Dodaj do ulubionych

"Modlitwa skupienia"

08.04.08, 19:37
www.mateusz.pl/czytania/20080408.htm
"Mówiąc o modlitwie skupienia — w czasie której dusza skupia się w Bogu
obecnym w niej — św. Teresa zauważa, że możemy dojść do niej o własnych
siłach, „bo nie chodzi tutaj o rzecz zgoła nadprzyrodzoną (czyli o skupienie
wlane, które jest darem samego Boga), lecz o rzecz zależną od naszej woli,
możemy bowiem osiągnąć ją przy pomocy łaski Bożej” (Dr.d. 29, 4). Pierwszy
krok, aby dojść do niej, to skupić swoje władze duchowe i zamknąć się we
własnym wnętrzu z Bogiem. Ćwiczenie to nie zawsze jest łatwe, gdyż zmysły,
wyobraźnia, rozum samorzutnie skłaniają się ku rzeczom zewnętrznym. Potrzeba
więc pewnego wysiłku, wymagającego decyzji i energii: „Dusza jednak — zaleca
Święta — niech się stara przyzwyczaić do tego, nie zważając na wysiłek, jaki
musi czynić, by skupić się i zwyciężyć ciało, domagające się swoich praw”
(Dr.d. 28, 7). Jak całe życie chrześcijańskie, tak również modlitwa jest
owocem walki i zwycięstwa, jakich wymaga Bóg od swojego stworzenia na dowód
jego dobrej woli, a to ułatwi wewnętrzne skupienie. Wówczas, „ledwo przystąpi
do modlitwy, a już zmysły posłuszne jak pszczoły do ula się zbiorą wyrabiać
miód” (tamże). W ten sposób dusza będzie mogła skupiać się swobodnie w Bogu
obecnym w niej i obcować z Nim. Może spędzić cały czas modlitwy wzbudzając
akty wiary, miłości, uwielbienia, nic przestając ani na chwilę podziwiać i
kontemplować Trójcy mieszkającej w jej wnętrzu oraz składać Jej pokornych
hołdów. Lecz jeśli jej to nie wystarcza, może stosować inne praktyki: „W tym
skupieniu może rozważać Mękę Pańską, przedstawiać sobie Jezusa Chrystusa i
ofiarować Go Ojcu”. Albo też, po prostu, obcować z Boskim Gościem „jak z
Ojcem, jak z Bratem, jak z Mistrzem, jak z Oblubieńcem, raz w ten, drugi raz w
inny sposób, a On sam nauczy nas, co czynić, aby Mu się spodobać... Niech Mu
opowiada o swoich cierpieniach, prosi w nich o pomoc i uważa się za niegodną
zwać się Jego córką” (tamże 2-4). Ktokolwiek, kończy św. Teresa, potrafi
„zamknąć się w tym małym niebie duszy swojej w taki sposób z Tym, który
stworzył niebo i ziemię... ten niechaj będzie przekonany, że idzie bardzo
dobrą drogą i że niebawem będzie mu dane pić wodę ze źrodła” (tamże 5)."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 488
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka