Dodaj do ulubionych

Rotorua i okolice

    • pierwsza fota beatrix to na 100% zdjęcie z pokazu w Wakarewarewa w Rotorua.
      Dorzucam więc sam początek pokazu - czyli wyjście maorysów i powitanie przed
      domem spotkań.

      Natomiast kolejne zdjecie (a obiecuję ze podrzucę po weekendzie kilka lepszych!
      dziewczyny przygotować się!) prezentuje Maorysa takiego jakim byc powinien.
      Pokaz miał miejsce w mniej popularnej, ale dużo dużo ciekawszej wiosce - Maori
      Mitae. Jest to miejsce, gdize kawał ziemi z fragmentem prawdziwego lasu
      deszzcowego pozostał w rękach Maori, można popatrzeć na silver fern i glow worms
      w naturalnym otoczeniu, gdzie faktycznie prawdziwa rodzina z Maoryskiego
      plemienia (czy tak mozna powiedzieć?) pokazuje wszystko tak jak było na prawdę,
      z prawdziwymi ubiorami (spódniczki słomkowe z Rotorua to tylko dla turystów są,
      o czym przewodnicy sami mówią bez ogródek) , tatuażami, tańcami itp itd.
      • czyli obiecane fotki z pokazu w Mitae na którym byliśmy.

        Po pokazie cała rodzina dołaczyła do nas na hangi wiec mogliśmy ich o wiele
        rzeczy podpytać. opowiadali o tatuażach - bo pierwsze co się rzuca w oczy to
        tatuaże, szczególnie te na twarzach. Opowiadaja one historie rodu, plus samego
        człoweika . Wojownik za jakieś wygrane walki mógł "dorysowac" znaki pokazujące z
        kim walczył, że np. walczył jak lew czy był sprytny jak pantera. Kobiety nosiły
        "bródki" tatuaże wokół ust ibrody, to odzwierciedlenie sowy, madrej i
        czuwajacej. Im "przysługiwał" tylko ten jeden tatuaż.

        Oczywiście tatuaże tych ludzi nie były permanentne, natomiast malowali je
        zgodnie z tradycją przed każdym pokazem czasem pomalowanie jednego człowieka
        zajmowało nawet do 3-4 godzin!

        W Mitae mogliśmy nie tylko zobaczyć kilka najsłynniejszych tańcy, ale tez i
        mniej popularnych a waznych dla Maorysów, co również jest ciekawe - każdy tribe
        ma własną inną Hake! grali na przeróżnych również tradycyjnych instrumentach,
        pokazywali tradycyjne sztuki walki i narzędzia.

        musze przyznać ze było to niesamowite przeżycie, i ten pokaz w Wakarewarewa nie
        sięgał mu "do pięt."
        • tatuaże i stroje dziewczyn
          • zwróćcie uwagę na stroje - szczególnie męskie, jak bardzo sie różnią od tych z
            pokazu w Wakarewarewa, nie powiem panowi bardzo mi się podobali :D
            • i oczywiście przerażajacy wojownicy :
                • I JA JEDNAK WOLę ZDECYDOWANIE TYCH PANóW :-d
    • zdjątka z jednego z bardziej nietkniętych obszarów termalnych dostepnych dla
      turystów, za darmo, bez kolorowych leafletów, bez biletu wstępu. jedynie tu i
      tam jakaś barierka lub mostek z drewna zrobiony, co by jakiś turysta sie w
      gorących błotach nie wykapał ...

      pierwsze foto za dnia, drugie tuż po zachodzie słońca (niestety Moon Craters są
      w jakby "leju" i słonko "spadło" za horyzont zanim zdązyłam aparat wyciągnać... )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka