altair150
22.10.10, 12:20
Jak co roku o tej porze Spółdzielnia Mieszkaniowa przesyła rozliczenia ogrzewania (podzielniki elektroniczne)za ubiegły rok. I co roku skacze mi ciśnienie jak w nie zaglądam.
Rok temu - prawie 400 zł do zapłaty
W tym roku - prawie 600 zł do zapłaty
W poprzednich latach rozmawiałem z przedstawicielami firmy obsługującej odczyty z podzielników ciepła i dokonującej stosownych wyliczeń. Robiłam wszystko wg ich rad, aby jak najefektywniej "zarządzać ciepłem" w moim mieszkaniu:
- nigdy nie zakręcałam termostatu na pozycję 0;
- zniejszałam temeraturę grzania przy wychodzeniu z domu na dłuższy czas;
- wietrzyłam mieszkanie krótko, ale intensywnie,
- mam szczelne plastikowe okna,
- w mieszkaniu mam max 21 stC, a na noc zmniejszam tak do 20-19 stC.(czyli żadna rewelacja).
Mimo to, co roku do zapłaty fortuna. Mam mieszkanie 62 m2 na 4 piętrze w bloku. W czynszu do października płaciłam za centralne ogrzewanie 220 zł, a teraz od listopada będę płacić 290 zł !!!
Ciekawostka jest taka, że jak rozmawiałam z ludźmi, którzy nie mają podzielników, to u nich są prawie zawsze nadpłaty (a grzeją na maxa bo nie muszą oszczędzać).
I teraz moja prośba.
Prosze o informacje jak wygląda sprawa rozliczenia za ogrzewanie centralne u Państwa. Czy są bloki/mieszkania, które nie mają podzielników. Jak są rozliczane? Ile za centralne w czynszu? czy są nadpłaty czy niedopłaty? CZy i w jaki sposób można zrezygnować z podzielników ciepła? Będę wdzięczna za każdy rodzaj informacji dotyczącej rozliczania za CO. Czy są PAństwo z podzielników zadowoleni, czy nie. itp. CZy wogóle Państwa grzeją w swoich mieszkanaich, czy bazuja na grzejących sąsiadach?Chcę tą sprawę ruszyc szerzej, ale potrzebuję Waszej pomocy!