Dodaj do ulubionych

Czy przebaczać?

05.09.05, 15:13
Przed wiekami pewien niewinny człowiek został skazany na śmierć za
przestępstwo którego nie popełnił .Świadkowie złożyli fałszywe zeznania a
urzędnicy państwowi
odwrócili się plecami od sprawiedliwości.Na krótko przed śmiercią w modlitwie
prosił Boga :"Ojcze ,przebacz im,bo nie wiedzą co czynią".
Dzisiaj żyjemy w czasach kiedy niełatwo jest przebaczać.Dlaczego więc Bóg
nakazał nam przebaczać? Czy można zawsze wszystko komuś przebaczyć? Czego nigdy
nie przebaczylibyście?
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Czy przebaczać? 05.09.05, 16:24
      Życie pokazuje, że nawet bardzo żarliwi katolicy nie potrafią przebaczać. Np. taka sion2 atakuje mnie wciąż na różnych forach. A ja jej nic nie robię! To tylko za to, że mam złe zdanie o katolikach! Żebym nie był gołosłowny: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=28543537

      Czy tak postępuje prawdziwie bogobojna katoliczka, która codziennie kilka razy mówi "...jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..."? Czy to są puste słowa?
      • tingel-tangel Re: Czy przebaczać? 05.09.05, 17:31
        Ale zwróć uwagę na komentarze do apelu sion2 - odniosłem wrażenie, że w oczach
        większości osób na tamtym forum ta pani się ośmieszyła. Bojowe zapowiedzi, że
        "na priv się zgłosiły osoby, którym nie jest obojętne" tylko tę śmieszność
        potęgują. Większości internautów nie razi, że ktoś wygłasza treści sprzeczne z
        ich światopoglądem, tylko parę najbardziej nawiedzonych osób w akcie frustracji
        (że nic nie mogą zrobić) wygłasza od czasu do czasu takie odezwy.
      • tessa18 Re: Czy przebaczać? 05.09.05, 18:08
        Czy to prawda,co mówi sion2 że ją śledzisz? Jeśli tak,to jaki masz w tym cel?
        Podam taką historięsurprisedjciec i jego 16 letnia córka nie mogli znależć wspólnego
        języka.Nawet drobne nieporozumienia prowadziły do kłótni .W końcu napięcie było
        tak nie do zniesienia,że ojciec kazał córce wyprowadzić się z domu.
        Po jakimś czasie córka zrozumiała,że wina leży po jej stronie i zaczęła szukać
        pojednania.On jednak zaciął się w dumie i gniewie i zamiast puścić w niepamięć
        dawne błędy odrzucił jej starania o pojednanie.Nie okazał miłosierdzia własnej
        córce!
        • 0golone_jajka Re: Czy przebaczać? 05.09.05, 19:25
          Ależ to jakaś paranoja. Nikogo nie śledzę. Raz kiedyś napisałem a propos modlitwy i akurat było to po lekturze wątku sion2, ale to był przypadek. Ostatnio znów zainspirowałem się wątkiem z tamtego forum, ale to nie był wątek sion2, no a poza tym czy to zabronione?? Żadnych personaliów sion2 nie znam, nie interesuje mnie to. Sion2 jest chorą osobą - ma urojenia maniakalne, ale i tak jest mile widziana na tym forum. Ciekawe czemu ja nie czuję do niej wrogości?
    • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 05.09.05, 18:30
      Ha, akurat wczoraj nawet Ewangelia dotyczyła tego smile (Mt 18, 15 i nst.)...

      To jest trudne, czasem bardzo trudne, zwłaszcza gdy dotyczy np. naszych
      najbliższych. Poza tym czasem bardzo trudno, by nie powiedzieć najtrudniej,
      jest wybaczyć błędy i upadki samemu sobie. Jeśli człowiek żyje niepogodzony z
      samym soba tym trudniej wybaczyć mu innym.

      Dlaczego Bóg oczekuje od nas przebaczania innym? Bo Sam nam przebacza:
      bezwarunkowo, szczodrze, szaleńczo. Aby tylko umieć to przebaczenie przyjmować,
      echhhh....
    • wanda43 Re: Czy przebaczać? 05.09.05, 18:50
      Wiem,co to znaczy być fałszywie oskarzonym,wiem,co to znaczy stracic z tego
      pwodu niemal wszystko przez konkretne osoby,bezkarne,bo chroni je
      immunitet.Wiem,co to znaczy,jak urzednicy panstwowi robia wszystko,aby sprawa
      nie wyszla na jaw i jak chronią swoich.Stracilam w swoim zyciu kilka bliskich mi
      osob.Po okresie rozpaczy przychodzi uspokojenie i pozostaje pamieć.Krzywdy
      wyrządzonej falszywym,bezzasadnym oskarżeniem nie zapomina się nigdy.Dlatego
      nigdy nie wybaczę.Nigdy.
    • lizaxo Re: Czy przebaczać? 05.09.05, 19:01
      Przebaczenie oczyszcza w jakiś sposób. Tłumienie urazy nie jest zbyt zdrowe.
      Ale wiadomo nie łatwo przebaczać a nawet jeśli się przebaczy to i tak nigdy się
      nie zapomina. Napewno nie przebaczyłabym zabójstwa kogoś bliskiego. Nie byłam w
      takiej sytuacji i raczej mi się wydaje , że nie umiałabym. Choć gdyby winny
      okazywał skruchę to kto wie. Ciężko powiedzieć. Napewno jednak żywienie
      ogromnej urazy do tej osoby nie za pozytywnie by się odbijało na mnie. Tak
      spekulując mogę powiedzieć
      • tessa18 Re: Czy przebaczać? 05.09.05, 21:23
        Zgadzam się z tobą,rozgoryczenie,uraza i złość bez wątpienia szkodzą.Takie
        wyniszczające emocje czynią spustoszenie w naszej psychice.Dlatego dla własnego
        dobra warto przebaczać.Szczere przebaczenie wypływa z serca i oznacza puszczenie
        w niepamięć czyjegoś błędu.Bo chyba przyznacie,że jeśli mówimy :"Przebaczam ci!"
        a potem wypominamy mu dawne błędy to nie jest to szczere przebaczeniesmile???
        Ale żeby komuś przebaczyć musimy mieć dowody czyjejś skruchy.Gdy ktoś niepoprawnie
        grzeszy przeciw nam to jak możemy mu przebaczyć? Wtedy tolerujemy go tylko.
        Ta szczera skrucha jest autentyczną zmianą nastawienia,głęboki żal za popełnione
        błędy.
        Jak się wypowiadają niektórzy nie wszystko możemy przebaczyć.
        Czasem nawet przebaczenie może być niestosowne.




        Czy można
        przebaczyć Holokaust i II wojnę światową?
        • fugaz Re: Czy przebaczać? 06.09.05, 12:27
          żeby komuś przebaczyć, musimy mieć dowody czyjejś skruchy??
          to chyba, nie chcesz przebaczać tylko oceniać...
          a fee...

          zresztą wpatrz się w Chrystusa, od którego wątek zaczęłaś.
          'Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą co czynią' a nie: 'Wybacz im bo szczerze
          żałują'.
          Świadectwo życia, nie ględzenie sobie, a postawa sobie!
          Zawsze mnie szczerze bawi ta postawa, niektórych głęboko wierzących w to, że
          wierzą w Boga - coś za coś. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom??
          A jeśli oznak skruchy nie ma - to jaka jest prawdziwa postawa Chrześcijanina?
          Słyszałem coś o 'nadstawieniu drugiego policzka', ale to pewnie akurat jest
          metaforawink Ciekawe czego swoją drogą...
          pozdrawiamsmile
            • fugaz Re: Czy przebaczać? 06.09.05, 12:43
              ja tu nie jestem od przebaczania,
              ja zadzwonie po Policję i niech gnoja zamkną,
              a jak przyjdzie jeszcze raz to sobie dużego pieska kupie,
              albo bede sie bronil, albo, albo, albo...

              przebaczyc kradierz, w imie Wiary??
              wiary w co?? Telewizor, Manegnetowid, czy bardziej ogólnie Kasę??
              • kontrast2 Re: Czy przebaczać? 06.09.05, 19:52
                Jeżeli ktoś zmieni swoje nastawienie ,to przebaczę.Potrafię też zrozumieć cudze
                błędy.Ale czy Jezus przebaczył Judaszowi? Judasz był apostołem Jezusa,ale tak
                jak Szatan nie wytrwał w prawdzie , stał się zdrajcą.Myślę,że tej zdrady Bóg mu
                nie przebaczył.
                • fugaz Re: Czy przebaczać? 06.09.05, 21:09
                  lubię kiedy śmiertelni mówią w imieniu Boga wink
                  co prawda mówi to więcej o nich niż o Bogu, ale...

                  Pan Kontrast2 uważa, że Bóg nie mógł wybaczyć Judaszowi, hmm... jakiś
                  ograniczony, ten Bóg Pana Kontrast2. I jakaś jego miłość niedoskonała, albo
                  co... a podobno Judasz jeżeli zostanie potępiony, to nie przez zdradę, ale
                  przez swoje samobójstwo... Ja osobiście uważam, że historia Judasza, jeśli jest
                  prawdziwa, bardzo źle o Bogu świadczy.
                  I jeszcze do Pani Tessy18, jeżeli uważa Pani, że nakaz Chrystusa
                  aby 'nadstawiać drugi policzek' była nawoływaniem do (tu zacytuję Pani
                  słowa): 'zgadzania się, by ktoś robił cię w konia' - to już naprawdę nie
                  rozumiem, ani Pani, ani Pani zaangażowania w, było nie było, strukturalną
                  znajomość dość grubej książki. Mimo wszystko pozdrawiamsmile
                  • kociak40 Re: Czy przebaczać? 07.09.05, 00:16
                    Z Judaszem to dość dziwna sprawa, w ewangelii jest, że dostał 30 srebrników,
                    poszedł do kapłanów, rzucił je im pod nogi, a sam się powiesił.
                    Natomiast w listach Apostolskich Piotra, on sam to przedstawia inaczej.
                    Judasz nie oddał srebrników, tylko kupił pole i na nim, potknął się,
                    przewrócił i pękł na pół. Czy pani Tessa18 może to wyjaśnić?
                    Sprawa wydaje się mało "dogadana" wśrod apostołów, bo różnie jest opisana.
                    • tessa18 Re: Czy przebaczać? 07.09.05, 07:55
                      O Judaszu tak powiedział Jezus:"Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi tak jak jest o
                      nim napisane ale biada człowiekowi przez którego Syn Człowieczy zostanie
                      zdradzony! Byłoby lepiej dla tego człowieka gdyby się nie urodził".
                      Te słowa Jezusa świadczą ,że Bóg nie przebaczył Judaszowi zdrady Jezusa.
                      W Dziejach Apostolskich 1;18 pisze o Judaszu,że za pieniądze 30 srebrników nabył
                      pole .
                      Natomiast w Mateusza 27:5-8 jest napisane,że gdy Judasz wrzucił srebrniki do
                      świątyni ,kapłani ich nie przyjęli tylko przeznaczyli je na kupno pola .
                      Właścicielem pieniędzy był Judasz dlatego pisze że on kupił to pole,ale poprzez
                      kapłanów.
                  • tessa18 Re: Czy przebaczać? 07.09.05, 07:40
                    fugaz zbyt dosłownie interpretujesz niektóre wypowiedzi z Biblii.Zgadzam się z
                    Kontrast2 że Bóg nie wybacza wszystkich grzechów .Gdyby tak było to po co być
                    dobrym człowiekiem ,grzeszmy a i tak Bóg nam wybaczy.
                    W Biblii napisano,że kto grzeszy przeciw Duchowi świętemu tego grzechu Bóg nie
                    wybacza.Łukasza 12:10.
                    Czym jest ten grzech to inny temat.
                    Czy uważasz,że samobójstwo jest głównym powodem potępienia Judasza? Samobójca
                    często działa pod wpływem emocji ,w stanie niepoczytalności.Często sam nie wie
                    co robi.Czy za samobójstwo Bóg karze wieczną zagładą? Bóg zna pobudki każdego
                    człowieka i wie dlaczego ktoś targnął się na swoje życie.Mógł to zrobić nie
                    dlatego,że nie ma poszanowania życia ,lecz z powodu innych ludzi.Uprzykszyli mu
                    oni życie do tego stopnia,że nie widzi innej drogi wyjścia z trudnej sytuacji.
                    • fugaz Re: Czy przebaczać? 07.09.05, 08:47
                      ja nie interpretuje Biblii (dla własnych celów), ja ją czytam...
                      nie mnie osądzać, czy Bóg powinien czy też nie wybaczyć Judaszowi, bez którego
                      (sine qua non) zbawienie w obecnej wersji Ewangeli nie byłoby możliwe.
                      Wracając, do tytułu wątku i nawiązując do tego postu - Nie mnie sądzić, a już
                      na pewno nie mnie co Bóg uczyni... to tak pod rozwagę.
                      A tak btw: po to mam puszkę mózgową z zawartaścią, żeby między innymi dziwić
                      się ludziom, którzy mówią co innego i robią co innego...
                      Bo jeśli się przyjrzeć dokładnie, zdanie z Ewangeli Mateusza, które
                      zacytowałem, jest proste, nie wymaga interpretacji symboliki, ani
                      nadinterpretacji składników. Natomiast z przekonaniem o zakazie transfuzji krwi
                      jest zupełnie inaczej, trzeba sie troche natłumaczyć, żeby to... no nie wiem co
                      z tym zrobić - wpoić? I jeszcze - nie mam czasu szukać źródła, ale jeśli trzeba
                      będzie znajdę - W Biblii obok zakazu spożywania krwi, występuje zakaz
                      spożywania tłuszczów - jak rozumiem masz conajmniej 10 cytatów na potwierdzenie
                      tezy, że transfuzja jest be, za to goloneczka już coolwink Proszę jednak zwrócić
                      uwagę na sens poprzedniego zdania. Będę wdzięczny jeśli rozmowa nie stanie się
                      bezprzedmiotowa.
                      pozdrawiamsmile
                      p.s.
                      jeśli idzie o interpretację stricte literacką w przypadku Biblii nie jest ona
                      zbyt wyrafinowanym trudem, wszak są tam jedynie przekazy etyczne (to już wynika
                      z analizy filozoficznej).
                      • tessa18 Re: Czy przebaczać? 07.09.05, 19:04
                        Dobrze,pisałeś,że miłość Boga jest niedoskonała.Dlaczego tak uważasz? Czy miłość
                        doskonała według ciebie jest pobłażliwa,przymyka oczy na zło?
                        Piszesz też,że przykład Judasza żle sądzi o Bogu.Czy to Bóg się zbuntował czy
                        Judasz?
                        Prawo od Boga chroniło Izraelitów między innymi przed chorobami.Dzisiaj też
                        naukowcy sądzą,że tłuszcz jest w nadmiarze szkodliwy.Jednak jako rzecz konieczną
                        do przestrzegania dla chrześcijan nie wymieniono tłuszczu tylko zakaz spożywania
                        krwi.Dlaczego?Jak sądzisz?
                        Piszesz też o interpretacji Biblii.Czy można ją dowolnie interpretować?
                        Czy czytając Biblię wcale jej nie interpretujesz,to po co ją czytasz?
                        • fugaz Re: Czy przebaczać? 07.09.05, 23:09
                          bez Dobrze. Nie napisałem nigdzie, że miłość Boga jest niedoskonała.
                          Według mnie jest bezwarunkowa, ale ja sensu stricte w Boga nie wierze -
                          rozważam byt absolutny jako taki ot co....
                          Nie, Bóg nie zbuntował się przeciw Judaszowi. On go wykorzystał do własnych
                          celów i pozostawił samemu, aż biedny się powiesił.
                          Czy z twierdzenia, że tłuscz jest w nadmiarze szkodliwy można wywieść, że jest
                          zakazany?? Nadużywasz!
                          Nie wymieniono tylko krwi, z tego co wiem chrześcijanie uznają i Stary i Nowy
                          Testament.A zatem i tłuszcz jest zakazanysmile
                          Nie można Biblii dowolnie interpretować.
                          Należy ją czytać tak jak została napisana (co jest niemożliwe, ze względu na
                          brak źródła).
                          Ale czytam - bo Ty ją cytujesz zaprzeczając prawdom swojej wiary. I nie
                          pozostawiasz mi wyboru, dajesz cytat, a ja czytamsmile
                          I... no zrozum samasmile

                          Ale - sam Ci powiedziałem, że to dla mnie nie jest źródło wiedzy.
                          Doszliśmy do tego, że nie sprzedajesz mi wadliwego towaru, tylko przekazujesz
                          własne przekonania. A jednak nadal cytujesz - na forum ogólno dostępnym, które
                          mogę czytać.
                          To jak to jest??

                          Kto nadstawi policzek, ja - niechrześciajanin, czy Ty - świadek, podobno Boga??

                          pozdrawiam, wciążsmile niewiernie w imię pokojusmile
                          • tessa18 Re: Czy przebaczać? 08.09.05, 07:39
                            "Ja jednak wam mówię:Nie stawiajcie oporu niegodziwemu;ale ten ,kto cię uderzy w
                            prawy policzek,nadstaw i drugi".Mateusza 5:39
                            Czy to znaczy,że gdy zostaniemy napadnięci nie mamy się bronić? Wcale nie ,gdy
                            staniemy w obliczu śmerci ze strony rabusiów ,to co mamy najcenniejsze to życie.
                            Życie jest cenniejsze niż dobra materialne.Jeśli zaczniesz krzyczeć rabusie mogą
                            cię okaleczyć albo zabić.
                            Dalej Jezus mówi:
                            "A jeśli ktoś chce posiąść twoją szatę spodnią ,pozostaw mu także szatę
                            wierzchnią" Mateusza 5:40
                            Czy nie jest to mądra rada w obliczu śmierci? Rabusie mogą być bardziej
                            agresywni,gdy wyczują gdy ktoś im stawia opór i nie chce z nimi współpracować
                            lub próbuje kłamać.Mogą się wtedy posunąć do brutalnego zachowania.
                            Postępując tak jak nakazał Jezus chronimy swe życie.
                            Werset ten ma też inne znaczenie.Jezus nie miał na myśli ciosu w celu
                            wyrządzenia krzywdy,lecz zniewagę przez uderzenie w twarz wierzchem dłoni.
                            Nie powinniśmy zniżać się do wymiany obelg,nie powinniśmy odpłacać złem za zło.
                            Rzymian 12:17-21
                            "Nikomu nie oddawajcie złem za zło .Starajcie się o to co szlachetne w oczach
                            wszystkich ludzi.Jeśli możliwe ,o ile to od was zależy ,zachowujcie pokój ze
                            wszystkimi ludżmi.Nie mścijcie się sami umiłowani,lecz pozostawcie miejsce
                            srogiemu gniewowi ,napisano przecieżtongue_outomsta jest moja ja odpłacę mówi Jehowa.Ale
                            jeśli twój nieprzyjaciel jest głodny nakarm go,jeśli jest spragniony daj mu coś
                            do picia,bo czyniąc to nagarniesz ognistych węgli na jego głowę.Nie daj się
                            zwyciężyć złu,lecz zło dobrem zwyciężaj".
                            Chyba nie trzeba tu żadnego komentarza.

                          • tessa18 Judasz 08.09.05, 08:14
                            Czy Bóg wykorzystał Judasza do własnych celów?
                            Tak sądzą ludzie ,którzy wierzą w przeznaczenie.Myślą,że Bóg z góry przeznacza
                            jednych na zbawienie,a innych na zatracenie.Jest to pogląd,że wszystko co się
                            dzieje jest wolą Boga.Wszystko jest więc z góry postanowione i nie mamy wpływu na
                            swój los.
                            Nie jest to nauka biblijna.
                            Z II Piotra 3:9 wynika,że nie wszyscy odpowiednio reagują na Bożą
                            cierpliwość.Nie jest wolą Bożą aby nie okazali skruchy.Objawienie 9:20,21
                            Nie wszystko co się dziś dzieje na ziemi jest wolą Bożą.Jeremiasz opisuje zło
                            panujące w Izraelu Jeremiasza 7:23-26.Z pewnością nie było ono wolą Bożą.
                            Marka 3:35
                            "Kto pełni wolę Bożą ten mi jest bratem,siostrą i matką".
                            Gdyby wszystko co ktoś czyni było wolą Bożą wówczas każdy cieszyłby się dobrymi
                            stosunkami z Jezusem.Tymczasem do niektórych ludzi Jezus powiedział:
                            "Ojcem waszym jest diabeł".Jana 8:44
                            Czy Judasz Iskariot był z góry przeznaczony na zdrajcę?
                            W Psalmie 41:10 czytamy :
                            "Nawet przyjaciel mój na którym polegałem i który chleb mój spożywał podstępnie
                            przeciw mnie wystąpił".
                            Dawid w tym wersecie mówi o Achitofelu doradcy Dawida który podstępnie dopuścił
                            się zdrady za namową Diabła.Jehowa kazał to opisać by ujawnić jak działa Diabeł
                            i jak postąpi w przyszłości.Proroczo te słowa spełniły się na Judaszu.On też
                            za namową Diabła powziął zamiar wydania Jezusa.To nie Bóg,ale jego przeciwnik
                            zadziałał i wzbudził w sercu Judasza zamysł wydania Jezusa.
                            Jana 13:2
                            "Toteż w czasie wieczerzy gdy Diabeł już podał do serca Judasza Iskariota syna
                            Szymona,żeby go zdradził...."
                            Judasz widocznie kierował się złymi pobudkami i już od pewnego momentu nie był
                            całkowicie wierny Jezusowi.Jest o nim mowa,że stał się złodziejem i podkradał
                            pieniądze ze wspólnej kasy.
                            Mateusza 15:19 , Jana 12:6


                            • fugaz Re: Judasz 08.09.05, 10:06
                              Nie określaj mnie jako człowieka, który w coś tam wierzy.
                              Mów za siebie i świadcz za siebie.
                              Nie sądź Judasza, chyba że jesteś Bogiem.
                              • tessa18 Re: Judasz 08.09.05, 10:14
                                Bóg sądzi Judasza i swój sąd zapisał w Biblii.Możemy się nauczyc czegoś czytając
                                jak Bóg sądził ludzi.Gdy to wiemy,wiemy też jak nas w przyszłości osądzi.
                                • fugaz Re: Judasz 08.09.05, 10:22
                                  jedno wielkie naduzycie, jedna wielka nadinterpretacja, jeden wielki szwindel.
                                  jak chcesz mówić w imieniu Boga to przedstaw jego pozwolenie, na pismiesmile
                                  a teraz idz sie modlic, by to w co wierzysz nie było prawda - bo jesli Bog
                                  przebacza jak Ty, to juz po Tobie.
                                  Znow EOT, nie masz narzedzi by racjonalnie prowadzic dyskusjesmile
                                  I nie masz potencjalu by to dostrzec, co przykre w sumie.
                  • ned_pap Re: Czy przebaczać? 13.09.05, 20:48
                    Z miłością Boga do człowieka jest trochę inaczej, niż uważasz. Bóg kocha nas
                    miłościa ojcowską - ale nie ślepą. Wszystko na temat boskiej miłości jest
                    powiedziane w przypowieści o synu marnotrawnym. Judasz nie był taki, jak syn z
                    przypowieści, bo nie wrócił do Boga i nie przyznał się do winy. Gdyby tak
                    zrobił, na pewno zostałby zbawiony.
    • tessa18 Re: Czy przebaczać? 08.09.05, 11:53
      Bóg przebacza wszystkim co o to zabiegają.Judasz nie zabiegał o przebaczenie Boże.
      Gdyby zabiegał otrzymałby.
      "Choćby wasze grzechy były jak szkarłat,jak śnieg wybieleją ,choćby czerwone jak
      purpura ,staną się jak wełna.Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni ,dóbr ziemskich
      będziecie zażywać .Ale jeśli się zatniecie w oporze miecz was wytępi".
      Izajasza 1:18,19.
      Nie muszę nic przedstawiać na piśmie.To są słowa Boga.
      • kociak40 Re: Czy przebaczać? 10.09.05, 22:04
        Pani Tesso18, W DzA 1, 17-18 czytamy wypowiedz Piotra o Judaszu, co zacytuję:

        "(Judasz).. bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu.
        Za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadwszy głową na dół,
        pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności"

        Nie jest tu powiedziane, że oddal pieniądze, ani że się powiesił, raczej
        uległ jakiemuś wypadkowi spadając głową w dół (wisielec nie spada głową w dół,
        co raczej wyklucza samobójstwo), z dużej wysokości. Wyraźnie stwierdza się,
        że nabył za te pieniądze pole, a to można zrobić tylko osobiście.
    • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 08.09.05, 23:25
      Tesso, nie wiemy co stało się z Judaszem. To wie tylko Pan Bóg.
      Dramat Judasza polega na tym, że ten człowiek w obliczu własnego grzechu i
      upadku stracił nadzieję. Judasz miał wybór - zdradził i mógł prosić Boga o
      wybaczenie tej zdrady. Nie uwierzył w Boże Miłosierdzie. Popadł w rozpacz.
      Piotr - przeciwnie. Zaparł się Chrystusa trzykrotnie. Ale Mu zaufał a żal i
      skrucha doprowadziły go wprost do Jezusa. Do nowej Nadziei i bezwarunkowego
      zaufania.
      • tessa18 Re: Czy przebaczać? 09.09.05, 07:28
        Widzisz miriam ,warunkiem przebaczenia jest skrucha.Bóg nie da z siebie drwić
        Gdy ktoś całe życie drwi z Boga i nie zamierza się poprawić to czy Bóg będzie
        chciał na siłę zbawić tego człowieka? Dał nam wolną wolę.To my mamy wybrać czy
        chcemy służyć Bogu czy nie.Jaki wybór postawił przed nami Bóg?
        Powtórzonego Prawa 30:19-20.
        "Położyłem przed tobą życie i śmierć".
        Co wybierzemy od nas tylko zależy.
        • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 09.09.05, 09:18
          A skąd wiesz, co dzieje się w sercu i umysle danego, konkretnego czlowieka
          przed śmiecią??? Skąd wiesz, czy nie wyraził skruchy? To tak na początek.

          Pan Bóg nikogo nie zbawia na siłę, ale pamiętaj, że przelał swoją Krew za
          KAŻDEGO człowieka, choćby ten był najgorszym grzesznikiem. Bez wyjątku.

          Znasz pojęcie "pustego piekła"? Poczytaj sobie może o. Hryniewicza i o całej
          wielkiej toczącej się na ten temat dyspucie.
          • tessa18 Re: Czy przebaczać? 12.09.05, 08:05
            Puste piekło,nie wierzę w piekło.Biblia nie uczy,że Bóg męczy ludzi w piekle.
            Ale w Biblii jest podany grzech,który nigdy nie będzie wybaczony.I taki grzech
            popełnił Judasz.Biblia podaje szereg przykładów które dają nam wgląd jak Bóg
            postępuje z grzesznikami,masz rację nawet największe grzechy jest skłonny wybaczyć
            ale nie wszystkie.
            • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 12.09.05, 08:23
              1. Boże Miłosierdzie jest większe od jakiegokolwiek ludzkiego grzechu.

              2. Nie wiemy co się stało z Judaszem. To wie tylko Pan Bóg.

              3. Bóg nikogo nie męczy w piekle. To my sami sobie piekło "fundujemy". Bo
              piekło to brak Milości.
              • tessa18 Re: Czy przebaczać? 13.09.05, 16:32
                Bóg objawia pewne sprawy w Biblii.Na przykład Jezus powiedział o Judaszu ,że
                jest synem zatracenia.Nie jest prawdą,że miłość Boża przymyka oczy na grzechy
                Przeczytaj Galatów 5:19-21. Wyrażnie tam pisze,że ci co takie rzeczy czynią nie
                odziedziczą królestwa.
                • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 13.09.05, 17:10
                  Bóg jest nieskończonym Miłosierdziem. Dawidowi przebaczył jego cudzołóstwo i
                  morderstwo, przebaczył celnikowi, który był zdrajcą i chciwcem, przebaczył
                  bandycie na krzyżu.
                    • kociak40 Re: Czy przebaczać? 14.09.05, 21:16
                      Nie chcę przeszkadzać w tak ciekawej dyskusji, ale mam takie tylko wtrącenie.
                      "czy trzeba tak szczegółowo wnikać?"
                      Czy nie można (chodzi o ST) zrobić tak: tysiące kart ST w jednym zdaniu
                      skupię. - Jest Bóg, wymaga od nas postępowania uznanego za dobre i to w
                      szczegolności w odniesienu do innego bliźniego, spełnimy to, możemy oczekiwać
                      po śmierci nadrody -. Odłożyć ST na półkę i niech sobie tam stoi.
                      • tessa18 Re: Czy przebaczać? 17.09.05, 16:34
                        I tak rzeczywiście jest ST stoi.Porasta kurzem,a my nie wiemy nic,kim jest Bóg ,
                        kim jest Jezus,po co żyjemy,jaki będzie finał całej sprawy.
                        Gdy czytamy książkę to czytamy ją całą od początku do końca.
                        Gdy dostaniemy od kogoś list z ważnymi wiadomościami też czytamy cały list.
                        Biblia jest najważniejszym listem od kochającego Ojca do dzieci.Zawiera bardzo
                        istotne treści:kim jest Bóg ,po co żyjemy, dlaczego na świecie jest tyle zła,czy
                        to się kiedyś skończy,czy możemy spodziewać się lepszej przyszłości,jakie jest
                        zamierzenie Boga w stosunku do ludzi i naszej planety.
                        Skoro Biblia zawiera tak istotne wiadomości,to warto ją czytać.Nie zawsze
                        wszystko od razu zrozumiemy,lecz w miarę upływu czasu nasza wiedza będzie
                        wzrastać.Nie będziemy wtedy jak małe dzieci ,lub jak fala morska miotana tu i
                        tam przez oszustwo błędu,lecz nasza wiara będzie mocna zbudowana na skale nie na
                        piasku.
                    • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 14.09.05, 21:39
                      A czy ofiara Chrystusa była warunkowa? Ograniczona do wybranych osób,
                      ograniczona w czasie czy miejscu???

                      Zacytuję fragment pewnej opowiastki z Opoki, a konkretne jej puentę:
                      "Bóg wie że kiedy wyrwiemy się z Jego ramion wcześniej czy później znów
                      upadniemy poprzez grzech ale dał nam wolną wolę. Nie chciał, byśmy byli Jego
                      niewolnikami, dlatego dał nam wolność, choć wiedział, że przez to będzie
                      cierpiał. Każdy nasz grzech zadaje Bogu ból. Kiedy przychodzimy by w
                      sakramencie spowiedzi św. pojednać się z nim On nie krzyczy nie gniewa się na
                      nas, ale bierze nas w ramiona i przytula bardzo mocno. Nie przejmuje się brudem
                      naszego serca tym, że może On od nas się zabrudzić, bo tak bardzo cieszy się z
                      naszego powrotu. Co zadziwiające niezależnie od tego jak bardzo brudne są nasze
                      dusze Bóg tuląc nas do siebie nawet się nie zakurzy, ale nasze serca stają się
                      znów czyste. Czasem nasz upadek z powodu grzechu jest tak wielki, że nie
                      potrafimy sami wrócić, wydaje nam się, że czegoś takiego Bóg nam nie przebaczy.
                      Ale On tylko czeka abyś zawołał a przybiegnie by cię przytulić, by na twojej
                      twarzy znów mógł zagościć uśmiech. Powiedział przecież: "Choćby grzechy wasze
                      były jak szkarłat jak śnieg wybieleją, choćby były jak purpura staną się jak
                      wełna." (Iz 1,18)"

                      To samo mówi Św. Jan (1J): "krew Chrystusa (...) oczyszcza nas od wszelkiego
                      grzechu"
                      • tessa18 Re: Czy przebaczać? 17.09.05, 16:40
                        To samo pisałam wcześniej,być może tego nie czytałaś .Oczywiście ,że Bóg wybacza
                        każdy grzech,tylko my musimy zrobić pierwszy krok w jego kierunku.
                        "Zbliżcie się do Boga on zbliży się do was".
                        Jest to warunek to my musimy zdobyć się na powrót do Ojca.Musi to byc też
                        szczera skrucha.A spowiedż nie jest warunkiem tej szczerej skruchy.Wprost
                        przeciwnie spowiedż zachęca do dalszego grzeszenia.Zazwyczaj powraca się do
                        konfesjonału z tymi samymi grzechami.Czy nie tak?
                        • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 17.09.05, 20:03
                          Co ty wypisujesz? To szczera skrucha jest WARUNKIEM spowiedzi. Bez skruchy - po
                          cóż spowiedź? To nie jest jakiś magiczny hoskus pokus, czy pralnia.
                          Nie, spowiedź nie zachęca do dalszego grzeszenia. Jednym bowiem z
                          fundamentalnych warunków dobrej owocnej spowiedzi jest POSTANOWIENIE POPRAWY.
                          Oprócz żalu za popełnione grzechy, szczerego ich wyznania, zadośćuczynienia za
                          poczynione zło.

                          Nikt nie jest bezgrzeszny. Jesli nawet wracamy z tymi samymi grzechami, no
                          cóż... To zupełnie ludzkie. Rzecz tylko w tym, że ma nas to zachęcać do pracy
                          nad sobą, do powierzania swoich słabości i ułomności Panu Bogu, aby nas uleczył
                          swoją Łaską. Jak każdy z tego indywidualnie korzysta to "insza inność". Nie
                          mnie o tym sądzić i oceniać.
                          • tessa18 Re: Czy przebaczać? 18.09.05, 09:04
                            Szczera skrucha jest wtedy gdy porzucamy dawne grzechy.W przeciwnym razie jest
                            to obłuda,puste słowa bez pokrycia.To kpienie z Boga mówienie mu bardzo szczerze
                            żałuję i obiecuję się poprawić,a gdy wyjdzie się z kościoła zapomina się o tym i
                            grzeszy się dalej.
                            Wiadomo,że jesteśmy niedoskonali,ale musimy nad tym pracować.Poza tym spowiedż
                            to wymysł księży aby mieć władzę nad ludżmi.Bóg tego nie wymaga.Poza tym kościół
                            naucza że wszystkie grzechy mogą być odpuszczone .
                            "Kościół zawsze nauczał,że każdy grzech bezwzględu na to,jak jest ciężki może być
                            odpuszczony".The Catholic Encyklopedia R.C.Broderick
                            Natomiast Biblia mówi o grzechu który nigdy nie może być odpuszczony.
                            "Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to
                            już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzech" Hebrajczyków 10:26
                            "Kto by jednak zblużnił przeciw Duchowi Świętemu,nigdy nie otrzyma
                            odpuszczenia,lecz winien jest grzechu wiecznego".Marka 3:29
                            Jak zatem ksiądz ,który nie zna serca ludzi może poznać kto popełnia grzech
                            przeciw Duchowi Świętemu?
                            Nie ma takiej możliwości.Grzechy odpuszczasam Bóg a nie człowiek.I do Boga
                            powinno się zwracać o odpuszczenie grzechów a nie do człowieka.
                            • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 18.09.05, 13:37
                              Szczera skrucha jest wtedy gdy porzucamy dawne grzechy.W przeciwnym razie jest
                              > to obłuda,puste słowa bez pokrycia.To kpienie z Boga mówienie mu bardzo
                              szczerze żałuję i obiecuję się poprawić,a gdy wyjdzie się z kościoła zapomina
                              się o tym i grzeszy się dalej.

                              Gdyby tak było Tesso, to na Ziemi chodziłyby miliony świętych, a tak nie jest,
                              bo człowiek niestety jest kruchy i ułomny. Może szczerze z głębi serca żałować,
                              starać się żyć dobrze ale przychodzi kolejny upadek. Trzeba się wtedy umieć
                              podnieść z kolan, na tym to polega. To nie jest kpienie z Boga. Znasz zapewne
                              historię syna marnotrawnego? Każdy z ans jest takim synem,i jedyne co możemy
                              zrobić to nieustannie zwaracac się do Ojca o przebaczenie. Dlaczego twierdzisz,
                              że jak ktoś wyjdzie z kościoła to zapomina i grzeszy dalej? tesso, to jest
                              bardzo, bardzo nieucicwe i krzywdzące. Nikt nie dał Ci prawa do stawiania
                              takich "ocen".

                              > Wiadomo,że jesteśmy niedoskonali,ale musimy nad tym pracować.Poza tym spowiedż
                              > to wymysł księży aby mieć władzę nad ludżmi.Bóg tego nie wymaga.Poza tym
                              kościół naucza że wszystkie grzechy mogą być odpuszczone .

                              Nie, Kosciół katolicki zna jak najbardziej pojęcie grzechu przeciw Duchomi
                              Świętemu. Możesz nawet sobie sprawdzić w Katechizmie. Zasadniczo jednak, IMHO,
                              taki grzech - czy rzeczywiście można popełnić?


                              > "Kościół zawsze nauczał,że każdy grzech bezwzględu na to,jak jest ciężki może
                              być odpuszczony".The Catholic Encyklopedia R.C.Broderick

                              www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=92538&t=92538
                              www.mateusz.pl/pow/011206.htm
                              > Natomiast Biblia mówi o grzechu który nigdy nie może być odpuszczony.
                              > "Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to
                              > już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzech" Hebrajczyków 10:26
                              > "Kto by jednak zblużnił przeciw Duchowi Świętemu,nigdy nie otrzyma
                              > odpuszczenia,lecz winien jest grzechu wiecznego".Marka 3:29

                              > Jak zatem ksiądz ,który nie zna serca ludzi może poznać kto popełnia grzech
                              > przeciw Duchowi Świętemu?

                              Przeczytaj uważnie zawartość linków które Ci podałam.

                              Zasadnicza sprawa, kapłan nie odmawia pojednania NIKOMU, kto o nie SZCZERZE
                              prosi. Właśnie dlatego, że działa w zaufaniu do człowieka, ufając, że serce
                              tego konkretnego czlowieka jest naprawdę zwrócone ku Panu Bogu.

                              Jeśli ktoś przystępuje do sakramentu pojedniania bez żalu, postanowienia
                              przemiany serca, to taka spowiedź po prostu jest nieważna. Jeśli zresztą kapłan
                              zauważy coś takiego (a zdarza się) to może odmówić udzielenia rozgrzeszenia.
                              Ale to nie jest przecież problem kapłana tylko tego konkretnego penitenta.
                              Podobnie jest z zatajeniem win.

                              > Nie ma takiej możliwości.Grzechy odpuszczasam Bóg a nie człowiek.I do Boga
                              > powinno się zwracać o odpuszczenie grzechów a nie do człowieka.

                              I tak też jest. Nie inaczej.
                              • tessa18 Re: Czy przebaczać? 18.09.05, 17:10
                                Miriam. Każdy z nas jest grzeszny nie ma takiego co by nie grzeszył.Jest jednak
                                różnica
                                między trwaniem w grzechu a popełnianiem grzechów wynikających z niewiedzy lub
                                niedoskonałości.Jeśli ty idziesz do spowiedzi i obiecujesz Bogu poprawę a nie
                                dotrzymujesz słowa,to lepiej dla ciebie by nie było składać żadnych obietnic.
                                Bo są to obietnice bez pokrycia.Jak Bóg na to patrzy? Kaznodziei 5:4
                                "Ilekroć złożysz ślub Bogu nie ociągaj się ze spełnieniem go ...co ślubujesz
                                spełnij".
                                Czy oświadczenie Bogu przed spowiedzią,że bardzo żałujesz za grzech i obiecujesz
                                się poprawić nie jest takim ślubem? Jaka jest głębia twej skruchy gdy w
                                następnej spowiedzi wymawiasz ten sam grzech?
                                Nie znaczy to żeby po ziemi chodzili sami święci,ale by życie wśród ludzi było
                                bezpieczne.By matka bez obaw o swe dziecko ,że nikt go nie skrzywdzi,że nikt nie
                                ukradnie ci samochodu,że bezpiecznie w nocy przejdziesz sama ulicą.Wiesz że tak
                                nie jest a w Polsce jest przeszło 90% katolików.
                                Nie mówię o tobie,bo być może ty jesteś inna.Mówię ogólnie o tej religii.
                                Dalej twierdzę,że ksiądz nie jest w stanie stwierdzić czy ktoś okazuje szczerą
                                skruchę.Ponadto wyczytałam,że przeciwstawianie się Duchowi Świętemu to także
                                brak zaufania do Słowa które pod natchnieniem tego ducha zostało spisane.
                                Jeśli ktoś bardziej wierzy naukom ludzkim niż Biblii to czy nie grzeszy przeciw
                                duchowi świętemu? A te nauki o grzechu śmiertelnym które wyczytałam nie są
                                zawarte w Biblii.
                                Może sie tak zdarzyć,że ktoś popełnia grzech przeciw duchowi ,idzie się
                                wyspowiadać i ksiądz mu udziela rozgrzeszenia.Ponieważ nie wie co ten człowiek
                                ma w sercu.Serce ludzkie zna tylko Bóg i tylko on ma moc odpuścić grzechy.
                                Zgadzasz się z tym.To dlaczego szukasz pośrednictwa u księdza?
                                W I Jana pisze:
                                "Dziateczki moje piszę to do was żebyście nie popełniły grzechu.A gdyby jednak
                                ktoś popełnił grzech,to mamy wspomożyciela u Ojca:Jezusa Chrystusa prawego.I on
                                jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy,ale nie tylko za nasze lecz także
                                całego świata".
                                Tym jedynym pośrednikiem jest Jezus ,nie ksiądz.
                                "Albowiem jeden jest Bóg jeden też pośrednik między Bogiem a ludżmi człowiek
                                Chrystus Jezus". I Tymoteusza 2:5
                                Żadnych innych pośredników Bóg nie wyznaczył w sprawie wyznawania grzechów.
                                • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 18.09.05, 23:18
                                  Każdy z nas jest grzeszny nie ma takiego co by nie grzeszył.Jest jednak
                                  różnica między trwaniem w grzechu a popełnianiem grzechów wynikających z
                                  niewiedzy lub niedoskonałości.

                                  Nie, moja droga. Bowiem każda wina może zostać odpuszczona. Także i wtedy
                                  kiedy człowiek grzeszy, że tak to nazwę "z premedytacją". Bóg jest większy od
                                  od naszych upadków, słabości i grzechu.
                                  Pamiętasz pytanie Piotra i odpowiedź Jezusa ile razy należy wybaczać? 77 to
                                  tyle co nieskończoność. Czy sądzisz że Bóg wobec nas będzie postępowac inaczej,
                                  niż tak jak nakazuje nam postępowac wobec innych ludzi?

                                  Jeśli ty idziesz do spowiedzi i obiecujesz Bogu poprawę a nie
                                  > dotrzymujesz słowa,to lepiej dla ciebie by nie było składać żadnych obietnic.
                                  > Bo są to obietnice bez pokrycia.Jak Bóg na to patrzy? Kaznodziei 5:4
                                  > "Ilekroć złożysz ślub Bogu nie ociągaj się ze spełnieniem go ...co ślubujesz
                                  > spełnij".

                                  I staram się Tesso, każdy się stara. Tyle, e jesteśmy tylko ludźmi i czasem
                                  upadamy.

                                  > Czy oświadczenie Bogu przed spowiedzią,że bardzo żałujesz za grzech i
                                  obiecujesz się poprawić nie jest takim ślubem? Jaka jest głębia twej skruchy
                                  gdy w następnej spowiedzi wymawiasz ten sam grzech?

                                  Nie wiem czy jest ślubem czy nie. Spowiedź jest przyznaniem się do słabości, do
                                  własnych ograniczeń i prośbą o uleczenie przez Tego, który leczy wszystkie
                                  rany. Aby przemieniał serce i pomagał stawać się lepszym. Mogę byc tylko
                                  marnotrawnym synem, nic więcej.

                                  Moja skrucha? Zawsze nie dość mocna, nie dość głęboka... Nie wobec ogromu
                                  Bożego Miłosierdzia i tej Miłości jaką obdarza co dnia.

                                  > Nie znaczy to żeby po ziemi chodzili sami święci,ale by życie wśród ludzi było
                                  > bezpieczne.By matka bez obaw o swe dziecko ,że nikt go nie skrzywdzi,że nikt
                                  nie ukradnie ci samochodu,że bezpiecznie w nocy przejdziesz sama ulicą.Wiesz
                                  że tak nie jest a w Polsce jest przeszło 90% katolików.

                                  Tesso, nie sięgaj po "argumenty" statsytyczne, bo sama wiesz, żę niewiele ma to
                                  wspólnego z rzeczywistością. Statystyki mówią o "ochrzczonych" a pomiędzy
                                  ochrzczeniem a byciem katolikiem na codzień jest zzasadnicza różnica.

                                  > Nie mówię o tobie,bo być może ty jesteś inna.Mówię ogólnie o tej religii.

                                  Nie moja droga. Nie możesz mówić ogólnie. Bo każde uogólnienie niesie w sobie
                                  ryzyko, ża Twoja generalizacja będzie dla kogoś krzywdząca. Śmiem twierdzić że
                                  dla ogromnej większoći zwykłych dobrzych porządnych ludzi.

                                  > Dalej twierdzę,że ksiądz nie jest w stanie stwierdzić czy ktoś okazuje szczerą
                                  > skruchę.

                                  A ja twierdzę że potrafi. No i???

                                  Ponadto wyczytałam,że przeciwstawianie się Duchowi Świętemu to także
                                  > brak zaufania do Słowa które pod natchnieniem tego ducha zostało spisane.
                                  > Jeśli ktoś bardziej wierzy naukom ludzkim niż Biblii to czy nie grzeszy
                                  przeciw duchowi świętemu? A te nauki o grzechu śmiertelnym które wyczytałam
                                  nie są zawarte w Biblii.

                                  ???? Jakim naukom ludzkim, o czym ty mówisz?

                                  > Może sie tak zdarzyć,że ktoś popełnia grzech przeciw duchowi ,idzie się
                                  > wyspowiadać i ksiądz mu udziela rozgrzeszenia.Ponieważ nie wie co ten człowiek
                                  > ma w sercu.Serce ludzkie zna tylko Bóg i tylko on ma moc odpuścić grzechy.

                                  Nie mnie o tym sądzić. W Sakramiecie pojedniania człowiek staje oko w oko z
                                  Panem Bogiem. Ja wierzę głęboko, w to, że Duch Św. działa wtedy szczególnie
                                  mocno i że otwiera ludzkie serca.

                                  > Zgadzasz się z tym.To dlaczego szukasz pośrednictwa u księdza?

                                  Ponieważ tak nauczył Jezus. Ponieważ wtedy z Jezusem spotykam sie tak bardzo,
                                  bardzo blisko.

                                  > W I Jana pisze:
                                  > "Dziateczki moje piszę to do was żebyście nie popełniły grzechu.A gdyby jednak
                                  > ktoś popełnił grzech,to mamy wspomożyciela u Ojca:Jezusa Chrystusa prawego.I
                                  on > jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy,ale nie tylko za nasze lecz także
                                  > całego świata".
                                  > Tym jedynym pośrednikiem jest Jezus ,nie ksiądz.

                                  Vide Św Jan 20,19. Jezus wiedział chyba co mówi?

                                  > "Albowiem jeden jest Bóg jeden też pośrednik między Bogiem a ludżmi człowiek
                                  > Chrystus Jezus". I Tymoteusza 2:5
                                  > Żadnych innych pośredników Bóg nie wyznaczył w sprawie wyznawania grzechów.

                                  Czyżby?
                                  • tessa18 Re: Czy przebaczać? 19.09.05, 13:54
                                    Twoja filozofia zakłada,że mamy grzeszyć a i tak Bóg nam odpuści.Jak zatem
                                    rozumiesz słowa z I Jana 3:9
                                    "Nikt kto się narodził z Boga nie trwa w grzechu ponieważ jego nasienie
                                    pozostaje w takim i nie może on trwać w grzechu gdyż się narodził z Boga".
                                    Dalej Jan pisze po czym rozpoznać dzieci Boże.
                                    A wcześniej są takie słowa:
                                    "Kto trwa w grzechu trwa także w bezprawiu,toteż grzech jest bezprawiem" ..nikt
                                    kto pozostał w jedności z nim nie trwa w grzechu..."
                                    Przemyśl te słowa.
                                    Nauki kościoła są naukami ludzkimi.
                                    • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 19.09.05, 14:42
                                      Nie Tesso, wręcz przeciwnie. Gdyby było tak, jak piszesz pierwsza popełniłabym
                                      grzech przeciwko Duchowi Św.
                                      Natomiast wiem, że Bóg mnie nie przekreśla nawet jeśli upadnę. Pomimo wysiłków
                                      i starań. Bo moje wysiłki i starania świadczą o tym, że nie tkwię w grzechu jak
                                      byłaś to łaskawa okreslić. Bóg o tym wie. Bóg to nie jest bezduszny Buchalter,
                                      który rachuje nasze przeiwnienia i "rozlicza" nas z tego. Bóg to Ojciec, to
                                      Miłość. Jeśli zatem zdarzy się upadek, wiem, że mogę i powinnam prosić Pana
                                      Boga o wybaczenie. Wyciągnąć rękę, żeby pomógł mi sie podnieść.
                                      • tessa18 Re: Czy przebaczać? 19.09.05, 15:03
                                        Oczywiście że Bóg jest miłością,ale Bóg jest też sprawiedliwy.Czy uważasz że
                                        będzie bez końca patrzył na nasze bezowocne starania? To łatwe usprawiedliwienie
                                        własnych błędów jestem słaby, nie mam siły,nie mogę nic zrobić,Bóg i tak mi
                                        wybaczy bo się staram.Czy taki jest Bóg?Same starania nie wystarczą.Potrzebne są
                                        czyny świadczące o skrusze."Wiara bez uczynków jest martwa". Jakuba 2:26
                                        "Jednakże stańcie się wykonawcami słowa a nie tylko słuchaczami zwodzącymi
                                        samych siebie". Jakuba 1:22
                                        Kiedy Bóg wybacza?
                                        Czy tylko gdy się staramy czy wtedy gdy zawracamy ze złej drogi i nie popełniamy
                                        dawnych błędów?
                                        Przeczytaj uważnie Izajasza 1:12-20
                                        Jest tam mowa o wybaczeniu tylko wtedy gdy "oczyszczą się,przestaną robić zło".
                                        • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 19.09.05, 15:44
                                          Św. Paweł pisze:
                                          "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę i to nie z was, bo jest darem
                                          bożym; nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił".
                                          Bóg to Dobro, Miłosierdzie, Łaska, a nie buchalter. Bóg tak bardzo nas ukochał
                                          że oddał Swoje życie na krzyżu. Za nasze teraźniejsze, przeszłe i przyszłe
                                          słabości, nieiwerności i upadki.
                                          • tessa18 Re: Czy przebaczać? 20.09.05, 18:50
                                            Czy zatem Paweł przeczy Jakubowi?
                                            Paweł pisze:Efezjan 2:8,9
                                            "Zbawieni jesteście przez wiarę /../nie z uczynków".
                                            Jakub zaś pisze 2:26:
                                            "Jak ciało bez ducha jest martwe,tak i wiara bez uczynków jest martwe".
                                            Rozważ kontekst tych dwóch wypowiedzi.Co nas więc zbawia wiara czy uczynki,a
                                            może wiara poparta uczynkami?
                                                • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 23.09.05, 23:13
                                                  Tesso, jeszcze raz sugeruję najpierw troszkę poczytać, niekoniecznie te Wasze
                                                  bryki i publikacje. A potem porozmawiamy. Ja nie będę przerzucać się cytatami.
                                                  Ja jedynie wierzę, że Miłość i piekło wykluczają się.
                                                  • miriam_73 Re: Czy przebaczać? 24.09.05, 23:35
                                                    Jezus mówi także:
                                                    „Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by
                                                    świat został przez Niego zbawiony”
                                                    „A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę.
                                                    Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić”.
                                                    „A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę WSZYSTKICH do siebie».
                                                    (Panas helkysi pros emauton). Przeczytaj też list do Rzymian, Roz. 8 od wersu
                                                    32.

                                                    Poza tym, u Boga jest wszystko możliwe, On jeden decyduje o wszystkim. Czy
                                                    sądzisz, że Ten, który z szaleńczej i nieograniczonej miłości do KAŻDEGO
                                                    człowieka oddał swoje Zycie, przelał swoją krew, będzie ograniczony wobec nas
                                                    po naszej śmierci?
                                                    Św. Pawel pisze: Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i
                                                    gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował,
                                                    aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie
                                                    pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że
                                                    wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko
                                                    poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie
                                                    poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

                                                    Bóg jest większy od naszego rozumu, ludzkiego poczucia „sprawiedliwości”,
                                                    naszej ludzkiej nadziei. Maior Deus corde nostro. Przestańmy przyprawiać mu
                                                    ludzką gębę.
    • grgkh Re: Czy przebaczać? 18.09.05, 10:32
      Oczywiście, że tak.
      Bez przebaczania nie moglibyśmy istnieć w sieci relacji międzyludzkich.

      Czym jest przebaczenie?
      Chyba przede wszystkim nadzieją, że nie powtórzy się działanie, które odebraliśmy jako niekorzystne wobec nas. Dlatego zaistnienie skruchy, prawdziwej lub udawanej, pomaga w przebaczaniu zacierając ocenę śladu zdarzenia, zmniejszając jego wagę wpływającą na nasze emocje w stosunku do sprawcy.

      Istotne jest jeszcze i to, że negatywna ocena zdarzenia, to w przyszłości okazja do represji, i mogłyby one one być coraz większe. Eskalacja prowadzi do wzajemnego wyniszczania się, staje się niekorzystna dla obu stron. Przebaczenie leży więc w "interesie" samoobrony przed takim rozwojem sytuacji.

      A jak jest ze zbrodniarzem?
      Jeśli uda się mu przekonać nas, że czynił coś "pod przymusem sytuacji", "w obronie własnej", to jest nadzieja, że nie powtórzy swojego działania. Jest to forma przebaczania. Jeśli natomiast z analizy zdarzenia wynika, iż uczynił tak z własnej woli, przekroczył granicę, poza którą może być nadal groźny, "powtarzalny", to społeczny system prawno-represyjny, "w imieniu" nas wszystkich dopuszcza karanie. Kara jest odwetem mającym oduczyć sprawcę, wychować go, a w ostateczności nawet całkowicie wyeliminować jako zagrożenie, aż do zabicia go. Przebaczenia nie ma.
      Kara jest również sygnałem, przypomnieniem dla wszystkich innych, że naruszona została granica obowiązującej normy zachowania.


      • tessa18 Re: Czy przebaczać? 18.09.05, 17:17
        Zgadzam się z tobą.Sposób w jaki ludzie przebaczają ludziom jednak się różni od
        tago jak Bóg przebacza.My możemy w sercu komuś przebaczyc jakąś winę.Wtedy
        czujemy się lepiej i zachowujemy dobre stosunki z innymi.Ale ponieważ jesteśmy
        niedoskonali,trudno czasem nam zapomnieć krzywdy jaką ktoś nam wyrządził.Możemy
        mimo woli wypomnieć ją komuś.Choć w głębi serca przebaczyliśmy.
        Inaczej przebacza Bóg.On zapomina nasze grzechy.
        "Bo będę miłosierny wobec ich nieprawych uczynków a ich grzechów na pewno nie
        przywołam na pamięć". Hebrajczyków 8:12
        Gdy staramy się w tym naśladowac Boga to też nie wypominamy komuś dawnych
        grzechów wobec nas.Staramy się je zapomnieć.
        • jan_stereo Re: Czy przebaczać? 23.09.05, 17:33
          Tak powaznie,to gadanie ze Bog przebacza jest głupie,poniewaz Bog z natury sie
          nie gniewa,jest to cecha czysto ludzka i swiadczy o słabosci/niedoskonałosci.
          Bóg wiec nie wybacza,on sie tez nie obraza,jak rowniez nie kocha, itd.
          • ghost25 Re: Czy przebaczać? 23.09.05, 17:39
            jan_stereo napisał:

            > Tak powaznie,to gadanie ze Bog przebacza jest głupie,poniewaz Bog z natury sie
            > nie gniewa,jest to cecha czysto ludzka i swiadczy o słabosci/niedoskonałosci.
            > Bóg wiec nie wybacza,on sie tez nie obraza,jak rowniez nie kocha, itd.

            Jeżeli chodzi o mnie to zgoda!Dodam,że po prostu boga nie ma!
          • tessa18 Re: Czy przebaczać? 23.09.05, 18:50
            Bóg się nie gniewa? Skąd to wiesz? Jest nieskory do gniewu,lecz jest mowa o
            dniu jego gniewu.
            Psalm 103:8
            "Jehowa jest miłosierny i łaskawy nieskory do gniewu i obfitujący w lojalną
            życzliwość".
            Nie oznacza to że nigdy się nie gniewa,wprawdzie nie unosi się gniewem jak
            niedoskonały człowiek bez powodu.Jednak w Sofoniasza 2:2 czytamy,że jednak może
            się gniewać,gdy ma uzasadnione powody.
            "zanim na was przyjdzie dzień gniewu Jehowy szukajcie Jehowy wszyscy potulni
            ziemi ...."
            • jan_stereo Re: Czy przebaczać? 23.09.05, 19:16
              Jak Bóg moze sie gniewac,jesli moze znaczy to ze rzadza nim emocje i wystepuje u
              niego brak zrozumienia człowieka( czyli tego co stworzył), a to swiadczy o
              niedoskonałosci,ale powiedzmy ze nie jest doskonały,to i tak nie wypada.
              Nie jestesmy mu równi, z tego samego powodu człowiek nie powinien sie gniewac na
              małpy ze nie spelniaja naszych przykazan (gdyby takie były).
                  • ghost25 Re: Czy przebaczać? 24.09.05, 09:14
                    jan_stereo napisał:

                    > Czy ble ble ble to wyraz Twego niezaleznego intelektu ?
                    > Jak dla mnie to wierzacy czy ateista to to samo nie myslace scierwo.


                    Właśnie dałeś dowód twojego niezależnego intelektu,nazywając czyjeś
                    poglądy czy konkretne jednostki jako ścierwo.Nie warto wdawać się
                    z tobą w polemikę.
                    • luty10 Re: Czy przebaczać? 24.09.05, 16:23
                      ghost25 napisał:

                      > jan_stereo napisał:
                      >
                      > > Czy ble ble ble to wyraz Twego niezaleznego intelektu ?
                      > > Jak dla mnie to wierzacy czy ateista to to samo nie myslace scierwo.
                      >
                      >
                      > Właśnie dałeś dowód twojego niezależnego intelektu,nazywając czyjeś
                      > poglądy czy konkretne jednostki jako ścierwo.Nie warto wdawać się
                      > z tobą w polemikę.
                      >
                      ale ble ble ble, to tez nie polemika...
    • szczery80 Znasz Lubelską legendę o czarciej łapie ??? 19.09.05, 14:15
      W 1638 roku odbywała się rozprawa pewnej wdowy i bogatego magnata. Chodziło o
      spadek. Jednak na sali byli przekupni sędziowie. Proces wygrał magnat, a
      kobieta pokazując na krucyfiks krzykneła:"Gdyby diabli sądzili wydaliby
      sprawiedliwszy wyrok!".
      O północy pojawiły się jednak dziwne postacie w mrocznych kapturach. Przerażony
      pisarz zauważył rogi, które wystawały spod peleryn... Te dziwne postaci
      rozpoczeły rozprawę od nowa i udowodniły, że rację ma kobieta.
      Następnego dnia pisarz ujrzał na stole sądowym... wypaloną dłoń.
      Co ma legenda do Twojego tekstu ? Bardzo dużo - w dzisiejszych czasach to już
      chyba diabły są sprawiedliwsze...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka