29.01.08, 22:24
Tak czytam niektóre posty i nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać... "Zmarginalizować satanizm" tak to szło? Dlaczego, bo jest w mniejszości a ogólnie przyjęte wyobrażenie o satanistach brzmi: chlają taniego winiacza na cmentarzu i zagryzają kotem najlepiej kradzinym, dewastują wszystko co chrześcijańskie, gwałcą dziewice i zabijają dzieci podczas swoich zboczonych, demoralizujących, destrukcyjnie wpływających na delikatna ludzka psychikę rytuałów? :/ A jak satanista mówi, że większośc katolików to zapatrzeni w siebie, pinujący własnej dupy, egoistyczni hipokryci powtarzający jak faryzeusze oklepane regółki o miłosierdziu i sprawiedliwości ale nie stosujący się do nich to jest oburzenie. Zanim nas ocenicie zastanówcie się, co mówicie i skąd to wiecie. Bo wiecie, krzywdzicie nas. Nam to po prawdzie zwisa, co ówicie na nasz temat i bardziej nas to bawi i śmieszy, ale wiecie, to jest ciekawe, że większoś satanistów lepiej zna np. pismo święte, zasady zawarte w KKK i tak dalej niż potencjalny katolik. Poza tym... Jaki wpływ destrukcyjny na społeczeństwo?! A co nas ono obchodzi??? Pilnujemy swoich spraw, nie wtrącamy się do cudzych. Tak, jesteśmy egoistami ale nie większymi niż niejeden z was. I nikt nie ma prawa nas osądzać nie znając nas. A tak przy okazji... Ci od palenia kościołów, dewastacji cmentarzy i tak dalej to zwykli huliganie, pseudosataniści i inni z marginesu. Zwykłemu sataniście szkoda na to czasu. My stawiamy na własny rozwój a nie na głupotę. Dziękuję za uwagę.
Obserwuj wątek
    • lilith.b Re: Bunt! 29.01.08, 23:03
      A czy mógłbyś/mogłabyś mi przybliżyć istotę satanizmu? Nie mam o was zielonego
      pojęcia...
      • lux_occulta Re: Bunt! 30.01.08, 13:06
        Mogłabym. Podejrzewam jednak, że jakieś pojęcie masz. Błędne lub nie, ale masz.
        Przede wszystkim trzeba sobie zadać pytanie, czym jest szatan. Rzucasz hasło
        "szatan" i każdy ma skojarzenia typu "diabeł", "zło" i tak dalej. Nie
        zaprzeczam, skojarzenia słuszne i nie bezpodstawne. O ile założyć, że szatan to
        osoba. A co do tego też jest kilka wersji. Szatana utożsamia się nieraz z
        Lucyferem - upadłym serafinem, który został strącony w otchłań za
        nieposłuszeństwo. Jeżeli jednak szatanem jest pierwszy upadły anioł, to bardziej
        poprawne jest utożsamienie go cherubem Samaelem (wcześniej Saael "Jak Syn
        Boży", literę "m" Pan dołożył do jego imienia po upadku i tak powstało imię
        "Trucizna Pana" - Samael) z chóru Cnót. Wedłóg innej teorii Szatan jest jednym z
        czterech książąt piekielnych obok Lucyfera, Beliala i Lewiatana. Jak to wygląda
        w Satanizmie jako religii... Hmmm... nie jest jasno określone, czy szatan to
        Lucyfer, Samael czy jeszcze kto inny, ale z pewnością jest uznany za władcę
        Piekła. Jest jeszcze satanizm intelektualny. Tu jest już inaczej i przypomina to
        nieco, ale tylko nieco, ateizm. Szatan jest tu nie tyle osobą, co symbolem. Z
        hebrajskiego szatan znaczy tyle, co "oskarżyciel" i tym mniej więcej jest dla
        nas. Szatan jest symbolem wolności, spełnenia samego siebie. Szatan jest tu
        gwarantem zaspokojenia potrzeb doczesnych, fizycznych (cielesnych i nie chodzi
        tu tylko o seks). Satanizm mówi o tym, że nienależy hamować swoich naturanych
        popędów, ponieważ przez niezaspokajanie swoich naturalnych potrzeb człowiek
        staje się sfrustrowany, nerwowy a to z kolei źle wpływa na samopoczucie i
        zdrowie. Satanizm wyklucza też coś takiego jak zabijanie zwierząt czy dzieci,
        ponieważ dla satanisty są to istoty niemalże święte, ponieważ żyją zgodnie z
        własną naturą. zabicie dziecka czy zwierzęcia to dla nas zbrodnia. Oczywiście
        jeść trzeba, to jest naturlane, ale zabicie zwierzęcia poza celem związanym z
        potrzebą zaspokojenia głodu (ewentulanie obrony własnej) jest nie do pomyślenia.
        Jesli chodzi o morlaność pozostawiamy to jako sprawę indywidulaną. Nie patrzymy
        krzywo jeżeli ktoś lubi uprawiać seks zbiorowy, to jego sprawa i tylko jego. Tak
        samo nie kpimy z kogoś, kto preferuje wierność małżeńską i zrada jet sprzeczna z
        jego sumieniem. Nie nakłaniamy nikogo go orgii czy do zachowań powszechnie
        uważanych ze perwersyjne. Generalnie wogóle nie stosujemy przymusu. Każdy sam
        jest dla siebie sędzią i katem. Czy może być dla człowieka coś gorszego niż
        złamanie swoich własnych zasadach? Nie ma też u nas czegoś takiego jak
        nadstawianie drugiego policzka. Jak ktoś cię walnie w prawy policzek to trzaśnij
        i jego. To jest sprawiedliwe i zgodne z ludzką naturą. Pokorne podawanie się
        razom uznaje się za niegodne. To naturalne i poprawne, że człowiek chce się
        bronić. (Co, zwierzęciu wolno a człowiekowi już nie? To jak ktoś powiedzmy
        napadnie mnie w jakimś zaułku to mam grzecznie oddać portfel, podać pin do karty
        i jeszcze rzyczyć miłych zakupów na mój koszt, a jak to będzie za malo to
        bandziora wyręczyć i sama się zabić?). Nie ma też miłowania wrogów. Zamniast
        tego jest zemsta. Poza tym jak mozna miowac wroga? CZy torturowany człowiek
        będzie kochał swojego oprawcę? Wątpliwe. Nie zaprzeczę, że są wyjątki od regóły,
        ale ile tych wyjątków jest na milion ludzi? Jak ktoś zniszczy coś twojego to
        myślisz "Zabiję go!" czy wspaniałomyślnie wybaczasz nawet, jeśli sytuacja się
        powtarza? Nie pożądać żony bliźniego i jego włąsności? A dlaczego nie? POżądanie
        nie jest niczym złym. To naturalny stan i reakcja. Jeżeli żona bliźniego lubi
        "skoki w bok" to i tak wystawi swojego małzonka do wiatru, ale to ona będzie
        mieć problemy, bo to ona łąmie przysięgę, którą dobrowolnie złożyła.
        (nastawienie do krzywoprzysięstwa jest bardzo różne zależnie, kto się wypowiada,
        ale najczęsciej włąśnie takie). A pożądanie rzeczy? Co za problem, jak czegoś
        chcę to będę się starać to zdobyć i nie jest powiedziane, że to ukradnę. Ponad
        to, o czym już wspomniałam, satanizm stawia na rozwój jednostki. Sataniści to
        nieraz ludzie wszechstronnie wykształceni, oczytani, potrafiący podejmować wiele
        trudnych tematów. Fakt, nieraz o wykształcenie u kogoś trudno, ale istotne jest
        tez to, czy ktoś się stara i wkłada w to maksimum, wysiłku, czy też siedzi na
        dupie i czeka, aż ktoś go wyręczy i wciśnie gotowe rozwiązanie do ręki. Jeżeli
        satanista ma problem z dojsciem do celu to nie rezugnuje, tylko zaciska zęby i
        stara sie jeszcze bardziej. "Jak nie możesz otworzyć drzwi naciskająć klamkę to
        rozwal je kopniakiem". Sataniści nie są też tak zwanymi psychicznymi wampirami
        to znaczy nie żarują na innych. Przeciwnie. Jeżelik ktoś im się w jakiś sposób
        przysłuzy nie zapominają odwdzięczyc się za to. Ale jeżeli ktoś działa im na
        szkodę, to również nie zapominają podziekować w odpowiedni sposób. Jest jeszcze
        kwestia magii, poglądy religijne i tak dalej. Nie wiem, czego dokładnie
        chciałabyś się dowiedzieć. POlecam Ci Biblię Szatana LaVey'a. Wbrew pozorom to
        nie jest historyjka w której wydarzenia bibilijne są napisane w opaczny sposób.
        Naprawdę. Jest tez portal www.satan.pl - równiez polecam.
        • antybyt Re: Bunt! 30.01.08, 13:33
          W końcu jakaś osoba która wie w co wierzy i potrafi to logicznie wytłumaczyć.
          I cieszę się, że ktoś jeszcze odróżnia szatana od Lucyfera;))
          • kolter_hugh Re: Bunt! 30.01.08, 17:12
            antybyt napisała:

            > W końcu jakaś osoba która wie w co wierzy i potrafi to logicznie wytłumaczyć.
            > I cieszę się, że ktoś jeszcze odróżnia szatana od Lucyfera;))

            Lucyfer to nazwa którą posługuje głównie się KrK !!
        • dagmama Re: Bunt! 30.01.08, 13:38
          No proszę mam podobne poglądy.
          Tylko w tego Szatana nie wierzę.
          • wypasiona_foczka Re: Bunt! 03.02.08, 20:08
            No właśnie, z badań dot. wiary w Polsce, opublikowanych ostatnio, jasno wynika, że około 40 % Polaków "wierzy na swój sposób". Czytają horoskopy, używaja tarota, chadzają do wróżek, uprawiają seks przed ślubem, stosują antykoncepcje, usuwaja ciąże, nie uczestniczą w mszach częsciej niz 2 razy do roku (Święta) ale w Szatana nie wierzą.. :)
            KrK ma jasną opinie w tym temacie: albo wierzysz w 100% i stosujesz sie do zasad KrK albo nie nazywaj się katolikiem. Nie można "byc wierzacym, ale..." Strasznie mało osób o tym pamięta. W Polsce wiara to zjawisko społeczne z prawdziwą wiara w Boga mające mało wspólnego. Przypomina to raczej społeczną kulturę z zakorzenionymi "elementami etniczno-religijnymi". Coś jak w czasach kolonizacji kultur prekolumbijskich - niby zostali ochrzczeni ale wierzyli sobie w co tam chcieli...
        • piwi77 Re: Bunt! 30.01.08, 13:40
          lux_occulta napisała:

          > Wedłóg innej teorii Szatan jest jednym z czterech książąt
          > piekielnych obok Lucyfera, Beliala i Lewiatana.

          Jeden Szatan w trzech osobach? Kurczę czemu wszystkie religie są tak
          aż do znudzenia do siebie podobne?
          • lux_occulta Re: Bunt! 30.01.08, 13:47
            Piwi777, czytak uważniej. Napisałam wyrażnie, że "Wedłóg innej teorii Szatan
            jest jednym z czterech książąt piekielnych obok Lucyfera, Beliala i Lewiatana.".
            A więc jest czterech książąt a nie jakaś piekielna wersja Trójcy Świętej. Według
            tej teorii Szatan jest pierwszym z książąt i reprezentuje południe, Lucyfer jest
            wymieniany jako drugi - wschód, trzecim jest Belial - północ, a czwartym
            Lewiatan - zachód.
            • piwi77 Re: Bunt! 30.01.08, 16:24
              Oj wyluzuj, tak wiem, masz rację, ale czwórca mi jakoś tak nie
              bardzo pasowała do kontekstu. Jesteś piekielnie dokładna.
              • lux_occulta Re: Bunt! 30.01.08, 17:05
                jak diabli ;P
            • kolter_hugh Re: Bunt! 30.01.08, 17:15
              lux_occulta napisała:

              > Piwi777, czytak uważniej. Napisałam wyrażnie, że "Wedłóg innej teorii Szatan
              > jest jednym z czterech książąt piekielnych obok Lucyfera, Beliala i Lewiatana."
              > .
              > A więc jest czterech książąt a nie jakaś piekielna wersja Trójcy Świętej. Wedłu
              > g
              > tej teorii Szatan jest pierwszym z książąt i reprezentuje południe, Lucyfer jes
              > t
              > wymieniany jako drugi - wschód, trzecim jest Belial - północ, a czwartym
              > Lewiatan - zachód.

              Gdzieś to słyszałem ,ale nie pamiętam gdzie !!
              • lux_occulta Re: Bunt! 30.01.08, 21:20
                Kolter, nie wiem, gdie to mogłes słyszeć, ja o tym wiem z Biblii Szatana la
                Vey'a. Ale nie wiem, czy tej wersjji nie wykorzystano w jakimś filmie czy
                ksiązce.. bardzo mozliwe.
                • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 08:39
                  lux_occulta napisała:

                  > Kolter, nie wiem, gdie to mogłes słyszeć, ja o tym wiem z Biblii Szatana la
                  > Vey'a. Ale nie wiem, czy tej wersjji nie wykorzystano w jakimś filmie czy
                  > ksiązce.. bardzo mozliwe.


                  Kiedyś miałem różnych kumpli ,widać któryś z nich sprzedał mi tą bajkę
          • kolter_hugh Re: Bunt! 30.01.08, 17:14
            piwi77 napisał:

            > lux_occulta napisała:
            >
            > > Wedłóg innej teorii Szatan jest jednym z czterech książąt
            > > piekielnych obok Lucyfera, Beliala i Lewiatana.
            >
            > Jeden Szatan w trzech osobach? Kurczę czemu wszystkie religie są tak
            > aż do znudzenia do siebie podobne?

            No widzisz nie mieli netu w średniowieczu to z nudy na główce od szpilki diabły
            liczyli ::)))
        • lilith.b Re: Bunt! 30.01.08, 20:52
          lux_occulta napisała:

          > Mogłabym. Podejrzewam jednak, że jakieś pojęcie masz. Błędne lub nie, ale masz.

          No moja wiedza oparta jest na plotkach i wiedzy potocznej... czyli twierdze
          nadal że rzeczowej wiedzy nie posiadam. Tzn teraz już posiadam, dzięki!
          Muszę powiedzieć, że sensowne to i częściowo pokrywa się z moim zapatrywaniem na
          świat.

          A jak ze strojem? Chodzicie ubrani na czarno, czy nie ma to znaczenia?
          • lux_occulta Re: Bunt! 30.01.08, 21:23
            Czerń nie jest dla nas regułą. Nie jest tez obowiązkiem. Tzn, trochę krzywo się
            patrzy na dziewczynki w rózowych bluzeczkach i białych kozaczkach (bez urazy dla
            nikogo), ale to po prostu jest dla nas trochę... dziwne. Ale tak się jakoś
            przyjęło czarny albo jakiś inny ciemny kolor. oczywiście na koncert czerń :D
        • mala.mi74 Re: Bunt! 31.01.08, 15:14
          Cóz to za swiatopoglad ,ktory nakazuje kierowac się najniższymi
          instynktami i namietnosciami bez zadnych hamulców(a wiec i po
          trupach).Człowiek od zwierzcia rózni się własnie jedynm: wola i
          rozumem,ktory wyznacza pewne zasady i granice,ktore służa jemu i
          innym.
          Z punktu widzenia antopologii ludzkiej satanizm stawia człowieka
          gdzies miedzy wołem a osłem.Gratuluje w tym przypadku samopoczucia.
          ps. To co napisałes jest nielogiczne bo skoro człowiek ma się
          kirowac tylko kaprysami bez zadnych hamulców to mówienie co mozna a
          co nie mozna robic sataniscie stje sie bezsasadne i nielogiczne.
          Proponuje lepiej zapoznac się z filozofia kóra zaczynasz chyba
          wyznawac. Moze przeczytac ksiazke "Sekty made in Poland" Marka
          Millera- tam sa wyznania byłych satanistów-takze tych,którzy
          zamordowali w latach 90- tych koleznakę na czarnej mszy.
          • lux_occulta Re: Bunt! 31.01.08, 15:54
            Bez komentarza. A zanim zaczniesz kogoś pouczać to się zastanów, kogo pouczasz.
            Jesteś satanistką, że tak chętnie się wypowiadasz? A tak nawiasem to satanizm
            nie "stawia człowieka gdzies miedzy wołem a osłem" jak to ujęłaś. Aczkolwiek
            uważa, że człowiek to zwierzę. I nie chodzi o brak hamulców. Satanizm zmusza
            człowieka do tego, żeby sam stawiał sobie określone granice. PO coś przecież ma
            rozum. I żeby sam dokonywał wyborów. Po coś ma wolną wolę. A od potencjalnego
            zwierzęcia różni się ilością zwojów na mózgu umozliwiających kreatywne myślenie,
            działanie i tak dalej. A ci tam psychopaci od zabijania, gwałcenia i tak
            dalej... Sorry, to są pseudo. Mam Ci pisać o tym dalej?!
          • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 17:25
            mala.mi74 napisała:

            > Cóz to za swiatopoglad ,ktory nakazuje kierowac się najniższymi
            > instynktami i namietnosciami bez zadnych hamulców(a wiec i po
            > trupach).Człowiek od zwierzcia rózni się własnie jedynm: wola i
            > rozumem,ktory wyznacza pewne zasady i granice,ktore służa jemu i
            > innym.
            > Z punktu widzenia antopologii ludzkiej satanizm stawia człowieka
            > gdzies miedzy wołem a osłem.Gratuluje w tym przypadku samopoczucia.
            > ps. To co napisałes jest nielogiczne bo skoro człowiek ma się
            > kirowac tylko kaprysami bez zadnych hamulców to mówienie co mozna a
            > co nie mozna robic sataniscie stje sie bezsasadne i nielogiczne.
            > Proponuje lepiej zapoznac się z filozofia kóra zaczynasz chyba
            > wyznawac. Moze przeczytac ksiazke "Sekty made in Poland" Marka
            > Millera- tam sa wyznania byłych satanistów-takze tych,którzy
            > zamordowali w latach 90- tych koleznakę na czarnej mszy.

            Puk , puk przepraszam ja tylko na chwilkę z małym pytaniem ! czym różni sie
            katolicka biała msza, od mszy czarnej satanistycznej ??
            Przecież niby to sataniści zabijają koty do mszy , księża zaś to kanibale
            krwiopijcy zwróć uwagę na słowo >>rzeczywistą <<

            Transsubstancjacja (od łac. transsubstantiatio), przeistoczenie – w teologii
            oznacza rzeczywistą przemianę substancji podczas Eucharystii: chleba (hostii) w
            ciało, a wina w krew Jezusa Chrystusa. Termin ten został przyjęty podczas Soboru
            Laterańskiego IV w 1215 roku. Teolodzy prawosławni używając czasem terminu
            transsubstancjacja – uważają jednak, że termin ten ma charakter nie opisowy, ale
            wskazuje na tajemnicę obecności cielesnej Jezusa w Eucharystii.

            W liturgii rzymskiej podczas eucharystii używany jest chleb pszeniczny,
            niekwaszony, wino wytrawne, z winogron. Aktu transsubstancjacji może dokonać
            jedynie kapłan, wzbudzając w sobie intencję przemienienia chleba (hostii) i wina
            w ciało i krew Jezusa Chrystusa oraz wypowiadając słowa ich konsekracji:
    • kolter_hugh Re: Bunt! 30.01.08, 17:09
      lux_occulta napisała:

      > Tak czytam niektóre posty i nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać... "Zmargina
      > lizować satanizm" tak to szło? Dlaczego, bo jest w mniejszości a ogólnie przyję
      > te wyobrażenie o satanistach brzmi: chlają taniego winiacza na cmentarzu i zagr
      > yzają kotem najlepiej kradzinym, dewastują wszystko co chrześcijańskie, gwałcą
      > dziewice i zabijają dzieci podczas swoich zboczonych, demoralizujących, destruk
      > cyjnie wpływających na delikatna ludzka psychikę rytuałów? :/ A jak satanista m
      > ówi, że większośc katolików to zapatrzeni w siebie, pinujący własnej dupy, egoi
      > styczni hipokryci powtarzający jak faryzeusze oklepane regółki o miłosierdziu i
      > sprawiedliwości ale nie stosujący się do nich to jest oburzenie. Zanim nas oce
      > nicie zastanówcie się, co mówicie i skąd to wiecie. Bo wiecie, krzywdzicie nas.
      > Nam to po prawdzie zwisa, co ówicie na nasz temat i bardziej nas to bawi i śmi
      > eszy, ale wiecie, to jest ciekawe, że większoś satanistów lepiej zna np. pismo
      > święte, zasady zawarte w KKK i tak dalej niż potencjalny katolik. Poza tym... J
      > aki wpływ destrukcyjny na społeczeństwo?! A co nas ono obchodzi??? Pilnujemy sw
      > oich spraw, nie wtrącamy się do cudzych. Tak, jesteśmy egoistami ale nie większ
      > ymi niż niejeden z was. I nikt nie ma prawa nas osądzać nie znając nas. A tak p
      > rzy okazji... Ci od palenia kościołów, dewastacji cmentarzy i tak dalej to zwyk
      > li huliganie, pseudosataniści i inni z marginesu. Zwykłemu sataniście szkoda na
      > to czasu. My stawiamy na własny rozwój a nie na głupotę. Dziękuję za uwagę.

      Ja definiuje krótko satanizm - Kościół rzymsko katolicki !!
      • lux_occulta Re: Bunt! 30.01.08, 21:25
        Kolter, nie obrażaj mnie :/
        • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 08:40
          lux_occulta napisała:

          > Kolter, nie obrażaj mnie :/


          Apage Satan !! a kysz zmoro :))))))
          • lux_occulta Re: Bunt! 31.01.08, 10:49
            };>
    • seth.destructor Satanista też chrześcijanin... 30.01.08, 19:52
      Jakby nie było chrześcijaństwa, nie byłoby przeciw czemu się
      buntować...
      • lux_occulta Re: Satanista też chrześcijanin... 30.01.08, 21:27
        Tak, ale jakby nie było satanizmu to by Kościół nie miał z czym walczyć. Poza
        tym to, co nazywa się satanizmem było przed chrześcijaństwem. Nazywało się tylko
        inaczej.
        • kolter_hugh Re: Satanista też chrześcijanin... 31.01.08, 08:41
          lux_occulta napisała:

          > Tak, ale jakby nie było satanizmu to by Kościół nie miał z czym walczyć. Poza
          > tym to, co nazywa się satanizmem było przed chrześcijaństwem. Nazywało się tylk
          > o
          > inaczej.

          Historia KrK , jest dowodem na to ze jest to twór samego belzebuba ::)))
        • seth.destructor Re: Satanista też chrześcijanin... 31.01.08, 19:11
          Masz na mysli egipski sethianizm?
          • lux_occulta Re: Satanista też chrześcijanin... 31.01.08, 22:52
            Nie.
    • lilith.b Re: Bunt! 30.01.08, 20:58
      lux_occulta napisała:

      ale wiecie, to jest ciekawe, że większoś satanistów lepiej zna np. pismo
      > święte, zasady zawarte w KKK i tak dalej niż potencjalny katolik.

      Katolik nie ma obowiązku studiowania pisma i interpretowania go. Od tego ma
      księdza, który mu mówi jak ma żyć.
      Wygarnięcie katolikowi, że nie zna pisma świętego nie jest żadna obelgą, bo on
      go znać nie musi. Kiedyś tylko księża umieli czytać i pisać, robili więc z
      ludźmi co im się podobało. Nauka, edukacja nie była wartością dla katolików
      przez długie wieki.
      • kolter_hugh Re: Bunt! 30.01.08, 21:12
        lilith.b napisała:

        > lux_occulta napisała:
        >
        > ale wiecie, to jest ciekawe, że większoś satanistów lepiej zna np. pismo
        > > święte, zasady zawarte w KKK i tak dalej niż potencjalny katolik.
        >
        > Katolik nie ma obowiązku studiowania pisma i interpretowania go. Od tego ma
        > księdza, który mu mówi jak ma żyć.
        > Wygarnięcie katolikowi, że nie zna pisma świętego nie jest żadna obelgą, bo on
        > go znać nie musi. Kiedyś tylko księża umieli czytać i pisać, robili więc z
        > ludźmi co im się podobało. Nauka, edukacja nie była wartością dla katolików
        > przez długie wieki.

        To jest złe podejście inne mieli już 2 tysiące lat temu mieszańcy Berei
        Dz 17,11
        Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i
        codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.

        Zresztą taki stan jest niezgodny z duchem biblii która wyrażnie wskazuje kto
        jest jedynym pośrednikiem do Boga

        1 Tym 2,5
        Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek,
        Chrystus Jezus,

        Watykan przez wszystkie lata swojego panowania udowodnił ze jest takim ślepym
        przewodnikiem

        Mat 15,14
        Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego
        prowadzi, obaj w dół wpadną».
        • lux_occulta Re: Bunt! 30.01.08, 21:33
          Zgadzam się z tm, co napisał Kolter. (a tak przy okazji chylę czoła przed kolegi
          wiedzą). Ja tylko dodam tyle: Jeżeli powierzasz swój los komuś nie interesująć
          się tym, co on z tobą robi, to pakujesz się w kłopoty i pozwalasz sobą dowolnie
          manipulować. Po to masz pismo, żeby móc z niego korzystać. Ja jestem satanistą i
          podonie jak wielu moich znajomych staram się czytać to, co jest w Piśmie.
          Uważam, że to jest ważne. Poza tym nie chcę, żeby ktoś mi coś wmawiał jeśli jest
          inaczej a ja moge to sprawdzic. Mam swój rozum i wolną wolę. Nie potrzebuję, aby
          ktoś mi mówił, co jest dobre a co nie bo od tego jest moje sumienie. A poza tym
          jakim prawem ktoś ma mi mówic, jak mam zyć? CZy to nie jest ograniczanie mojej
          wolności? Wolność człowieka może ograniczyć tylko wolność inego człowieka a nie
          jego "widzi mi się".
          • lilith.b Re: Bunt! 30.01.08, 22:01
            lux_occulta napisała:

            > Zgadzam się z tm, co napisał Kolter. (a tak przy okazji chylę czoła przed koleg
            > i
            > wiedzą). Ja tylko dodam tyle: Jeżeli powierzasz swój los komuś nie interesująć
            > się tym, co on z tobą robi, to pakujesz się w kłopoty i pozwalasz sobą dowolnie
            > manipulować. Po to masz pismo, żeby móc z niego korzystać. Ja jestem satanistą
            > i
            > podonie jak wielu moich znajomych staram się czytać to, co jest w Piśmie.
            > Uważam, że to jest ważne. Poza tym nie chcę, żeby ktoś mi coś wmawiał jeśli jes
            > t
            > inaczej a ja moge to sprawdzic. Mam swój rozum i wolną wolę. Nie potrzebuję, ab
            > y
            > ktoś mi mówił, co jest dobre a co nie bo od tego jest moje sumienie. A poza tym
            > jakim prawem ktoś ma mi mówic, jak mam zyć? CZy to nie jest ograniczanie mojej
            > wolności? Wolność człowieka może ograniczyć tylko wolność inego człowieka a ni
            > e
            > jego "widzi mi się".

            no to super, czyli jesteś osobą samodzielną umysłowo, że tak powiem dość
            niezręcznie.
            Mnie chodziło tylko o aspekt historyczny katolicyzmu promowanego przez kościół.
            Od badania pisma był klecha, czemu to sprzeciwił się Luter i mam odłam
            chrześcijaństwa, w którym nauka i edukacja są wartością. Ludzie ci musieli być
            piśmienni, by samodzielnie czytać i studiować pismo święte i żyć wg. tego jak
            sami je zinterpretowali.
            Żydzi podobnie - nauka na pierwszym miejscu, i świetne obeznanie w Torze.
            Katolicyzm przez wieki nie promował tych wartości. Od rozmowy z Bogiem był
            ksiądz, był też pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem.
            Nie poruszam tutaj problemu czy to dobrze, czy nie. Lub czy ludzie powinni ślepo
            wierzyć księdzu czy sami czytać. Kościół katolicki przez wiele wieków nie
            wymagał od wiernych czytania pisma i tyle.
            • lux_occulta Re: Bunt! 30.01.08, 22:51
              Lilith, tak naprawdę niewiele się w katolicyzmie zmieniło... Przynajmniej to
              jest moje zdanie. Księża owszem, namawiają i zachęcają do czytania Pisma. Ale
              tylko do tego. Intepretację nalezy pozostawić im... Tak się jakoś idiotycznie
              przyjęło. I tak mało kto czyta Biblię... "No bo po co skoro jest książ i
              katecheta" że pozwolę sobie zacytować mojego znajomego. no cóż...
              • lilith.b Re: Bunt! 30.01.08, 23:08
                Pewnie masz rację z tym, że się nie zmieniło. Ja w zyciu kościoła nie
                uczestniczę i nie wiem jakie sa teraz trendy.
                Ale taka jest tradycja, więc trudno będzie ją zmienić i nakłonić ludzi do
                uważnego studiowania Biblii.
                • lux_occulta Re: Bunt! 30.01.08, 23:16
                  A szkoda... Wiesz, mnie to naprawdę dziwi - ludzie wierzą w coś ale znają to
                  tylko z opowieści innego człowieka. Nie próbują poznać tego sami. Wśród Żydów na
                  przykład jest to nie do pomyślenia. (Wśród nas z resztą tez ;))
                  • astrotaurus Re: Bunt! 01.02.08, 11:47
                    lux_occulta napisała:

                    ""A szkoda... Wiesz, mnie to naprawdę dziwi - ludzie wierzą w coś ale znają to
                    tylko z opowieści innego człowieka. Nie próbują poznać tego sami. Wśród Żydów na
                    przykład jest to nie do pomyślenia. (Wśród nas z resztą tez ;))""

                    Super!
                    Przejrzałem sobie ten wątek dyskusji o treści biblii , historii chrześcijaństwa
                    i biblii, wewnętrznych sporach kk... i chciałbym nawiązać jednak do tematu w
                    kontekście cytowanej tu wypowiedzi.

                    Powiedz coś na temat swojej wiary w ogóle.
                    Jeśli dziwi Cię wiara w coś co zna się tylko z opowieści, to jak Ty poznajesz
                    obiekt swojej wiary?

                    Gdzieś na początku piszesz dużo o zasadach moralnych i społecznych, którymi
                    kierują się sataniści (sympatycznych nader), a praktycznie nic o związku
                    swojego życia z szatanem. Czy to jest jakiś Twój bóg, czy tylko idol i czemu ma
                    dla Ciebie znaczenie słowo "oskarżyciel". Kogo i o co oskarżasz za jego
                    pośrednictwem.

                    A poza tym jakie masz dowody, że nie jesteś odszczepieńcem w kulcie szatana? Że
                    nie sprzeniewierzasz się wierze odmawiając rytualnych mordów i takich-tam?
                    Wyznawcy boga biblijnego nie mogą się między sobą dogadać w co i dlaczego mają
                    wierzyć, kogo słuchać itp. Co dopiero gdy oderwą oczy od literek w biblii i
                    spojrzą na postępy nauki mierząc się z cywilizowanym światem...

                    Jak to jest wśród wyznawców szatana?
                    • lux_occulta Re: Bunt! 01.02.08, 17:07
                      Tak w ramach wyjaśnień - dla mnie satanizm nie jest religia tylko sposobem na
                      życie i sam szatan w ten sposób nie jest dla mnie osobą tylko symbolem. A
                      oskarżyciel? Kto zwykle wysuwa oskarżenie? Ktoś, kto sie sprzeciwa, czyż nie? A
                      czemu można się sprzeciwić? Choćby ślepemu podążaniu za stadem nie wiedząc
                      właściwie po co i na co. Dlaczego taką drogę wybrałam? Między innymi własnie
                      dlatego. Nie czuję żadnych więzi z żadną religią jakakolwiek by ona nie była.
                      Nie mogę się jednakże nazwać ateistką, gdyż zdaję sobie sprawe i wierzę w
                      istnienie sił które nazwane są Bogiem czy Złym. Nie czcze natomiast żadnej z
                      tych sił bo nie czuję takiej potrzeby.Nie muszę więć tym samym poznawać "obiektu
                      swojej wiary". Ale skoro do tego nawiązałeś... Jako że stawiam na wiedzę
                      (chociaż przyznaję z pokora, że mam spore braki i między innymi tutaj sie tego
                      dowiedziałam), to staram się sama szukać informacji, porównywać, weryfikować,
                      zadawać kolejne pytania i szukać na nie odpowiedzi do momentu, kiedy okaże się
                      to niemozliwe lub na wszystkie pytania znalazła się odpowiedź (co raczej nie
                      nastąpi, bo życia na to za mało). Nie przyjmuję natomiast na słowo honoru tego,
                      co ktoś mi powie. Staram się w miare mozliwości sprawdzać podawane mi
                      informacje. Dlatego właśnie dziwię się ludziom, którzy przytakują temu, co mówią
                      im księża tak naprawdę nierasz nie rozumiejąć o co chodzi, albo nawet nie
                      słuchając, natomiast nie próbują sprawdzać, czy można było udzielic na zadane i
                      niezadane pytania innych odpowiedzi.
                      "Kogo i o co oskarżasz za jego
                      > pośrednictwem."
                      O co między innymi to juz napisałam. A raczej czemu się sprzeciwiam. Oskarżam o
                      wodzenie ludzi za nosy i podawanie gotowych informacji zamiast zmuszania do
                      myślenia, di weryfikowania swojej wiry i szukania odpowiedzi na pytanie "czym
                      jest dlka mnie moja wiara? Co reprezentuje moja religia? Jak ja ją reprezentuję?
                      I czy napradwe wierze w to, czego się mnie uczy?".
                      Nie jestem odosobnionym przypadkiem chociaż ilu jest satanistów tyle jest
                      poglądów. Z resztą zalezsy, czy ktoś traktyje satanim jako religię, czy tez
                      praktykuje tak zwany satanizm intelektualny (ja się skłaniam ku temu drugiemu).
                      Ale żeby nie szukać daleko podobne poglądy ma na przykłąd lider zespołu Behemoth
                      - Nergal czy deklarujący sie jako satanista Gaahl z formacji Gorgoroth. Mordy,
                      rytuały... to idiotyzm, głupota, strata czasu, bezsensowna parodia mająca na
                      celu ośmieszyć rytuały przyjete przez KK - satanizm podwórkowy. Tak naprawdę
                      niewielu się w takie coś "bawi". Prawda jest taka, że owe zbrodnie, które w
                      ramach rytuału lub dla zabawy mieliby odprawiać sataniści biorą się z faktu
                      silnej już w sredniowieczu propagandy. A przeciez juz w sredniowieczu ludzie
                      nazywani "sługami Diabła" stawiali na naukę. Fakt, wielu było niepismiennych,
                      ale jednak posiadało wiedzę na temat ziół, skutecznego leczenia i tak dalej. A
                      jednak mówiono na ich temat różne rzeczy wiele wyolbrzymiając. Oczywiście wielu
                      satanistów stosuje praktyki okultystyczne, odprawia rytuały do dzisiaj. A czemu
                      nie, skoro czuje że to jest mu do szczęscia potrzebne to nie tam robi co uwa.ża
                      za słuszne... dopuki nie będzie to wychodziło poza granice głupoty.
                      A propaganda działa do dziś. Od dawna mówi się o rytualnych morderstwach, o
                      rzekomych prktykach satanitycznych, o rytuałach na cmentarzy, rytualnym
                      gwłaceniu dziewic i tak dalej... I ta to, "co miało byc definicją zła stało się
                      podręcznikiem, jak być złym". Media wyrządziły nam doprawdy niedźwiedzią
                      przysługę, kiedy zamiast pytac, jak to jest jeszcze przyłozyły ręki bez
                      zadawania pytań do rozgłaszania tych głupot.
                      Nie wiem, czy to Ci wystarczy za odpowiedź, pewnie jest wiele niejasności i mało
                      precyzyjnie.

                      • astrotaurus Re: Bunt! 01.02.08, 20:09
                        lux_occulta napisała:

                        "" Tak w ramach wyjaśnień - dla mnie satanizm nie jest religia tylko
                        sposobem na życie i sam szatan w ten sposób nie jest dla mnie osobą
                        tylko symbolem.""

                        Przykro mi, ale nic mi to nie wyjaśnia. Każda nazwa powinna
                        odróżniać coś od czegoś nazywającego sie inaczej. Ateizm odróżnia
                        się od teizmu. W ramach teizmu odróżniają się np. chrześcijaństwo i
                        islam, w ramach chrześcijaństwa odróżniają sie katolicyzm i
                        protestantyzm... o innych nie wspominam. Przykłady z dziedziny
                        religii tak tylko, bo blisko tematycznie, choć mówisz, że dla Ciebie
                        satanizm to nie jest religia. A może i nie blisko tematycznie, bo
                        tak naprawdę nie wiadomo co to jest ten Twój szatan.
                        Dlaczego Twój sposób na życie nazywa sie satanizm, a nie np.
                        różowogroszkizm? ;) Czemu akurat szatan jest symbolem, a nie
                        różowy groszek? Czego szatan jest symbolem?


                        ""A czemu można się sprzeciwić? Choćby ślepemu podążaniu za stadem
                        nie wiedząc właściwie po co i na co. Dlaczego taką drogę wybrałam?""

                        Czy według Ciebie każdy człowiek żyjący świadomie jest satanistą??!!
                        Nigdy w życiu nie podążałem ślepo za żadnym stadem i nigdy nie
                        nazwałbym tak siebie.


                        ""Nie mogę się jednakże nazwać ateistką, gdyż zdaję sobie sprawe i
                        wierzę w istnienie sił które nazwane są Bogiem czy Złym. Nie czcze
                        natomiast żadnej z tych sił bo nie czuję takiej potrzeby.Nie muszę
                        więć tym samym poznawać "obiektu swojej wiary" ""

                        Ja rozmawiam z Tobą i chciałbym abyś Ty odpowiedziała co za siły
                        nazywasz Bogiem i Złym. Podkreślę: nie jakie "są nazwane", tylko
                        jakie Ty tak nazywasz.
                        Czy któraś z tych sił ma coś wspólnego z szatanem stanowiącym dla
                        Ciebie symbol czegoś-tam?
                        Czy może nic nie mają wspólnego z Twoim sposobem na życie, skoro nie
                        zamierzasz ich czcić, ani poznawać? Tylko jeśli tak, to dlaczego w
                        ogóle o nich mówisz?


                        ""Dlatego właśnie dziwię się ludziom, którzy przytakują temu, co
                        mówią im księża tak naprawdę nierasz nie rozumiejąć o co chodzi,
                        albo nawet nie słuchając,""
                        ""Oskarżam o wodzenie ludzi za nosy i podawanie gotowych informacji
                        zamiast zmuszania do myślenia, di weryfikowania swojej wiry i
                        szukania odpowiedzi na pytanie "czym jest dlka mnie moja wiara?""

                        Czy to oskarżanie dotyczy tylko kwesti wiary/religii i tylko tych
                        religii, w których występują jacyś księża ?
                        Czy fałszowanie rzeczywistości , w efekcie którego na całym świecie
                        ciemnota milionami łaknie reklamowanych świecidełek czy wytworów
                        nowej mody też podlega oskarżeniom satanistów? Czy taka bezmyślność
                        jest pochwalana ze względu na przyjemność sprawiania sobie
                        przyjemności? :D


                        ""Nie jestem odosobnionym przypadkiem chociaż ilu jest satanistów
                        tyle jest poglądów. Z resztą zalezsy, czy ktoś traktyje satanim jako
                        religię, czy tez praktykuje tak zwany satanizm intelektualny (ja się
                        skłaniam ku temu drugiemu).""

                        Jeśli jest aż tak duża pojemność pojęcia "satanista", to podaj może
                        wreszcie definicję czegoś, co bez wątpienia pomoże stwierdzić: "to
                        JEST satanista".


                        "" A przeciez juz w sredniowieczu ludzie nazywani "sługami Diabła"
                        stawiali na naukę. Fakt, wielu było niepismiennych, ale jednak
                        posiadało wiedzę na temat ziół, skutecznego leczenia i tak dalej.""

                        Zlituj się!
                        Ludzie, którzy przez wieki posiadali jakąś wiedzę, pęd do wiedzy i
                        poznawania, umiejętność myślenia, wyrastali intelektualnie ponad
                        pospólstwo... oni wszyscy byli i są satanistami??!!
                        Czy Ty nie w za wysokie towarzystwo mierzysz?


                        ""Nie wiem, czy to Ci wystarczy za odpowiedź, pewnie jest wiele
                        niejasności i mało precyzyjnie. ""

                        Oj, "mało precyzyjnie" to mało powiedziane.... :(
                        • lux_occulta Re: Bunt! 01.02.08, 21:15
                          A takie małe pytanie - ty mnie wypytujesz, bo chcesz mi pokazac, że nie mam
                          racji czy też dlatego, żę cię moja osoba aż tak bardzo zainteresowała? A zamiast
                          zadawać mi pytania po prostu chwiciłbys za jakieś książki, poszukał na włąsna
                          rękę a nie z góry udupiał. To MÓJ światopoglą a w tym temacie jedyne czego
                          chciałam, to tego, żeby ludzie zweryfikowali swój. Nie zaś reklamy satanizmu. Od
                          tego ja nie jestem. Od tego sa osoby bardziej kompetentne ode mnie które o wiele
                          dłużej się tym zajmują. Nie miałam zamiatu rozpętac tu żadnej dyskusji. Mój błąd.
                          • astrotaurus Re: Bunt! 02.02.08, 00:08
                            lux_occulta napisała:

                            ""A takie małe pytanie - ty mnie wypytujesz, bo chcesz mi pokazac, że nie mam
                            racji czy też dlatego, żę cię moja osoba aż tak bardzo zainteresowała? ""

                            Gdybyś wyraziła jakiś pogląd mógłbym próbować pokazać Ci że nie masz racji, albo
                            się z nim zgodzić. Na razie wypytuję, bo nie spotkałem w Twoich postach żadnego
                            poglądu.


                            ""A zamiast zadawać mi pytania po prostu chwiciłbys za jakieś książki, poszukał
                            na włąsna rękę a nie z góry udupiał. To MÓJ światopoglą a w tym temacie jedyne
                            czego chciałam, to tego, żeby ludzie zweryfikowali swój.""

                            Już o tym pisałem: rozmawiam z Tobą. Jeśli będę chciał wiedzieć co różni ludzie
                            sądzą na temat satanizmu to bez Twojej porady będę potrafił znaleźć opinie
                            różnych zwolenników i przeciwników satanizmu.
                            Tak jak choćby z biblią, na podstawie której funkcjonuje wiele religii - ja wiem
                            co ja z biblii odczytałem, wiem co niektóre kościoły z niej odczytują, bo to są
                            rzeczy publicznie ogłaszane.
                            Ale tu na forum są ludzie pojedynczy, którzy mówią za siebie, bo nie mają
                            mandatu do wypowiadania się w imieniu swojego boga, czy swojej społeczności. I
                            Ty też zawitałaś na forum jako Ty, a nie przedstawicielka religii satanistycznej
                            czy satanizmu intelektualnego (?!) i jako człowiek cywilizowany powinnaś
                            potrafić uzasadniać i wyjaśniać swoje poglądy i wypowiedzi.
                            Mówisz że to jest Twój światopogląd, więc nie powinno Ci być trudno powiedzieć
                            na czym ten światopogląd się zasadza.
                            W początkowych postach mówiłaś o sympatycznej generalnie postawie życiowej
                            satanistów (przynajmniej tak to z Twojej wypowiedzi wygląda)) - rozwój, wiedza,
                            uczciwość, umiejętność odwdzięczania itp. itd.
                            Po ki czort do tego jest jakiś szatan?
                            I w ogóle: co to jest szatan?!

                            Z tego co ja się orientuję szatan nie występuje w ogóle poza baśniami
                            religijnymi. A tam gdzie występuje nie jest postacią pozytywną i to już z
                            założenia nie nastraja dobrze do kogoś, czyim idolem może być szatan.
                            Jeśli więc dla Ciebie szatan nie jest osobą tylko symbolem to odpowiedz po
                            prostu symbolem czego jest szatan.
                            Uczciwego, światłego i świadomego życia?
                            To skąd takiego szatana wytrzasnęłaś?

                            Jeśli chcesz , abym weryfikował swój pogląd to musisz mówić. Nie mam poglądu na
                            Twój satanizm i Twojego szatana, bo na razie w moim rozumieniu to się w ogóle
                            kupy nie trzyma.
                            A swój pogląd na świat mam i bardzo mi w nim wszystko pasuje. I pasuje m.in.
                            dlatego że go weryfikuję na wciąż. Nie jestem zapiekłym, zadowolonym z siebie
                            ortodoksem, tylko otwartym na świat człowiekiem. Mogę stać się satanistą, albo
                            wyznawcą biblijnego czy innoksiążkowego boga, tylko potrzebuję argumentów. I
                            marne są widoki, aby ktoś ich dostarczył.


                            ""Nie zaś reklamy satanizmu. Od tego ja nie jestem. Od tego sa osoby bardziej
                            kompetentne ode mnie które o wiele dłużej się tym zajmują. Nie miałam zamiatu
                            rozpętac tu żadnej dyskusji. Mój błąd. """

                            Ano , Twój błąd....
                            Jeśli nie zamierzałaś rozpętać dyskusji, to niepotrzebnie tu w ten sposób się
                            pojawiłaś.
                            Chyba rzeczywiście reklamę satanizmu powinnaś zostawić bardziej kompetentnym od
                            siebie, bo wszystko wskazuje na to, że dałaś się wmanewrować w
                            pseudointelektualną gierkę , w której kompletnie się nie łapiesz.
                            • lux_occulta Re: Bunt! 02.02.08, 13:07
                              Widzisz, ty masz swój pogląd na świat ja swój. To, że to co piszę jest dla
                              Ciebie niejasne i nielogiczne nie wynika z tego, żę nie łapię sie w przyjętych
                              przeze mnie przekonaniach tylko w tym, że nie potrafię w jasny sposób wyjaśnić
                              tego, co mam na myśli. A z kolei to, że ty nie rozumiesz tego, co mam na myśli
                              (mimo zdecydowanie chaotycznych wypowiedzi.. moich, rzecz jasna) wynika tez z
                              tego, że nie znasz mnie na codzień. (Nie, to nie wykręt, po prostu ludzie,
                              którzy mnie dobrze znają wiedzą, o co mi chodzi nawet jak sama się pogubie w
                              swojej wypowiedzi w ewfekcie czego jest niespójna).

                              Nie sądzę, żebym źle trafiła. Po prostu zwykle na forach ludzie przeczytają
                              temat, odpowiedzą góra dwoma postami na mój i na tym sprawa się kończy. To, że
                              tu nagle z jednego zrobiło się dziewięćdziesiąt parę mnie zaskoczyło.

                              No dobrze, postaram się jasno napisać co i jak... Ale nie spodziewaj się
                              traktatów naukowych!

                              Pytałeś co uważam ja za Boga i Złego, jakie to dla mnie siły... Hmm... Wogóle
                              uważam, że świat jest zbudowany na zasadzie przeciwieństw (dzień - noc, stany
                              skupienia, istnienie próżni i ... jak to nazwać? "pełnia"? etc), od tego chyba
                              powinnam zacząć. Tak więc Bóg i Zły to dla mnie również pewne przeciwstawne
                              siły. Bóg - jako siła tworząca, kreator. Nie wiem, czy jest jakimś konkretnym
                              bytem. A jeśli tak to uważam, że jego ingerencja w dzieje ludzkości skończyła
                              się po śmierci Jezusa. Tak, w tym momencie Jezus staje się Synem Bożym. Z resztą
                              nie mam zamiaru sprzeczać się co do boskości Jezusa bo się na tym nie znam.
                              Zły natomiast to siła przeciwna do Boga, destruktor, antykreator. Tak samo jak
                              są pewne wartości i antywartości.
                              Obie te siły są potrzebne do zachowania pewnej równowagi. (Tyle w tym miejscu,
                              bo zaraz faktycznie się pogubię ;D).

                              "> Po ki czort do tego jest jakiś szatan?
                              > I w ogóle: co to jest szatan?!"

                              No faktycznie, nie koniecznie jest potrzebny. Ale... (i kurde cała ja - zamotała
                              się i się wyplątac nie może... :D). Oprócz tego, co Ty napisałeś - uczciwość,
                              wiedza, rozwój, umiejętność odwdzięczania się (tak, ale dobrem za dobro a za zło
                              złem), jest jeszcze parę innych rzeczy. Zaspokojenie (pod każdym względem),
                              indywidualizm 9to jest c to, co pisałam o potępianiu chodzenia za stadem... Nie
                              chodzi tu o to, żę kupie co, bo to jest reklamowane i tak dalej. Tylko w
                              momencie, kiedy ktoś idzie do kościoła to dlatego, żę tego faktycznie chce,
                              czuje taką potrzebę i jest to zgodne z jego przekonaniami a nie dlatego, żę "tak
                              robią wszyscy" i "co by ludzie powiedzieli" gdyby nie poszedł. Chyba, że ktos
                              jest tradycjonalistą i to dla niego jest tradycja a nie tylko zaspokajanie
                              potrzeb religijnych czy wtopienie sie w tłum bez ryzyka wytykania palcami). Do
                              tego dochodzi jeszcze coś, czego nie oferuje chyba żadna religia, ideologia czy
                              filozofia - zemsta. Właściwie pisałam o tym już tylko ujęłam to inaczej.
                              Dlaczego mam nadstawiać komukolwiek drugi policzek? (osobiście zawsze miałam z
                              tym problemy). Dlaczego mam nie odpłacić się jakoś za swoja krzywdę? Ale jak
                              ktoś mi pomaga to jasne, żę mu a to potem w siedzenie nie nakopię, tylko przy
                              najblizszej okazji sie odwdzięczę.

                              Czego symbolem dla mnie jest szatan? Właśnie tego - mozliwości dopominania sie o
                              swoje, indywidualizmu, dążenia do wiedzy, rozwijania się, proporcjonalności
                              między tym co się daje a tym co się bierze, samodzielnego sterowania własnym
                              losem, poszukiwania własnej indywidualnej drogi nawet, jeśli komus to nie wsmak
                              a więć i bez względu na wszystko i wszystkich (no, prawie w moim wypadku... Nie
                              lubię krzywdzić ludzi którzy mi niczego nie zrobili nawet, jesli ich nie znam),
                              troche egoizmu (sorry, ale tego pisemnie nie będę umiała wyjaśnić, musielibyśmy
                              normalnie pogadać).
                              Skąd takiego szatana wytrzasnąć? Każdy musi go sobie znaleźć sam. Chyba, że nie
                              chce. Nikt go nie zmusza przecież. No własnie zapomniałam o jednym - satanizm
                              daje jeszze jedną rzecz - przyjemność zamiast przymusu. Dla mnie znaczy to tyle,
                              żę niczego nie muszę, robię wszystko na swoja odpowiedzialność i dokonuje
                              świadomych wyborów. Jeżeli wychodzą mi one da dobre - świetnie. Jeśli nie - to
                              znaczy że popełniłam błam błąd (ludzka rzecz) albo głupotę (a to już źle).
                              Narazie tyle. Nie wiem, czy odpowiedziałam na wszystko. Najpewniej nie. Pytaj
                              dalej.

                              W sumie to Ci powinnam podziękować za te pytania, bo tera sama przy okazji
                              weryfikuje swoje przekonania. No i ucze się tym samym. A więc dzięki :)

                              POdejrzewam, że znowu pisałam dość niejasno. Ale prosze o wyrozumiałość -
                              zazwyczaj rozmawiam z ludźmi na ten temat a nie o tym piszę. A rozmawiać mi jest
                              jakoś łatwiej mimo wszystko.
                              • astrotaurus Re: Bunt! 03.02.08, 02:29
                                lux_occulta napisała:

                                **POdejrzewam, że znowu pisałam dość niejasno.**

                                Oj, dobrze podejrzewasz, aż mi się nie chce z tym wszystkim zmagać.


                                **to co piszę jest dla Ciebie niejasne i nielogiczne nie wynika z tego, żę nie
                                łapię sie w przyjętych przeze mnie przekonaniach tylko w tym, że nie potrafię w
                                jasny sposób wyjaśnić tego, co mam na myśli.**

                                Uwierz mi, że kto potrafi jasno myśleć, ten potrafi również jasno mówić. I
                                dlatego twierdzę wciąż, że nie łapiesz się w poglądach, które z jakichś względów
                                chcesz przyjmować za swoje.


                                **Wogóle uważam, że świat jest zbudowany na zasadzie przeciwieństw (dzień - noc,
                                stany skupienia, istnienie próżni i ... jak to nazwać? "pełnia"? etc), od tego
                                chyba powinnam zacząć. Tak więc Bóg i Zły to dla mnie również pewne
                                przeciwstawne siły. Bóg - jako siła tworząca, kreator. Nie wiem, czy jest jakimś
                                konkretnym bytem. A jeśli tak to uważam, że jego ingerencja w dzieje ludzkości
                                skończyła się po śmierci Jezusa. Tak, w tym momencie Jezus staje się Synem Bożym. **

                                Co to znaczy, że świat jest zbudowany na zasadzie przeciwieństw? Między dniem i
                                nocą jest świt i zmierzch. Jeden dzień trwa 8 godzin, a inny pół roku, między
                                próżnią i czarną dziurą jest ogrom środowisk o przeróżnej gęstości... Czyje
                                słowa powtarzasz?
                                I skąd te ciągłe nawroty do biblii? Jakie jest jej miejsce w Twoim świecie? Co
                                ma do Twojego satanizmu Jezus i kwestia jego boskości?


                                **>>I w ogóle: co to jest szatan?!<<
                                " No faktycznie, nie koniecznie jest potrzebny." **


                                Mienisz się satanistką, ale mówisz , że nie wiesz tak naprawdę co to jest szatan
                                i że nie jest on naprawdę Ci do niczego potrzebny. Nie da się tego traktować
                                poważnie.


                                **Do tego dochodzi jeszcze coś, czego nie oferuje chyba żadna religia, ideologia
                                czy filozofia - zemsta.**

                                Pomijam te kwestie samodzielności, sprawiania sobie przyjemności itp., bo to
                                generalnie zdrowa postawa i nie widzę powodu do szczególnej dyskusji o tym, ale
                                czemu Cię tak fascynuje zemsta?
                                Czyhasz na to, żeby ktoś Cię szturchnął, żeby mu wydłubać oczy?!
                                Jak świat światem wszelkie społeczności kierują się prawami, w których istnieją
                                pojęcia kary i zadośćuczynienia.
                                Dlaczego tu znowu jakimś układem odniesienia jest dla Ciebie kolejna głupawa
                                historyjka z biblii?

                                Chaos, chaos, chaos.


                                **W sumie to Ci powinnam podziękować za te pytania, bo tera sama przy okazji
                                weryfikuje swoje przekonania.**

                                Nie dziękuj, tylko weź kartkę, ołówek i sobie uporządkuj w głowie.
                                Bo na razie nie wygląda ani trochę, żeby wybór muzyki, koloru stroju, postawy
                                życiowej to były Twoje świadome wybory, które tak gloryfikujesz, a których Ci
                                jak najbardziej życzę.
                                • lux_occulta Re: Bunt! 03.02.08, 10:33
                                  Wiesz co? Coś Ci powiem. Jak miałam 13 lat to zaczełąm zadawać masę rózych pytań
                                  na które nieraz katecheci nmie potrafili mi odpowiedzieć. na przykład skoro w
                                  dekalogu jest przykazanie "nie zabijaj" to dlaczego są kary śmierci i tak
                                  dalej. Potem zaczęłam przegrzebywać biblię i zadawać kolejne pytania. Ską
                                  wiadomo, że Lucyfer to szatan, dlaczego uznaje się anioły za bezpłciowe, ską
                                  wiadomo czy wszytskie księgi w biblii zostały napisane pod wpływem boskiego
                                  natchnienia a nie jest to ludzki wymysł, skoro jest przykazanie, "Nie będziesz
                                  miał bogów cudzych przede mną" to ską wiadomo, że nigdy nie było innych ogów i
                                  że zawsze był tylko ten Jeden. (Rozumiem, że w dzisiejszych czasach dzieciakom w
                                  przedszkolu mówi się o tym, że4 nienalezy przedkładać telewizji nad mszę świętą
                                  i tak dalej, ale w czasach na przykład Jezusa przecież nie o to chodziło a
                                  przykazania należało traktować dosłownie!). Potem pojawiły się koloejne pytania.
                                  Dlaczego mam nadstawiac drugi policzek a nie mogę się odegrać? Dlaczego mam
                                  kochać swojego wroga, który mnie krzywdzi? Mam pozwalać, żeby inni mną
                                  pomiatali? Bo co? Bo tak mi każe biblia? A możę mi bradziej pasuje "Oko za oko,
                                  ząb za ząb" Hammurabiego? O satanistach miałam jeszcz wtedy zdanie takie, jak
                                  większość ludzi. A potem poznałąm satanistę i zaczęłam jego pytać.
                                  Rozmawialiśmy dużo, on mi mówił jak to jest w satanizmie. I wyszło na to, że w
                                  satanizmie są podobne poglądy do moich. No i odpowiadam sama przed sobą a nie
                                  przed jakimś Bogiem bardziej lub mniej prawdziwym. Nikt terz mnie tam nie osądza
                                  po tym kim jestem, jaka jestem, co robię, mówię, dlaczego tak a nie inaczej.
                                  Mogę byc sobą i nikt mi za to wieczną karą grozić nie będzie. Poza tym uważam,
                                  że jeżeli Bóg jest bytem (za co głowy nie dam) to ma iście diabelskie poczucie
                                  humoru. Ponoc ustanowił pewne zasady, ale są to zasady, które zmuszają człowieka
                                  do ciągłej powściągliwości od rzeczy dla niego naturalnych. A sam człowiek jest
                                  sprowadzony do roli marionetki która robi to, co jej każą. jest taki wiersz
                                  KOchanowskiego "O żywociem ludzkim". Tam ostatnie dwa wersy brzmią "Naśmiawszy
                                  się nam i naszym porządkom,
                                  Wemkną nas w mieszek, jako czynią łątkom. ". A więc człowiek to mrionetka, świat
                                  to teatr i każdy ma rolę do odegrania z góry narzuconą? A ja się na takie coś
                                  nie godzę. Cenię sobie swoją wolność. A jedyna karą za jakieś moje złe
                                  postępowanie może być kara tu i teraz a nie kiedyś tam po śmierci. Ogień
                                  piekielny? Ha, jasne. Bajeczka dla niegrzecznych dzieci. A jeśli piekła nie ma?
                                  Ani nieba? A czyśćca to już tym bardziej? A co, jeśli Żydzi a za nimi
                                  chrześcijanie się pomylili i życie po śmierci wygląda inaczej? A możę po smierci
                                  jest skandynawska Vallhala? Albo tylko nitwana? Albo reinkarnacja? Albo człowiek
                                  umiera i tyle a wartość jego czynów jest mierzona tylko tym, jak bardzo
                                  pzysłuzyły się one dla kolejnych pokoleń i dla rozwoju świata? Albo na ile
                                  dobrze wykonywał swoje codzienne obowiązki?


                                  A co do kwestii przeciwieństw... Owszem, są te tak zwane "stany przejściowe" jak
                                  półcień, świt i zmierzch nawet była jakaś materia która łączy właściwości ciała
                                  stałego i cieczy. A oprócz przesilenia zimowego i letniego, kiedy to w pierwszym
                                  przypadku jest najdłuzsza noc a najkrótrzy dzień a w drógim odwrotnie, mamy
                                  jeszcze rownonoc wiosenną i jesienną. Ale to jest tak samo jak z wahadłem w
                                  zegarze. Wahadło odchyla się maksymalnie raz w jedną raz w druga stronę - te
                                  skrajne punkty to własnie przeciwieństwa. Ale w drodze od jednego pnuktu do
                                  drugiego przechodzi przez jeden, który znajduje sie w równej odległości zarówno
                                  od jednego punktu skrajnego jak i od drugiego. To są właśnie te wszytskie
                                  półcienie, świt i zmierzch, zrównania dnia z nocą i tak dalej. Przynajmniej ja
                                  tak to widzę. I nie potrzenuję nikogo za kim mogłabym to powtarzać. PO to szukam
                                  sama odpowiedzi na różne pytania żeby móc sama dochodzić do pewnych rzeczy.

                                  Tak, tak, pewnie znowu kupa niejasności i takie tam. Przykro mi, dla mnie moje
                                  poglądy są oczywiste i jasne. I ja się w nich nie gubię, odpowiadają mi i sa
                                  zgodne z tym, jaka jestem. Jeśli ktoś czegoś nie łapie to trudno, nie musi.
                                  Najważniejsze jest to, żebym to ja rozumiała o co w tym chdzi.
                                  • astrotaurus Re: Bunt! 03.02.08, 11:22
                                    lux_occulta napisała:

                                    ** Wiesz co? Coś Ci powiem. Jak miałam 13 lat to zaczełąm zadawać masę rózych
                                    pytań na które nieraz katecheci nmie potrafili mi odpowiedzieć.**

                                    Wiesz co? Coś Ci powiem.
                                    Proponowałem Ci zastanowić się nad rolą biblii w Twoim życiu....
                                    Pytałem Cię o rolę biblii w Twoim życiu....

                                    A Ty cały czas nawijasz o biblii.
                                    Wiele jest książek na świecie wypełnionych stekiem bzdur i biblia jest jedną z nich.
                                    Olej to po prostu.
                                    Cywilizowany świta ściga za uderzenie w policzek, dlaczego opowiastki
                                    prymitywnych pasterzy sprzed tysięcy lat stawiasz wyżej nad dorobek cywilizacji??!!

                                    Ne ma żadnego boga, nie ma żadnego szatana.
                                    Powtórzę po raz kolejny, choć to już nudne i będę tego więcej robił:
                                    Mówisz o rozsądnych zasadach moralnych i społecznych. Jedynym kretynizmem w tym
                                    jest odwołanie do szatana, skoro sama mówisz, że jest tak naprawdę niepotrzebny.


                                    **A co do kwestii przeciwieństw...**

                                    Ano, co do kwestii przeciwieństw. To co mówisz to jest pseudointelektualny
                                    bełkot. Gdyby wszystko było stałe i średnie nie byłoby czasu, ruchu, życia.
                                    Żeby to wszystko istniało musi byś przejście z miejsca na miejsce, ze stanu do
                                    stanu przez miejsca i stany pośrednie.
                                    I twierdzenie że "świat jest zbudowany na zasadzie przeciwieństw" jest
                                    dorabianiem niepotrzebnej ideologii.


                                    **. Przykro mi, dla mnie moje poglądy są oczywiste i jasne. I ja się w nich nie
                                    gubię, odpowiadają mi i sa zgodne z tym, jaka jestem. Jeśli ktoś czegoś nie
                                    łapie to trudno, nie musi. Najważniejsze jest to, żebym to ja rozumiała o co w
                                    tym chdzi.**

                                    W końcu najważniejsze, żebyś Ty się ze sobą dobrze czuła! ;)
                                    Ale Twoje poglądy są bardzo niejasne i oparte na bardz niejasnych podstawach.
                                    Nie wiesz co mówisz .
                                    I to widać.
                                    I wmówienie mi że jest inaczej, wybacz otwartość, nie jest zadaniem na Twoje siły.

                                    • lux_occulta Re: Bunt! 03.02.08, 13:00
                                      Wiesz, jak na mój gust to Ty starasz sie mi coś wmówić nie ja Tobie. Dla Ciebie
                                      to, co ja mówię czy piszę jest niejasne, nielogiczne i się w tym nie łapię.
                                      Surprise! Ja się w tym doskonale orientuję, rozumiem swoje poglądy i doskonale
                                      się z nimi czuję. Jaśniej? Lubię siebie i jestem ceniona za to, kim jestem i
                                      jaka jestem. A to, że Ty nie potrafisz sie doszukać sensu, to już nie moje
                                      zmartwienie. Tak samo dla jednych hip-hop czy techno jest wspaniałą muzyką a dla
                                      mnie jest to tylko paplanina tekstu lub sam rytm bez konkretnych logicznych
                                      dźwięków. A z kolei dla kogo innego będzie niezrozumiałe jak można słuchać
                                      metalu, balck metalu, death metalu i tak dalej bo będzie to dla niego tylko
                                      mieszanina wrzasku z szarpaniem drutów i nic więcej.

                                      > Cywilizowany świta ściga za uderzenie w policzek, dlaczego opowiastki
                                      > prymitywnych pasterzy sprzed tysięcy lat stawiasz wyżej nad dorobek cywilizacji
                                      > ??!!

                                      Sorry, ale czy6 nie napisałam czasem, że nie mam zamiaru nadstawiać drugiego
                                      policzka mało tego, stawiam na zemstę? "Oko za oko ząb za ząb".

                                      > Proponowałem Ci zastanowić się nad rolą biblii w Twoim życiu....
                                      > Pytałem Cię o rolę biblii w Twoim życiu....
                                      >
                                      > A Ty cały czas nawijasz o biblii.
                                      > Wiele jest książek na świecie wypełnionych stekiem bzdur i biblia jest jedną z
                                      > nich.
                                      > Olej to po prostu.

                                      Mówisz pięknie o dorobku cywilizacji, ale czy zastanawiałeś się chociaż przez
                                      moment, jaką rolę biblia odegrała w tym dorobku?
                                      A w moim zyciu? Skoro Ci piszę, że wszystko zaczęło się od pytań dotyczących
                                      biblii to sam sobie odpowiedz, bo skoro jesteś taki bystry żeby mn ie pouczać,
                                      to chyba coś tak banalnego też powinieneś wywnioskować!

                                      > Ne ma żadnego boga, nie ma żadnego szatana.

                                      A skąd Ty to wiesz? Jesteś alfą i omega i pozjadałeś wszystkie rozumy świata? Są
                                      rzeczy, których nukowcy nie potrafia racjonalnie wytłumaczyć, wobec których
                                      nauka jest bezradna a ty masz czelność tak po prostu zanegować z cała pewnością,
                                      żę czegoś nie ma chociaż nie wystarcza dowodów zarówno żeby potwierdzić tego
                                      istnienie i jego brak? No to winszuję wiedzy!


                                      Jedynym kretynizmem w tym
                                      > jest odwołanie do szatana, skoro sama mówisz, że jest tak naprawdę niepotrzebny


                                      Nie jest potrzebny jeżeli się go nie chce. Ja się teraz pokusze o herezję - nie
                                      potrzebuję Boga. Przynajmniej nie zawsze. Ale miło jest czasem wyrzucić coś z
                                      siebie i móc wierzyć, że ktoś tego wysłuchał chociaż pewności mieć nie można.
                                      Natomiast szatan jako symbol... a czemu nie? Dla Ciebie to stek bzdur a dla mnie
                                      stekiem bzdur jest negowanie czegokolwiek jesli nie idzie udowodnić swoich
                                      racji. A tego, żę Boga, energii bądź bytu, nie ma mi nie udowodnisz. (A jesli
                                      jesteś w stanie, to możę lepiej napisz od razu do Watykanu, że przez przszło
                                      2000 lat mydlili ludziom oczy).


                                      > Ano, co do kwestii przeciwieństw. To co mówisz to jest pseudointelektualny
                                      > bełkot. Gdyby wszystko było stałe i średnie nie byłoby czasu, ruchu, życia.
                                      > Żeby to wszystko istniało musi byś przejście z miejsca na miejsce, ze stanu do
                                      > stanu przez miejsca i stany pośrednie.
                                      > I twierdzenie że "świat jest zbudowany na zasadzie przeciwieństw" jest
                                      > dorabianiem niepotrzebnej ideologii.


                                      Hmmm... Pewny jesteś? To poczytaj sobie u ruchu stałym, o ruchu jednostanie
                                      przyspieszonym, zastanów się nad cykliczną przemiana pór roku, dnia w noc i nocy
                                      w dzień, o stałej prędkości światła w próżni, o stałych jednostach w fizice, o
                                      niezachwianych zasadach fizyki, chemii i matematyki, o niezmieniającej się
                                      budowie atomowej wszystkiego, o cykliczności zycia ludzkiego, o stałych
                                      prawdach, o stałych kierunkach, u uniwersalnych zasadach i wartościach. To sie
                                      nazywa z greckiego kosmos - porządek. To nie jest żadna nowa ideologia. Ba, to
                                      nie jest żadna ideologia. Poza tym ok - masz rych ale masz też bezruch. Masz
                                      czas ale w prózni on nieobowiązuje. A poza tym cas też jest cykliczny. Masz na
                                      przykład połódnie, potem godziny popołudniowe, wieczorne, nocne aż do północy,
                                      potem się ówi, żę jest któraś tam nad ranem, potem masz ranek, przedpołudnie i
                                      znowu masz południe. Dni tygodnia - zawsze pierwszym dniem jest poniedziałek a
                                      ostatnim niedziela. Miesiące - zawsdze pierwszym jest styczeń a ostatnim jest
                                      grudzień. Dni w roku masz niezmiennie 365 a cyklicznie co cztery lata 366. A
                                      wzrost? CZy nie mówi się, że jest ktoś wysoki, sredni lun niski? Masz różne
                                      srednie. Zaprzeczysz? Tak naprawde wszytsko jest stałe. Poza jednym -
                                      człowiekiem. Człowiek to istota nieprzewidywalna, zmieniająca się, plastyczna,
                                      dostosowującas sie do warunkóm i otoczenia, zmieniająca mentalność,
                                      światopogląd, zalezności od kraju i religii wyznająca podobnme lub odmienne od
                                      pozostałych wartości, patrząca na innych w bardziej lub mniej stereotypowy
                                      sposób i jako jedyna mogąca sie zmieniać według własnego widzimisię.


                                      I to są MOJE poglądy. Ty sobie o tym myśl co chcesz.
                                      • astrotaurus Re: Bunt! 04.02.08, 01:08
                                        lux_occulta napisała:

                                        **Ja się w tym doskonale orientuję, rozumiem swoje poglądy i doskonale się z
                                        nimi czuję. Jaśniej? Lubię siebie i jestem ceniona za to, kim jestem i jaka
                                        jestem.**

                                        Parę razy popatrzyłem na Twój post i chyba poprzestanę na tym co cytuję.
                                        Nie mam ochoty na namawianie Cię do czytania ze zrozumieniem, nie mam ochoty na
                                        otwieranie nowych zagadnień jak choćby odróżnianie poglądów od gustów ...

                                        Ponieważ ja ciągle widzę w tym co mówisz chaos, a nie poglądy (chaos poparty
                                        rzeczywiście mocnym zadowoleniem z siebie) bez nadziei na odmiane tego stanu i
                                        nie cenię Cię za to jaka jesteś tu w tym wątku pożegnam Cię już.
                                        • lux_occulta Re: Bunt! 04.02.08, 16:31
                                          No nareszcie.
              • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 08:45
                lux_occulta napisała:

                > Lilith, tak naprawdę niewiele się w katolicyzmie zmieniło... Przynajmniej to
                > jest moje zdanie. Księża owszem, namawiają i zachęcają do czytania Pisma. Ale
                > tylko do tego. Intepretację nalezy pozostawić im... Tak się jakoś idiotycznie
                > przyjęło. I tak mało kto czyta Biblię... "No bo po co skoro jest książ i
                > katecheta" że pozwolę sobie zacytować mojego znajomego. no cóż...

                Jednak kler nie namawia do studiowania biblii za bardzo bo Łowieczki zaczynają
                zadawać za dużo (durnych )pytań
                • lux_occulta Re: Bunt! 31.01.08, 10:53
                  Durnych albo i nie. Nie byłoby problemu, gdyby Pismo było kompletne w księgi a
                  nie tylko w te, które o których zdecydowano na soborach, że się nadawają. Bo
                  czasem Łowiecza zada pytanie "A ską wy to wiecie jak tego w piśmie nie ma" i
                  jest problem... (W sredniowieczu nie było problemu... w sredniowieczu palono na
                  stosach za herezję)
                  • antybyt Re: Bunt! 31.01.08, 11:26
                    A ja wam powiem ,że to całe pismo św. to w sumie samo w sobie wcale nie
                    jest wiele lepsze od doktryn katolickich, dzięki kolterowi i ariel ujrzałam
                    przerażające oblicze biblii.

                    Ewangelie zaczęły mi się jawić jako spisany 2 tys. lat temu wyrok
                    śmierci...który obejmuje większość znajdujących się tu forumowiczów (i większość
                    ludzkości).

                    ufff...jak dobrze, że w to nie wierzę;))
                    • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 11:40
                      antybyt napisała:

                      > A ja wam powiem ,że to całe pismo św. to w sumie samo w sobie wcale nie
                      > jest wiele lepsze od doktryn katolickich, dzięki kolterowi i ariel ujrzałam
                      > przerażające oblicze biblii.
                      >
                      > Ewangelie zaczęły mi się jawić jako spisany 2 tys. lat temu wyrok
                      > śmierci...który obejmuje większość znajdujących się tu forumowiczów (i większoś
                      > ć
                      > ludzkości).
                      >
                      > ufff...jak dobrze, że w to nie wierzę;))


                      No nie do końca masz rację !! jeżeli umrzesz zanim Bóg rozpocznie Armagedon to
                      masz szanse zmartwychwstać !!
                      Zresztą zawsze możesz sie ,,nawrócić" przecież nikt ci głowy pod topór kata nie
                      wciska , sama to robisz !!!ale nie dygaj nic ,biblia naucza ze karą za grzechy
                      jest tylko ,,śmierć "::))), nie ogień piekielny jak to kler wszelaki naucza ::))

                      Rzymian 6,23

                      Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie
                      wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

                      Apokalipsa Jana 20 ,13-14
                      I morze wydało zmarłych, co w nim byli,
                      i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli,
                      i każdy został osądzony według swoich czynów.
                      A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia.
                      To jest śmierć druga - jezioro ognia.
                  • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 11:32
                    lux_occulta napisała:

                    > Durnych albo i nie. Nie byłoby problemu, gdyby Pismo było kompletne w księgi a
                    > nie tylko w te, które o których zdecydowano na soborach, że się nadawają. Bo
                    > czasem Łowiecza zada pytanie "A ską wy to wiecie jak tego w piśmie nie ma" i
                    > jest problem... (W sredniowieczu nie było problemu... w sredniowieczu palono na
                    > stosach za herezję)

                    Kiedy ustalano kanon pism Tzw natchnionych , to jeszcze nie było KrK ,wiec i
                    mowy o soborach !! bo kanon ustalono w II wieku n.e,zaś watykan jako taki
                    zaczął dominować dopiero po IV wieku n.e
                    • lux_occulta Re: Bunt! 31.01.08, 11:45
                      Kolter, niezależnie od wieku zrobili to ludzie, spisali to ludzie i tłumaczą i
                      interepretują tez ludzie. (O to mi chodziło z tymi soborami!)W żadnej księdze
                      (może nie licza starego testamentu a pewnie i to nie w całości) nie ma prawdy
                      obiektywnej, tylko spostrzeżenia autorów. To raz. Dwa, wszystkie zasady i
                      doktryny religijne ustalili ludzie. Nawet to, czy należy czcić Maryję jako Matkę
                      Boga i czy wzięto ją do Nieba razem z ciałem czy nie. I jeśli się powoływac na
                      to, że niby dana osoba została natchniona, to skąd wiadomo, przez kogo? Może to
                      nie Bóg go natchnął a diabeł? (zaraz zostanę zlonczowana za herezję, hehe).
                      Kiedyś nie było takich problemów. W czasach pogaństwa na przykład. Kiedy zyli
                      pierwsi chrześcijanie teżś nie było problemów z tym, w co wierzyć i jak wierzyć,
                      a rzeczy nazywano po imieniu.
                      • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 11:50
                        lux_occulta napisała:

                        > Kolter, niezależnie od wieku zrobili to ludzie, spisali to ludzie i tłumaczą i
                        > interepretują tez ludzie. (O to mi chodziło z tymi soborami!)W żadnej księdze
                        > (może nie licza starego testamentu a pewnie i to nie w całości) nie ma prawdy
                        > obiektywnej, tylko spostrzeżenia autorów. To raz. Dwa, wszystkie zasady i
                        > doktryny religijne ustalili ludzie. Nawet to, czy należy czcić Maryję jako Matk
                        > ę
                        > Boga i czy wzięto ją do Nieba razem z ciałem czy nie. I jeśli się powoływac na
                        > to, że niby dana osoba została natchniona, to skąd wiadomo, przez kogo? Może to
                        > nie Bóg go natchnął a diabeł? (zaraz zostanę zlonczowana za herezję, hehe).
                        > Kiedyś nie było takich problemów. W czasach pogaństwa na przykład. Kiedy zyli
                        > pierwsi chrześcijanie teżś nie było problemów z tym, w co wierzyć i jak wierzyć
                        > ,
                        > a rzeczy nazywano po imieniu.


                        Heretyczka , Heretyczka ::))))

                        > pierwsi chrześcijanie teżś nie było problemów z tym, w co wierzyć i jak wierzyć
                        > ,
                        > a rzeczy nazywano po imieniu.

                        Pierwsi chrześcijanie to też Mateusz, Marek ,Łukasz ,Jan Paweł, Piotr, Juda,
                        Jakub oni spisywali NT !!
                    • antybyt Re: Bunt! 31.01.08, 12:08
                      Pierwszy sobór miał miejsce w Jerozolimie w ok 49 roku n.e.( zwołany przez św.
                      Pawła) powstała wtedy 3 stopniowa hierarchia (biskup, diakon,prezbiter),przecież
                      to oczywiste początki KK...

                      Poza tym ewangelię redagowali ojcowie kościoła (II-III w.n.e.)

                      Ostateczny kanon pism natchnionych ustanowiono na synodzie w Kartaginie w
                      419r.n.e., dopracowany na soborze trydenckim 1545-1563,
                      jak dobrze pamiętam:)
                      • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 13:10
                        antybyt napisała:

                        > Pierwszy sobór miał miejsce w Jerozolimie w ok 49 roku n.e.( zwołany przez św.
                        > Pawła) powstała wtedy 3 stopniowa hierarchia (biskup, diakon,prezbiter),przecie
                        > ż
                        > to oczywiste początki KK...

                        Jednak nie Piotr przewodził jak naucza KK , a Jakub
                        rodzony brat Jezusa!!więc nie był to początek KK

                        > Poza tym ewangelię redagowali ojcowie kościoła (II-III w.n.e.)

                        Słowo kościół nie jest słowem biblijnym !! raczej zbór, jak pisałem KK
                        powstawać zaczął po 325 roku czyli po spotkani cesarza rzymu z ,biskupami' w
                        tedy zaczęło sie odstępstwo cesarz kupił sobie kościół po prostu za złoto

                        > Ostateczny kanon pism natchnionych ustanowiono na synodzie w Kartaginie w
                        > 419r.n.e., dopracowany na soborze trydenckim 1545-1563,
                        > jak dobrze pamiętam:)

                        Tu zaś mylisz sie i to okrutnie na tym soborze zrobiono zamach na ustalony kanon
                        ksiąg natchnionych bo do ksiąg natchnionych dołączono tak zwane apokryfy czyli
                        pisma nie natchnione !!
                        • lux_occulta Re: Bunt! 31.01.08, 13:12
                          A skąd oni wiedzą, które księgi są natchnione a które nie? Poza tym nie wiem,
                          czy wyłączenie apokryfów to był dobry pomysł, jak dla mnie wiele wyjaśniają...
                          Ale może chodziło o to, żeby Pismo było tak niejasne, żeby tylko kler mógł go
                          tłumaczyć nam, prostaczkom XD
                          • antybyt Re: Bunt! 31.01.08, 13:56
                            Apokryfy są jeszcze bardziej skomplikowane niż pozostałe ewangelie, dlatego też
                            w dużej mierze nie zostały dopuszczone do kanonu;))
                            Po prostu ludzie byli zbyt niepojętni żeby zrozumieć to co w nich było zapisane.
                            Już nie wspomnę o bogactwie wszystkich znanych środków artystycznych, których w
                            ewangelii, w porównaniu do apokryfów, jest tylko przedsmak;))
                            • lux_occulta Re: Bunt! 31.01.08, 14:33
                              niby tak, ale ciekawe, że taką apokalipsę to wączyli do kanonu... No ale cóż,
                              najwyraźniej kler woli odpowiadać na pytania z apokryfów niż na pytaniaz czegoś,
                              na co trudno wymyślić odpowiedź.
                              • antybyt Re: Bunt! 31.01.08, 14:39
                                No a jakżeby inaczej;))
                              • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 17:19
                                lux_occulta napisała:

                                > niby tak, ale ciekawe, że taką apokalipsę to wączyli do kanonu... No ale cóż,
                                > najwyraźniej kler woli odpowiadać na pytania z apokryfów niż na pytaniaz czegoś
                                > ,
                                > na co trudno wymyślić odpowiedź.

                                Ta księga jak żadna inna mówi o końcu świata
                            • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 17:18
                              antybyt napisała:

                              > Apokryfy są jeszcze bardziej skomplikowane niż pozostałe ewangelie, dlatego też
                              > w dużej mierze nie zostały dopuszczone do kanonu;))
                              > Po prostu ludzie byli zbyt niepojętni żeby zrozumieć to co w nich było zapisane
                              > .
                              > Już nie wspomnę o bogactwie wszystkich znanych środków artystycznych, których w
                              > ewangelii, w porównaniu do apokryfów, jest tylko przedsmak;))

                              Apokryfy hebrajskie nie były skomplikowane ,ale były mieszaniną różnych wierzeń
                              co nie było zgodne z naukami proroków
                          • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 17:08
                            lux_occulta napisała:

                            > A skąd oni wiedzą, które księgi są natchnione a które nie? Poza tym nie wiem,
                            > czy wyłączenie apokryfów to był dobry pomysł, jak dla mnie wiele wyjaśniają...
                            > Ale może chodziło o to, żeby Pismo było tak niejasne, żeby tylko kler mógł go
                            > tłumaczyć nam, prostaczkom XD

                            Napisane jest że Bóg natchnął ludzi do ich spisania więc ,i pewno natchnął
                            innych do rozpoznania które są a które nie!!
                            Co do apokryfów , to są to raczej księgi historyczne , mniej albo wcale nie
                            religijne , zresztą często pisane przez ludzi o kontrowersyjnych w stosunku do
                            nauk Proroków poglądach
                        • pele999 Re: Bunt! 31.01.08, 13:40
                          Moze kogos zainteresuje
                          EWANGELIE I APOKRYFY
                          www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_38.htm
                          SKĄD WIADOMO, ŻE PISMO ŚWIĘTE JEST PISMEM ŚWIĘTYM?
                          www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_10.htm
                        • antybyt Re: Bunt! 31.01.08, 13:49
                          A skąd ty masz takie informacje??

                          > > Poza tym ewangelię redagowali ojcowie kościoła (II-III w.n.e.)

                          Poza tym dodam, że kanon ewangelii (znanych nam 4) ustanowił nikt inny jak
                          Ireneusz Z Lyony w II w.n.e. który jest Ojcem Kościoła. I chociaż nie wiem jak
                          byś chciał, to kanon biblijny ustanowili katolicy i jest to historycznie
                          udowodnione, a w ogóle co do terminu kościół katolicki to poszukaj sobie skąd
                          się wywodzi i co on oznacza,bo sądzę ,że tego nie wiesz;((
                          • kolter_hugh Re: Bunt! 31.01.08, 17:17
                            antybyt napisała:

                            > A skąd ty masz takie informacje??
                            >
                            > > > Poza tym ewangelię redagowali ojcowie kościoła (II-III w.n.e.)
                            >
                            > Poza tym dodam, że kanon ewangelii (znanych nam 4) ustanowił nikt inny jak
                            > Ireneusz Z Lyony w II w.n.e. który jest Ojcem Kościoła. I chociaż nie wiem jak
                            > byś chciał, to kanon biblijny ustanowili katolicy i jest to historycznie
                            > udowodnione, a w ogóle co do terminu kościół katolicki to poszukaj sobie skąd
                            > się wywodzi i co on oznacza,bo sądzę ,że tego nie wiesz;((



                            Zrozum Piotr jest nazwany przez katolików pierwszym papieżem , a on był tylko
                            jednym z dwunastu apostołów tak samo jest z innymi do których KrK rości sobie
                            prawo !!Krk powstał na gruzach imperium rzymskiego ,na początku IV wieku
                            W biblii zamiast słowa kościół pada słowo zbór, słowo kościół zaczęli wprowadzać
                            dopiero katolicy wiele,wiele lat po śmierci apostołów, KK to po prostu kościół
                            powszechny , a wywodzi sie od samego Lucyfera He he he jego historia wyrażnie
                            na to wskazuję
                            • antybyt Re: Bunt! 01.02.08, 10:03
                              >
                              > Zrozum Piotr jest nazwany przez katolików pierwszym papieżem , a on był tylko
                              > jednym z dwunastu apostołów tak samo jest z innymi do których KrK rości sobie
                              > prawo !!Krk powstał na gruzach imperium rzymskiego ,na początku IV wieku

                              Sam Jezus mianował Piotra swoim następcą, namiestnikiem, skałą na której oprze
                              się chrześcijaństwo...

                              > W biblii zamiast słowa kościół pada słowo zbór, słowo kościół zaczęli wprowadza
                              > ć
                              > dopiero katolicy wiele,wiele lat po śmierci apostołów, KK to po prostu kościół
                              > powszechny


                              Kościół (gr. ekklesia - "społeczność/zgromadzenie wywołanych" lub dosł.
                              staropol. "zwołanie"), czyli potocznie zbór;))

                              Katolicki- gr. katholikos ‘powszechny’(nie muszę komentować)

                              , a wywodzi sie od samego Lucyfera He he he jego historia wyrażnie
                              > na to wskazuję

                              Z tym się zgodzę, a pierwszym sługą Lucyfera był Św. Paweł

                              Co do Jezuitów to zapewne czytałeś ten artykuł o wykorzystywaniu przez nich
                              młodych eskimosów...ja tam Jezuitom w nic nie wierze, co do ciągłości
                              historycznej KK, to zależy w jakim kontekście jest określana...wiec kolter nie
                              rzucaj cytatem wyjętym z kontekstu;))
                              • kolter_hugh Re: Bunt! 01.02.08, 10:23
                                antybyt napisała:

                                > >
                                > > Zrozum Piotr jest nazwany przez katolików pierwszym papieżem , a on był t
                                > ylko
                                > > jednym z dwunastu apostołów tak samo jest z innymi do których KrK rości s
                                > obie
                                > > prawo !!Krk powstał na gruzach imperium rzymskiego ,na początku IV wieku
                                >
                                > Sam Jezus mianował Piotra swoim następcą, namiestnikiem, skałą na której oprze
                                > się chrześcijaństwo...

                                Hehe jedno z wielu kłamstw KrK to co powiedział Jezus to reakcja na wcześniejsze
                                słowa Piotra który przyznał ze Jezus jest Mesjaszem więcej dowiesz się z tego co
                                napisałem dawniej
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73254619&wv.x=2&a=73305738
                                > Kościół (gr. ekklesia - "społeczność/zgromadzenie wywołanych" lub dosł.
                                > staropol. "zwołanie"), czyli potocznie zbór;))

                                No właśnie zbór

                                Z tym się zgodzę, a pierwszym sługą Lucyfera był Św. Paweł

                                Taaa to ciekawe bo jak pamiętam to jednak nie lucek a Jezus

                                > Co do Jezuitów to zapewne czytałeś ten artykuł o wykorzystywaniu przez nich
                                > młodych eskimosów...ja tam Jezuitom w nic nie wierze, co do ciągłości
                                > historycznej KK, to zależy w jakim kontekście jest określana...wiec kolter nie
                                > rzucaj cytatem wyjętym z kontekstu;))

                                To co mam ci od razu przytoczyć cała historie łącznie ze stosami , mordami i
                                takie tam ??
                              • kolter_hugh Re: Bunt! 01.02.08, 10:50
                                antybyt napisała:

                                > Sam Jezus mianował Piotra swoim następcą, namiestnikiem, skałą na której oprze
                                > się chrześcijaństwo...

                                Pomyśl sama czy w świetle tych wersetów można Piotra uznać za najważniejszego
                                apostoła. Jakoś nie widać
                                aby innym apostołom był znany fakt ze Piotr zostanie ich szefem !!

                                Łuk 22,24-27

                                Powstał również spór między nimi o to, który z nich zdaje się być największy.
                                Lecz On rzekł do nich: «Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przyjmują
                                nazwę dobroczyńców.Wy zaś nie tak [macie postępować]. Lecz największy między
                                wami niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa! Któż bowiem jest
                                większy? Czy ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy? Czyż nie ten, kto
                                siedzi za stołem? Otóż Ja jestem pośród was jak ten, kto służy.

                                Dla Jezusa wszyscy równi

                                Mat 19,27-28
                                Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą,
                                cóż więc otrzymamy?» Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy
                                odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy
                                poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście
                                pokoleń Izraela.

                                Jezus głową zboru
                                Efe 5,23
                                bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała.

                                Filary zboru według Pawła to ....

                                Gal 2,9

                                i uznawszy daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary,
                                podali mnie i Barnabie prawicę na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś
                                do obrzezanych,

                                Dziwna dpowiedz kogoś kto przekazuje władzę , można uzać że Jezus wprost spławił
                                Piotra
                                Jan 21 ,22
                                Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do
                                tego? Ty pójdź za Mną!»

                                Jest więcej takich perełek zaprzeczających nauki KrK o prymacie Piotra ,ale nie
                                chce mi sie szukać teraz
                          • kolter_hugh Re: Bunt! 01.02.08, 09:22
                            antybyt napisała:

                            > A skąd ty masz takie informacje??
                            >
                            > > > Poza tym ewangelię redagowali ojcowie kościoła (II-III w.n.e.)
                            >
                            > Poza tym dodam, że kanon ewangelii (znanych nam 4) ustanowił nikt inny jak
                            > Ireneusz Z Lyony w II w.n.e. który jest Ojcem Kościoła. I chociaż nie wiem jak
                            > byś chciał, to kanon biblijny ustanowili katolicy i jest to historycznie
                            > udowodnione, a w ogóle co do terminu kościół katolicki to poszukaj sobie skąd
                            > się wywodzi i co on oznacza,bo sądzę ,że tego nie wiesz;((

                            Właśnie sobie poszukałem i znalazłem na temat początków KrK !!

                            Profesor teologii katolickiego Uniwersytetu Notre Dame w USA, jezuita John
                            McKenzie napisał: ,,Nie ma żadnego historycznego dowodu ciągłości władzy
                            kościelnej" (The Roman Catholic Church, Nowy Jork 1969, s. 4).

                            Zwróć uwagę ze pisze to Jezuita !!

                            Wracając do tematu to przypomni sobie jak prezentowała sie wiekszość twoich
                            facetów zapewne na początku byli to super faceci tak ? a jakimi potem okazali
                            się dupkami (hipotetycznie oczywiście)!!. tak samo jest z KrK im bardziej w to
                            wchodzisz to coraz bardziej widzisz to bagno moralne zbudowane nie na
                            fundamencie apostołów ale na cesarzach rzymu stąd ta kłamliwa propaganda o
                            związku pierwszych chrześcijan z tym co dziś nazywa się KrK

                            New Catholic Encyclopedia przyznaje: ,,Skąpa dokumentacja sprawia, że wydarzenia
                            z wczesnego okresu rozwoju episkopatu toną w mroku" (1967, t. 1, s. 696).
                            • antybyt Re: Bunt! 01.02.08, 10:53
                              Profesor teologii katolickiego Uniwersytetu Notre Dame w USA, jezuita John
                              McKenzie napisał: ,,Nie ma żadnego historycznego dowodu ciągłości władzy
                              kościelnej" (The Roman Catholic Church, Nowy Jork 1969, s. 4).

                              To jest zwykłe wybielanie się;))

                              Nie musisz mi przytaczać historii kościoła, bo znam ją trochę;))
                              I ciągłość historyczna władzy kościoła istnieje, zmienia się tylko jej natężenie
                              i wpływy oraz sposoby sprawowania (władzy)

                              tak samo jest z KrK im bardziej w to
                              > wchodzisz to coraz bardziej widzisz to bagno moralne zbudowane nie na
                              > fundamencie apostołów ale na cesarzach rzymu stąd ta kłamliwa propaganda o
                              > związku pierwszych chrześcijan z tym co dziś nazywa się KrK

                              Może i być tak jak twierdzisz, ale gdyby nie chrześcijaństwo, KK nigdy by nie
                              powstał, czyli chcą ,czy nie chcąc z chrześcijańskich korzeni wyrosło monstrum
                              KK. Nie ma skutku bez przyczyny;
                              ))
                              • kolter_hugh Re: Bunt! 01.02.08, 11:10
                                antybyt napisała:

                                > Profesor teologii katolickiego Uniwersytetu Notre Dame w USA, jezuita John
                                > McKenzie napisał: ,,Nie ma żadnego historycznego dowodu ciągłości władzy
                                > kościelnej" (The Roman Catholic Church, Nowy Jork 1969, s. 4).
                                >
                                > To jest zwykłe wybielanie się;))

                                Nie ,to jest po prostu stwierdzenie faktu !!

                                > Może i być tak jak twierdzisz, ale gdyby nie chrześcijaństwo, KK nigdy by nie
                                > powstał, czyli chcą ,czy nie chcąc z chrześcijańskich korzeni wyrosło monstrum
                                > KK. Nie ma skutku bez przyczyny;

                                Tak jest bo przecież nikt z apostołów nie nauczał o trójcy , nie tworzył
                                wizerunków do modlitw , nie głosił chwały bogini matki, żaden z apostołów nie
                                przewodniczył krucjatom a o odstępstwie od zasad wiary wspominał już twój
                                (ulubiony Paweł) :)))

                                Dz 20 ,29-30
                                Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając
                                stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne
                                nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów.
                                • antybyt Re: Bunt! 01.02.08, 11:36
                                  Kolter wyjaśnij mi prosze znaczenie terminu historyczny dowód ciągłości władzy
                                  kościoła, w ogóle powiedz mi co znaczy ciągłość władzy kościoła, oczywiście w
                                  kontekście historycznym...bo wydaje mi się że metodologia historii to chyba nie
                                  twoja dziedzina?

                                  Co do trójcy świętej, to wydaje mi się,że to jest kwestia interpretacji i tyle,
                                  nikt sobie ducha św nie wymyślił, "wiadome" jest że zstąpił i obdarzył apostołów
                                  "darami", Pawłowi też się ukazał, a to że ludzie chcąc sobie ułatwić
                                  wyobrażenie tych istot i spotęgować ich "moc" nazwali sobie ich Trójcą
                                  (Boga,Jezusa I Ducha św) jest czymś ludzkim i standardowym;))
                                  • kolter_hugh Re: Bunt! 01.02.08, 12:16
                                    antybyt napisała:

                                    > Kolter wyjaśnij mi prosze znaczenie terminu historyczny dowód ciągłości władzy
                                    > kościoła, w ogóle powiedz mi co znaczy ciągłość władzy kościoła, oczywiście w
                                    > kontekście historycznym...bo wydaje mi się że metodologia historii to chyba ni
                                    > e
                                    > twoja dziedzina?

                                    Nie znam dokładnie historii KK ale wiele faktów historycznych wyklucza możliwość
                                    tego aby Jezus miał cokolwiek wspólnego z tym tworem (KrK)
                                    Krk uważa siebie za spadkobiercę nauk Jezusa nawet swojego papieża nazwali
                                    Vicarius Filii Dei co tłumaczy sie jako zastępca syna Bożego. dlatego
                                    potrzebowali do tego jakiegoś uzasadnienia że KrK ,Jezus to my ,ale to nie
                                    prawda, wskazuje na to choćby to ze jak to Jezus powiedział ze waszym ojcem jest
                                    diabeł bo prawdy w nim niem, Takie są fakty krwawe wojny krzyżowe , stosy
                                    inkwizycji ,prześladowanie innych wierzeń niż ich własne Jezus zalecał w
                                    momencie kiedy ktoś odrzuci jego naukę niesiona przez apostołów aby odejść z
                                    tego miejsc , jednak KrK kiedy ktoś go odrzucał wysyłał tam zakonny krzyżowe
                                    które ogniem i mieczem szerzyły (ewangelie)

                                    > Co do trójcy świętej, to wydaje mi się,że to jest kwestia interpretacji i tyle,
                                    > nikt sobie ducha św nie wymyślił, "wiadome" jest że zstąpił i obdarzył apostołó
                                    > w
                                    > "darami", Pawłowi też się ukazał, a to że ludzie chcąc sobie ułatwić
                                    > wyobrażenie tych istot i spotęgować ich "moc" nazwali sobie ich Trójcą
                                    > (Boga,Jezusa I Ducha św) jest czymś ludzkim i standardowym;))

                                    Nigdzie w biblii nie znajdziesz słów trójca i nigdzie w biblii nie znajdziesz
                                    uzasadnienia dla ponoć fundamentalnej nauki chrześcijan
                                    Nigdzie Jezus nie równa się Ojcu a Duch jest niczym innym jak czynna mocą Boża

                                    Rzecznicy Trójcy przyznają, że w Biblii nie ma ani słowa

                                    The New Encyclopedia Britannica wyjaśnia: W Nowym Testamencie nie spotykamy ani
                                    słowa Trójca, ani wyraźnego potwierdzenia tej doktryny, a Jezus i jego
                                    naśladowcy nie myśleli zaprzeczać Szemie ze Starego Testamentu: ‚Słuchaj,
                                    Izraelu: Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest’ (Powt. Pr. 6:4). (...) Doktryna ta
                                    kształtowała się stopniowo przez kilka stuleci wśród licznych sporów. (...) Pod
                                    koniec IV stulecia (...) dogmat Trójcy otrzymał postać w zasadzie obowiązującą
                                    po dziś dzień (1976, Micropedia, t. 10, s. 126).

                                    W New Catholic Encyclopedia czytamy: ,Wyrażenie ‚jeden Bóg w trzech Osobach’
                                    przyjęło się na stałe i zostało na dobre wcielone do chrześcijańskiego życia i
                                    wyznania wiary pod koniec IV stulecia. Dopiero to sformułowanie zasługuje na
                                    miano dogmatu Trójcy. U Ojców Apostolskich nie spotyka się niczego, co by w
                                    najmniejszym stopniu przypominało taki pogląd czy punkt widzenia' (1967, t. 14,
                                    s. 299).

                                    W The Encyclopedia Americana znajdujemy następującą uwagę: Chrystianizm wywodzi
                                    się z religii żydowskiej, a religia żydowska była ściśle unitarna [wierzono, że
                                    Bóg jest jedną osobą]. Drogi wiodącej z Jeruzalem do Nicei nie sposób uznać za
                                    prostą. Trynitaryzm z IV wieku nie był dokładnym odzwierciedleniem
                                    wczesnochrześcijańskiej nauki o naturze Boga; wprost przeciwnie, był odstępstwem
                                    od tej nauki (1956, t. 27, s. 294L).

                                    Według Nouveau Dictionnaire Universel ,Platońska trójca — zwykłe przedstawienie
                                    w innej postaci starszych trójc czczonych przez dawniejsze ludy — to jakby
                                    racjonalna, filozoficzna trójca przymiotów, dająca początek trzem hipostazom,
                                    czyli osobom boskim, o których naucza się w kościołach chrześcijaństwa. (...)
                                    Stworzoną przez tego greckiego filozofa [Platona, IV w. p.n.e.] (...) koncepcję
                                    trójcy można spotkać we wszystkich starożytnych religiach [pogańskich] (Paryż
                                    1865-1870, red. M. Lachâtre, t. 2, s. 1467).

                                    Jezuita John L. McKenzie mówi w swym Dictionary of the Bible: ,Jedność natury
                                    trójcy osób określają wyrazy ‚osoba’ i ‚natura’, które są gr[eckimi] terminami
                                    filozoficznymi; właściwie w Biblii nigdzie nie ma tych wyrazów. Owe definicje
                                    trynitarskie wyłoniły się po długotrwałych sporach, w trakcie których te i inne
                                    wyrazy, jak ‚istota’ i ‚substancja’, niektórzy teologowie błędnie odnieśli do
                                    Boga' (Nowy Jork 1965, s. 899).
                                    • antybyt Re: Bunt! 01.02.08, 12:44
                                      Różni nas tylko to, że ty uważasz kościół katolicki za wymysł ludzki który
                                      przyjął niebywale demoniczną formę, ja natomiast o KK myślę tak samo, ale i o
                                      Jezusie i jego doktrynie myślę w zupełnie inny sposób.
                                      Mój rozum nie wierzy w jego misje, nie widzi sensu w jego naukach i w końcu nie
                                      wierzy w jego boskość. Ale to nie zmienia faktu, że lubię dyskutować na ten
                                      temat i dowiedzieć się o nim jak najwięcej;))
                                      A więc wracając do rozmowy:

                                      > Nigdzie Jezus nie równa się Ojcu a Duch jest niczym innym jak czynna mocą Boża

                                      Kol 1:15 Bw „On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego
                                      stworzenia,”

                                      2Kor 4:4 Bw „w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie
                                      świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga.”


                                      J 12:44 Bw "A Jezus zawołał donośnym głosem: Kto wierzy we mnie, nie we mnie
                                      wierzy, ale w tego, który mnie posłał."

                                      J 12:45 Bw „Kto mnie widzi, widzi tego, który mnie posłał.”

                                      J 14:9 Bw „Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie,
                                      Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca?”

                                      Jak się ustosunkujesz? Bo mnie tu pachnie coś współistnieniem, a przynajmniej
                                      emanacją;))
                                      • kolter_hugh Re: Bunt! 01.02.08, 13:06
                                        antybyt napisała:

                                        >
                                        > Kol 1:15 Bw „On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego
                                        > stworzenia,
                                        > 2Kor 4:4 Bw „w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby
                                        > im nie
                                        > świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga.”

                                        Zapytam tak ! czy znasz jakiś fakt z którego wynikałoby że Jezus sprzeciwiałby
                                        sie woli Ojca ?? jeżeli nie znasz ,to masz dowód na jedność w działaniu Jezus z
                                        planem boga co do odkupienia ludzkości
                                        Jezus jest faktycznie pierwszym co stworzył Bóg
                                        Obj 3,14
                                        Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz:
                                        To mówi Amen,
                                        Świadek wierny i prawdomówny,
                                        Początek stworzenia Bożego:

                                        > J 12:44 Bw "A Jezus zawołał donośnym głosem: Kto wierzy we mnie, nie we mnie
                                        > wierzy, ale w tego, który mnie posłał."

                                        W tym wersecie widać kto rządzi nie Jezus a ten kto go posłał !!

                                        > J 12:45 Bw „Kto mnie widzi, widzi tego, który mnie posłał.”

                                        Bóg stworzył człowiek a na swoje podobieństwo , ale czy to znaczy że mamy takie
                                        same nosy jak on ? nogi ? nie bo on jest duchem , więc zapewne chodzi o cech jak
                                        u Boga miłość , empatia , dobroć ! czy Jezus robił i nauczał coś złego
                                        krzywdzącego ludzi !! ??

                                        > J 14:9 Bw „Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś
                                        > mnie,
                                        > Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca?̶

                                        Ojciec zawsze pozostawał dla ludzi niewidzialny, więc objawił się za
                                        pośrednictwem Chrystusa, gdyż ten — przebywając na ziemi — był odbiciem
                                        wspaniałej osobowości Boga; mógł słusznie powiedzieć: ,,Kto Mnie zobaczył,
                                        zobaczył także i Ojca" Jana 14:9. Przyszedłszy do Chrystusa, wszyscy
                                        przejawiający wiarę coraz bliżej poznają Ojca, gdyż Syn otwiera im serca, aby
                                        odczuły głębię i wspaniałość przymiotów Bożych.
                                        • antybyt Re: Bunt! 01.02.08, 13:25
                                          To wszystko to są jedynie twoje interpretacje...tak samo ja mam inną
                                          interpretacje tego tekstu i zapewne KK ma jeszcze inną. I prawda jest taka,że
                                          żadne z nas nie może być pewnym, że jego interpretacja jest tą właściwą i
                                          dlatego nie ma sensu w polemice używać cytatów biblijnych, bo i tak każdy może
                                          sobie je dowolnie zinterpretować;))
                                          Jeśli mi teraz powiesz, że twoja interpretacja jest właściwa, to znaczyłoby iż
                                          jesteś natchniony duchem św. a Ariel gdzieś tam pisała, że duch św. już u nas
                                          nie pracuje;))
                                          • kolter_hugh Re: Bunt! 01.02.08, 19:53
                                            antybyt napisała:

                                            > To wszystko to są jedynie twoje interpretacje...tak samo ja mam inną
                                            > interpretacje tego tekstu i zapewne KK ma jeszcze inną. I prawda jest taka,że
                                            > żadne z nas nie może być pewnym, że jego interpretacja jest tą właściwą i
                                            > dlatego nie ma sensu w polemice używać cytatów biblijnych, bo i tak każdy może
                                            > sobie je dowolnie zinterpretować;))
                                            > Jeśli mi teraz powiesz, że twoja interpretacja jest właściwa, to znaczyłoby iż
                                            > jesteś natchniony duchem św. a Ariel gdzieś tam pisała, że duch św. już u nas
                                            > nie pracuje;))

                                            Może i moje ,ale oparte na tym co wyczytałem w biblii,
                                            Możliwe że Ariel miała ten werset na myśli

                                            1 Kor 13,8
                                            Miłość nigdy nie ustaje,
                                            nie jest jak proroctwa, które się skończą,
                                            albo jak dar języków, który zniknie,
                                            lub jak wiedza, której zabraknie.

                                            Skoro znikną te dary to i chyba dar Ducha który je dawał ???
                                          • ariel4ever Re: Bunt! 01.02.08, 21:13
                                            antybyt napisała:

                                            > To wszystko to są jedynie twoje interpretacje...tak samo ja mam
                                            inną
                                            > interpretacje tego tekstu i zapewne KK ma jeszcze inną. I prawda
                                            jest taka,że
                                            > żadne z nas nie może być pewnym, że jego interpretacja jest tą
                                            właściwą i
                                            > dlatego nie ma sensu w polemice używać cytatów biblijnych, bo i
                                            tak każdy może
                                            > sobie je dowolnie zinterpretować;))
                                            > Jeśli mi teraz powiesz, że twoja interpretacja jest właściwa, to
                                            znaczyłoby iż
                                            > jesteś natchniony duchem św. a Ariel gdzieś tam pisała, że duch
                                            św. już u nas
                                            > nie pracuje;))

                                            tak, ale chodzilo doklanie o natchnienie duchem, w sensie
                                            prorokowania lub otrzymywania wizji. dyskusja dotyczyla tematu
                                            pojawiania sie nowych "jezuskow". jezeli kolter rozumie przekaz
                                            biblii, ktora jest natchniona, nie znaczy to, ze kolter musi byc
                                            rowniez natchniony duchem sw. wystarczy ze jego umysl NIE JEST
                                            zaslepiony przez boga tego systemu rzeczy. samo zas pismo jest
                                            proste, nalezy sie temu tylko poddac 1ko 3:18 "Niechaj nikt samego
                                            siebie nie zwodzi: Jeżeli ktoś wśród was myśli, że jest mądry w tym
                                            systemie rzeczy, niech się stanie głupi, aby móc się stać mądrym."

                                            masz racje, ze interpretacje sa rozne . a ze prawda jest tylko
                                            jedna ? - to slyszymy wiele razy. jak dowiesz sie, ktora
                                            interpretacja jest najlepsza? ktora jest TA prawda ? tak jak
                                            napisalam wyzej, nalezy sie temu poddac aby muc zrozumiec.
                                            prawidlowa interpretacja to taka, w ktorej nie znajdziesz
                                            sprzecznosci, pozbawiona doszczetnie jakichs ludzkich przekazow,
                                            nalecialosci nauk kosciola, wplywow roznych kultur, obcych "narodowi
                                            wybranemu" itd. bardzo dobrze jest szukac "u korzeni" czyli starac
                                            sie zawsze sprawdzac dany tekst w roznych tlumaczeniach, i jezeli
                                            mozliwe porownywac dane tlumaczenia z wersjami najstarszymi, takimi
                                            jeszcze nie wypaczonymi.
                  • kolter_hugh 666 31.01.08, 11:41
                    Co to takiego ??
                    • lux_occulta Re: 666 31.01.08, 11:50
                      Liczba przyjęta za symbol satanistyczny podobnie jak odwrócona pięcioramienna
                      gwiazda mylona z pentagramem. Liczba 666 jest liczba besti wg. Apokalipsy
                      :"Tutaj wchodzi w grę mądrość: Kto ma rozum, niech obliczy liczbę bestii, bo
                      jest to liczba człowieka; a liczba jej — sześćset sześćdziesiąt sześć.".
                      • kolter_hugh Re: 666 31.01.08, 11:53
                        lux_occulta napisała:

                        > Liczba przyjęta za symbol satanistyczny podobnie jak odwrócona pięcioramienna
                        > gwiazda mylona z pentagramem. Liczba 666 jest liczba besti wg. Apokalipsy
                        > :"Tutaj wchodzi w grę mądrość: Kto ma rozum, niech obliczy liczbę bestii, bo
                        > jest to liczba człowieka; a liczba jej — sześćset sześćdziesiąt sześć.".

                        He he he , ja to wiem ale chciałem wiedzieć czy uważałaś na wykładach Ojca
                        Belzebuba !!

                        Obj 13,18
                        Tu jest [potrzebna] mądrość.
                        Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
                        liczba to bowiem człowieka.
                        A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.
                        • lux_occulta Re: 666 31.01.08, 12:01
                          "Ojciec Belzebub uczył dzieci swoje..." :P
                          • kolter_hugh Re: 666 31.01.08, 13:01
                            lux_occulta napisała:

                            > "Ojciec Belzebub uczył dzieci swoje..." :P

                            He he he he he
                            • lux_occulta Re: 666 31.01.08, 13:04
                              Kolter, skąd taka wiedza o religii i historii? Jestem pod wrażeniem, naprawdę.
                              • kolter_hugh Re: 666 31.01.08, 13:11
                                lux_occulta napisała:

                                > Kolter, skąd taka wiedza o religii i historii? Jestem pod wrażeniem, naprawdę.

                                Napiszę ci to na maila ,ale cicho sza !! ok ?? ale dopiero po 17 -tej
                                • lux_occulta Re: 666 31.01.08, 13:13
                                  Trzymam Cie za słowo :)
                                  • mala.mi74 satanizm 31.01.08, 15:17
                                    Cóz to za swiatopoglad ,ktory nakazuje kierowac się najniższymi
                                    instynktami i namietnosciami bez zadnych hamulców(a wiec i po
                                    trupach).Człowiek od zwierzecia rózni się własnie jednym: wola i
                                    rozumem,ktory wyznacza pewne zasady i granice,ktore służa jemu i
                                    innym.
                                    Z punktu widzenia antopologii ludzkiej satanizm stawia człowieka
                                    gdzies miedzy wołem a osłem.Gratuluje w tym przypadku dobrego
                                    samopoczucia.
                                    ps. To co napisałes jest nielogiczne bo skoro człowiek ma się
                                    kierowac tylko kaprysami bez zadnych hamulców to mówienie co mozna a
                                    co nie mozna robic sataniscie staje sie bezsasadne i nielogiczne.
                                    Proponuje lepiej zapoznac się z filozofia kóra zaczynasz chyba
                                    wyznawac. Moze przeczytac ksiazke "Sekty made in Poland" Marka
                                    Millera- tam sa wyznania byłych satanistów-takze tych,którzy
                                    zamordowali w latach 90- tych kolezankę na czarnej mszy.
                                    Albo na stronie www.sekty.net
                                    satanisci sa w wiekszosci krajów demokratycznych nielegalni o ile
                                    wiem?


                                    • mala.mi74 Re: satanizm 31.01.08, 15:32
                                      przepraszam za tego woła i osła- satanizm stawia oczywiscie
                                      człowieka nizej niz zwierzeta bo zwierzeta nie ze swej winy woli i
                                      zdolnosci abstrakcyjnego myslenia nie posiadają.
                                      • lux_occulta Re: satanizm 31.01.08, 16:02
                                        Oh, jak miło... KOchana, zanim się wypowiedz przeczytaj na przykład Bibloię
                                        Szatana czyli to, na czym satanista oprzec się na dzien dobry powinien zanim za
                                        satanizm się weźmie. A potem coś pisz. Ta się składa, że satanizm stawia
                                        człowieka wyżej od zwierzęcia ale potępia krzywdzenie zwierząt. Satanizm
                                        niemalżę nakazuje szacunek do samego. A poza tym sorry, ale gdyby satanizm
                                        faktycznie stawiał człowieka gdzieś poniżej zwierząt, to kto do cholery chciałby
                                        być satanistą, powiedz mi? Nieligoczne to jest to, co TY napisałaś. I nie masz
                                        racji, satanizm jako taki nie jest nigdzie zabroniony. W niektórych krajach
                                        demokratycznych jest tylko zabronione zrzeszanie się w grupach satanistycznych
                                        (tzn tworzenie sekt, tylko że żaden szanujący się satanista do takowej nie
                                        wstąpi. Nie po to jest satanistą żeby inny satanista narzucał mu, co mu wolno a
                                        czego nie) i ewentualnie mogą nas oskarżać o obraze uczuć religijnych.
                                        • wy-logowana Re: satanizm 01.02.08, 02:14
                                          lux_occulta napisała:
                                          > A poza tym sorry, ale gdyby satanizm
                                          > faktycznie stawiał człowieka gdzieś poniżej zwierząt, to kto do
                                          >cholery chciałby
                                          > być satanistą, powiedz mi?

                                          Niektore kobity przechodza na islam. Nic wiec juz nie dziwi ;).
                                          • czyngis_chan Re: satanizm 01.02.08, 07:37
                                            Moim zdaniem kobiety w Islamie nie są dyskryminowane - ba, są
                                            bronione jak nigdzie indziej! Ale to nie na tej dyskusji - wejdź,
                                            proszę:
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=74926326
                                            • kolter_hugh Re: satanizm 01.02.08, 08:59
                                              czyngis_chan napisał:

                                              > Moim zdaniem kobiety w Islamie nie są dyskryminowane - ba, są
                                              > bronione jak nigdzie indziej! Ale to nie na tej dyskusji - wejdź,
                                              > proszę:


                                              Taaaaaaaaaaa !! tak bronione przez braci , kuzynów wujków ze za samą rozmowę z
                                              nią możesz być pocięty nożem , taka masz obronę na myśli !!!!
                                        • mala.mi74 Re: satanizm 01.02.08, 13:52
                                          Znów piszesz nielogicznie. Bo jesli satanista ma się kierowac
                                          wyłącznie natura i instynktami to jesli bedzie chiał skrzywdzic
                                          zwierze to go skrzywdzi bo tak mu nakazuje jego "chec". A jesli
                                          sataniscie czegos nie wolno to juz sa zasady, to juz sa
                                          ograniczenia, granice,ktore przeciez sataniscie szkodzą na nerwy!
                                          Zresztą to ostatnie tez jest nie tylko nielogiczne ale i nienaukowe
                                          zeby nie powiedziec antynaukowe.
                                          Bo aby człowiek czuł się bezpieczny prawo,zasady i granice sa wrecz
                                          niezbedne- tak mówi psychologia! Takze im wyzsza cywilizacja tym
                                          bardziej szczegółowe prawo.
                                          czemu ludzie chca byc satanistami? Mysle,ze z rożnych powodów:
                                          -bo nie wiedza w co się pakują,
                                          - bo sa pogubieni swiatpogladowo,
                                          - bo nikt ich nie nauczył rozróznic dobra i zła, czasem nie wierza w
                                          dobro, miłosc, przebaczenie(nigdy tego nie doswiadczyli)
                                          - bo nienawidza samych siebie ( to moze byc nieswiadome),
                                          - bo szukaja jakiejs przynaleznosci ,autorytetu,
                                          -bo sa wygodni i szukaja ujscia swojej agresji, kóra
                                          usprawieliwiają jakas ideologią.
                                          Moze poczytaj oprócz biblii la veya(a czemuz nazwał ją Biblia,czyzby
                                          jakies kompleksy w stone chrzescijan?) nieco krytycznych matriałaów
                                          o satanistach ,moze świdectwa tych ,co się z tego wyrwali (jesli
                                          jeszcze zyją)
                                          • makiawelista Re: satanizm 01.02.08, 14:52
                                            mala.mi74 napisała:

                                            > - bo nikt ich nie nauczył rozróznic dobra i zła, czasem nie wierza
                                            w
                                            > dobro, miłosc, przebaczenie(nigdy tego nie doswiadczyli

                                            Ja tam nie wierzę w dobro i zło i nie jestem satanistą.
                                          • lux_occulta Re: satanizm 01.02.08, 17:18
                                            Dlaczego zaraz kompleks? A słyszałas o czymś takim jak biblia medyczna? Co,
                                            lekarze też mają kompleks, że tak ją nazwali? A poza tym wierz mi,satanizm nie
                                            jest tylko jeden tak, jak nie ma jednego odłamu chrześcijaństwa. I tak, czytałam
                                            rózne rzeczy na temat satanizmu. Amożę Ty dla odmiany pocztasz coś, co pokazuje
                                            satanizm w dobrym świetle? Czy może wolisz zostać przy stereotypach i udowadniać
                                            mi, że jestem idiotką bo sama trzymam ster swojego losu i nie pozwalam, żeby
                                            ktoś mi narzucał dany światopoglą niezgodnym z moim "ja"?
                                    • makiawelista Re: satanizm 01.02.08, 18:17
                                      mala.mi74 napisała:

                                      > Cóz to za swiatopoglad ,ktory nakazuje kierowac się najniższymi
                                      > instynktami i namietnosciami bez zadnych hamulców(a wiec i po
                                      > trupach).Człowiek od zwierzecia rózni się własnie jednym: wola i
                                      > rozumem,ktory wyznacza pewne zasady i granice,ktore służa jemu i
                                      > innym.
                                      > Z punktu widzenia antopologii ludzkiej satanizm stawia człowieka
                                      > gdzies miedzy wołem a osłem.Gratuluje w tym przypadku dobrego
                                      > samopoczucia.
                                      > ps. To co napisałes jest nielogiczne bo skoro człowiek ma się
                                      > kierowac tylko kaprysami bez zadnych hamulców to mówienie co mozna
                                      a
                                      > co nie mozna robic sataniscie staje sie bezsasadne i nielogiczne.
                                      > Proponuje lepiej zapoznac się z filozofia kóra zaczynasz chyba
                                      > wyznawac. Moze przeczytac ksiazke "Sekty made in Poland" Marka
                                      > Millera- tam sa wyznania byłych satanistów-takze tych,którzy
                                      > zamordowali w latach 90- tych kolezankę na czarnej mszy.
                                      > Albo na stronie www.sekty.net
                                      > satanisci sa w wiekszosci krajów demokratycznych nielegalni o ile
                                      > wiem?
                                      >
                                      >
                                      Chyba w krajach NIE-demokratycznych. A ja nie mam nic do satanistów,
                                      tak na marginesie. Widziałem takie rzeczy w innych religiach, że by
                                      twój delikatny móżdżek implodował gdyby zobaczył.
                                    • makiawelista Re: satanizm 01.02.08, 18:17
                                      mala.mi74 napisała:

                                      > Cóz to za swiatopoglad ,ktory nakazuje kierowac się najniższymi
                                      > instynktami i namietnosciami bez zadnych hamulców(a wiec i po
                                      > trupach).Człowiek od zwierzecia rózni się własnie jednym: wola i
                                      > rozumem,ktory wyznacza pewne zasady i granice,ktore służa jemu i
                                      > innym.
                                      > Z punktu widzenia antopologii ludzkiej satanizm stawia człowieka
                                      > gdzies miedzy wołem a osłem.Gratuluje w tym przypadku dobrego
                                      > samopoczucia.
                                      > ps. To co napisałes jest nielogiczne bo skoro człowiek ma się
                                      > kierowac tylko kaprysami bez zadnych hamulców to mówienie co mozna
                                      a
                                      > co nie mozna robic sataniscie staje sie bezsasadne i nielogiczne.
                                      > Proponuje lepiej zapoznac się z filozofia kóra zaczynasz chyba
                                      > wyznawac. Moze przeczytac ksiazke "Sekty made in Poland" Marka
                                      > Millera- tam sa wyznania byłych satanistów-takze tych,którzy
                                      > zamordowali w latach 90- tych kolezankę na czarnej mszy.
                                      > Albo na stronie www.sekty.net
                                      > satanisci sa w wiekszosci krajów demokratycznych nielegalni o ile
                                      > wiem?
                                      >
                                      >
                                      Chyba w krajach NIE-demokratycznych. A ja nie mam nic do satanistów,
                                      tak na marginesie. Widziałem takie rzeczy w innych religiach, że by
                                      twój delikatny móżdżek implodował gdyby zobaczył.
                                    • makiawelista Re: satanizm 01.02.08, 18:22
                                      mala.mi74 napisała:

                                      > Cóz to za swiatopoglad ,ktory nakazuje kierowac się najniższymi
                                      > instynktami i namietnosciami bez zadnych hamulców(a wiec i po
                                      > trupach).Człowiek od zwierzecia rózni się własnie jednym: wola i
                                      > rozumem,ktory wyznacza pewne zasady i granice,ktore służa jemu i
                                      > innym.
                                      > Z punktu widzenia antopologii ludzkiej satanizm stawia człowieka
                                      > gdzies miedzy wołem a osłem.Gratuluje w tym przypadku dobrego
                                      > samopoczucia.
                                      > ps. To co napisałes jest nielogiczne bo skoro człowiek ma się
                                      > kierowac tylko kaprysami bez zadnych hamulców to mówienie co mozna
                                      a
                                      > co nie mozna robic sataniscie staje sie bezsasadne i nielogiczne.
                                      > Proponuje lepiej zapoznac się z filozofia kóra zaczynasz chyba
                                      > wyznawac. Moze przeczytac ksiazke "Sekty made in Poland" Marka
                                      > Millera- tam sa wyznania byłych satanistów-takze tych,którzy
                                      > zamordowali w latach 90- tych kolezankę na czarnej mszy.
                                      > Albo na stronie www.sekty.net
                                      > satanisci sa w wiekszosci krajów demokratycznych nielegalni o ile
                                      > wiem?
                                      >
                                      >

                                      Chyba w niedemokratycznych. Znałem paru PRAWDZIWYCH satanistów,
                                      porządni ludzie. A w innych religiach takie rytuały widziałem, że
                                      twój delikatny mózg by wyskoczył z czerepu. Ale cóż... Satanizm to
                                      chyba jedyna religia o której wyznawcy mówią z sensem, znaczy bez
                                      bzdur o miłości, sprawiedliwości i takich tam.
                                  • kolter_hugh Re: 666 31.01.08, 17:35
                                    lux_occulta napisała:

                                    > Trzymam Cie za słowo :)

                                    Nie mogę dostać sie do poczty za coś tam przepraszają !!::(((
                                    • kolter_hugh Re: 666 01.02.08, 19:55

                                      > lux_occulta napisała:
                                      >
                                      > > Trzymam Cie za słowo :)

                                      Sorry Kobieto Szatana ,ale ze łba mi wyleciało to ze ma do ciebie maila
                                      strugnąć, jak mnie znów gdzieś namierzysz to przypomnij sie jeżeli interesuje
                                      nadal ciebie to !!
                                      • lux_occulta Re: 666 02.02.08, 19:40
                                        No interesuje, interesuje :) Czekam niecierpliwie na tego maila!
                                        • micama Re: 666 04.02.08, 02:22
                                          No masz ci los.Pogięło Luksię w neofitskim zapale?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka