z2006
14.07.07, 17:01
www.mateusz.pl/czytania/20070715.htm
"Nakręcono o nim film. Pan Adam, krawiec z zawodu, jest oczarowany tajemnicą
kosmosu. Zbudował na dachu własne obserwatorium astronomiczne, by uczestniczyć
w wysiłkach ludzkości zmierzającej do poznania wszechświata. Słuchałem go
uważnie. Mówił o galaktykach i planetach, o lotach kosmicznych i posiłkach,
jakie astronauci spożywają. Dzielił się osobistymi przeżyciami związanymi z
uchwyceniem związku, jaki istnieje między ładem w kosmosie, a ładem, jaki
winien panować w naszym wnętrzu. Jakże inaczej wyglądałoby życie, gdyby takich
entuzjastów odkrywania prawdy było więcej. Spotkanie z takim człowiekiem
zostaje na zawsze w pamięci.
Wchodząc w przestrzenie kosmiczne, śledząc lądowanie człowieka na Księżycu,
mimowolnie stajemy przed pytaniami o początek i kres tego imponującego dzieła,
o precyzję i mądrość mechanizmów, które nim sterują. Jedna tajemnica wyłania
się z innej tajemnicy, a jedno pytanie rodzi następne pytania. Czy istnieje
zatem klucz do rozumienia sensu istnienia wszechświata? Czy Objawienie, jakie
przekazał nam Bóg, ma na uwadze jedynie naszą Ziemię, ewentualnie Układ
Słoneczny? Czy Stwórca kosmosu podał nam klucz potrzebny do jego rozumienia?
W Nowym Testamencie istnieje tekst, w którym autor natchniony wskazuje na taki
klucz. To niewielki, trudny List św. Pawła do Kolosan. Do dziś nie wiadomo, w
jakiej mierze ówcześni odbiorcy tego Listu wszystko w nim rozumieli. Być może,
że rozumieli niewiele, a tekst staje się coraz jaśniejszy, w miarę jak
poszerzają się horyzonty naszej wiedzy o kosmosie.
Święty Paweł bardzo odważnie ukazał Chrystusa jako Pierworodnego „wobec
każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co na
niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne. /.../ Wszystko
przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko
w Nim ma istnienie” /Kol 1, 15-17/.
Można zachwycać się elementami naszego świata. Są one tak ciekawe, tak
zdumiewające, a zarazem tak liczne, że zupełnie wystarczą jako bogactwo
wypełniające krótkie lata naszego życia na ziemi. Ktokolwiek jednak ma odwagę
spojrzeć dalej, sięgnąć w odległości mierzone latami świetlnymi, liczyć
zawrotną ilość planet, choćby jednej galaktyki, nie chcąc się zgubić w
odkrywanym wszechświecie, jak w bezkresnym labiryncie, musi zapytać o punkt
wyjścia i punkt dojścia. Św. Paweł nie zajmuje się badaniami kosmosu, ale
mając na uwadze tych, którzy to czynią, niezwykle jasno wskazuje na ten punkt.
Jest nim Chrystus. Nieco później autor Apokalipsy uczyni to samo wkładając w
usta uwielbionego Jezusa słowa: „Jam Alfa i Omega, Początek i Koniec” /Ap 21, 6/.
Przez wieki Kościół w czasie liturgii eucharystycznej czyta fragmenty Listu
św. Pawła do Kolosan. Przeciętni słuchacze prawie nic z tej lektury nie
rozumieją. Kościół jednak mając na uwadze całość depozytu Objawienia wie, że
wśród słuchaczy są zawsze tacy, którym słowa tego Listu są potrzebne. Biblia
nie jest podręcznikiem astronomii ani żadnej z nauk ścisłych. Jest natomiast
wiązanką kluczy potrzebnych do odkrycia sensu całej otaczającej nas
rzeczywistości. Szkoda, że zbyt łatwo zadowalamy się rejestracją samych
zjawisk. Wspaniałe teleskopy, sondy kosmiczne, precyzyjne obliczenia
dostarczają tylko danych, nie mówiąc nic o sensie istniejącej rzeczywistości.
Te dane zyskują na wartości jedynie wówczas, gdy można wskazać ostateczny sens
wszystkiego. Ład w kosmosie wzywa do troski o ład w sercu, a to prowadzi do
spotkania z tym jedynym sercem, w którym jest zaszyfrowany ład miłości jako
podstawowe prawo całego wszechświata, z sercem Chrystusa."
Ks. Edward Staniek