Dodaj do ulubionych

Na ostatnim miejscu

06.03.08, 07:13
www.mateusz.pl/czytania/20080306.htm
"Faryzeusze szczycili się, że wierzą w Mojżesza, lecz w rzeczywistości nie
rozumieli jego ducha ani nie naśladowali jego przykładów. Mojżesz nie chciał
stać się przywódcą wielkiego narodu, mimo że chodziło o ocalenie jego ludu (Wj
32, 7-14). Faryzeusze natomiast zaniedbywali dobro narodu, starając się
jedynie o własną chwalę. Nie zrozumiawszy Mojżesza, nie rozumieli również
Mesjasza, którego on zapowiedział i przedstawiał swoim postępowaniem; dlatego
Jezus ich upomina: „Gdybyście uwierzyli Mojżeszowi, tobyście i Mnie uwierzyli”
(J 5, 46). Nie można twierdzić, że się wierzy komuś, a równocześnie odrzucać
jego naukę i przykłady. Niestety, nierzadka to sprzeczność nawet wśród
chrześcijan. A może ona się skończyć odrzuceniem Ewangelii, głoszącej pokorę i
służbę.

Pokusa może nieraz podsuwać myśl, że na to, aby czynić dobrze, trzeba zajmować
ważne i uprzywilejowane miejsce; Jezus natomiast mówił i działał całkiem
przeciwnie. Swoich uczniów nauczał wybierać ostatnie miejsce i służyć innym,
nawet gdyby byli powołani do wykonywania odpowiedzialnych obowiązków. Pan
właśnie podczas Ostatniej Wieczerzy powiedział: „Największy między wami niech
będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa”, i aby ich zachęcić dodawał:
„Ja jestem pośród was jak ten, kto służy” (Łk 22, 26-27). Całe życie Chrystusa
było służbą Ojcu i ludziom. Lecz On chciał dać jeszcze bardziej dobitny tego
przykład: Apostołowie widzą, jak klęka przed każdym, by wykonać
najpokorniejszy akt służebny: „umywać nogi” (J 13, 5). Proroctwa mówiły o
Mesjaszu „Sługa Pański”, lecz Jezus przedstawia się również jako sługa ludzi i
żąda od swoich uczniów, aby czynili podobnie.

Wybór ostatniego miejsca dla służby braciom jest czymś stałym w Ewangelii;
zapomnieć o tym znaczy odrzucić tajemnicę Chrystusa. On „istniejąc w postaci
Bożej” nie chciał podkreślać swego Bóstwa, by pozyskać ludzi, „lecz ogołocił
samego siebie, przyjąwszy postać sługi” (Flp 2, 7), stając się podobnym do
najbiedniejszych, najbardziej wzgardzonych, zstępując do ich poziomu i
równając się z nimi."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 353
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka