h3oh, opisałeś ten przypadek z Ewą i użyłeś określenia na to miejsce Eden, czyli inaczej Raj. W Biblii występuje też Niebo, gdzie udają się nasze dusze. Też wcześniej napisałeś mi tak : " Ziemia nie jest naszym naturalnym środowiskiem. To środowisko, które nas zabija. Jest naszym wygnaniem i nawet Chrystus tego nie zmienił ". Zgoda, ale naszym naturalnym środowiskiem nie może być na planecie Ziemia Eden czyli Raj, tylko Niebo, bo Eden jest przeszłością. Niebo osiągniemy po śmierci. A piszę to dlatego, bo Jezus umierając na krzyżu powiedział coś takiego : " Dziś będziesz ze Mną w Raju ". Raczej powinien powiedzieć : " Dziś będziesz ze Mną w Niebie ". Albo ???. Kościół absolutnie nie twierdzi, że gdzieś istnieje dzisiaj Raj czyli Eden.
                • c2h3oh Re: Boska prawda 30.06.25, 00:56
                  Kościół nie twierdzi i to do tego absolutnie?
                  To może zobacz KKK 1023
                  Dość mocno mieszasz pojęcia Pisma, wiary i Kościoła więc wychodzi trochę chaos.
                  Człowiek został stworzony dla konkretnej potrzeby Boga związanej z całym stworzeniem dokonanym przez Boga.
                  Ta potrzeba póki co się nie zmieniła.
                  • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 22:45
                    c2h3oh napisał:

                    > Kościół nie twierdzi i to do tego absolutnie?
                    > To może zobacz KKK 1023
                    > Dość mocno mieszasz pojęcia Pisma, wiary i Kościoła więc wychodzi trochę chaos.
                    > Człowiek został stworzony dla konkretnej potrzeby Boga związanej z całym stworz
                    > eniem dokonanym przez Boga.
                    > Ta potrzeba póki co się nie zmieniła.

                    Dość brutalnie i szybko rozprawiłeś się z KKK 1022 przechodząc bez ogródek i żadnego zastanowienia się bezpośrednio do KKK 1023. Przestrzegać, wieszczy czy wybiórczo przepowiadać można nie tylko na podstawie zapisów KKK. Można to robić także w oparciu o fakty i wiążące się z nimi zdarzenia.

                    Wystarczy np. zastanowić się nad zadziwiającymi związkami w historii klubu piłkarskiego US Aveliino a losami papieży.

                    Otóż za każdym razem poczynając od roku 1958 - kiedy klub US Avellino z okolic Neapolu awansował - to papieżom coś się przytrafiało.

                    W 1958 r. awans do Serie C, w październiku tego roku zmarł Pius II.
                    W 1978 r. po raz pierwszy klub uzyskał awans do Serie A - umiera dwóch papieży: Paweł VI i Jan Paweł I.
                    W 2005 r. po latach kopania w niższych ligach klib powrócił do Seriw B, umiera Jan Paweł II.
                    W 2013 r. kolejny awans i abdykacja Benedykta XVI.
                    Przy kolejnym awansie do Serie B umiera papież Franciszek.

                    I co dalej???
              • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 00:55
                c2h3oh napisał:

                > Napisałeś:
                > Bóg chciał stworzyć na Ziemi życie doskonałe, jednak dał możliwość wyboru - z t
                > ego drzewa nie jedzcie, bo sobie u mnie przegracie.
                Brzmi to tak, jak zadziwiający fenomen rosyjskiej bajki o Maszy i Niedżwiedziu.

                > Bo coś tam Ci wyskoczyło w Google.
                > Więc sprostowałem to.
                > Bóg przeznaczył nam Eden. Nie podobało się tam Ewie, więc Bóg wygnał pierwszych
                > na naszą obecną ziemię, gdzie mieli walczyć z trudami egzystencji do śmierci.
                Raczysz sobie dworować. Wynika z tego że dobry, wszechwiedzacy i wszechmocny Bóg świadomie zrobił pułapkę dla stworzonych przez siebie ludzi. Zaprzecza to zarówno jego wszechwiedzy jak i dobroci

                > Jest wiele teorii nt. życia i śmierci, ale do religii odnoszą się stricto tylko
                > te z Pisma.
                Wytłumacz więc logicznie, dlaczego tylko te Pisma mają być prawdziwe?
                Odnoszę wrażenie, że znacznie więcej logiki możn znaleźć w Pieśniach Rig Wedy sprzed 3,5 tys lat, buddyżmie czy nawet w tezach Marcina Lutra.
                Jakie masz zastrzeżenia do twórcy chrześcijaństwa św. Jana czy wielu późniejszych innych schizm chrześcijańskich nie wyłączając katolicyzmu?
                • c2h3oh Re: Boska prawda 30.06.25, 20:50
                  privus napisał:
                  > Raczysz sobie dworować.
                  Ewidentnie swoje poznanie już masz i nie chcesz innego.

                  > Wytłumacz więc logicznie, dlaczego tylko te Pisma mają być prawdziwe?
                  Efekt obserwatora w wydaniu Boga + efekt Casimira. Pismo wyjaśnia to najlepiej, aczkolwiek jest tu zgodne np. z Wedami. Zależy tylko czy chcesz znaleźć wspólny mianownik i znaleźć odpowiedź czy nie.

                  > Jakie masz zastrzeżenia do twórcy chrześcijaństwa św. Jana czy wielu późniejszych innych
                  Oczywisty brak obiektywizmu.
                  • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 21:20
                    c2h3oh napisał:

                    > privus napisał:
                    > > Raczysz sobie dworować.
                    > Ewidentnie swoje poznanie już masz i nie chcesz innego.
                    Zagadnienie dotyczące możliwości ludzkiego umysłu w zakresie zdobywania wiedzy obejmuje m.in. rozważania nad środowiskowymi ograniczeniami poznawczymi. Np. co wspólnego ma grawitacja z Ewangeliami?
                    >
                    > > Wytłumacz więc logicznie, dlaczego tylko te Pisma mają być prawdziwe?
                    > Efekt obserwatora w wydaniu Boga + efekt Casimira.
                    Ffekt Casimira może mieć jedynie dwa alternatywne znaczenia, albo jako „kaznodzieja pokoju” lub „niszczyciel pokoju".

                    > Pismo wyjaśnia to najlepiej,
                    Nie tylko Ewangelia Łukasza w 19:27 tworzy tutaj zupełnie przeciwny obraz. Listy Pawła też nie pozostawiają tu żadnych wątpliwości.

                    > aczkolwiek jest tu zgodne np. z Wedami.
                    Czyli zgodne ze zbiórem hymnów, rytuałów, filozoficznych traktatów i innych tekstów, powstałych na przestrzeni minionych wieków?

                    > Zależy tylko czy chcesz znaleźć wspóln
                    > y mianownik i znaleźć odpowiedź czy nie.
                    Nie sądzę, by siedząc w piwnicy można było odkrywać świat :)

                    > > Jakie masz zastrzeżenia do twórcy chrześcijaństwa św. Jana czy wielu późn
                    > iejszych innych
                    > Oczywisty brak obiektywizmu.
                    U św. Jana czy Jezusa?
                    • c2h3oh Re: Boska prawda 30.06.25, 23:16
                      privus:
                      > Efekt Casimira może mieć jedynie dwa alternatywne znaczenia, albo jako „kaznodzieja pokoju” lub „niszczyciel pokoju".
                      To nie wyrywaj z kontekstu.
                      Rolę obserwatora sprawdzałem jakiś rok temu. Nie musiał już mieć świadomości w 2 różnych badaniach.
                      Ktoś, kto potrafi rozstąpić Morze Czerwone przy użyciu prymitywnego Mojżesza raczej bez trudu zatrzyma też morze Diraca przed zabraniem materii.

                      > Nie sądzę, by siedząc w piwnicy można było odkrywać świat :)
                      Skąd to ograniczenie.
                      Skoro siedząc na Ziemi, na zadupiu drogi mlecznej można odkrywać galaktyki to nie widzę przeszkód.

                      > U św. Jana czy Jezusa?
                      W sumie Jezus miał bardzo wiele z człowieka i jego pobudek.
                      Ale Jan, podobnie jak pozostali, doświadczając przez lata obecności Jezusa przy swoim boku i będąc przez Niego wybranymi, nie mieli szans na obiektywizm, aczkolwiek wiele Jego słów przekazali bez swoich ochów i achów.
                      Niestety współcześni neokatolicy tego często nie widzą.
                      • privus Re: Boska prawda 01.07.25, 01:56
                        c2h3oh napisał:

                        > Ktoś, kto potrafi rozstąpić Morze Czerwone przy użyciu prymitywnego Mojżesza ra
                        > czej bez trudu zatrzyma też morze Diraca przed zabraniem materii.
                        Jego wędrówka przez Morze Czerwone jest tak samo wątpliwa, jak szereg pozostałych opowieści.
                        >
                        > Skoro siedząc na Ziemi, na zadupiu drogi mlecznej można odkrywać galaktyki to n
                        > ie widzę przeszkód.
                        Nie wszyscy biegają na Pardubickiej :)
                        >
                        > > U św. Jana czy Jezusa?
                        > W sumie Jezus miał bardzo wiele z człowieka i jego pobudek.
                        Tak wynika z ewangelii Tomasza jak i historii roz... swojej świątyni w Jerozolimie

                        > Ale Jan, podobnie jak pozostali, doświadczając przez lata obecności Jezusa przy
                        > swoim boku i będąc przez Niego wybranymi, nie mieli szans na obiektywizm, aczk
                        > olwiek wiele Jego słów przekazali bez swoich ochów i achów.
                        Chyba nie o tym Janie piszesz :)

                        > Niestety współcześni neokatolicy tego często nie widzą.
                        Nie dziwię się. Łączenie swego tradycyjnego nauczania z elementami nowoczesności i otwartości na świat jest zbyt karkołomnym przedsięwzięciem, któremu nie pomoże już żadne ogłaszanie cudów.
        • privus Re: Boska prawda 05.07.25, 00:04
          antares504 napisał:

          > Witaj ~C2H3OH, w tej chwili wskoczyłem w Google i wpisałem " ilość bogów na świ
          > ecie". Wyszło mi tak... " Na świecie istnieje od 4200 do 10 000 bogów ". To do
          > cholery, który bóg jest prawdziwy ???.
          W zależności od punktu widzenia, albo wszyscy, albo żaden.

          Ty jeszcze wspominasz, że " w Piśmie jest
          > cały szereg przykładów siły pochodzącej od Boga ".
          Kościół uznaje już dzisiaj fakt ewolucji w przyrodzie, ale nadal stoi na stanowisku, że człowiek powstał wskutek ingerencji Boga w proces ewolucji. Oto oficjalne stanowisko polskich biskupów w sprawie ewolucji (2006 r.): „Ewolucja wiedzie ku pojawieniu się człowieka jako istoty wolnej, odpowiedzialnej i świadomej. Ale sama z siebie tego progu nie pokonuje. W celu powołania do życia człowieka Bóg mógł posłużyć się jakąś istotą przygotowaną na planie cielesnym przez miliony lat ewolucji i tchnąć w nią duszę – na swój obraz i podobieństwo”.
          Paleokosmici wystartowali do tego dzieła?

          > Nonsensem nazwałeś to stwierdzenie, że " Nie w sile jest Bóg,
          > lecz w jego prawdzie ". I się z Tobą zgadzam, bo przecież są rzeczy, które prz
          > erastają naszą ludzką silną wolę, wiedzę i możliwość działania i niby tymi wszy
          > stkimi rzeczami zajmuje się Bóg i robi to w sposób bosko mądry.
          > ... To dlaczego moje
          > życie jest tak popieprzone, dlaczego tyle dzieci cierpi na tym świecie ???.
          Ależ to przecież w tych świętych pismach wszystko zostało wytłumaczone:
          „Pan, Twój Bóg, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia” (Wj 20,5);
          „Pan… zsyła kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia” (Wj 34,7);
          „Pan karze grzechy ojców na synach do trzeciego, a nawet czwartego pokolenia” (Lb 14,18);
          „Jestem Bóg karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i czwartym pokoleniu” (Pwt 5,9).
          Czyli on nie winien. Ona winna... :)
          No i wszystko w około gra a wzniosłe tenory wibrują :)
      • wawrzanka Re: Boska prawda 29.06.25, 12:22
        c2h3oh napisał:

        > Sama wiara jest już zaprzeczeniem prawdy.
        > Tam gdzie jest prawda tam jest też jej dowód i na wiarę nie ma tam miejsca.

        Witaj c2h3oh, chyba nie widziałam Cię tu wcześniej. Dlaczego wiara jest zaprzeczeniem prawdy? A co, jeśli dwie niezależne osoby odkryły tę samą prawdę: jedna w wyniku dojrzałej wiary, druga w wyniku dowodu? Gdzie widzisz sprzeczność?
        • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 00:37
          Funkcjonował dawniej na FK.
        • c2h3oh Re: Boska prawda 10.07.25, 18:20
          Witaj, rozglądam się za ludźmi wierzącymi jeszcze w Boga prawdziwego.
          A co jeśli dwie niezależne osoby odkryły tę samą prawdę, którą potwierdziło 200 wybitnych naukowców: nie można zamienić zwykłej wody w wino za pomocną woli.
          Albo, że nie można wyleczyć raka w 4 stadium za pomocą słowa lub woli.
          Czy dla osoby wierzącej to jest prawda, czy fałsz?
          • internauta81 Re: Boska prawda 21.07.25, 11:08
            c2h3ohRe: Boska prawda10.07.25, 18:20
            Witaj, rozglądam się za ludźmi wierzącymi jeszcze w Boga prawdziwego.
            A co jeśli dwie niezależne osoby odkryły tę samą prawdę, którą potwierdziło 200 wybitnych naukowców: nie można zamienić zwykłej wody w wino za pomocną woli.
            Albo, że nie można wyleczyć raka w 4 stadium za pomocą słowa lub woli.
            Czy dla osoby wierzącej to jest prawda, czy fałsz?
            --------------------------------------------------------------------------------------------------------

            Pozdrawiam c2... Piszesz:

            1.”Rozglądam się za ludźmi wierzącymi jeszcze w Boga prawdziwego”

            - „jescze”, czyli że przedtem tak, a teraz coraz mniej?A może miałeś na myśli: coraz mniej w Boga prawdziwego a coraz więcej w Boga nieprawdziwego? Napisz mi, z łaski twojej, jak rozpoznać „Boga prawdziwego” od „Boga nieprawdziwego”.W zamkniętym kole twojego poznania przypisujesz sobie – wg mnie – przymioty których nie masz, lecz jesteś jedynie przekonany o ich posiadaniu.

            2. “A co jeśli dwie niezależne osoby odkryły tę samą prawdę, którą potwierdziło 200 wybitnych naukowców: nie można zamienić zwykłej wody w wino za pomocną woli”

            - interesujące, nie tyle twoje odniesienie do wina i wody, lecz tok myślenia, który przypisuje możliwości, ba , prawdopodobnie jesteś tego w 100% pewny, że wola może coś zmienić.Jeśli tak, to proszę cię uprzejmie o poinformowanie jakie są, byłyby, mozliwości operowania świadomości wg ciebie.I – ewentualnie – na jakiej podstawie, doświadczeniu tak myślisz.
            Zakładając, że wg ciebie "wola" coś może, to znaczy że "coś może, a coś nie" ergo wolą np możnaby zmienić króla pików w króla treflów, lecz nie wodę w wina (odwrotnie jest to łatwo, bez "woli")

            3. ° Albo, że nie można wyleczyć raka w 4 stadium za pomocą słowa lub woli°

            - tu, mój drogi c2..robisz – zawsze wg mnie i absit iniuria verbis - „sałatkę”.To nie jest krytyka, broń Boże, tojedynie moje zainteresowanie twoimi stwierdzeniami i postaram się być bardziej dokładny.
            Istnieją dziesiątki rodzajów nowotworów o różnych patogenezach, czyli wkładasz do jednego worka dziesiątki różnych sytuacji.Piszesz o 4-tym stadium, czyżbyś zakładasz możliwość wyleczenia wolą lub słowem tylko do 3-go stadium ? A – wg ciebie – czy istnieje możliwość leczenia ludzkich chorób wolą lub słowem?Prawdziwych chorób, nie zaburzeń psychosomatycznych.Piszę bardzo poważnie i nie jest to prowokacja.
            Całkowite wyzdrowienia np. z raka wątroby – niezależne od terapi – zostały dokładnie opisane, lecz to nie były „słowa” lub „wolna wola”.

            4. „Czy dla osoby wierzącej to jest prawda, czy fałsz?”

            - co ma być prawdą a co fałszem dla osoby wierzącej? Prawdą, że można, fałszem jeśli się zrealizuje lub odwrotnie.

            Taka sałatka.

            Lecz fundamenty są wspaniałe: teoretyczne założenie istnienia „potęgi słowa i woli”.Nie mylę się, prawda?

            Odpisz, proszę na jakich podstawach zakadasz istnienie „Boga prawdziwego”, w jakiej formie i dla kogo?Dla katolików, muzułmanów, buddystów, Indian USA?
            Pozdrawiam serdecznie .Zdaję sobie sprawę z (prawie) niemożliwości odpowiedzi.Prawdopodobnie, obecnie,nie jest to możliwe.
          • privus Re: Boska prawda 30.07.25, 23:32
            Osobę wierzącą można leczyć egzorcyzmami z salcesonem w użyciu a nawet wypędzać diabła :)

            natemat.pl/481502,ksiadz-od-egzorcyzmow-wypedzal-diabla-salcesonem-gw-duza-dotacja

            konkret24.tvn24.pl/polska/ksiadz-salceson-i-egzorcyzmy-totalnie-bzdurna-historia-oto-slowa-ksiedza-michala-o-st8084841

            www.fakt.pl/wydarzenia/polska/polski-ksiadz-salcesonem-uleczyl-opetana-przy-stole/85fxykp

            www.onet.pl/?utm_source=search.brave.com_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&pid=174f7851-2340-4116-8167-675137c06c52&sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2&mp=promo

            www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/ksiadz-od-salcesonu-budowal-imperium-ktos-go-skrzywdzil-religijna-glupota/7b82g2d
      • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 00:36
        c2h3oh napisał:

        > "Nie w sile jest Bóg, lecz w jego prawdzie". To znane powiedzenie Newskiego to
        > nonsens.
        > Prawda odnosi się do rzeczywistości i jej niezmiennych praw.
        Chyba co do tgo nie masz wątpliwości.

        > Chrystus po wielok
        > roć dowiódł, że On jest ponad nie, tak jak Bóg jest ponad prawdą.
        Gdzie i kiedy to dowiódł, bo Biblia nie jest tu żadnym dowodem a spisywanymi legendami w kraju poganiaczy mułów. Czy zwróciłeś uwagę na to, że w ówczesnym Izraelu krążyło wielu takich proroków jak Jezus?.

        > W Piśmie jest cały szereg przykładów siły pochodzącej od Boga. Mury Jerycha, Da
        > wid i Goliat i wiele, wiele innych. Bóg ewidentnie jest w sile pochodzącej od N
        > iego.
        I to ma być dowód? Na co?

        > Sama wiara jest już zaprzeczeniem prawdy.
        Trudno zaprzeczyć acji takiemu stanowisku.

        > Tam gdzie jest prawda tam jest też jej dowód i na wiarę nie ma tam miejsca.
        Czyli w końcu sam zaprzeczsz sobie? :)
    • antares504 Re: Boska prawda 28.06.25, 23:17
      Hejka ~privus, temat jaki poruszyłeś jest ciekawy, napisałeś coś takiego " nie w sile jest Bóg, lecz w jego prawdzie". I dla mnie to jest bzdura, słusznie Kolega ~C2H3OH etenol stwierdził coś takiego " tam gdzie jest prawda tam jest też jej dowód i na wiarę nie ma tam miejsca ". Kumplu ~privus, katolicy tylko w Boga wierzą i to jest słabość wszelkiej wiary, gdyż nie ma dowodu istnienia Boga. Gdyby on się nam ukazał, to byłby faktem i wiara by była już zbyteczna. Do tego w Polsce ta wiara opiera się na gadżetach, obrazach, relikwiach, ikonach. Mało tego, u polskich katolików ten zabobon jest wynikiem pomieszania dwóch całkiem różnych rzeczy, z jednej strony niby prawdy, z drugiej naszej wiedzy o tej prawdzie. No dobra... też tutaj Kolega ~internauta81 udzielił ciekawej Tobie odpowiedzi i wkleił fajny LINK o galaktyce. Ja się teraz zastanawiam, że skoro Bóg stworzył człowieka, to czy celowo 14 mld lat temu tak dostroił warunki początkowe aby życie powstało na planecie Ziemia ???. Więc ja twierdzę, że nie, nasze życie to czysty przypadek, trzeba być stukniętym by twierdzić, że płynąca rzeka tak dobiera swoje koryto i kierunek aby czuły się w niej dobrze ryby. Mnie już wkurzają wyimaginowane, antropocentryczne dyskusje na tym Forum i założenie, że nasz Wszechświat wygląda tak jak wygląda, żeby mogło powstać tutaj boskie życie. Też napisałeś ~wariantowi_b, że Twój " ksiądz z ambony głosił wszem i wobec, że pierwszym na świecie komunistą był Jezus Chrystus ". No i to jest prawda, Jezus był komunistą a jego apostołowie lewakami z krwi i kości, np. przypowieść o talentach jest bardzo komunistyczna, do tego kiedyś Kolega ~oszo-lom-z-rm zacytował tutaj śp. Franciszka mówiącego, że on jest komunistą i był nim też Jezus. Z resztą Kolego ~privus, naukę Kościoła sam mogę interpretować tak, że mi wyjdzie nauka społeczna Marksa i Engelsa. Też ciekawe pytanie zadał ~wariant_b, jednak odpowiedzi nigdy nie znajdziemy, gdyż jak wykazać, że Bóg w naszej ludzkiej rzeczywistości matematycznie jest właśnie prawdą ???. My nawet nie wiemy, czy człowiek stworzył liczby czy je tylko odkrywa. My nawet nie wiemy jak podejść do Boga w pojęciu Einsteinowskim, jako do doskonałej harmonii Wszechświata. Teraz nawiązując do NICKU Kolegi ~C2H3OH, stawiam Ci ~privus butelkę C2H5OH, zakładaj dużo wątków bo ostatnio na tym Forum nudy totalne.
      • hrasier_2 Re: Boska prawda 29.06.25, 12:00
        Nie trzeba było gonić Oszoła. A tak w skrócie antares504. Bóg w Trójcy jedyny. I co tu dużo pisać. Kto to wyznaje to wie, że wiara nie zaginie.
        • antares504 Re: Boska prawda 29.06.25, 13:57
          Wiesz ~hrasier_2, to pojęcie Trójcy Świętej to zawsze wywołuje u mnie moment satyryczny, gdyż dla mnie to fikołek intelektualny aby plebsowi zamącić w głowie.
        • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 00:39
          hrasier_2 napisał:

          > Nie trzeba było gonić Oszoła. A tak w skrócie antares504. Bóg w Trójcy jedyny.
          > I co tu dużo pisać. Kto to wyznaje to wie, że wiara nie zaginie.

          No to przypomnij, kto i kiedy wymyślił tą Trójcę ?
      • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 02:08
        antares504 napisał:

        > . Ter
        > az nawiązując do NICKU Kolegi ~C2H3OH, stawiam Ci ~privus butelkę C2H5OH, zakła
        > daj dużo wątków bo ostatnio na tym Forum nudy totalne.

        Wybacz, ale mam jeszcze sporo innych absorbujących zajęć, co nie pozwala mi na większe dyskusje poza wrzucymi wątkami. No chyba że...

        A co do wytworów przemysłu spirytusowego, nie jestem zytnim amatorem, ale kumysu jeszcze nie próbowałem. :)
        • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 02:24
          P.S.Osobiście podziwiam dystans do wielu wątków i wpisów wawrzanki i warianta_b świadczące o zimnej krwi, duęej kulturze i wiedzy o problemach, do ktrych się ustosunkowują. Niestety, mój ustrój reaktywny chyba nie pozwala mi na aż taki spokój wobec czyjegoś bęcwalenia. Mimo tej wady, mam jednak nadzieję, że jeśli nie na racjonalną wymianę poglądów, to chociaż ktoś się może zastanowić nie tylko nad kwiecistą wiosną, ale także barwami jesieni. Zresztą każda pora roku ma swój urok.

          Kłaniam się.
      • privus Re: Boska prawda 30.06.25, 02:38
        antares504 napisał:

        > Hejka ~privus, temat jaki poruszyłeś jest ciekawy, napisałeś coś takiego " nie
        > w sile jest Bóg, lecz w jego prawdzie". I dla mnie to jest bzdura, słusznie Kol
        > ega ~C2H3OH etenol stwierdził coś takiego " tam gdzie jest prawda tam jest też
        > jej dowód i na wiarę nie ma tam miejsca ".

        Jaki Bóg, taka też jest prawda. W/w kolega zapewne posypał się bądź co bądź późną porą parafrazując w ten sposób dialektyką marksistowską zapominaj o modnej w latach 70-tych ub w. teori konwegencji.
        No ccóż? Od nieopatrznego pośliźnięcia sią nikt nie jest wolny :)
    • jarek3579 Re: Boska prawda 05.07.25, 15:47
      Ta sentencja z tytułu jest tylko po to żeby wytłumaczyć dlaczego Bóg nie interweniuje gdy jest tyle zła. Siła w prawdzie ,ciekawe na czym owa siła polega , chyba , że jest to prawda na zasadzie ,,każdy ma swoją”.

      I nie mówimy o Bogu tylko o wyobrażeniach na temat Boga , więc prawda też jest tylko interpretacją rzeczywistości.
    • jarek3579 Re: Boska prawda 05.07.25, 16:08
      Jakoś trudno mi zrozumieć dlaczego ludzie prawdy o Bogu szukają w Biblii? Pewnie ktoś odpowie , a gdzie mają szukać? To może wyglądać na jakąś desperacje , desperaci łapią się wszystkiego.

      Taki przykład z Biblii , nośnika prawdy z Pwt 22:28-29.:

      „Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.”

      Jaka z tej ,,prawdy” wynikała mądrość ? Facet łapie kobietę jak koze na łące gwałci i sobie ją bierze ! Co prawda jeszcze musi zapłacić to może na tym na mądrość polega , czasem można się pogubić.
      • privus Polska mutacja katolicyzmu ma swego Boga 05.07.25, 20:26
        jarek3579 napisał:

        > Jakoś trudno mi zrozumieć dlaczego ludzie prawdy o Bogu szukają w Biblii?

        Wiarygodności nie szuka się w bajkach, a wiarygodność głoszonych prawd bożych może być różna, a nawet bardzo różna.
        "Nie jest dla nikogo tajemnicą, że różne przejawy polskiej religijności, a zwłaszcza jej splecenie z tożsamością narodową i jej rosnąca polityzacja, budzi nie tylko ciekawość, ale i rosnące zgorszenie innych katolików na całym świecie, samego Watykanu nie wyłączając" - pisze prof. Stanisław Obirek.

        "Niech mi darują moi oponenci, ale niech sobie przypomną, jak zachował się Jezus z Nazaretu. Najpierw praktykował judaizm swojej epoki, potem wybrał najbardziej bliski mu nurt prorocki, w którym wrażliwość na osoby najbardziej potrzebujące była jedynym probierzem autentycznej wiary w Boga, by w końcu zakwestionować prawo kapłanów i uczonych w Piśmie do decydowania o tym, co jest dobrem, a co złem.".

        Krótko mówiąc, polscy katolicy swoją tożsamość budują w oparciu o elementy raczej etniczne i kulturowe, niż religijne. Stąd też zasadne jest pytanie o religijny charakter tego nominalnie chrześcijańskiego wyznania a zwłaszcza w tej katolickiej Polsce. Podnoszące się nieraz głosy o koniecznym powrocie do pierwotnych korzeni religii Jezusa wykazują zupełnie niezrozumienie tego problemu. W praktyce oznaczałoby to rezygnację z takich elementów jak:
        - wigilia z jej nieodłącznym opłatkiem,
        - choinka (zwyczaj germański),
        - nie wspominając o pogańskiej tradycji Słowian wspominania zmarłych,
        - .....

        Dodać też nie tylmo można ale i trzeba, że równie nic wspólnego z religią Jezusa nie mają pielgrzymowanie do miejsc kultu, jak np.Częstochowa. Jezus owszem pielgrzymował, ale do świątyni jerozolimskiej, zniszczonej w 70 roku n.e.

        Gdyby tego było mało, to wbrew przeświadczeniu większości polskich katolików, ich religia nie „spadła z nieba”, a ukształtowała się z jednej strony, w nieustannym zderzaniu (a rzadziej w dialogu) z innymi wyznaniami i religiami. Chrześcijaństwo na tereny Polaki dotarło znacznie wcześniej, niż jego katolicka schizma. Z drugiej strony w procesie ścierania się różnych, czasem wzajemnie się wykluczających, koncepcji wśród samych katolików.

        Tak samo - jak wxześniej wspominałem - chrzest był w gruncie rzeczy gestem politycznym, a nie religijnym i dotyczył tylko księcia Mieszka i jego najbliższej rodziny, a nie całego społeczeństwa dawnych Polan, przez które został zignorowany, o czym świadczą kolejne fale powrotu do swojej „pogańskiej” przeszłości. Ostatnim poligonem walki o zachowanie rodzimych wartości na terenie Europy byli Prusowie. Na nic się zdało ich zwycięstwo pod Dzierzgoniem nad krzyżakami wprowadzającymi swoisty styl funkcjonowania Krk wobec stworzonego przymusu asymilacji. Pamięć o nich przypominają jeszcze gdzie nie gdzie dawno zapomniane tzw. kamienne "Baby Pruskie".

        W moim przekonaniu autentyczny uczeń Jezusa powinien się uczyć takiego właśnie twórczego podejścia do zastanej tradycji, które nie urąga przeszłości historycznej. Nie wiem, czy stać na to - z różnych zresztą względów - ogół dzisiejszych katolików.
        • jarek3579 Re: Polska mutacja katolicyzmu ma swego Boga 06.07.25, 08:51
          Moim skromnym zdaniem można to uprościć do stwierdzenia , że katolicyzm nie opiera się na Biblii tylko na interpretacji Biblii. Niby proste ale nikt tego nie chce przyznać a to powinni uczyć na lekcjach religii.
          Takie stwierdzenie można wprost udowodnić empirycznie chociażby wykazując zmiany interpretacyjne na przestrzeni czasu . Ludzie nie chcą prawdy poznać i to cała prawda.
          • privus Re: Polska mutacja katolicyzmu ma swego Boga 21.07.25, 01:25
            jarek3579 napisał:

            > Moim skromnym zdaniem można to uprościć do stwierdzenia , że katolicyzm nie opi
            > era się na Biblii tylko na interpretacji Biblii. Niby proste ale nikt tego nie
            > chce przyznać a to powinni uczyć na lekcjach religii.
            > Takie stwierdzenie można wprost udowodnić empirycznie chociażby wykazując zmian
            > y interpretacyjne na przestrzeni czasu . Ludzie nie chcą prawdy poznać i to cał
            > a prawda.

            Wydaje się, że wpajanie wiernym teorii własnego wroga sprowadziło tę religią na drogę katofaszyzmu.
            Otóż jak sama nazwa wskazuje jest to wysublimowane połączenie Katolicyzmu jako największej organizacji przestępczej na świecie i faszyzmu włoskiego.
            (Proszę nie mylić tego zjawiska z faszyzmem niemieckim – hitleryzmem).

            Katofaszyzm chociaż narzuca nam swoje prawa, sam ich nie przestrzega i nawet nie objawia takich zamiarów.

            Rząd Państwa w którym się urodziłem nakazuje mi wierzyć w jakieś kosmiczne żydowskie zoombie, w przeciwnym wypadku zostanę osądzony i skazany za obrazę uczuć religijnych a w najgorszym wypadku zostanę spalony dla przykładu nie koniecznie na tym tradycyjnym stosie.
            Dzisiaj Joanna d’Arc stała się świętą Kościoła katolickiego, chociaż nie przeszkadzało to sądowi kościelnemu skazanie i spalenie 19-letniej dziewczyny na stosie.

            Do więzień trafią niezliczone rzesze kobiet, które poroniły i ich dzieci powpadały do kibla lub zostały zabite na majtkach. Przyczyna jest stricte religijna, bowiem wg. tej teologii człowiekiem stajemy się od chwili zapłodnienia, więc szczególnym prawem należy otoczyć czczone embriony a nie ludzi.

            A w końcu jak powiedział biskup Pieronek – „Pedofilia to namiętność” więc katoliccy rodzice z chęcią będą oddawać swe pociechy na doraźne potrzeby katabasom w sukienkach w imię ukochanego Jezusa.

            Brakuje jeszcze tylko rozpalonego pieca chlebowego dla ludzi cierpiących na takie fixum dyrdum.
            • jarek3579 Re: Polska mutacja katolicyzmu ma swego Boga 21.07.25, 09:49
              privus napisał:


              > Do więzień trafią niezliczone rzesze kobiet, które poroniły i ich dzieci powpad
              > ały do kibla lub zostały zabite na majtkach. Przyczyna jest stricte religijna,
              > bowiem wg. tej teologii człowiekiem stajemy się od chwili zapłodnienia, więc sz
              > czególnym prawem należy otoczyć czczone embriony a nie ludzi.

              Ciekawe dlaczego 800 plus nie dają od poczęcia, kobieta w ciąży ma większe potrzeby bo musi jeść za dwoje, bierze więcej zwolnień, mniej pracuje i mniej zarabia.
              • privus Re: Polska mutacja katolicyzmu ma swego Boga 22.07.25, 01:32
                Kościół znowu się miga? :)
      • jarek3579 Re: Boska prawda 06.07.25, 09:09
        Jeden sykl srebra to ok 11 gramów ,porównując do współczesności gwałciciel musiał zapłacić jakieś 400 złotych za kobietę i nie poniósł żadnej kary.
        Prorok Ozeasz kupił kobietę za 15 sykli srebra i trochę jęczmienia , pewnie wielbłąd był droższy. Jak się to czyta to mózg zaczyna szwankować od tej ,,mądrości".
      • wawrzanka Re: Boska prawda 06.07.25, 20:59
        jarek3579 napisał:

        > Jaka z tej ,,prawdy” wynikała mądrość ? Facet łapie kobietę jak koze na łące gw
        > ałci i sobie ją bierze ! Co prawda jeszcze musi zapłacić to może na tym na mąd
        > rość polega , czasem można się pogubić.

        To i tak był jakiś "postęp" w stosunku do sytuacji, w której facet nie tylko łapie kobietę jak kozę i gwałci, ale w dodatku nie musi nikomu za to płacić, ani przejmować się "nie opuszczaniem" jej do końca życia. Nie wiem czy są jeszcze takie miejsca na świecie, ale może w wyjątkowo prymitywnych społecznościach ten model funkcjonuje do dziś tam, gdzie żadne prawo nie dociera.

        Co jest w Biblii takiego, że ludzie szukają w niej Boga? Może właśnie ten misz-masz: zbrodnie, i kary, plagi i nawiedzenia, trochę historii, trochę opowieści, mitów i poezji. Niektóre teksty na wskroś prymitywne i okrutne, inne zachwycające. I to historyczne continuum: od dawnych żydowskich legend po listy apostolskie. Kawał historii sacrum i profanum. Człowiek czuje się swojsko z takim Bogiem: miłość przeplata się z nienawiścią, prawda z fałszem, życie ze śmiercią. Gdyby dziś, po kolejnych 2000 lat powstał jakiś "Najnowszy Testament" napisałaby go Sztuczna Inteligencja. I byłaby to ciekawa opowieść o naszych czasach: o prawie, które chroni najbogatszych, a krzywdzi najsłabszych - tak samo jak prawo "chroniące" kobiety wiele tysięcy lat temu.
        • jarek3579 Re: Boska prawda 21.07.25, 09:55
          wawrzanka napisała:


          > Co jest w Biblii takiego, że ludzie szukają w niej Boga? Może właśnie ten misz-
          > masz: zbrodnie, i kary, plagi i nawiedzenia, trochę historii, trochę opowieści,
          > mitów i poezji.

          A może kwestia wychowania i kształtowania religijnego. Jeśli ktoś od urodzenia ma wpajane np islam to Koran staje się świętą księgą jeśli urodzi się w rodzinie buddyjskiej to wedy stają drogowskazem. Czym skorupka za młodu...
          • wawrzanka Re: Boska prawda 21.07.25, 10:59
            jarek3579 napisał:

            > A może kwestia wychowania i kształtowania religijnego. Jeśli ktoś od urodzenia
            > ma wpajane np islam to Koran staje się świętą księgą jeśli urodzi się w rodzin
            > ie buddyjskiej to wedy stają drogowskazem. Czym skorupka za młodu...

            Zgadza się, ale to już inny temat. Wiadomo, że jeśli ktoś urodził się w kraju islamskim - zna biblię w takim stopniu jak my Koran. Ot, jakaś święta księga Żydów i chrześcijan. I tak dobrze, jeśli rozróżnia między Żydami, a chrześcijanami ;-)
    • feelek Re: Boska prawda 10.07.25, 17:20
      Ależ tak!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka